Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#21 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 14:26

a nie jest Wam gorąco w takim ubranku?

 

Nie ponieważ ten drugi jest wentylowany.

Ten wkład ochronny w środku pokrowca ma otwory wentylacyjne.

Po drugie ubieram odpowiednią bieliznę, na niego żółwia i najczęściej już kurtkę narciarską.

Jeżeli jest bardzo zimno to zmieniam bieliznę na grubszą i jest mi cieplej.



#22 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1349 postów
  • Na forum od: 01.2015
1481
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 luty 2019 - 14:31

Kompletnie nie zrozumiałeś tematu i tradycyjnie zaczynasz go negować, bagatelizować zamiast merytorycznie na jego temat dyskutować.

Nie wymieniłem kasku specjalnie ponieważ jest on już powszechnie stosowany i czy jest na nartach potrzebny, skuteczny to jest inny temat.

Ochraniacza zębów również nie wymieniłem bo piszemy o narciarstwie a nie o hokeju itd.

Jeżeli nie używasz żadnego ochraniacza to ja to rozumiem ale daj innym w tym temacie się wypowiedzieć merytorycznie bezsensownego wyśmiewania ich czyli tych którzy używają jakiegoś ochraniacza ciała oprócz kasku.

 

I wracając do tematu to nie chronimy się na nartach tylko przed samym sobą, swoimi umiejętnościami ale również przed innymi narciarzami.

Osobiście widziałem nie jeden przypadek na stoku jak w osobę prawidłowo jadącą, stojącą na poboczu stoku inny narciarz wjechał z pełnym impetem doprowadzając do sporych komplikacji zdrowotnych.

Więc ja uważam, że dodatkowa ochrona ciała ma uzasadnienie dla tego pytanie jaka?

Witam

 

Kochany! Doskonale go rozumiem! A że na forum sami wybitni sportowcy forumowi. To się nie dziwię. Ja się z nikogo nie wyśmiewam. Chyba wyraźnie piszę, że dla sportu serio są wręcz pewne zabezpieczenia konieczne.  Jeśli się ktoś chce dodatkowo chronić,  jeżdżąc tylko amatorsko, to  też mi to nie przeszkadza. I  nie będę się z niego śmiał. Ani też nie będę miał obaw, że we mnie wjedzie. Mam swoje metody unikania, nadjeżdżających z tyłu. 

 

Napisałem tylko, że  priorytetem jest  poprawa techniki jazdy. Nie przeskakiwanie etapów w szkoleniu.  Chce się koniecznie szybciej jechać, niż pozwalają umiejętności.  Ja też kiedyś miałem pewne zapędy, nazwijmy to "sportowe". I wiem doskonale, że prawdopodobieństwo uszkodzeń ciała jest wtedy znacznie większe.  A jadąc poboczem, to  największe niebezpieczeństwo jaki nas może spotkać, to wypalenie w drzewo. Przed czym  żadne zabezpieczenie nas nie chroni. Tylko zdrowy rozsądek i pewna jazda.

 

Czytaj moje posty dokładniej! I staraj się zrozumieć moje  podejście.  To nie jest totalna negacja zabezpieczeń. To tylko inne spojrzenie na nie. A że  odmienne od Twojego, to trudno!  Nie lubię się przyłączać do chórów potakiwaczy w dowolnej dziedzinie.  Będę się starał  na forum reprezentować tradycję.  Tradycja kojarzy się często z "konserwą".  Dla równowagi,  w stosunku do  "nowoczesności".

 

Pozdrawiam

 

 PS. Ochraniacz na zęby jest stosowany! Był taki ładny filmik w sieci, z  pewną dość znaną(supergigant) narciarką  angielską. Demonstrowała poszczególne zabezpieczenia.  I z ząbków też coś wyjęła. 



#23 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2273 postów
  • Na forum od: 01.2017
823
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 03 luty 2019 - 14:51

Witam

Kochany! Doskonale go rozumiem! A że na forum sami wybitni sportowcy forumowi. To się nie dziwię. Ja się z nikogo nie wyśmiewam. Chyba wyraźnie piszę, że dla sportu serio są wręcz pewne zabezpieczenia konieczne. Jeśli się ktoś chce dodatkowo chronić, jeżdżąc tylko amatorsko, to też mi to nie przeszkadza. I nie będę się z niego śmiał. Ani też nie będę miał obaw, że we mnie wjedzie. Mam swoje metody unikania, nadjeżdżających z tyłu.


Wszystko to ładnie brzmi, wszystko gra tak pięknie... jak w płucach u dziadka co był się przeziębil ubiegłego latka. Ze Waligora pojadę. Z tego co pamiętam to pecha miała Sz. Małżonka, mimo, że zapewne stosowała podobne metody unikania nadjezdzajacych z tyłu, ech... Zdrowia!

#24 labas

labas

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 408 postów
  • Na forum od: 03.2009
251
  • Umiejętności: 1
  • Krościenko

Napisano 03 luty 2019 - 15:52

Do cywilnej jazdy mam bluzę z ochraniaczami, zrobiłem ją sam z pięć lat temu - nawet na tyczki się nadaje.

Do treningów i ostrej jazdy zakładam gumę.



#25 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1349 postów
  • Na forum od: 01.2015
1481
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 luty 2019 - 15:53

Wszystko to ładnie brzmi, wszystko gra tak pięknie... jak w płucach u dziadka co był się przeziębil ubiegłego latka. Ze Waligora pojadę. Z tego co pamiętam to pecha miała Sz. Małżonka, mimo, że zapewne stosowała podobne metody unikania nadjezdzajacych z tyłu, ech... Zdrowia!

 

 

Witam

 

Ładny tekst o dziadku! Jak mawiają Rosjanie - "aluzju poniał"!

 

Żona się nie uchroniła. Chociaż sama stwierdziła, żeby nie euforia, pusty stok, fajny śnieg, to gdyby nieco obróciła głowę w prawo, co nieco robi, skręcając bardziej w poprzek stoku. To mogłaby dostrzec gościa nadjeżdżającego z prawej  i coś zrobić.  Dostała strzał w bok.  Dosłownie podrzuciło ją w górę(widziałem ten moment). I upadła na prawe ramię. Chyba dokładnie na staw ramieniowy, ponieważ ortopeda stwierdził, że główka kości przedramienia jest popękana. Nazwał to "zmasakrowana". Co by zmniejszyło siłę uderzenia(upadku na ramię) w tym przypadku. Jakieś "poduszki" na ramionach? Żółw chyba nie? 

 

Nie należy być dowcipnym, ponieważ mimo zabezpieczeń, coś komuś może się zdarzyć.  Nigdy nie będziemy pewni, że w przypadku upadku nic się nie przydarzy, mimo zabezpieczeń. Może jednak największą pewność daje poczucie panowania nad nartami. Toczyła się przecież na forum zacięta dyskusja, czy jeździć w kasku. Znany doskonale forumowicz bronił zacięcie przez lata swojej ładnej czapeczki.  Zwracając uparcie uwagę na inne elementy, zapobiegające stukaniu czaszki o stok!

 

Pozdrawiam



#26 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 15:54

Witam

 

Kochany! Doskonale go rozumiem! A że na forum sami wybitni sportowcy forumowi. To się nie dziwię. Ja się z nikogo nie wyśmiewam. Chyba wyraźnie piszę, że dla sportu serio są wręcz pewne zabezpieczenia konieczne.  Jeśli się ktoś chce dodatkowo chronić,  jeżdżąc tylko amatorsko, to  też mi to nie przeszkadza. I  nie będę się z niego śmiał. Ani też nie będę miał obaw, że we mnie wjedzie. Mam swoje metody unikania, nadjeżdżających z tyłu. 

 

Napisałem tylko, że  priorytetem jest  poprawa techniki jazdy. Nie przeskakiwanie etapów w szkoleniu.  Chce się koniecznie szybciej jechać, niż pozwalają umiejętności.  Ja też kiedyś miałem pewne zapędy, nazwijmy to "sportowe". I wiem doskonale, że prawdopodobieństwo uszkodzeń ciała jest wtedy znacznie większe.  A jadąc poboczem, to  największe niebezpieczeństwo jaki nas może spotkać, to wypalenie w drzewo. Przed czym  żadne zabezpieczenie nas nie chroni. Tylko zdrowy rozsądek i pewna jazda.

 

Czytaj moje posty dokładniej! I staraj się zrozumieć moje  podejście.  To nie jest totalna negacja zabezpieczeń. To tylko inne spojrzenie na nie. A że  odmienne od Twojego, to trudno!  Nie lubię się przyłączać do chórów potakiwaczy w dowolnej dziedzinie.  Będę się starał  na forum reprezentować tradycję.  Tradycja kojarzy się często z "konserwą".  Dla równowagi,  w stosunku do  "nowoczesności".

 

Pozdrawiam

 

 PS. Ochraniacz na zęby jest stosowany! Był taki ładny filmik w sieci, z  pewną dość znaną(supergigant) narciarką  angielską. Demonstrowała poszczególne zabezpieczenia.  I z ząbków też coś wyjęła. 

 

W tej rozmowie nie chodzi o chór potykiwaczy tylko merytoryczną rozmowę najlepiej popartą własnymi zdjęciami lub linkami produktów z których korzystamy lub ktoś kogo znamy.

Poprawa techniki to bardzo dobry pomysł ale już dawno powinieneś wiedzieć że to jest utopia.

Tylko mały procent narciarzy jest świadoma swoich umiejętności i chce je poszerzać, zgłębiać i poprawiać.

Znakomita większość uważa się za świetnych narciarzy i to ignoruje.

Mamy wiele przykładów na tym forum, że forowicze zawyżają swój poziom a co za tym idzie umiejętności.

Liczę, że ten temat pozwoli nam poszerzyć wiedzę na temat możliwości chronienia swojego ciała na nartach.

Jest jeden warunek.

Nie negować tego co piszą inni a tylko dzielić się wiedzą i własnymi doświadczeniami z użytkowania danego ochraniacza.

I nie róbmy wycieczek do sportowców bo mi o nich nie chodzi w tym temacie.

A tak na marginesie ochraniacz szczęki ma sens bo kiedyś osobiście znokautowałem się na nartach własnym kijkiem narciarskim a dokładniej jego górną częścią rączki. 



#27 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Na forum od: 03.2008
568
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 03 luty 2019 - 16:06

@narciarz70 - masz coś do sprzedania konkretnego czy tylko sondujesz rynek.

 

Tak tylko sobie pomyślałem mając w pamięci odległe czasy jak próbowałeś sprzedawać Kneissle i Duele.


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

#28 Harpia

Harpia

    Coś tam jeżdzę.

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5066 postów
  • Na forum od: 02.2009
4199
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 03 luty 2019 - 16:12

@narciarz70 - masz coś do sprzedania konkretnego czy tylko sondujesz rynek.

 

Tak tylko sobie pomyślałem mając w pamięci odległe czasy jak próbowałeś sprzedawać Kneissle i Duele.

 

Chyba dręczy Cię jakaś obsesja? ;)

 

Narciarz70 ma taki starz na forum, że może walić wprost i nikt mu nie podskoczy.

Nie musi uciekać się do metod leszczy.

 

Mnie nie przeszkadza jeśli prawdziwy forumowicz ma coś do sprzedania.

Tu nawet nie podejrzewam takiej akcji.

 

p.s. Opla sprzedam :)



#29 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12943 postów
  • Na forum od: 11.2007
7793
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 03 luty 2019 - 16:24

W tej rozmowie nie chodzi o chór potykiwaczy tylko merytoryczną rozmowę najlepiej popartą własnymi zdjęciami lub linkami produktów z których korzystamy lub ktoś kogo znamy.

Poprawa techniki to bardzo dobry pomysł ale już dawno powinieneś wiedzieć że to jest utopia.

Tylko mały procent narciarzy jest świadoma swoich umiejętności i chce je poszerzać, zgłębiać i poprawiać.

Znakomita większość uważa się za świetnych narciarzy i to ignoruje.

Mamy wiele przykładów na tym forum, że forowicze zawyżają swój poziom a co za tym idzie umiejętności.

Liczę, że ten temat pozwoli nam poszerzyć wiedzę na temat możliwości chronienia swojego ciała na nartach.

Jest jeden warunek.

Nie negować tego co piszą inni a tylko dzielić się wiedzą i własnymi doświadczeniami z użytkowania danego ochraniacza.

I nie róbmy wycieczek do sportowców bo mi o nich nie chodzi w tym temacie.

A tak na marginesie ochraniacz szczęki ma sens bo kiedyś osobiście znokautowałem się na nartach własnym kijkiem narciarskim a dokładniej jego górną częścią rączki. 

Cześć

Dbałość o technikę i taktykę to nie jest utopia. To, że znakomita większość ma to w dupie to nie znaczy, że tak powinno być. Należy takie postawy tępić a jeżeli trzeba będzie tępić większość to - przynajmniej ja - będę ją tępił.

Myślę więc, że przede wszystkim powinniśmy się skupić na edukacji.

Spędziłem ostatni tydzień na nartach i potwierdzam Twoje zdanie, ze poziom techniczny ogólny jest tragiczny. Jedna osoba na 100 potrafi pojechać czymkolwiek przypominającym śmig a dobrze zrobić to potrafi jedna na 1000. Za to jedna 10 sunie bez kontroli machając dupą na prawo i lewo dumnie mówiąc o skręcie ciętym. Czy to znaczy jednak, że mamy się  wszyscy - a tak wynika z twojego postu - na siłę zabezpieczać i opancerzać. Ja rzadko używam kasku bo umiem jeździć. Co innego w zawodach czy poza trasą na nieznanym terenie. Tu zabezpieczenia się przydają choć przyzna się, że gdybym był w nie wyposażony to i tak odniósłbym kontuzje narciarskie, które odniosłem.

Pozdrowienia



#30 Szabir

Szabir

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3682 postów
  • Na forum od: 09.2006
6805
  • Umiejętności: 7
  • Katowice

Napisano 03 luty 2019 - 16:59

ten co mierzyłem kolegi był koszmarny, ale Szabir wrzucił inny i sprawdzę jak leży. Muszę jednak poczekać, bo na razie mam własną ochronę z przodu - poduszka powietrzna pod klatą i raczej nie wcisnę się w coś takiego :)

 

pozd...Ro

 

 

Spokojnie, na luzie wejdziesz. Material jest baaardzo rozciągliwy!. Mozesz zamówić  i odesłać  gdyby coś.. Pod  kątem Twoich obaw ryzyka nie ma jednak żadnego, wierz mi. Naciąga się śmiało jak stringi Krystyny P. :)

 

P.S

Mnie też wystrzeliła  poduszka  powietrzna pod klatą i super ją  to ubranko trzyma na wodzy  :P


Całe życie z wariatami    facebook     szabirski@gmail.com

 

 


#31 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1714
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 03 luty 2019 - 17:27

 

Takie rozwiązanie są już dawno dostępne na rynku.

 

 

 

nie jest elastyczny jak ta koszulka której załączam zdjęcia

 

~~Narciarz70

 

Chcesz merytorycznej dyskusji? To gdzie jest link do tych rozwiązań?

Wrzuciłeś jedynie przykład znanej mi od dawna koszulki, która podobnie jak setki innych produktów nie ma ochraniaczy na całej długości rękawów. I tam gdzie zawsze uderza Cię tyczka jest akurat pusto. Poza tym ta koszulka ma dość krótkiego żółwia  a wbudowane ochraniacze na łokciach wyglądają na słabe.(uprzedzając argument,sam to sobie certyfikuję, oglądając w sklepie). Taka koszulka może być dobrym rozwiązaniem dla kogoś kto ceni wygodę ale nie nadaje się do jazdy na tyczkach. 

 

 

a nie jest Wam gorąco w takim ubranku?

 

Ja mam raczej problem jak wcisnąć dodatkowe polary pod/na żółwia. Pomijając warunki wiosenne to z reguły się trzęsę w zestawie koszulka, polar, żółw, kurtka. Plusem żółwia jest również siadanie na mokrych kanapach. Wtedy marzniesz tylko w tyłek ale plecy są suche.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#32 MajkaW

MajkaW

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 374 postów
  • Na forum od: 12.2018
332
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 03 luty 2019 - 17:50



 

Ja mam raczej problem jak wcisnąć dodatkowe polary pod/na żółwia. Pomijając warunki wiosenne to z reguły się trzęsę w zestawie koszulka, polar, żółw, kurtka. Plusem żółwia jest również siadanie na mokrych kanapach. Wtedy marzniesz tylko w tyłek ale plecy są suche.

