Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Konserwacja nart - Toko Irox + wazelina


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
65 odpowiedzi w tym temacie

#1 seba11111

seba11111

    Nowy użytkownik

  • 2 postów
  • Na forum od: 03.2013
0
  • Umiejętności: 6

Napisano 18 marzec 2013 - 13:40

Czołem,

Pytanko odnośnie konserwacji nart (wałkowane pewnie już milion razy, ale ciekawi mnie co o tym myślicie).

Chciałem spryskać ślizgi Toko Iroxem (W tym filmiku instruktor o tym wspomina 0:40: ) a na metalowe krawędzie i okucia nałożyć dodatkowo wazelinę.
Natomiast serwis chciałem zrobić po lecie - tuż przed zimowym wyjazdem.

Dodam, że narty są używane już od kilku sezonów. Więc chyba nie ma konieczności obchodzenia się z nimi, jak z jajkiem :D

Pozdrawiam

#2 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 18 marzec 2013 - 13:45

Smar Toko Irox jest bardzo dobrym smarem ale jest twardy, więc proponuję Ci nałożyć zwykły hydrocarbon żelazkiem i nie cyklinować anie szczotkować - dopiero na przyszły sezon.
Szkoda Irox'a na konserwację letnią.


Z wazelinką ok ;-)

pozdrawiam,

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#3 seba11111

seba11111

    Nowy użytkownik

  • 2 postów
  • Na forum od: 03.2013
0
  • Umiejętności: 6

Napisano 20 marzec 2013 - 09:39

Oki dzięki za informację :)

#4 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 20 marzec 2013 - 12:57

Czołem,

Pytanko odnośnie konserwacji nart (wałkowane pewnie już milion razy, ale ciekawi mnie co o tym myślicie).

Chciałem spryskać ślizgi Toko Iroxem (W tym filmiku instruktor o tym wspomina 0:40: ) a na metalowe krawędzie i okucia nałożyć dodatkowo wazelinę.
Natomiast serwis chciałem zrobić po lecie - tuż przed zimowym wyjazdem.

Dodam, że narty są używane już od kilku sezonów. Więc chyba nie ma konieczności obchodzenia się z nimi, jak z jajkiem :D

Pozdrawiam


Wielu z narciarzy nie posiada zestawu narzędzi do smarowania ślizgów na gorąco, stąd Irox jest doskonałym smarem na zabezpieczenie powierzchni ślizgów.

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#5 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 20 marzec 2013 - 13:05

Wielu z narciarzy nie posiada zestawu narzędzi do smarowania ślizgów na gorąco, stąd Irox jest doskonałym smarem na zabezpieczenie powierzchni ślizgów.


tylko stosowany na zimno działa powierzchownie i nie wnika w pory ślizgu, więc lepiej zastosować żelazko (co prawda Irox potrzebuje 150 C, więc lepiej użyć starego żelazka do ubrań i smar hydrocarbon - i niekoniecznie musi być to Toko ;-) )

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#6 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 20 marzec 2013 - 19:02

tylko stosowany na zimno działa powierzchownie i nie wnika w pory ślizgu, więc lepiej zastosować żelazko (co prawda Irox potrzebuje 150 C, więc lepiej użyć starego żelazka do ubrań i smar hydrocarbon - i niekoniecznie musi być to Toko ;-) )

Tu nie chodzi o wniknięcie smaru w głąb ślizgu, tylko szczelne pokrycie powierzchni ślizgu smarem (brak kontaktu powietrza ze ślizgiem), dlatego Irox jest taki dobry do tego celu.

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#7 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 20 marzec 2013 - 23:40

Tu nie chodzi o wniknięcie smaru w głąb ślizgu, tylko szczelne pokrycie powierzchni ślizgu smarem (brak kontaktu powietrza ze ślizgiem), dlatego Irox jest taki dobry do tego celu.


na lato smaruje się nartę gorącym smarem i nie cyklinuje po to aby smar wniknął w pory ślizgu i pozostała gruba warstwa NA ślizgu w celu ochronnym. Irox na zimno nie penetruje porów ślizgu narty tylko okryje go powierzchownie, więc ten zabieg jest mało praktyczny. Co innego jak użyje się Irox na ciepło, tylko że wtedy na ślizgu pozostanie bardzo cienka jego warstwa. Lepiej na lato zastosować tradycyjną kostkę hydrocarbonową.

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#8 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 21 marzec 2013 - 08:14

na lato smaruje się nartę gorącym smarem i nie cyklinuje po to aby smar wniknął w pory ślizgu i pozostała gruba warstwa NA ślizgu w celu ochronnym. Irox na zimno nie penetruje porów ślizgu narty tylko okryje go powierzchownie, więc ten zabieg jest mało praktyczny. Co innego jak użyje się Irox na ciepło, tylko że wtedy na ślizgu pozostanie bardzo cienka jego warstwa. Lepiej na lato zastosować tradycyjną kostkę hydrocarbonową.


Chłopie jak nakręcony, nie czytasz, nie zrozumiesz i piszesz dziesiątki postów, które tylko wprowadzają zamęt, napisałem jasno i wyraźnie, że wielu narciarzy nie posiada swojego sprzętu do smarowania na gorąco i to do nich skierowany jest IROX, dlatego wytłumaczę Ci to tutaj i tylko raz i więcej do tego tematu nie wrócę. I przeczytaj ze zrozumieniem:

PORADA ta dotyczy wszystkich, którzy nie posiadają żelazka i smaru do nakładania na gorąco generalnie narzędzi do wykonywania tego procesu. Tak więc zasmaruj całą powierzchnię ślizgu narty smarem na zimno IROX od Toko (w wersji hydrocarbonowej jest tańszy) i ślizg masz gotowy do przetrzymania warunków wiosenno-letnio-jesiennych.

Po co się to robi, ano po to, żeby powierzchnia ślizgu nie miała kontaktu z powietrzem.

PORADA ta dotyczy wszystkich, którzy posiadają swoje narzędzia i smary do przeprowadzenia procesu zwanego smarowaniem na gorąco. Nałóż smar na ślizg i rozprowadź go po całej powierzchni wykorzystując do tego celu żelazko i tak go pozostaw do przesezonowania.

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#9 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 21 marzec 2013 - 10:37

Chłopie jak nakręcony, nie czytasz, nie zrozumiesz i piszesz dziesiątki postów, które tylko wprowadzają zamęt, napisałem jasno i wyraźnie, że wielu narciarzy nie posiada swojego sprzętu do smarowania na gorąco i to do nich skierowany jest IROX, dlatego wytłumaczę Ci to tutaj i tylko raz i więcej do tego tematu nie wrócę. I przeczytaj ze zrozumieniem:

PORADA ta dotyczy wszystkich, którzy nie posiadają żelazka i smaru do nakładania na gorąco generalnie narzędzi do wykonywania tego procesu. Tak więc zasmaruj całą powierzchnię ślizgu narty smarem na zimno IROX od Toko (w wersji hydrocarbonowej jest tańszy) i ślizg masz gotowy do przetrzymania warunków wiosenno-letnio-jesiennych.

Po co się to robi, ano po to, żeby powierzchnia ślizgu nie miała kontaktu z powietrzem.

PORADA ta dotyczy wszystkich, którzy posiadają swoje narzędzia i smary do przeprowadzenia procesu zwanego smarowaniem na gorąco. Nałóż smar na ślizg i rozprowadź go po całej powierzchni wykorzystując do tego celu żelazko i tak go pozostaw do przesezonowania.


Przykro mi ale sam piszesz głupoty. Najwyraźniej nie stosowałeś Irox'a po tym co napisałeś i sam siejesz zamęt. Jeśli gość nałoży Irox'a na zimno to i tak będzie musiał potem zainwestować w inne narzędzia typu cyklina, korek itp. a nałożony smar na zimno szybciej się zetrze ze ślizgu i będzie musiał w krótkim czasie na nowo nałożyć smar.
Jeśli wybierze opcję ze smarem w kostce to może użyć starego zwykłego żelazka "po babci" do prasowania ubrań i potem przed zimą tylko wycyklinuje sobie ślizg. Jesteś handlowcem jak ja, więc przekalkuluj co się komu bardziej opłaca... na tym forum jest wiele postów odnośnie serwisowania nart i dużo użytkowników, którzy nie mają sposobności nabyć kompletnego sprzętu serwisowego, kombinuje i wymienia się doświadczeniami między sobą. Nie wciskaj innym na siłę produktów, przez które narazisz ich na dodatkowe koszty - to działa na krótką metę. ;-)

pozdro.

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#10 Yassith

Yassith

    Użytkownik

  • Pip
  • 58 postów
  • Na forum od: 12.2011
6

Napisano 21 marzec 2013 - 20:04

Faktycznie nie zrozumial ;)

#11 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 21 marzec 2013 - 20:39

Zgadza się nie zrozumiał.

Ps.
Ja jestem serwismenem, a później handlowcem, a ty odwrotnie.

Użytkownik kaja45 edytował ten post 21 marzec 2013 - 20:41

  • jark podziękował za tę wiadomość

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#12 kamo

kamo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 170 postów
  • Na forum od: 12.2010
37
  • Umiejętności: 1
  • Rybnik

Napisano 21 marzec 2013 - 21:56

prowinter_kraków jeśli tka przekonujesz do żelazka to może jeszcze napisz jak go używać, bo jest wiele przypadków kiedy taki "napalony na smarowanie" przegrzał ślizg i kupioną używaną narte lub nową za swe wypociny spierniczył bo mu ślizg wybrzuszyło. Znam takich przypadków masę!
NARTY! i rower all-mountain to mój odpoczynek i wolny czas:) Choroba serwisowa również... jest obecna:)

#13 Yassith

Yassith

    Użytkownik

  • Pip
  • 58 postów
  • Na forum od: 12.2011
6

Napisano 21 marzec 2013 - 22:32

Nie o to chodzi.

Nikt nie kwestionuje zelazka.

Po prostu irox fajnie zalepia slizg przez co przez lato zabezpieczy przed schnieciem i rdzewieniem. Na zime mozna go albo pojechac zelazkiem albo cyklina i wyszczotkowac - jak kto woli.

Jak sie nie ma zelazka to inaczej trudno tak dobrze zabezpieczyc slizg.

Pozdrawiam
Wojtek

#14 pyton

pyton

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 433 postów
  • Na forum od: 09.2006
56
  • Umiejętności: 9
  • Warszawa

Napisano 22 marzec 2013 - 07:21

Wielu z narciarzy nie posiada zestawu narzędzi do smarowania ślizgów na gorąco, stąd Irox jest doskonałym smarem na zabezpieczenie powierzchni ślizgów.


Jacku, fajnie tyle, że jest to zbyt twardy smar jak na smar idealny do transportu czy też zabezpieczenia nart po sezonie... :(
Jeśli nie dysponujemy żelazkiem to należałoby wybrać smar w płynie lub sprayu ale miękki.

[COLOR="blue"]WWW.AICONSPORT.COM[/COLOR]
Jesteś instruktorem narciarstwa lub snowboardu zaloguj się w STREFIE PROFESJONALITY


#15 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 22 marzec 2013 - 10:47

prowinter_kraków jeśli tka przekonujesz do żelazka to może jeszcze napisz jak go używać, bo jest wiele przypadków kiedy taki "napalony na smarowanie" przegrzał ślizg i kupioną używaną narte lub nową za swe wypociny spierniczył bo mu ślizg wybrzuszyło. Znam takich przypadków masę!


nie popieram rozwiązania, gdzie stosuje się zwykłe żelazko do ubrań. Ale na tym forum jest kilku użytkowników, którzy właśnie w ten sposób sobie radzą, tłumacząc iż żelazko do smarowania jest za drogie. Spalić ślizg można także żelazkiem narciarskim, więc nie jest to jakiś argument. Żelazko do ubrań ma swoją skalę temperatur - jedwab prasujemy w temperaturze 110 C a wełnę 150 C.
POWTÓRZĘ. OSOBIŚCIE NIE POLECAM TEGO ROZWIĄZANIA!

Ja nie znam masy takich przypadków tylko dosłownie kilka...


Zgadza się nie zrozumiał.

Ps.
Ja jestem serwismenem, a później handlowcem, a ty odwrotnie.


Kto tu czego nie zrozumiał? :-) Bo wygląda na to, że nie rozróżniasz twardości smarów, a Irox pomimo swojego uniwersalnego zakresu temp. 0/-30 jest smarem twardym nakładanym w temp 150 C. Stosowany na zimno działa jak powłoka podobnie do pianki izolacyjnej stosowanej przy montażu okien. A nie o to chodzi w konserwacji nart na lato, Panie Kolego.

Radzę poczytać trochę o smarze Irox zanim się wypowiesz na jego temat.

pozdrawiam.


--------------------------------
p.s. Iroxa na zimno się nie cyklinuje tylko wciera korkiem. Tak dla jasności odnośnie linku do filmiku, który pojawił się gdzieś tam w tym temacie...

Użytkownik prowinter_kraków edytował ten post 22 marzec 2013 - 11:29

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#16 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 22 marzec 2013 - 11:21

wybaczcie że, się wtrącam
... da się dyskutować bez personalnych wycieczek ?
bo ani to grzeczne , ani dodaje takiemu 'turyście' splendoru ... wręcz odwrotnie

będę wdzięczny

jarek :)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#17 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 22 marzec 2013 - 11:32

wybaczcie że, się wtrącam
... da się dyskutować bez personalnych wycieczek ?
bo ani to grzeczne , ani dodaje takiemu 'turyście' splendoru ... wręcz odwrotnie

będę wdzięczny

jarek :)


jasne. Ja się przychylam cały do tej prośby.

pozdrawiam.

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#18 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 22 marzec 2013 - 17:01

Jacku, fajnie tyle, że jest to zbyt twardy smar jak na smar idealny do transportu czy też zabezpieczenia nart po sezonie... :(
Jeśli nie dysponujemy żelazkiem to należałoby wybrać smar w płynie lub sprayu ale miękki.


Tomku w płynie lub w spray smar zbyt szybko "ucieka" ze ślizgu (rozpuszczalniki), no może w paście zostawiając grubą warstwę dałoby radę, co do Iroxa przetestowałem go w zeszłym roku i użyłem go do zabezpieczenia ślizgu po sezonie z czystego lenistwa i z tej roli wywiązał się znakomicie, dlatego piszę, że jest to idealne rozwiązanie dla osób nie posiadających zestawu do smarowania na gorąco, co do usunięcia sprawa jest banalnie prosta, zwykłe szczotkowanie jakąkolwiek z posiadanych w domu szczotek z włosiem nylonowym, (można wykorzystać szczotkę do rąk) albo można go wycyklinować jeżeli ktoś nie posiada cykliny z pleksi wystarczy twarda linijka lub ekierka. I niestety niektórzy nie potrafią zrozumieć, że do tego smaru żadnych innych specjalistycznych akcesorii nie potrzeba.

Do wszystkich niedowiarków, a przede wszystkim do Ciebie prowinter_krakow: PRZETESTUJ, a później się wypowiadaj. Bo teoretyków na tym forum jest wielu. I człowieku czytaj jeszcze raz czytaj ze zrozumieniem, z tym masz największy problem, może ktoś inny Ci wytłumaczy NA CZYM POLEGA ISTOTA ZABEZPIECZANIA ŚLIZGU PO SEZONIE. Jak myślisz dlaczego nowe narty mają ślizgi pokryte specjalnym technicznym smarem zabezpieczającym ??? Dokładnie w tym samym celu. Czy kupiłbyś w sklepie nową nartę z białym lub szarym nalotem na ślizgu ?

Tu masz wypowiedź jan koval z 2007 roku z tego forum dlaczego zabezpieczamy ślizgi

w sumie "letnia wartswa ma za zadzanie przeciwdzialac utlenianiu:


Przeciwdziałać utlenianiu ślizgu czyli co odizolować go od powietrza. Zrozum masz tak zabezpieczyć ślizg, aby nie miał on kontaktu Z POWIETRZEM, czy to będzie smar miękki czy twardy nie ma tu większego znaczenia, choć producenci zalecają smary średniotwarde do tej czynności. Nawet tu na forum ktoś rzucił przykład, że można szczelnie owinąć narty folią typu stretch, Jak myślisz po co ??? I używaj właściwych przykładów oraz porównań, wg. Ciebie pianka izolacyjna (notabene przy montażu okien jest to pianka montażowa, a przy izolowaniu np. połaci dachowych jest to pianka izolacyjna, a to jest zasadnicza różnica roli pianki) działa podobnie jak IROX

Stosowany na zimno działa jak powłoka podobnie do pianki izolacyjnej stosowanej przy montażu okien.

No comments

Co do filmiku mojego autorstwa nawet oglądając go nie zauważyłeś, ani nie usłyszałeś dlaczego cyklinuję IROX, wyjaśnię Ci to, dla mnie IROX, który mi posłużył do zabezpieczenia ślizgu był już smarem starym, zleżałym, przetlenionym, swoją rolę spełnił i najłatwiej mi go było usunąć cykliną i co można ???. Później nałożyłem świetną miękka bazę i miałem gotowy podkład. Już Wiesz dlaczego tak się robi ?

Pamiętaj To co Ci zaleca producent to jest jedna sprawa, a to co możesz zrobić i jak to zrobisz to jest druga sprawa (kwestia własnej inwencji i pomysłowości).

Kolega Wojtek również zauważył pewne plusy Iroxa

Po prostu irox fajnie zalepia slizg przez co przez lato zabezpieczy przed schnieciem i rdzewieniem. Na zime mozna go albo pojechac zelazkiem albo cyklina i wyszczotkowac - jak kto woli.

Jak sie nie ma zelazka to inaczej trudno tak dobrze zabezpieczyc slizg.

W tych trzech zdaniach jest cała istota IROX jako smaru zabezpieczającego.

Następna sprawa

Przykro mi ale sam piszesz głupoty.

No comments

Najwyraźniej nie stosowałeś Irox'a po tym co napisałeś i sam siejesz zamęt. Jeśli gość nałoży Irox'a na zimno to i tak będzie musiał potem zainwestować w inne narzędzia typu cyklina, korek itp. a nałożony smar na zimno szybciej się zetrze ze ślizgu i będzie musiał w krótkim czasie na nowo nałożyć smar.

Napisałeś, że oglądałeś mój filmik to jak możesz pisać, że nie stosowałem IROX, pewnie ślizgi same się nasmarowały. Teraz przeczytaj, ani w jednym moim poście nie napisałem o zakupie dodatkowych narzędzi do usunięcia IROX ze ślizgu, fakt nie napisałem jak go ściągnąć, a to jest różnica dlatego piszę, że wystarczy zwykła szczotka z nylonem do mycia rąk i po takim szczotkowaniu nie ma śladu z Iroxa (PRZETESTOWANE).

A teraz twoje przemyślenia

Jeśli wybierze opcję ze smarem w kostce to może użyć starego zwykłego żelazka "po babci" do prasowania ubrań i potem przed zimą tylko wycyklinuje sobie ślizg. Jesteś handlowcem jak ja, więc przekalkuluj co się komu bardziej opłaca... na tym forum jest wiele postów odnośnie serwisowania nart i dużo użytkowników, którzy nie mają sposobności nabyć kompletnego sprzętu serwisowego, kombinuje i wymienia się doświadczeniami między sobą.

Czym ten nieszczęśnik i amator babcinego żelazka, ściągnie smar ze ślizgu ??? Czym go wyszczotkuje ??? Jak będzie mocował nartę, żeby mu się nie przesuwała (II faza zabezpieczenia) ??? Dlatego zanim coś napiszesz to pomyśl nad tym. Kolega forumowicz seba11111 zwrócił się z konkretnym pytaniem o IROX, nie napisał, że ma narzędzia do smarowania nart na gorąco (smar, imadło, cyklinę, żelazko i szczotki), a Ty z grubej rury to posmaruj sobie żelazkiem i hydrocarbonowym smarem. A zastanowiłeś się, a jak nie będzie miał tych narzędzi to co mu doradzisz ??? Napisz do mnie na priv, bo tyle to potrafisz.

Jesteś handlowcem jak ja, więc przekalkuluj co się komu bardziej opłaca... na tym forum jest wiele postów odnośnie serwisowania nart i dużo użytkowników, którzy nie mają sposobności nabyć kompletnego sprzętu serwisowego, kombinuje i wymienia się doświadczeniami między sobą. Nie wciskaj innym na siłę produktów, przez które narazisz ich na dodatkowe koszty - to działa na krótką metę. ;-)pozdro.

Zastanów się co piszesz, spamujesz to forum od samego początku swojego istnienia na nim. Na tym forum występuję jako forumowicz i kolega, zawsze służący radą i pomocą, a nie jako handlowiec, ja tutaj nie potrzebuję reklamy.

Jarku proponuję temat zamknąć, sprawa Irox została wyjaśniona kolega seba11111 uzyskał odpowiedź, a tematów o konserwacji nart po sezonie jest już kilka na tym forum, dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.
  • pyton podziękował za tę wiadomość

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#19 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 22 marzec 2013 - 17:18

Jarku proponuję temat zamknąć, sprawa Irox została wyjaśniona kolega seba11111 uzyskał odpowiedź, a tematów o konserwacji nart po sezonie jest już kilka na tym forum, dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.

amen

jarek :)

PS. .... jeśli ktoś poczuje nieodpartą chęć zamieszczenia tu, jakoweś mądrości
to wiw gdzie mnie szukać
:)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#20 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1127 postów
  • Na forum od: 05.2010
365
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 26 marzec 2013 - 13:10

Podziekowania dla Admina za udostępnienie i możliwość edycji.


Zabezpieczenie ślizgu narciarskiego na lato. Aspekty ekonomiczno-praktyczne.


Smar Irox można zastosować w dwojaki sposób; poprzez aplikację smaru na ciepło lub na zimno.
Ciepła aplikacja: po napryśnięciu smaru na ślizg, należy żelazkiem w temp. 150 C rozprasować smar na ślizgu. Po ok. 10 minutach, wyszczotkować ślizg.

Aspekty zastosowania smaru Irox jako smaru zabezpieczającego na lato.
Techniczne: po zastosowaniu żelazka pozostaje tak cienka warstwa nadwyżki smaru, że nie spełnia on funkcji ochronnych dla struktury ślizgu. Receptą na to jest 4-5 krotne powtórzenie tego procesu (bez ściągania nadwyżki smaru).
Ekonomiczne: ze względu na swoje macierzyste przeznaczenie, zastosowanie smaru Irox w ten sposób, jako smaru ochronnego na lato jest nieopłacalne finansowo.

Zimna aplikacja: naprysnąć smar Irox na ślizg i po ok. 10 minutach użyć szczotki z końskiego włosia w celu usunięcia wyschłej nadwyżki powłoki smaru ze ślizgu.
Aspekty zastosowania smaru Irox jako smaru zabezpieczającego na lato.
Techniczne: bardzo łatwe rozwiązanie. Jednak zastosowanie smaru Irox na zimno jest krótkotrwałym rozwiązaniem, ponieważ jak każdy smar stosowany na zimno, nie wnika on w głąb ślizgu (tzw. pory) i nie penetruje go. Działa jedynie powierzchownie, nadając poślizg narcie na bardzo krótki czas. Odpowiednikami Irox’a przy tym zastosowaniu mogą być smary serii Easy Express (w płynie, paście lub spray’u)

Ekonomiczne: ta metoda użycia smaru Irox w celu zabezpieczenia ślizgu na okres letni, daje tylko ochronę powierzchowną – mechaniczną. Powłoka ta nie jest jednak tak szczelna, że może w 100% uchronić ślizg przed przedostaniem się np. wilgoci pod nią.
Główne przeznaczenie smaru Irox to aplikacja na gorąco za pomocą żelazka, więc nie można spodziewać się, że metoda „na zimno” da nam taki sam efekt przy konserwacji sprzętu na lato. Po okresie letnim i zdjęciu (cykliną i szczotką) powłoki „ochronnej Irox”, należy właściwie nasmarować narty metodą „na ciepło” co spowoduje dodatkowe koszty.

Klasyczną a zarazem najlepszą formą zabezpieczenia ślizgu na lato jest nałożenie grubszej niż normalnie warstwy smaru hydrocarbonowego za pomocą żelazka i pozostawienie go bez cyklinowania i szczotkowania. Przed sezonem wystarczy przecyklinować nartę a także przeszczotkować i ślizg jest gotowy do jazdy a jego właściwości są takie jak po świeżym smarowaniu i smar będzie się utrzymywał tak samo długo.
Smar, który powinno się stosować na lato jako zabezpieczenie powinien być smarem miękkim, który topi się w temperaturze 120-130 C. Irox jest smarem z rodziny twardych (mimo swojego uniwersalnego zakresu temperatur 0/-30 C, jego temperatura topnięcia wynosi 150 C).

W odniesieniu do treści tematu i zapytania kolegi Seba11111 uważam, że ekonomicznie i technicznie optymalnym rozwiązaniem w tym przypadku, jest oddanie nart do serwisu w celu założenia smaru (kostka) bez cyklinowania (koszt usługi ok. 10-15 zł), a następnie przed następnym sezonem zimowym cyklinowanie (we własnym zakresie, bo koszt nabycia cykliny waha się w okolicach 15-20 zł). Smar Irox lepiej pozostawić sobie na bieżące użytkowanie w przyszłym sezonie zimowym.

Ja stosować smar Irox: link do filmu



P.S. W odniesieniu do komentarzy kolegi Kaja45 chciałem sprostować, że nie jestem spamerem forumowym. Wyraziłem tylko swoją opinię, popartą relacjami z innymi serwisantami, na temat konserwacji ślizgu na okres letni. Zresztą moja opinia nie była odosobniona w tym temacie, więc pomówienie mnie o spam jest jak najbardziej nie na miejscu. Dodatkowo chciałem podkreślić, że SkiForum.pl jest jedynym forum narciarskim na jakim się udzielam w przeciwieństwie do mojego dyskutanta w tym temacie, nie działam na zasadzie, że „wszędzie mnie pełno” ...



Pozdrawiam,
Prowinter_kraków

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych