Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
257 odpowiedzi w tym temacie

#201 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 28 styczeń 2016 - 16:10

Czasem spada, czasem w  kawałkach,  czasem cały.  Co z tego? to zależy czy masz jak jechać dalej czy nie, czy spowodowałeś karambol czy nie.

 

A tak na serio? Wszystko się może urwać. Ze z włókna też. Ale na pewno nie podczas wyprzedzania ciężarówki, pod warunkiem że nie zainstalujemy na dachu jakiegoś na maks popękanego egzemplarza. Ale to się tyczy obydwu materiałów.

Pozdr

Marcin



#202 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 28 styczeń 2016 - 16:14

A tak na serio? Wszystko się może urwać. Ze z włókna też. Ale na pewno nie podczas wyprzedzania ciężarówki, pod warunkiem że nie zainstalujemy na dachu jakiegoś na maks popękanego egzemplarza. Ale to się tyczy obydwu materiałów.

Pozdr

Marcin

 Właśnie na to zwróciłem uwagę,  że pękają zwłaszcza te nowsze oszczędnościowe konstrukcje i chyba żeby nie odleciały przy złamaniu są stosowane pasy w środku.

Pojedź z kimś z szajskim pustym boxem na narty na dachu i zobacz co się dzieje po dostaniu się w strugę powietrza zza ciężarówki, autobusu. Najlepszy widok jest 2 m za jego przodem do zrównania z nim.

Ogólnie jeszcze warto zobaczyć wymiary wagę i nośność.



#203 kamil.k

kamil.k

    Użytkownik

  • PipPip
  • 199 postów
  • Na forum od: 01.2015
334
  • Umiejętności: 1
  • Piotrków Trybunalski

Napisano 28 styczeń 2016 - 21:46

Czasem spada, czasem w  kawałkach,  czasem cały.  Co z tego? to zależy czy masz jak jechać dalej czy nie, czy spowodowałeś karambol czy nie.

Byłem teraz w górach i widziałem powalone drzewa przez halny.Nie wszystkie były powalone ,ale zgodnie z powiedzeniem ,drzewo które skrzypi długo stoi.

 

A ty jak myślisz które drzewa powalił wiatr ??



#204 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6624 postów
  • Na forum od: 02.2008
4852
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 28 styczeń 2016 - 21:57

Byłem teraz w górach i widziałem powalone drzewa przez halny.Nie wszystkie były powalone ,ale zgodnie z powiedzeniem ,drzewo które skrzypi długo stoi.

 

A ty jak myślisz które drzewa powalił wiatr ??

 

dlatego nie należy kupować  świerkowych boxów. 

 

http://www.wiocha.pl...-dach-samochodu

 

 

pozdrawiamM


  • kamil.k podziękował za tę wiadomość

#205 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 29 styczeń 2016 - 08:14

Byłem teraz w górach i widziałem powalone drzewa przez halny.Nie wszystkie były powalone ,ale zgodnie z powiedzeniem ,drzewo które skrzypi długo stoi.

 

A ty jak myślisz które drzewa powalił wiatr ??

Dlatego też zgodnie z twoimi przypowieściami najlepsze są samochody pospawane z conajmniej 3 i pospinane trytytkami. One czeszczą ale dzięki temu że się uginają i nie  łamią się.

Lubię takich opowiadaczy przypowieści, a to o wacie szklanej, taśmie do regipsów, tapetach,  agrotuningu i historii (guglowej) powstania baniek i zupełnie odjechanych od tematu dziedzin życia niby pokrewnych.

Jakoś nadal żadnego linka ani zdjęcia historii boxów (windsurfingu) nie ma. Rotowanego lub nie rotowanego ale jednak wtrysku też nie.

Mimo że człek ze Szczecina czyli zagłębia-kolebki winsdsurfingu, stoczni, wytwórni kajaków,  desek,  bagażników,  nadkoli i agrotuningu. (wszystko na przestrzeni kilkudziesięciu lat) nic zupełnie nic.

A tak na marginesie proponuję przeczytać ze zrozumieniem tytuł wątku i kilka wypowiedzi z początku jakoś dziwne zbieżne z moimi obserwacjami,  moich problemów. W dodatku zwizualizowanych. Gratuluję poczucia rzeczywistości.



#206 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:22

 Właśnie na to zwróciłem uwagę,  że pękają zwłaszcza te nowsze oszczędnościowe konstrukcje i chyba żeby nie odleciały przy złamaniu są stosowane pasy w środku.

Pojedź z kimś z szajskim pustym boxem na narty na dachu i zobacz co się dzieje po dostaniu się w strugę powietrza zza ciężarówki, autobusu. Najlepszy widok jest 2 m za jego przodem do zrównania z nim.

Ogólnie jeszcze warto zobaczyć wymiary wagę i nośność.

 

Od niecałych dwóch lat użytkuję boxa, którego można nazwać budżetowym a może nawet i szajskim (Interpack Stella 480).

Jest zrobiony z ABSu, mieszczą się w nim narty. W stosunku do dwa razy droższych konstrukcji najbardziej popularnego producenta na pewno bardziej upierdliwy jest system mocowania, oraz plastikowość zawiasów i siłowników.

Box spełnia wymagane normy (ISO-PAS 11154-2006) i przeszedł test City Crash.

Maksymalna ładowność to 50kg, masa boksa to 15, co daje maks 65kg na dach- i  tak więcej niż dopuszcza producent samochodu.

Przejechał już trochę, także po autostradach, wyprzedzałem z nim ciężarówki. Generalnie nie ma różnic w zachowaniu podczas jazdy, porównując z wypożyczanymi wcześniej boksami. Gwiżdże tak samo, nie wpada w wibracje, nie otwiera się podczas jazdy, nos ani kuper nie kładą się na samochodzie po załadowaniu. Narty przymocowuję, ale przymocowywałem tez w pożyczanych, przymocowywałbym i w kufrze z włókna szklanego. Tak każe wyobraźnia.

A jeśli jego pokrywa pracuje podczas jazdy to mnie to nie boli. Bo co z tego?

Pozdr

Marcin


  • kamil.k podziękował za tę wiadomość

#207 kamil.k

kamil.k

    Użytkownik

  • PipPip
  • 199 postów
  • Na forum od: 01.2015
334
  • Umiejętności: 1
  • Piotrków Trybunalski

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:22

Dlatego też zgodnie z twoimi przypowieściami najlepsze są samochody pospawane z conajmniej 3 i pospinane trytytkami. One czeszczą ale dzięki temu że się uginają nie łamią się.

Lubię takich opowiadaczy przypowieści, a to o wacie szklanej, taśmie do regipsów, tapetach,  agrotuningu i historii (guglowej) powstania baniek i zupełnie odjechanych od tematu dziedzin życia niby pokrewnych.

 

Nigdzie nie napisałem że auta mają być składane z 3 i nie napisałem że auta mają być z kartonu .|Jakbyś nie wiedział to auta buduje się tak aby miały kontrolowaną strefę zgniotu a nie żeby były pancerne jak czołg bo wtedy pasażer pochłonie całą energię uderzenia.

 

Jest alternatywa w postaci patentu p.Łągiewki który zamienia energię ,ale to dopiero patent którego tęgie głowy nie potrafią obliczyć bo tak jak nikt nie zna fizyki grawitacji tak jest i z tym wynalazkiem ,że działa ale nikt nie wie dlaczego



#208 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 29 styczeń 2016 - 11:47

dlatego nie należy kupować  świerkowych boxów. 

 

http://www.wiocha.pl...-dach-samochodu

 

 

pozdrawiamM

Też wolę liściaste, swoją drogą mój pierwszy box na malucha właśnie ze sklejki liściastej powstał, przechodził różne modyfikacje i był bardzo dzielny, trochę tylko później zrobiło się wstydliwie. ;)  bo nie bardzo potrafiłem z kształtami za trendami nadążyć. Niemniej jednak było sucho i bezpiecznie choć próby włamań były.

 

A jeśli jego pokrywa pracuje podczas jazdy to mnie to nie boli. Bo co z tego?

 

Marcin a jeśli jednak podłoga się wygina i pęka jak na moich zdjęciach to co z tego wynika.

Dla mnie wynika, że musiałem pod podłogę zamontować stalowe profile po całej długości,  wywalając krótkie oryginały. Jakoś dziwnie wolę 'sztywne' rozwiązania i mam w głębokim poważaniu wszystkie normy, chcę mieć bagażnik na który mogę liczyć.

Zawsze zapinałem bagaż w boxie zwłaszcza narty a zwykłe torby też jak w każdej logicznej walizce. ;)

Jak jest z zapinaniem bagażu w boxach realnie? Jest temat  obok i każdy ma swoje przyzwyczajenia,  każdy może zobaczyć na parkingu pod stokiem,  tak wyładowujący jak załadowujących bańki. Ja taki tam sobie realista jestem.



#209 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 29 styczeń 2016 - 12:07

Marcin, a jeśli jednak podłoga się wygina i pęka jak na moich zdjęciach to co z tego wynika.

 

 

Z pojedynczego przypadku nie wynika nic. Można wyciągać wnioski co najwyżej co do konkretnego modelu i producenta, lub też wnioski co do użytkowania tego konkretnego boksa.

Więc od tego należy zacząć- czy box był prawidłowo użytkowany? Czy użytkownik go nie przeładowywał? Czy jeździł z boksem przestrzegając maksymalnej dopuszczalnej prędkości?

Pozdr

Marcin



#210 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 29 styczeń 2016 - 12:10

Jako ja, to pojedynczy a jako bagażnik, to mój któryś z kolei, każdy z tego samego powodu. Pękająca podłoga, odpadające zawiasy. Oczywiście, że prawidłowo nie był użytkowany, bo jakby był,  to by nie pękał,  przecież już któryś z rozmówców stwierdził,  że spełniają normy i producenci wiedzą co robią. Zatem możliwość jest tylko jedna,  jam ci to wielki grzech popełnił,  żem zaraz do nowego żerdek nie zamontował i żem nie kupił najdroższego, ale na usprawiedliwienie mam,  że moje narty mają 215 cm i czasem też musiałem je przewietrzyć. ;) A wtedy oferta sprzedaży jest już mizerna.



#211 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 29 styczeń 2016 - 12:58

Jako ja, to pojedynczy a jako bagażnik, to mój któryś z kolei, każdy z tego samego powodu. Pękająca podłoga, odpadające zawiasy. Oczywiście, że prawidłowo nie był użytkowany, bo jakby był,  to by nie pękał,  przecież już któryś z rozmówców stwierdził,  że spełniają normy i producenci wiedzą co robią. Zatem możliwość jest tylko jedna,  jam ci to wielki grzech popełnił,  żem zaraz do nowego żerdek nie zamontował i żem nie kupił najdroższego, ale na usprawiedliwienie mam,  że moje narty mają 2015 mm i czasem też musiałem je przewietrzyć. ;) A w tedy oferta sprzedaży jest już mizerna.

 

 

Wiesz co, zawsze są tacy ludzie, którzy wymagają pancernych konstrukcji, bo inne im się w rękach rozpadają :)

Dla całej masy jednak dane rozwiązania się sprawdzają.

Pozdr

Marcin


  • Shaddy podziękował za tę wiadomość

#212 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 29 styczeń 2016 - 13:24

Wiesz co, zawsze są tacy ludzie, którzy wymagają pancernych konstrukcji, bo inne im się w rękach rozpadają :)

Dla całej masy jednak dane rozwiązania się sprawdzają.

Pozdr

Marcin

Dlatego dosyć drobiazgowo opisałem co i dlaczego kupuję, dlaczego się mi rozłazi. Mi i potencjalnie innym którym też zachce się podobnie kupić i postępować. Dziwi mnie tylko podstawa do powątpiewań z przytaczaną argumentacją czyli już 'wiedzą"

Chyba nie sadzisz,  że na każdy rodzaj nart czy innych potrzeb będę kupował i przechowywał inny box,  zaraz może się jeszcze okazać,  że ze względu na linię nadwozia do każdego auta mam kupić dedykowany.



#213 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 29 styczeń 2016 - 13:56

Dlatego dosyć drobiazgowo opisałem co i dlaczego kupuję, dlaczego się mi rozłazi. Mi i potencjalnie innym którym też zachce się podobnie kupić i postępować.

 

Kupując boxa z niższej półki zdawałem sobie sprawę że cudów nie ma. Że nie będzie wieczny, że będzie mniej wygodny. Ale dalej nie wiem, co ma pracowanie boksu podczas jazdy (jeśli jest to praca taka, jak boksu mojego) do wyższości boksów z laminatu.

 

Zresztą, jak sobie pomyślę, to mijałem podczas swoich podróży mnóstwo aut z boksem z ABSu. Żaden nie pracował na tyle mocno, żeby zwrócić moją uwagę. A przekrój modeli i producentów był dość szeroki.

 

Pozdr

Marcin



#214 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 29 styczeń 2016 - 15:02

Kupując boxa z niższej półki zdawałem sobie sprawę że cudów nie ma. Że nie będzie wieczny, że będzie mniej wygodny. Ale dalej nie wiem, co ma pracowanie boksu podczas jazdy (jeśli jest to praca taka, jak boksu mojego) do wyższości boksów z laminatu.

Pozdr

Marcin

Marcin, z laminatu nie musiałem nic przerabiać i nie pękał,  nie łopotał (ruch był ale na belkach) a znacznie większe ciężary w nim przewoziłem, chyba nie musze Ci przypominać czasów paliwa na kartki i innych minionych utrudnień z którymi trzeba było sobie radzić. (konserwy, części zamienne, oleje) Box miał sporo ponad 2 metry ale na dzień dzisiejszy nie pamiętam ile bo narty 2 metrowe były normą , wchodziły na luzie ,  Ciekawe ile z podobną wytrzymałością i gabarytami ważyłby dzisiejszy wydmuszek i czy wytrzymałby podobne jazdy. Zawieszenia miałem jakby inne i znakomicie lepsze drogi są teraz. Jedynym mankamentem były  występujące pająki. Współczesnego bagażnika szklaka nie mam,  na kajaku są,  jednak po sporych dzwonach. Może w nowych laminatach je wyeliminowano?

Ja mam jedną trumnę na wszystkie sezony, pisałem o tym wcześniej. Czyli bańką obrabiam wszystko bez wyjątku.

Wbrew temu co twierdzą powyżej  znawcy,  nadal szklaki się produkuje, wzory są piękne kwestia ceny i długości (dla mnie)

Tylnowłazowa ma jeszcze jeden +  mogłem  trzaskać kilometry z niezamkniętą i nic się nie działo.



#215 Shaddy

Shaddy

    Użytkownik

  • Pip
  • 61 postów
  • Na forum od: 12.2014
19
  • Umiejętności: 8
  • okolice Wrocławia

Napisano 31 styczeń 2016 - 08:31

Właśnie wróciłem z nart w Austrii (stąd moja absencja, przepraszam). W sumie ok 1600 km z budżetowym boxem na dachu. Nie odpadł, podłoga też nie popękała... Nie zostałem też trafiony żadnym odpadającym boxem innego uczestnika ruchu, a było ich dość sporo.  :)  

Wątek widzę, nadal żywy i merytoryka wypowiedzi niektórych forumowiczów nadal ta sama. Ale widzę też, że chyba w końcu zostało uchwycone sedno problemu:     

Wiesz co, zawsze są tacy ludzie, którzy wymagają pancernych konstrukcji, bo inne im się w rękach rozpadają :)

Dla całej masy jednak dane rozwiązania się sprawdzają.

Pozdr

Marcin

Dzięki @bocian74  :)


  • kamil.k podziękował za tę wiadomość

#216 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 31 styczeń 2016 - 12:04

Właśnie wróciłem z nart w Austrii (stąd moja absencja, przepraszam). W sumie ok 1600 km z budżetowym boxem na dachu. Nie odpadł, podłoga też nie popękała... Nie zostałem też trafiony żadnym odpadającym boxem innego uczestnika ruchu, a było ich dość sporo.  :)  

Wątek widzę, nadal żywy i merytoryka wypowiedzi niektórych forumowiczów nadal ta sama. Ale widzę też, że chyba w końcu zostało uchwycone sedno problemu:     

Dzięki @bocian74  :)

Narracja jest prosta zrób z 40 000 km z boxem i wtedy go oceń,  nie na podstawie filmów.

Jeśli szmaciak wypada nadspodziewanie dobrze,  to jednak coś mówi. Widać nie wszystkim.

Retoryka jest prosta,  mało doświadczenia dużo opowieści. :wub: opartych najczęściej na cytatach z innych. :)

Mistrzowie w kreowaniu rzeczywistości.



#217 Shaddy

Shaddy

    Użytkownik

  • Pip
  • 61 postów
  • Na forum od: 12.2014
19
  • Umiejętności: 8
  • okolice Wrocławia

Napisano 31 styczeń 2016 - 13:46

@kolo jak na razie jedynym mistrzem - samozwańczym - jesteś tutaj Ty. Może uchyl rąbka tajemnicy i powiedz skąd masz takie doświadczenie, a przede wszystkim dlaczego jest ono większe od naszego (chyba nawet razem wziętego). Jednym zdaniem "po czym wnosisz?" Jesteś producentem boxów, ich projektantem lub może chociaż nimi handlujesz? Chcesz jeździć ze sztywnym, ciężkim boxem na dachu, jak dla mnie no problemo, jeśli tylko daje Ci to poczucie bezpieczeństwa, komfortu itd.  

Ja z boxa korzystam dwa, trzy razy do roku każdorazowo przejeżdżając z nim ok 1500 km, co daje wynik ok 4500 km rocznie. Razy ilość lat nieco ponad 10 daje 45000 km przejechanych z trumną na dachu. Dodatkowo moje roczne przebiegi autem to ok 80000 km, więc trochę czasu na drodze spędzam i tym samym sporo widzę. Jestem w tym momencie dla Ciebie równym partnerem do dyskusji?

Pytanie potraktuj jako retoryczne, nie mam zamiaru ciągnąć tematu.

 

Pozdrawiam  :)



#218 kolo

kolo

    Były użytkownik

  • PipPipPip
  • 986 postów
  • Na forum od: 11.2007
246
  • Umiejętności: 1

Napisano 31 styczeń 2016 - 15:48

@kolo jak na razie jedynym mistrzem - samozwańczym - jesteś tutaj Ty. Może uchyl rąbka tajemnicy i powiedz skąd masz takie doświadczenie, a przede wszystkim dlaczego jest ono większe od naszego (chyba nawet razem wziętego). Jednym zdaniem "po czym wnosisz?" Jesteś producentem boxów, ich projektantem lub może chociaż nimi handlujesz? Chcesz jeździć ze sztywnym, ciężkim boxem na dachu, jak dla mnie no problemo, jeśli tylko daje Ci to poczucie bezpieczeństwa, komfortu itd.  

Ja z boxa korzystam dwa, trzy razy do roku każdorazowo przejeżdżając z nim ok 1500 km, co daje wynik ok 4500 km rocznie. Razy ilość lat nieco ponad 10 daje 45000 km przejechanych z trumną na dachu. Dodatkowo moje roczne przebiegi autem to ok 80000 km, więc trochę czasu na drodze spędzam i tym samym sporo widzę. Jestem w tym momencie dla Ciebie równym partnerem do dyskusji?

Pytanie potraktuj jako retoryczne, nie mam zamiaru ciągnąć tematu.

 

Pozdrawiam  :)

Nie bardzo jesteś partnerem, ja jak wcześniej wspominałem zakatowałem 3 wiem + - ile km ile bagażu woziły.

Moje samochody w 2 sezonach w roku prawie non stop są w drodze. Samozwańczy to raczej są eksperci mistrzowie (słowa i buszowania w sieci)powyżej z każdym postem wiedzą więcej. ;) na żadne konkretne moje pytanie,  żaden konkretnie nie odpowiedział,  natomiast jak zwykle dziękują sobie wzajemnie opowiadając coraz lepsze kawałki.

Zanegujesz treść lub zdjęcia? proszę bardzo, czynisz to,  wiec automatycznie nie bardzo masz kontakt z rzeczywistością a więc o czym mam z Tobą mówić? w innych wątkach występują rozmówcy którzy wielokrotnie coś innego twierdzą a potem przypominają sobie,  że jest troszkę tak,  jak mnie się czasem widzi, oczywiście  mocno przyparci do muru.

Najwyraźniej skoro  Was boli, mój pogląd na temat boxów,  to chyba  Wy siedzicie po stronie tego biznesu nie ja. :)

Zaraz zapewne się dowiem,  że rozbiłem bańkę na potrzeby dyskusji. Właściwie nie wiem czy śmiać się już,  czy płakać, chyba to nie moja piaskownica.



#219 zela

zela

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 11.2015
3

Napisano 27 kwiecień 2016 - 10:01

Też rozglądam się za boxem na Renault Megane III, bo ledwo się w tym roku zmieściliśmy. Czy mocno wzrosło wam spalanie przez fakt jeżdżenia z takim czymś na dachu?



#220 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9412 postów
  • Na forum od: 09.2006
3664
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 27 kwiecień 2016 - 14:52

nie wiem, skad takie parcie na te box'y - nie lepiej kupic wiekszy samochod I  przewozic narty w srodku?

bezpieczniejsze to I narty tez to lubia

 

PS Bezpieczniejsze: wbrew oficjalnym zakazom I nakazom - co nie znaczy, ze popartymi  rzetelnymi faktami czy badaniami - osobiscie nigdy nie dowiedzialem sie o kims, kto bylby zdekapitowany przez narty bedace wewnatrz auta (czym to oficjalne personel ucisku - czytaj administracja panstwowa- straszy)


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych