Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.11.2025 w Odpowiedzi

  1. Mitku, prowokujesz los takim pisaniem. Dawałem przykłady z ostatniego nartowania w Alpe di Siusi. W jadącego spokojnie w dół stoku szwagra wjechał od tyłu rozpędzony młody niemieckojęzyczny człowiek. Szwagier jest starszym, dobrym narciarzem. Jeździ na nartach dłużej od Ciebie i dużo ćwiczył w młodości na tyczkach w klubie narciarskim. 🙂 Efektem zderzenia była dla niego abstynecja od nart do końca pobytu. Na szczęście nie doszło do większych obrażeń. We mnie, spokojnie jadącego śmigiem, wjechał od baksztagu (z tyłu i z boku) polski 13-latek. Sam się poturbował, ja nie upadłem, ale kręgosłup czułem jeszcze przez kilka tygodni. A potem przeżyłem pędzącą obok mnie w odległości kilkunastu cm rozpędzoną deskę snowboardową. Komuś się zgubiła. 🙂 Wszystko to w czasie jednego pobytu. Można ograniczyć niebezpieczeństwo, ale ono wciąż na nas czyha i może dopaść każdego. Odnośnie używania kasków. Sądzę podobnie do Ciebie, że narzucanie obowiązku ich noszenia dorosłym narciarzom jest nadmiarowe. Typowy kask narciarski chroni co prawda przed urazami, nie tyle głowy co czaszki, typu stłuczenia, krwiaki czy pęknięcia czaszki, ale, o czym sie często zapomina, zupełnie nie chroni przed wstrząśnieniem mózgu i jego skutami. Nawet go nie osłabia. Do tego zwiększa prawdopodobieństwo urazów kręgów szyjnych. Oczywiście suma korzyści jego używania nad wadami przeważa. I dlatego go używam od kilku lat. Ale to powinien byc nasz indywidualny wybór. Kask nie jest żadnym panaceum i nie powinien dawać złudnego wrażenia, że używając go możemy sobie pozwolić na więcej. Porównywanie stosowania kasków narciarskich do pasów w samochodzie, które naprawdę ratują, jest zupełnie nietrafione.
    5 punktów
  2. Edwin!!!! wracaj do zdrowia bo zima przednia tego sezonu 💪 Takich obłędnych warunków śniegowych jeszcze nie widziałem w listopadzie za mojej krótkiej przygody narciarskiej w Tyrolu a z tego co przeglądałem kamery ogólnie wszędzie w Alpach jest fantastycznie ⛄️ Ścieżka w str. Garmisch.. U góry śniegu jest cała masa do jady poza trasami jeżeli ktoś ma oczywiście tzw „cohones” i umiejętności 😉 ⛷️🤣 pozdro 😉
    4 punkty
  3. Panowie spadł śnieg, w Beskidach jest w tej chwili -10, w domku mam już plus 10, wiec spokojnie można siedziec w polarze i sączyć piątkowe piwo. Proponuję przejść do czynów ⛷️ weekend zapowiada sie słonecznie i zimowo.
    3 punkty
  4. Jak ktoś długo jeździł bez ABS to wie jak hamować. Masz rację system na suchym wydłuża (czasami) drogę hamowania ale na śliskiej nawierzchni jest możliwość kierowania autem (warunek jeden-pedał w podłodze). Co do ESP to on może sporo zaszkodzić w ekstremalnych warunkach. Obecne systemy są skonstruowane przepraszam za stwierdzenie dla totalnych "nieuków motoryzacyjnych", którzy wierzą, że pomimo szybkości wszystko jest pod kontrolą bo mamy tzw. wypas w aucie
    3 punkty
  5. Cze Niestety nie znam wszystkich modeli nart, jakaś narta to jest. Ale do nauki jazdy, początkowo jest lepsza węższa, bo szeroką jest dużo trudniej postawić na krawędzi. Jeżdżąc na nartach korzysta się z krawędzi, a początkowo przy brakach techniczno/ruchowych, narty wąskie jest łatwiej postawić na krawędzi. Przy obecnych nowoczesnych nartach jednak z tego można i należy korzystać. Zamiast w sprzęt, zainwestuj w naukę. Jakikolwiek teraz kupisz i tak nie będzie jeździł za Ciebie. Im więcej będziesz jeździł i przy okazji się szkolił, tym szybciej kupisz odpowiednią nartę dla siebie. Na razie to pierwsze kroki. pozdro
    3 punkty
  6. Dla wszystkich "zamordystow".... na forum gdzies jest wątek o kaskach sprzed kilkunastu lat. Jakie tam pomysły wynajdowano by wszystkich ukaskowic to mała glowa, były i kary wiezienia. Minęlo nieco czasu i spokojnie, powolutku caly stok ubrał kaski. Bez nakazów, kar, regulaminow i sankcji. Podobnie jest z alkoholem i niebezpieczną jazdą. To co kiedyś było regułą, to obecnie jest wyjątkiem z powszechną dezaprobatą. Bez ustaw, nakazów i zakazów. Kask jest po prostu jak pisał Andrzej wygodny. Ma sporą wadę jednak. Gdy przy stoliku siądzie 6 osob to nie ma gdzie piwa postawić...... Tak przy okazji zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Jakos nie widzialem nikogo kto by wyszedl ze stacji i zaliczył małpkę bo musi.... moze kol Lubecki widział?
    3 punkty
  7. Policz ile zaoszczedziłeś na czapce z logo Rossignol... żona wie co robi.
    3 punkty
  8. Cześć A ja zapytam...Co ma piernik do wiatraka? czyli Co ma kask wspólnego z bezpieczna jazdą i ograniczeniem wypadków czy też interwencji GOPR? Lawino we zwiększenie się ilości wypadków w ciągu ostatnich powiedzmy 15 lat raczej przeczy idei bo w kaskach od tamtej pory jeździ większość a ilość wypadków i interwencji rośnie. Problem dotyczy edukacji w każdym aspekcie narciarstwa, propagowania szkodliwych wzorców, krojenia programów szkolenia aby było łatwo i przyjemnie itd. Kask to tylko nośne hasełko dla ludu, czysty populizm, któremu nie wypada zaprzeczyć a taka jest prawa. Pozdro
    3 punkty
  9. Cześć Mi też przeszkadza zbytnie dbanie o moje bezpieczeństwo. Idąc tym tropem za jakiś czas ktoś stwierdzi, że jazda na nartach w opadach śniegu i przy małej widoczności jest niebezpieczna i będą zakazy, albo każdy będzie musiał jeździć w odblaskowych ciuchach, itp. GOPR zapewnia pierwszą pomoc na stokach, ale przecież nie za darmo. Każdy ratownik zarabia na takim dyżurze. Uszkodzeń głowy jest może trochę, ale raczej kontuzji ulegają kończyny. We Włoszech za każdym razem na stoku spotykałem Włochów w wieku co najmniej 70 lat, którzy z rozwianym włosem i w okularach przeciwsłonecznych jeździli w słońcu, myślę, że konieczność założenia kasku będzie dla nich mocno niekomfortowa. pozdro
    3 punkty
  10. Tymczasem na Skrzycznem https://video.pogoda.cc/s/skrzyczne4k
    3 punkty
  11. Używam kasku, ale to mój wybór i moja sprawa, nikomu nic do tego. Akceptacja poglądów takich jak głosisz to prosta droga do akceptacji kolejnych totalitaryzmów. W imię czego tam chcesz, zawsze znajdzie się powód, w którym władza będzie chciała "uszczęśliwić" jednostkę. P.S. Mnie takie posty jak Twój niestety nie bawią, a bardzo smucą. Nie za bardzo rozumiem, jak można pochwalać jakiekolwiek przejawy zamordyzmu, nawet najbardziej oświeconego. Moja generacja przeżyła komunę, stan wojenny, gazowanie, pałowanie więc jesteśmy wyczuleni na kwestie wolności osobistej.
    3 punkty
  12. Po co ta uszczypliwość? Nie mam żadnego doświadczenia więc wolę sie upewnić i zapytać osób bardziej doświadczonych. Nie ma Pan ochoty doradzić to nie ma przymusu tylko po co głupie przycinki robić?
    2 punkty
  13. Tytuł wątku sezon 25/26 - zachęcacie, czy odradzacie ,bo trochę nie ten temat😄 Ja i ten sezon chyba będę miał z głowy, dzisiaj diagnoza,przemieszczenie dysku na szczęście bez wylania ,od wtorku spać nawet nie mogłem tak bolało,, a dzisiaj miałem problem z chodzeniem,bo poszło na czworoglowy. Tak że zajebiscie
    2 punkty
  14. Raz jechałem z kumplem jako pasażer, pierdole takie wrażenia 😉. To Kajto był, o mało się nie zesrałem, całe życie przeleciało mi przed oczami. Ja lubię jeździć, a kiedyś jeździłem bardzo dużo, jako kierowca prawie zawodowy. Oczywiście to można nazwać jako objeżdżenie, niż jakiekolwiek ekstra umiejętności. Jeżdżę raczej sprawnie i nie boję się jeździć. Poślizg to tylko inna forma jazdy, każdy powinien tego spróbować, aby wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji. Preferuję myślenie za kierownicą. Linia przerywana nie uprawnia mnie do wyprzedzania, wyprzedzam kiedy mogę i wiem że to zrobię. Dlatego tez przepis o jakiejś odległości to dla mnie totalna bzdura. Wyprzedzać trzeba szybko i sprawnie. Przede wszystkim trzeba myśleć za wszystkich na drodze, na nartach także. pozdro
    2 punkty
  15. Owszem jest. @MARCOS 73 byłeś kiedykolwiek na torze lub jeździłeś w rajdach? Ja w latach 70-80 jeździłem w rajdach 126 i 20 lat temu amatorsko w wyścigach. Pomimo już trochę "starego" wieku jeżdżę z sukcesami i młodzież nawet w "profi" furach przegrywa. Mam jedno motto od wielu lat, jechać nie bać się ( obojętnie auto czy narty )
    2 punkty
  16. A czy nowa kurtka i spodnie też się kwalifikują do „żeby było bezpieczniej”? Bo nie mam argumentów, a kask mam od samego początku…. 😉
    2 punkty
  17. Mcgrath jak pisałem wcześniej jest przekozakiem. Ma taką płynną miękką jazdę.
    2 punkty
  18. Czyli można by wyciągnąć jeden wniosek. Dla ogółu bezpieczeństwa należy zakazać wszystkiego, co stwarza zagrożenie utraty zdrowia lub życia. Należy też wprowadzać wszystko, co to zagrożenie eliminuje. Możesz jeździć na nartach, ale lepiej usiądź w fotelu i użyj symulatora, AI dobierze odpowiednią dawkę i formę… ABS w samochodach zajebista sprawa, jak nawali, to albo auto stoi, albo przywalisz, bo bez systemu nikt już nie umie hamować, a najlepiej to nigdzie nie wychodź i zrób wszystko zdalnie… Absurd! Przecież to prosta droga do całkowitego wyłączenia myślenia i ograniczenia posiadania umiejętności, to się nazywa uwstecznienie…
    2 punkty
  19. Nie wiem ile zarabiają Goprowcy, pewnie są niedoszacowani jak wszystkie grupy zawodowe. Ale mam pytanie, bo skoro uważasz, że kask i zakaz sprzedaży alkoholu na stoku ograniczy „wypadkowość”, to co powiesz o tatrzańskich turystach, ściąganych żywych lub martwych? Dlaczego nie ma postawionej straży przed wejściem na szlak, pilnującej, czy każdy wyposażony jest w abecaka? Czy jego poziom wiedzy i świadomości jest wystarczający, aby mógł wleźć na Giewont? Dlaczego w schroniskach można kupić alkohol? Dlaczego nie ma regulującej te zasady ustawy? Można podpiąć też Woprowców na sezon letni… Mateo, to paranoja.
    2 punkty
  20. Ale się warun szykuje:
    2 punkty
  21. Osoby nie potrafiące korzystać rozsądnie z narzędzi służących do bezpiecznego poruszania się w warunkach zimowych (w tym opony zimowe, łańcuchy) powinny mieć zakaz jazdy od jesieni do wiosny bo mogą stwarzać w takich warunkach zagrożenie dla innych. Szczególnie ci z nizin - oni dodatkowo powinni naklejać zielony liść na tylnej i przedniej szybie oraz zdawać specjalny kurs coroczny przed wyjazdem w góry.
    2 punkty
  22. Tłumaczę synowi żeby się nie żenił - mnie żona kazała kask ubierać i odbieram to jako atak na moją wolność..
    2 punkty
  23. Dzięki. Absolutnie nie na nartach. Tylko ma na to wpływ co robiłem kiedyś,a trochę żelastwa przerzucałem w tamtych czasach ,a przestałem, to ma bardziej związek z pracą bo robię meble na wymiar i czasem trzeba podźwigac. Paradoksalnie moja kariera narciarska była przerywana dwa razy z powodu kolana ,szyta łąkotka i naderwane więzadło ,ale nie miało to związku z nartami.
    1 punkt
  24. to taras knajpy jest miejscem publicznym ?
    1 punkt
  25. Co do alko 😜 od 1 grudnia picie pod chmurką w miejscach publicznych karane do 2tys€ ! Jowe obostrzenia wchodzą w Solden a za nimi Mayrhofen, Ischgl i pewnie w niedalekiej cała Austria narciarska 🤷‍♂️ https://www.vrt.be/vrtnws/nl/2025/11/15/skioord-soelden-wil-alcoholverbod-op-straat/
    1 punkt
  26. Trzymam kciuki za udany sezon i rozwój,bo przypominasz mi mnie samego z zajawką narciarską po powrocie do nart mając 40 lat, gdzie przejeżdżałem po 40 ,50 dni na nartach i na nowo się rozwijałem,Ty masz gorzej bo od zera zaczynałeś,ja za dzieciaka jakieś sekcje.
    1 punkt
  27. Cześć Jest sporo - ruszać jak za Tobą jest pusto i jechać szybko - mniej więcej wiedzieć kto jedzie przed i za Tobą - wystarczy postać ze 30 s i ju z wiesz - jechać zawsze tą częścią stoku, na której jeździ najmniej ludzi - tam zazwyczaj jest najlepszy śnieg a że są odsypy i nierówności więc nikt tam nie jeździ - jechać zawsze tak aby z jednej strony nie zostawiać miejsca - wtedy do kontroli masz tylko jedna stronę - jechać zawsze przewidywalnie, nie zmieniać rytmu, nie przedłużać skrętu, nie jeździć w skos stoku (zgroza) itd. - jeździć w godzinach, w których jeździ mało ludzi - schodzić ze stoku gdy jest tłum. itd.. Ale jest jeden pewny sposób - prowadzić grupę. 🙂 POzdro
    1 punkt
  28. Cześć To jest tylko skala. Dla uproszczenia tak 1=10 ale to bardzo duże uproszczenie.Ważna jest dynamika jazdy, umiejętności, nawet rodzaj nart i styl. Dla przykładu ja swego czau jeździłem na nastawach 12 przy wadze 95kg. Teraz jeżdżę chyba na 8 ale mogę zjechać na rozkręconych wiązaniach czyli np. na 4 i raczej nie wypną jak nie będę chciał. Ty jeździsz po płaskim nie za szybko, nie ma dużej dynamiki za to mogą występować niebezpieczne ruchy skrętne więc 10 będzie aż za dużo a jak będzie kłopot można zmienić sprężyny - choć teraz to chyba już się tego nie robi. Pozdro
    1 punkt
  29. A dlaczego przejmujesz się DIN 10?
    1 punkt
  30. Cze Szczerze mówiąc, to chyba jeszcze nie miałem okazji korzystać z ABS-u i jego dobrodziejstwa. Natomiast w moich samochodach na szczęście ESP można wyłączyć z guzika na pulpicie. Pewnie w sytuacjach krytycznych i tak zadziała, ale w gorszych warunkach pogodowych mnie osobiście przeszkadza a nie pomaga. W zimie, to standardowa u mnie procedura, start/stop + ESP do wyłączenia. Niektóre są nadwrażliwe, a ten co nie czuje i nie wie co się z samochodem dziej podczas jazdy to raczej woźnica niż kierowca. Dobrze jest znać granice pojazdu, którym jeździmy. pozdro
    1 punkt
  31. Cześć Czyli na granicy krótkości, że tak to nazwę. Przede wszystkim narty mają być zadbane - smarowanie, ostrzenie itd. A to jakie... nie jest aż takie bardzo ważne. Pozdro
    1 punkt
  32. Cze No żaden system nie jest doskonały, w rajdówkach się nie sprawdza, bo kierowca często wciska jednocześnie gaz i hamulec jedną nogą. Ten system by tylko przeszkadzał. A ESP to już jest nie do pomyślenia. Jednak masz rację, hamulec z ABS trzeba wcisnąć i trzymać, tylko nie czekać aż się coś pierdolnie - tylko starać się ominąć. pozdro
    1 punkt
  33. Cuda się dzieją na dzisiejszym gigancie. Obsługa wyrównująca trasę na trzy bramki przed zawodnikiem. A tylu nieukończonych przejazdów to dawno nie widziałem.
    1 punkt
  34. Cześć Oczywiście (aczkolwiek w rajdówkach praktycznie nie występuje) ale wady są: - nieobliczalne działanie na nierównej nawierzchni, nie mówiąc o nawierzchniach luźnych - wydłużenie drogi hamowania - o tym pisałeś - obniżone czucie hamulca W praktyce działa to tak, że w wypadku w którym kierujący uzna, że jest zagrożenie (celowo tak właśnie piszę) wciska deskę i czeka. Pozdro
    1 punkt
  35. Cze Generalnie to bardzo dobry i przydatny system, ABS to przede wszystkim możliwość kierowalności pojazdem a nie skrócenie drogi hamowania (no może na suchym podłożu działa i jedno i drugie). Samochód ze zblokowanymi kołami zawsze pojedzie prosto. pozdro
    1 punkt
  36. @mig z dwa razy spotkałem się z takim rozwiązaniem, że od spodu w stoły wkręcone były haczyki i na nich wieszało się kaski - bardzo wygodne rozwiązanie.
    1 punkt
  37. Ja bym powiedziała że dla zdrowia: stara kurtka i spodnie mogą niedoskonale chronić Cię przed warunkami zewnętrznymi, a jak zmokniesz i zmarzniesz, to się rozchorujesz... więc sama widzisz że to tylko i wyłącznie zakup dla zdrowotności 😁
    1 punkt
  38. Dla bezpieczeństwa wszystko - potem nie ma problemu żebym kupił szesnastą parę nart -bo na nowych bezpieczniej.. 😉
    1 punkt
  39. Na YT już byś bana dostał za takie dosadności. 🙂 Piszesz poważnie czy żartujesz? Ja zacząłem jeździć w kasku kilka lat temu. Nie po łączkach. 😉 I szczerze mówiąc żadnej ujmy w przyjemności (jeżdżenia nie du... 🙂) nie zauważyłem. Powiedziałbym, że jest nawet przyjemniej. Ciepło, wygodnie, ochrona gogli przed padającym śniegiem i zamgleniem szybki. Trochę gorzej słychać, fakt, i chyba nieco gorsza jest widoczność na boki. Może gdybym był bez kasku zobaczyłbym tego chłopaka co przypakował we mnie w Alpe di Siusi. No i kasku nie schowa się tak jak czapki do kieszeni.
    1 punkt
  40. mniej słońca, lecz mroźno:
    1 punkt
  41. Żartujesz chyba. To co piszesz zalatuje Zandbergiem et consortes. Prawicowe poglądy oznaczają, że nie przyznajemy sobie prawa wpierdalania się w życie, wybory i decyzje innych ludzi.
    1 punkt
  42. Cześć Tak też zwróciłem uwagę na to, że jest w stawce. Ale jeszcze co do McGratha... popatrzyłem wstecz i On był piąty w SG w Beaver Creek w zeszłym sezonie a to już jest wynik świadczący o doskonalej jeździe i wielkich jajach. Zobaczymy za trzy cztery lata czy nie będzie wtedy jeździł wszystkiego z sukcesami...? Pozdro
    1 punkt
  43. Widzę że Kilde wrócił do ściągania 👍 twardziel po tym co przeszedł 😕 tak wyglądała jego łydka po zjeździe w Kitz
    1 punkt
  44. Cześć Atle Lie McGrath 12 w pierwszym SG w Copper Mountain!! Wiadomość dnia. Pinheiro Braathen sam koniec stawki. Wiadomość dnia nr 2 Dwóch przyjaciół z boiska cały czas razem. Ciekawe czy to stały kierunek czy raczej próba ze względu na charakter trasy...? Stawiam na to drugie. Pozdro
    1 punkt
  45. Nie rozumiesz słowa pisanego - nie pisz odpowiedzi.
    1 punkt
  46. Cześć Wiesz a ja po prostu nie lubię takich naciąganych na siłę określeń, choć są opisowe i oczywiście sprzedają o co chodzi ale... po prostu nie lubię. Nie licuje mi z naszym szlachetnym sportem, tym bardziej jak jest pisane na zasadzie: nie wiem o czym piszę ale napiszę tak, żeby było jak pisze stary wyjadacz, choć wyjadacz nigdy by tego określenia nie użył. Temat jak widać porusza sporo osób więc dobrze, że został podniesiony. Co do kasku. Widzisz Mateusz, np. na rowerze jeżdżę zawsze w kasku i uważam to za normę - źle się bez niego czuję. Jestem dość świeżym rowerzystą - jeżdżę intensywnie od jakichś 10 lat - i tak się nauczyłem i przyzwyczaiłem. Na nartach jeżdżę lat ponad 50 z czego praktycznie nigdy w kasku (poza zawodami). Rozumiem potrzebę jazdy w kaskach a Twoja argumentacja dotycząca GOPR jest praktycznie moją. Jest jednak jedno ale... Ja nie mogę się wywrócić więc po co mi kask? Wierz mi, przez ponad 20 lat jeździłem z grupami - głównie dzieci - i nikomu (z oczywistych powodów) nie mogło się nic stać. Dbanie o własne bezpieczeństwo a takiej sytuacji jest podświadome. Paręnaście razy brałem udział w akcjach ratowniczych a dwa razy miałem okazję brać udział w zbieraniu trupa ze stoku. I moja decyzja jazdy bez kasku jest decyzją świadomą bardziej niż możesz sobie (w sensie narciarskim) w ogóle wyobrazić. Z lewactwem nie ma to nic wspólnego. Pozdro serdeczne
    1 punkt
  47. Okej, podałeś przykład gościa, którego sprawność fizyczna jest ponadprzeciętną, pierwszy też nie jest zwykłym Kowalskim. Abstrahując od tych przykładów, powrót do formy sprzed kontuzji zależy od wielu czynników, i Ty dobrze o tym wiesz. Ale rację masz, że nie ma co kwękać, tylko brać życie za rogi. A taki motywujący przykład dostałam dzisiaj…
    1 punkt
  48. Dlatego, w zdaniu jest,......organizacyjnie ;)` Mnóstwo równoległych tras na jednym długim zboczu. Zieleniec zmieścił by się na szerokości jednej trasy z Gurgli. Na długość potrzeba Zieleńców kilka 😉
    1 punkt
  49. Co nowego w tym roku w Val Thorens. Fajnie, że gondola Cime de Caron będzie już działać. Peclet Funitel w lutym ponownie otwarty do 6:30pm!  
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...