Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Alpe Lusia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#21 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Na forum od: 03.2008
566
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 16 styczeń 2019 - 13:52

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i porady.
Dało mi to dużo cennych danych do przemyślenia.
Przejrzałem mapki proponowanych ośrodków i biorąc pod uwagę założenie że będziemy chcieli jeździć na niebieskich łatwych trasach po ok. 4-5 godz. max dziennie - wstępnie planuję następujące ośrodki:
1. San Pellegrino - wjazd kanapą 303, trasy niebieskie 55, 57, 58
2. Alpe Lusia wjazd od Bellamonte wyciągami 44, 45, 206 na niebieski trasy 45, 47, 48.
3. Falcade - tutaj jeszcze się zastanawiam nad niebiesko-czerwoną trasą nr 20, mam wątpliwość jak tam się dostać: wyciągi 408,407, trasa czerwono-niebieska 27-24 i wyciąg 405 ?
4. Powtórzymy któryś z powyższych.
5. Carezza - wyciągi 414 i 412 na trasy niebieskie obok nich.

Z powyższej układankii wychodzi mi że powinienem mieć skipass TreVali (dni 1-4) w opcji np. 4+1 (1 dla Carezza).
Nie wiem czy jest to logiczne co wymyśliłem - wszelkie uwagi lub podpowiedzi miłe widziane :-)

 

Mam ciężki dzień w pracy, jestem poirytowany, z góry przepraszam, że mogę być nieelegancki ale w Twojej historii coś mi nie pasuje. Sprawiasz wrażenie człowieka który jedzie pierwszy raz na narty, gdziekolwiek nie tylko do Włoch.

 

Czy żona jest niepełnosprawna ? Jeżeli tak to może nie nadaje się do jazdy na nartach. Rozumiem, że ktoś może mieć obawy do do własnej sprawności ale jest pewna granica absurdu w planowaniu, przewidywaniu niebezpiecznych okoliczności i w zabezpieczaniu się.

 

Zatem:

Po pierwsze; Wszystkiego nie przewidzisz. Nie zabezpieczysz się na wszystkie możliwe okoliczności.

Po drugie; Ktoś mający jako takie umiejętności narciarskie nawet mający problemy z więzadłami spokojnie pojedzie incydentalnie i trudną czerwoną. No bez przesady, że jedziesz z myślą aby jeździć tylko po niebieściutkich równiutko wyratrakowanych, bez muldeczki, lodu itp utrudnień. To jest niemożliwe.

 

Nie wykluczysz przypadkowych sytuacji związanych z pogodą np.

- dużego opadu śniegu (co rzadko zdarza się w Dolomitach ale czasami bywa) a może być to straszniejsze niż najgorsza czerwona,

- burzy śnieżnej rzadkie ale bywają np. byłem kiedyś na Kronplatzu z rana piękna pogoda koło 11 potworna burza śnieżna, zamieć, zawieja i co tam jeszcze, dobrze, że tam jest sporo miejsc gdzie można się ukryć ale trzeba dojechać. Moja żona bez kontuzji ale słabo jeżdżąca zaliczyła w tych warunkach parę gleb zanim dojechała do baru.

Reasumując trzeba się głęboko zastawić czy z takimi obawami jest po co jechać w góry. Góry to góry nawet takie jak Dolomity i jest zawsze jakieś ryzyko i to większe niż ograniczenie sprawności z powodu kontuzji.

 

Odnośnie wyjazdu Carezzy to uważam ten wyjazd za bezsensowny. Z Moeny do Carezzy jest ok. 20 km najkrótszą drogą przez Vigo di Fassa. Droga dosyć paskudna od Vigo - nie polecam zwłaszcza w trudnych warunkach, nocą. A sama Carezza to żadne cudo aby będąc w Moenie tam jechać, są ciekawsze miejsca o których pisałem.

 

Zdanie moje i subiektywne.

Jeżeli uraziłem to przepraszam.

 

Pozdrawiam

Wojtek



#22 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 513 postów
  • Na forum od: 01.2008
480
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 16 styczeń 2019 - 15:43

Mam ciężki dzień w pracy, jestem poirytowany, z góry przepraszam, że mogę być nieelegancki ale w Twojej historii coś mi nie pasuje. Sprawiasz wrażenie człowieka który jedzie pierwszy raz na narty, gdziekolwiek nie tylko do Włoch.

 

Czy żona jest niepełnosprawna ? Jeżeli tak to może nie nadaje się do jazdy na nartach. Rozumiem, że ktoś może mieć obawy do do własnej sprawności ale jest pewna granica absurdu w planowaniu, przewidywaniu niebezpiecznych okoliczności i w zabezpieczaniu się.

 

Zatem:

Po pierwsze; Wszystkiego nie przewidzisz. Nie zabezpieczysz się na wszystkie możliwe okoliczności.

Po drugie; Ktoś mający jako takie umiejętności narciarskie nawet mający problemy z więzadłami spokojnie pojedzie incydentalnie i trudną czerwoną. No bez przesady, że jedziesz z myślą aby jeździć tylko po niebieściutkich równiutko wyratrakowanych, bez muldeczki, lodu itp utrudnień. To jest niemożliwe.

 

Nie wykluczysz przypadkowych sytuacji związanych z pogodą np.

- dużego opadu śniegu (co rzadko zdarza się w Dolomitach ale czasami bywa) a może być to straszniejsze niż najgorsza czerwona,

- burzy śnieżnej rzadkie ale bywają np. byłem kiedyś na Kronplatzu z rana piękna pogoda koło 11 potworna burza śnieżna, zamieć, zawieja i co tam jeszcze, dobrze, że tam jest sporo miejsc gdzie można się ukryć ale trzeba dojechać. Moja żona bez kontuzji ale słabo jeżdżąca zaliczyła w tych warunkach parę gleb zanim dojechała do baru.

Reasumując trzeba się głęboko zastawić czy z takimi obawami jest po co jechać w góry. Góry to góry nawet takie jak Dolomity i jest zawsze jakieś ryzyko i to większe niż ograniczenie sprawności z powodu kontuzji.

 

Odnośnie wyjazdu Carezzy to uważam ten wyjazd za bezsensowny. Z Moeny do Carezzy jest ok. 20 km najkrótszą drogą przez Vigo di Fassa. Droga dosyć paskudna od Vigo - nie polecam zwłaszcza w trudnych warunkach, nocą. A sama Carezza to żadne cudo aby będąc w Moenie tam jechać, są ciekawsze miejsca o których pisałem.

 

Zdanie moje i subiektywne.

Jeżeli uraziłem to przepraszam.

 

Pozdrawiam

Wojtek

O patrz jak to ludzie mają różne zdania... Może nie cała Carezza ale kilka tras mi się tam wybitnie podobało...  pierwsza po lewej od strony Moeny... taki fajny slalomowy stok.  A najbardziej podobało mi ise to że gdy wszędzie może nie tłumy bo tłumy sa w Białce ale ilości narciarzy zauważalne to w Carezza puściuteńko :-)

Na jeden dzień z 6 dniówki - mi sie podoba :-D

 

Co do reszty postu - popieram 



#23 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 513 postów
  • Na forum od: 01.2008
480
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 16 styczeń 2019 - 15:47

Dla mnie brak planu jest ok - gorzej z moją żoną - :)

serio ? Bo moja to i tak nie wie gdzie ją wywiozłem :-)

Zresztą jak większość moich kolegów z którymi jeżdżę od 20 lat.. Każdy pyta... Ej ..byliśmy już tutaj ??

Z drugiej strony zawsze miałem topograficzno-fotograficzną pamięć i po pobycie w ośrodku narysuję wszystkie trasy i wyciągi z pamięci, nawet po kilku latach :-)

 

Tak więc na każdym wyjeździe jestem przewodnikiem :-D



#24 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 16 styczeń 2019 - 15:57

Kolega Ketur w pierwszym poście napisał: Będzie to nasze pierwsze szusowanie w Dolomitach więc proszę, przestańcie go grilować.


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#25 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 513 postów
  • Na forum od: 01.2008
480
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 16 styczeń 2019 - 15:59

Kolega Ketur w pierwszym poście napisał: Będzie to nasze pierwsze szusowanie w Dolomitach więc proszę, przestańcie go grilować.

Dlatego wskazujemy - nie planuj. Dolomity są dla każdego



#26 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 16 styczeń 2019 - 16:29

Dlatego wskazujemy - nie planuj. Dolomity są dla każdego

A niech sobie planuje! Jego sprawa, nie nasza, a Dolomity, cóż, są przepiękne, przyjazne ale właśnie tam na równej, niebieskiej trasie widziałem najtragiczniejszy wypadek narciarski w swojej "karierze", 10:00, pełna lampa + zmrożony sztruks + brak kontroli spowodowany chyba euforią i czyjeś życie się skończyło. Zawsze trzeba zjeżdżać z chłodną głową.


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#27 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Na forum od: 03.2008
566
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 16 styczeń 2019 - 19:49

O patrz jak to ludzie mają różne zdania... Może nie cała Carezza ale kilka tras mi się tam wybitnie podobało...  pierwsza po lewej od strony Moeny... taki fajny slalomowy stok.  A najbardziej podobało mi ise to że gdy wszędzie może nie tłumy bo tłumy sa w Białce ale ilości narciarzy zauważalne to w Carezza puściuteńko :-)

Na jeden dzień z 6 dniówki - mi sie podoba :-D

 

Co do reszty postu - popieram 

 

Ja napisałem że Carezza to żadne cudo. I moim zdaniem to prawda.

Oczywiście masz rację pisząc, ze jest tam zazwyczaj mniej ludzi niż w pobliskich ośrodkach. Oczywiście jest kilka fajnych a nawet bardzo fajnych tras i przy założeniu małej ilości ludzi jest to super miejsce :D

 

Ale ... założyciel tematu ciągle powtarza o żonie z naderwanym więzadłem i poszukiwaniu łagodnych niebieskich tras. I tutaj zalety Carezzy to wady bo fajne trasy to nie są niebieskie a infrastruktura mocno przestarzała i w związku z tym męcząca i niebezpieczna dla ludzi mających problemy z kolanami. Kolega który pojechał w ubiegłym roku na narty z podobnymi  (chyba :huh: ) problemami z kolanem powiedział, że najbardziej męczyły go orczyki, talerzyki i niewypinane krzesełka (kanapy) niż trudne trasy. Był w pewnym "zabytkowym" ośrodku w Austrii.

 

Założyciela tematu nie griluję, chciał się dowiedzieć więc poświęciłem mu to co mam najcenniejszego sporo czasu i energii  w dobrej intencji i szczerze, mając przeczucie, że nie jest do końca szczery albo szuka rzeczy niemożliwych i ciężko go sprowadzić z błędnego sposobu myślenia.

 

Pozdrawiam

Wojtek


  • Piskoor podziękował za tę wiadomość

#28 Ketur

Ketur

    Nowy użytkownik

  • 6 postów
  • Na forum od: 01.2019
0

Napisano 17 styczeń 2019 - 09:54

Jeszcze raz dzięki za Wasze informacje i opinie.
O tym ze w Carezza jest nie najnowsza infrastruktura jest dla mnie ważną informacją i wpłynie to na decyzję czy tam się wybrać, bo właśnie "zabytkowa" infrastruktura w jednym z polskich ośrodków była pośrednią przyczyną kontuzji żony. Niewygodne zejście z ławeczki plus lód na zejściu i nóżki się rozjechały żonie na boki :-( w efekcie naderwane wiązadłowo w kolanie i parę miesięcy leczenia.

Może dmucham na zimne ale założenie ze będziemy jeździć na łatwych trasach jest dla mnie ważne bo to jest jednym z warunków że wogóle żona zdecydowała się jeździć w tym sezonie.
A plan to tylko plan i mam świadomość ze różne czynniki wpłyną na realizację.

Jeszcze raz dzięki za poświęcony czas i przekazane przez Was informacje są dla mnie bardzo cenne :-)

#29 pakalolo

pakalolo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 160 postów
  • Na forum od: 11.2016
76
  • Umiejętności: 1
  • Śląsk

Napisano 17 styczeń 2019 - 10:20

Jeszcze raz dzięki za Wasze informacje i opinie.
O tym ze w Carezza jest nie najnowsza infrastruktura jest dla mnie ważną informacją i wpłynie to na decyzję czy tam się wybrać, bo właśnie "zabytkowa" infrastruktura w jednym z polskich ośrodków była pośrednią przyczyną kontuzji żony. Niewygodne zejście z ławeczki plus lód na zejściu i nóżki się rozjechały żonie na boki :-( w efekcie naderwane wiązadłowo w kolanie i parę miesięcy leczenia.

Może dmucham na zimne ale założenie ze będziemy jeździć na łatwych trasach jest dla mnie ważne bo to jest jednym z warunków że wogóle żona zdecydowała się jeździć w tym sezonie.
A plan to tylko plan i mam świadomość ze różne czynniki wpłyną na realizację.

Jeszcze raz dzięki za poświęcony czas i przekazane przez Was informacje są dla mnie bardzo cenne :-)

 

Najwyżej posadzisz żonę w knajpie, kupisz Aperola a słoneczko i włoski klimat zrobi robotę :)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych