Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Rzyki Praciaki - Ski Centrum


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#41 rav126

rav126

    Nowy użytkownik

  • 16 postów
  • Na forum od: 12.2007
0
  • Umiejętności: 5
  • Księstwo Zatorskie

Napisano 03 styczeń 2009 - 15:58

ja prawdopodobnie tez, jakoś po 18 powinienem byc ;)

#42 Marian92

Marian92

    Nowy użytkownik

  • 15 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 7
  • Osiek/k.Oświęcimia

Napisano 04 styczeń 2009 - 18:44

Byłem wczoraj i warunki były o wiele lepsze niż w piątek stok fajnie przygotowany tylko troche dużo ludzi było:cool:

#43 rav126

rav126

    Nowy użytkownik

  • 16 postów
  • Na forum od: 12.2007
0
  • Umiejętności: 5
  • Księstwo Zatorskie

Napisano 05 styczeń 2009 - 20:05

No i byłem w niedzielę wieczorem. Ludzi masa... Na szczęscie po ok. godzinie zaczęło ubywać.
Wrażenia: na początku humor psuły kolejki do wyciągu, później to się poprawiło. Zjeżdżało się ogólnie fajnie, ale mam kilka zastrzeżeń.
Miejscami straszne kopy śniegu, no ale to do strawienia, tylko dziwne że one się utworzyły prawie zaraz po ratrakowaniu. Rozumiem na trasie gdzie nie jest ratrakowane przez dzień, ale po 2 godzinnej przerwie? dziwne.
Największy minus wg mnie to te bryłki lodu, głównie na dole stoku :( Narty kupiłem w ub roku i już parę wyjazdów zaliczyły, w różnych warunkach. Ale jak zobaczyłem ślizgi po kontakcie lodem w Rzykach to wyglądało jakbym co najmniej po kamieniach jeździł. Szkoda, "trochę" to zniechęca do powrotu tam (ale "nigdy nie mów nigdy" ;) ).

#44 Nazwa

Nazwa

    Użytkownik

  • Pip
  • 83 postów
  • Na forum od: 11.2006
3
  • Umiejętności: 5
  • Beskid Mały

Napisano 05 styczeń 2009 - 20:12

No i byłem w niedzielę wieczorem. Ludzi masa... Na szczęscie po ok. godzinie zaczęło ubywać.
Wrażenia: na początku humor psuły kolejki do wyciągu, później to się poprawiło. Zjeżdżało się ogólnie fajnie, ale mam kilka zastrzeżeń.
Miejscami straszne kopy śniegu, no ale to do strawienia, tylko dziwne że one się utworzyły prawie zaraz po ratrakowaniu. Rozumiem na trasie gdzie nie jest ratrakowane przez dzień, ale po 2 godzinnej przerwie? dziwne.
Największy minus wg mnie to te bryłki lodu, głównie na dole stoku :( Narty kupiłem w ub roku i już parę wyjazdów zaliczyły, w różnych warunkach. Ale jak zobaczyłem ślizgi po kontakcie lodem w Rzykach to wyglądało jakbym co najmniej po kamieniach jeździł. Szkoda, "trochę" to zniechęca do powrotu tam (ale "nigdy nie mów nigdy" ;) ).


Tez bylem w niedziele od 18tej do 19:30 ;)
potwierdzam słowa kolegi, nie znam sie za bardzo na ratrakowaniu ale chyba najpierw powinni przejechac frezem po miejscach gdzie jest lód.
na jednej takiej łacie wyciąłem orła i zatrzymałem sie gdzies po 15m ale to bardziej zabawne było niz przykre lol
Przyjedż kiedys rano, wtedy jest naprawde frajda

#45 Nazwa

Nazwa

    Użytkownik

  • Pip
  • 83 postów
  • Na forum od: 11.2006
3
  • Umiejętności: 5
  • Beskid Mały

Napisano 13 styczeń 2009 - 17:28

Panowie i Panie, byłem dzisiaj, warunki miodne :) polecam !!!

Z ciekawostek - ruszył wyciąg na kocierzu
Podobno ruszył wyciąg na Leskowcu [też Rzyki] . podobno to ostra górka, ale był tam ktoś ? kiedykolwiek ?

#46 szyroki

szyroki

    Użytkownik

  • Pip
  • 98 postów
  • Na forum od: 02.2009
21
  • Umiejętności: 7
  • Wyry

Napisano 27 luty 2009 - 20:53

Jutro z rana tam będę, postanowione!

#47 fingers77

fingers77

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 02.2009
13
  • Umiejętności: 7
  • beskid mały

Napisano 27 luty 2009 - 22:33

właśnie wróciłem, warunki super :D
otworzyli górny wyciąg, ludzi było dużo, na dole z początku trzeba było stać koło 3minut, później się to rozładowało, na górze bez kolejki.

Sypie śnieg, więc jutro warunki będą też świetne :D
  • szyroki podziękował za tę wiadomość

#48 szyroki

szyroki

    Użytkownik

  • Pip
  • 98 postów
  • Na forum od: 02.2009
21
  • Umiejętności: 7
  • Wyry

Napisano 27 luty 2009 - 22:50

Sypie śnieg, więc jutro warunki będą też świetne :D


Dzięki za info.
Jutro się nie wybierasz? Będzie z kim się herbaty napić ;-)

Jakbyś jechał, a nie zdążymy się tu jeszcze dogadać, to jeżdżę w żółtej kurtałce i żółtych rękawiczkach. Jak bardzo ciepło to czerwono-czarny softshell, ale rękawice żółte dalej. Poziom wg nowej skali forum to tak z 6,5.
I sto kilo czystego lansu ;D

Użytkownik szyroki edytował ten post 27 luty 2009 - 23:04


#49 fingers77

fingers77

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 02.2009
13
  • Umiejętności: 7
  • beskid mały

Napisano 27 luty 2009 - 23:17

rano w soboty jest dużo ludzi, ja jeżdżę przeważnie wieczorem w tygodniu.

Wyratrakowane (sztruks+parę cm śniegu rozsypującego się spod nart), trochę drożej niż przez dzień ale się super jeździ:D.

#50 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12956 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 27 luty 2009 - 23:52

Czołem
Tyle tu jeżdżących na Parciakach to na zawodach mozna na Was liczyc jak rozumiem, mala pomoc no i start obowiązkowy oczywiście.
Ja tam nigdy nie byłem więc...
Narazie

#51 szyroki

szyroki

    Użytkownik

  • Pip
  • 98 postów
  • Na forum od: 02.2009
21
  • Umiejętności: 7
  • Wyry

Napisano 28 luty 2009 - 17:36

Mitek, ja też byłem pierwszy raz -- bardzo fajnie tam jest. I mam bliżej niż myślałem.
Rozumiem, że tyczki na forumowych zawodach będą na dolnym stoku; jego ostatnia część jest stosunkowo stroma, nie jakoś niezwykle, jeśli ktoś kontroluje prędkość, to jest lajtowo, ale jakby tam były tyczki, to wiedz, że na dole brakuje jakiegoś wypłaszczenia, żeby spokojnie po zjeździe wytracić prędkość -- może na twardych gigantkach da się tam zatrzymać "na szlag", ale ja na swoich Blizzardach nie zatrzymałbym się na pełnej prędkości za cholerę. A na tyczkach to nikt nie chce niepotrzebnie hamować podczas zjazdu.

Opis całego wyjazdu:
byłem chyba o 7.20, zawiózł nas pan busikiem pod wyciąg, spokojnie się przygotowałem, zrobiłem rozgrzewkę i o 8 kupiłem karnet i zacząłem jeździć. Dolna trasa bardzo sympatyczna, ale w końcowym odcinku musiałem trochę ześlizgiwać, z powodów opisanych powyżej. Przygotowanie było bardzo przyzwoite: sztruks i kilka cm luźniejszego śniegu na tym (zaraz go narciarze wymietli), prawie bardzo dobre. Prawie, bo najbardziej stromy odcinek to dość duże bryłki lodu -- cięty skręt szedł jak w masło, ale ześlizg na moich nartach był cokolwiek problematyczny, a trochę się bałem przedobrzyć z prędkością. Dwa-trzy zjazdy i otwarli górny wyciąg -- tam dwie trasy, obie przygotowane bardzo dobrze. Idealny sztruksik. Prawa (patrząc w dół stoku) równa jak stół, szeroka, niezbyt stroma, ale przyjemna. Lewa -- bardziej urozmaicona drzewkami, kilka miejsc w których można było zjechać z przygotowanej trasy. Po kilku rozgrzewkowych zjazdach wypuściłem się w puch. Nigdy nie jeździłem w takim śniegu, więc uznałem, że niezbyt stromy stok i bliskość przygotowanej trasy będą dobre na początek. Było całkiem przyjemnie przez kilka zjazdów, czułem kontrolę, więc zacząłem się zapędzać w gęstszy las i tu pierwsza zła nowina -- jednak nie umiem skręcać. Miałem ciasny zakręt przed drzewem, potrzebowałem dobrej rotacji, żeby się wyrobić. Więc szarpnąłem i skręciłem niby, ale tylko jedną nartą -- dostokowa się wypięła w trakcie skrętu. Straciłem równowagę i bokiem wpadłem w drzewo aż się śnieg posypał. Nie jechałem zbyt szybko i sporo jeszcze zwolniłem obrotem, więc nic mi się nie stało. Mały siniak na udzie. Uśmiałem się tylko i próbowałem wyleźć. Bez narty się nie dało -- noga wpadła mi po biodro -- doczołgałem się, zapiąłem nartę i wyjechałem. W ogóle nie zrażony pomyślałem, że spróbuję wynurzyć narty przed skrętem; nie chciałem dociągać wiązań, wolałem się poprzewracać niż skręcić nogę. Tym razem jednak chciałem poćwiczyć skręt bez dodatkowego bodźca w postaci drzewa przede mną. Wjechałem na górę i skręciłem na bardziej otwarty puch. Chciałem wyrwać narty ze śniegu (takie zintensyfikowane odciążenie znane z jazdy po przygotowanych stokach) i dopiero skręcić, ale znów źle się do tego zabrałem i tym razem z poważniejszymi konsekwencjami. Chyba przed tym wyrwaniem ze śniegu nacisnąłem za bardzo przody -- narty dały nura, ja szarpnąłem w górę i już leżałem kwicząc z bólu. Przeprost w lewym kolanie, ból cholerny, narty na nogach. Po minucie ból stał się znośny i wiedziałem, że jednak nie będzie tak źle. Doczołgałem się do drzewa i, podciągając się na nim, wstałem (na kijku nie dało się podnieść, bo 130cm śnieg pochłaniał w całości, a wstać opierając się na tyłach nart nie mogłem, bo kolano). Zjechałem na dół -- kolano bolało tylko wyprostowane, więc dało się jeździć. Poszedłem do wypożyczalni i (o dziwo) trafiły się Heady Supershape sprzed dwóch sezonów za 25zł. Dojeździłem już po przygotowanej trasie do końca. Narty mi się spodobały -- twarde, ale łatwiejsze do kontrolowania niż Atomic SL12, które miałem ostatnio. Duża przyjemność z jazdy. Mogliby je tylko nasmarować przed wypożyczeniem.
Tak sobie jeździłem do 11, ludzi zaczęło przybywać, zwłaszcza w górnej części (w dolnej już wcześniej było sporo osób, teraz się trochę przeluźniło.
Przeniosłem się na dolna trasę -- na stromym odcinku trzeba było tylko uważać na ludzi, których to przerastało i jeździli całą szerokością stoku, więc dalej nie szalałem, ale na tych deskach czułem się o wiele pewniej -- zatrzymywały się stabilniej i przy ześlizgu nie kłapały dziobem. Zresztą -- więcej już mogłem pojechać na krawędzi i nawet kilka ładnych nurkowań zrobić (wybutowało mnie przy naprawdę głębokim przechyle na dużej szybkości, ale bez szkód). Do domu pojechałem koło 13.
Kolano niestety boli dość mocno -- zgięte działa ok, ale wyprostować go nie mogę. Zobaczymy za trzy dni. Jak nie przejdzie, to ortopeda. Ale stabilizator to już sobie na pewno zafundowałem -- wolę tego nie powtarzać.

#52 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12956 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 luty 2009 - 20:00

Mitek, ja też byłem pierwszy raz -- bardzo fajnie tam jest. I mam bliżej niż myślałem.
Rozumiem, że tyczki na forumowych zawodach będą na dolnym stoku; jego ostatnia część jest stosunkowo stroma, nie jakoś niezwykle, jeśli ktoś kontroluje prędkość, to jest lajtowo, ale jakby tam były tyczki, to wiedz, że na dole brakuje jakiegoś wypłaszczenia, żeby spokojnie po zjeździe wytracić prędkość -- może na twardych gigantkach da się tam zatrzymać "na szlag", ale ja na swoich Blizzardach nie zatrzymałbym się na pełnej prędkości za cholerę. A na tyczkach to nikt nie chce niepotrzebnie hamować podczas zjazdu.
.


Witam
Nic się nie martw. Ustawione będzie nie za szybko i bezpiecznie i z wybiegeim.
Pozdro

#53 szyroki

szyroki

    Użytkownik

  • Pip
  • 98 postów
  • Na forum od: 02.2009
21
  • Umiejętności: 7
  • Wyry

Napisano 28 luty 2009 - 22:07

Witam
Nic się nie martw. Ustawione będzie nie za szybko i bezpiecznie i z wybiegeim.
Pozdro


Martwię to ja się moim kolanem. Nie chcę kończyć sezonu jeszcze.
Ale dobrze, że jesteście przygotowani.

Postaram się pojawić na zawodach (wszystko zależy od tego co będę musiał robić w ten dzień) i pomóc w organizacji, czy sprzątaniu, jeśli się przydam -- mogę być bardzo wcześnie rano. Ale na tyczkach na mnie nie liczcie. Ani sprzętu, ani umiejętności, ani nie wiem co moje kolano na to.

Peace.
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#54 szyroki

szyroki

    Użytkownik

  • Pip
  • 98 postów
  • Na forum od: 02.2009
21
  • Umiejętności: 7
  • Wyry

Napisano 01 marzec 2009 - 00:19

Jeszcze jedno w sprawie wyciągów. Raz, że bardzo szybko pojawia się lód (trzeba oddać sprawiedliwość, że podsypują panowie sukcesywnie śniegu i nie ma dramatu, ale tylko na dolnym wyciągu) a dwa... trochę mi z tym głupio, nie wiem czy ktoś miał takie wrażenie, że te talerzyki są po prostu zaj...ście niewygodne?! Dla mnie wjazd był mordęgą -- koszmar, bolały mnie od tej rury uda jak cholera. Nie byłem w stanie prowadzić nart węziej niż 60cm od siebie chyba. Wolę każdy wyciąg, nawet starą wyrwirączkę niż ten.
Nie chcę narzekać, bo wyciągi są nowe, sprawne i ludzie jeżdżą bez problemu ale naprawdę było mi niewygodnie.

#55 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12956 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 01 marzec 2009 - 00:20

Martwię to ja się moim kolanem. Nie chcę kończyć sezonu jeszcze.
Ale dobrze, że jesteście przygotowani.

Postaram się pojawić na zawodach (wszystko zależy od tego co będę musiał robić w ten dzień) i pomóc w organizacji, czy sprzątaniu, jeśli się przydam -- mogę być bardzo wcześnie rano. Ale na tyczkach na mnie nie liczcie. Ani sprzętu, ani umiejętności, ani nie wiem co moje kolano na to.

Peace.


Dzieki za deklarację pomocy. Wszystko juz załatwione tylko SkiForumowa brac potrzebna w ilości ponad 100 osób na starcie. Gigant będzie dla wszystkich i osobiście przyjazd bez startu za stracony uważam.
Sprzęt może byc dowolny. Umiejętności też. Startuje Mój synek który ma 7 lat a i Nery Igor się zapowiedział 5 lat no i Amelka może da się namówić 4 lata.
To ma byc zabawa przeciez a i sam wiesz że nie sprzęt czy umiejętności ale wola walki jest najważniejsza.
Ostanio byłem na zawodach, na których specjalny dyplom dostała dziewczynka, która leżała chyba ze trzy czy cztery razy ale nie poddała się za każdym razem wstawała i jechała do mety, jeździła słabiutko - chyba 4 czy 5 dzień na nartach i była juz w tym wieku, że wiedziała, że nie ma szans na wygraną (ale z taką postawą jeżeli nie w jakichs zawodach to w życiu wygra napewno) - dostała najważniejsza nagrodę w zawodach.
Pozdrawiam i do zobaczenia

#56 nurek13

nurek13

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 03.2009
0
  • Umiejętności: 8
  • małopolska

Napisano 02 marzec 2009 - 11:47

Witam. co do stwierdzenie, że musi być ponad 100 osób. To chyba nie jest konieczność, a ta liczba 100 przewija się w temacie. Może by to jednoznacznie zdementować.

pozdrawiam:D

#57 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12956 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 02 marzec 2009 - 12:28

Witam

Witam. co do stwierdzenie, że musi być ponad 100 osób. To chyba nie jest konieczność, a ta liczba 100 przewija się w temacie. Może by to jednoznacznie zdementować.

pozdrawiam:D


Witam
Jeżeli będzie wielu uczestników, 100 akurat jest przypadkowe i nie chodzi o jakąś konkretna granice. Po prostu jeżeli uczestników będzie dużo to może uda się załatwić dodatkowe atrakcje w postaci wizyty Rossignola z jego centrum testowym. Właściciele powiedzieli jednoznacznie że dla 50 osób im sie po prostu nie będzie opłacało przjeżdżać. To zrozumiałe skoro samo przygotowanie sprzętu na taka impreze kosztuje ponad 3000PLN Prawda?
Pozdrawiam

Użytkownik Mitek edytował ten post 02 marzec 2009 - 13:50


#58 Violet

Violet

    Użytkownik

  • PipPip
  • 121 postów
  • Na forum od: 02.2009
18
  • Umiejętności: 5
  • Warszawa/Ząbki

Napisano 02 marzec 2009 - 13:29

Zaczynam się bać:)
Tej stromizny na dole znaczy się. Bo ja na widok stromizny mam śmierć w oczach.
No ale skoro dzieciaki dadzą radę... :)
Już się nie mogę doczekać:)

#59 fingers77

fingers77

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 02.2009
13
  • Umiejętności: 7
  • beskid mały

Napisano 07 marzec 2009 - 13:41

Byłem wczoraj wieczorem po tygodniowej przerwie.
Śnieg mokry, ciężki, dla mnie bardzo dobry, chociaż około 20 robiły się już muldy.
Trzeba było stać na dole koło 3 minut, na górze była awaria oświetlenia (około 30 minut). Od 20:30 jazda bez żadnej kolejki (musiałem czekać minutę żeby dostać się na górny wyciąg)
Jeździłem z samej góry poprzez przełączkę, która była z początku była pusta. Na przełączce po lewej stronie wyratrakowane, po prawej nie. Jeździłem lewą krótkimi telemarkowymi skrętami :o.
Dwa razy zaliczyłem taką glebę, że musiałem wysypywać śnieg ze wszystkiego (nawet ucha) :D
Co do pogody to lekko kropiło i była mgła, teraz patrze za okno i pada śnieg z deszczem.
Co do wyciągów to w tamtym tygodniu tory były lekko zalodzone i żeby utrzymać się na dolnym wyciągu nogi cały czas pracowały (też mnie bolały uda), wczoraj gdy tory były b.dobrze przygotowane jazda orczykiem nie męczyła.
Jutro może też się wybiorę.

#60 kordirko

kordirko

    Użytkownik

  • PipPip
  • 230 postów
  • Na forum od: 01.2009
79
  • Umiejętności: 4
  • Śląsk

Napisano 08 marzec 2009 - 00:08

Właśnie wróciłem - byłem tam od 18:00 do zamknięcia.
Bombowo - nasypało dziś 20 cm nowego śniegu :D
Jedyny minus to to, że dziś nie ratrakowali stoku przed 18-tą (a byłem tam w tym tygodniu w poniedziałek i w czwartek, to zawsze o 18-tej był świeży sztruksik), ale chyba rano nie było za wiele ludzi więc muldy takie sobie były.
Ludzi na stoku praktycznie zero, można się było wyszaleć :)



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych