Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

HEAD MONSTER 88


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 05 marzec 2019 - 21:39

Pochwalę się nowym zakupem: Head Monster 88 R - 17.4   177cm.

    Wczoraj zapoznawałem się z nimi pierwszy dzień. Niestety pogoda w Sant-Luc była do 12.00 taka sobie. Nienajlepsza widzialność, zachmurzenie i brak kontrastu, a więc nie widać podłoża. Ja pierwszy raz na nartach tego typu (szerszych niż 70 pod butem), masywnych, twardych. W sumie byłem mocno stremowany ale starałem się jakoś z nimi zapoznać. Progres jakiś tam był ale nieimponujący. Dopiero po kilku zjazdach udało mi się trochę rozluźnić mięśnie nóg i od razu zrobiło się jakoś trochę fajniej. Ale tylko trochę. To twarde dechy i potrzebują szybkości żeby "ożyć", a warunki były jakie były. Po 12.00 wybraliśmy się pojeździć ze szczytu, coś około 2800 z groszami. Właśnie dociągaliśmy się na orczyku na górę, gdy nagle w ciągu kilku minut przyszła niska chmura, mgła, śnieżyca, a po kilkunastu następnych minutach zamieć śnieżna i kompletny brak widoczności. Do stacji ześlizgiwaliśmy się wypatrując z trudem kolejnych tyczek, chwilami pługiem, chwilami bocznym ześlizgiem. Mgła gęsta "że się konie duszą". Trochę to trwało... No i koniec jazdy w tym dniu. 

    Dzisiaj odmiana, piękna folderowa pogoda typu "Lampa", więc wybraliśmy się na Grimentz-Zinal. No, muszę przyznać... to było to!

    Monstery trzymają krawędź dosłownie jak szyny. Dla mnie było to niezłe przeżycie. Dosłownie, coś niesamowitego! Przy większej szybkości dają znakomitą pewność prowadzenia. Jak je bardziej opanuję spróbuję jak szybko potrafię na nich pojechać. Na nartach, na których ostatnimi czasy jeździłem, widziałem że wg Trakera: na Atomicach xti - 72km/h;  na Stockly 82km/g. Wprawdzie jeżdżąc nie zwracałem uwagi na szybkość, więc to nie była żadna próba prędkości, tylko normalna jazda, taka jak zwykle i taka na jaką akurat miałem ochotę. Traker to dla mnie nowość, więc poprzyglądałem się różnym parametrom, które na nim wyskakują. Koledze, z którym jeździliśmy (on akurat na GS) w tym samym dniu zapisało 105km/h. Nie wiem na ile te prędkości są wiarygodne, ale tak czy siak będę mógł porównać te wskazania. Tak, z czystej ciekawości, bo nie jestem ścigantem, choć oczywiście szybkość lubię.

      Co jeszcze, Monstery mają pewien, nazwijmy to  gadżet, wprawdzie kompletnie niepotrzebny w Szwajcarii, ale w Polsce i na Słowacji pewnie będzie dość często przydatny. Zaraz pokażę o co chodzi.

          Najpierw wkleję całe narty:

                         Head Monster88.jpg

          ...a teraz wspomniany 'gadżet". To są Kły Monstera :wub: ! Ostre, z bardzo twardego metalu i wygięte, wyszczerzone do góry. No... teraz już można najeżdżać mi na tyły nart w kolejce do wyciągu.. Bardzo proszę! :ph34r:

                         Kły Monstera88.jpg



#2 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 07 marzec 2019 - 05:57

     Wczoraj był 3 dzień na Monsterach. Wrażenia jak najlepsze. Znakomite prowadzenie w długim i średnim skręcie. Świetnie się też zachowujące w ześlizgu i tu można pojechać dowolnym skrętem ze śmigiem włącznie. Gdy stok jest już rozjeżdżony, różnego rodzaju pagórki i odsypy nie są dla nich żadnym problemem. Tnie jak przecinak. Bardzo stabilne narty znakomicie zachowujące się zarówno na sztruksie jak i na odsypach, muldkach i lekkim przytrasowym off., a więc nadające się do całodniowego ujeżdżania. Jednakże zdecydowanie nie dla początkujących. Ponieważ pogoda w ośrodku Anzere była wczoraj zacna (trochę wysokich chmurek, sporo słońca, lekki wiaterek) pojeździliśmy bite 7h, a więc praktycznie do zamknięcia wyciągów. Rano temp. na górze -6, po południu -2. Na dole temp. lekko dodatnie i na samym dole robił się „cukier”, a więc mając tak wspaniałe warunki śniegowe powyżej nie było sensu tam jeździć. Za to cała góra (około 80% wysokości góry) znakomicie. Trasy bardzo zróżnicowane, dobrze przygotowane, w większość o długości 2 do 3.5km. Jednym słowem, pojeździliśmy jak bąki! Na koniec dnia, tracker pokazał mi 50km z ogonkiem.



#3 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 07 marzec 2019 - 07:13

Wczoraj był 3 dzień na Monsterach. Wrażenia jak najlepsze. Znakomite prowadzenie w długim i średnim skręcie. Świetnie się też zachowujące w ześlizgu i tu można pojechać dowolnym skrętem ze śmigiem włącznie. Gdy stok jest już rozjeżdżony, różnego rodzaju pagórki i odsypy nie są dla nich żadnym problemem. Tnie jak przecinak. Bardzo stabilne narty znakomicie zachowujące się zarówno na sztruksie jak i na odsypach, muldkach i lekkim przytrasowym off., a więc nadające się do całodniowego ujeżdżania. Jednakże zdecydowanie nie dla początkujących. Ponieważ pogoda w ośrodku Anzere była wczoraj zacna (trochę wysokich chmurek, sporo słońca, lekki wiaterek) pojeździliśmy bite 7h, a więc praktycznie do zamknięcia wyciągów. Rano temp. na górze -6, po południu -2. Na dole temp. lekko dodatnie i na samym dole robił się „cukier”, a więc mając tak wspaniałe warunki śniegowe powyżej nie było sensu tam jeździć. Za to cała góra (około 80% wysokości góry) znakomicie. Trasy bardzo zróżnicowane, dobrze przygotowane, w większość o długości 2 do 3.5km. Jednym słowem, pojeździliśmy jak bąki! Na koniec dnia, tracker pokazał mi 50km z ogonkiem.

Witamy w klubie 70+;-) też z listy
https://www.gq-magaz...ediate-advanced

#4 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 07 marzec 2019 - 07:18

Witamy w klubie 70+;-) też z listy
https://www.gq-magaz...ediate-advanced

Prawda, już jestem blisko  :)


  • sstar podziękował za tę wiadomość

#5 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 23 marzec 2019 - 21:01

No i pojeździłem na Monsterach88 prawie całe 10 dni pod rząd, w mocno

zróżnicowanych warunkach (cały ostatni wyjazd).

To bardzo dobre narty nadające się na całodzienną jazdę. Rano na sztruksie jadą jak na

szynach, aż byłem zaskoczony ich stabilnością nawet przy sporej dla mnie szybkości

(najszybciej jechałem 82km/h). Po południu, na rozjeżdżonym stoku nadal spokojnie można

posuwać na krawędziach bez żadnego problemu. Tną odsypy, nierówności itp.., nawet wtedy

gdy stok jest już mocno rozjeżdżony. Małe muldy też nie stanowią na nich problemu.

Próbowałem je też trochę przytrasowo. Już przy niewielkiej szybkości przody wchodzą na

śnieg, choć oczywiście nie są to narty dedykowane do freeridu. Ale pobawić się

przytrasowo na nich można. Lodu nie spotkaliśmy, ale zarówno na zmrożonym, jak i na

„wyślizganym” śniegu typu „marmurek” - dociśnięte, trzymają krawędź b. dobrze. Wręcz

dużo lepiej niż Mantry. No i jeszcze jeden ważny dla mnie szczegół. Zupełnie nie czuć na

nich w czasie jazdy braku płyty, a na Mantrach czułem ten brak bardzo wyraźnie, pewnie

dlatego, że jestem przyzwyczajony do nart z płytą. Świetne się sprawdzają w długim

i średnim skręcie (trzymanie krawędzi, prowadzenie). Jednak potrzeba pewnej

szybkości żeby je dogiąć. Za to ześlizgiem można na nich jechać dowolnym skrętem ze

śmigiem włącznie. Jednym słowem, w moim odczuciu naprawdę dobre narty na cały dzień.

Nie polecał bym ich jednak ludziom stawiającycym na nartach swoje pierwsze kroki.

Są dość twarde i ciężkie, a to może utrudnić życie początkującemu.  :)



#6 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 24 marzec 2019 - 06:06

No i pojeździłem na Monsterach88 prawie całe 10 dni pod rząd, w mocno
zróżnicowanych warunkach (cały ostatni wyjazd).
To bardzo dobre narty nadające się na całodzienną jazdę. Rano na sztruksie jadą jak na
szynach, aż byłem zaskoczony ich stabilnością nawet przy sporej dla mnie szybkości
(najszybciej jechałem 82km/h). Po południu, na rozjeżdżonym stoku nadal spokojnie można
posuwać na krawędziach bez żadnego problemu. Tną odsypy, nierówności itp.., nawet wtedy
gdy stok jest już mocno rozjeżdżony. Małe muldy też nie stanowią na nich problemu.
Próbowałem je też trochę przytrasowo. Już przy niewielkiej szybkości przody wchodzą na
śnieg, choć oczywiście nie są to narty dedykowane do freeridu. Ale pobawić się
przytrasowo na nich można. Lodu nie spotkaliśmy, ale zarówno na zmrożonym, jak i na
„wyślizganym” śniegu typu „marmurek” - dociśnięte, trzymają krawędź b. dobrze. Wręcz
dużo lepiej niż Mantry. No i jeszcze jeden ważny dla mnie szczegół. Zupełnie nie czuć na
nich w czasie jazdy braku płyty, a na Mantrach czułem ten brak bardzo wyraźnie, pewnie
dlatego, że jestem przyzwyczajony do nart z płytą. Świetne się sprawdzają w długim
i średnim skręcie (trzymanie krawędzi, prowadzenie). Jednak potrzeba pewnej
szybkości żeby je dogiąć. Za to ześlizgiem można na nich jechać dowolnym skrętem ze
śmigiem włącznie. Jednym słowem, w moim odczuciu naprawdę dobre narty na cały dzień.
Nie polecał bym ich jednak ludziom stawiającycym na nartach swoje pierwsze kroki.
Są dość twarde i ciężkie, a to może utrudnić życie początkującemu. :)

To zupełnie inne niż Scott the Ski, które choć ciężkie, to elastyczne, no i ciut szersze bo 92. Kastle z kolei lżejsze, ale dość sztywne. Widać różne patenty na ok. 90 pod butem. U mnie 180 czyli 5cm+ a u ciebie jaka długość? PS. Ja z kolei przesiadłem się na mastery i też szły po wszystkim. Lodzie, odsypach, miękkim i świeżym.

#7 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 24 marzec 2019 - 09:27

Jeździłem na modelu poprzednim - head rev 85. W porównaniu do linii monster był bardziej elastyczny, miał De facto dwie blachy i sandwich, ale na twardym jechało to jak ciut mocniejszy allm. Czyli nie trzymało, a na miękkim sprawiało wrażenie, ze jedzie się swietnie. W tym sezonie miałem monster 83.
Dołączona grafika
Ta linia zupełnie inna. W rękach już wyczuć, ze dużo mocniejsza niż linia rev. Dużo sztywniejsze wzdłużnie. Moje odczucia. Narta zwawa, poręczna, fajna w zeslizgach. Na betonie - bo akurat taki warun był - no co, no żałowałem ze nie miałem spita czy jakiegoś rc. Trzymały z widocznym obslizgiem. Narty tego typu na pewno sa komfortowe, ale to nie złoty środek na każde warunki. Monster 83, który objezdzilem chwalił Kurdziel w swoim dziale moje ulubione. Dla mnie narty fajne na wiosenne śniegi. To moje subiektywne odczucia. Po prostu na warunki na stoku wole sportowe dechy. Jedynym „dziwnym” allm który mnie oczarował był kastle mx84. Allm który trzyma na betonie, a im szybciej tym lepiej. Pełny camber. Tylko znowu nasuwa się pytanie po co ci allm na beton 🙂 No ale ten mx84 w breji czy świeżym tez jedzie super. Jedyny akceptowalny dla mnie allm. Co do monster. O modelu 88 słyszałem wiele dobrego od kolegów, miałem 83 i nie urzekł. Ale podkreślam - to moje odczucia. Generalnie z headem zakończyłem współpracę, ale jak widac powyzej koledze bardzo te narty odpowiadają. Dlatego testowac. Fajnie, ze opisujemy swoje wrażenia na różnych nartach. Powinien być uważam osobny dział temu poświęcony. Może być pomocne. Pzdr


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No pain no gain ...

 


#8 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 24 marzec 2019 - 09:29

To zupełnie inne niż Scott the Ski, które choć ciężkie, to elastyczne, no i ciut szersze bo 92. Kastle z kolei lżejsze, ale dość sztywne. Widać różne patenty na ok. 90 pod butem. U mnie 180 czyli 5cm+ a u ciebie jaka długość? PS. Ja z kolei przesiadłem się na mastery i też szły po wszystkim. Lodzie, odsypach, miękkim i świeżym.

Monstery mam w długości 177, czyli 4cm wyższe ode mnie. Monstery w moim odczuciu są twarde, ale właśnie to im chyba daje tę moc przecinaka. Próbowałem też trochę Mantry od kolegi (chyba 96 pod butem). Też jest jak piszesz. Są miększe, ale czuję wyraźny brak płyty, co zwłaszcza na zmrożonym porannym sztruksie daje mi dziwne odczucie, jakbym jeździł w samych butach :) . Kolega ujeżdża je i widzę, że znakomicie daje radę. Pewnie kwestia objeżdżenia się z nimi. Mnie te Monstery "przypasowały". Mam drugie narty (Stockli, 70 pod butem; dł. 170) i te idą świetnie krótkim i średnim skrętem. Tak, że mam to chyba nieźle dobrane.

                                                                                       Pozdr. 



#9 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 24 marzec 2019 - 10:52

Monstery mam w długości 177, czyli 4cm wyższe ode mnie. Monstery w moim odczuciu są twarde, ale właśnie to im chyba daje tę moc przecinaka. Próbowałem też trochę Mantry od kolegi (chyba 96 pod butem). Też jest jak piszesz. Są miększe, ale czuję wyraźny brak płyty, co zwłaszcza na zmrożonym porannym sztruksie daje mi dziwne odczucie, jakbym jeździł w samych butach :) . Kolega ujeżdża je i widzę, że znakomicie daje radę. Pewnie kwestia objeżdżenia się z nimi. Mnie te Monstery "przypasowały". Mam drugie narty (Stockli, 70 pod butem; dł. 170) i te idą świetnie krótkim i średnim skrętem. Tak, że mam to chyba nieźle dobrane.
Pozdr.


Też mi się zdaje, że to niezła kombinacja 70 i 90, sam takie mam. U mnie Master 175 ostatnio wydał mi się przykrótki. Wszystkie uniwersalne... więc dla niektórych do niczego;-)

#10 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 24 marzec 2019 - 11:13

Też mi się zdaje, że to niezła kombinacja 70 i 90, sam takie mam. U mnie Master 175 ostatnio wydał mi się przykrótki. Wszystkie uniwersalne... więc dla niektórych do niczego;-)

Pewnie jakbym się ścigał z czasem na tyczkach, to żadne z moich nart by się do tego specjalnie nie nadawały. Czasem, okazjonalnie przejeżdżam jakieś bramki (ostatnio spotkałem rozstawione w Griments-Zinal, nawet z pomiarem czasu i o dziwo w zasadzie tylko ja tam ujeżdżałem), ale to tylko tak, "zabawowo" i dla urozmaicenia dnia (jeździłem akurat na Monsterach). Fajna sprawa, ale nie czuję musu żeby specjalnie szukać okazji i jeździć na treningi. Kolega z którym ostatnio sporo jeździmy oprócz Mantr ma "cywilne" GS (też Heady), ale on bardzo lubi szybkość i długi skręt, więc zwłaszcza w Alpach ma okazje je docisnąć. Mnie zestaw który skompletowałem obecnie, wydaje się, przynajmniej na razie, optymalny dla moich potrzeb.

                                                Pzdr.   



#11 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2422 postów
  • Na forum od: 01.2017
900
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 24 marzec 2019 - 11:22

Pewnie jakbym się ścigał z czasem na tyczkach, to żadne z moich nart by się do tego specjalnie nie nadawały. Czasem, okazjonalnie przejeżdżam jakieś bramki (ostatnio spotkałem rozstawione w Griments-Zinal, nawet z pomiarem czasu i o dziwo w zasadzie tylko ja tam ujeżdżałem), ale to tylko tak, "zabawowo" i dla urozmaicenia dnia (jeździłem akurat na Monsterach). Fajna sprawa, ale nie czuję musu żeby specjalnie szukać okazji i jeździć na treningi. Kolega z którym ostatnio sporo jeździmy oprócz Mantr ma "cywilne" GS (też Heady), ale on bardzo lubi szybkość i długi skręt, więc zwłaszcza w Alpach ma okazje je docisnąć. Mnie zestaw który skompletowałem obecnie, wydaje się, przynajmniej na razie, optymalny dla moich potrzeb.
Pzdr.


Ja na Szrenicy na dole w bramki wpadałem na Scottach, nie mogłem sobie odzalowac.
Ostatnio w Rokytnicach na tych masterach pojechałem bramki i było super. Ale ambicji sportowych też nie mam. Tylko skitury...



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych