Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Slalom w Levi...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#21 Picia55

Picia55

    Użytkownik

  • PipPip
  • 279 postów
  • Na forum od: 09.2008
47
  • Umiejętności: 8
  • Mikołów

Napisano 17 listopad 2009 - 18:50

Mitku myśle że mamy zupełnie inne spojrzenie na sport (zawody). Dla mnie najważniejsza jest rywalizacja. Nie musi być ekstremalnie trudno żeby ona była na najwyższym poziomie. Dla mnie za trudna trasa gdzie (jak pisał wojtek) wypadają lub jadą dość asekuracyjnie najlepsi kłóci sie z moim postrzeganiem sportu bo zostawia się tu zbyt dużo przypadkowi (wiem wiem najlepsi jak twierdzisz powinni przewidzieć wszystko widzieć wszystko i i tak wygrywają). Nie ma już w pełni rywalizacji pomiędzy zawodnikam jest walka ze stokiem żeby nie wypaść żeby dojechać. Zauważ że slalom w Levi jako że nie jest to na bardzo stromym stoku i nie jest tak trudno to mimo to dostarczył mnóstwa emocji, niewielu zawodników wypadało z trasy. Moim zdaniem trudniejsze ustawienie popsuło by widowisko. A sport jest dla ludzi.

I co jest ważne dla mnie jako dla oglądającego zawody:
Sport to wielkie widowisko, które oglądają miliony ludzi. To co robią najlepsi zawodnicy jest ZAWSZE przykładem dla wszystkich uprawiających dany sport. Jeśli zawodnicy jadą tak żeby dojechać i nie wylecieć i walczą z trasą to aż nie chce sie na to patrzeć nie jest to piękne, stylowe poprostu szarpanie i jazda byle do mety. Tak było w Soelden tyle że tam dodatkowym czynnikiem była temperatura (ok 10 stopni jesli sie nie myle). Ładnie (dla oka) pojechał tylko Cuche w pierwszym przejździe bo trasa była równiutka jak stół. Za to w Levi z przyjemnością się oglądało zawodników jadących skrętem ciętym. I tu się liczy (znowu odwołanie do postu wojtka) technika a nie siła jak w Soelden.

#22 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14268 postów
  • Na forum od: 11.2007
9147
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 17 listopad 2009 - 19:24

Witam
Czy waszym zdaniem jazda na nartach polega na jeździe tylko i wyłącznie skretem ciętym?
Jeżeli można pozostanę przy moi postrzeganiu tego co powinno charakteryzować dobrze ustawiony slalom i dobrego zawodnika. Dla dobrych zawodników są trasy trudne dla gorszych łatwe.

#23 wojtek pw

wojtek pw

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1025 postów
  • Na forum od: 03.2008
760
  • Umiejętności: 1

Napisano 17 listopad 2009 - 20:01

Płynna jazda na krawędziach jest łatwa i jest tylko jednym z elementów narciarskiej techniki wymyslonym dawno temu a dzięki wprowadzeniu narty taliowanej doprowadzonym do perfekcji.

Nie wiem skąd wnioskujesz że nie umiem i nie lubię jeździć skrętem ciętym. Skret ciety to podstawowy sposób poruszania się po trasach dostepny dla narciarza na narcie taliowanej po paru dniach nauki więc nie wiem w czym upatrujesz problem.


Mitek, wydaje mi się, że celowo sprowadzasz sprawę do extremum i udajesz że czegoś nie rozumiesz albo co innego rozumiemy pod tymi samymi pojęciami. Nie wyobrażam sobie bowiem abyś nie odróżniał np. śmigu klasycznego od carvingowego. Znam (może nie koniecznie bardzo osobiście) kilku instruktorów z tej listy http://www.sitn.pl/?pg=lsn którzy śmig klasyczny to i owszem ale carvingowy to pożal się Boże.
Ja kocham jazdę śmigiem carvingowym, niestety nie jest to takie proste jak piszesz. Parę tygodni temu będąc w depresji "bezśnieżnej" znalazłem taki oto filmik YouTube- World Cup GS Stars Free Skiing
Widać tu parę rzeczy o których piszemy m.in. jak duże różnicy widać w jeździe na krawędziach czołowych zawodników PŚ co jak widać wcale nie jest takie proste. I właśnie pokazania takiej techniki mi brakuje w gigancie a nie tylko siła i ześlizg.
Można by dużo na takie tematy ale niestety nie mam czasu, obowiązki ...

Pozdrawiam
Wojtek
  • Picia55 podziękował za tę wiadomość

#24 Picia55

Picia55

    Użytkownik

  • PipPip
  • 279 postów
  • Na forum od: 09.2008
47
  • Umiejętności: 8
  • Mikołów

Napisano 17 listopad 2009 - 20:05

Witam
Czy waszym zdaniem jazda na nartach polega na jeździe tylko i wyłącznie skretem ciętym?
Jeżeli można pozostanę przy moi postrzeganiu tego co powinno charakteryzować dobrze ustawiony slalom i dobrego zawodnika. Dla dobrych zawodników są trasy trudne dla gorszych łatwe.


Nie oczywiście że nie. Jak ktoś umie jeździć tylko skrętem ciętym to niewiele umie bo nie zjedzie wszędzie. Zeslizg jest oczywiście bardzo ważny.

Nikt nie neguje Twojego zdania i każdy ma prawo sądzic to co uważa za prawdziwe a forum jest po to żeby każdy przedstawił swoje zdanie i nikt (a napewno ja) nie negował Twojego zdania tylko przedstawił swoje stanowisko.

Pozdrawiam

#25 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14268 postów
  • Na forum od: 11.2007
9147
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 18 listopad 2009 - 11:11

Cześć

Mitek, wydaje mi się, że celowo sprowadzasz sprawę do extremum i udajesz że czegoś nie rozumiesz albo co innego rozumiemy pod tymi samymi pojęciami. Nie wyobrażam sobie bowiem abyś nie odróżniał np. śmigu klasycznego od carvingowego. Znam (może nie koniecznie bardzo osobiście) kilku instruktorów z tej listy http://www.sitn.pl/?pg=lsn którzy śmig klasyczny to i owszem ale carvingowy to pożal się Boże.
Ja kocham jazdę śmigiem carvingowym, niestety nie jest to takie proste jak piszesz. Parę tygodni temu będąc w depresji "bezśnieżnej" znalazłem taki oto filmik YouTube- World Cup GS Stars Free Skiing
Widać tu parę rzeczy o których piszemy m.in. jak duże różnicy widać w jeździe na krawędziach czołowych zawodników PŚ co jak widać wcale nie jest takie proste. I właśnie pokazania takiej techniki mi brakuje w gigancie a nie tylko siła i ześlizg.
Można by dużo na takie tematy ale niestety nie mam czasu, obowiązki ...

Pozdrawiam
Wojtek


Urwałem tę fajna wymiane poglądów bo obowiążkim domowe wezwały - sorry Panowie.
A więc Wojtku co rozumiesz pod pojęciem śmigu klasycznego i carvingowego - ja się domyślam ale jak mógłbys mi oba scharakteryzowac to nie będziemy dryfowac po omacku. Chłopaki układający programy zrobili prze ostatnie pare lat taki bałagan ze smigiem, chcąc na siłę wcisnąc go w łamy carvingu że juz nie do końca wiadomo, którymi definicjami operujemy i stąd moje pytanie. Czy smig klasyczny to tzw. bazowy a carvingowy to ciety?
Przytoczyłeś filmik, który już wielokrotnie był pokazywany ale nie do końca wiem co chcesz nim udowodnic. Na tym filmie żaden z zawodników nie jedzie śmigiem (za wolny rytm) to raczej skret o małym (taka ewolucja miała byc wprowadzona do nowego programu - po co nie wiem) i średnim promieniu a właściwie to ćwiczenia na odciążanie. Zgadzam się, że taka lekka rekreacyjna jazda w wykonaniu zawodnika wygląda znakomicie ale w naszym amamtorskim rozumieniu. W rozumieniu sportowym to po prostu wożenie się. Gdyby trasy slalomu i giganta miały być ustawione w sposób umozliwiąjący taka rekreacyjna jazdę to ważna byłaby nie technika ale masa zawodnika i smarowanie nart bo na tym poziomie wszyscy jechaliby identycznie.

Co do smigu ciętego (czy jak go nazywasz carvingowego) to jest on raczej pewnym ideałem typu ciała doskonale czarnego a nie realnie istniejącą ewolucją. Za duzo musi byc spełnionych warunków by można było tak pojechac. Zazwyczaj w jeździe smigiem przeplatają sie odcinki jazdy ćiętej z odcinkami jazdy sladem slizgowym a czasmi nawet hamującym.
Zeby jechać smig ciety potrzeba solidnie taliowanej sztywnej narty, gościa o szybkich kolanach, równego nie za stromego stoku i mozna sobie pojechac kilkadziesiąt skretów. Troche za duzo tych warunków do spełnienia żeby uznac to za ideał.
Jak rozumiem ideałem byłyby trasy, które od góry do dołu mozna pokonać skretem cietym i takie się ustawia na treningach żeby trenowac jazdę po płaskim i średnio stromym a co z odcinkami stromymi - wyrównać czy zmienic przepisy aby mozna było tak poszerzyc ustawienie bramek żeby chłopaki polecieli w gigancie 120 km/h ale za to cietym skretem.
To troszke niezyciowe nie uważąsz Wojtek?
Pozdrowienia serdeczne

Użytkownik Mitek edytował ten post 18 listopad 2009 - 14:23


#26 kajro

kajro

    Użytkownik

  • PipPip
  • 137 postów
  • Na forum od: 09.2006
29
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 18 listopad 2009 - 14:00

Moim skromnym zdaniem nie powinno się łączyć , czy dażyć do ujednolicenia tych dwóch dycyplin - slalomu i slalomu carvingowego.
Są one różne i w tym piękno.
Fajnie się ogląda "walkę z trasą i tyczkami" i nie mniej przyjemnie płynięcie miedzy bojkami.
Myślę, że rodzaj sprzętu do oznaczania trasy nie ma większego znaczenia - ważny jest sposób podkręcenia bramek. Jeśli coś może zwiekszyć bezpieczeństwo - dlaczego nie?
A co do sprzętu - tu użyję analogii ze świata żagli - najpiękniejsze regaty to te, gdzie startują monotypy (łódki praktycznie jednolite z pewną swobodą w trymowaniu) albo bardzo rygorystycznie określone technicznie ( np America's Cup).
Wtedy widać, co który z zawodników potrafi.
Czy wyobrażacie sobie ,że obok siebie staruje windserfing, star i tornado w jednej klasyfikacji?:o
Tak, że w różnorodności siła atrakcyjności, a regulaminowe ograniczenia sprzętowe trzymać w granicach rozsądku ( swoją droga - widzicie slalom specjalny na schortach?).:)
[COLOR="Blue"]grunt to długie, spokojne ruchy[/COLOR] :)

#27 wojtek pw

wojtek pw

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1025 postów
  • Na forum od: 03.2008
760
  • Umiejętności: 1

Napisano 18 listopad 2009 - 19:52

Mitku - ile razy czytam Twoje wywody to jakbym słyszał cytat z kultowego filmu kiedy aktor mówi przez zaciśnięte gardło:"Co ty wiesz o za... krawędziowaniu"
Więc ja odpowiadam: "Nie chce mi się z tobą gadać".

A tak zupełnie poważnie to nie ma sensu kontynuować tej dyskusji z paru powodów.
Po pierwsze.
Nie cierpię wszystkiego co wykracza poza temat a ta dyskusja zdecydowanie od niego odbiega.
Po drugie.
Te dygresje niewielu interesują. Zainteresowanie minimalne.
Po trzecie.
Nie jestem dla Ciebie równorzędnym partnerem do dyskusji. Narty to jedno z wielu moich hobby które pozwala mi nie zwariować po pracy. Dlatego słaby jestem i gdzie mi wchodzić w fachową dyskusję z instruktorem.
Powodów już chyba wystarczy chociaż jest czwarty, ostatni i wcale nie najmniej ważny. Pozostaniemy jak zwykle przy swoich poglądach. Więc nie ma sensu po próżnicy klepać w klawisze.

A teraz trochę do meritum.
Generalnie zgadzam się że śmig bazowy to klasyczny a karwingowy to cięty chociaż tak nie do końca. Nie mam czasu szukać w necie ale coś tam znalazłem aczkolwiek niekoniecznie to co chciałem. To jest cięty YouTube- ?mig ci?ty a to karwingowy YouTube- smig karwingowy . Zwróć uwagę na angielską nomenklaturę. Ale nie upieram się że jest tam jakaś wielka różnica.
Oczywiście, że "dużo tych warunków do spełnienia żeby uznać to za ideał" ale jak wiesz ideały z definicji są nieosiągalne i dlatego takie piękne.

Teraz nadeszła pora żeby przestać się zgadzać.
Otóż imputujesz mi stwierdzenie że "ideałem byłyby trasy, które od góry do dołu mozna pokonać skretem cietym". Absolutnie nie. To było by niepotrzebne i głupie tak jak teraz jest promień skrętu bliski 30 m. i ustawienie tras które faworyzuje zawodników sztucznie utuczonych jak brojlery i w moim rozumieniu z dużymi brakami technicznymi. Zawodnik doskonały technicznie ale lekki nie ma szans. Zobacz ile przytyli zawodnicy przed sezonem 08/09 często po kilkanaście kilogramów. Oni to mają BMI. Uważam tą tendencję za chorą.
A filmik był po to żeby zobaczyć (kto chciał zobaczył), że już w 2005 r. wygrywali niekoniecznie najlepsi tylko najbardziej napakowani.
Dotyczy to zwłaszcza giganta i supergiganta.

Pozdrawiam
Wojtek
  • chemik podziękował za tę wiadomość

#28 yyy

yyy

    Użytkownik

  • PipPip
  • 216 postów
  • Na forum od: 12.2008
34

Napisano 18 listopad 2009 - 20:21

Te dygresje niewielu interesują. Zainteresowanie minimalne.
Pozdrawiam
Wojtek


I tu się bardzo mylisz:) Jest to niezmiernie interesujące.
o wiele bardziej ciekawe od pogaduszek o gaciach

Pozdrawiam

#29 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14268 postów
  • Na forum od: 11.2007
9147
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 18 listopad 2009 - 20:34

Mitku - ile razy czytam Twoje wywody to jakbym słyszał cytat z kultowego filmu kiedy aktor mówi przez zaciśnięte gardło:"Co ty wiesz o za... krawędziowaniu"
Więc ja odpowiadam: "Nie chce mi się z tobą gadać".

A tak zupełnie poważnie to nie ma sensu kontynuować tej dyskusji z paru powodów.
Po pierwsze.
Nie cierpię wszystkiego co wykracza poza temat a ta dyskusja zdecydowanie od niego odbiega.
Po drugie.
Te dygresje niewielu interesują. Zainteresowanie minimalne.
Po trzecie.
Nie jestem dla Ciebie równorzędnym partnerem do dyskusji. Narty to jedno z wielu moich hobby które pozwala mi nie zwariować po pracy. Dlatego słaby jestem i gdzie mi wchodzić w fachową dyskusję z instruktorem.
Powodów już chyba wystarczy chociaż jest czwarty, ostatni i wcale nie najmniej ważny. Pozostaniemy jak zwykle przy swoich poglądach. Więc nie ma sensu po próżnicy klepać w klawisze.

A teraz trochę do meritum.
Generalnie zgadzam się że śmig bazowy to klasyczny a karwingowy to cięty chociaż tak nie do końca. Nie mam czasu szukać w necie ale coś tam znalazłem aczkolwiek niekoniecznie to co chciałem. To jest cięty YouTube- ?mig ci?ty a to karwingowy YouTube- smig karwingowy . Zwróć uwagę na angielską nomenklaturę. Ale nie upieram się że jest tam jakaś wielka różnica.
Oczywiście, że "dużo tych warunków do spełnienia żeby uznać to za ideał" ale jak wiesz ideały z definicji są nieosiągalne i dlatego takie piękne.

Teraz nadeszła pora żeby przestać się zgadzać.
Otóż imputujesz mi stwierdzenie że "ideałem byłyby trasy, które od góry do dołu mozna pokonać skretem cietym". Absolutnie nie. To było by niepotrzebne i głupie tak jak teraz jest promień skrętu bliski 30 m. i ustawienie tras które faworyzuje zawodników sztucznie utuczonych jak brojlery i w moim rozumieniu z dużymi brakami technicznymi. Zawodnik doskonały technicznie ale lekki nie ma szans. Zobacz ile przytyli zawodnicy przed sezonem 08/09 często po kilkanaście kilogramów. Oni to mają BMI. Uważam tą tendencję za chorą.
A filmik był po to żeby zobaczyć (kto chciał zobaczył), że już w 2005 r. wygrywali niekoniecznie najlepsi tylko najbardziej napakowani.
Dotyczy to zwłaszcza giganta i supergiganta.

Pozdrawiam
Wojtek


Cześć
MOże rzeczywiście wyjechalismy trochę poza temat ale nie jest to napewno ani dla mnie ani mam tez nadiziej dla Ciebie, Pici i innych kolegów pukanie w klawisze po próżnicy. Dla mnie to przyjemność wielka móc ywmienic poglądy z kompetentnymi kolegami.
Pozdrawiam i mam nadzieję na więcej sporów
Z szacunem
  • Picia55 podziękował za tę wiadomość

#30 Picia55

Picia55

    Użytkownik

  • PipPip
  • 279 postów
  • Na forum od: 09.2008
47
  • Umiejętności: 8
  • Mikołów

Napisano 18 listopad 2009 - 21:18

Ostatnio wiele krązy na forum definicji śmigu. W wielu tematach przy wielu okazjach dochodzi do sporów wynikających z różnych definicji śmigu. Każdy inaczej sobie definiuje i nazywa śmig co wprowadza spory zamęt.
Proponuje żebyśmy stworzyli jakiś temat w którym byłby zdefiniowany śmig i każdy kto by chciał o tym napisać stosowałby jedną terminologie związaną ze śmigiem.

Myśle że nie byłaby już powielana dyskusja na temat śmigu która była prowadzona między innymi tu:
http://www.skiforum....ead.php?t=24288

#31 KubaR

KubaR

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 546 postów
  • Na forum od: 11.2007
337
  • Umiejętności: 7
  • Rabka - Zdrój

Napisano 18 listopad 2009 - 21:22

/...ciach..../

To jest cięty YouTube- ?mig ci?ty a to karwingowy YouTube- smig karwingowy.


Hmmm. Puściłem równolegle. Jak dla mnie to jest ten sam kawałek filmu który zresztą w całości też mam. tylko ten wyższy jest bardziej spakowany i ma gorszą jakość.

Zwróć uwagę na angielską nomenklaturę.


W obu nazwa jest: Carving Short Turn.

Ale nie upieram się że jest tam jakaś wielka różnica.


Ja bym się upierał, że jej wogóle nie ma.... Ale co ja się tam na stokach i carvingach znam...

Kuba

P.S. Co do meritum to akurat tego slalomu w Levi nie oglądałem ale faktem jest, że można slalom ustawić dobrze i trudno oraz fatalnie i trudno :D

K.

Użytkownik KubaR edytował ten post 18 listopad 2009 - 21:51
Uciąłem co mi się dołączyło bez sensu


#32 wojtek pw

wojtek pw

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1025 postów
  • Na forum od: 03.2008
760
  • Umiejętności: 1

Napisano 18 listopad 2009 - 21:22

yyy - masz rację, że lepsze to jak pogaduchy o gaciach ale swoją opnie oparłem na ilości odwiedzin, biorąc pod uwagę ilość wpisów i długość "życia" tematu. Skoro jednak uważasz dygresje za ciekawe to zapodaj jakieś argumenty które pomogą "przeflancować" Mitka w kierunku śmigu ciętego jeżdżonego trochę niżej na nogach i odrobinkę szerszym łukiem ;)

Mitek - dzięki za miłe słowa, ale słowa o kompetencji w moim przypadku są na wyrost.

KubaR - "W obu nazwa jest: Carving Short Turn" - otóż to :P

Pozdrawiam
Wojtek

Użytkownik wojtek pw edytował ten post 18 listopad 2009 - 22:09


#33 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14268 postów
  • Na forum od: 11.2007
9147
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 18 listopad 2009 - 23:52

Cześć

Mitku - ile razy czytam Twoje wywody to jakbym słyszał cytat z kultowego filmu kiedy aktor mówi przez zaciśnięte gardło:"Co ty wiesz o za... krawędziowaniu"
Więc ja odpowiadam: "Nie chce mi się z tobą gadać".

A mnie się z Tobą chce.;):D
Też uwielbiam tę frazę choć nie jest Oskarowa.

A tak zupełnie poważnie to nie ma sensu kontynuować tej dyskusji z paru powodów.
Po pierwsze.
Nie cierpię wszystkiego co wykracza poza temat a ta dyskusja zdecydowanie od niego odbiega.
Po drugie.
Te dygresje niewielu interesują. Zainteresowanie minimalne.
Po trzecie.
Nie jestem dla Ciebie równorzędnym partnerem do dyskusji. Narty to jedno z wielu moich hobby które pozwala mi nie zwariować po pracy. Dlatego słaby jestem i gdzie mi wchodzić w fachową dyskusję z instruktorem.
Powodów już chyba wystarczy chociaż jest czwarty, ostatni i wcale nie najmniej ważny. Pozostaniemy jak zwykle przy swoich poglądach. Więc nie ma sensu po próżnicy klepać w klawisze.".

Lobo nie zgłasza pretensji, "moderatoszy" dziękują więc mamy temat dla siebie.
Instruktorstwo nic nie znaczy w dzisiejszych czasach. 2 tygodnie i jest.
Liczy się doświadczenie a to w Twoich postach da sie wyczuć od razu.


A teraz trochę do meritum.
Generalnie zgadzam się że śmig bazowy to klasyczny a karwingowy to cięty chociaż tak nie do końca. Nie mam czasu szukać w necie ale coś tam znalazłem aczkolwiek niekoniecznie to co chciałem. To jest cięty YouTube- ?mig ci?ty a to karwingowy YouTube- smig karwingowy . Zwróć uwagę na angielską nomenklaturę. Ale nie upieram się że jest tam jakaś wielka różnica.
Oczywiście, że "dużo tych warunków do spełnienia żeby uznać to za ideał" ale jak wiesz ideały z definicji są nieosiągalne i dlatego takie piękne..".

OBa filmy prezentują identyczną jazdę. Znakomity smig, po prostu znakomity. Świetny narciarz, zawodnik fantastycznie potrafiący wykorzystać umiejetności i technike. Zwróc uwagę, żę większość skretów jest robiona z odbicia - najbezpieczniejszy sposób szybkiej jazdy a jednocześnie idealnie kamuflujący wszelkie niedociągnięcia. To tak jak jazda talerzykiem.
Chciałbym umieć tak zjechać po każdym stoku - GOść.
Tylko, że tam nie ma żadnych róznic pomiędzy jednym a drugim przejazdem. Co więcej przejazd jest tak doskonały, że przychylam się do zdania Kuby że to ten sam przejazd puszczony w innym rytmie.
Zbyt piękne żęby było prawdziwe.



Teraz nadeszła pora żeby przestać się zgadzać.
Otóż imputujesz mi stwierdzenie że "ideałem byłyby trasy, które od góry do dołu mozna pokonać skretem cietym". Absolutnie nie. To było by niepotrzebne i głupie tak jak teraz jest promień skrętu bliski 30 m. i ustawienie tras które faworyzuje zawodników sztucznie utuczonych jak brojlery i w moim rozumieniu z dużymi brakami technicznymi. Zawodnik doskonały technicznie ale lekki nie ma szans. Zobacz ile przytyli zawodnicy przed sezonem 08/09 często po kilkanaście kilogramów. Oni to mają BMI. Uważam tą tendencję za chorą.
A filmik był po to żeby zobaczyć (kto chciał zobaczył), że już w 2005 r. wygrywali niekoniecznie najlepsi tylko najbardziej napakowani.
Dotyczy to zwłaszcza giganta i supergiganta.

Pozdrawiam
Wojtek

Tego juz nie rozumiem.
Kogo uważąsz za najbardziej napakowanego? Wymień nazwiska tych którzy wygrali dzieki napakowaniu?
Czy Alberto był napakowany?
Czy Hermann był napakowany?
Czy Bode był napakowany?
Czy Aksel był napakowany?
Bardziej niż inni...
Szczerze mówiąc nie rozumiem pytania - wspólczesny narciarz od prznajmniej 20 lat ,musi byc napakowany tak jak każdy współczesny sportowiec.
Są ludzie z tzw syndromem karła ale oni jak mają parcie na wyniki biorą się za dscypliny gdzie waga jest ważna i rozróżnialna. Narciarstwo polega na zjechaniu w dól jak najszybciej i zawsze cięższy ma lepiej.
W nartach siła częsciej przeszkadza niż pomaga. Mówię o ślepej sile.

POzdrawiam serdecznie

Użytkownik Mitek edytował ten post 19 listopad 2009 - 00:07


#34 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 19 listopad 2009 - 00:08

Zawodnik doskonały technicznie ale lekki nie ma szans.
Pozdrawiam
Wojtek


Hmmmmm, generalnie "prawie tak", choc jest np. "paru" italiańców co przy wadze 80 kg daja rade w GS na scisłą czołówke od czasu do czasu :)

A na marginesie, to ja jestem bardzo zainteresowany tylko pozno tu wszedlem bo myslelem ze ot tak sobie "pitolicie" o ostatnim SL w APS-ie.
Pzdr.
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#35 KubaR

KubaR

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 546 postów
  • Na forum od: 11.2007
337
  • Umiejętności: 7
  • Rabka - Zdrój

Napisano 19 listopad 2009 - 07:32

Co więcej przejazd jest tak doskonały, że przychylam się do zdania Kuby że to ten sam przejazd puszczony w innym rytmie.


Przecież tam rytm jest ten sam. To jest TEN SAM film. Róznica jest w okolo 1 sekundzie kiedy został wycięty z oryginału (długiego filmu który też się tu chyba przewijał). Różnica jest tylko w kompresji (czyli jakości wyświetlania) i nazwie pod którą ktoś to włożył na jutuba. Dywagacje jakiekolwiek na temat różnic są po prostu śmieszne. (spróbujcie sobie filmy oba zbuforować, potem puścić tak i zatrzymać w którymś momencie, tak by były circa na tym, samym ujęciu, a potem puścić je razem - wtedy widać że to to samo).

Kuba

#36 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2779
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 19 listopad 2009 - 07:52

To jest TEN SAM film.

mam cały ten film
obejrzałem również te dwa kawałki
i podpisuję się pod tym co napisał Kuba

rozmawiacie Panowie o tym samym przejeździe, ....różnica nie tkwi w technice jazdy a technice jego odtwarzania/wyświetlania

pozdrawiam
jarek:)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#37 gajowy01

gajowy01

    carve diem

  • PipPipPipPipPip
  • 3456 postów
  • Na forum od: 01.2008
2033
  • Umiejętności: 1
  • Kraków - Neue Hütte

Napisano 19 listopad 2009 - 08:05

Przecież tam rytm jest ten sam. To jest TEN SAM film.


Jasne ze ten sam ...poznalem chocby po komentarzu ;)

Hintertux 25-28.07, zapraszam :). (update: 23.03.2020)tanie szkolenia ...carve diem • Moja strona - zapraszam


#38 wojtek pw

wojtek pw

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1025 postów
  • Na forum od: 03.2008
760
  • Umiejętności: 1

Napisano 19 listopad 2009 - 13:49

Tego juz nie rozumiem.
Kogo uważąsz za najbardziej napakowanego? Wymień nazwiska tych którzy wygrali dzieki napakowaniu?
Czy Alberto był napakowany?
Czy Hermann był napakowany?
Czy Bode był napakowany?
Czy Aksel był napakowany?
Bardziej niż inni...
Szczerze mówiąc nie rozumiem pytania - wspólczesny narciarz od prznajmniej 20 lat ,musi byc napakowany tak jak każdy współczesny sportowiec.
Są ludzie z tzw syndromem karła ale oni jak mają parcie na wyniki biorą się za dscypliny gdzie waga jest ważna i rozróżnialna. Narciarstwo polega na zjechaniu w dól jak najszybciej i zawsze cięższy ma lepiej.
W nartach siła częsciej przeszkadza niż pomaga. Mówię o ślepej sile.


Miałem nie wracać do tematu i mój post przedostatni w zamierzeniu był ostatnim. Jednak u niektórych temperament polemiczny nie liczy się z faktami i logiką wywodu.
Chęć sprostowania pewnych faktów wzięła górę.
Zmuszony jestem kontynuować dyskusję.
Mitek nie dostosowuj faktów do założonej tezy. Można się różnić, ale trzeba wiedzieć o co spór idzie i szanować fakty.

Spór idzie o zmiany w sprzęcie do giganta (długość nart, wilki promień skrętu) który spowodował, że jak zauważył słusznie autor tematu Lobo obecnego giganta oglądać się nie da. Nie rozmawiamy o slalomie specjalnym którego ograniczenia prawne nie dotknęły tak znacząco albo technicy z firm potrafili je obejść.

Nikogo nie przekonuję do moich odczuć estetycznych w oglądaniu GS ale nie mieszaj do tego genialnego grubaska slalomu Tomby ponieważ:
- po pierwsze slalom to inna bajka (mówimy przecież o gigancie)
- mówimy o czasach od sezonu 08/09 i zmianach dot. długości nart i promienia skrętu a Tomba na szczęście dla siebie jeździł w czasach kiedy Sailer et consortes nie mieszali w sprzęcie.
Mam nadzieję, ze to jest jasne i zrozumiałe.

Tomba załatwiony, zostawmy w spokoju Maiera - sam dał sobie spokój ze sportem zawodowym, pewnie zrozumiał, że nawet jego technika bez dużej siły i masy nie da za wiele (poprzedni sezon był pouczający) a kontuzja nie pozwoli już zbudować masy bez konsekwencji zdrowotnych.

Teraz fakty, dane oficjalne za ski-db.com, chociaż niekiedy publikuje się mniej oficjalnie w trakcie sezonu i to jest wtedy tragedia.
Miller - wzrost 185, waga 95, BMI - 27.8
Svindal - wzrost 189, waga 97, BMI - 27,2

Idźmy dalej:
- pierwszy tegoroczny gigant w Soelden wygrał Cuche 174 cm wzrostu, 89 kg wagi :( BMI 29,4 (nota bene ten pierwszy filmik zamieściłem głównie z jego powodu chciałem żeby ktoś skomentował jego kuriozalną jazdę)
- pierwszy tegoroczny slalom w Levi wygrał Herbst 182 cm wzrostu, 84 kg wagi BMI 25.4.
Zwróć uwagę, że typowi slalomiści mają prawidłowe parametry np. trzeci w Levi Grange 181 cm wzrostu - 77 kg wagi. Nie muszą pakować na masę.

Widzisz te prawidłowości.
Nie jestem fanem BMI i dawałem temu wyraz także na tym forum, ale przyznaję, że jest to jedyny jak na razie zobiektywizowany miernik relacji wzrost - waga.

Czas kończyć, praca czeka a ja nie mogę ciągle siedzieć w necie i wyszukiwać danych statystycznych.
Jak znam poglądy oponentów nikogo nie przekonam, a fakty - a kogo one obchodzą ? :)

Pozdrawiam
Wojtek

Użytkownik wojtek pw edytował ten post 19 listopad 2009 - 13:56


#39 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14268 postów
  • Na forum od: 11.2007
9147
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 listopad 2009 - 18:43

Wojtek to ja juz nie wiem o co chodzi. Cały czas rozmwiamy o filozofii zmian w zawodach w narciarstwie alpejskim wychodząc od slalomu, sam prztaczasz filmy ze smigiem i sam poruszyłeś ten temat a gdy uderzamy w polemikę zupełnie jakbys naszych postów nie zauważył.
Co do Twoich wyliczeń to powiem tak:
Odkąd świdomie jeżzę na nartach sam stworzyłem sobie taki termin "budowa narciarska" której jestem dobrym przykładem w sensie proporcji jedynie ale zawsze - 180cm wzrostu 100 kg.
Mam nagrane mistrzowstwa świata z lat 90 i startujący irlandczycy czy holendrzy wygląali w gumach jak pająki przy pancernych chłopakach i dziewczynach z czołówki. Tomba był równie genialnym slalomistą jak i gigancistą - był po prostu genialnym narciarzem a jeźził na narcie rzędu 205 210 i to skretem ciętym - przynajmniej z mechanicznego punktu widzenia.
Koniec kariery Hermanna jest naturalna i nie ma żadnego związku z jakimiś zmianami.
Cuche jets zawodnikiem, który jest w czołówce od lat i nie wiem dlaczego pałasz do niego taką niechęcią bo jest znakomitym narciarzem. A swoje wieloletnie sukcesy zawdzięcza pracy i talentowi a nie jamiś zmianom.
Pozdrowionka

#40 wojtek pw

wojtek pw

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1025 postów
  • Na forum od: 03.2008
760
  • Umiejętności: 1

Napisano 19 listopad 2009 - 20:48

Czytając Twoje posty przypomina mi się stare ludowe powiedzenie, ilustrujące takie dyskusje: " Dziad o widle baba o szydle". Ale cóż tam niech i tak będzie.

Po pierwsze.
Gratuluję dobrego samopoczucia odnośnie sylwetki, ale pozwolisz że będę miał zdanie odrębne na ten temat.

Po drugie.
Zdradź tajemnicę, myślę że wszyscy chętnie się tego dowiemy dlaczego teraz zawodowcy nie korzystają z nart długości 205. Wszakże ograniczenie jest od dołu min. 185 cm i 27 m promienia skrętu w gigancie podobnie w slalomie 165 cm R 13 (jak się nie mylę). Dlaczego nie używają tych długich ?

Po trzecie.
Zagadka. Kto i kiedy to powiedział powiedział następujące słowa:"Gwałtowne przyrosty masy w ciągu lata są zawsze podejrzane. Ja trenując codziennie mam poważne kłopoty z utrzymaniem mojego ciężaru, ale dopóki ktoś nie zostanie przyłapany, nie można wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Życzyłbym sobie, żeby narciarstwo znowu stało się bardziej techniczne, gdzie talent technika i taktyka odgrywałyby większą rolę niż masa i siła. Nowe przepisy dotyczące sprzętu niestety temu nie sprzyjają. Wielka szkoda."
Mała podpowiedź: To nie byłem ja :):):)
Nagrody nie będzie. Poza intelektualną satysfakcją.

Pozdrowienia.
Wojtek



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych