Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

#21 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1114 postów
  • Na forum od: 02.2009
658
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 sierpień 2019 - 02:04

No to w tym roku SFL : )

Livigno ma jeszcze jedną zaletę - jedzie się fajnym tunelem ; )



#22 polm

polm

    Czarna owca

  • PipPipPipPip
  • 1465 postów
  • Na forum od: 12.2010
883
  • Umiejętności: 3
  • Ściema wschodnia

Napisano 11 sierpień 2019 - 03:39

SFL ma też w grudniu tani karnet. Kiedyś był jeszcze tańszy. 25E za dzień. Teraz już nie jest tak tanio ale i tak taniej niż w innych miejscach. 197E za 6 dni. Bez karty gościa.
https://www.serfaus-...rd#collapse-0-0
Niestety nie wszystko wtedy działa bo są tam strome ściany (z 18 działa 2-3) i one potrzebują śniegu.
SFL to 3 propozycja na grudzień. Na wszystkie te miejsca (Ski Circus, SFL, Lungau) można w grudniu decydować się w ostatniej chwili w zależności gdzie jest więcej śniegu/lepsza prognoza.

Ps. W SFL też można przejechać się tunelem... metra.

Przepraszam za literówki, klawiatura mi szwankuje.


#23 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6577 postów
  • Na forum od: 02.2008
4777
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 11 sierpień 2019 - 06:53

Co Wy z tym daleko? Czy 300 km od skiamade i 150 od Tyrolu po autostradzie to jakiś problem? Daleko to jest w Pireneje

#24 daamiann88

daamiann88

    Nowy użytkownik

  • 23 postów
  • Na forum od: 08.2019
0
  • Umiejętności: 5
  • Wałbrzych / Świebodzice

Napisano 11 sierpień 2019 - 18:38

W SkiAmade karnet (6 dni) dla dorosłego w tym terminie to 266 E, nocleg około 20-25 e osoba/noc.

 

Uczulałbym Cię jednak na sprawdzenie czego w tej cenie 900 E nie ujęto. Bo nagle okazuje się, że trzeba dodać obowiązkowe sprzątanie w cenie 30 (a spotkaliśmy się z 50 E) od osoby albo jeszcze coś za pościel, parking. Nie mówię, że tu tak jest ale trzeba to bardzo dokładnie sprawdzić. 

 

Najogólniej  przy takich tygodniowych, pojedynczych wyjazdach Austria jest droższa od Livignio i Ski Ramy. Robi się dużo atrakcyjniejsza jak zaplanuje się dwa-trzy takie wyjazdy i kupi karnet sezonowy. Nie chcę tutaj odgrzewać wiecznych sporów co lepsze Austria czy Włochy ale naprawdę nie trzeba zaczynać od Livignio czy nieśmiertelnej Marillevy. 

 

Pozdro

Wiesiek

 

Pisałem z właścicielką, 900e to koszt już ze wszystkim (woda, prąd, ogrzewanie, pościel)

Nie pisała nic o sprzątaniu, ale to jeszcze zadzwonię i dopytam dokładnie. 

 

Podane przez Was ośrodki może i będą lepsze, ale wychodzą już dużo drożej.



#25 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2857 postów
  • Na forum od: 11.2008
3602
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 11 sierpień 2019 - 18:40

Co Wy z tym daleko? Czy 300 km od skiamade i 150 od Tyrolu po autostradzie to jakiś problem? Daleko to jest w Pireneje

 

Jest problem, bo to 150 czy 300 km jest w wysokich już górach i bardzo różnie bywa. W dodatku to do Austrii jedziesz super drogami i nisko a we Włoszech ostatnich może być 50 km serpentyn. Ale oczywiście zależy to też od ilości wyjazdów jak się jest kilkanaście razy w sezonie i na krótszych pobytach to ta różnica jest olbrzymia. Podobnie jak polm dostrzegłem zalety Salzburgerlandu a nawet rejonu górnej Austrii (karnet Sunny Card). A jak ktoś jedzie raz to... oczywiście Francja!

 

@wkg

 

W SFL byłem pewnie kilkanaście razy. Na początku uważałem go za top topów ale zweryfikowałem tę opinię. Przede wszystkim jakimś cudem ale tam jest mniej śniegu jak w sąsiednim Ischgl. I to nie jest jakieś jednorazowe tylko zawsze. Dwa południowy układ - zaleta w styczniu ale później stoki są tam szybko przetwarzane. A jeszcze podpadli mi bo wyznaczyli oficjalną skiroutę z Schonjocha i jest tam teraz zryte a całymi latami jeździliśmy sobie tam sami. Ale oczywiście jeśli idzie o jakość infrastruktury i ilość wymagających tras to jest znakomicie. Z racji układu południowego możliwości freeride też są dość ograniczone (jak na tak rozległy ośrodek). W każdym razie sąsiedni Ischgl czy St Anton stawiałbym zdecydowanie wyżej. 

 

Pozdro

Wiesiek 


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#26 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2857 postów
  • Na forum od: 11.2008
3602
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 11 sierpień 2019 - 18:54

Pisałem z właścicielką, 900e to koszt już ze wszystkim (woda, prąd, ogrzewanie, pościel)

Nie pisała nic o sprzątaniu, ale to jeszcze zadzwonię i dopytam dokładnie. 

 

Podane przez Was ośrodki może i będą lepsze, ale wychodzą już dużo drożej.

 

A jeśli te koszty mnożysz 2x lub 4x to robi się istotna różnica. Jak napisałem, przy tygodniowym pobycie Austria będzie droższa. Dopiero system karnetowy "premiuje" ten kraj. Czasem trafiają się różne okazje - np w zeszłym roku w styczniu byliśmy w Szwajcarii w nowo zbudowanym systemie Andermatt-Dieni za... 10 CHF dziennie (karnet). Koledzy jeździli też w Monterosie za jakieś niewielkie pieniądze. Warto się rozglądać 

 

Na pewno w Livignio da się jeździć i można świetnie się bawić. W styczniu powinno być nieźle ze śniegiem (choć tu różnie bywa).

 

Prawdę powiedziawszy lepiej jednak jechać na warun bo w styczniu wszędzie znajdziesz nocleg.  A tak jesteś ugotowany jak będzie kicha. Ogólnie to mam wątpliwości czy takie oferty są warte swojej ceny (w sensie ryzyka...). Ale każdy ma swój rozum.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#27 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1114 postów
  • Na forum od: 02.2009
658
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 sierpień 2019 - 22:21

W każdym razie sąsiedni Ischgl czy St Anton stawiałbym zdecydowanie wyżej. 

 

 

W St Anton nie byłem a Ischgl jest zatłoczone nawet w styczniu przed feriami ... ludzie z Ischgl do Nauders i Belpiano przyjeżdżali tego stycznia bo mówili, że tam nie idzie jeździć - takie tłoki.



#28 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2857 postów
  • Na forum od: 11.2008
3602
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 12 sierpień 2019 - 07:59

W St Anton nie byłem a Ischgl jest zatłoczone nawet w styczniu przed feriami ... ludzie z Ischgl do Nauders i Belpiano przyjeżdżali tego stycznia bo mówili, że tam nie idzie jeździć - takie tłoki.

 

To coś nowego - bo zawsze tam dotąd było pusto. A dokładniej z roku na rok puściej co potwierdzały statystyki ośrodka. Faktem, jest, że przez ostatnie trzy lata tam nie byłem.  

 

Ale Ischgl to ośrodek bardzo dziwny pod względem zachowań ludzi. Otóż tam widać niesamowicie instynkt stadny. Wpierw wszyscy jeżdżą na Idalpie i Alptridzie, później przemieszczają się stopniowo w kierunku E2 i E4 lub 7-ki. Po 13:00 80-ki. Normalką jest sytuacja gdy do jednego wyciągu jest długa kolejka a do drugiego (tego powrotnego) nie ma nikogo. Wystarczy poruszać się w przeciwfazie i jeździsz praktycznie na okrągło do 13-14:00.  Zawsze tak było. Wynika to z dwóch punktów wjazdu do systemu. A nawet jednego (bo z Samnaun jest dość mała przepustowość). I ludzie stopniowo rozlewają się po ośrodku. 

 

Przede wszystkim jednak to genialnie zaprojektowana miejscówka - z "podwójnym" układem - czyli trawersy na graniach grzbietów i na dole zbierające trasy. I oczywiście strome grzbiety. Dzięki temu możliwości off piste są nieograniczone - gdziekolwiek zjedziesz z trawersu tam na dole znajdziesz powrót. Na takim Greitspitze dostępne są wszystkie kierunki a na każdej wystawie jest inny warun. A na Palinkopf (niestety często wywiane) jeździ się off pod kanapą co robi 900 m przewyższenia w 7'30" - istne szaleństwo bo można zrobić 4 km vertical w godzinę. Przez pierwsze dwie godziny na tym wyciągu jest pusto więc jak zrobisz 8 km vertical  na off piste to możesz uznać dzień za zrobiony. O bardziej wymagających zjazdach pod gondolami nie wspomnę (albo wspomnę).

 

Ten ośrodek to top topów. Stawiam go prawie równo z Espace Killy (no ten jest najlepszy), 3V, Paradiski (Les Arcs) no i St Anton z Lech. Na pewno wyżej jak SFL gdzie czasem trudno coś znaleźć fajnego do jazdy. Wyżej jak SHL (mimo Fieberbrunn), Arena, 4V, Les2Alpe itd. 

 

Odszukałem relacje z Ischgl

 

http://www.skiforum....by-neutronowej/

 

a tutaj kawałek z wielostronnicowego wątka. popatrz na daty

 

http://www.skiforum....schgl/?p=500549

 

i jeszcze o off piste

 

https://www.skionlin...&comment=253884

 

A tutaj masz wyrysowane zjazdy off piste na mapie

 

https://www.skionlin...&comment=243484

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#29 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 12 sierpień 2019 - 10:36

To coś nowego - bo zawsze tam dotąd było pusto. A dokładniej z roku na rok puściej co potwierdzały statystyki ośrodka. Faktem, jest, że przez ostatnie trzy lata tam nie byłem.

Ale Ischgl to ośrodek bardzo dziwny pod względem zachowań ludzi. Otóż tam widać niesamowicie instynkt stadny. Wpierw wszyscy jeżdżą na Idalpie i Alptridzie, później przemieszczają się stopniowo w kierunku E2 i E4 lub 7-ki. Po 13:00 80-ki. Normalką jest sytuacja gdy do jednego wyciągu jest długa kolejka a do drugiego (tego powrotnego) nie ma nikogo. Wystarczy poruszać się w przeciwfazie i jeździsz praktycznie na okrągło do 13-14:00. Zawsze tak było. Wynika to z dwóch punktów wjazdu do systemu. A nawet jednego (bo z Samnaun jest dość mała przepustowość). I ludzie stopniowo rozlewają się po ośrodku.

Przede wszystkim jednak to genialnie zaprojektowana miejscówka - z "podwójnym" układem - czyli trawersy na graniach grzbietów i na dole zbierające trasy. I oczywiście strome grzbiety. Dzięki temu możliwości off piste są nieograniczone - gdziekolwiek zjedziesz z trawersu tam na dole znajdziesz powrót. Na takim Greitspitze dostępne są wszystkie kierunki a na każdej wystawie jest inny warun. A na Palinkopf (niestety często wywiane) jeździ się off pod kanapą co robi 900 m przewyższenia w 7'30" - istne szaleństwo bo można zrobić 4 km vertical w godzinę. Przez pierwsze dwie godziny na tym wyciągu jest pusto więc jak zrobisz 8 km vertical na off piste to możesz uznać dzień za zrobiony. O bardziej wymagających zjazdach pod gondolami nie wspomnę (albo wspomnę).

Ten ośrodek to top topów. Stawiam go prawie równo z Espace Killy (no ten jest najlepszy), 3V, Paradiski (Les Arcs) no i St Anton z Lech. Na pewno wyżej jak SFL gdzie czasem trudno coś znaleźć fajnego do jazdy. Wyżej jak SHL (mimo Fieberbrunn), Arena, 4V, Les2Alpe itd.

Odszukałem relacje z Ischgl

http://www.skiforum....by-neutronowej/

a tutaj kawałek z wielostronnicowego wątka. popatrz na daty

http://www.skiforum....schgl/?p=500549

i jeszcze o off piste

https://www.skionlin...&comment=253884

A tutaj masz wyrysowane zjazdy off piste na mapie

https://www.skionlin...&comment=243484

Pozdro
Wiesiek


W Lech też zrobiłeś mapkę?

#30 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2857 postów
  • Na forum od: 11.2008
3602
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 12 sierpień 2019 - 11:05

W Lech też zrobiłeś mapkę?

 

Nie - słabo znam ten ośrodek. O ile w St Anton zrobiliśmy wszystkie zasadnicze miejsca (Valluga, Rendl, Stuben) to w Zurs bardzo pobieżnie. Może kiedyś tam wrócę. Choć dopóki nie trafi to na TSC to względy ekonomiczne nie przemawiają. Poza tym w tych "uznanych" miejscówkach różnie bywa bo jest masa sępów ;) .

 

pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#31 olioli

olioli

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 48 postów
  • Na forum od: 10.2009
32
  • Umiejętności: 6
  • Brodnica

Napisano 12 sierpień 2019 - 12:48

Dyskusja jak zwykle z czapy. Livigno ma cenową przewagę na Freeski niewątpliwie. I z tego tytułu byłem tam kilka razy. I mam już go po dziurki w nosie. I zawsze sobie mówię, że tam nie pojadę, ale jakaś zła dusza mnie skusi. Co do śniegu ja wolę ten Austriacki trudno to wyrazić, ale taki bardziej naturalny mniej sztucznego. Co do jedzenia. No cóż Bait dal ghet w Livigno trudno jest przebić czymkolwiek. Jednak w Austrii jak się poszuka dobrej huty a nie typowego paśnika to jedzonko i napitki bywają bardzo pyszne. Zawsze za każdym wyjazdem do Austrii (tydzień w sezonie jest konieczny) jakąś fajną hutę znalazłem z bardzo dobrym jedzeniem. Jeszcze jedna moja uwaga i spostrzeżenie. W sezonie regularnym w Austrii dzieciaki za karnet  płacą 50 proc ceny dorosłego a we Włoszech 75 procent. Więc do puki jeździ ze mną syn to we Włoszech mnie nie zobaczą w regularnym sezonie. Także w tym sezonie plan jest na takie pół Free ski w SFL w grudniu. Z kartą gościa 6 dni wychodzi jakieś 160 Eu.

Pozdrawiam.
 


  • gajowy01 podziękował za tę wiadomość

#32 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1114 postów
  • Na forum od: 02.2009
658
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 sierpień 2019 - 20:26

Co do jedzenia. No cóż Bait dal ghet w Livigno trudno jest przebić czymkolwiek. 

 

Rifiugio Ristorante Costaccia



#33 jahu

jahu

    pierdziel na co dzień :)

  • PipPipPipPip
  • 1326 postów
  • Na forum od: 11.2006
545
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 13 sierpień 2019 - 07:27

Jeżeli nie ogranicza Ciebie formuła wyjazdu zorganizowanego, planowanego z dużym wyprzedzeniem poczekaj z decyzją do samego końca. Warunki bieżące, prognozy - opady, wiatr, założenia wyjazdu itd.. - tyle zmiennych, że nie ma sensu planować już teraz. Tzn. - większość ludzi, którzy coś tam pojeździli pewnie tak samo by postąpiło. Poza Livigno jeżeli priorytetem jest również cena - rozważ również Karyntię. Niedoceniana a taka śliczna :P

Udanego sezonu !


Szkolenia w Austrii  :)  --> naDechy.pl
 


#34 daamiann88

daamiann88

    Nowy użytkownik

  • 23 postów
  • Na forum od: 08.2019
0
  • Umiejętności: 5
  • Wałbrzych / Świebodzice

Napisano 13 sierpień 2019 - 09:01

Jeżeli nie ogranicza Ciebie formuła wyjazdu zorganizowanego, planowanego z dużym wyprzedzeniem poczekaj z decyzją do samego końca. Warunki bieżące, prognozy - opady, wiatr, założenia wyjazdu itd.. - tyle zmiennych, że nie ma sensu planować już teraz. Tzn. - większość ludzi, którzy coś tam pojeździli pewnie tak samo by postąpiło. Poza Livigno jeżeli priorytetem jest również cena - rozważ również Karyntię. Niedoceniana a taka śliczna :P

Udanego sezonu !

 

Na potwierdzenie i opłatę rezerwacji mam czas do końca października, także trochę czasu jeszcze zostało. 

Przeglądałem różne wpisy oraz filmy na yt z poprzednich lat, śnieg w grudniu był zawsze, dużo lub trochę mniej, ale był.

Druga sprawa to urlopy, na ostatnią chwilę nie da rady ;)

Także, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana ;)



#35 robertdr

robertdr

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 610 postów
  • Na forum od: 11.2007
751
  • Umiejętności: 1
  • 3miasto

Napisano 13 sierpień 2019 - 09:52

Na potwierdzenie i opłatę rezerwacji mam czas do końca października, także trochę czasu jeszcze zostało. 

Przeglądałem różne wpisy oraz filmy na yt z poprzednich lat, śnieg w grudniu był zawsze, dużo lub trochę mniej, ale był.

Druga sprawa to urlopy, na ostatnią chwilę nie da rady ;)

Także, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana ;)

 

Masz priva :) 


www.domnaklinku.eu

#36 polm

polm

    Czarna owca

  • PipPipPipPip
  • 1465 postów
  • Na forum od: 12.2010
883
  • Umiejętności: 3
  • Ściema wschodnia

Napisano 13 sierpień 2019 - 14:42

Co Wy z tym daleko? Czy 300 km od skiamade i 150 od Tyrolu po autostradzie to jakiś problem? Daleko to jest w Pireneje

Gdybym startował ze Śląska to by mi też to różnicy nie robiło. Dla mnie jest różnica między 7, a 10 godzin jazdy i miedzy 14, a 17. Te same 3 godziny robią różnicę. Do Livigno mam 490km dalej niż Ty z Rybnika. 

Ps. Kiedyś zjechałem 6 czy 7 km przed celem na stację, żeby się przespać. Nie dojechałbym. Gdy jedzie się samemu to każda dodatkowa minuta w samochodzie morduje.


Przepraszam za literówki, klawiatura mi szwankuje.


#37 Skyflyer

Skyflyer

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 505 postów
  • Na forum od: 11.2006
217
  • Umiejętności: 7
  • Gliwice

Napisano 14 sierpień 2019 - 07:54

Też tak uważam - po 8h jazdy każda dodatkowa minuta jest już męką. Z podobnych powodów, każda nadgodzina w pracy płatna jest zdaje się podwójnie, czy tam +50% (przynajmniej teoretycznie, wg prawa) - jest to w pełni usasadnione. Oczywiście są wyjątki, czyli kierowcy, dobrze czujący się za kółkiem.
  • gajowy01 podziękował za tę wiadomość

#38 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6577 postów
  • Na forum od: 02.2008
4777
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 14 sierpień 2019 - 09:08



. Gdy jedzie się samemu to każda dodatkowa minuta w samochodzie morduje.


Racja. Coraz bardziej mi się podoba gdy jestem wieziony... ;-)



#39 daamiann88

daamiann88

    Nowy użytkownik

  • 23 postów
  • Na forum od: 08.2019
0
  • Umiejętności: 5
  • Wałbrzych / Świebodzice

Napisano 14 sierpień 2019 - 10:05

U nas akurat cała 4 może jechać na zmianę, także odległość nie jest problemem ;) 



#40 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 14 sierpień 2019 - 10:27

Też tak uważam - po 8h jazdy każda dodatkowa minuta jest już męką. Z podobnych powodów, każda nadgodzina w pracy płatna jest zdaje się podwójnie, czy tam +50% (przynajmniej teoretycznie, wg prawa) - jest to w pełni usasadnione. Oczywiście są wyjątki, czyli kierowcy, dobrze czujący się za kółkiem.


Dobrze można się czuć prz



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych