Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Rower - 2019


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
301 odpowiedzi w tym temacie

#41 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 07 październik 2018 - 17:10

I to z całkiem niezłą średnią... Brawo Witek! :)

Gdyby nie silne porywy wiatru byłaby jeszcze lepsza. Na pierwszy raz założyłem sobie by przejechać setkę w 3,5h i zabrakło 10 sekund, by cel treningowy został osiągnięty w 100%.

I jeszcze taka ciekawostka, po treningu waga spadła o 2,8 kg. Natomiast w trakcie jazdy wypiłem 0,5 litra wody, czyli łącznie wyparowało 3,3 litra potu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#42 adamski10

adamski10

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 416 postów
  • Na forum od: 02.2009
212

Napisano 07 październik 2018 - 20:36

  W moich okolicach takie przewyższenie na 100km jest nie osiągalne,na 40km trzeba zrobić z 700m,a czasem na 25km robi się 1000m ,specyfika górskiego terenu ;)

Mało pijesz,na wczorajszym wyścigu ok. 50minut wypiłem ponad pół litra wody ,na maratonach ok 2 -2,5 godzinnych z 1,5litra.  Polecam spróbować wyścigów,fajna motywująca zabawa :)  macie tam Mazowię u Zamany ,w górach Cezary też robi fajne wyścigi.



#43 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 07 październik 2018 - 20:43

W moich okolicach takie przewyższenie na 100km jest nie osiągalne,na 40km trzeba zrobić z 700m,a czasem na 25km robi się 1000m ,specyfika górskiego terenu ;)
Mało pijesz,na wczorajszym wyścigu ok. 50minut wypiłem ponad pół litra wody ,na maratonach ok 2 -2,5 godzinnych z 1,5litra.  Polecam spróbować wyścigów,fajna motywująca zabawa :)  macie tam Mazowię u Zamany ,w górach Cezary też robi fajne wyścigi.

Dzięki, ale w rower wkręciłem się trzy lata temu i traktuję go jako element przygotowań do sezonu narciarskiego. Ponadto mam już swój wiek, a i przebyta operacja kręgosłupa kilkanaście lat temu nie sprzyja zawodowstwu.
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#44 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 07 październik 2018 - 20:54

Ale wody pij tak jak radził kolega. Na 2h 1.5 L to raczej norma przy wzmożonym wysiłku. Za mała ilość wody to odwodnienie organizmu, powtarzane może przynieść trwałe i szkodliwe skutki. A swoją drogą, nie narzekaj na wiek. Pamiętaj, że najlepsze jeszcze ciągle przed tobą!



#45 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 07 październik 2018 - 21:05

Kiedyś się odwodniłem podczas biegu z bronią i w oporządzeniu na 10 km w 40 stopniowym upale. Dochodziłem do siebie przez ponad tydzień w czeskim szpitalu polowym. Nie chciałbym tego przechodzić ponownie, ale też znam swój organizm. Nigdy dużo nie piłem podczas intensywnego wysiłku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#46 adamski10

adamski10

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 416 postów
  • Na forum od: 02.2009
212

Napisano 08 październik 2018 - 07:00

Dzięki, ale w rower wkręciłem się trzy lata temu i traktuję go jako element przygotowań do sezonu narciarskiego. Ponadto mam już swój wiek, a i przebyta operacja kręgosłupa kilkanaście lat temu nie sprzyja zawodowstwu.

  Też zacząłem jeździć na rowerze tylko dla nart,ale wyszło że mnie wciągnęło ;)  Wiekiem się nie tłumacz bo na forum jestem dość długo i kojarzę że raczej jesteś w dobrej formie :P  Też jestem totalnym amatorem hobbistą z kilkuletnim stażem,na komercyjnych maratonach ok 80% to amatorzy. Czasem jest mi trochę wstyd,ale i z podziwem patrzę kiedy 60-cio kilkulatkowie siedzą mi na kole a nawet wyprzedzają na podjeździe (to tylko w xc lub uphill-u) dopiero na wyścigu można się przekonać że kres możliwości jest zupełnie gdzie indziej niż nam się wydawało w luźnej jeżdzie.   Poza tym spotyka i poznaje się tam fajnych ludzi :) 



#47 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 07:23

To napewno, ale też śledzę na bieżąco ultramaratony i mam mieszane uczucia, jak widzę, że najlepsi pokonują dystans ponad 1100 km w czasie 57 godzin. Nikt mnie nie przekona, że to tylko wynik ciężkiej pracy na treningu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#48 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 08 październik 2018 - 08:04

To napewno, ale też śledzę na bieżąco ultramaratony i mam mieszane uczucia, jak widzę, że najlepsi pokonują dystans ponad 1100 km w czasie 57 godzin. Nikt mnie nie przekona, że to tylko wynik ciężkiej pracy na treningu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Był kilka lat temu taki znakomity kolarz, Pantani lub Pantini. Już po ukończonej karierze znaleziono go w pokoju hotelowym. Przedawkowanie. Kilka miesięcy wcześniej udzielił wywiadu, o który środowisko kolarskie miało do niego duże pretensje. Powiedział tam coś, co można by na nasze luźno przetłumaczyć mniej więcej tak: "Wyobrażasz sobie, że można przejechać trzytygodniowy zawodowy wyścig kolarski przez góry, na schabowym z ziemniakami i kapustą?"



#49 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 08:17

Mam kolegów, którzy by przyspieszyć budowę masy mięśniowej wspomagali się koksem. Wystarczyła kontuzja, urlop wakacyjny, czy inny powód aby zrobić sobie przerwę w treningu, by cała masa z górnej partii przesunęła się w okolice podbrzusza. O syfach na plecach nie wspominając. W wieku 53 lat ciągle mam sylwetkę jak w czasach gdy trenowałem gimnastykę, czy wielobój wojskowy. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#50 zielarka88

zielarka88

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 73 postów
  • Na forum od: 01.2012
27

Napisano 08 październik 2018 - 08:42

Kiedyś się odwodniłem podczas biegu z bronią i w oporządzeniu na 10 km w 40 stopniowym upale. Dochodziłem do siebie przez ponad tydzień w czeskim szpitalu polowym. Nie chciałbym tego przechodzić ponownie, ale też znam swój organizm. Nigdy dużo nie piłem podczas intensywnego wysiłku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Wzruszyłam sie do łez. Dostałeś za to medal, pochwałę ustną czy tylko urlop ?



#51 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 08:43

Dołączona grafika


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#52 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13077 postów
  • Na forum od: 11.2007
7978
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 październik 2018 - 09:21

To napewno, ale też śledzę na bieżąco ultramaratony i mam mieszane uczucia, jak widzę, że najlepsi pokonują dystans ponad 1100 km w czasie 57 godzin. Nikt mnie nie przekona, że to tylko wynik ciężkiej pracy na treningu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Cześć

A ja się nie zgodzę Witku. Z prostego wyliczenia wynika, że średnia wychodzi poniżej 20km/h czyli mniej niż czołówka maratończyków. Taką średnią mogę trzymać na rowerze MTB praktycznie bez zmęczenia w łatwym zmiennym terenie. Gdyby mieć dobrą szosę i jechać wyłącznie po asfaltach wydaje się to zupełnym luzem. Rozmawiałem na ten temat z Maćkiem ze skionline i cała sprawa polega na tym, żeby po prostu jechać - wolniej szybciej ale jechać bez przerwy - i tu w grę wchodzi psychika i umiejętność ekonomicznej jazdy. Swego czasu wydawało mi się, że regularne jazda do pracy (około 20km) jest niemożliwa. Teraz nawet nie zauważam kiedy jestem na miejscu. Swego czasu wydawało mi się, że 100km na rowerze to dystans niemożliwy do przejechania, teraz po prostu wsiadam i jadę.

Jeżeli masz zadany ślad, przygotowany sprzęt, sam jesteś przygotowany to nie trzeba od razu brać żeby taki maraton przejechać. Z pewnością są ludzie, którzy oszukują (przede wszystkim samych siebie) ale bym nie generalizował bo może to obrażać uczciwych a tych z pewnością większość jest.

Pozdrowienia serdeczne



#53 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 10:42

Cześć
A ja się nie zgodzę Witku. Z prostego wyliczenia wynika, że średnia wychodzi poniżej 20km/h czyli mniej niż czołówka maratończyków. Taką średnią mogę trzymać na rowerze MTB praktycznie bez zmęczenia w łatwym zmiennym terenie. Gdyby mieć dobrą szosę i jechać wyłącznie po asfaltach wydaje się to zupełnym luzem. Rozmawiałem na ten temat z Maćkiem ze skionline i cała sprawa polega na tym, żeby po prostu jechać - wolniej szybciej ale jechać bez przerwy - i tu w grę wchodzi psychika i umiejętność ekonomicznej jazdy. Swego czasu wydawało mi się, że regularne jazda do pracy (około 20km) jest niemożliwa. Teraz nawet nie zauważam kiedy jestem na miejscu. Swego czasu wydawało mi się, że 100km na rowerze to dystans niemożliwy do przejechania, teraz po prostu wsiadam i jadę.
Jeżeli masz zadany ślad, przygotowany sprzęt, sam jesteś przygotowany to nie trzeba od razu brać żeby taki maraton przejechać. Z pewnością są ludzie, którzy oszukują (przede wszystkim samych siebie) ale bym nie generalizował bo może to obrażać uczciwych a tych z pewnością większość jest.
Pozdrowienia serdeczne

Niestety nie masz racji Mitku. 57 godzin to jest czas brutto i żeby w takim czasie przejechać 1100 km to po płaskim trzeba zapieprzac 35-40 km na godzinę i z taką prędkością najlepsi jechali. Na trasie było kilkanaście punktów kontrolnych na których trzeba było się meldować, to strata kilkunastu minut na każdym, do tego dochodzi czas na posiłki czy potrzeby fizjologiczne. Jazda jest w normalnym ruchu ulicznym, a nie na zamkniętej trasie jak w przypadku wyścigu kolarskiego, a to oznacza, że trzeba się zatrzymywać a to na przejściu ze światłami, a to na przejeździe kolejowym, a to wyjedzie ci ciągnik z maszyną rolniczą i z jednej strony zwalnia ci tempo, ale jedzie na tyle szybko, że nie masz siły go wyprzedzić. Ostatni odcinek to była jazda w górach na totalnym zmęczeniu, gdzie średnia spadała do poniżej 10 km/h. Te 57 godzin to co najmniej dwie nieprzespane noce. Nikogo nie muszę chyba przekonywać jak reaguje organizm na brak snu. Zdarzało mi się nie spać po 2-3 noce z rzędu podczas operacji i wiem jak wówczas spada nie tylko percepcja ale również sprawność fizyczna.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#54 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13077 postów
  • Na forum od: 11.2007
7978
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 październik 2018 - 11:19

Niestety nie masz racji Mitku. 57 godzin to jest czas brutto i żeby w takim czasie przejechać 1100 km to po płaskim trzeba zapieprzac 35-40 km na godzinę i z taką prędkością najlepsi jechali. Na trasie było kilkanaście punktów kontrolnych na których trzeba było się meldować, to strata kilkunastu minut na każdym, do tego dochodzi czas na posiłki czy potrzeby fizjologiczne. Jazda jest w normalnym ruchu ulicznym, a nie na zamkniętej trasie jak w przypadku wyścigu kolarskiego, a to oznacza, że trzeba się zatrzymywać a to na przejściu ze światłami, a to na przejeździe kolejowym, a to wyjedzie ci ciągnik z maszyną rolniczą i z jednej strony zwalnia ci tempo, ale jedzie na tyle szybko, że nie masz siły go wyprzedzić. Ostatni odcinek to była jazda w górach na totalnym zmęczeniu, gdzie średnia spadała do poniżej 10 km/h. Te 57 godzin to co najmniej dwie nieprzespane noce. Nikogo nie muszę chyba przekonywać jak reaguje organizm na brak snu. Zdarzało mi się nie spać po 2-3 noce z rzędu podczas operacji i wiem jak wówczas spada nie tylko percepcja ale również sprawność fizyczna.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Cześć

Maciek jechał w tym roku 3 maratony, wszystkie ukończył w niezłym czasie (Wisłę1200 na facie!). Zna tych gości bardzo dobrze.  Nie masz racji podejrzewając oszustwa.

Pozdrowienia



#55 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 11:28

Cześć
Maciek jechał w tym roku 3 maratony, wszystkie ukończył w niezłym czasie (Wisłę1200 na facie!). Zna tych gości bardzo dobrze. Nie masz racji podejrzewając oszustwa.
Pozdrowienia

Daleki jestem od tego by kogoś oskarżać, dzielę się jedynie moimi spostrzeżeniami opartymi na analizie z jazdy. Na skionline ktoś zamieścił cytat aktywnego kolarza ze średniej półki, który powiedział ni mniej ni więcej tylko tyle, że nie miałby szans z tymi ścigantami. Piszesz, że ciebie jazda w tempie 20 km/h nie męczy. Mówisz to na podstawie przejechanych powiedzmy 100 km z przerwami na piwo czy podziwianie widoków. Przejedź ten sam dystans bez przerw i powiedz, że nie czujesz zmęczenia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#56 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6595 postów
  • Na forum od: 02.2008
4808
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 08 październik 2018 - 11:58

Cześć
Maciek jechał w tym roku 3 maratony, wszystkie ukończył w niezłym czasie (Wisłę1200 na facie!). Zna tych gości bardzo dobrze. Nie masz racji podejrzewając oszustwa.
Pozdrowienia

Wlasnie.... równie trudno sobie wyobrazic nakoksowanego jark-a.... ;-)
Takich dystansow nie jeździ się 'na czas' a 'na wytrzymałość', a ta ma maximum w znacznie późniejszym wieku niż max wydolności ....
Tym niemniej bez intensywnego treningu nic się nie zwojuje.
Witek-pojedź jakiś ulubiony dystans że średnia 18-20 zamiast 33 to sam zauważysz że można dluuuuuugo...

#57 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 12:09

Wlasnie.... równie trudno sobie wyobrazic nakoksowanego jark-a.... ;-)Takich dystansow nie jeździ się 'na czas' a 'na wytrzymałość', a ta ma maximum w znacznie późniejszym wieku niż max wydolności ....Tym niemniej bez intensywnego treningu nic się nie zwojuje.Witek-pojedź jakiś ulubiony dystans że średnia 18-20 zamiast 33 to sam zauważysz...

Ale jark czy Maciek nie przejechali trasy MRDP 1100 km w 57 godzin, BB 1008 km w 43 godziny, czy Wisła 1200 km w 62 godziny. Większość uczestników potrzebowała czasu na sen i regenerację. Czołówka jechała non stop w tempie dla mnie nieosiągalnym na dystansie 50 km.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#58 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6595 postów
  • Na forum od: 02.2008
4808
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 08 październik 2018 - 12:19

Ale takie jazdy wygrywają Ci, dla których rower to sens życia... A rowerem jeżdżą więcej niż inni samochodem... >25kkm/rok... ;-)
Np
http://www.wyprawyro...we.neostrada.pl
A


#59 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3068 postów
  • Na forum od: 10.2011
8975
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 13:49

Ale takie jazdy wygrywają Ci, dla których rower to sens życia... A rowerem jeżdżą więcej niż ja samochodem... >25kkm/rok... ;-)
Np
http://www.wyprawyro...we.neostrada.pl
A

Jest tu wszystko o czym pisałem w poście #53 plus dodatkowo złapanie gumy o które pewnie nietrudno przy tak długiej trasie.
http://www.wyprawyro...our/bbtour.html


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#60 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6595 postów
  • Na forum od: 02.2008
4808
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 08 październik 2018 - 14:14

Ale nic nie świadczy o chemicznym wspomaganiu. Ten sam facet wygrał też w wyścigu non-stop dookoła Polski- coś koło 3 tys km i sporo po gorach.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych