Jump to content

Góra-dół; przód-tył; układy tułowia . O co tak naprawdę chodzi.


niko130
 Share

Recommended Posts

Często w postach posługujemy się terminami góra-dół, przód-tył, układ dostokowy, dośrodkowy, kontrrotacyjny. Obciążenie dolnej, miękkość bioder, czucie nart , czucie krawędzi. Myslę , ze czas najwyższy podyskutować w jednym temacie. Jak to stosować na nartach, jaki to ma wpływ na płynność jazdy. Zróbmy pracę zbiorową. Dzielmy sie spostrzeżeniami z własnych doświadczeń , wklejajmy filmiki szkoleniowe. Nie własne tylko różnych szkół narciarskich. Z własnego doświadczenia wiem, że nie można opierać się na jednej jedynej szkole. To absurd (jest wiele na to przykładów). Nie szkodzi,że będzie to chaotyczne,ale będzie wszystko w jednym koszu (nie tym do gromadzenia niechcianych plików :D) Na początek wklejam film pokazujący co nieco o pozycji ciała w jeździe , ruchu skrętnym stóp, ruchem "koszącym", tnącym......no właśnie może też uporządkujemy terminologię, aby była jednoznaczność w określaniu ewolucji, ruchu, czynności.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 261
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Nie wiem co było.Mi na pewno nie chodzi o tzw. słowniczek, ale można by było podpiąć. Interesuje mnie głębsze spojrzenie na temat jazdy. Np. interpretacja ruchu , który pokazuje "model" , przejscia palce pięta. Ci którzy ze mna jeździli (ostatnio MarioJ) znają to pojęcie: palce-pięta lub podnosimy piętę , lub jedziemy na paluszkach. Tak samo na filmie na pewno nie chodzi o jazdę łukami płużnymi (tak ładnie wykonanych, nie widziałem dotąd). Proszę popatrzeć jak wykonuje to na krawędzi. Pytanie? Jak on to robi. Film pokazuje. I znowu przypomnijcie sobie rozważania na forum o kącie (krytycznym) ustawienia krawedzi. O tym jak przekonywałem, że trzymanie krawędzi naprawdę nie zależy tylko od kątów, czy odpowiednich nart. Przede wszystkim od własciwego kąta LINII :srodek ciężkości - krawędz narty dolnej. A ten zależy od UKŁADU. Piszmy jak to widzimy, na tak lub nie. Przenieśmy to na stok. Sprawdza się czy nie. Cokolwiek będziemy starali sie wytłumaczyć to patrzmy przez pryzmat RÓWNOWAGI. Trochę skopiuję Freda : Bez równowagi nie ma skrętu. Mario, czy jest tak, że bez gazu nie ma skrętu? Skręt mozna wykonać w miejscu , nie potrzeba gazu. To też pytanie do Was w tym temacie. Jak to widzicie? Edit: poprawiono wg wpisu miracledrug-a

Użytkownik niko130 edytował ten post 29 grudzień 2011 - 22:42

Link to comment
Share on other sites

Demonstrator jedzie poprostu poprawnie. Widoczny impuls skrętny, przeniesienie ciężaru, mocniejsze zakrawędziowanie i skręt gotowy. Nie widzę tam nic nadzwyczajnego.

Będę szczęśliwy jak Miracledrug pokaże mi film polskich demonstratorów (nie chodzi o stopien w szkoleniu SITN-u) z takim wykonaniem. Wszystko polega tylko na "po prostu poprawnym wykonaniu". To prawda.Zawsze jak patrzę na film chcę zobaczyć dużo ( a szczególnie szczegółów istotnych dla ewolucji). Dziękuję za poprawienie :). Trochę z innej beczki. Warto wiedzieć co włosi sądzą o naszej jeździe. Dlatego dbajmy o szczegóły. http://www.supernarty.pl/blog/show/14

Użytkownik niko130 edytował ten post 29 grudzień 2011 - 23:03

Link to comment
Share on other sites

Trochę z innej beczki. Warto wiedzieć co włosi sądzą o naszej jeździe. Dlatego dbajmy o szczegóły. http://www.supernarty.pl/blog/show/14

Od dobrych paru lat SiTn ściśle wspólpracuje z regionem TRENTINO a w ramach tej współpracy równiez prowadzone są wspólne warsztaty szkoleniowe dla instruktorów i wykładowców. Włoski program nauczania miał duzy wpływ na modyfikację polskiego i pierwszą tzw. pokarwingową wersję programu. Uważam zresztą, że włoski program jest wyjatkowo klarowny i w znakomity sposób wiąże jazdę amatorską z jazdą sportową tworząc odpowiedni ciąg nauczania. Artykuł Marcina ma juz półtora roku ale opisaywany przez niego obraz ( opancerzenie, slalolmki, wykrok, itd) polskiego narciarza ukształtował się dużo wczesniej. Miejmy nadzieję, że obecne tendencje (populranośc narty offpiste) wpływną szybko na jego zmianę. Waro przejąć chociażby od Włochów więcej swobody i luzu popartego solidną technika o zawodniczych podstawach. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Lekkość , miękkość, gracja, zwinność czy można to mieć na nartach. Czy można poruszać sie jak Ninja. Tak przyjrzyjmy sie ćwiczeniom na symulatorze (czeskim). W jednym z ujęć widać nawet taki symulator ustawiony na stoku narciarskim. Tylko po to aby ten ruch przenieść od razu na na narty. Tak, ruch który opanowujemy "na sucho" przenosimy na narty. Przynajmniej ja tak robię. Robi to cała rzesza mądrych freestylowców, którzy najpierw przygotowują sie na batucie , równowazni ...itp, aby potem to robić na nartach. Zwróccie uwagę ,że nie każdy na symulatorze robi to "elegancko". Na uwagę zasługują momenty (4,44 , 5,37 , 5,55) . Tu zaprezentowano rozszerzenie ruchu przejscia "z narty na nartę" o ruch tnący (koszący). Pamiętajcie , że nazwy są moje własne. Może ktoś podpowie inne, może już używane w opisie ewolucji. Jest to kompilacja ruchu kosy i ruchu skrętnego stóp. Popatrzcie jak w przeróżny sposób ćwiczą ruch rąk. Kijki, poręcz , bez. Każde ćwiczenie ma swój sens. Tak wykształca sie równowagę. Jak ją mamy możemy zawsze coś "upiększyć" lub spiep...ć :D.

Użytkownik niko130 edytował ten post 30 grudzień 2011 - 10:04

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Będę szczęśliwy jak Miracledrug pokaże mi film polskich demonstratorów (nie chodzi o stopien w szkoleniu SITN-u) z takim wykonaniem. Wszystko polega tylko na "po prostu poprawnym wykonaniu". To prawda.Zawsze jak patrzę na film chcę zobaczyć dużo ( a szczególnie szczegółów istotnych dla ewolucji).

Zgadzam się Niko z MiracleDrugiem. Jezeli to wykonanie robi na Tobie wrażenie to znaczy, że nie miałeś mozliwości obserwować dobrych polskich demostratorów. Luki sa trudne do prezentacji bo wszystko dzieje sie dość wolno ale przy prezentacjach M.B. - najlepszego polskiego demostratora to jest bardzo przecietny pokaz. Ładny, wszystko widać ale mozna to zrobic duzo lepiej i jest sporo osób w Polsce, które sa w stanie to lepiej zrobić. Sprry za wtracenie ale troche wiary w naszych nie zaszkodzi. ;) :) Pozdrom sserdeczne
Link to comment
Share on other sites

Ja w dużym swiecie nie bywam. Moje otoczenie to instruktorzy na stoku i cała reszta narciarskiego plebsu (włącznie ze mną). Jedna jaskólka wiosny nie czyni. Jeden Małysz to nie to samo co austriaccy skoczkowie. Musi być system, dobre podstawy.Chaos w polskim narciarstwie (polskich szkołach) obserwuję od dawna. Pamiętam ewolucję "skręt jet" , jeżdzony przez ówczesnych demonstrartorow (lata 90-te) to bardziej przypominało siedzenie na sedesie.Karkonoska szkoła - czwórka, sztylpy dokładane do butów, coś Ci mówi. Ksiązkę Jouberta przyćmiwały inne pozycje 'Skret,smig ,tempo.. i inne.Wiadomo to ich autorzy mieli wpływ na styl jazdy. Są stoki gdzie trzeba się wstydzić jazdy z kijkami. Jesli chodzi o wykonanie czegokolwiek na śniegu to priorytetem jest, to co robią narty a potem sylwetka. Zachwyt mój (jazdy z filmu)budzi prowadzenie łuku na krawędziach.Facet ogólnie jedzie sztywno. Film nie pokazuje finezyjnej jazdy , pokazuje mechanizm dobrego skretu. Prosze zwrócić uwagę jak zmienia się ta jazda łukami płużnymi, jak obslizgi pięt zastępuje praca krawedziami ,jak swobodnie jedzie po wargach na śniegu. To wszystko pokazuje po 4 min. i na to zwracałem uwagę. PATRZMY NA SZCZEGÓLY. Będę niezmiernie szczęśliwy jak pokażesz mi jazdę na filmach instruktażowych naszych firm szkoleniowych.Cienki niestety jest dorobek w postaci filmów. Może to jest kolportowane w konspiracji wsród swoich, a może liczą się pieniądze. To co widzę , co jest udostępnione , nie powala mnie. Wolę oglądac film piotrasmolika (szkoda ,że tylko jeden). Może jeszcze raz przeczytaj artykuł. Mam wrażenie , ze pisze o błędach.I nie pisze o błędach moich ,czy moich kolegach ze stoku, a o błędach szkoły polskiej.

Użytkownik niko130 edytował ten post 30 grudzień 2011 - 11:47

Link to comment
Share on other sites

Będę niezmiernie szczęśliwy jak pokażesz mi jazdę na filmach instruktażowych naszych firm szkoleniowych.

Może zbytni marketing ale tak jak chciałeś http://www.youtube.com/watch?v=I9r17FhEmVI http://www.youtube.com/watch?v=Cge_RQSl5GE

Użytkownik eqiupe edytował ten post 30 grudzień 2011 - 11:55

Link to comment
Share on other sites

Zaczyna mnie już to wszystko nudzić. Na moim poziomie narty to nie zawód, zawodnik itp. To człowiek który ma frajdę z pewnej ładnej jazdy w urozmaiconych warunkach. A przede wszystkim człowiek który jeździ w GÓRACH w ZIMIE. Jazda w hali jest tylko pewnym rodzajem gimnastyki, nie lepszym od innego rodzaju ćwiczeń. Jazda po poręczach, schodach podobnie. Nawet ćwiczenia w górach zbliżające do super idealnej sylwetki obowiązującej w aktualnej modzie zjazdowej też coś z tego mają. Rozmyślam nieraz, by przesiąść się na skituring. "Przeszkodą" jest żona, która uwielbia narty. Nie jestem egoistą. A na skitury dla niej jest zdecydowanie za późno. Tylko niech mi nikt nic tłumaczy, bo mam wystarczające rozeznanie. Trzeba umieć jeździć terenowo a nie by po kursie offpiste. Na to potrzeba czasu i młodszych lat. Jeździłbym sobie gdzieś tam, wykorzystując całe moje doświadczenie. Pług, łuki z pługu, wyjście w górę, zejście w dół. Ześlizg, nawet carving. Wąsko i szerzej. Najważniejszym elementem technicznym byłoby wrócenie cało do domu, a nie potrzeba alarmu przez komórkę. To jest mój ideał narciarza amatora, który kocha góry. Jak ich nie kocha, a ma możliwości, to jedzie poszaleć "narciarsko" do Dubaju. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Zaczyna mnie już to wszystko nudzić. Na moim poziomie narty to nie zawód, zawodnik itp. To człowiek który ma frajdę z pewnej ładnej jazdy w urozmaiconych warunkach. A przede wszystkim człowiek który jeździ w GÓRACH w ZIMIE. Jazda w hali jest tylko pewnym rodzajem gimnastyki, nie lepszym od innego rodzaju ćwiczeń. Jazda po poręczach, schodach podobnie. Nawet ćwiczenia w górach zbliżające do super idealnej sylwetki obowiązującej w aktualnej modzie zjazdowej też coś z tego mają. Rozmyślam nieraz, by przesiąść się na skituring. "Przeszkodą" jest żona, która uwielbia narty. Nie jestem egoistą. A na skitury dla niej jest zdecydowanie za późno. Tylko niech mi nikt nic tłumaczy, bo mam wystarczające rozeznanie. Trzeba umieć jeździć terenowo a nie by po kursie offpiste. Na to potrzeba czasu i młodszych lat. Jeździłbym sobie gdzieś tam, wykorzystując całe moje doświadczenie. Pług, łuki z pługu, wyjście w górę, zejście w dół. Ześlizg, nawet carving. Wąsko i szerzej. Najważniejszym elementem technicznym byłoby wrócenie cało do domu, a nie potrzeba alarmu przez komórkę. To jest mój ideał narciarza amatora, który kocha góry. Jak ich nie kocha, a ma możliwości, to jedzie poszaleć "narciarsko" do Dubaju. Pozdrawiam

chyba cos ze mna nie tak, skoro podpisuje sie w calosci pod Twoja wypowiedzia na szczescie, 3-4 razy w roku po kilka dni mam nielimitowany akces do backcountry i sobie to chwale - bez tego bylo by mi nudno......
Link to comment
Share on other sites

Może zbytni marketing ale tak jak chciałeś http://www.youtube.com/watch?v=I9r17FhEmVI http://www.youtube.com/watch?v=Cge_RQSl5GE

Własciwie to tylko marketing. Film zrobiony profesjonalnie. Ale nie to chciałem zobaczyć a to co zobaczyłem to szczerze ? to własnie poprawiam na stoku u moich kolegów. Chyba jestem za bardzo wymagający.:D Oto co mi sie nie spodobało. Bez komentarza! :)cats-crop.jpg To są błędy, a nie taka sobie zabawa. Najbardzie podobały mi sie przejazdy a bramkach, ale nie żeby.....:) Dziadek Kuby W odpowiedzi na Twój post chcę podzielić się wrażeniem, że Ty obecnie, to nie ten sam narciarz. Poddawałeś analizie wszystko, ja bez przerwy słałem ci "dzięksy". Uczyłem sie od Ciebie.Skąd ten pesymizm. Aby jeździć jeszcze długie lata trzeba jeździć dobrze technicznie. Ja to próbuję robić.Największy mój progres nastąpił od kiedy zacząłem udzielać sie na forum (2009). I za to ,ze muszę bronić swojego stanowiska, opinii niezmiernie wszystkim oponentom serdecznie dziękuję.:) :) :)

Załączone miniatury

  • cats-crop.jpg
  • cats-crop.jpg
  • cats-crop.jpg
  • cats-crop.jpg

Użytkownik niko130 edytował ten post 30 grudzień 2011 - 14:42

Link to comment
Share on other sites

Własciwie to tylko marketing. Film zrobiony profesjonalnie. Ale nie to chciałem zobaczyć a to co zobaczyłem to szczerze ? to własnie poprawiam na stoku u moich kolegów. Chyba jestem za bardzo wymagający.:D Oto co mi sie nie spodobało. Bez komentarza! :)[ATTACH=CONFIG]24019[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]24021[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]24023[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]24025[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]24027[/ATTACH] To są błędy, a nie taka sobie zabawa. Najbardzie podobały mi sie przejazdy a bramkach, ale nie żeby.....:)

Niko każdy z nas robi błędy! Nie ma narciarzy idealnych! Co do niektórych ujęć to są one bardziej wygłupami osób tu jeżdżących ;) Więc nie brał bym tych wycinków na poważnie! Patrzmy na całość!
Link to comment
Share on other sites

Trochę skopiuję Freda : Bez równowagi nie ma skrętu. Mario, czy jest tak, że bez gazu nie ma skrętu? Skręt mozna wykonać w miejscu , nie potrzeba gazu. To też pytanie do Was w tym temacie. Jak to widzicie? Edit: poprawiono wg wpisu miracledrug-a

Niko! Rzuc te piaskownice, bo sie zakalapuckasz. Wierze, ze kazdy (MarioJ tez) przedklada dynamiczny skret z bledami nad idealny skret w miejscu.
Link to comment
Share on other sites

Dziadek Kuby W odpowiedzi na Twój post chcę podzielić się wrażeniem, że Ty obecnie, to nie ten sam narciarz. Poddawałeś analizie wszystko, ja bez przerwy słałem ci "dzięksy". Uczyłem sie od Ciebie.Skąd ten pesymizm. Aby jeździć jeszcze długie lata trzeba jeździć dobrze technicznie. Ja to próbuję robić.Największy mój progres nastąpił od kiedy zacząłem udzielać sie na forum (2009). I za to ,ze muszę bronić swojego stanowiska, opinii niezmiernie wszystkim oponentom serdecznie dziękuję.:) :) :)

Mogłem się tego spodziewać! Starzejemy się. To fakt. Podziwiam Twoje zaangażowanie w szczegóły, jeśli chodzi o technikę narciarską. Masz też wiele ciekawych innych zainteresowań. Patrzysz na tą technikę bardzo szczegółowo. Ja zaś patrzę na narty bardziej ogólnie. Najpierw były dla mnie góry a potem narty. Narty są dla mnie narzędziem do korzystania z tych gór. Starałem się zawsze w miarę porządnie jeździć. Bo to gwarantowało przede wszystkim bezpieczeństwo. Nieraz się wypuszczałem samotnie w jakieś poza trasy. Telefonów komórkowych wtedy nie było. Helikopterów też prawie nie. Jakaś doza szpanerstwa też mną kierowała. Facet jeździ przyzwoicie na takim dziadowskim sprzęcie. Sprzęt zawsze miałem ze znacznie niższej półki niż jazda. Przynajmniej jazda w sensie skuteczności i bezpieczeństwa. Nie jestem jakimś skrajnym pesymistą. W tym sezonie, którego nie zaczęliśmy z żoną z różnych względów też nie ograniczę się do bezmyślnego zjeżdżania w dół. Na pewno będzie jakaś analiza, co było nie tak, gdy wg. mnie w skręcie narty nie szły tak jak zamierzałem. Będą próby z tym, co zacząłem na wiosnę. Większego wychylenia środka ciężkości w przód po zmianie krawędzi. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że w moim wieku jakie większe zmiany w stylu jazdy są praktycznie niemożliwe. Znacznie młodsi ludzie nie mogą się pozbyć swoich przyzwyczajeń, choćby nie wiem jak pracowali. Należy patrzeć na te sprawy realnie. Wiele Twoich rad na forum jest tak szczegółowych, że aby je zrozumieć i wprowadzić w życie, trzeba być Tobą. Nie wątpię, że mając delikwenta na stoku Twoja nauka jest bardzo skuteczna. Pokazujesz wtedy a mniej tłumaczysz, więc i nadmiar tłumaczeń ulatuje z wiatrem. Nie mam wielkiego doświadczenia w nauczaniu, ale parę osób nauczyłem na tyle przyzwoicie jeździć, że sobie radzą bezpiecznie na przyzwoitym stoku i są mi wdzięczne. Zdaję sobie sprawę jak trudno jest początkującemu narciarzowi zrozumieć cały ten slang, żargon narciarski. Na tym się panuje, wtedy dopiero, gdy się jest uczącym. Może z wyjątkiem niektórych zdolnych z forum, którzy po kilku sezonach wszystko wiedzą i zaliczają się do czołówki. Napisałem o skiturach, bo to byłoby coś nowego i powrót do dawniejszych eskapad. Mam kłopoty w kolanach przy dłuższych zejściach lecie. Eskapady o różnicy poziomów ok. są praktycznie wykluczone. Zjechać mogę, bo podejście jestem w stanie pokonać. Zresztą zawsze byłem w pewnym stopniu romantykiem górskim i nie chciałbym tego zatracić w ciągłe się rozważania na temat już tak szczegółowe, że sięgają pułapu przysłowiowego PŚ. Kilku młodszych kolegów z forum, startujących w amatorskich pucharach, może sobie je bez przerwy rozważać. Mnie to nie przeszkadza. Ale to jest jakiś nikły procent narciarzy spotykanych na stokach. Na zakończenie apeluję do Ciebie abyś dalej pisał. I też szczegółowo. Będzie to dla mnie gimnastyka umysłowa, aby zrozumieć Twoje myśli. Może dojdę też do jakiegoś praktycznego wniosku na stoku. Kto to wie! Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Niko każdy z nas robi błędy! Nie ma narciarzy idealnych!

To prawda, ale zawsze sa od których można sie uczyc. http://www.youtube.com/watch?v=tlGRUlSL98Y&feature=mfu_in_order&list=UL Tych narciarzy i z Twojego filmu chyba coś różni. A co , o tym staram sie powiedzieć. Niech zostaną w tym temacie Ci, którzy chcą poprawić swoją jazdę. Jesli będziemy bezkrytyczni , a szczególnie wobec siebie to na pewno tu nie będzie nic ciekawego. A z Twojego filmu dowiedziałem się ,że to wszystko co pokazują Ci panowie zawdzięczają nartom i butom. Przez chwilę myślałem ,ze będzie reklama żyletek do golenia :D Poczekam , aż ostygną emocje i może ruszymy. Na razie nie widzę chętnych. Póki co to namawia mnie Fred, abym opuścił "piaskownicę". Nie , bo to mój poziom. Mistrzostwo w pływaniu nie robi sie na głębokiej wodzie, zawodnik który nie potrafi dobrze jechać "płaskiego" nie będzie plasował sie w 30-tce. Pozdrawiam!
Link to comment
Share on other sites

Mnie chodzi o to, zeby nie naginac realiow do chwilowych potrzeb, a robsz to Niko czesto. Czytelnikami tego foru nie sa trenerzy narciarstwa zjazdowego ani zawodnicy, ale rekreacyjni entuzjasci tego sportu. Powtorze: chcesz sobie a muzom? napewno nie. Chcesz przyblizac narciarstwo wszystkim. Przez naginanie realiow rozumien to: ostatni Twoj post - "Mistrzostwo w pływaniu nie robi sie na głębokiej wodzie, zawodnik który nie potrafi dobrze jechać "płaskiego" nie będzie plasował sie w 30-tce" Wiesz dobrze, ze chodzi glownie o moment "zabrania" predkosci na plaskie, bo przejechac to plaskie umie pierwsza 100-tka. Niby taka analogia do skretu w miejsciu ale kto to chce zrozumiec. Ironicznie oczekiwales w filmie SITN-u reklamy zyletek, a obraziles sie prawie jak nazwalem jazde Piotrasmolika reklama proszku do prania. "wyjdz z piaskownicy" znaczy otworz sie do wszystkich. Bergera (zoltka) zna cale forum bo forum nie chce stac, chce jezdzic nawet na stojaco.
Link to comment
Share on other sites

To prawda, ale zawsze sa od których można sie uczyc. Tych narciarzy i z Twojego filmu chyba coś różni. A co , o tym staram sie powiedzieć. Niech zostaną w tym temacie Ci, którzy chcą poprawić swoją jazdę. Jesli będziemy bezkrytyczni , a szczególnie wobec siebie to na pewno tu nie będzie nic ciekawego. A z Twojego filmu dowiedziałem się ,że to wszystko co pokazują Ci panowie zawdzięczają nartom i butom. Przez chwilę myślałem ,ze będzie reklama żyletek do golenia :D Poczekam , aż ostygną emocje i może ruszymy. Na razie nie widzę chętnych. Póki co to namawia mnie Fred, abym opuścił "piaskownicę". Nie , bo to mój poziom. Mistrzostwo w pływaniu nie robi sie na głębokiej wodzie, zawodnik który nie potrafi dobrze jechać "płaskiego" nie będzie plasował sie w 30-tce. Pozdrawiam!

Filmik dobry :) Zauważ, że ci narciarze wykonują tylko po 3 skręty! Błędy powstają przy dużej ilości powtórzeń, prędkości, wymuszonym torze jazdy itp. Posłałem ci filmik bo prosiłeś o to, znalazłem pierwszy z brzegu. Co do tych narciarzy których ci pokazałem w tym luźnym filmie reklamowym ich sponsora to raczej bym ich nie obrażał bo są w stanie zawstydzić każdego w tym kraju (widziałem wielokrotnie na żywo!) [URL="http://www.demoteam.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=52&Itemid=68"]
Link to comment
Share on other sites

Witam Serdecznie zapowiadał się ciekawy temat dla amatorów chcących coś tam doczytać i porównać z tym co robią na nartach (może robią to źle, może dobrze a może dzięki temu będą mogli zrobić to czy owo jeszcze lepiej) a wyszło "jak zwykle" czyli nie merytoryczna dyskusja na temat lecz "dopinanie" jeden drugiemu który jest lepszy :( Pozdrawiam Wszystkich życzę samych udanych zjazdów i perfekcyjnych skrętów w 2012 :D P.S. do : "Niko" jeżeli masz cierpliwość proszę o kontynuację tematu.
Link to comment
Share on other sites

Filmik dobry :) Zauważ, że ci narciarze wykonują tylko po 3 skręty! Błędy powstają przy dużej ilości powtórzeń, prędkości, wymuszonym torze jazdy itp. Posłałem ci filmik bo prosiłeś o to, znalazłem pierwszy z brzegu. Co do tych narciarzy których ci pokazałem w tym luźnym filmie reklamowym ich sponsora to raczej bym ich nie obrażał bo są w stanie zawstydzić każdego w tym kraju (widziałem wielokrotnie na żywo!) [URL="http://www.demoteam.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=52&Itemid=68"]

Co do tych narciarzy których ci pokazałem w tym luźnym filmie reklamowym ich sponsora to raczej bym ich nie obrażał bo są w stanie zawstydzić każdego w tym kraju (widziałem wielokrotnie na żywo!)

To mnie zaskoczyłeś. Dałeś film. Ja oglądałem z uwagą , dałem kilka fotek, napisałem , że komentarza nie będzie. Czy wobec tego obrażam ich. Gdyby jechali lepiej ,bym nie miał co pokazać. Pokazałem błędy. A czym mogliby mnie zawstydzić . Chyba tylko sprzętem , bo tym do nich nigdy nie dorównam. Ale mi to lata. :) Dajesz mi listę wyników. To jest środowisko zamknięte. Chcesz powiedzieć przez to ,ze to kwiat polskiego narciarstwa. Ze to absolutny wzór. Ja zaprzeczam. Pana G. jazdę widziałem nie powala mnie. Film dla mnie nie odbiegający od wielu filmów jakie miałem przyjemność oceniać. Następnym razem proponuję , aby filmy opatrywać znaczkiem "nie podlega cenzurze". Smoczku będę kontynuował. Wiem jak pomóc Wam na nartach. W tym temacie będę miał wpisy . Będzie to zbiór odpowiedzi na problemy jakie spotykamy w jeżdzie na nartach. Zmniejszy to dlugość wpisów, będą więcej funkcjonowały odnośniki. Coś na wzór odnosników MITKA. Ale wtedy musimy nasze wiadomości poprzedzać tytułem wiadomości. Dobrze by było abyśmy nie prowadzili nie kończacych się intryg.Sam biję się w piersi. Chcialbym abyśmy to robili wspólnie (redagowali temat), co pisałem w pierwszym postcie. Pozdrawiam!

Użytkownik niko130 edytował ten post 30 grudzień 2011 - 20:35

Link to comment
Share on other sites

Tzn. co zrobić - jaki wykonać ruch aby rozpocząć skręt? Wydaje mi się, że to podstawowe pytanie początkujących, którzy radzą sobie z tym mniej lub bardziej prawidłowo i skutecznie. Stąd widać na stokach "skręt z obrotu barkiem do środka" (rotacja) albo "skręt z bujania się". Pokażę co proponuje Harald Harb. Tzw. Phantom Move. Opis ruchu chyba zbędny, bo widać to na filmiku. Dodam tylko komentarz, który wyczytałem w jego tekstach. "Narta górna (wew.) to ma być kierownica i pedał gazu, ona ma szybować po śniegu. Narta dolna (zew.) to ma być kotwica i hamulec." Oczywiście nie jest to jedyna możliwość. Sposobów jest więcej jak choćby ten Nikowy "z piętki" czy rysując łuk stopą jak na pierwszym filmiku. Sposób H.H. jest chyba stosunkowo łatwym do opanowania dla początkujących.

Użytkownik HenrykFord edytował ten post 30 grudzień 2011 - 23:21 interpnk.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...