Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Będę pewnie 16/12 na kilka dni o ile nie przyjdzie odwilż i wszystko nie spłynie.
-
Jak kartkuje ten wątek, to szykują się ciekawe dyskusję na żywo. 🙂
-
Teraz przypomina mi się Mitek nie jedna dyskusja, w której robiłeś za narto-policję, żęby tego nie nazwać ORMO. Oczywiście chodzi, o dogmatyczne głoszenie dekalogu narciarskiego FIS. Czyli jak mi deskarz siądzie zaraz za przegięciną i nie będę w stanie jego ominąć, to pewnie zawyrokujesz jak to nasza dzielna milicja ma w zwyczaju. Albo sztampowe "nie dostosował prędkości do warunków" -> no przecież mogłem przewidzieć, że jest niezerowa szansa, że tak ktoś będzie. Względnie opcja druga: Moja wina, bo dekalog FIS ale jednocześnie wina też tego za garbem, bo punkt pierwszy.... Hm... Dekalogu Mitka? :P 😛 Wszyscy winni! Nikt nie umi jeździć! 😆
-
Nigdy w Szczyrku nie byłem, ale przyznaję, że ugruntowałeś mi poglądy. Tylko wiesz, niebieskie puste lotnisko... Pozwól mi pomarzyć jeszcze przez chwilę, tylko dopóki @kordiankw nie odpowie 🙂
-
Cześć Szymek a czy równie dobrym wyznacznikiem będzie to, że ja się nie wybieram? 😉 Pozdro
-
Ja nie wiem czy mentalnie jestem gotów na Szczyrk. Coś tam jest naśnieżone w 36, a coś w 39 procentach... Dobrym wyznacznikiem będzie dla mnie jeśli powiesz czy Ty wybierasz się tam na narty jakoś w terminie pomiędzy 5 i 12 grudnia.
-
Zbójnicka Kopa rusza w Szczyrku od 5.12 😀
-
Dziękuję za informację
-
Możecie polecić jakieś ośrodki, z niebieskimi lotniskami, które już kręcą albo planują ruszyć od 5.12? (Przydałoby się kameralnie bo w Zieleńcu w zeszłym sezonie to tłoczno się niestety zrobiło już od rozpoczęcia sezonu.)
-
Sprawne 10 Din będzie dla Ciebie wystarczające. O ile nie planujesz żlebów, skateparku czy zawodów, to pewnie dożywotnio. https://www.skatepro.com.pl/a114.htm P.S. 1 DIN/10 kg to gotowy przepis na kontuzje, zwłaszcza u początkujących narciarzy.
- Dzisiaj
-
Cześć "Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą?" - no właśnie ja tak robię. I nie jest to żadna paranoja tylko po prostu przyzwyczajenie wyniesione z lat jeżdżenia z grupami. Dlatego nie mam problemu z tym, że ktoś na mnie najeżdża. Ale widzę, że nie da się tego zaakceptować tak po prostu i .... może próbować czasami naśladować. Polecam, warto zadbać o swoją dupę czasami a i głowę w sposób realny a nie kupując kask bo to łatwe i nośne medialnie. Andrzej a druga rada, którą możesz zastosować bo pracuje to... nie czytać w ogóle maili, których się nie oczekuje lub jeżeli adres jest nieznany tylko kasować blokowo. Zawsze tak robię i nigdy nie miałem żadnego problemu. Pozdrawiam Pozdro
-
zobacz jakie warunki chłopaki na skionline mają https://www.skionline.pl/forum/topic/44589-polska-warunki-narciarskie-2526/?do=findComment&comment=417994 ☝️
-
Jechałem swoim średnim tempem. Nie takim znów wolnym. Pustym stokiem. Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą? Paranoja. Kask może nieco ogranicza widoczność na boki, ale tylko trochę. Gdybym jechał bokiem też mógłbym zostac najechany przez jakiegoś palanta. Tak mnie kiedyś trafił w Zawoi jakis koleś. Tyle, że w Siusi był młody chłopak, któremu można sporo wybaczyć, a w Zawoi dorosły palant, którego chyba czymś zdenerwowałem. Mam nawet świadka tamtego wydarzenia z forum. 🙂
-
Andrzeju tak z boku patrząc to Mitek rację ma. Jechałeś środkiem dość wolno i nie skanowałeś tyłów może przez ten kask z drugiej wojny światowej widoczność ograniczona.
-
Ja też często, ale to zależy od sytuacji. Gdy widzę przed soba puste pole to jadę środkiem. A zasadę ograniczonego zaufania stosuję wszędzie i zawsze. Zwłaszcza w internecie. 🙂 Właśnie wczoraj dostałem maila, że zalegam ze zwrotem jakiejś pożyczki i drugiego, że nie zapłaciłem za usługę chmurową i blokuja mi dostęp. 🙂 Trochę jak u Edwina. Najpierw trzeba wyjaśnić kwestie zdrowotne.
-
Oczywiście zawsze zjeżdżam i będę kontynuował z przyjemnością
-
i tak już jest zepsuty 🤑w sezonie 25/26 najwięcej jest o jeździe samochodem. Napisz kiedy jedziesz na narty
-
Wiesz co Andrzej, ja tutaj nie będę robić wywodów na ten temat, ale też jeżdżę przy jednej krawedzi stoku, a jak przejeżdżam na drugą, albo chcę zmienić rytm, to zawsze zwalniam i się oglądam mimo, że jestem niżej i teoretycznie mam pierwszeństwo. Zasadę ograniczonego zaufania uważam za konieczność.
-
Czyli masz wkodowane złe zachowania. Tak zawsze jeżdżę optymalnie do danej sytuacji w sensie zachowania bezpieczeństwa i autobezpieczeństwa. Dlatego nie mogę się pochwalić sytuacjami podobnymi do Twoich.
-
Czy wiesz co to jest reakcja intuicyjna albo inaczej odruchowa? To reakcja, która uruchamia się m.in. w sytuacji krytycznej. Odruchowo! Bez udziału swiadomości. Naprawde jeździsz zawsze bokiem? Nawet gdy stok jest pusty? Kończę tę bezproduktywną wymianę zdań. Szkoda psuć wątek.
-
Michał, jak Ci sie chce, to wpadnij jutro na Pilsko. Ja bede kolo 9 na 3 godziny. Te 700 metrow czerwonej trasy na start lepsze niz 300 metrow oślej łączki. Ale ponad godzinę musisz jechać. Dziś patrzyłem na kamerki, to było pusto, więc mozna sie nakręcić.
-
W butach ważny jest krój skorupy i dopasowanie. Flex jest mniej ważny.
-
Wczoraj "asystent" skutecznie poprawil mi kierownicę gdy szukalem ciemnych okularow w schowku... ale fakt, czasem bywa przewrażliwiony i upierdliwy. A wyłączenie tych wodotryskow to przebicie sie przez kilka pieter menu.... Ja zwykle jeżdże jednym pasem ;-))
-
Zawsze jedzie się bokiem - nigdy środkiem - to Twój błąd. Reakcja intuicyjna - drugi błąd. Ja zawsze jeżdżę świadomie - nie mnie ani bardziej - tylko w pełni. Ruszamy gdy jest mniej ludzi na stoku ale i gdy będzie mniej ludzi na stoku. I jeszcze... Jazda bokiem ma sens właśnie na pustych trasach ze względu na znacznie większe prawdopodobieństwo spotkania jadącego szybko, którego możesz wcześniej nie zauważyć bo zbliżacie się do siebie z prędkością ponad 100km/h. Na stoku zatłoczonym nie wybierzesz ścisłej linii bo ludzie blokują możliwość przejazdu i musisz ich wymijać, np chyba, że należysz do tych wymijanych ale wtedy to już naprawdę narażasz się na uderzenie. Pozdro