 

Ja wydzielam sporo ciepła, więc jak jeżdżę to mi gorąco.... zresztą ostatnimi laty to i na przedsezonówkach i marcowych nartach zawsze było ciepło. Marzną mi tylko ręce, więc czasami w łapawicach jeżdżę. No i tak sobie wyobrażam, że mi gorąco w tym żółwiku, ściągnąć go nie mogę, bo schować do kieszeni się nie da...



#33 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1714
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 03 luty 2019 - 17:58

Ja mam raczej problem jak wcisnąć dodatkowe polary pod/na żółwia. Pomijając warunki wiosenne to z reguły się trzęsę w zestawie koszulka, polar, żółw, kurtka. Plusem żółwia jest również siadanie na mokrych kanapach. Wtedy marzniesz tylko w tyłek ale plecy są suche.

 

Ja wydzielam sporo ciepła, więc jak jeżdżę to mi gorąco.... zresztą ostatnimi laty to i na przedsezonówkach i marcowych nartach zawsze było ciepło. Marzną mi tylko ręce, więc czasami w łapawicach jeżdżę. No i tak sobie wyobrażam, że mi gorąco w tym żółwiku, ściągnąć go nie mogę, bo schować do kieszeni się nie da...

 

 

U mnie organizm nie chce gromadzić tkanki tłuszczowej dlatego marznę. Polara czy kurtki też do kieszeni nie schowasz. To raczej kwestia ogólnego ubioru.  Mając żółwia używasz Np. cieńszej kurtki. A na wiosenne warunki gdy rano jest -5 i wieje a po południu + 15 to nie ma żadnego rozwiązania.  No chyba, że cienkie ciuchy podgrzewane elektrycznie ale nie używałem. Ja czasem jeździłem wiosną w żółwiu na krótki rękaw i na to softshell ale czy  zółw tak dużo zmieniał? Chyba ogólnie było gorąco, żółwie raczej są dość mocno wentylowane i nie kisisz się w nich.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#34 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2273 postów
  • Na forum od: 01.2017
823
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 03 luty 2019 - 18:38

Witam

Ładny tekst o dziadku! Jak mawiają Rosjanie - "aluzju poniał"!

Żona się nie uchroniła. Chociaż sama stwierdziła, żeby nie euforia, pusty stok, fajny śnieg, to gdyby nieco obróciła głowę w prawo, co nieco robi, skręcając bardziej w poprzek stoku. To mogłaby dostrzec gościa nadjeżdżającego z prawej i coś zrobić. Dostała strzał w bok. Dosłownie podrzuciło ją w górę(widziałem ten moment). I upadła na prawe ramię. Chyba dokładnie na staw ramieniowy, ponieważ ortopeda stwierdził, że główka kości przedramienia jest popękana. Nazwał to "zmasakrowana". Co by zmniejszyło siłę uderzenia(upadku na ramię) w tym przypadku. Jakieś "poduszki" na ramionach? Żółw chyba nie?

Nie należy być dowcipnym, ponieważ mimo zabezpieczeń, coś komuś może się zdarzyć. Nigdy nie będziemy pewni, że w przypadku upadku nic się nie przydarzy, mimo zabezpieczeń. Może jednak największą pewność daje poczucie panowania nad nartami. Toczyła się przecież na forum zacięta dyskusja, czy jeździć w kasku. Znany doskonale forumowicz bronił zacięcie przez lata swojej ładnej czapeczki. Zwracając uparcie uwagę na inne elementy, zapobiegające stukaniu czaszki o stok!

Pozdrawiam

Mi kiedyś narta spadła na głowę... Na szczęście miałem kask.
PS to może dokończę o tym dziadku cytat: "...gdy latał z mandoliną po różnych sąsiadkach" Bez podtekstów, tym razem;-)

#35 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 18:40

Cześć

Dbałość o technikę i taktykę to nie jest utopia. To, że znakomita większość ma to w dupie to nie znaczy, że tak powinno być. Należy takie postawy tępić a jeżeli trzeba będzie tępić większość to - przynajmniej ja - będę ją tępił.

Myślę więc, że przede wszystkim powinniśmy się skupić na edukacji.

Spędziłem ostatni tydzień na nartach i potwierdzam Twoje zdanie, ze poziom techniczny ogólny jest tragiczny. Jedna osoba na 100 potrafi pojechać czymkolwiek przypominającym śmig a dobrze zrobić to potrafi jedna na 1000. Za to jedna 10 sunie bez kontroli machając dupą na prawo i lewo dumnie mówiąc o skręcie ciętym. Czy to znaczy jednak, że mamy się  wszyscy - a tak wynika z twojego postu - na siłę zabezpieczać i opancerzać. Ja rzadko używam kasku bo umiem jeździć. Co innego w zawodach czy poza trasą na nieznanym terenie. Tu zabezpieczenia się przydają choć przyzna się, że gdybym był w nie wyposażony to i tak odniósłbym kontuzje narciarskie, które odniosłem.

Pozdrowienia

 

Mitek.

Nie napisałem czy macie się zabezpieczać tylko czy się zabezpieczacie ochraniaczami.

Na forum rozmawiamy w kółko do znudzenia o nartach o butach to dlaczego nie porozmawiać o ochraniaczach.

Dzięki ochraniaczowi pleców nie jeżdżę pewnie na wózku bo już tyle razy przydzwoniłem z różnych powodów, że jak sobie pomyślę o moim nie zabezpieczonym kręgosłupie to do teraz mam ciarki na rękach.

Raz podobno zrobiłem salto ale ja tego nie pamiętam tylko koledzy z którymi byłem na nartach.

Każdy z nich szukał już telefonu żeby zadzwonić po goprowców a ja wstałem i pojechałem dalej.

Jak wyrwałem sobie kciuk paskiem od kijków to od razu zmieniłem model kija i rączki na taki który mi już nie wyrwie kciuka.

Też chętne bym podyskutował o tym jak  można ustrzec się takiego zdarzenia bo chyba do tego jest forum.

Idąc dalej to równie dobrze możemy mieć pretensje do producentów samochodów, że faszerują samochody coraz bardzie wyrafinowanymi systemami, które tak naprawdę wycinają nam myślenie podczas jazdy i jakoś nikt nie protestuje tylko to akceptuje.


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#36 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 18:41

Spokojnie, na luzie wejdziesz. Material jest baaardzo rozciągliwy!. Mozesz zamówić  i odesłać  gdyby coś.. Pod  kątem Twoich obaw ryzyka nie ma jednak żadnego, wierz mi. Naciąga się śmiało jak stringi Krystyny P. :)

 

P.S

Mnie też wystrzeliła  poduszka  powietrzna pod klatą i super ją  to ubranko trzyma na wodzy  :P

 

I o takie informacje, porady mi chodzi w tym temacie.



#37 robertdr

robertdr

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 599 postów
  • Na forum od: 11.2007
728
  • Umiejętności: 1
  • 3miasto

Napisano 03 luty 2019 - 18:42

U mnie organizm nie chce gromadzić tkanki tłuszczowej dlatego marznę. Polara czy kurtki też do kieszeni nie schowasz. 

 

U mnie gromadzi - odstąpię, abyś nie marzł :)


  • Szabir podziękował za tę wiadomość
www.domnaklinku.eu

#38 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 18:51

~~Narciarz70

 

Chcesz merytorycznej dyskusji? To gdzie jest link do tych rozwiązań?

Wrzuciłeś jedynie przykład znanej mi od dawna koszulki, która podobnie jak setki innych produktów nie ma ochraniaczy na całej długości rękawów. I tam gdzie zawsze uderza Cię tyczka jest akurat pusto. Poza tym ta koszulka ma dość krótkiego żółwia  a wbudowane ochraniacze na łokciach wyglądają na słabe.(uprzedzając argument,sam to sobie certyfikuję, oglądając w sklepie). Taka koszulka może być dobrym rozwiązaniem dla kogoś kto ceni wygodę ale nie nadaje się do jazdy na tyczkach. 

 

 

Ja mam raczej problem jak wcisnąć dodatkowe polary pod/na żółwia. Pomijając warunki wiosenne to z reguły się trzęsę w zestawie koszulka, polar, żółw, kurtka. Plusem żółwia jest również siadanie na mokrych kanapach. Wtedy marzniesz tylko w tyłek ale plecy są suche.

 

Do rozwiązania twojego problemu służą przecież ochraniacze przedramienia np. firmy Komperdell.

Taki ochraniacz połączony z koszulką która ma dodatkowo ochraniacz łokci rozwiązuje problem jazdy na tyczkach.

Jeżeli uważasz, że w jakiejś koszulce ochraniacz pleców jest za krótki to zawsze możesz założyć żółwia na koszulkę tak jak na załączonym zdjęciu.

A ten dedykowany kombinezon Komperdella Ci nie odpowiada?

https://komperdell.c.../race/index.php

Załączone miniatury

  • Koszulka-1.png
  • Koszulka-2.png
  • Pro-SL1-combo-grey-shirt-back_L.jpg


#39 narciarz70

narciarz70

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2277 postów
  • Na forum od: 03.2009
678
  • Umiejętności: 1
  • Polska

Napisano 03 luty 2019 - 18:53

Ja mam raczej problem jak wcisnąć dodatkowe polary pod/na żółwia. Pomijając warunki wiosenne to z reguły się trzęsę w zestawie koszulka, polar, żółw, kurtka. Plusem żółwia jest również siadanie na mokrych kanapach. Wtedy marzniesz tylko w tyłek ale plecy są suche.

 

Ja wydzielam sporo ciepła, więc jak jeżdżę to mi gorąco.... zresztą ostatnimi laty to i na przedsezonówkach i marcowych nartach zawsze było ciepło. Marzną mi tylko ręce, więc czasami w łapawicach jeżdżę. No i tak sobie wyobrażam, że mi gorąco w tym żółwiku, ściągnąć go nie mogę, bo schować do kieszeni się nie da...

 

Napisałem, że jak jest zimno to ubieram inną bieliznę.

Jest to bielizna firmy Komperdell z dodatkiem włókien bambusa.

Nigdy nic cieplejszego nie miałem na sobie ale jak to bywa z doborem bielizny niestety każdy musi sam na swoim ciele ją przetestować i stwierdzić czy spełnia jego oczekiwania. 

Ja mogę tylko podzielić się swoim doświadczeniem.



#40 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12943 postów
  • Na forum od: 11.2007
7793
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 03 luty 2019 - 18:54

Mitek.

Nie napisałem czy macie się zabezpieczać tylko czy się zabezpieczacie ochraniaczami.

Na forum rozmawiamy w kółko do znudzenia o nartach o butach to dlaczego nie porozmawiać o ochraniaczach.

Dzięki ochraniaczowi pleców nie jeżdżę pewnie na wózku bo już tyle razy przydzwoniłem z różnych powodów, że jak sobie pomyślę o moim nie zabezpieczonym kręgosłupie to do teraz mam ciarki na rękach.

Raz podobno zrobiłem salto ale ja tego nie pamiętam tylko koledzy z którymi byłem na nartach.

Każdy z nich szukał już telefonu żeby zadzwonić po goprowców a ja wstałem i pojechałem dalej.

Jak wyrwałem sobie kciuk paskiem od kijków to od razu zmieniłem model kija i rączki na taki który mi już nie wyrwie kciuka.

Też chętne bym podyskutował o tym jak  można ustrzec się takiego zdarzenia bo chyba do tego jest forum.

Idąc dalej to równie dobrze możemy mieć pretensje do producentów samochodów, że faszerują samochody coraz bardzie wyrafinowanymi systemami, które tak naprawdę wycinają nam myślenie podczas jazdy i jakoś nikt nie protestuje tylko to akceptuje.

Cześć

Oczywiście, że można pogadać ale ja w całości nie zgadzam się z tymi tendencjami tak w samochodach jak i w narciarstwie i ogólnie w życiu. Można pogadać nie tracąc celu ale niestety gdy się patrzy na stoki jest bardzo źle.

Forum to dobry przekład jak zatraca się idea i zamienia w kolekcjonerstwo i szpanerstwo - sam wiesz nie gorzej.

Pozdrowienia





Podobne tematy Collapse


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Akcesoria

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych