Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Promień skrętu...jak to jest?.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Szymszon

Szymszon

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 01.2012
0
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 20 styczeń 2012 - 10:22

Witam. Jestem tu nowy. Moje umiejętności oceniam na 7. Obecne narty to fischer rc4 sc, gdzieś z 2006 roku. Promień skrętu to 11/155cm. Jeździ mi się świetnie, w porównaniu do poprzednich nart z promieniem 15 przy tej samej długości. Jak to jest z prędkością?. Czy narty z większym promieniem są szybsze, a te krótsze po prostu zwrotniejsze?. I o co chodzi konkretnie z taliowaniem?. Na co ma to wpływ?. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!.

#2 ServiceMen

ServiceMen

    Użytkownik

  • PipPip
  • 114 postów
  • Na forum od: 11.2009
23
  • Umiejętności: 2

Napisano 20 styczeń 2012 - 10:33

http://www.skiforum....-Promien-skretu może ten link coś podpowie jeśli nie to pytaj dalej ;)
Promień skrętu jest to promień okręgu, którego krzywizna jest taka sama jak krzywizna krawędzi narty. Jest to w przybliżeniu największy promień skrętu, który może być "wycięty" w czasie jazdy.
Narty slalomowe są krótsze i posiadają mniejszy promień skrętu ( szybsze skręty wolniejsza jazda). Narty gigantowe są dłuższe i mają promień skrętu (szybsza jazda długie skręty) Oczywiście są jeszcze narty z promieniem 30 - 40 m ale ro chyba nie na nasze stoki ;)

Użytkownik ServiceMen edytował ten post 20 styczeń 2012 - 10:41

  • Szymszon podziękował za tę wiadomość

W POLSCE ROZRÓŻNIAMY DWA TYPY NARCIARZY POCZĄTKUJĄCY - EKSPERT :D


#3 Szymszon

Szymszon

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 01.2012
0
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:46

Ok, jednak nie wszystko. O co chodzi z taliowaniem, tzn te 3 wartości na nart (np.120-65-102) i w takim razie czy narty tej samej długości z promieniem skrętu 15, będą szybsze od 11?. Bo te moje starsze narty 15 są wręcz wolniejsze od tych 11, ale może to kwestia zużycia;p.

#4 ServiceMen

ServiceMen

    Użytkownik

  • PipPip
  • 114 postów
  • Na forum od: 11.2009
23
  • Umiejętności: 2

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:06

Narta czym mniej wytaliowana tym będzie nartą do szybciej jazdy, narta mocno wytaliowana przy jeździe na wprost będzie szukała skrętu
  • Szymszon podziękował za tę wiadomość

W POLSCE ROZRÓŻNIAMY DWA TYPY NARCIARZY POCZĄTKUJĄCY - EKSPERT :D


#5 Szymszon

Szymszon

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 01.2012
0
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:15

To jeśli ktoś jest początkujący, tzn. nigdy nie jeździł na nartach, to na jakich powinno się uczyć?. Z jakim promieniem?. Przy dużym promieniu może być za szybko, za mały trudny do opanowania, a przy okazji chciałem właśnie coś polecić mężowi siostry do nauki, ale nie chcę rzucać pochopnych decyzji.

#6 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2913 postów
  • Na forum od: 11.2008
3665
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 20 styczeń 2012 - 13:38

Promień ma małe znaczenie - albo lepiej powiedzieć, że to informacja w miarę istotna w powiązaniu ze sztywnością. Czyli narta o mniejszym maksymalnym promieniu ale niezbyt sztywna może mieć mniejszy "dostępny promień minimalny" od tej o małym promieniu maksymalnym a dużej sztywności. Na dobór sztywności wpływa waga, siła narciarza, wysportowanie prognozowany postęp i ambicja. Do tego jazda cięta to tylko jedna z technik narciarskich. Prędkość możliwa do osiągnięcia na różnych typach nart jest w ogóle dla amatora nieistotna bo na każdej narcie można się bez problemu zabić. Dlatego podstawową sprawą w nartach jest kontrola prędkości i toru jazdy.

Przeczytaj podpięte tematy o doborze, opisz szwagra i jego stosunek do zabawy w narty to może łatwiej będzie wskazać kierunek. Ale może zostawić dobór nart jemu samemu???

Pozdro
Wiesiek

Użytkownik Wujot edytował ten post 20 styczeń 2012 - 13:50

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#7 Szymszon

Szymszon

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 01.2012
0
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 20 styczeń 2012 - 20:58

Racja, czyli coś z miękkich nart. W takim razie popatrzymy co mu się spodoba. A jeszcze skoro już tu piszę..., za 2 lata chciałbym przejść na kolejne narty, bo obecne już mają bardzo mało krawędzi. Czy przechodząc z obecnych fischerów rc4 race sc, z roku chyba 2006, na narty worldcup sc pro... będzie to jakaś duża przepaść?. Tzn. moje np. są średnio twarde, rozumiem że worldcup są twarde?. I jak to będzie w ich przypadku z prędkością?. Bo obecne race'y są bardzo szybkie...worldcupy będą ciut wolniejsze?. Wiem, przyczepiłem się tej prędkości, ale nurtuje mnie to;p. Odnośnie wagi, ważę 87, przy wzroście 173, trochę przez to że kiedyś ćwiczyłem intensywniej na siłowni, a trochę przez obecny siedzący tryb życia;p. Kurcze, nie mogę znaleźć opinii na temat nowych world cup, może coś z heada...no nic, zobaczę za te dwa lata.

Użytkownik Szymszon edytował ten post 20 styczeń 2012 - 21:38


#8 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 24 styczeń 2012 - 13:52

Promień skrętu jest to promień okręgu, którego krzywizna jest taka sama jak krzywizna krawędzi narty.


Bzdura! Promień skrętu to w przybliżeniu promień okręgu jaki wycina postawiona na krawędzi pod kątem 45 stopni i obciążona narta.

Jest to w przybliżeniu największy promień skrętu, który może być "wycięty" w czasie jazdy.


Bzdura! A ja na moich nartach o promieniu 12m potrafię jechać łukami większymi niż 12 m bez żadnego wysiłku.

Narty slalomowe są krótsze i posiadają mniejszy promień skrętu ( szybsze skręty wolniejsza jazda).


Szybsze i wolniejsze narty to pojęcie względne. Wiele czynników na to wpływa.
Nie pojedziesz na narcie gigantowej (dłuższej i szybszej jak sugerujesz) tak szybko slalomu o krótkich i ciasnych skrętach jak na narcie slalomowej (według Ciebie wolnej).

Oczywiście są jeszcze narty z promieniem 30 - 40 m ale ro chyba nie na nasze stoki ;)


Kolejna bzdura! Wielu narciarzyz na polskich i nie tylko polskich stokach jeździ do dzisiaj na prostych nartach

Narta czym mniej wytaliowana tym będzie nartą do szybciej jazdy, narta mocno wytaliowana przy jeździe na wprost będzie szukała skrętu


Dlaczego szybką jazdę kojaży się wyłącznie z jazdą na wprost??? Można nieźle pocinać łukami na narcie slalomowej co też daje satysfakce.
Pozdrawiam svenson

#9 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 24 styczeń 2012 - 14:10

Bzdura! Promień skrętu to w przybliżeniu promień okręgu jaki wycina postawiona na krawędzi pod kątem 45 stopni i obciążona narta.


Też tak mi się zdawało, dopóki nie pomierzyłem i nie policzyłem, polecam wątek http://www.skiforum....to-jest-z-tym-R
Zresztą tak na chłopski rozum, jeśli dokręcasz skręty do pozycji prostopadłej do linii spadku i wychylasz się na 45 stopni (to całkiem ostra jazda i spore przeciążenie) to na narcie r12 m do kolejnych skrętów przechodziłbyś co 24m w linii spadku i zajmował byś 24m szerokości stoku. Pojedź tak a spokojnie zmieścisz się w 10m czyli r=5m w takim ostrym skręcie.


