Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
73 odpowiedzi w tym temacie

#61 berebiziu

berebiziu

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 11.2018
0

Napisano 26 listopad 2018 - 14:13

czesc



#62 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1197 postów
  • Na forum od: 01.2015
1314
  • Umiejętności: 1

Napisano 26 listopad 2018 - 17:10

Witam

 

Kaski chronią mózg! Narciarskie, rowerowe, motocyklowe, budowlane.  I jeszcze inne(np. wspinaczkowe).  Dyskusja jest bez sensu. Nie można twierdzić, że to wyrób zrobiony po to zbijać kasę. Pasy w samochodzie, poduszki to też nie sprzysiężenie głodnych forsy kapitalistów.

 

Szczerze wierzę, że ww. produkty zostały wymyślone po to bym czuł się bardziej bezpieczny. A nie po to bym wierzył, że mnie zawsze uratują przed własną głupotą. Przed tą ratuje to co jest w kasku.

 

Jestem pewny, że ludzie którzy pracowali i pracują na kaskami, w czasie ich ewolucji,  starali się zrobić wyrób jak najlepszy, biorąc pod uwagę dostępne materiały, ich cenę, łatwość produkcji itp. Jak z każdym wyrobem.  Wiąże się z tym  dokonywanie różnych testów(prób technicznych, obliczeń itd.).  Według odpowiednich norm.  To jest rzecz oczywista i nie ma co z tym dyskutować, bo nie jesteśmy na forum projektantów i producentów kasków. 

 

Długo jeździłem bez kasku, chociaż były już popularne. Zawsze wierzyłem w to, że nie wypalę swoją  czachą o coś twardego. To było takie moje prywatne podejście.   A nie wątpliwość, że kask jest dobrą rzeczą.  Żona mnie namówiła.  I teraz jeżdżę w kasku. Jest mi cieplej w głowę. Ale mi do głowy nie przyszło, że  mam go po to by stukać głową o stok lub drzewo.  Jeżdżę tak jakbym miał czapkę. I żadną miarą  nie chcę się przekonać na stoku, że uratuje moją łepetynę. Choć zapewne coś w tym może być, przy łagodniejszym stuknięciu(opóźnieniach działających na moją szarą materię).

 

Chyba sobie sobie kupimy żoną nowe kaski.  Żona uderzyła głową o stok, jak  na wiosnę, obywatel z mało sprawnym mózgiem wpadł na nią. W nowiutkich, błyszczących będziemy wyglądali  w czasie śmigania jak  nieco starsi "profi". To też się liczy, jeśli chodzi o radość z nart.

 

Pozdrawiam



#63 bogriao

bogriao

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 11.2018
0

Napisano 29 listopad 2018 - 17:19

xxxxx



#64 CaperSKI

CaperSKI

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 360 postów
  • Na forum od: 02.2013
153
  • Umiejętności: 7
  • Wolne Miasto Gdańsk

Napisano 29 listopad 2018 - 19:02

Zeszły rok, Kaprun,słaba widoczność. Jadę może trochę za szybko. Dojeżdżam do uskoku stoku którego dokładnie nie widzę, za uskomiem wyrasta jak z pod ziemi stojące dziecko. Nie wiem w jaki sposób uniknąłem kolizji ale w efekcie lece do tyłu,na plecy i uderzam potylicą o zlodowaciały stok, dość mocno. Oczywiście, mój (i dziecka) błąd, niewątpliwie. Splot różnych wydarzeń, ale jednak stało się, pomimo,że generalnie wydaje mi się, że jeżdżę bezpiecznie.

#65 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1809 postów
  • Na forum od: 01.2017
630
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 29 listopad 2018 - 20:36

Czyli jednak rozumiesz mechanizm, tylko jakoś nie umiesz go przenieść z czaszki na kask, a konstrukcje kasków, które widziałem mają działać dokładnie w ten sam sposób co pękająca czaszka, maja pęknąć i trwale się odkształcić (a nie amortyzować, czyli ugiąć się i ponownie energię oddać odwlekając to w czasie i zmniejszając przeciążenie). Ale one nie działają jak materac czy trampolina, a żeby chronić mózg przed wstrząsem (przy uderzeniu np. w śnieg) tak powinny działać.
Jest tak jak napisałeś, STREFA ZGNIOTU! Pochłania część energii i nie przenosi pełnego przeciążenia dalej i też go nie oddaje po czasie. A jaką strefę zgniotu ma kask uderzający w ubity śnieg - praktycznie żadną. Jaką strefę zgniotu ma wtedy czaszka ubrana w kask - też żadną. Najbardziej obrywa mózg.
Z kolei jak uderzamy w coś ostrego i twardego to kask prawdopodobnie pęknie i się wgniecie i wolałbym go wtedy mieć, żeby zadziałał zamiast strefy zgniotu czaszki (która i tak jest wtedy w rezerwie).
Ale waląc w śnieg w kasku, nie masz strefy zgniotu w kasku, wyeliminowałeś strefę zgniotu w czaszce i pozostaje strefa zgniotu w śniegu, która też dla kasku jest gorsza. Jak walisz gołą głową, to masz lepszą strefę zgniotu na śniegu i w zapasie strefę zgniotu w czaszce, która niekoniecznie zadziała na śniegu, ale na pewno prędzej niż w kasku.

