Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#61 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1352 postów
  • Na forum od: 01.2015
1489
  • Umiejętności: 1

Napisano 04 luty 2019 - 16:58

 
Ja trenuję biegi na takie okazje.

 Gdzie widzisz V’ke? Ja nawet listka z palmy nie widzę!!

 

 
Ja trenuję biegi na takie okazje.

 Gdzie widzisz V’ke? Ja nawet listka z palmy nie widzę!!

Witam

 

Biegi są dobre. Szczególnie sprinty.  Filmowe przeskakiwanie przez wysoki płot też się bardzo przydaje.  Całoroczna kondycja, tak ważna na nartach,  może czasem uratować zdrowie.

 

Pozdrawiam



#62 FerraEnzo

FerraEnzo

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 960 postów
  • Na forum od: 08.2017
637
  • Umiejętności: 6
  • Kraków

Napisano 04 luty 2019 - 20:41

 

 Gdzie widzisz V’ke? Ja nawet listka z palmy nie widzę!!

Zbocur! :P



#63 Dorik

Dorik

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 02.2019
0

Napisano 07 luty 2019 - 09:00

Hej. Korzystaliście może kiedyś z symulatora narciarskiego? :DD Mega mnie ciekawi na ile to pomaga w przygotowaniu do jazdy.



#64 Szabir

Szabir

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3682 postów
  • Na forum od: 09.2006
6832
  • Umiejętności: 7
  • Katowice

Napisano 07 luty 2019 - 09:28

Hej. Korzystaliście może kiedyś z symulatora narciarskiego? :DD Mega mnie ciekawi na ile to pomaga w przygotowaniu do jazdy.

 

hmm, jak Ci to powiedzieć.. ^_^


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

Całe życie z wariatami    facebook     szabirski@gmail.com

 

 


#65 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3561
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 07 luty 2019 - 11:33

Cześć

 

W którym miejscu mojego postu napisałem, że kupowanie produktów drogich i dobrych jest złe?

Napisałem, że trzeba kupować produkty dobre a nie markowe. Często/czasami produkt dobry jest produktem markowym ale można go kupić dwa razy taniej i kupowanie ich drogo jest bez sensu - to samo przecież napisałeś. Typowym przykładem jest kupowanie nart ( zostaje przy tym na czym się znam) z najnowszej linii zamiast kupić dwa razy tańsze z przed dwóch sezonów chociaż konstrukcyjnie te dwie narty są identyczne.

O tym pisze też Robert w tym temacie. Często produkty marek mniej znanych są o niebo lepsze od tych "markowych" ale klienci wybierają inaczej ze względu na markę właśnie. To typowy snobizm.

Na narty mam polar, kamizelkę polarową, jedną! kurtkę (używam jej bardzo rzadko) oraz porządną koszulkę. Koszulka Barkner - 90pln, polar - jakaś amerykańska firma, której nazwy już nawet nie pamiętam - 300$, kamizelka - dostałem na wyposażenie, kurtka Colmar -  900pln z przeceny. Ten zestaw zapewnia mi absolutny komfort cieplny w każdych warunkach.

Jak słyszę, że ludzie maja po dwie trzy cztery pary spodni czy podobną ilość kurtek - dla mnie to marnotrawstwo środków i tyle.

Nie oceniam - piszę co myślę, co sprawdziłem przez lata i co pracuje.

Podobnie jest ze środkami ochrony. Taki Śpiochu poszukuje konkretnego rozwiązania do konkretnych celów. Znam Piotra i wiem, że jak jeździ to JEŹDZI i sprzęt taki jest mu niezbędny bo upadek jest wkalkulowany w jazdę.  Jest świetnym narciarzem i wie co robi i to ma sens.

Co innego gdy żółwia kupuje sobie gość, któremu tylko się wydaje, ze jeździ bo aplikacja pokazała 80km/h ale gdyby zrobić film to jest to sunięcie bez kontroli. A takich jest znakomita większość. Uznaję jedyną drogę - najpierw edukacja i porządna technika i taktyka jazdy a później jazda na granicy i przekraczanie swoich możliwości.

Ostatnio słuchałem wywiadu z rodzicami Michaeli Schiffrin - ona jeździ ja jeździ bo bardzo późno - w porównaniu z innymi dziećmi - wjechała na tyczki. Wcześniej kształtowała sobie bazę - podstawy jazdy - jak każdy amator powinien.

Pozdrowienia

 

Zasadniczo to się z Tobą zgadzam ale chciałbym się odnieść do wytłuszczonego.

 

Otóż na tym polega magia MARKI, że wiesz, ze za większą cenę na pewno dostaniesz produkt dobry. W przypadku zaś "marki" może tak, może nie. I jeśli Twój próg bólu jest wysoki (czyli nie jest istotne, że zapłacisz 500 zł więcej) to się nie zastanawiasz co jest bardziej optymalne tylko bierzesz to co jest na pewno dobre. Kupując skarpetki za 30 zł a za 70 zł - rzeczywista różnica to tylko 40 zł.  Myślenie proporcjonalne czasem warto wyłączyć. Bo zamiast zastanawiać się jak to mam zapłacić 2,3x więcej (???) mogę powiedzieć to nie jest istotne. Szczególnie, ze często za te 100% więcej kasy dostajemy 10-20% jednak lepszy produkt. Czasem (a nawet często) te 20% jest warte tej niewielkiej, dodatkowej, kwoty. Próg bólu każdy ma inny ale na pewno bardzo nam się on podniósł bo to widać na każdym kroku. Jedni przestają się zastanawiać przy kawie w restauracji na stoku, inni skarpetkach, jeszcze inni przy zakupie nart. 

 

Oczywiście przy tym wszystkim może się też kręcić snobizm bo na pewno przy tej oferowanej wizji wysokiej jakości przez MARKĘ można się ogrzać. Ale nie czarujmy się wszystko o czym tu mówimy to segment prêt-à-porter a nie haute couture. Czyli jedna masówka.

:)

 

Pozdro

Wiesiek


  • metaal podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#66 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 07 luty 2019 - 17:56

Otóż na tym polega magia MARKI, że wiesz, ze za większą cenę na pewno dostaniesz produkt dobry. W przypadku zaś "marki" może tak, może nie

 

Tak to może było w poprzedniej epoce.

 

Teraz jedyna pewność jaką dostaję to fakt zapłacenia kilkukrotnie większej sumy. Produkty "Markowe" coraz częściej są równie gówniane co segment marketowy, często również gorsze od odpowiedników mniej znanych firm.

Marka to obecnie przede wszystkim popularność. Coś jak duża liczba wyświetleń na youtube, która wcale nie gwarantuje dobrej jakości nagrania. Szczególnie, gdy nasze gusta różnią się od masowych.

 

Na przykładzie odzieży sportowej w PL można zauważyć bankructwo HiMountaina, który miał dość dobre jakościowo produkty w umiarkowanych cenach. (Przynajmniej ja na takie trafiałem).  Po drugiej stronie jest natomiast masowa sprzedaż "markowych" ciuchów 4F, które w większości są dość gówniane, choć droższe niż wspomniany wcześniej Himountain.

 

Na razie wyjątkiem od przedstawionego powyżej problemu jest dla mnie francuska firma Millet. Cena jest dość wysoka (choć i tak dużo niższa niż spyder czy descente) ale mam pewność, że ich produkty są topowej jakości. I każdy jaki do tej pory miałem taki był (jest).


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#67 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3561
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 07 luty 2019 - 18:26

Tak to może było w poprzedniej epoce.

 

Teraz jedyna pewność jaką dostaję to fakt zapłacenia kilkukrotnie większej sumy. Produkty "Markowe" coraz częściej są równie gówniane co segment marketowy, często również gorsze od odpowiedników mniej znanych firm.

Marka to obecnie przede wszystkim popularność. Coś jak duża liczba wyświetleń na youtube, która wcale nie gwarantuje dobrej jakości nagrania. Szczególnie, gdy nasze gusta różnią się od masowych.

 

Na przykładzie odzieży sportowej w PL można zauważyć bankructwo HiMountaina, który miał dość dobre jakościowo produkty w umiarkowanych cenach. (Przynajmniej ja na takie trafiałem).  Po drugiej stronie jest natomiast masowa sprzedaż "markowych" ciuchów 4F, które w większości są dość gówniane, choć droższe niż wspomniany wcześniej Himountain.

 

Na razie wyjątkiem od przedstawionego powyżej problemu jest dla mnie francuska firma Millet. Cena jest dość wysoka (choć i tak dużo niższa niż spyder czy descente) ale mam pewność, że ich produkty są topowej jakości. I każdy jaki do tej pory miałem taki był (jest).

 

Petzl, Camp, Mammut, Thermarest, x-bionic, Rab, Arcteryx  czy mam dalej wymieniać? Są dziesiątki firm w branży sportowej robiących świetne rzeczy, najwyższej jakości, którym ufam. Te 4F to nie jest MARKA tylko "marka".


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#68 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 07 luty 2019 - 18:38

Petzl, Camp, Mammut, Thermarest, x-bionic, Rab, Arcteryx  czy mam dalej wymieniać? Są dziesiątki firm w branży sportowej robiących świetne rzeczy, najwyższej jakości, którym ufam. Te 4F to nie jest MARKA tylko "marka".

 

Królują właśnie "marki", 4F jest na topie ale dołączyli do nich potentaci typu TNF czy Adidas. Większość tych jeszcze pewnych ma  ceny nie wysokie ale ekstremalnie wysokie. Na rynku nart mamy różne wtopy głównych producentów. Ja kojarzę akurat heada i atomica ale u innych też się zdarzały.  O samochodach to nawet nie warto zaczynać.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#69 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9311 postów
  • Na forum od: 09.2006
3565
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 07 luty 2019 - 18:57

jak popatrzy sie na TNF na przyklad, to wstrzelila sie w rynek doskonalymi produktami w poznych 80- tych I w 90-tych: pozniej zeszli z jakoscia mocno w dol. po kilku latach niskich lotow zaczeli znowu robic dobre rzeczy - czy tak dobre jak wlatach 80/90? nie wiem dokladnie, bo mnie stracili

 

wspomniany wyzej ArcTeryx jest moja ulubiona marka jezeli chodzi o kurtki ...... jest pare innych , ktore sa dobre - nawet nie-tak-droga Patagonia   robi dobre pierwsze I drugie warstwy... 


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#70 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 07 luty 2019 - 19:32

Z TNF jest różnie. Jeden produkt jest bardzo dobry a drugi kiepski.

 

Mnie najbardziej zraził Adidas w kwestii butów biegowych terenowcyh, Te kupowane 10 lat temu były świetne i nie do zajechania. Obecne dalej są bardzo dobre (wygoda, amortyzacja) ale rozpadają się dosłownie po chwili.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#71 Deco79

Deco79

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Na forum od: 10.2017
152
  • Umiejętności: 1
  • Gdańsk

Napisano 08 luty 2019 - 08:14

Ja ostatnio jestem fanem fińskiej marki Halti, ogólnie lubię skandynawskie marki takie jak HH, Bergans of Norway, Phenix, Halti, Norrona, 2117 of Sweden itd..



#72 Szabir

Szabir

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3682 postów
  • Na forum od: 09.2006
6832
  • Umiejętności: 7
  • Katowice

Napisano 08 luty 2019 - 09:17

Jak już temat zszedł OT na rzeczy i firmy to  krótko  napiszę coś  o TNF.

 

Kilka ładnych lat temu padł mi zamek w kurtce narciarskiej.  Pomimo znanej marki zamka nie mogłem go dokupić. Jego długość była niestandardowa, jakby robiona  konkretnie pod dany  rozmiar  kurtki.  Pomimo skończonej gwarancji skontaktowałem się z  przedstawicielstwem TNF w Polsce. Okazało się, że zamek produkowany jest w Japonii,  mogą  go zamówić,  koszt  ok 57,-$ + przesyłka 11,-$ a czas oczekiwania to 3 do 5 tygodni. Wielkie było me zdziwienie,  gdy po ok. 2 tygodniach przyszła  paczka z zamkiem z Japonii, a w niej  sympatyczny  list po polsku, w którym  mnie przepraszają, że musiałem  tyle czekać i w związku z powyższym,  koszt zamka  i  przesyłki firma bierze na siebie. Przypominam, że była to sprawa po  gwarancji. Dodatkowo po tygodniu od otrzymania paczki zadzwonił do  mnie polski przedstawiciel  producenta, z zapytaniem czy paczka  dotarła. Do dzisiaj  mam  tą kurtkę, do dzisiaj mi dzielnie służy, i jeśli kiedykolwiek  będę zmieniał  to też  na TNF. To idealny przykład, jak można za  68,-$ kupić sobie  klienta może i na całe życie.


Całe życie z wariatami    facebook     szabirski@gmail.com

 

 


#73 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 08 luty 2019 - 10:11

Jak już temat zszedł OT na rzeczy i firmy to krótko napiszę coś o TNF.

Kilka ładnych lat temu padł mi zamek w kurtce narciarskiej. Pomimo znanej marki zamka nie mogłem go dokupić. Jego długość była niestandardowa, jakby robiona konkretnie pod dany rozmiar kurtki. Pomimo skończonej gwarancji skontaktowałem się z przedstawicielstwem TNF w Polsce. Okazało się, że zamek produkowany jest w Japonii, mogą go zamówić, koszt ok 57,-$ + przesyłka 11,-$ a czas oczekiwania to 3 do 5 tygodni. Wielkie było me zdziwienie, gdy po ok. 2 tygodniach przyszła paczka z zamkiem z Japonii, a w niej sympatyczny list po polsku, w którym mnie przepraszają, że musiałem tyle czekać i w związku z powyższym, koszt zamka i przesyłki firma bierze na siebie. Przypominam, że była to sprawa po gwarancji. Dodatkowo po tygodniu od otrzymania paczki zadzwonił do mnie polski przedstawiciel producenta, z zapytaniem czy paczka dotarła. Do dzisiaj mam tą kurtkę, do dzisiaj mi dzielnie służy, i jeśli kiedykolwiek będę zmieniał to też na TNF. To idealny przykład, jak można za 68,-$ kupić sobie klienta może i na całe życie.

A tak faktycznie to za max 10$.... Bardziej Liczy się traktowanie klienta.

#74 Joanna Sm

Joanna Sm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 191 postów
  • Na forum od: 01.2017
322
  • Umiejętności: 6

Napisano 08 luty 2019 - 23:33

A tak faktycznie to za max 10$.... Bardziej Liczy się traktowanie klienta.

  
Tak i pewnie okazało się że to nie Japonia, ale Chiny.
Tak jak kolega rozprowadza produkty La Rosa - z włoską ulotką, produkowane w Chinach.

Z TNF jest różnie. Jeden produkt jest bardzo dobry a drugi kiepski.
 
Mnie najbardziej zraził Adidas w kwestii butów biegowych terenowcyh, Te kupowane 10 lat temu były świetne i nie do zajechania. Obecne dalej są bardzo dobre (wygoda, amortyzacja) ale rozpadają się dosłownie po chwili.

Ja lubię ostatnio HOKA ONE challenger ATR4. Koleżanka Brooks Cascadia 13. Teoretycznie buty się zużywają albo trzeba nowe po 500 milach - ale może więcej teraz biegasz?
Koleżanka wybiega zanim rok się skończy
Jedni wybiegali w zeszłym roku 1500 mil, a koleżanka w Cascadiach zrobiła 2084 mil - w teorii 4 pary butów potrzebne na rok.
Można tez dla równego zużycia i zaoszczędzenia bieżnika zmieniać prawy na lewy, tak jak z rotacją opon. 😉

#75 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 08 luty 2019 - 23:49

  
Tak i pewnie okazało się że to nie Japonia, ale Chiny.
Tak jak kolega rozprowadza produkty La Rosa - z włoską ulotką, produkowane w Chinach.
Ja lubię ostatnio HOKA ONE challenger ATR4. Koleżanka Brooks Cascadia 13. Teoretycznie buty się zużywają albo trzeba nowe po 500 milach - ale może więcej teraz biegasz?
Koleżanka wybiega zanim rok się skończy
Jedni wybiegali w zeszłym roku 1500 mil, a koleżanka w Cascadiach zrobiła 2084 mil - w teorii 4 pary butów potrzebne na rok.
Można tez dla równego zużycia i zaoszczędzenia bieżnika zmieniać prawy na lewy, tak jak z rotacją opon.

 

Śmieszne są też nazwy Polskich marek jak Reserved,  Wittchen czy Gino Rossi.

 

Obecnie w ogóle nie biegam. Używam takich butów na spacery i wycieczki górskie. 

 

Opon też nie przekładam prawa/lewa. W sprawnym aucie zużywają się równomiernie.

 

Jedynie przód szybciej niż tył.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#76 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1352 postów
  • Na forum od: 01.2015
1489
  • Umiejętności: 1

Napisano 09 luty 2019 - 00:12

Witam

 

Były czasy, gdy lepsi goście mówili po "francusku".

 

Teraz są  u nas w modzie są nazwy po  "angielsku".

 

Może jednak przyjść epoka, że tylko dopuszczalne będzie  po "chińsku".

 

Pozdrawiam


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

#77 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 09 luty 2019 - 00:19

Witam

 

Były czasy, gdy lepsi goście mówili po "francusku".

 

Teraz są  u nas w modzie są nazwy po  "angielsku".

 

Może jednak przyjść epoka, że tylko dopuszczalne będzie  po "chińsku".

 

Pozdrawiam

 

 

Tu nie chodzi o język tylko produkt ma być kojarzony jako NIE polski.

Włoskie buty, angielskie koszulki czy niemieckie/szwajcarskie portfele lepiej się klientom kojarzą.

Polskie dalej rozumiane jest jako gorsze, choć to powoli się zmienia.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#78 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1352 postów
  • Na forum od: 01.2015
1489
  • Umiejętności: 1

Napisano 09 luty 2019 - 08:41

Tu nie chodzi o język tylko produkt ma być kojarzony jako NIE polski.

Włoskie buty, angielskie koszulki czy niemieckie/szwajcarskie portfele lepiej się klientom kojarzą.

Polskie dalej rozumiane jest jako gorsze, choć to powoli się zmienia.

Witam

 

Zgadzam się. Tylko uzupełnić po "włosku", "niemiecku"...  Dlaczego ograniczać się tylko do  jednego języka?

 

Pozdrawiam



#79 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1721
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 09 luty 2019 - 12:30

Witam

 

Zgadzam się. Tylko uzupełnić po "włosku", "niemiecku"...  Dlaczego ograniczać się tylko do  jednego języka?

 

Pozdrawiam

 

Nie rozumiem, co uzupełnić?


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#80 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 09 luty 2019 - 12:53

Pan Wittchen akurat ma na imię Jędrzej i jest spod Warszawy.....




Podobne tematy Collapse


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Akcesoria

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych