Skocz do zawartości



sese

Rejestracja: 15 lut 2007
Poza forum Ostatnio: 05 cze 2019
*****

#615830 Spuchnięte fistaszki :)

Napisane przez sese w 03 kwiecień 2019 - 21:56

Hellou przedszkolaki.
Jak sie macie? Moje drogie fistaszki, dupaszki, fiutaszki. Smoczki do buzi i spacccc.

 

Jak zwykle...

Pojawia się jakiś temat...

Niby nudny jak zwykle, ale jednak każdy coś tam kliknie, poględzi albo chociaż zażartuje

Dyskusja się rozkręca...

Ludzie piszą niby to samo co zwykle, ale jak zwykle trochę inaczej :)

I nagle, jak zwykle, pojawia się On...

Obermeister narciarstwa!

Słońce Alp!

Niekoronowany Król Tyrolu, Karyntii i Salzburgerlandu!

Instruktor Wszystkich Instruktorów!

Ojciec Założyciel PZN'u! 

Jedyny i niepowtarzalny Fredo!!!!!

I jak zwykle musi się wpieprzyć w swoim jedynym i niepowtarzalnym stylu...

Tym razem jest to trochę dziwne, bo w temacie nie wypowiadał się Harpia, Mirek, ani Kordian...

 

PS. Fredo obiecuje Ci, że jeżeli będę miał okazję ponownie spotkać Cię na stoku, to nagram Twoją jazdę i wrzucę na Forum.

Wszyscy zobaczą te Twoje setki skrętów i dziesiątki kilometrów...

Król będzie nagi (jak zwykle)... :)




#615769 Spuchnięte fistaszki :)

Napisane przez sese w 03 kwiecień 2019 - 15:04

To może w końcu będzie coś dla mnie...

Przez ostatnie pełne dwa sezony czyli przez około 50 dni na stoku nie miałem na swoich nogach nic innego poza Dynastar Cham 107 175 cm.

Jeździłem na nich zarówno poza trasą, przy trasie, na trasie, na tyczkach (sic), po puchu, kartoflach, betonie i - last but not least - lodzie.

Chamy były ze mną zarówno na zlodzonym nocnym lutowym Dzikowcu (-15 st C) jak i zamieniającym się powoli w basen pływacki kwietniowym Annabergu (+20 st. C)

I już nawet zdążyłem uznać, że w końcu znalazłem narciarskiego Świętego Graala, to jednak ostatni dzień sezonu spędzony na znakomitej czerwono - czarnej trasie w Werfenwengu (będzie o niej dużo w osobnej relacji) uświadomił mi że ukochane Chamy nie są do końca tym czego potrzebuje. Głupio to zabrzmi ale po raz pierwszy w moim narciarskim życiu nie czułem się na nartach pewnie. To znaczy czułem że osiągana przeze mnie prędkość w połączeniu z radykalnie minimalnym promieniem skrętu do wykonania którego chciałbym zmusić nartę przekracza możliwości nie narciarza ale właśnie narty...

A takie Salomon S/Force Bold 184 cm 133-84-117 R17 wydają się być w tym kontekście... no po prostu fiu fiu... Trzeba zacząć zbierać kasę...

Ciekawe kto teraz kupi "zwykłe" S/Force 11 albo S/Max 12?


  • sstar podziękował za tę wiadomość


#615611 Nocleg w okolicach Monachium.

Napisane przez sese w 02 kwiecień 2019 - 10:59

 

że po takiej podróży są spore trudności z jazdą w pierwszy dzień (nawet dla osób które nie piją alko), i się zaczęło...

Wysyp prosów prześcigał się w relacjach jacy to oni nie są twardzi i czego to nie robią po dwóch dobach jazdy autobusem. 

Tylko się uczyć od lepszych...

 

Znam takich, którzy w piątek wstali o 5:00, następnie spędzili cały dzień w pracy, po czym po południu wsiedli w busa i przejechali nim przez całą Polskę, Czechy i Austrię (prowadząc), a w sobotni poranek wpięli się w narty i zrobili wynik na poziomie > 10.000 m przewyższenia; > 100 km trasy. 

Dla mnie to nie ludzie, to roboty :)




#615605 Nocleg w okolicach Monachium.

Napisane przez sese w 02 kwiecień 2019 - 10:15

Natomiast do tej pory pamietam moj wyjazd do Francji autokarem, 38 godzin jazdy, morze alkoholu przelane po drodze, sceny wprost dantejskie. Po przyjeździe do Francji impreza dalej trwała, wtedy zrozumialem patrząć na niektórych jak to jest jechać na tygodniowy wyjazd i w czwartek po raz pierwszy zapinać narty :)

 

Ja też kiedyś byłem na forumowym wyjeździe do Francji. Było nas chyba ponad 100 osób, a wśród nich także takie jednostki, które przez cały tydzień nie wypakowały butów narciarskich i nart z samochodu... :)


  • pajgab podziękował za tę wiadomość


#615587 Nocleg w okolicach Monachium.

Napisane przez sese w 02 kwiecień 2019 - 00:43

Ojej, może chodzi o trzymanie;

 

- za rękę,

- za kolano,

- za d...

 

 A nawet gdyby chodziło o flaszkę, to ja wolę jechać jako pasażer i popijać, niż prowadzić po pijaku :)

 

 Może gość nie wiedział, że jest inna opcja wyjazdu.

 Jeśli zaproponuję w tych okolicznościach wspólny wyjazd na prognozę (mam taki plan), to jak rozumiem, będzie to słabe, bo robię wredną optymalizację kosztów.

To od czego jest forum?

Lubię SKIFORUM, bo jest na nim mało sztywniactwa, pozerstwa i farmazonów, i niech lepiej tak zostanie.

Także luz.

 

Ciekawe czy nadal byłbyś taki wyluzowany, gdyby moment dojazdu na stok przesunął się o godzinkę czy półtorej, bo któryś z pasażerów busa musiał kilkakrotnie zwymiotować po drodze. Ja to przeżyłem i to nie raz ani nie dwa. Wszystko jest dla ludzi. Wódka też. Ale żeby dorosły facet lub kobieta (sic) zachowywali się tak, jakby pierwszy raz w życiu  wzięli do ust alkohol. 

Święty nie jestem - też zdarzyło mi się raz czy dwa napić nalewki na dobry sen podczas jazdy busem ( podczas 9 na 10 podróży byłem zmiennikiem kierowcy więc picie jakichkolwiek % odpadało).

Nie jestem jednak w stanie zrozumieć bydła (tak, bydła) które najczęściej jeszcze na parkingu, a na pewno przed granicą, doprowadza się do stanu niemal agonalnego. 

Kiedyś bodajże Krzychu wprowadził hasło: nie ma chlania w busie!!! Jakieś powody jego powstania musiały być... Możemy się domyślać jakie... :) 




#614717 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 24 marzec 2019 - 12:26

Wszystkim rozmówcom z tego wątku, a zwłaszcza Fredowi życzę aby w to piękne niedzielne południe mieli taki widok:
IMG-20190324-WA0007.jpg
W takich okolicznościach przyrody forumowe kłótnie przestają się liczyć
Pozdrowienia z Der Dachstein


#614575 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 22 marzec 2019 - 10:27

no i w czym to przeszkadza ,żeby wtedy pójść do kasy i kupić karnet 4-dniowy . Każdy ma swój rozum , nikt nikogo nie zmusza .i nie wywiera presji .

Wielokrotnie byłem na takich wyjazdach i uważam ,że jest to świetny sposób ,żeby wielokrotnie w czasie sezonu ponartować z równie jak ja  zakręconymi na punkcie dwóch desek "wariatami" -zapaleńcami ....

 

Organizowane przez niektórych forumowiczów wyjazdy grupowe (busowe :) ) są świetnym rozwiązaniem, bo za małe pieniądze dostajemy możliwość ponartowania w super miejscach z takimi świrami jak my.

A to że jesteśmy świrami nie ulega wątpliwości. Jak opowiadam znajomym - nienarciarzom o logistyce i metodyce wyjazdów na 4 dniówki (o spaniu w podróży, przebieraniu się na parkingu, nocowaniu w małżeńskim łóżku z nieznanym facetem :D ) to mocno pukają się w czoło. Nie wszyscy "busiarze" kręcą karnety i nie można w tym zakresie uogólniać. Nawet mogę się pokusić o stwierdzenie że to margines. 

Mam tylko prośbę do tych kolegów którzy oferują wyjazdy all inclusive (z karnetem w cenie), żeby jasno i uczciwie powiedzieli swoim klientom przed wyjazdem, że karnet w cenie jest przewidziany na zasadzie skipass-sharingu .

Nie można bowiem doprowadzać do sytuacji gdy wręczając karnet swojemu bądź co bądź klientowi organizator wyjazdu jednocześnie mówi: tylko załóż kominiarkę, naucz się danych z karnetu i nie bierz dowodu osobistego na stok. 




#614484 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 21 marzec 2019 - 17:00

Do tego momentu nie mieliśmy świadomości jak bardzo jesteśmy monitorowani , fotografowani i inwigilowani....a przy bramkach siedzą naprawdę "łebscy" goście . Sprawa miała miejsce ...10 lat temu

 

 

Też mam wrażenie, że nie łapią wszystkich tylko z tego powodu że im się po prostu nie chce. 

Jak kiedyś jeden z kolegów próbował się wykłócać, że przecież na karnecie jest jego imię i nazwisko oraz zdjęcie i jakim prawem bramka się nie otwiera, to bardzo miły pan z obsługi zabrał kolegę do swojej kanciapy i w ciągu kilkudziesięciu sekund udowodnił mu że na tym karnecie przez ostatnie 3 miesiące jeździło 9 osób. Potem padło uprzejme pytanie czy spotkanie ma się zakończyć tylko na zabraniu karnetu, czy jednak kolega ma wielką ochotę skonfrontowania swoich racji z funkcjonariuszami Policji. 




#614477 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 21 marzec 2019 - 16:30

Lubię przy takich okazjach odezwy "oburzonych" i "zatroskanych".

To jest wyłącznie sprawa tych co dają te karnety, tych co je biorą i gestorów ośrodków.

Nie dajesz karnetu koledze OK, tylko po co się tym chwalić...

Dajesz lub korzystasz z takich karnetów? Tym bardziej nie ma się czym chwalić, ponieważ oszukujesz.

 

 

A ja myślę zupełnie przeciwnie bo przez ostatnie 10 lat wkurzało mnie to, że ludzi wymieniających się sezonówkami stać było na to, żeby pojechać sobie kilka razy w sezonie do Austrii, podczas gdy ja przy tym samym budżecie mogłem sobie pozwolić na zakup jednego 6 dniowego karnetu. 

Wychodzę z założenia, że jeżeli mnie na coś nie stać to najzwyczajniej w świecie tego nie kupuję, a nie kradnę, oszukuję lub kombinuję. 

Drażni mnie też to, że wykształceni, dobrze zarabiający, na poziomie i prywatnie bardzo sympatyczni oraz w porządku ludzie robią z siebie kompletnych idiotów (np zakładają kominiarkę na 90 % twarzy przy + 20 stopniach) dla przyoszczędzenia kilkuset złotych i jeszcze chlubią się tym jak to  oni "oszukali system". Brakuje tylko stwierdzenia że robią to w ramach reparacji wojennych...

Przerażające jest to, że istnieje bardzo duże społeczne przyzwolenie dla wszelkiej maści kombinatorów, oszustów, cwaniaków czy zwykłych krętaczy. "Pożyczenie"  sezonówki to dla niektórych powód do dumy, a nie do wstydu... A  oszukanie Urzędu Skarbowego to wręcz narodowy obowiązek...

 

Nie ma co uderzać w histeryczne tony. Nie sądzę żeby to była polska specjalność, podejrzewam że więcej nacji z tej uboższej części świata korzysta w podobnych optymalizacji. Często świadomości o tym na czym polegają te "promocyjne" skipassy nie mają osoby, które po raz pierwszy wyjeżdżają z taką zorganizowaną grupą i dowiadują się o tym dopiero na miejscu przy wręczaniu karnetu. 

 

Niby tak, ale nie chciałbym ponownie znaleźć się w takiej sytuacji jak rok temu, gdy na jednym z wyjazdów połowa jego uczestników straciła "swoje" karnety. Może zadziałało prawo serii. 




#614417 Sezonówka MAGIC PASS 2019/20 w promocji

Napisane przez sese w 21 marzec 2019 - 11:07

 

To zupełnie coś innego. Ci których podlinkowałaś nawet nie wiedzą na jakie ośrodki sprzedają sezonówkę


  • MajkaW podziękował za tę wiadomość


#614416 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 21 marzec 2019 - 10:58

System identyfikacji jest bardzo sprawny - mam 3 kaski i 6 par gogli i często je zmieniam. Wielokrotnie na bramkach byłem proszony żeby wyjaśnić subtelną zmianę w moim wyglądzie.

Ale wydolność systemu monitorującego ma też inny skutek - nie dziwiło Was kiedyś to że przypadkiem tylko Polacy w kwietniowym alpejskim słońcu i przy + 20 w cieniu przekraczali bramki w kominiarkach i goglach na twarzy? :)




#614380 Przekazywanie/sprzedawanie skipass'ów w Alpach

Napisane przez sese w 21 marzec 2019 - 01:25

Zatrzymano 8 Polaków i 17 TSC

 

Coraz głośniej się o tym robi...

 

https://tirol.orf.at...tories/2970890/

 

https://www.meinbezi...nommen_a3272526

 

https://www.unsertir...rd-ueberfuehrt/

 

https://www.tt.com/p...0-euro-geprellt

 

https://www.oe24.at/...karte/372482897

 

Ale tak naprawdę ciekawie to się zrobi jak Zuckerberg udostępni austiackiej prokuraturze archiwum facebooka i messengera za powiedzmy ostanie 10 lat...




#614060 Po co wymieniać narty? może lepiej nauczyć się jeździć...?

Napisane przez sese w 18 marzec 2019 - 16:31

Zazwyczaj przy trzecim a na pewno przy wyższym niż trzeci stopniu zagrożenia lawinowego mam na sobie plecak ABS, nawet wówczas gdy nastawiam się wyłącznie na jazdę po trasie.

Parę razy widziałem lawinę schodzącą na pięknie wyratrakowaną trasę i o ile w Saas Fee czy na Tuxie jakoś mnie to bardzo nie zdziwiło, to w małym rodzinnym i niskim Dachstein West potężna lawina pyłowa na trasie wzbudziła u mnie bardzo duży respekt... Wiem że była wtedy lawinowa V, ale ośrodek normalnie działał  trasa na którą zeszła lawina była otwarta. Jeszcze większą lawinę schodzącą na trasę widziałem na naszej rodzimej Goryczkowej.

I mam w du, to znaczy w nosie to, że z ABSem na trasie wyglądam jak totalny szpaner czy nowobogacki. Po prostu nie uśmiecha mi się napis na nagrobku "Jego plecak lawinowy został na kwaterze"




#613899 Nowości sprzętowe 2019/2020

Napisane przez sese w 16 marzec 2019 - 23:25

trzeba odszczekać 

 

Hau Hau :)

Odszczekuje potulnie, bo była to ta narta i ten sklep.

https://ski4you.pl/p...wc/#prettyPhoto

Mea culpa... Chłop miał rację... Nigdy nie przeglądałem katalogów race'owych bo wychodziłem z założenia że dla zwykłych zjadaczy chleba dostępna jest tylko jedna wersja komórki. 




#613876 Nowości sprzętowe 2019/2020

Napisane przez sese w 16 marzec 2019 - 19:07

Ja dzisiaj w sklepie narciarskim usłyszałem pojęcie "pierwsza komórka" :D