Krótko mówiąc, kaski z twardym wypełnieniem (innych nie spotkałem) chronią przed uderzaniami w ostre i twarde przedmioty, w pozostałych wypadkach chronią tylko przed urazami skóry, kosztem zwiększenia ryzyka dla mózgu. A pewnie zdecydowana większość uderzeń jest o śnieg, dopóki nie są za mocne, ktoś może pomyśleć "dobrze że miałem kask, bo by bardziej bolało i bym sobie guza nabił". Ale jak uderzenie jest mocniejsze, to podejrzewam, że kask może zaszkodzić.

Nie chcę teraz zmyślać, ale czy Schumacher miał pękniętą czaszkę? Bo zdaje mi się, że nie miał pomimo, że uderzył podobno w kamień. Może kamień był za płaski a kask za twardy, może gdyby dał sobie wtedy tym kamieniem zrobić dziurę w czaszce ocaliłby mózg? Ale miał kask, żeby chronić czaszkę kosztem mózgu i żeby guza sobie nie nabić. I chyba nawet sobie guza nie nabił, choć nie znam szczegółów, wszystkie istotne uszkodzenia były chyba wewnętrzne, a urazu głowy zewnętrznego zdaje się, że nie miał.

Jeszcze czegoś nie rozumiesz, Janie?


Schumacher miał kamerkę, nieprawdaż?

#66 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 855 postów
  • Na forum od: 01.2008
391
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 29 listopad 2018 - 22:42

Rozbiłem głową 2 kaski, oba pękły. Głowa cała. Jak ktoś ma wątpliwości czy kask chroni to jak zwykle zalecam: kask na głowę i cios dużą ciężką patelnią w głowę, potem zdejmijcie kask i powtórzcie doświadczenie. Sprawa powinna się każdemu wyjaśnić.



#67 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12585 postów
  • Na forum od: 11.2007
7473
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 29 listopad 2018 - 23:04

Rozbiłem głową 2 kaski, oba pękły. Głowa cała. Jak ktoś ma wątpliwości czy kask chroni to jak zwykle zalecam: kask na głowę i cios dużą ciężką patelnią w głowę, potem zdejmijcie kask i powtórzcie doświadczenie. Sprawa powinna się każdemu wyjaśnić.

Na nartach?

Pozdrowienia



#68 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 855 postów
  • Na forum od: 01.2008
391
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 29 listopad 2018 - 23:28

Na nartach?

Pozdrowienia

Nie, jeden spadając z konia na plecy i uderzając potylicą w piasek. Styropian kasku pękł południkowo, do dziś pamiętam uczucie jak głowa zagłębia się w pękający kask. To nie było w terenie ale na placu,  upadek na piasek spulchniony kopytami, wydawało się, że tam nie trzeba kasku. Nigdy nie wsiadałem na konia bez kasku, nie używałem też sztywnego toczka. 2 razy zdarzyło się, że kobyła upadła w galopie. Kask zawsze przydawał się.

Na rolkach: wybiegły mi na drogę panienki z krzaków,  nie było szans na hamowanie. Zahaczyłem rolką o pobocze salto do tyłu, potylica o asfalt kask w kawałkach. Raz nie miałem kasku na rowerze, zapomniałem. Duża prędkość na szosie, dziura w asfalcie, leciałem na twarz, Przewrót z rozczapierzonymi w panice palcami, Kciuk poszedł, oglądałem kość własnego kciuka. Gdybym miał kask to spoko, bez nerwów a tak panicznie ratowałem głowę.

Na nartach klient mnie podciął od tyłu. Kask przyjemnie terkotał o twardy śnieg, głową dało się hamować. Ostatnio stoję sobie a tu łup z góry wpadł na mnie snowbordzista, ucierpiał kijek głowa w kasku.

Nigdy na nartach nie walnąłem tak aby zniszczyć kask i nie życzę sobie tego. najbardziej obawiam się tego, że ktoś na mnie wpadnie. Może do kasku jakiegoś żółwia ???


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#69 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9178 postów
  • Na forum od: 09.2006
3462
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 30 listopad 2018 - 04:49

Nie, jeden spadając z konia na plecy i uderzając potylicą w piasek. Styropian kasku pękł południkowo, do dziś pamiętam uczucie jak głowa zagłębia się w pękający kask. To nie było w terenie ale na placu,  upadek na piasek spulchniony kopytami, wydawało się, że tam nie trzeba kasku. Nigdy nie wsiadałem na konia bez kasku, nie używałem też sztywnego toczka. 2 razy zdarzyło się, że kobyła upadła w galopie. Kask zawsze przydawał się.

Na rolkach: wybiegły mi na drogę panienki z krzaków,  nie było szans na hamowanie. Zahaczyłem rolką o pobocze salto do tyłu, potylica o asfalt kask w kawałkach. Raz nie miałem kasku na rowerze, zapomniałem. Duża prędkość na szosie, dziura w asfalcie, leciałem na twarz, Przewrót z rozczapierzonymi w panice palcami, Kciuk poszedł, oglądałem kość własnego kciuka. Gdybym miał kask to spoko, bez nerwów a tak panicznie ratowałem głowę.

Na nartach klient mnie podciął od tyłu. Kask przyjemnie terkotał o twardy śnieg, głową dało się hamować. Ostatnio stoję sobie a tu łup z góry wpadł na mnie snowbordzista, ucierpiał kijek głowa w kasku.

Nigdy na nartach nie walnąłem tak aby zniszczyć kask i nie życzę sobie tego. najbardziej obawiam się tego, że ktoś na mnie wpadnie. Może do kasku jakiegoś żółwia ???

POC wlasnie wpuscil nowy system: SPIN - ma byc skuteczniejszy od MIPS, ale nie widzialem jeszcze rzetelnych porownan…...


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#70 labas

labas

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 347 postów
  • Na forum od: 03.2009
215
  • Umiejętności: 1
  • Krościenko

Napisano 30 listopad 2018 - 06:13

Po wypadku w lutym kupiłem kask z SPIN, ale jak się zachowa? wolałbym nie doświadczyć.



#71 RobertK

RobertK

    Podły szyderca

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 10.2011
639
  • Umiejętności: 4
  • Świdnica

Napisano 30 listopad 2018 - 09:26

Taka luźna dygresja

 

 

Załączone miniatury

  • IMG-20181130-WA0000.jpg


#72 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 855 postów
  • Na forum od: 01.2008
391
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 30 listopad 2018 - 09:31

POC wlasnie wpuscil nowy system: SPIN - ma byc skuteczniejszy od MIPS, ale nie widzialem jeszcze rzetelnych porownan…...

Kaski norma 1077 są testowane przy prędkości uderzenia 20 km/h. Dochodzi do przyspieszenia naszego mózgu na poziomie 250 G. Nie wiem co oznacza 250 G dla mojego mózgu i nie będę sprawdzać. Obniżenie tych 250G jest możliwe tylko przez zwiększenie grubości kasku. To czysta fizyka, której nie da się oszukać. 250G oznacza wyhamowanie naszego mózgu na drodze jakiś 5 cm. Kask zapewnia taką drogę hamowania, brak kasku doprowadza do olbrzymich przeciążeń - obrażeń. Wnioski z tego następujące: nie przesadzajmy z prędkością, nie walmy w nieustępliwe przeszkody. Bo w przeciwnym przypadku kask to będzie dużo za mało.



#73 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6373 postów
  • Na forum od: 02.2008
4412
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 30 listopad 2018 - 11:05



Kaski norma 1077 są testowane przy prędkości uderzenia 20 km/h. Dochodzi do przyspieszenia naszego mózgu na poziomie 250 G. Nie wiem co oznacza 250 G dla mojego mózgu i nie będę sprawdzać. Obniżenie tych 250G jest możliwe tylko przez zwiększenie grubości kasku. To czysta fizyka, której nie da się oszukać. 250G oznacza wyhamowanie naszego mózgu na drodze jakiś 5 cm. Kask zapewnia taką drogę hamowania, brak kasku doprowadza do olbrzymich przeciążeń - obrażeń. Wnioski z tego następujące: nie przesadzajmy z prędkością, nie walmy w nieustępliwe przeszkody. Bo w przeciwnym przypadku kask to będzie dużo za mało.


250g sprasuje mozg na naleśnik niezależnie od 'systemu' (można sobie wyobrazić coś koło 250kg obciazenia na miękka tkanke). Wszelkie twarde przeszkody są skrajnie niebezpieczne niezależnie od mania czy nie kasku...

#74 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 855 postów
  • Na forum od: 01.2008
391
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 30 listopad 2018 - 11:10


250g sprasuje mozg na naleśnik niezależnie od 'systemu' (można sobie wyobrazić coś koło 250kg obciazenia na miękka tkanke). Wszelkie twarde przeszkody są skrajnie niebezpieczne niezależnie od mania czy nie kasku...

Niekoniecznie to tylko 0,2 s choć przciążenie 250 razy większe od przyspieszenia ziemskiego. Głowa przez ten moment waży 1200 kg, nic jej nie utrzyma.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych