Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Pierwsza pomoc na stoku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
179 odpowiedzi w tym temacie

#141 dżeja

dżeja

    Użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 10.2006
2

Napisano 01 styczeń 2009 - 16:37

W gruncie rzeczy temat RKO i tego jak ustawić poszkodowanego prawie wyczerpaliśmy i albo ja nie znalazłem, albo rzeczywiście nie było nic o wyposażeniu apteczki. Każdy chyba powinien sobie wrzucić do plecaczka (nigdy nie wiadomo kiedy się przyda), a te które są do kupienia na stacjach są zazwyczaj do przysłowiowej dupy.

Więc - co gdzie i jak w środku jeśli kompletuje się takową osobiście?

#142 Zbiq

Zbiq

    Użytkownik

  • Pip
  • 66 postów
  • Na forum od: 12.2007
9
  • Umiejętności: 8
  • Mikołów

Napisano 01 styczeń 2009 - 17:16

Sam na stoku wiele nie zrobisz. Od zabezpieczania poszkodowanych jest GOPR i kto nie ma pojęcia o pierwszej pomocy niech sobie da spokój. W apteczce powinny znajdowac się leki p.bólowe z grupy "fast"(raczej te ogólnodostępne, ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo interakcji z lekami, które może potencjalnie przyjmowac poszkodowany), materiały do zabezpieczania ran (woda utleniona, kompresy jednorazowe, opaski elastyczne-zwrócic uwagę na długośc-min. 3 po 5m., ewentualnie chusta trójkątna do unieruchamiania kończyn górnych), maseczka z zastawką do resuscytacji (usta-usta)- wielkości breloczka produkuje firma Ambu, 2 pary rękawiczek jednorazowych (do ochrony własnej), nożyczki i/lub ostry nóż...i chyba tyle. Więcej nie znaczy lepiej, do tego oczywiście naładowana komórka.I oby to wszystko podlegało wymianie tylko ze względu na upłyniecie daty ważności!

Użytkownik Zbiq edytował ten post 01 styczeń 2009 - 17:34


#143 Patyczok

Patyczok

    Użytkownik

  • Pip
  • 75 postów
  • Na forum od: 01.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Strzelno/Poznań

Napisano 01 styczeń 2009 - 20:30

Sam na stoku wiele nie zrobisz. Od zabezpieczania poszkodowanych jest GOPR i kto nie ma pojęcia o pierwszej pomocy niech sobie da spokój. W apteczce powinny znajdowac się leki p.bólowe z grupy "fast"(raczej te ogólnodostępne, ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo interakcji z lekami, które może potencjalnie przyjmowac poszkodowany), materiały do zabezpieczania ran (woda utleniona, kompresy jednorazowe, opaski elastyczne-zwrócic uwagę na długośc-min. 3 po 5m., ewentualnie chusta trójkątna do unieruchamiania kończyn górnych), maseczka z zastawką do resuscytacji (usta-usta)- wielkości breloczka produkuje firma Ambu, 2 pary rękawiczek jednorazowych (do ochrony własnej), nożyczki i/lub ostry nóż...i chyba tyle. Więcej nie znaczy lepiej, do tego oczywiście naładowana komórka.I oby to wszystko podlegało wymianie tylko ze względu na upłyniecie daty ważności!

Leki przeciw bólowe w apteczce PIERWSZEJ POMOCY na stoku? Do użytku własnego to i owszem. Poszkodowanemu nie podaje się żadnych leków przecież! Nigdy nie wiesz czy nie jest na coś uczulony itp. To robi tylko lekarz czy ratownik medyczny. Poza tym zanim taka tabletka zacznie działać to FACHOWA pomoc medyczna zdąży przyjechać (na ogół).
Kiedyś byłem świadkiem takiej sytuacji: jednej pani zrobiło się słabo. Podeszła jakaś inna osoba totalnie nie znająca się na sprawie podała jakiś lek i kobieta zamiast do domu trafiła na intensywną terapię.
Leki podajemy tylko wtedy gdy poszkodowany poprosi o podanie leku który zażywa regularne i ma ten lek przy sobie (astmatyk itp).
A do apteczki zamiast TABLETEK FAST włożyłbym kompresy jałowe i KOC RATUNKOWY. Można go dostać w każdej aptece koszt to około 5zł. Chusta obowiązkowo nie ewentualnie ;)

I na koniec pamiętajmy o głównej zasadzie pierwszej pomocy:

PRZEDE WSZYSTKIM NIE SZKODZIĆ!


Pozdrawiam

P.S. Z wodą utlenioną też trzeba uważać. Przemywa się TYLKO rany powierzchowne. Wg mnie ona też jest zbędna. Jeśli ktoś się lekko zadrapie obsługa stoku wodę powinna mieć ;)

Użytkownik Patyczok edytował ten post 01 styczeń 2009 - 20:35


#144 malin

malin

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Na forum od: 01.2007
236
  • Umiejętności: 1
  • Lublin, Zakopane, gdzieś w świecie :)

Napisano 02 styczeń 2009 - 17:04

Leki przeciw bólowe w apteczce PIERWSZEJ POMOCY na stoku? Do użytku własnego to i owszem. Poszkodowanemu nie podaje się żadnych leków przecież! Nigdy nie wiesz czy nie jest na coś uczulony itp. To robi tylko lekarz czy ratownik medyczny. Poza tym zanim taka tabletka zacznie działać to FACHOWA pomoc medyczna zdąży przyjechać (na ogół).
Kiedyś byłem świadkiem takiej sytuacji: jednej pani zrobiło się słabo. Podeszła jakaś inna osoba totalnie nie znająca się na sprawie podała jakiś lek i kobieta zamiast do domu trafiła na intensywną terapię.
Leki podajemy tylko wtedy gdy poszkodowany poprosi o podanie leku który zażywa regularne i ma ten lek przy sobie (astmatyk itp).
A do apteczki zamiast TABLETEK FAST włożyłbym kompresy jałowe i KOC RATUNKOWY. Można go dostać w każdej aptece koszt to około 5zł. Chusta obowiązkowo nie ewentualnie ;)

I na koniec pamiętajmy o głównej zasadzie pierwszej pomocy:

PRZEDE WSZYSTKIM NIE SZKODZIĆ!


Pozdrawiam

P.S. Z wodą utlenioną też trzeba uważać. Przemywa się TYLKO rany powierzchowne. Wg mnie ona też jest zbędna. Jeśli ktoś się lekko zadrapie obsługa stoku wodę powinna mieć ;)


Dokladnie, nic dodać , nic ująć :)
Pozdrawiam:)
Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło

#145 Patyczok

Patyczok

    Użytkownik

  • Pip
  • 75 postów
  • Na forum od: 01.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Strzelno/Poznań

Napisano 03 styczeń 2009 - 20:49

Wyposażenie apteczki na narty:
-koc ratunkowy
-chusta trójkątna
-opaski elastyczne rożnej szerokości (10cm i 5cm)
-opaski dziane (bandaże) różnej szerokości (10cm i 5cm)
-gaziki jałowe
-maseczka do sztucznego oddychania
-rękawiczki jednorazowe
-ew. do dezynf. i oczyszczania skóry saszetka z gazikiem LEKO
-plaster
-nożyczki

Taki zestaw w zupełności wystarczy. Obyśmy nigdy nie musieli z niego korzystać ;)
  • dżeja podziękował za tę wiadomość

#146 dżeja

dżeja

    Użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 10.2006
2

Napisano 03 styczeń 2009 - 20:56

Super:) Dzięki wielkie;)

Jak każdy mam nadzieję, że nigdy się nie przyda. Ale w razie wypadku i konieczności pomocy - lepiej mieć niż później się zadręczać;)

#147 jklaudia

jklaudia

    Nowy użytkownik

  • 12 postów
  • Na forum od: 01.2009
0

Napisano 08 styczeń 2009 - 13:54

hejka :) nigdy nie byłam na nartach! mam pytanie: czy ktoś wypożycza sprzęt włącznie z ...kombinezonem??? Domyślam się, że nie, ale ...może jakaś szkółka? Kiedy nurkowaliśmy dano nam pianki, nie musieliśmy mieć swoich....czy taka opcja wchodzi w gre, gdy mowa o nartach? Będę wdzięczna za każdą informację :) ....najchętniej w okolicach Wrocławia :)
dzięki