Bzdura! A ja na moich nartach o promieniu 12m potrafię jechać łukami większymi niż 12 m bez żadnego wysiłku.


Tak, ja też, ale z lekkim uślizgiem a nie na czystej krawędzi.

Użytkownik Szymon edytował ten post 24 styczeń 2012 - 14:12


#10 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 25 styczeń 2012 - 07:41

Też tak mi się zdawało, dopóki nie pomierzyłem i nie policzyłem, polecam wątek http://www.skiforum....to-jest-z-tym-R
Zresztą tak na chłopski rozum, jeśli dokręcasz skręty do pozycji prostopadłej do linii spadku i wychylasz się na 45 stopni (to całkiem ostra jazda i spore przeciążenie) to na narcie r12 m do kolejnych skrętów przechodziłbyś co 24m w linii spadku i zajmował byś 24m szerokości stoku. Pojedź tak a spokojnie zmieścisz się w 10m czyli r=5m w takim ostrym skręcie.


Witaj Szymon!!
Na forum jestem od kilku lat więc pamiętam podobne watki poruszane już kilka razy. W poruszanych tematach podstawowym błędem jest brak precyzji w sformułowaniach bądź niezrozumienie.
Pobaw się kalkulatorem (do pobrania) z linku poniżej a zrozumiesz o co mi chodzi.
http://www.skiforum....m-do-testowania!
Polecam pomierzyć swoje narty, wprowadzić poprawnie dane, a potem pobawić się parametrem "pochylenie do stoku" zmieniając kąt zakrawędziowania
Promień podawany przez producenta standardowo obliczany jest dla pochylenia 45 stopni, ale proponuję sprawdzić co się dzieje z promieniem po zmianie kąta na 50-60 stopni, bądź na 10-30 stopni.

Jeżeli na narcie o promieniu 11 metrów wykonujesz podwójny skręt dokręcony do pozycji prostopadłej do linii spadku i mieścisz się w 10m ale nie wychylasz się więcej niż 45 stopni to oznacza że prawdopodobnie nie jedziesz czysto na krawędziach!!!

Parametr "promieµ skrętu' to czysto teoretyczny parametr i nie można go traktować dosłownie bo warunki na stoku cały czas się zmieniają. Nawet w czasie jednego zjazdu często masz do czynienia ze zmiennymi warunkami. W zacienionych miejscach śnieg jeszcze zmrożony, a za zakrętem już miękko. U góry lud i narta nie trzyma, a na dole ciapa i narta się zakopuje. Dodatkowo narty mogą mieć ten sam promień, ale różną sztywność poprzeczną (śmigło), różna sztywność podłużną, i mogą być różnie naostrzone. Nie można tego parametru traktować dokładnie i dosłownie, ale w przybliżeniu jak najbardziej.

Na zdjęciu poniżej poszczególne fazy jazda na narcie o promieniu 11,7m i długości 160 cm. Spokojna jazda na krawędziach, ale bez dokręcenia do pozycji prostopadłej. Gdybym dokręcił do pozycji prostopadłej to pewnie byłoby 12m promienia, bo prędkość spada i kąt nachylenia maleje.

Tak, ja też, ale z lekkim uślizgiem a nie na czystej krawędzi.


Narta slalomowa w czasie jazdy na wprost myszkuje, więc zwykle jadąc przechodzi się delikatnie z krawędzi na krawędź. Wpisz w kalkulator 5-10 stopni pochylenia do stoku a zobaczysz po jakim promieniu teoretycznie pojedzie narta. Oczywiście prędkości dużej nie możesz rozwinąć przy tak nikłym zakrawędziowaniu!!! Ale pojechać się da :)

Narciarstwo to wspaniała zabawa, ale niewielu stara się zgłębić szczegóły, a jak to mówią "diabeł tkwi w szczegółach".

Załączone miniatury

  • Panorama 2.JPG

  • Wujot podziękował za tę wiadomość
Pozdrawiam svenson

#11 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 25 styczeń 2012 - 13:55

Svenson,

byłem przekonany, że jest tak jak mówisz do momentu kiedy kilka tygodni temu pomierzyłem i policzyłem. Tu akurat sprawa jest prosta więc nie bedzie trzeba się spierać przez 17 stron wątku, wystarczy policzyć. Podstawowy błąd to założenie, że ten kalkulator dobrze liczy (chociaż nie wiedziałeś jak on to liczy). On fajnie jest zrobiony, ale jego twórca jakieś założenia przyjął i tak go napisał, żeby z tymi założeniami był zgodny. Ponieważ cała formuła jest tam w jednej komórce, nie bardzo mam czas żeby ją w drugą stronę odwikłać i sprawdzić gdzie tam jest błąd, zamiast tego policzę to w sposób bardzo zrozumiały i niepodważalny, z twierdzenia Pitagorasa.

Przyjmę tylko jedno założenie, "boczna krzywizna narty jest łukiem, czyli odcinkiem okręgu, a nie np. odcinkiem elipsy". Zresztą ten kalkulator też na tym założeniu jest oparty, a w warunkach domowych bez super precyzyjnych pomiarów jest to i tak nie do sprawdzenia.

Jaki promień ma krawędź mojej narty leżącej płasko?
Za przykład posłuży fischer race sc 170cm, taliowanie 116, 65, 98 oznaczona promieniem R=14m.

Blokuję skistopy, kładę jedną nartę przy drugiej równo na dywanie tak żeby się stykały piętkami i dziobami i mierzę.

Odległość między punktami styku (cięciwa łuku) to 153,5 cm.

Największa odległość między krawędziami (gdzieś w okolicy przedniej części wiązania) to 4,2cm. Przy czym na jedną nartę przypada połowa - 2,1cm (to jest strzałka ugięcia łuku).

Nie chcę mi się rysować, więc posłużę się rysunkiem z wikipedii.

http://upload.wikime...s/c/c6/Arc1.svg

Odnosząc się do oznaczeń z rysunku mamy:

2c = 1,535 m
c = 0,7675 m
t = 0,021 m

a = R - t

R = ?

Jest ładny trójkąt prostokątny o bokach R, a, c.
Z Pitagorasa

R^2 = a^2 + c^2
R^2 = ( R - t )^2 + c^2
R^2 = R^2 - 2Rt + t^2 + c^2
R^2 - R^2 + 2Rt = t^2 + c^2

R = ( t^2 + c^2 ) / 2t

Podstawiając wartości mamy

R = ( 0,021^2 + 0,7675^2 ) / (2 * 0,021) = 14,03 m

Każdy może sobie zmierzyć te 2 parametry, podstawić do pogrubionego wzoru i sprawdzic co wyjdzie.

Ten kalkulator w excelu dla moich nart płaskich pokazywał promień w okolicy 18m.

Każde zakrawędziowanie zmniejsza ten promień tym mocniej im bardziej się pochylimy.
Jeżeli na nartach płaskich mam 14m i leciutko je zakrawędziuję, to będzie mniej niż 14m,
jak więc chciałbyś pojechać bez obślizgu na takich nartach łuk o promieniu 16m? Jest to możliwe tylko jeśli krawędź dobrze nie złapie i cię nie poprowadzi, czyli obślizg (przedniej części narty bardziej niż tylnej).

To jak teoretycznie powinien zmniejszyć się promień tych fischerów wraz z ich pochyleniem też liczyłem, ale to dość skomplikowane i nie do prezentacji tutaj,
natomiast same wyniki tych obliczeń przedstawiłem w innym wątku:
http://www.skiforum....ll=1#post414507

Producent podaje promień krzywizny krawędzi narty (potocznie zwany promieniem skrętu - niesłusznie). Możemy na takiej narcie różnym promieniem skrętu pojechać, zależnie od wielu czynników ze sztywnością narty na czele, ale jeśli pojedziemy czysto ten promień (jazdy) zawsze jest mniejszy od promienia krzywizny narty.


Pozdrawiam
Szymon

Użytkownik Szymon edytował ten post 25 styczeń 2012 - 14:13


#12 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2913 postów
  • Na forum od: 11.2008
3665
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 26 styczeń 2012 - 16:42

Szymon
byłem przekonany, że jest tak jak mówisz do momentu kiedy kilka tygodni temu pomierzyłem i policzyłem. Tu akurat sprawa jest prosta więc nie bedzie trzeba się spierać przez 17 stron wątku, wystarczy policzyć. Podstawowy błąd to założenie, że ten kalkulator dobrze liczy (chociaż nie wiedziałeś jak on to liczy). On fajnie jest zrobiony, ale jego twórca jakieś założenia przyjął i tak go napisał, żeby z tymi założeniami był zgodny. Ponieważ cała formuła jest tam w jednej komórce, nie bardzo mam czas żeby ją w drugą stronę odwikłać i sprawdzić gdzie tam jest błąd,


Obawiam się, że opierając się wyłącznie na geometrii nie ma szans nawet na bardzo przybliżony wynik. Ale nawet opierając się na geometrii nie uwzględniłeś camber-a a to może być nawet 2 cm działające "przeciwnie" do kładzenia krzywej krawędzi. I zasadniczo zmieni wyniki.
Znacznie istotniejsze jest jednak uwzględnienie wpływu podłoża. Podejrzewam, że należałoby uwzględnić dwa bardzo różne modele. Podłoże absolutnie twarde (lód) i miękkie (sprężyste z określonym kątem tarcia wewnętrznego). W pierwszym mogłoby się okazać, że kąty zakrawędziowania na poziomie dyskutowanych 0-20 stopni prowadzą do ścięcia podłoża i dyskusja o takim położeniu narty nie ma absolutnie sensu. Co jest raczej zgodne z naszymi "intuicjami narciarskimi".
W drugim do tego nie dojdzie ale nie ma żadnej gwarancji, że krawędź będzie "szła" w jednej płaszczyźnie. Dziać się tak może ponieważ reakcja podłoża jest proporcjonalna do przyłożonej siły. A trudno jest uważać, że będzie jednakowa na całej długości. Przy małych kątach zakrawędziowania 90% wagi narciarza "wygnie" więc nartę w płaszczyźnie strzałkowej co powinno dodać się do rzutu krawędzi. Pozostałe kilkanaście procent (dlaczego kilkanaście a nie 10 pozostawiam Waszej dociekliwości) będzie dążyło do ścinania śniegu przez krawędź - zgodnie z prawem tarcia wewnętrznego. Ten kąt będzie zasadniczo różnił się dla puchu czy gipsu.

Gołym okiem widać, że nie jest proste zbudowanie modelu uwzględniającego właściwości podłoża. Wątpię czy nie obyłoby się tutaj bez określenia dodatkowych warunków. Choćby takich jak temperatura - bo lód w temp koło 0 stopni ma bardzo różne właściwości jak ten przy -20 stopniach. Proponuję sobie przypomnieć jak radykalnie zmienia się jazda gdy z puchu naturalnego wjedziemy na ten "wyprodukowany" przez armatki. Albo firn. Dla odmiany materiał "warstwowy" typu szreń pozbawia nas w ogóle sterowności w obrębie dwóch podstawowych technik narciarskich.

W każdym razie rozważania geometryczne bez próby zrozumienia układu działających sił i właściwości podłoża moim zdaniem skazane są na porażkę. A należałoby jeszcze uwzględnić zmienną na długości sztywność narty a także sztywność skrętną

Na szczęście narciarze radzą sobie znakomicie bez liczenia tych skomplikowanych modeli i potrafią balansować między promieniem jazdy a uślizgiem (czyli ścinaniem podłoża). A podawany promień narty być może jest jednak określony doświadczalnie???

Pozdro
Wiesiek

Użytkownik Wujot edytował ten post 26 styczeń 2012 - 17:13

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#13 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 26 styczeń 2012 - 20:15

W każdym razie rozważania geometryczne bez próby zrozumienia układu działających sił i właściwości podłoża moim zdaniem skazane są na porażkę. A należałoby jeszcze uwzględnić zmienną na długości sztywność narty a także sztywność skrętną


Zgoda, ze wszystkim się zgadzam, nie sposób policzyć jak ułoży się narta w określonych warunkach. Można jedynie policzyć jak ułożyła by się na płaszczyźnie, przy założeniu że jest bardzo elastyczna a siły na nią działające nie są większe niż potrzeba, żeby ją do podłoża docisnąć. Wiedza ta nie jest potrzebna do jazdy, jedynie zaspakaja naszą ciekawość i pozwala lepiej zrozumieć co się dzieje z nartą podczas skrętu.

Ale moja odpowiedź dotyczyła pytania "co oznacza nominalny promień narty?". Czy jest to promień po jakim pojedzie narta postawiona na krawędzi pod określonym kątem, czy też poprostu promień krzywizny narty leżącej płasko bez wnikania, kto i jak bedzie na niej jeździł. I tu geometria kwestie tą rozstrzyga jednoznacznie, że R to promień krzywizny krawędzi narty, a nie promień skrętu.

Pozdrawiam
Szymon

Użytkownik Szymon edytował ten post 26 styczeń 2012 - 20:18


#14 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2913 postów
  • Na forum od: 11.2008
3665
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 27 styczeń 2012 - 00:07

Szymon!

Bardzo ciekawe jest to co napisałeś i być może R jest rzeczywiście promieniem ale jednak koła stycznego do krzywej krawędzi nart. Pewnie w okolicy wiązań. Być może, a nawet bardzo prawdopodobne, że ten luk stanowi najistotniejszą część narty. Tak (teraz) sądzę.

Same obliczenia, które przeprowadziłeś, zawierają jednak istotny błąd metodologiczny - w najszerszym punkcie nart nie możesz mierzyć cięciwy okręgu bo tam znajduje się już krzywa przejściowa między łukiem dziobów a wklęsłym łukiem (załóżmy, że kołowym) krawędzi nart (może tam też być już "następny" łuk kołowy). Gdyby jej nie było to powstałby "zadzior" a jest płynne przejście. Dlatego proponowałem pomierzyć strzałki w wielu punktach i wtedy rozkminić krzywą krawędzi nart. Być może wystarczyłoby wrzucić do pakietu typu Matlab narysowaną na podstawie foty krzywą i program podałby model. Jak ktoś ma dostep do takiego oprogramowania to mogę przygotować dobre jakościowo wektory - będziemy wiedzieli co się dzieje!

Zakładając, że masz rację i R to promień "głównej" części krzywej krawędzi to konsekwencje geometryczne byłyby ciekawe bo:
- nie można byłoby wtedy nic powiedzieć zarówno o promieni minimalnym jazdy (co jest oczywiste) ale i maksymalnym! A to dlatego, że wspomniane wysklepienie narty powiększa dostępne promienie.
- narty o tym samym rzucie niekoniecznie miałyby te same dostępne promienie (znów wysklepienie).
- "słynne" marty o podwóknym promieniu byłyby po prostu krzywą koszową (powstały z gładkiego połączenia łuków kołowych). Nawiasem mówiąc mocnym argumentem za twierdzeniem, że każde narty są w całości krzywą koszową jest łatwość techniczna uzyskania łuków kołowych.

A w przyszłości zamiast łuków kołowych marketingowcy mogliby wymyśleć tysiące innych krzywych matematycznych różniących się w sposób nieistotny od tych dotychczasowych. I mogliby twierdzić, ze w najnowszych konstrukcjach zastosowano supermatematykę i zawierają one REWOLUCYJNE WIELOMIANY WYŻSZEGO RZĘDU!!! Prawda, że nieźle brzmi???
:)

Pozdro
Wiesiek

Użytkownik Wujot edytował ten post 27 styczeń 2012 - 00:29

  • Szymon podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#15 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 27 styczeń 2012 - 02:19

Wujot,

masz rację.
Nie chciałem, a nawet nie pomyślałem o tym, żeby aż tak dogłębnie to analizować. :)
Żeby być dokładnym rzeczywiście należałoby pomierzyć strzałki na krótszych odcinkach (a przynajmiej na trochę krótszym odcinku niż odległości między najszerszymi punktami narty), tylko czym to zmierzyć? Robić do tego specjalną listwę sprzeżoną z suwmiarką (a może całkiem krótką z mikrometrem) - można, tylko po co.:)
Będziemy od tego lepiej jeździć? :) Podczas skrętu tak wiele czynników zaburza ten modelowy tor jazdy, że taka dokładność nie ma najmniejszego znaczenia praktycznego.

Chciałem zaproponować metodę prostą, żeby każdy łatwo mógł zmierzyć, policzyć (w przybliżeniu) i zrozumieć co oznacza napis np. R13 i jak ta wartość może przełożyć się na jazdę.
Sądzę, że to znacznie bliższe prawdy niż założenie o kącie zakrawędziowania 45 stopni (czy jakimkolwiek innym).

BTW.
Tak na chłopski rozum jeśli krawędź jest odcinkiem okręgu to w miarę zwiększania kąta zakrawędziowania (szczególnie dla kątów bliskich 90 st.) dziób i piętka musiałyby odsunać się od "buta" (wygiąć się) bardzo daleko, co sugeruje, że przy pochyleniu na płaszczyźnie krawędź ukłoży się w kształt elipsy (pod butem mniej zakrzywiona, przy dziobie i piętce bardziej).
Żeby zniwelować ten efekt sensowne się wydaje zrobić krawędź też na kształt elipsy z największą krzywizną pod butem i z "odpuszczonymi - wyprostowanymi" dziobami i piętkami, żeby nie doginało ich tak mocno.
Z drugiej strony dla użytecznych w narciarstwie kątów (powiedzmy do 70 st) i niewielkim stosunku długości krawędzi do promienia jej krzywizny odchyłki od ułożenia krawędzi na płaszczyźnie w okrąg są bardzo małe i praktycznie nieistotne.
Z trzeciej strony, sztywność poprzeczna narty (a raczej jej brak) powoduje, że dzioby i piętki same z siebie trochę odpuszczają (może nawet za bardzo) i nie zginają się tak mocno jak w teorii powinny.
Z czwartej strony :) realny stok z płaszczyzną nic wspólnego nie ma, więc wszystko co wcześniej napisałem nie ma praktycznego znaczenia.
W świetle tych za i przeciw, pomijając trudności technologiczne - robienie nart z krzywizną krawędzi inną niż odcinek okręgu byłoby przerostem formy nad treścią.
Dlatego też sądzę, że większa część krawędzi jest odcinkiem okręgu (w nartach jednopromieniowych).

Pozdrawiam
Szymon

Użytkownik Szymon edytował ten post 27 styczeń 2012 - 02:36


#16 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2913 postów
  • Na forum od: 11.2008
3665
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 27 styczeń 2012 - 09:06

Szymon

Chciałem zaproponować metodę prostą, żeby każdy łatwo mógł zmierzyć, policzyć (w przybliżeniu) i zrozumieć co oznacza napis np. R13 i jak ta wartość może przełożyć się na jazdę.
Sądzę, że to znacznie bliższe prawdy niż założenie o kącie zakrawędziowania 45 stopni (czy jakimkolwiek innym).


W świetle tych za i przeciw, pomijając trudności technologiczne - robienie nart z krzywizną krawędzi inną niż odcinek okręgu byłoby przerostem formy nad treścią.
Dlatego też sądzę, że większa część krawędzi jest odcinkiem okręgu (w nartach jednopromieniowych).


A promień tego okręgu producenci wpisują jako magiczne R. Amen
:D

Pozdro
Wiesiek
  • Szymon podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#17 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 30 styczeń 2012 - 08:34

Witajcie Koledzy!

Kilka dni minęło od poprzedniego mojego postu, ale niestety ostatnio jestem zapracowany. Postanowiłem praktycznie (doświadczalnie) sprawdzić pewne parametry o których rozmawiamy.

Próba pierwsza.
Używając programu graficznego wyrysowałem prostą , a na niej w odległości 2R (mojej narty) + szerokość narty pod butem wyrysowałem dwa okręgi o promieniu R.
Następnie porównałem powstałe teoretyczne krawędzie narty (uwzględniając proporcje dziób - stopka - piętka) z faktyczną geometrią narty.
Dokładność pomiarów 1mm.
W przypadku moich nart, ku mojemu zaskoczeniu taliowanie faktyczne mojej narty i taliowanie wyrysowane w programie były niemal identyczne.
Wniosek -krzywizna krawędzi mojej narty położonej płasko (NIE POCHYLONEJ 45 STOPNI) pokrywa się z krzywizną okręgu o promieniu R mojej narty.
Wypada więc odwołać co napisałem w poście powyżej i przeprosić kolegę ServiceMen-a, co też czynię!!!

Svenson

ServiceMen
Promień skrętu jest to promień okręgu, którego krzywizna jest taka sama jak krzywizna krawędzi narty.


Bzdura! Promień skrętu to w przybliżeniu promień okręgu jaki wycina postawiona na krawędzi pod kątem 45 stopni i obciążona narta.



Co ciekawe w przypadku moich nart wynik kalkulatora do obliczania promienia pokrywał się z promieniem podanym przez producenta.

Próba druga.
Postanowiłem używając linijki (20 - 30cm) przykładanej w różnych miejscach krawędzi zaobserwować czy wygięcie krawędzi będzie się zmieniać.
Zakładałem że szerokość szczeliny powstałej pomiędzy krawędzią narty a linijką może się zmieniać znacząco zwłaszcza na dziobach i piętkach. Patrzyłem, mierzyłem i doszedłem do wniosku, że jeżeli istnieją różnice, to są trudne do zaobserwowania.



Problemu promienia nie rozwiążemy ponieważ zbyt wiele zmiennych wpływa na to kto i jak pojedzie na danej narcie.
Z własnego doświadczenia dodam przykład z przed kilku tygodni. Chcąc koniecznie pojeździć na nartach byłem zmuszony wypożyczyć cokolwiek i padło na head- a 150 cm długości o nazwie BUS lub BUSY (nie pamiętam) i promieniu R=9,9m.
Nie najgorzej naostrzony head woził mnie przez cały dzień i sprawiał wrażenie bardzo pozytywne zwłaszcza że przez długi czas (ponad rok) nie miałem nart na nogach.
Po dwóch tygodniach jeździłem na tym samym stoku, ale na volkl-u SL i owym head-zie na zmianę. SL-ka 155cm miała większy promień, ale zdecydowanie ciaśniej i pewniej wchodziła w zakręty mimo że teoretycznie promień miała większy.

A może ktoś się pokusi o nakręcenie filmiku z ładnymi ciasnymi ciętymi skrętami poniżej promienia podawanego przez producenta?
Pozdrawiam svenson



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych