Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

MTB DEATH MATCH czyli laik na rowerze ;)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
214 odpowiedzi w tym temacie

#1 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2664 postów
  • Na forum od: 05.2006
1795
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 07 lipiec 2019 - 00:36

No i stało się. W piątek wsiadłem na rower i pojechałem na wycieczkę z pracy. Jak się okazało, wyzwanie było trudniejsze niż się spodziewałem.

 

Sprzęt:

Mój pożyczony rower, okazał się sakramencko ciężkim hardtailem na dużych i wąskich kołach (28x1,6mm). Do tego od początku wydawał się za duży. Jak się okazało, jego właściciel ma prawie 190cm. Nawet obniżenie na maxa siodełka, niewiele dało i z dużym trudem wsiadałem i zsiadałem z roweru. Zazwyczaj z impetem go przewracając. Żeby nie było zbyt lekko do roweru zamontowałem też 5kg sakwę.

 

Trasa:

Miała przebiegać leśnymi drogami. Spodziewałem się asfaltów i delikatnych szerokich szutrów. Asfaltów było 10% a i tak wyglądały jak po bombardowaniach NATO. Za to były krzaki, trawa po pas, muldy większe niż  w czasie ferii w sCYRKU a nawet powalone drzewa, przez które trzeba rowery przenieść. Trudno też nie wspomnieć o masie przeróżnej wielkości kamieni i głazów, których wszędzie było pełno.
Dystans miał liczyć ok. 60km, czyli 2x więcej niż mój życiowy rekord na asfalcie ;)W trakcie odległość ta się nieco zmieniła. Dyrektor dobrał trasę tak żeby nie było nudno i dostosował ją do naszego sprzętu (a raczej swojego roweru trail na szerokich oponach).

 

Ekipa:

Dość mocno zróżnicowana pod względem sprzętu i umiejętności. Byli kolarze zapaleńcy jak i rekreacyjni rowerzyści. Większość miała różnej klasy hardtaile na kołach co najmniej 2 cale. Był też kolega na fullu enduro z kołami 2,5 cala.

Jedna osoba przyjechała na rowerze typu miejskiego ale poddała się już w 1/3 trasy.

 

Przebieg walki:

 

ETAP 1

 

Zaczęło się od nerwowej walki z sakwą i przymocowaną butelką, która spadała i zmuszała do trudnych manewrów zsiadania i wsiadania. Było to na tyle upierdliwe, że mało brakowało a nauczyłbym się "stójki", byle tylko, nie schodzić kolejny raz do parteru. Pierwsze km okazały się łatwe. Jechaliśmy po asfalcie i lekkich szutrach. Walczyłem jedynie z koszmarnie niewygodna pozycją i wbijającym się siodełkiem. Nie wiedziałem, że najgorsze dopiero przede mną...

Gdy już zaczynałem się przyzwyczajać i  myśleć czy nie warto by sprawdzić jak działają przerzutki, nagle dyrektor skręcił w las. Niby była tu jakaś droga, ale chyba już dawno zarosła. Trawa do pasa, pełno krzaków, i dziury nieprzejezdne dla samochodu terenowego. Żeby tego było mało zaczęły się leśne pagórki. Na podjazdach szło mi bardzo dobrze, mimo, że nadal nie umiałem zmieniać przerzutek. Kadencja spadała z 50 do 5 (na oko), ale stawałem na pedałach i cisnąłem do góry.  Co z tego, jak większość grupy schodziła z roweru i blokowała trasę. Także było kilka odcinków pieszych a ciągłe wsiadanie na rower zupełnie mnie wykańczało. Pojawiły się też powalone drzewa. Podnosząc rower na głowę, przekonałem się jak wygląda konkurencja w rwaniu czy podrzucie. Waga roweru z sakwą to chyba mój maks, bo już z nim się zataczałem.

Najgorsze okazały się jednak zjazdy. Wszyscy cisnęli na dół jak głupi a ja walczyłem o życie. Wpadałem w poślizgi na piachu (tylna opona miała mniej agresywny bieżnik), wbijałem się w dziury i trzęsło mnie na kamieniach. Mimo amortyzatora z przodu i zakupionych piankowych rękawiczek, rąk już praktycznie nie czułem.  Na najbardziej stromym fragmencie, ktoś krzyknął uwaga kamienie. W pełnym rozpedzie wjechałem w stertę luźnych głazów i byłem już pewien, że skończę żywot na okolicznych drzewach. Jakimś cudem udało się nie wywalić, nie wiem czy to zasługa narciarskiej równowagi, siły woli czy opatrzności Boskiej. W każdym razie przeżyłem, choć czułem się jak po turnieju rosyjskiej ruletki.

 

 

 

 


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#2 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 07 lipiec 2019 - 05:46

Kto to widział żeby jeździć na rowerze i jeszcze z sakwą. Jako dziecko jeździło się na Ukrainie pod ramą, co miało swoje dobre strony, bo rzyć nie uwierała :). W plecaku przewozi się butelki bezpieczniej ;). https://youtu.be/3fyhwjDXkNY


  • wkg podziękował za tę wiadomość
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#3 adamski10

adamski10

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 416 postów
  • Na forum od: 02.2009
212

Napisano 07 lipiec 2019 - 14:22

Piotr to jest jak z nartami,objezdzenia,doświadczenia się nie oszuka🙂 pojezdzisz trochę i będzie frajda z 'muld' kamieni.
Nie ma co demonizowac sprzętu, tak naprawdę do rekreacji liczą się głównie dobre hamulce bo nie usztywnia się tak rąk na zjazdach,większe koło ma zdecydowanie znaczenie,opona 2.1 wystarczy,jakiś amortyzator z przodu i wszystko można jeździć.Dobrany dobrze rozmiar ramy! i waga-ale tu już cena leci w górę.
Z 80% może więcej osób ściga się w maratonach na HT i wszystko się zjeżdża i podjeżdża.
To odcinek z dzisiejszej wycieczki rower ht koło 27.5 x2.1 daje radę, w Beskidach takie odcinki to normalka.

Załączone miniatury

  • 20190707_112246.jpg

  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#4 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2389 postów
  • Na forum od: 01.2017
884
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 07 lipiec 2019 - 15:09

Jeździsz na slalomkach w puchu, to i na wąskiej oponie, dobrze, że nie kolarce, po piachu, z pozdrowieniami:-)

Załączone miniatury

  • DSC_3663.JPG


#5 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2664 postów
  • Na forum od: 05.2006
1795
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 07 lipiec 2019 - 19:36

ETAP 2

 

Po pierwszym etapie, nastąpił długi odpoczynek  na terenie jakiegoś ośrodka, wczasowo grillowego. Śmiesznie było popijać herbatę w porcelanowych filiżankach, będąc kompletnie ufajdanym w piachu. Jak się okazało, pierwsza część, przyniosła też pierwsze ofiary. Kolega na miejskim rowerze wyłamał siodełko, inny złapał w sumie 3 dziury w dwóch kołach i pomimo dwóch godzin poświęconych na łatanie i klejenie, ostatecznie się wycofał.

Na tym etapie, już trochę oswoiłem się z rowerem i pojechałem w mniejszej grupie pierwszej (tej szybszej). Wybór nie był przypadkowy, gdyż uznałem, że jak gdzieś nie dam rady, to druga grupa mnie dogoni, a ja trochę odpocznę. Teren tym razem miał mniej zarośli i dziur ale więcej kamieni. Zaczęły się też większe podjazdy i więcej piachu. Nauczyłem się wreszcie jak zmieniać przerzutkę. (przez pierwsze 20 kilka km ich nie zmieniałem) Użyłem jednak tylko tych z tyłu (napęd był chyba 3x9) Na podjazdach udało się nawet zanotować sukces, gdy całkiem żwawo minąłem drugiego z dyrektorów, który zdecydował się pchać rower. Potem okazało się, że mocno osłabł z głodu i tu przydała się moja sakwa. Po wciągnięciu "prinsepola", wyraźnie przyspieszył. Na zjazdach była ostra walka z piachem i kamieniami. Zdarzało się zakładać kontrę z 5 razy, by ostatecznie uratować się przed glebą.

Raz minąłem nawet kolegę "kolarza", który zdecydował się na bliskie spotkanie z piachem. Ogólnie dość mocno narzekał na ten teren i górski rower, bo na co dzień jeździ na szosówce i podobno jest dużo lepiej.   W pewnym momencie jazdy miedzy jakimiś sadzawkami, dojeżdżam do przepaści i słyszę krzyk dyrektora "dawaj, jedź!!" Na szczęście, zawsze mam w  "poważaniu" autorytety i tylko dlatego jeszcze żyję. Zjazd okazał się krótką skarpą, ale na tyle stromą, że nawet nie umiałem sprowadzić po niej roweru. Kończył się natomiast bardzo wąskim mostkiem nad rzeczką, zrobionym z lichych desek.

Dwóch kolegów na rowerach enduro, przejechało ale też nie bez emocji. Następnie czekało nas podobnie nachylone podejście. Tu wjechał (z rozpędu) tylko jeden z enduraków, reszta grzecznie przepychała rowery. Ostatecznie dojechaliśmy nad zalew i tu zaczęło się szukanie miejsca zbiórki. Szybkim tempem, zrobiliśmy kilka km, gdy okazało się, że jesteśmy za daleko. Z powrotem, koledzy jeszcze przyspieszyli a ja starałem się gonić. Jeden z enduraków, popisywał się skillem, wskakując na betonowe ściany albo jadąc 1km na tylnym kole. Ja już tylko myślałem, co zamówię do żarcia.

Ostatecznie dojechaliśmy na miejsce zbiórki - ostatni z całej ekipy!!


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#6 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1058 postów
  • Na forum od: 02.2009
623
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 07 lipiec 2019 - 20:36

: )))

 

Żałujesz ?

Na rowerze o dobranej ramie, opona 2.0 - 2.1 z tyłu i 2.25-2.35 z przodu, niskie ciśnienie i wygodnym siodełku byłoby super : )



#7 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2389 postów
  • Na forum od: 01.2017
884
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 08 lipiec 2019 - 07:28

: )))
 
Żałujesz ?
Na rowerze o dobranej ramie, opona 2.0 - 2.1 z tyłu i 2.25-2.35 z przodu, niskie ciśnienie i wygodnym siodełku byłoby super : )


Brzmi lepiej.


#8 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2010 postów
  • Na forum od: 11.2007
1241
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 08 lipiec 2019 - 07:43

Najciekawsze jest jakie masz wnioski z tej wycieczki i co dalej ?

Na giełdzie jest interesujący full za 3 tys, waga 11kg :-)

#9 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1058 postów
  • Na forum od: 02.2009
623
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 lipiec 2019 - 07:45

Na giełdzie jest interesujący full za 3 tys, waga 11kg :-)

Daj linka : )

Bo w tej cenie to albo jakiś altruista rozdaje albo jeszcze ze 2x tyle trzeba włożyć : )


  • sstar podziękował za tę wiadomość

#10 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2010 postów
  • Na forum od: 11.2007
1241
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 08 lipiec 2019 - 07:55

Daj linka : )
Bo w tej cenie to albo jakiś altruista rozdaje albo jeszcze ze 2x tyle trzeba włożyć : )


ogłoszenie widziałem na giełdzie fejsbookowej, z linkiem do allegro,
na fejsie ogłoszenie nadal wisi
https://allegro.pl/o...cube-8271227086

główną wadą jest chyba niski skok 100

#11 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1058 postów
  • Na forum od: 02.2009
623
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 lipiec 2019 - 08:10

Hmmm ... 19 cali - to na osobę 175 cm

W sumie niegłupi ten rower, tani bo na 26 cali kołach. Najważniejsze elementy XTR, widelec RS ...

Widać, że ktoś się na nim ścigał bo wziął rozmiar mniejszy niż normalnie, założył dobrą karbonową kierownicę ... 

Zawieszenie 100mm to akurat bardzo dobrze jak się nie jeździ po górach - mniej buja na podjazdach, na XC idealnie.

9 biegów - powoli trudno dokupić osprzęt wyższej klasy a po ścigancie to zaraz pewnie do wymiany.

Jedno co mi się zdecydowanie nie podoba to gówniane koła systemowe Mavica. Fatalne piasty i spróbuj dokupić szprychę - jakieś chore ceny w Harfie a support olewający :(

 

Widać, że koleś przejechał swoje i wymienia na nowy model.

 

PS: Trzeba bardzo wiedzieć, czego się chce żeby kupić fulla, normalnie to bardzo drogie zabawki i serwis też nie tani - co roku te wszystkie łożyska po kilkadziesiąt PLN/sztuka wymieniać, serwis amortyzatora, dumpera ...

Ja na płaskie to mam sztywniaka i marzę o czymś bardziej enduro ale za rzadko bywam w górach żeby kupić rower w cenie małego auta :(

 

Ale czasem się ślinię : )

https://www.whyte.pl/2018-s150s

 

https://www.giant-bi...l/trance-1-2019



#12 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 08 lipiec 2019 - 12:27

Hmmm ... 19 cali - to na osobę 175 cm
W sumie niegłupi ten rower, tani bo na 26 cali kołach. Najważniejsze elementy XTR, widelec RS ...
Widać, że ktoś się na nim ścigał bo wziął rozmiar mniejszy niż normalnie, założył dobrą karbonową kierownicę ...
Zawieszenie 100mm to akurat bardzo dobrze jak się nie jeździ po górach - mniej buja na podjazdach, na XC idealnie.
9 biegów - powoli trudno dokupić osprzęt wyższej klasy a po ścigancie to zaraz pewnie do wymiany.
Jedno co mi się zdecydowanie nie podoba to gówniane koła systemowe Mavica. Fatalne piasty i spróbuj dokupić szprychę - jakieś chore ceny w Harfie a support olewający :(

Widać, że koleś przejechał swoje i wymienia na nowy model.

PS: Trzeba bardzo wiedzieć, czego się chce żeby kupić fulla, normalnie to bardzo drogie zabawki i serwis też nie tani - co roku te wszystkie łożyska po kilkadziesiąt PLN/sztuka wymieniać, serwis amortyzatora, dumpera ...
Ja na płaskie to mam sztywniaka i marzę o czymś bardziej enduro ale za rzadko bywam w górach żeby kupić rower w cenie małego auta :(

Ale czasem się ślinię : )
https://www.whyte.pl/2018-s150s

https://www.giant-bi...l/trance-1-2019


Używka panie używka :) do różnych ścieżek czy singli wystarczy bajk o skoku 120/120. Oponki 2.2-2.3 i ogień. Nawet sztywniak xc wystarczy. Teraz widzę ze biznes idzie w super enduro. Coraz progresywniejsze geometrie, dłuższe rowery, niższy środek ciężkości i bardziej płaski kat główki. Był kiedyś 71-69 teraz norma to 65. Ja postawiłem w tym sezonie na 29er. Skok zawieszenia jak w tym whyte - rama ma 150skoku. Mój bajk to bmc - i o dziwo ta firma nie wprowadziła jakichś poważniejszych i rewolucyjnych zmian geo w porównaniu do konkurencji. Zakres skoku mam ogromny ale rozstaw kół krótszy niż u konkurencji, kat główki 67 a nie 64 czy 65. Ale za to mam poręczna maszynę która wszędzie wjedzie a w zjeździe jest niesamowita, krótsza i zwrotniejsza. Generalnie jak w nartach - do nowej maszyny potrzebujesz chwile czasu adaptacji i jedziesz. Po objeżdżeniu 26er i 27,5 i wskoczenie na 29 zdecydowanie zostaje na 29.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

No pain no gain ...

 


#13 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2010 postów
  • Na forum od: 11.2007
1241
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 08 lipiec 2019 - 12:52

oczywiście szanuję opinię z własnego doświadczenia, ale jest to opinia jednostkowa, subiektywna,
nie chcę się bawić w walki sprzętowe, nie mam też własnego porównania różnych rozmiarów mtb w górach,
sam mam doświadczenia na 26'' full oraz 28'' cross

interesowały mnie jakieś bardziej miarodajne różnice i takie artykuły dwa kiedyś czytałem
https://43ride.com/r...ach-26-vs-27-5/
https://porady.bikeb...okaz,piipidz2m2

z tego wynika że w górach wielkich różnic nie ma, a jako złoty środek wskazują 27.5,
wg moich osobistych praktyk to koło 29 czy 28 (cross) ma znakomity sens w terenie płaskim lub pagórkowatym (duże koła lepiej utrzymują prędkość),

natomiast (to już tylko przeczytane) w górach to już jest kwestia raczej preferencji niż tego czy dany rozmiar jest lepszy czy gorszy, ... no i geometria
  • wkg podziękował za tę wiadomość

#14 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 08 lipiec 2019 - 13:31

oczywiście szanuję opinię z własnego doświadczenia, ale jest to opinia jednostkowa, subiektywna,
nie chcę się bawić w walki sprzętowe, nie mam też własnego porównania różnych rozmiarów mtb w górach,
sam mam doświadczenia na 26'' full oraz 28'' cross

interesowały mnie jakieś bardziej miarodajne różnice i takie artykuły dwa kiedyś czytałem
https://43ride.com/r...ach-26-vs-27-5/
https://porady.bikeb...okaz,piipidz2m2

z tego wynika że w górach wielkich różnic nie ma, a jako złoty środek wskazują 27.5,
wg moich osobistych praktyk to koło 29 czy 28 (cross) ma znakomity sens w terenie płaskim lub pagórkowatym (duże koła lepiej utrzymują prędkość),
natomiast w górach to już jest kwestia raczej preferencji niż tego czy dany rozmiar jest lepszy czy gorszy, ... no i geometria

Dokładnie, moja opinia jest typowo subiektywna opinia. Natomiast porównuje rozmiar kol już z nowoczesnymi geometriami i zdecydowanie jestem za 29. Mniejsze koło sprawdza się idealnie w dół, na technicznych trasach, gdIe potrzeba skrętności itd. Natomiast przy nowoczesnych geo gdzie masz rower już dłuższy i niższy środek ciężkości rozmiaru kol nie odczuwasz już aż tak bardzo - mowie tu o przesiadce z 27,5 na 29. Natomiast ostatnio miałem techniczny podjazd i koło 29 zrobiło swietna robote. Po prostu wybiera więcej. W zjezdzie odczuwam lepsza przyczepność, lepiej pokonuje przeszkody. Może to chwilowy zachwyt i wrócę na 27,5, choć raczej na 27,5+ - ale na chwile obecna 29 wymiata. Pobijam swoje czasy wjazdu na gorke, lepiej mi się rower napedza. Można wyliczać. Wracając jeszcze do sajzow. 26 było świetne w jezdzie w dół, zwrotne i żwawe. Kiedy zrobili 27,5 to 26 umarło. Wiec wymyślili 26+. Nawet nie wiem czy dalej jest dostępne. Potem 27,5+. 29 zawsze było i pewnie będzie. Ciekaw jestem jak długo będzie 27,5 🙂 może wrócą niedługo do 26, bo rynek nasyci się 27 😁


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • JurekByd podziękował za tę wiadomość

No pain no gain ...

 


#15 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1058 postów
  • Na forum od: 02.2009
623
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 lipiec 2019 - 14:06

Hmmm... Zaryzykuję tezę, ze mniejsze kolo jest lepsze na wąskich, technicznych ścieżkach. Pod gorę bez róznicy a na płaskim duże. Ja już do 26 w życiu bym nie wrócił ale 27,5 bym chętnie spróbował.

Też uważam, że dobry lekki sztywniak ma swoje zalety :)

#16 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1058 postów
  • Na forum od: 02.2009
623
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 lipiec 2019 - 14:08

Na szczęście teraz koła 29 i 27,5 są wymienne.

#17 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 08 lipiec 2019 - 17:53

1/Tylko niektore modele maja taka mozliwosc

 

2/ juz to kiedys pisalem - 26 (oprocz niektorych park'ow) jest zapomniane I nie wroci

 

3/ w gorach (mowie o DH) - 27.5 przeoplata sie z 29  (z 28 osobiscie  sie nie spotkalem) - do mojego V-10 zalozylem wlasnie Minnioin DH  2,5  I jest swietnie - ale przy najblizszej sposobnosci sprawdze typowy DH na 29 kolach

 

4/ manewrowosc nie wynika jednoznacznie  z rozmiaru kola - bardziej istotna jest geometria

 

5/ kombinacja duzego skoku zawieszenia z przodu z MNIEJ progresywna geometria (npp 67 a nie 65)  to doskonala recepta na polecenie przez kierownice w terenie gorskim (tzn stromo z kamolami)...

 

 

PS: wlasnie wrocilem z miejsca, gdzie odbeda sie ostatnie zawody World Cup w Mtbkj - Snowshoe, WV  September 6-8.

Wspaniale 4 dni : 3 dni DH ostratni XC.

Niektore trasy poprawiono, co nie za bardzo mi sie spodobalo , bo zpstaly troche "wygladzone" - na szczescie wiekszosc jest jak byla : tzn stromo, kamloty poprzeplatane skalami... Dzialo sie, o dzialo.... lekko przeorane kolano, obite biodro I pare innych mniejszych otarc.......

zbudowano pare nowych skoczni na trasach - nie moja kategoria - tam beda loty po 20-50 metrow : nawet o tym nie snie.....w zyciu  takiego czegos nie sprobuje....................


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#18 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2010 postów
  • Na forum od: 11.2007
1241
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 08 lipiec 2019 - 22:15

 

2/ juz to keidys pisalem - 26 (oprocz niektorych park'ow) jest zapomniane I nie wroci

 

3/ w gorach (mowie o DH) - 27.5 przeoplata sie z 29  (z 28 osobiscie  sie nie spotkalem) - do mojego V-10 zalozylem wlasnie Minnioin DH  2,5  I jest swietnie - ale przy najblizszej sposobnosci sprawdze typowy DH na 29 kolach

 

 

oczywiście, w sklepach nie ma 26, ale jest dość duży rynek wtórny,

nie każdy chce lub może wydać 2000€ na rower full,

a używki 26 można znaleźć tanio,

np. opony są bez problemu dostępne nadal w 26

 

gdzie nie spojrzę na lepszego rajdera, to Minnion DH, to jakiś monopol w emtb ? :-)



#19 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 08 lipiec 2019 - 22:31

oczywiście, w sklepach nie ma 26, ale jest dość duży rynek wtórny,

nie każdy chce lub może wydać 2000€ na rower full,

a używki 26 można znaleźć tanio,

np. opony są bez problemu dostępne nadal w 26

 

gdzie nie spojrzę na lepszego rajdera, to Minnion DH, to jakiś monopol w emtb ? :-)

Emtbk to nie moja kategoria: nadal E-bike mnie nie zachwyca. 

Z Maxxis mam jak najlepsze doswiadczenia (ze Schwalbe np - zupelnie przeciwne): moimi faworytami to:

Minnion DH II Exo , 60 TPI - uzywam ich zarowno w V-10 jak i TallBoy: moja slubna takze w Bronson'ie ma DH II

HIghroller II: rowniex Exo z 60TPI

 

na zupelnie blotniste tereny a nawet snieg - Shorty

 

na "lekkie" warunki - Ardent jest tez dobry...


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#20 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 09 lipiec 2019 - 07:48

oczywiście, w sklepach nie ma 26, ale jest dość duży rynek wtórny,
nie każdy chce lub może wydać 2000€ na rower full,
a używki 26 można znaleźć tanio,
np. opony są bez problemu dostępne nadal w 26

gdzie nie spojrzę na lepszego rajdera, to Minnion DH, to jakiś monopol w emtb ? :-)


Za 26 na fajnym sprzęcie tez trzeba coś zapłacić. Za podobna kwote masz 650b. Mowie o używkach. W tym sezonie ceny rowerów to kosmos, mowie o używkach. W Pl wiele ludzi jezdzi jeszxze na 26 i będzie jezdzic. Oponek jest jeszcze dużo dostępnych :). Natomiast za kwoty rzędu 5-6 tys masz już podstawowe modele enduro niektórych marek na osprzęcie który spokojnie wystarczy do endurowania. Romet tool, dartmoor blacbird, kellys swag. Co do miniona. Dhf jest najbardziej popularna jak nie najlepsza opona na przód. To opona na przodzie pierwsza dostaje wp...ol przy konkretnym zjezdzie, ona wybiera i nadaje tor jazdy. Musi być konkretna. Dhf idealnie się sprawdza. Najlepiej Jeszcze w mieszance 3c, na tył najlepiej exo. Zaleca się tez żeby przednia była szersza niż tylnia - np. 2,4/2.3. Pod gorke ważne jest jaka masz napedowke czyli tylnią, opona typu dh na przodzie nie robi oporów. Temat doboru opon do rowerów znany od dawna i problemowy😁 Obecnie jeżdżę na maxxis hr2 3c 2.3 przód i maxxis aggressor exo 2.3 tył. 3c to miększe mieszanki, bardziej kleją, wiec najlepsze na przód, na tył - gdzie opona szybciej się zużywa najlepsze sa zwykle exo. Obecny moj zestaw świetny - szybko się napedza z górki i małe opory pod gorke. Trzymanie wzorowe.
Dołączona grafika


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

No pain no gain ...

 




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych