Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
38 odpowiedzi w tym temacie

#21 Numenius

Numenius

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 72 postów
  • Na forum od: 12.2006
26
  • Umiejętności: 7
  • Warszawa

Napisano 01 wrzesień 2014 - 14:47

Nie używam kurtki puchowej bo nie potrafię sobie wyobrazić kiedy byłaby potrzebna 

Chyba mnie nie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o potrzebę, ale o możliwość. Jest bardzo duży wybór narciarskich kurtek puchowych, które nie tylko wyglądają [często lepiej niż "tradycyjne" techniczne kurtki narciarskie], ale mają odpowiednie właściwości. Chciałbym, żeby ktoś kto używa takiej kurtki powiedział coś na ten temat. Opinię "na szybko" jednej instruktorki już znam - są dosyć delikatne, więc wnoszę, że do pracy się nie nadają, ale do relaksu? No właśnie.


Używaj mózgu, to najważniejszy element twojego sprzętu 


#22 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2904 postów
  • Na forum od: 11.2008
3656
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 02 wrzesień 2014 - 18:12

Chyba mnie nie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o potrzebę, ale o możliwość. Jest bardzo duży wybór narciarskich kurtek puchowych, które nie tylko wyglądają [często lepiej niż "tradycyjne" techniczne kurtki narciarskie], ale mają odpowiednie właściwości. Chciałbym, żeby ktoś kto używa takiej kurtki powiedział coś na ten temat. Opinię "na szybko" jednej instruktorki już znam - są dosyć delikatne, więc wnoszę, że do pracy się nie nadają, ale do relaksu? No właśnie.

 

To może jeszcze tylko "usprawiedliwię" się - jestem zdecydowanym zwolennikiem wielowarstwowych dobieranych do warunków ciuchów. Kurtka puchowa jest bardzo ciepła i nawet jeśli na zimne dni jest odpowiednia to w inne będzie za ciepła i doskonale nieprzepuszczalna dla pary. Dlatego pisałem o kombinacji warstwa zewnętrzna i zakładany(lub nie) sweter puchowy jako lepszym bo elastycznym rozwiązaniu. Co do odporności to oprócz lekkiego stylonowego wykończenia jakie chyba masz na myśli znajdziesz "pancerne" kurtki alpinistyczne robione na  wysokie góry  i one są raczej niezniszczalne. Czyli kurtka puchowa kurtce puchowej nierówna.

 

pozdro

Wiesiek 


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#23 TKK

TKK

    Nowy użytkownik

  • 2 postów
  • Na forum od: 10.2014
0

Napisano 13 październik 2014 - 11:03

Ja mialem podobny problem z odprowadzaniem wilgoci - postanowilem wyprobowac koszulki do biegania i to byl strzal w 10ke - na cialo zakladalem koszulke z dlugim rekawem odprowadzajaca wilgoc, na to dosc cienka bluze do biegania ktora wciagala wilgoc a na wierzch mojego SS. Sprzet do biegania kupuje za grosze w UK - Karrimor (Sports Direct) a softshell to tez kupiony za grosze Tresspas 10k/3k - sprawdzilo sie naprawde swietnie a calosc nie kosztowala mnie nawet 200 pln.



#24 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2014 - 11:22

Się wtrącę....

 

Oprócz typowo narciarskiej kurtki mam tez kurtkę która jest czymś chyba pośrednim pomiedzy puchową a normalną choć... ...w sumie bliżej jej do puchowej...

Od kilku lat jeżdżę w odzieży Dainese i sobie ja bardzo chwalę...  Jak patrzyłem co nowego w tym sezonie to jednak sporo puchowek kurtek jest... i nawet się nad jedną zastanawiam

A ponieważ to w miarę szanowany producent zakładam ze nie wypuszcza kurtek w których nie da się jeździć...

 

Swojej używałem zarówno gdy było słońce i plus kilka stopni jak i gdy było minus 10 czy 12...  a także gdy padał deszcz....

Nie bylem ani zgrzany ( wywietrznik pod pachami są ) ani zziębniety, ani przemoczony....

 

Akurat obie moje kurtki maja membranę D dry choć specjalnie w jej właściwości się nie zagłębiałem...Po prostu byla tańsza niż wersja z Gore Texem... :-) 

 

Więc wydaje się, że pochówki na narty również się nadają... pod warunkiem że są w choć minimalnym stopniu do tego przystosowane...

a ostatecznie..... zawsze można iść do krawcowej żeby choć suwaki po pachy wstawiła

 

20130321_103158.jpg



#25 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13195 postów
  • Na forum od: 11.2007
8076
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2014 - 17:31

Się wtrącę....

 

Oprócz typowo narciarskiej kurtki mam tez kurtkę która jest czymś chyba pośrednim pomiedzy puchową a normalną choć... ...w sumie bliżej jej do puchowej...

Od kilku lat jeżdżę w odzieży Dainese i sobie ja bardzo chwalę...  Jak patrzyłem co nowego w tym sezonie to jednak sporo puchowek kurtek jest... i nawet się nad jedną zastanawiam

A ponieważ to w miarę szanowany producent zakładam ze nie wypuszcza kurtek w których nie da się jeździć...

 

Swojej używałem zarówno gdy było słońce i plus kilka stopni jak i gdy było minus 10 czy 12...  a także gdy padał deszcz....

Nie bylem ani zgrzany ( wywietrznik pod pachami są ) ani zziębniety, ani przemoczony....

 

Akurat obie moje kurtki maja membranę D dry choć specjalnie w jej właściwości się nie zagłębiałem...Po prostu byla tańsza niż wersja z Gore Texem... :-) 

 

Więc wydaje się, że pochówki na narty również się nadają... pod warunkiem że są w choć minimalnym stopniu do tego przystosowane...

a ostatecznie..... zawsze można iść do krawcowej żeby choć suwaki po pachy wstawiła

 

attachicon.gif20130321_103158.jpg

Cześć

A czy Ty miałeś coś wspólnego z jakąś włoską szkołą narciarską bo na paru zdjęciach masz taka oblepioną kurteczkę - bardzo charakterystyczne dla tych ich mundurków?

Pozdro



#26 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2014 - 18:54

10 lat temu zrobiłem u nich kurs instruktorski.. W sumie wyszło że dla fanaberii bo nigdy się nie udzielałem jako instruktor.. To było raczej dla porównania metod szkoleniowych u nas i we Włoszech..

A na kurtkach mam też kilka naszywek z ośrodków..
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#27 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2096 postów
  • Na forum od: 11.2005
896
  • Umiejętności: 1

Napisano 13 październik 2014 - 20:25

10 lat temu zrobiłem u nich kurs instruktorski.. W sumie wyszło że dla fanaberii bo nigdy się nie udzielałem jako instruktor.. To było raczej dla porównania metod szkoleniowych u nas i we Włoszech..

A na kurtkach mam też kilka naszywek z ośrodków..

 

Cześć

 

To chyba słabo w tych Włochach uczą ,bo na miniaturce stoisz  jakby mało "wyczynowo" :wacko:  ;)

Chyba ,że to jakaś wystudiowana poza była :)

 

Pozdrawiam



#28 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2014 - 20:30

Przeoczyłem lekcję stania :-)
  • juice podziękował za tę wiadomość

#29 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2096 postów
  • Na forum od: 11.2005
896
  • Umiejętności: 1

Napisano 13 październik 2014 - 21:00

Przeoczyłem lekcję stania :-)

Oki,ale kurtka i czapeczka fajna :)



#30 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2014 - 21:48

Bo to softshell Subaru.. A Subaru ma tylko paru ;-)
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#31 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13195 postów
  • Na forum od: 11.2007
8076
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 00:05

Cześć

Ale Subaru robiło wrażenie tylko na rajdowcach z tamtych lat. Teraz to jak Salomon 3100 Pr8 - czyli ziemia.

Ważne że umiesz jeździć i koniec, ... co zdradzają inne fotki.

Ubiór mi się nie podoba

ale piękna Panu doda

a te małe rozbieżności

nie wpłyną na obraz całości

i tak trzymać trzeba bracie

bo są ludzie co zwracaja baczność na Cie....

Pozdro



#32 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 08:50

Bo z Subaru jest tak jak z nartami.... - nostalgia dawnych lat...

odkad Toyota zgarneła 11% akcji...czuc już dotyk ksiegowych w tych autach...

 

Dlatego mam Forestera Turbo z 2002 roku który mimo 200.000 na liczniku

wygląda jak nowy, jeździ jak nowy...i najdroższą awarią

był przepływomierz za 35 usd

A drugi czyli Outback 2008 jest chyba ostatnim modelem, który był typowo Subarowy

czyli brzydki tak że się większości podobał :-)

 

mam te samochody ( a mój tata ma 2 Forestery :-) wiec Subarowa z nas rodzinka 

ze względu nie na dawna legendę... ale ze względu na to że to są perfekcyjne auta 

własnie w góry ( ciekawostką jest to że w Szwajcarii subaru sprzedaje 40%  samochodów w Europie )

Napęd nie raz nie dwa pozwolił mi wyjechać z miejsca gdzie wyjechać nie miał prawa :-)

Dźwięk uturbionego boksera też jest nie do pomylenia z niczym...

lubię szyby bez ramek w drzwiach ( tu tez księgowi zdecydowali że koniec z taka rozpustą )

 

No i dzięki bogu... tak mało w nich elektroniki .... komputerów, wyświetlaczy i całego tego badziewia które tylko rozprasza...

 

Więc... Mitek... moje Subaru..to takie dawne narty :-)

 

Ale... z 8 lat temu w Santa Caterina miałem ze sobą zwykła wełniana czapeczkę Subaru... I w knajpie

zaczepił mnie facet z chyba z obsługi wyciągu mówiąc ze Subaru takie fajne...że fajna czapeczka itd...

No to ją zdjąłem i mówię masz...

         Oj jego mina :-).....  Myślę że wtedy jako Polak go zaskoczyłem...

W każdym bądź razie  do końca wyjazdu w knajpce dostawałem darmowego rogalika i cappuccino 

A facet nie mówił inaczej jak tylko Mio ragazzo con Polonia :-)  

 

A co ciekawe w Santa Caterinie bylem 4 lata później ( własnie to zdjęcie z profilu ) i znowu zaczepił mnie inny gość na wyciągu mówiąc że mam taki fajny softshell

i czy nie chce się zamienić na ich softshell instruktorski....( pomimo wielkiego napisu Piskoor na plecach )   Niestety mój był na niego o 2 numery za ciasny...  Ale...

wymieniliśmy się mailami i przesłał mi kasę i wysłałem mu nowy kupiony w sklepie subarowym

Więc Santa Caterina lubi Subaraki :-)  choć mając pod nosem takie drogi jak Passo Gavia czy Passo Stelvio to nic dziwnego



#33 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13195 postów
  • Na forum od: 11.2007
8076
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 09:03

Cześć

Tak się składa, że w latach 1996 do 2000 pracowałem w rajdach i wiem, że nic piękniejszego ponad Imprezę GT, Evo 6 i Celicę 205 już nie wymyślą - ze wskazaniem na to pierwsze oczywiście.

A St Catarina to świetne i bardzo niedoceniane miejsce. Wszyscy wala do Bormio - wiadomo MŚ itd. albo do Livigno - horror dla lanserów. Ja osobiście z tego karnetu najbardziej lubię Isolaccia ale St. Catarina zdecydowanie na drugim miejscu jest.

Fajna historia z czapeczką - w podobny sposób pozbyłem się paru rzeczy - i strasznie cenię takie odruchowe działania. Extra sprawa.

Pozdrowienia



#34 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 09:45

no i znowu Bingo...

Livigno nigdy nie lubiłem.. Poza jedną tracą Giorgio Rocca nie odpowiadają mi tamtejsze stoki... Nie umiem dokładnie powiedzieć czemu .. Po prostu nie pasują mi i już...

Natomiast Isolaccia i Santa Caterina są dla mnie synonimem słowa narciarska sielanka... Z reguły zero ludzi... trasy w większości poprowadzone przez las...  ( z wyjątkiem góry w Santa C )

W Santa Caterinie dochodzą do tego jeszcze mega widoki z dolinki po drugiej stronie

 

A co do Imprezy GT...  Forester S-Turbo który mam... to w skrócie ... coś na kształt lodówki zbudowanej na podwoziu i z silnikiem Imprezy GT.... Nawet deska rozdzielcza jest taka sama :-)


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#35 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2096 postów
  • Na forum od: 11.2005
896
  • Umiejętności: 1

Napisano 14 październik 2014 - 10:09

Cześć , też miałem  przedliftowego subaru s turbo 177KM z 2002, i to chyba było to statnie dobre subaru,

do tej pory żałuje że go sprzedałem.

 

Kiedyś było powiedzenie "głupi subaru nie kupi", ale teraz to nie wiem czy aktualne? :)

 

Pozdrawiam Subarumaniaków



#36 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13195 postów
  • Na forum od: 11.2007
8076
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 10:10

Cześć

Szacunek dla Forestera ale to jednak nie Impreza i nic tego nie zmieni Panowie, chocbyście nie wiem jak bardzo go kochali. ;)

Pozdrowienia


  • wort podziękował za tę wiadomość

#37 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 10:55

Cześć

Szacunek dla Forestera ale to jednak nie Impreza i nic tego nie zmieni Panowie, chocbyście nie wiem jak bardzo go kochali. ;)

Pozdrowienia

A pewnie że nie....

Niemniej jednak zawieszenie ( choć podniesione ) silnik ( choć z mniejszą turbinką...która można od razu wymienić )... podwozie...i deska to jest czysta impreza...

Buda jest inna..

Inne przeznaczenie tego samochodu..

Długo myślałem wtedy co kupić..... Dusza wrzeszczała GTka.... GTka.... ale umysł powiedział Forester jest praktyczniejszy... i to prawda...  

"Jak nie zawiśnie to przejedzie"..

A że spod świateł taka niepozorna lodówka na kółeczkach nie raz zaskoczyła sąsiednich kierowców..

 

ps. i tak sobie jeszcze kiedyś GTka kupię :-)


  • wort i Mitek podziękowali za tę wiadomość

#38 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13195 postów
  • Na forum od: 11.2007
8076
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 11:07

Cześć

Hehe tez bym chciał o synu nie mówiąc ale potrzeby zdecydowały o pickupie. Ten nikogo spod świateł nie zaskoczy - nie ma mowy. :)

A co do Forestera to kiedyś dostaliśmy takiego na parę dni i miła niesamowicie krótka skrzynie. Prędkość max to był koło 150. Czy to normalne czy mieliśmy jakąś górską wersję?

Pozdrowienia



#39 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Na forum od: 01.2008
566
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 14 październik 2014 - 12:10

to musiał być wolnossący ... 125 km...

ale miał pewnie reduktor..

 

S-Turbo ... 200 leci bez problemu...

a wir w baku zagłusza wszystko :-)





Podobne tematy Collapse


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Bielizna, Kurtki narciarskie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych