Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dobrze godzisz👍
-
Nie spotkamy się, bo nie mam zamiaru wchodzić z Tobą w żadne interakcję. Za to wybornie czyta się tematy z tej listy 🙂https://www.skionline.pl/forum/search/?q=Mitek&quick=1&updated_after=any&sortby=relevancy Zwłaszcza te Jacka Ciszaka w okolicach 4 strony 🙂 Możę i 20 lat, chodź to optymistyczna kalkulacja 🙂 Problemy z serwisem wynikały z ogólnej bylejakości, marności, niedasizmy i wielu innych. W gospodarstwie dziadków (obecnie wuja) jest / był Ursus C-330 z fabryczną wadą skrzyni biegów. Biegi inne niż 4 i drugi wsteczny umiał wrzucać tylko wujek albo dziadek. Przez partactwo fabryki trzeba było wykonać specyficzny ruch wybierakiem, żeby wodziki nie zakleszczyły się w innych położeniach. Wtedy albo biegu nie dało się zrzucić w ogóle, albo wskakiwały kompletnie losowe i oczywiście nie dało się dalej jechać. I to nie przez braki materiałowe, czy zużyte maszyny. To też kwestia wyjebizmu na linii produkcyjnej, olewania kontroli jakości i przymykania oka na patologię. Ktoś ten ciągnik wypuścił w tym stanie z hali fabrycznej, a dziadek tego nie reklamował, bo dobrze było, że w ogóle jest jakikolwiek ciągnik. O tym, jak w Bielsku pracownicy kradli części z zakładów FSM krążyły legendy. Jak się nie miało znajomego, który za flaszkę wódki wyniósł coś z zakłądau, to można mieć problem z serwisem tej ikony motoryzacji. Taka to ta motoryzacja w PRL była potężna. A wystarczy to nawet porównać do niedalekich Czech i tamtejszej Skody.
-
Wybacz, ale nie widziałem Twoich codziennych ustawień. Ja też nie mam nic poza kalkulatorem jako pierwszym punktem odniesienia, podstawami fizyki i swoim osobistym doświadczeniem. Fizyka mówi, że nie można rozważać w tym wypadku masy bez uwzględnienia długości skorupy. A z doświadczenia: Kalkulator dla początkującego pokazywał 6 i narty się wypinały przy prędkościach oscylujących wokół 0 km/h, ale doświadczyłem dwa razy prereleasu i podniosłem na... 6.5. Ale prędkości się zwiększały to na wszelki wypadek podniosłem na 7. I tak już zostało mimo 95kg. 7 jednak nie wystarcza z tyłu w pewnych bardzo specyficznych sytuacjach, więc zamierzam dać 8 (to już kalkulator opisuje jako jazda wyczynowa), akceptując ryzyka w innych. Pytający ma większą masę, ale też dłuższą stopę i będzie się pewnie poruszał w podobnym przedziale wartości 6-8. Minęło 50 lat i to dalej działa, bo się nie przewracasz przy rekreacyjnej jeździe, a nawet gdybyś upadł, to przecież nie tak, żeby Ci nogi powykręcało. Do rekreacyjnej jazdy myślę, że możesz nastawić 18 i też zadziała, ale pytającemu nie polecam...
-
Jak moje dzieciaki były małe woziłem je do Rabki - Ponice na ferie.. gospodarze mieli "do kościoła" malucha który (załadowany w 4 osoby) wychodził wszędzie..
-
Może to i dobrze że będzie nas mniej ,nikt nam nie będzie do kieliszka zaglądał 🤪 Rano spokojnie wyjdziemy na stok bez obaw że nas ktoś podpierdoli ...
-
Cześć To rzuca nieco inne światło na całą sprawę. Dzięki za linka. Teraz nie wiem czy moja jednoznacznie krytyczna reakcja była uzasadniona. Pozdro
-
Nie jest to wszysto takie oczywiste. Część środowiska uznaje że obite drogi powinno być ograniczone do minimum. Zrozumiałem że zrobili to zgodnie z podpisanym jakmś tam porozumieniem tatrzańskim z 2004. poczytajcie sobie wspinanie.pl i oświadczenie wykonawców od szlifierki kątowej: https://wspinanie.pl/2025/11/oswiadczenie-zadni-koscielec/
-
Wskazywało to że bylismy ok 20 lat do tyłu. Ale samochod, nawet tak maly, oprocz wyprodukowania potrzebuje jeszcze serwisu. Zapewne mozesz sobie wyobrazic co by się stalo gdyby zdecydowano sie na produkcję czegoś bardziej zaawansowanego technicznie? Kto to miałby serwisować? A malucha uruchomił kazdy kowal.... Ciekawostka przy okazji małych autek - wczoraj miałem okazję podjechać (jako pasażer) na Krzakowską Skałę - taka gorka prosto na Wisłą, między Stożkiem a Skolnity. Samochod to Panda 4x4, a droga to typowy gospodarczy podjazd bez lub z resztkami asfaltu. Poludniowe zbocze, wiec wiecej lodu niż sniegu a o odgarnianiu czy sypaniu to zapomnij. Jechało jednak toto na jedynce jak na wciagarce, a nachylenie było zacne. Szok. Nic dziwnego, że to bardzo popularny pojazd do uzytku gospodarczego w Alpach.... Foto stamtąd: Ławaczka widokowa Stożek Nowy potworek na Skolnity Widok na zachod
-
Cześć A co? Jazd do Bułagrii maluchami nie znasz przypadkiem z opowiadań? A to przepraszam, bo jak się poznaliśmy to wydawało mi się, że wyglądasz dość młodo. Co do twojej pracy ani wiedzy na temat samochodów, to nawet się o niej nie zająknąłem. Warto rozumieć co się czyta i chociaż chwilę się zastanowić nad czyimiś intencjami a tak... głupio wyszło co? Ale chętnie powrócę do tematu jak się spotkamy. Pozdro
-
Zaczęłaś dyskusję na temat tego, że churrr... durrrr... kurła, kiedyś to było, bo się jeździło 126p do Bułgarii, to Ci napisałem jak wielki jest to Bullshit. Wracając do afery kaskowej, to z gównoburzy pod postem Tadeusza wyłuskałem dwa ciekawe wątki / komentarze I mam zajebiste Deja Vu z wpinaczkową "Aferą Szlifierkową" Tak dla kontekstu, to o czym mówie jest opisane tutaj W aferze pojawiły się też nowe wątki. Jak się słusznie wydawało za zniszczeniem dróg wspinaczkowych stał ktoś trzeci, dokładnie pewien mocno skonfliktowany z innymi instruktor z kwitami wydanymi przez PZA. Omotał tą dwójkę do tego stopnia, że Ci zgodzili się mu zrobić za pożytecznych idiotów i jednocześnie operatorów szlifierki kątowej. Mój - sarkastyczny i prześmiewczy komentarz w screenie poniżej. Gdzie to deja vu? Mierzi mnie, że człowiek z będący instruktorem zawodowym PZN wypisuje takie rzeczy i kompletnie się z nim nie kryje. Jeszcze ktoś weźmie to na serio i będzie powtórka z Zadniego Kościelca. Ktoś potraktuje Tadeusza jak autorytet i faktycznie uzna, że kask jest dla idiotów. No i to jeszcze głębokie przeświadczenie Tadeusza, że jemu się nic nie stanie, bo jeździ 55 lat. JPRDL! Jak bym Mitka czytał.
-
Mitek jesteś żałosny. Z opowiadań? K____a, ty oczekujesz, że będę tu zapodawał dokumentację techniczną Volkswagena albo Porshe nad którą wisi NDA? Znam działanie systemów w samochodzie do momentu, w którym jest to niezbędne z punktu widzenia kodu nad którym pracuje. W odróżnieniu od Ciebie nie jestem niepraktykującym geologiem, ani podstarzałem narciarskim wujem, którego wywalili już z hukiem z jednego forum narciarskiego. Zachowywałeś się jak zwykły k___s na skionline i zachowujesz się dokładnie identycznie tutaj. Nie masz nawet najbledszego pojęcia o czym się wypowiadasz. Twoja wiedza o branży samochodowej ogranicza się do wujowania o ABSie i o niczym innym. Z nartami powinieneś się ograniczyć do jazdy na nich, bo reszta za bardzo ci nie wychodzi. @.Beata. Jeżeli już zrobiłaś jakąkolwiek rezerwację na tą kolację dla mnie, to proszę o info ile pieniędzy i gdzie przelać. Przepraszam, przebywanie w towarzystwie zarozumialego gbura nie sprawia mi przyjemności i nie mam zamiaru tam się pojawiać
-
Cześć Tak sugeruję, że jakieś coś zna tylko z opowiadań i wytworzonej w głowie wizji to lepiej się z tym nie pchać na afisz bo można sobie obciachu napstrykać. A Ty czym jeździsz, że się tak zapytam? Pozdro
-
Spokojnieeeeeee. Nawet nie wiem i nie chcę wiedzieć co to za norma. ( ISO11088) Oczywiście nie mam niczego poza swoim doświadczeniem i pamięcią statystyk. Zawsze kierowałem się w codziennym jeżdżeniu po stokach zasadą zbliżoną do 1DIN/10kg minus 1 DIN z tyłu. Nigdy się na tym nie zawiodłem i nie miałem kontuzji. Znacznie później wjechałem na bramki i ze zdziwieniem odkryłem, że to znacznie za mało. Minęło prawie 50 lat i to dalej działa. W źlebach jeździłem ale o nich nie czytałem. Mam wrażenie, że dynamika jazdy w nich nie jest podobna do jazdy na bramkach SL ( w których podkręcam wiązania na minimum 11 DIN) i wolał bym w nich mieć raczej ustawienia na poziomie 1/10. Jak pisałem na co dzień jeżdżę na 8DIN z przodu i 7 DIN z tyłu przy wadze 79 kg.
-
Spoko. 🙂 Ale zakładam, że tam klimat jak w Białce. Niby jest lotnisko, ale trzeba jeździć tam gdzie nie ma ludzi, więc tak jakby tego lotniska w ogóle nie było...
- Dzisiaj
-
Doczytałeś o żlebach, parkach i zawodach? 11-12 din bierzesz do luźnej jazdy po stoku?! Masz jakieś badania, które to popierają? A jaki wpływ ma długość stopy na generowane momenty? Może napiszesz coś o ISO 11088? P. S. Ja tam muszę podnieść DIN z tyłu...
-
O matko córko… „a Kopernik też była kobietą”… 🤦🏽♀️ zdaje się, że nic nie zrozumiałeś. Pozwól, że ugryzę się w język i nie odpowiem na forum. Przepraszam. Pogadajmy na wizji, ok? 😇 😉
-
E, nie było tak źle z regulacją. Niby jednopunktowy wtrysk benzyny był w Niemczech standardem w latach 80., ale jeździło się też niemieckimi garbusami. Regulacja gaźnika nie była specjalnie trudna. Ja takim garbuskiem jeździłem ponad 10 lat, w tym kilka razy jechałem nim do Francji. ABSu nie było, nawet wspomagania kierownicy nie było, ale był duch. Poniżej np. nasz lekko 🙂 załadowany garbusek w trakcie powrotu w sierpniu 1985 r. z Francji po rocznym pobycie. 🙂
-
Czy możesz to podeprzeć jakimiś badaniami czy innymi statystykami? Moim zdaniem DIN i początkujący to dość luźnie powiązanie. Początkujący chętniej ulegają kontuzjom statycznym więc np. 4 DIN może być dla nich niebezpieczne. Jednak, warto mieć we wiązaniach zapas typu 1DIN/10kg a i to może zabraknąć. Niektórzy na początku jeżdżą "siłowo" wiec może ich "wyrwać z wiązań" na z pozoru bezpiecznych ustawieniach. Równie niebezpieczne są niekontrolowane wypięcia co ich brak. Wolę skręcić w dół wiązanie z zapasem niż ma mi go zabraknąć. p.s. nigdy nie podejrzewałem siebie ( 79kg) o to, że będę kiedyś ustawiał wiązania na 11-12 DIN. Zwykle ustawiam przód na większą wartość a tył na mniejszą.
-
Prawie nie mam swoich filmów z jazdą. Ten ostatni to kilka skrętów w Saalbach (patrz link). Typowy łatwy stok czerwony, prawie pusty. Przypomina ten z Alp di Siusi, gdzie zostałem trafiony. Warunki, pustota stoku tudzież. Jadę swoim tempem i szybkością. Tak najczęściej jeżdżę. I co? Mam co jakiś czas odwracać głowę by sprawdzić czy ktoś nie zamierza mi przypie... Przecież to jest właśnie paranoja. Gdzie przyjemność z jazdy? To już wolę być od czasu do czasu (na razie były 2-3 razy w życiu) niegroźnie puknięty od tyłu niż lękliwie sprawdzać co sie za mną dzieje. 🙂 https://youtu.be/OQC1-D3I5bc?si=h8gOiy2WJUqkBHEh Tak najczęściej robię, ale te miały jakiś tam związek z rzeczywistością (płacę Google za chmurę) i dlatego je sprawdziłem.
-
Zermatt, Saas Fee
-
Cześć. Weekendowy rozruch w Czarnej Górze. Warunki bardzo przyjemne, czynna eFka, orczyk Biba, LuxTorpeda, trasa B. Kamieni brak. 😉 Miłośników białego szaleństwa umiarkowana ilość. Resort od przyszłego weekendu ma już kręcić na okręta. W tygodniu do 16, sobota do 20. Serdecznie pozdrawiam.
-
Cześć Nie no tylko się wygłupiam. Nie sugeruj się moimi uprzedzeniami. Jak szukasz lotniska to może być OK bo tam większość tras z tego co wiem była równana. Pozdro
-
W zasadzie od samego początku mojej kariery zawodowej pracuję w przemyślę motoryzacyjnym i wiem conieco jak działają poszczególne systemy w samochodzie. Nie pytaj mnie jak dokładnie działa algorytm współczesnych ABSów, ale zapewniam, że to nie jest lewicowy zamordyzm. Tak. Maluchem jeździło się do bułgarii. Fiatem 126p, który w swoim włoskim oryginale był małym samochodem do miasta i do niczego więcej. To, że z Polski ludzie jeździli tym przez demoludy do Bułgarii to tylko symbol jak bardzo gówniany i zacofany był u nas przemysł. Pałownie się dziadków do Malucha i fejm, który ma ten samochód obecnie to nieśmieszny, głupi żart. Przypomnę, że zakłady w B-B do 2000 roku produkowały samochód z silnikiem z tyłu, chłodzonym powietrzem i zasilanym z gaźnika. Nie wiem jak ten parch skomentować? Może tym, że w Niemczech jednopunktowy wtrysk benzyny był już standardem w latach 1980tych? I nie wymagał on odprawiania guseł i czarnej magii, żeby właściwie wyregulować dawkę paliwa?
-
Będę pewnie 16/12 na kilka dni o ile nie przyjdzie odwilż i wszystko nie spłynie.
