Skocz do zawartości



wkg

Rejestracja: 23 lut 2009
Poza forum Ostatnio: dziś, 09:14
-----

Moje posty

W temacie: Czy pojawiły się już u was grzyby ?

dziś, 09:14

Nic dodać nic ująć :)

 

No muszę przyznać, że skręca mnie z zazdrości : )


W temacie: Muldy czy garby?

dziś, 08:59

Narty nigdy Ci się nie rozjechaly, że nie wiesz?

 

Hmmm ... jak pytasz i sięgam pamięcią to fakt - zdarzało się kiedyś, szczególnie na początku ... a i teraz choć jakoś ostatnio sobie nie przypominam - głównie w takich głupich sytuacjach jak zagapienie się przy zjeżdżaniu z krzesełka, czasem ktoś się na tobie oprze, zajedzie drogę, popchnie, najedzie na nartę i się rozkojarzysz. Tak samo - oczywiście z własnej winy - gdy np. zacznę jechać, jest płasko ale postanawiam jeszcze przetrzeć okulary a tu ciężki śnieg i czegoś nie zauważę - ale tak normalnie w jeździe to raczej nie jest to chyba problem który kojarzę. Tylko nie jestem pewien czy to o to chodzi - dyskusja toczy się wśród osób jeżdżących więc chyba nie o to. 

Myślałem, że o ustawienie odciążonej narty wewnętrznej przy wychodzeniu ze skrętu i wpływ tego ustawienia na sylwetkę ale rozumiem po ostatnich postach, że źle myślałem : )

 

Fajnie by było gdyby ktoś jak krowie na rowie podał definicję tej V-ki albo wrzucił jakiś filmik bo (pewnie nieuważnie czytam) ale mam mętlik w głowie ...


W temacie: Muldy czy garby?

dziś, 01:46

Po prostu nie pracuj nad dociążeniem wewnętrznej. Pracuj nad jej odciążeniem. 

Jeśli wydaje Ci się, że jeździsz na zewnętrznej spróbuj javelina, ewentualnie podnieś piętkę wewnętrznej; jeszcze przed linią spadku stoku. 

Trochę odwróciłeś moją wypowiedź, ale mniejsza z tym. Zobacz co Ligety pisze na FB, on się nie myli. 

 

Wiesz,  tak trochę rozmawiamy na ślepo ... zawsze myślałem, że dociążanie wewnętrznej to taki trochę wydumany problem początkujących ale jak widać na tym forum pokutuje i straszy.

Właśnie piszę o tym, że walczę z tym podnoszeniem piętki - taki obrzydliwy nawyk sprzed kilkudziesięciu lat (gdy Gąsienicową szybciej się robiło z buta niż wyciągiem) który czasem udaje mi się wyrugować :/ Ale tylko jak się pewnie czuję i jestem dobrze rozjeżdżony. Na początku sezonu zawsze wewnętrzna idiotycznie idzie do góry żeby nie daj Boże nie przeszkadzała :/

 

Oczywiście, że przed linią problem z dociążaniem wewnętrznej jest największy - najtrudniej to zrobić - całe ciało woła: "Podnieś wewnętrzną, niech Ci się nie plącze, tak trudno na niej jechać z ugiętym kolanem, przecież zewnętrzna to wszystko przeniesie,  odpuść poprawną jazdę, pójdź na łatwiznę ....". Jesteśmy najbardziej pochyleni, wewnętrzne kolano bardzo z przodu więc trudno dociążyć. Jak w ogóle można myśleć o zbytnim dociążeniu nogi zgiętej w kolanie w okolicach 90 stopni ??  Zewnętrzna z samej statyki przeniesie kilka razy większe obciążenie. A przecież jeździ się na obu nartach - to podstawa podstaw.

 

Myślę, że ten cały temat wewnętrznej jest mocno wydumany. Co do zdjęć poklatkowych zawodników na tyczkach (to moja opinia, może kontrowersyjna) - oni podnoszą tą nogę nie dlatego, że tak chcą ale dlatego, że ich po prostu wybija sprężystość narty po głębokim, ciasnym skręcie. Wewnętrzna jest mniej dociśnięta, właściwie w fazie podejścia do zmiany krawędzi potrzebna jak zającowi dzwonek (nie ma skrętu, nie ma krawędzi, narty na płasko) więc się nią za bardzo nie przejmują - podnoszą i to im tylko ułatwia ustawienie wewnętrznej jako nowej zewnętrznej i tyle. A największym ich zmartwieniem jest to (oczywiście zaraz po balansie przód-tył) żeby ich sprężystość nart nie wybiła w powietrze. A to zmartwienie nogi zewnętrznej. 

 

Wciąż jestem ciekaw o co chodzi z ta V-ką : ) Pewnie kolejny mit ale mogę się mylić. 


W temacie: Muldy czy garby?

wczoraj, 22:15

kończę dyskusje z Tobą bo nie wiem ile razy trzeba powtórzyć.

 

 

Przecież ja z Tobą nie dyskutowałem :D

 

"Powiedz mi skąd TY czerpiesz wiedzę na te wszystkie tematy, o których piszesz, masz jakiś almanach mądrości wszelakiej czy co?  :)   :D"

 

Wyraziłeś podziw (bo rozumiem, że to nie miała być uszczypliwość), to było miłe, dziękuję serdecznie a potem zapytałem kogoś, kto umie jeździć na nartach. Mam kompetentną odpowiedź i jest super !


W temacie: Muldy czy garby?

wczoraj, 21:26

Według mnie narta wewnętrzna jest obciążona. Ile ? Jest zbyt dużo czynników. Myśle ze pomiędzy ( realistycznie )25/30% a już wiemy ze 1%. :)
Pozdrowienia

 

Dzięki serdeczne za odpowiedź !

Tak mniej więcej myślę, choć już zaczynałem się obawiać, że jestem wielbłądem : )

 

Myślę tu o jeździe w różnych warunkach - także poza trasą, na muldach, odsypach - na tyczkach prawie nie jeżdżę. 

Muszę jeszcze rozkminić o co chodzi z ta V-ką ... pewnie będę musiał się sfilmować bo tak to sobie można gdybać. Wyobrażam sobie. że przy wyjściu z dynamicznego skrętu gdy zupełnie odciążam wewnętrzną może się coś takiego zdarzyć - trochę jak przy odepchnięciu z zewnętrznej do łyżwy - że wtedy wewnętrzna odejdzie ale czy to taki wielki błąd ?  Jeżeli pozwolisz to jeszcze wrócę do tego jak zobaczę u siebie ...