#148 Bianco

Bianco

    Użytkownik

  • 29 postów
  • Na forum od: 11.2008
1
  • Umiejętności: 4
  • Warszawa

Napisano 08 styczeń 2009 - 23:45

:confused:A co twój post ma wspólnego z pierwszą pomocą. Na wypożyczenie kombinezonu , po francusku: marne szanse...

#149 SZYMON72

SZYMON72

    Nowy użytkownik

  • 14 postów
  • Na forum od: 01.2009
1
  • Umiejętności: 6
  • lubelskie

Napisano 16 styczeń 2009 - 10:46

Witam, mam pytanie do doświadczonych. Miałem takie zdarzenie. Uczę swoją czterolatkę jeździć no i jak to w takich sytuacjach jeżdżę z nią w bezpośredniej bliskości (odległość ok 10m), no i oczywiście jeździmy bardziej w poprzek stoku niż wzdłuż żeby nie nabierać zbyt dużej prędkości. No i pewnego razu jadąc w ten sposób moja córa została potrącona przez wyrośniętego "strusia pędziwiatra", którego to bardziej narty niosą niż odwrotnie. Może myślał że dziecko jeździ samo i nawet się s... nie zatrzymał, dopiero potem widziałem jak przed wyciągiem stanął i obserwował co się dzieje. Gdybym nie musiał zając się dzieckiem to bym chyba gościa zlinczował ale... Rozbita warga dziecka i krew (na szczęście tylko tyle) wprowadziły deko paniki u mnie jak i u niej. I myślałem że skutecznie zniechęci to moją małą uczennicę jednak nie poddała się. Zapamiętałem gościa i widziałem go później ale w sytuacjach my na krzesełku on na stoku(jego styl jazdy wyróżniał go z tłumu). Ale do rzeczy jakie jest mądre wyjście z takiej sytuacji?
Czy zgłosić zajście obsłudze, Czy zaprowadzić dziecko do mamy i poczekać na jegomościa i wypróbować flex indeks naszego buta na jego kasku? :rolleyes:
Może to nie jest dobre miejsce na ten wątek ale... Pozdrawiam

#150 Patyczok

Patyczok

    Użytkownik

  • Pip
  • 75 postów
  • Na forum od: 01.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Strzelno/Poznań

Napisano 16 styczeń 2009 - 14:54

Ja bym na delikwenta poczekał i z nim porozmawiał ;]

#151 Chwila

Chwila

    Nowy użytkownik

  • 6 postów
  • Na forum od: 01.2009
0
  • Umiejętności: 7
  • Kwidzyn,pomorskie

Napisano 19 styczeń 2009 - 20:18

ja jeszcze gwoli "wyposażenia p.p." narciarza amatora,nie paramedyka,czy lekarza.
Dla mnie najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest maseczka /serweta z ustnikiem+rękwiczki+chusteczka alkoholowa-wszystko w małej (11x11 cm) i płaskiej poręcznej saszetce z cordury. Wkładam do kieszeni kurtki,do drugiej opatrunek i telefon;D
Oby nigdy nie trzeba było z tego mini zestawu korzystać.
:D [COLOR="Navy"]Sześć miesięcy w roku na nartach reszta w ciepych morzach i na słonku[/COLOR] :cool:

#152 wasp

wasp

    Nowy użytkownik

  • 13 postów
  • Na forum od: 01.2009
11
  • Umiejętności: 8
  • Legnica

Napisano 23 styczeń 2009 - 19:54

(...)Czy zgłosić zajście obsłudze, Czy zaprowadzić dziecko do mamy i poczekać na jegomościa i wypróbować flex indeks naszego buta na jego kasku?(...)

Niewątpliwie należy zgłosić obsłudze takie zdarzenie oraz wskazać osobę jeżdżącą w niebezpieczny sposób na stoku. Obsługa powinna wiedzieć, co dalej robić. Nadto, do niektórych "wyczynów" na stoku można stosować odpowiednie przepisy prawne (niebezpieczna jazda bezpośrednio zagrażająca zdrowiu i życiu innych uczestników bądź jazda po spożyciu alkoholu) i do tego służy policja. Cóż tu więcej dodać... chamstwo, jazda po pijaku i jazda bez zwracania uwagi na innych jest coraz częściej widocze na naszych stokach, niestety.

#153 malin

malin

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Na forum od: 01.2007
236
  • Umiejętności: 1
  • Lublin, Zakopane, gdzieś w świecie :)

Napisano 24 styczeń 2009 - 18:11

Cóż tu więcej dodać... chamstwo, jazda po pijaku i jazda bez zwracania uwagi na innych jest coraz częściej widocze na naszych stokach, niestety.




Jest to po prostu odzwierciedlenie braku kultury, jakichkolwiek zasad i braku wyobrażni (a z tym, no cóz, wiąże się brak inteligencji) nie tylko na stokach, w naszym społeczeństwie. Jesli toczy sie dyskusje tu na tym forum o np. jeżdzie po pijanemu, to juz swiadczy o braku jakiegokolwiek poziomu. Zreszta , wystarczy poczytac, ilu policja łapie chociażby pijanych kierowców- potencjalnych morderców. I co z tego - jest ogólne społeczne przyzwolenie na takie zachowania, a ludzi myslących inaczej traktuje sie jak dziwaków.
Pozdrawiam:)
Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło

#154 artuus

artuus

    Użytkownik

  • Pip
  • 51 postów
  • Na forum od: 03.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Wrocław

Napisano 26 styczeń 2009 - 19:04

Postępowanie na miejscu wypadku:
1.Zabezpieczyć miejsce w którym doszło do wypadku(w tym celu powinniśmy powyżej poszkodawanego wbić skrzyżowane narty) ok. 5 metów od miejsca wypadku
2.Ocena stanu poszkodawanego:
- kontakt głosowy(sprawdzamy czy jest przytomny)
- jeżeli nie ma reakcji sprawdzamy czynności życiowe(oddech i tętno) zbliżając ucho do nosa i ust poszkodawanego bądź kładąc delikatnie rękę na brzuch(sprawdzamy czy się unosi) tętno sprawdzamy kładąc palce na szyji w okolice tętnicy(podziękowanie dla Jan Koval)
3.Wzywanie pomocy
-wysłanie kogoś z informacją do obsługi bądź punktu medycznego najlepiej dwie osoby poprosic(dla pewności)
- telefon do pogotowia górskiego GOPR bądź TOPR 985. Awaryjny numer w Polsce i Unii 112
-podajemy informacje: imię i nazwisko,zwięzły dokładny opis okoliczności i miejsca wypadku( numer i kolor trasy)ile osób wymaga pomocy,w jakim znajdują się stanie. Podajemy swój numer telefonu i nie rozłączamy się(takie zachowanie pozwoli mieć służbą pewność że nie są to żarty)
-sygnały świetlne i dzwiękowe nadajemy co 10 sekund przez minutę 1 minuta przerwy i ponawiamy aż do skutku. Odpowiedzią jest nadanie sygnału co 20 sekund,czyli trzy razy na minutę i znów minuta przerwy i na nowo.

WAŻNE:
Słysząc helikopter należy pozbierać leżące drobne rzeczy(kurtki,szaliki,czapki) aby nie dostały się w wirnik maszyny.NAłeży też zabezpieczyć poszkodowanego aby snieg poderwany przez wirnik nie dostał sie do nosa i ust poszkodowanego.

4. Uniesione obie ręce w górę na całym świecie informujemą pilota że tutaj właśnie jest wypadek. Jeżeli niepotrzebna pomoc helikoptera podnośimy jedną wyprostowaną rękę do góry a drugą wyprostowaną -opuszczając (tak powiadamiamy pilota żę pomoc helikoptera jest niepotrzebna)

5.udzielenie pierwszej pomocy
-po zabezpieczeniu terenu i wezwaniu służb można do niej przystąpić.Naszym zadaniem JEST ZABEZPIECZENIE MIEJSCA I OCHRONA POSZKODOWANEGO AŻ DO PRZYBYCIA SŁUŻB(chronimy przed zimnem jeżeli możliwe rozmawiamy)Jeżeli poszkodowany nie może się ruszyć o własnych siłach pamiętajmy że wszelka nasza interwencja może zaszkodzić i pogorszyc stan .NIE PODAJEMY ŻADNYCH PŁYNÓW I TABLETEK
6.Czekamy do przybycia służb ratunko:Dwych.



Użytkownik artuus edytował ten post 26 styczeń 2009 - 19:48

  • hanka1 podziękował za tę wiadomość

#155 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9385 postów
  • Na forum od: 09.2006
3640
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 26 styczeń 2009 - 19:36

- jeżeli nie ma reakcji sprawdzamy czynności życiowe(oddech i tętno) zbliżając ucho do nosa i ust poszkodawanego bądź kładąc rękę na brzuch
.................... ale to tylko w przypadku brzuchowmowcy!!!!:):):)

pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#156 artuus

artuus

    Użytkownik

  • Pip
  • 51 postów
  • Na forum od: 03.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Wrocław

Napisano 26 styczeń 2009 - 19:54

- jeżeli nie ma reakcji sprawdzamy czynności życiowe(oddech i tętno) zbliżając ucho do nosa i ust poszkodawanego bądź kładąc rękę na brzuch
.................... ale to tylko w przypadku brzuchowmowcy!!!!:):):)


:D fajnie by było. Dzęki za zwrócenie uwagi :D:D

Pamiętajmy że złe(niefachowe) udzielenie pomocy może nas i poszkodowanego wiele kosztować!!

Użytkownik artuus edytował ten post 26 styczeń 2009 - 20:11


#157 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9385 postów
  • Na forum od: 09.2006
3640
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 26 styczeń 2009 - 19:56

:D fajnie by było. Dzęki za zwrócenie uwagi :D:D

Pamiętajmy że złe udzielenie pomocy może nas i poszkodowanego wiele kosztować!!


dziekuje ze masz poczucie humoru!!!!!:):):)

pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#158 Gwost

Gwost

    Nowy użytkownik

  • 8 postów
  • Na forum od: 11.2007
0

Napisano 12 luty 2009 - 16:07

10 lutego w maŁym cichym na trasie niebieskiej miaŁam wypadek .zostaŁam uderzona przez rozpĘdzonego deskarza w gŁowĘ. StraciŁam przytomnoŚĆ i zostaŁam przewieziona ŚmigŁowcem do zakopanego. Tam okazaŁo siĘ ,ze mam wstrzĄs mÓzgu oraz zŁamanie koŚci jarzmowej (ta pod okiem) oraz ogÓlne potŁuczenie gŁowy. W poniedziaŁek czeka mnie operacja w warszawie na chirurgii szczĘkowej .w tej chwili nie mogĘ mÓwiĆ ani jeŚĆ, ale ogÓlnie czujĘ siĘ juŻ dobrze.chciaŁabym podziĘkowaĆ na tym forum wszystkim , ktÓrzy okazali mi pomoc i wezwali topr .(mŁody narciarz, lekarz , pan ktÓry okryŁ mnie kocem termicznym i wszystkim innym , ktÓrzy mi pomogli- niestety znam ich tylko z opowieŚci).jednoczeŚnie szukam sprawcy wypadku- mŁodego snowbordzisty w bordowej czapce. ZbiegŁ on z miejsca wypadku , jak tylko zorientowaŁ siĘ ,Że leŻĘ nieprzytomna. KaŻdy , kto przyczyni siĘ do odnalezienia tego mŁodego uciekiniera byĆ moŻe zapobiegnie kolejnej tragedii. Ktokolwiek zna, mieszkaŁ na kwaterze w maŁym cichym z kolesiem , ktÓry nabiŁ sobie guza ( podobno teŻ bolaŁa go gŁowa), lub domyŚla siĘ kto jest sprawcĄ wypadku - proszĘ o kontakt. MÓj nr tel 697312996.(nr gadu- gadu 11392210) bardzo proszĘ o pomoc- chciaŁabym , aby zostaŁ ukarany za nieudzielenie mi pomocy i ucieczkĘ z miejsca wypadku. Mam nadziejĘ , Że jeŚli go odnajdĘ uda mi siĘ uratowaĆ innĄ gŁowĘ lub inne Życie...

przepraszam ,ze wkleiłam tu posta nie na temat, ale może odnalezienie sprawcy wypadku spowoduje ,że wszystkie rady na tym wątku nie będą musiały być wykorzystywane w praktyce.... swoja drogą koc termiczny (taka złota folia- mały pakuneczek) pomógł mi bardzo, bo na Topr-owca w Małym Cichym czekaliśmy ok 20 min. Za to śmigłowiec był natychmiast. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę bezpiecznego szusowania. Kaska:cool:

#159 Patyczok

Patyczok

    Użytkownik

  • Pip
  • 75 postów
  • Na forum od: 01.2008
5
  • Umiejętności: 6
  • Strzelno/Poznań

Napisano 20 listopad 2009 - 21:44

Nie wiem czy było, ale przypomnę, że w skład pierwszej pomocy wchodzi pomoc przedmedyczna (polega na udzieleniu podstawowej pomocy na miejscu wypadku) i pierwsza pomoc medyczna (polegająca na zaawansowanej pomocy medycznej i transporcie do szpitala czy innej placówki specjalistycznej). Następnym "etapem" jest pomoc specjalistyczna.
Zamieszczam zakres pierwszej pomocy przedmedycznej w odpowiedniej kolejności:
1. Zabezpieczenie miejsca wypadku
2. Sprawdzenie stanu poszkodowanego (podstawowe funkcje życiowe-oddech, krążenie i świadomość, zlokalizowanie urazów)
3. Wezwanie pomocy medycznej
4. Prowadzenie resuscytacji krążeniowo- oddechowej, zatamowanie krwotoków i działanie przeciwwstrząsowe
5. Wykonanie innych czynności ratunkowych (w zależności od stanu poszkodowanego)
6. Ułożenie poszkodowanego w pozycji bezpiecznej

Warto również pamiętać o angażowaniu do akcji innych osób. Nie tylko w udzielaniu pomocy, bo niestety zdecydowana większość społeczeństwa nie ma o tym pojęcia lub wie tyle ile zobaczyli w "Na dobre i na złe" (co czasem mija się z prawdą), ale nie musimy sami dzwonić po pomoc jednocześnie wbijając skrzyżowanych nart w śnieg. Pamiętajmy, że przy angażowaniu innych musimy wskazać konkretną osobę, bo puszczenie w tłum hasła "niech ktoś zadzwoni po pogotowie" może nie przynieść należytych efektów.

#160 Lesiu19922

Lesiu19922

    Nowy użytkownik

  • 3 postów
  • Na forum od: 12.2009
0
  • Umiejętności: 9
  • Legnica

Napisano 30 grudzień 2009 - 21:00

U nas w Polsce z zyczliwościa na stokach moim zdaniem jest słabo... Miałem dosyć poważny wypadek gościu mi zajechał droge przez co wpadłem w nasyp lodowy w który wbiły mi sie narty a ja poleciałem na czysty lod. Gościu popatrzył i pojechał... Miałem wtedy 2 rece połamane ;/ Siedziałem i czekałem az ktoz z rodfziny bedzie jechał bo było to na srodku stoku siedziałem z twazy leciała mi krew dosłownie ciurkiem(mocno rozcięty nos) i nikt nie pofatygował sie by sie zatrzymac i udzielic mi pomocy dopiero jak mame zawołałem to podjechała do kogos z obsługi by powiadomic go o zdarzeniu ;/;/ STRASZNIE SIE WTEDY ZAWIODŁEM NA POLAKACH Na ich zyczliwości... ;/



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych