Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Dzieci z kijami czy bez


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#1 eli2

eli2

    Użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 6
  • Bydgoszcz

Napisano 24 styczeń 2007 - 12:53

Spadł śnieg. Obecałem synowi, że w tym roku nauczę go jeździć na nartach. Ma prawie 7 lat. Jak uważacie uczyć go z kijami. W sumie to ja jeżdże z kijami, stylem tradycyjnym (narty carvingowe w tym nie przeszkadzają - wręcz przeciwnie). Kij potrzebny jest do wyjścia w górę przy skręcie - nie wiem czy potrafię go nauczyć bez kija.

A druga sprawa - gdzie najlepiej go uczyć. Myślełem i Białce bo słyszałem , ze tam lightowe stoczki. No ale tam to ja nawet w przerwach nie będę miał frajdy. A może znacie takie miejsce, gdzie przed południem mógłbym go uczyć na oślej łączce a popołudniu poszaleć na czerwono-czarnych stokach??

#2 jacekrok

jacekrok

    Użytkownik

  • Pip
  • 55 postów
  • Na forum od: 11.2006
2
  • Umiejętności: 7
  • Żory jakieś 30km w strone gór od Katowic

Napisano 24 styczeń 2007 - 14:03

Nie odpowiem niestety na z kijami czy bez. Powiem Ci jedynie to, że najlepiej to oddać dziecko w profesjonalne ręce. Źle jest uczyć własne dziecko, no ale nie jest to zabronione. Lepiej mimo wszystko zapłacić i mieć spokój a także pewność sukcesu małej pociechy.
The ski is love of my live :D

#3 eli2

eli2

    Użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 6
  • Bydgoszcz

Napisano 24 styczeń 2007 - 14:07

Wiesz - godzina nauki kosztuke około 50 zł.
Myślę, że z 3 godziny dziennie - to daje już 150zł
Przez 4 dni, robi się 600zł.
Jakby Ci tu zwyczajnie powiedzieć? Poprostu nie mam takiej kasy. :-)
Też bym tak wolał. Ale coś za coś. Fundusze są niewielkie

#4 wOjU

wOjU

    Użytkownik

  • Pip
  • 35 postów
  • Na forum od: 01.2007
15
  • Umiejętności: 6
  • Dąbrowa Górnicza

Napisano 24 styczeń 2007 - 14:10

Hmm mnie uczyli bez kijków. (choć mam nieco więcej lat ;)) One w zasadzie bardziej mi przeszkadzały, nie bardzo wiem w czym mogły by mi pomóc :) oprócz odpychania się i wypinania nart.


Specjalistą w narciarstwie i w metodologii nauczania nie jestem. Ale wydaje mi się że łatwiej dziecko nauczyć się jeździć bez kijków. Więcej rzeczy w dłoni to więcej rzeczy do opanowania. Być może po paru dniach można mu wręczyć kijki i niech sam zdecyduje jak mu wygodniej :)

#5 olszanskik

olszanskik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 413 postów
  • Na forum od: 02.2006
21
  • Umiejętności: 8
  • Gorlice

Napisano 24 styczeń 2007 - 15:20

z tego co wiem to instruktorzy najpierw uczą bez kijkow, ale nie jestem pewny. A czy nie lepiej nauczyc dziecko łatwiejszej techniki jaką jest carving??
:cool: [COLOR=Blue]Narty: HEAD i.C160 INTELLIGENCE CHIP INSIDE
Buty: Rossignol Elite Exp3
[/COLOR]|| [COLOR=Red]MKN Gorlice[/COLOR]

#6 eli2

eli2

    Użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 6
  • Bydgoszcz

Napisano 24 styczeń 2007 - 15:38

z tego co wiem to instruktorzy najpierw uczą bez kijkow, ale nie jestem pewny. A czy nie lepiej nauczyc dziecko łatwiejszej techniki jaką jest carving??

Masz rację - tylko że ja sam nie umiem (nigdy nawet nie próbowałem), więc nie wiem jak się za to zabrać. A instruktor? - jak wyżej napisałem. Tak sobie myślę, że najfajnie byłoby, go do jakiejś grupy podłączyć. Raz, że koszt mniejszy, a dwa, że z dziećmi on miałby większą frajdę i motywację. Ale gdzie ja znajdę taką grupę jak my się wybieramy w najbliższy poniedziałek do piątku. (29.01 - 02.02)

#7 zan

zan

    Użytkownik

  • Pip
  • 82 postów
  • Na forum od: 10.2006
3
  • Umiejętności: 6
  • Wolbrom

Napisano 24 styczeń 2007 - 15:50

Wedlug mnie lepiej jest uczyc bez kijkow poniewaz kije moga tylko przeszkadzac i byc niebezpieczne na sam poczatek
  • eli2 podziękował za tę wiadomość

#8 Siurpo

Siurpo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 263 postów
  • Na forum od: 10.2006
30
  • Rzeszów

Napisano 24 styczeń 2007 - 16:15

dziecko na poczatku na 100 % bez kijkow i najpierw jazda plugiem schylenie sie i dotkniecie lewa reka lewego buta i jest juz skret w lewo i na odwrot
  • eli2 podziękował za tę wiadomość

#9 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2779
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 24 styczeń 2007 - 19:42

Bez kijków.
Tu masz wszystko.
http://www.skiforum....read.php?t=1310
Wg mnie jeden z najlepiej rozwiniętych tematów (nie chodzi o moje trzy grosze).
  • eli2 podziękował za tę wiadomość

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#10 kajro

kajro

    Użytkownik

  • PipPip
  • 137 postów
  • Na forum od: 09.2006
29
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 09 marzec 2007 - 13:18

Kijki z dzieckiem 5 lat testowałem w tym roku ( pierwsze kroki na nartach w zeszłym sezonie) i powiem tak:
na płaskim to potrzebne są do zabawy i trochę do odpychania, a na ciut stromszej trascie to kije służą tatusiowi do .... no właśnie, po co tatusiowi kijki o długości 50 cm?
I tak na przyszłość nie załamujcie się, gdy po rocznej przerwie dzieck wykazyje totalny analfabetyzm w temacie nart. Już chciałem się poddać ale wystarczyło 15 min. i wiedza stopniowo zaczęła wracać. Po godzinie było ok.
[COLOR="Blue"]grunt to długie, spokojne ruchy[/COLOR] :)

#11 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2779
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 09 marzec 2007 - 13:32

I tak na przyszłość nie załamujcie się, gdy po rocznej przerwie dzieck wykazyje totalny analfabetyzm w temacie nart. Już chciałem się poddać ale wystarczyło 15 min. i wiedza stopniowo zaczęła wracać. Po godzinie było ok.


Kajro bo to jest tak jak z jazdą na rowerze albo z pływaniem – tego się nie zapomina.
:)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#12 mumilion

mumilion

    Użytkownik

  • Pip
  • 61 postów
  • Na forum od: 01.2007
-1
  • Umiejętności: 6
  • Kraków

Napisano 11 marzec 2007 - 19:23

Wiesz - godzina nauki kosztuke około 50 zł.
Myślę, że z 3 godziny dziennie - to daje już 150zł
Przez 4 dni, robi się 600zł.
Jakby Ci tu zwyczajnie powiedzieć? Poprostu nie mam takiej kasy. :-)
Też bym tak wolał. Ale coś za coś. Fundusze są niewielkie


Uwazam ze lepiej wylozyc na poczatku pare zlotych. Przesadziles z tymi kosztami. Ja w zeszlym sezonie wykupilem w sumie 3 lekcje instruktorskie dla corki (miala 6 lat). jedna po raz pierwszy na stoku, pozniej pozjezdzalismy razem z oslej laczki, druga na nastepnym wyjezdzie i trzecia po kilku wyjazdach, kiedy juz radzila sobie na wiekszym wyciagu.
W tym sezonie pojechala na oboz narciarski 7 dniowy i juz musze sie doszkalac zeby jej dotrzymac kroku.

#13 mumilion

mumilion

    Użytkownik

  • Pip
  • 61 postów
  • Na forum od: 01.2007
-1
  • Umiejętności: 6
  • Kraków

Napisano 11 marzec 2007 - 19:27

[quote name='kajro']Kijki z dzieckiem 5 lat testowałem w tym roku ( pierwsze kroki na nartach w zeszłym sezonie) i powiem tak:
na płaskim to potrzebne są do zabawy i trochę do odpychania, a na ciut stromszej trascie to kije służą tatusiowi do .... no właśnie, po co tatusiowi kijki o długości 50 cm?
Jedyne do czego sa przydatne kijki w tym przypadku to do utrzymania sie w kolejce do wyciagu przy lekkim pochyle, co jest trudne dla poczatkujacych "bezkijkarzy", jak sam to doswiadczylem. Ale to tez kwestia czasu i mozna to opanowac.

#14 olszanskik

olszanskik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 413 postów
  • Na forum od: 02.2006
21
  • Umiejętności: 8
  • Gorlice

Napisano 11 marzec 2007 - 19:49

Kijki wymuszaja pewna postawe i to jest na początku potrzebne. Ale trzeba te kijki odpowiedno trzymac. Widzialem kiedys goscia z kijkami ktory miał te stożki (co sie je wbija do sniegu) uniesione do gory i tak jezdzil nie widzac chyba w tym nic złego. Jezeli decydujemy sie jezdzic z kijkami to zapytajmy instruktora czy dobrze jezdzacaego znajomego czy dobrze je trzymamy, niby szczegol, ale wszystko jest wazna:D
:cool: [COLOR=Blue]Narty: HEAD i.C160 INTELLIGENCE CHIP INSIDE
Buty: Rossignol Elite Exp3
[/COLOR]|| [COLOR=Red]MKN Gorlice[/COLOR]

#15 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2779
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 12 marzec 2007 - 11:14

Kijki wymuszaja pewna postawe i to jest na początku potrzebne.


Oczywiście masz rację ale tu chodzi o maleństwa.

Jazda z kijkami dla dziecka stawiającego pierwsze kroki na nartach to katorga. Najczęściej kijki tak absorbują uwagę dziecka że nie jest w stanie robić niczego innego jak tylko w jakiś sposób nimi machać. Nie należy pomijać tu sprawy bezpieczeństwa. Dziecko w momencie upadku może sobie kijkiem zrobić krzywdę. Maleństwo najpierw musi nauczyć się stabilnie poruszać na nartach i nabrać do nich zaufania. Pozycja narciarza jest „nienormalna” (wymusza to but narciarski) i to powoduje że dziecko (uczący się dorośli też) robi wszystko by odchylać się do tyłu. Do tego dochodzi brak pewności. Kijki powodują nadmierne do nich zaufanie czego wynikiem jest brak postępów w jeździe a koncentrowanie się nad zachowaniem jakieś pionowej pozycji która pozwoli nie upaść. Tylko że ta pozycja nie będzie zbliżona do prawidłowej i bezpieczna a wręcz odwrotnie.
Po prostu najpierw trzeba nauczyć dziecko pewności w poruszaniu się na nartach (w tym zachowania równowagi) jak również oswoić z upadkami (najlepiej nauczyć prawidłowego – bezpiecznego przewracania się).

Następny etap to prawidłowa pozycja i tu kijki będą jak najbardziej pomocne.

Sory za tą dłużyznę.
:)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#16 kajro

kajro

    Użytkownik

  • PipPip
  • 137 postów
  • Na forum od: 09.2006
29
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 12 marzec 2007 - 11:48

Dokładnie tak, Jark!
Mój syn na stromym wyskakiwal ekspresem z kijków, bo się w nie plątał. Tam gdzie choziło o "zawalczenie" wolał miec wolne ręce i głowę od "drążków". A prawidłowa postawa wymuszona kijkami ? Przeciez smyk po prostu staje na narty i jedzie a żadne ustawianie go nie wchodzi w grę. One tak doskonale łapią postawę zrównoważoną ( i to różną w zalezności od warunków) intuicyjnie, że aż zazdrość bierze jak się to widzi.
[COLOR="Blue"]grunt to długie, spokojne ruchy[/COLOR] :)

#17 olszanskik

olszanskik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 413 postów
  • Na forum od: 02.2006
21
  • Umiejętności: 8
  • Gorlice

Napisano 12 marzec 2007 - 17:17

Masz racje Jark! Takie kijki to maluchowi moga zaszkodzic, to co wyzej napisałem bardziej odnosi sie do tych ktorz na nartach cos juz potrafia (podstawy)
Pozdro
:cool: [COLOR=Blue]Narty: HEAD i.C160 INTELLIGENCE CHIP INSIDE
Buty: Rossignol Elite Exp3
[/COLOR]|| [COLOR=Red]MKN Gorlice[/COLOR]

#18 eli2

eli2

    Użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 6
  • Bydgoszcz

Napisano 15 marzec 2007 - 08:36

Długo nie odwiedząłem tego wątku. A bo przestał mi być potrzebny. Byłem - dzieciak załapał, a co najważniejsze - bardzo mu się spodobało. Uczyłem bez kiji. Bez instruktora sie nie obyło. Brałem godzinę dziennie (60zł) A następnie do końca dnia ja robiłem z dzieciakiem te same ćwiczenia co instruktor. Mały robił postępy piorunujące. (Palecam Panią Elę z Małego Cichego - niesamowite podejście do dzieci). Pamiętajcie żeby dzieciom robić co godzinke przerwy. Trochę zabawy na śniegu trochę gorącej czekolady i frytek w skibarze. Dla nich to frajda. Ważne żeby się nie zniechęciły. Pozdrawiam wszystkich tatusiów i wszystkie mamusie.

#19 czubaka

czubaka

    Nowy użytkownik

  • 23 postów
  • Na forum od: 02.2007
1

Napisano 11 kwiecień 2007 - 13:06

Trochę stary temat ale się wypowiem.:) Małe dzieci (3-7 lat) wg mnie powinny zaczynać jeździć na nartach bez kijów ponieważ i tak cały czas są pod opieką kogoś dorosłego kto najczęściej berbecia trzyma na smyczy lince lub innym takim wynalazku:). U tak małego dziecka chodzi o oswojenie z nartami z prędkością z pozycją itp. Natomiast po złapaniu podstaw przez dzieciaka trzeba jak najprędzej wracać do kijów bo się zrobi problem i kije będą całe życie przeszkadzać. Jeżeli chodzi o starsze dzieci czyli tak 7-8lat w zwyż to proponuję jednak zaczynać z kijami bo jeżeli człowiek się uczy bez ciężko jest mu potem przeskoczyć na jazdę z kijami i tylko się słyszy "bo mi tak wygodnie". A kije jednak bardzo dużo pomagają na stoku stabilizują dają równowagę i pomagają w kolejce pod wyciagiem:P. A co do bezpieczeństwa jazdy z kijami to dobrze założone kije przy wywrotce nie powinny sprawiać niebezpieczeństwa. A co do nauki przez instruktorów bez kijów to dlatego że ćwiczenia wykonuje się bez kijów. Jak się daje dziecko na godzinę do instruktora to praktycznie tylko ćwiczenia się robi. Natomiast po wykonywaniu ćwiczeń prędziutko rączki zaopatrzyć w drążki:).
Pozdrawiam wszystkich i namawiam do nauczania dzieci jazdy na nartach jak najwcześniej:)

#20 kozlow

kozlow

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 614 postów
  • Na forum od: 02.2006
27
  • W-wa

Napisano 29 czerwiec 2007 - 07:17

Wybaczcie nie czytałem wszytskich postów, w każdym bądź razie są zwolenicy i przeciwnicy, ja się zaliczam do grupy osób które, doradzałyby nauke z kijami. Trzeba pamiętać, że te dwa długie kawałki aluminium (zazwyczaj) nie służą jedynie do odpychania!
Mają wiele innych zadań i są według mnie konieczne przy nauce!!!!!!!!
:cool: [COLOR="DarkOrange"]Ski To Live, Live To Ski. . . Ski Fast Die Young. . [/COLOR]



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych