Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

guma szlifierska / ścierna - jak używać?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 pike22

pike22

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 12.2012
14
  • Umiejętności: 5
  • na skraju Jury

Napisano 05 styczeń 2018 - 09:25

Witam.

Do serwisowania rodzinnego sprzętu używam podręcznej ostrzałki TOKO Ergo Race. W praktyce wygląda to tak, że raz w roku narty/deski lądują na ostrzeniu w serwisie, a potem przez cały sezon próbuję swoich sił sam.

Niestety zakupiłem swego czasu wersję podstawową w/w ostrzałki - bez dodatkowego zestawu pilników diamentowych. Aktualnie dokupienie ich oddzielnie - ze względu na cenę - jest nieopłacalne.Oczywiście chodzi mi o tzw finalne wykańczanie ostrzonych krawędzi nart/ deski. Rozważam dokupienie tzw. gumy ściernej / szlifierskiej (można ją dostać już za ~20 zł). Pytanie zasadnicze - czy przy amatorskim podostrzaniu krawędzi, z użyciem podręcznych ostrzałek, jest w ogóle potrzeba usuwania tzw "drutu" / "gradu", czy też jest to wyłącznie domena profesjonalnych serwisów narciarskich?

Niezależnie od odpowiedzi "tak"/"nie", mam jeszcze prośbę o wyjaśnienie samej techniki (sposobu) użycia tzw. gumy szlifierskiej. Podobno ma to być jednorazowe przetarcie krawędzi, a nie wielokrotne. Pod jakim kątem - do której płaszczyzny krawędzi - ma być przystawiona krawędź gumy?

Wykonałem  - trochę nieudolnie - rysunek obrazujący o co mi chodzi...

Z góry dziękuję za informacje.

 

 

 

 

Załączone miniatury

  • guma szlifierska.png


#2 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 styczeń 2018 - 09:51

Pilnik diamentowy do ostrzałki Toko Ergo Race masz pod tym linkiem: https://sklepnarciar...alek-p-507.html

 

Ściąganie drutu jest czynnością dla wszystkich serwisów nart (to sama idea ostrzenia krawędzi).

 

Z rysunku pozycja A przytępia krawędź, B poleruje od strony ślizgu, C poleruje od strony krawędzi.

Skrajne dzioby i piętki powinieneś lekko przytępić.

 

pozdrawiam,

Łukasz


  • pike22 podziękował za tę wiadomość

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#3 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 05 styczeń 2018 - 12:12

 

Skrajne dzioby i piętki powinieneś lekko przytępić.

 

pozdrawiam,

Łukasz

Kiepski pomysł, krawędzie nart taliowanych muszą być ostre na całej długości.


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#4 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 styczeń 2018 - 12:57

Kiepski pomysł, krawędzie nart taliowanych muszą być ostre na całej długości.

 

A na jakiej podstawie tak uważasz?


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#5 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1355 postów
  • Na forum od: 01.2015
1493
  • Umiejętności: 1

Napisano 05 styczeń 2018 - 13:08

Witam

 

Z tym drutem na krawędziach nart to jest jakaś dziwna sprawa. Ostrzę od lat narty(średnio co cztery dni jazdy). I nie mam żadnego "drutu". Drut był, owszem, ale przy ostrzeniu noży, siekiery na szlifierce. Jak zbierało się materiał, to pod koniec ostrzenia, mocniejsze dociśnięcie, zły kąt ustawienia ostrza w stosunku do tarczy tworzyło niebieski "drut'. 

 

Należy popatrzeć przez lupę na zaostrzoną krawędź. Jak ciągle jest utrzymywana w dobrym stanie, zbiera się minimalną ilość materiału. Być może przy "gwałtownym" ostrzeniu i mocnym docisku jakiejś tarczy szlifierskiej w maszynie powstaje drut. Pilnik zbiera ostrzami cieniutką warstwę za warstwą. Pracuje inaczej niż tarcza szlifierska, czy jakiś kamień. A gumę też używam, dla spokoju sumienia. Nie ma specjalnej różnicy pod palcem. Ale być może jest dla kogoś startującego w pucharze familijnym. 

 

Pozdrawiam



#6 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 styczeń 2018 - 13:30

Dziadku Kuby widzisz, nie każdy może ostrzy tak regularnie jak Ty. Jeśli pojeździsz "na jednej" krawędzi przez dwa tygodnie to zauważysz owy drut ;)


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#7 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 05 styczeń 2018 - 15:39

A na jakiej podstawie tak uważasz?

Im dłuższa efektywna krawędź jest do dyspozycji tym narta lepiej trzyma, lepiej "tnie"i szybciej wchodzi w skręt, przytępiając końce krawędzi zmniejszasz jej efektywną długość. Kiedyś rzeczywiście praktykowano tępienie końców krawędzi bo ponoć łatwiej było "wyhaczyć" tak spreparowane narty lub ograniczyć ich nerwowe zachowanie, ale dzisiaj gdy większość konstrukcji to rockery tępienie nie ma sensu.


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#8 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 styczeń 2018 - 16:19

Im dłuższa efektywna krawędź jest do dyspozycji tym narta lepiej trzyma, lepiej "tnie"i szybciej wchodzi w skręt, przytępiając końce krawędzi zmniejszasz jej efektywną długość. Kiedyś rzeczywiście praktykowano tępienie końców krawędzi bo ponoć łatwiej było "wyhaczyć" tak spreparowane narty lub ograniczyć ich nerwowe zachowanie, ale dzisiaj gdy większość konstrukcji to rockery tępienie nie ma sensu.

 

Zastanawiam się nad tym czy większość osób związanych z narciarstwem wie w ogóle co to jest "Rocker". Bardzo często spotykam się z tym terminem jako słuchacz w rozmowie i mam wrażenie, że moi rozmówcy nie do końca wiedzą co to jest... :P  Oczywiście nie piję do Ciebie bezpośrednio, tylko stwierdzam fakt.

 

Nie zgodzę się z Tobą, że większość nart na polskim rynku są z rockerem. Polski narciarz statystycznie lubuje się jednak w klasycznej slalomce na cumberze, wystarczy spojrzeć na sprzęt w kolejce do wyciągu. A skrócenie efektywnej krawędzi ma na celu złagodzenie narty, bo nie każdy narciarz to mistrz świata z tytanowymi kolanami i techniką poziomu Demo Team Poland ;)

 

Jeśli jeździsz na tyczkach to tępienie krawędzi jest nie na miejscu ale przy narciarstwie rekreacyjnym dla zwykłego zjadacza chleba - tak.

 

pozdrawiam


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#9 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 05 styczeń 2018 - 16:47

 

Jeśli jeździsz na tyczkach to tępienie krawędzi jest nie na miejscu ale przy narciarstwie rekreacyjnym dla zwykłego zjadacza chleba - tak.

 

pozdrawiam

Mimo że nie ścigam się już to wszystkie moje narty są typu "full camber" i nie tępione ale kupiliśmy sobie właśnie z córcią na spółkę deski do użytku "instruktorskiego" z rockerem z przodu, też nie będą tępione :) Jestem ciekaw jak się na nich znajdę, bo dotychczasowe wrażenia z jazdy na "rockerach" wypadały blado.


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#10 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2385 postów
  • Na forum od: 01.2017
882
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 05 styczeń 2018 - 16:50

https://theskimonste...mber-vs-rocker/

#11 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 styczeń 2018 - 17:41

Mimo że nie ścigam się już to wszystkie moje narty są typu "full camber" i nie tępione ale kupiliśmy sobie właśnie z córcią na spółkę deski do użytku "instruktorskiego" z rockerem z przodu, też nie będą tępione :) Jestem ciekaw jak się na nich znajdę, bo dotychczasowe wrażenia z jazdy na "rockerach" wypadały blado.

Ja jutro odbieram zamówione BBr'ki :)


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#12 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1355 postów
  • Na forum od: 01.2015
1493
  • Umiejętności: 1

Napisano 05 styczeń 2018 - 20:52

Dziadku Kuby widzisz, nie każdy może ostrzy tak regularnie jak Ty. Jeśli pojeździsz "na jednej" krawędzi przez dwa tygodnie to zauważysz owy drut ;)

Witam

 

Nie muszę jeździć dwóch tygodni. Czasem po kilku dniach jazdy na twardym podłożu(nie po kamieniach)  z boku krawędzi są takie małe wyczuwalne pod palcem zadziorki. Duże są, gdy się trafi na kamień nawet leżący na śniegu. Tylko ten niby "drut" nie ma nic wspólnego z ostrzeżeniem. Narta mogła być przed tym bardzo dobrze naostrzona. Ostrze cudownie gładkie pod lupą. A drut się pojawił. Tylko proszę sobie dokładnie uświadomić jak wygląda idealnie naostrzona  krawędź stalowa. Dwie płaszczyzny ta z boku i ta "podniesiona" od dołu przecinają się wzajemnie. Co tworzą ostatnie atomy ostrza?

Coś niesłychanie cienkiego. Tu występują ogromne naciski na te biedne atomy. Nic dziwnego, że pojawiają się takie zadziorki. Inaczej tego nie da się wytłumaczyć. Chcąc tego uniknąć należałoby krawędź raczej przytępić. Może nieco guma ścierna to łagodzi. Ostrzenie krawędzi nart i ich późniejsze tępienie to żadna magia. Ostrzy się różne narzędzia, począwszy od zwykłego kuchennego noża. I pewne zjawiska są wspólne. Ale z tej magii żyją serwisanci. I ma sens, gdy trwa walka o setne części sekundy.

 

Pozdrawiam



#13 pawelw

pawelw

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 377 postów
  • Na forum od: 10.2007
112
  • Umiejętności: 8
  • wawa

Napisano 05 styczeń 2018 - 22:56

Szanowni,

 

Jak zeszliśmy już na poziom atomowy to może obrazki wytłumaczą o co chodzi.

 

Generalnie ostre narty to bezpieczne narty. Dobrze zrobione zupełnie inaczej idą niż  tępe.. Podobnie jak z nożem i chlebem - tępym można się pokaleczyć bo trzeba przyłożyć więcej siły aby uzyskać efekt cięcia.

W nartach carwinogwych nie tępimy dziobów i piętek czyli przynajmniej od jakiś 19 lat... 

 

Wracając do meritum. chodzi o wygładzenie powierzchni.

cho1k_10k.jpg

 

 

 

 

tutaj niżej mamy klasyczny drut po ostrzeniu i właśnie gumą delikatnie ściągamy ten drut (to wywinięcię) - od strony ślizgu czyli ryc. B z pierwszego postu. oczywiście może on przybierac właśnie formę "drutu" wzdłuż krawędzi narty.

 

olfa_blade_x_05.jpg

 

 

 

 

Dlatego używa się diamentów - ja np.  po ostatnim szlifie pilnikiem fine używam diamentu 400 potem 600 i drutu nie ma. Można oczywiście wziąść gumę średnią lub twardą i DELIKATNIE ściągnąć drut. Nart nie stępimy w ten sposób.

 

Poniżej porównanie ostrzenia diamentami i zwykłym sposobem.

 

 

 

drag-sharpening_111512.jpg

 

 

 

Tutaj fanatyczny artykuł  na temat kształtu krawędzi https://webcache.goo...ient=firefox-b polecam


  • pike22 podziękował za tę wiadomość

#14 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
986
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 05 styczeń 2018 - 23:05

...link nie działa...

#15 pawelw

pawelw

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 377 postów
  • Na forum od: 10.2007
112
  • Umiejętności: 8
  • wawa

Napisano 05 styczeń 2018 - 23:22

...link nie działa...

poprawione



#16 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1355 postów
  • Na forum od: 01.2015
1493
  • Umiejętności: 1

Napisano 06 styczeń 2018 - 12:33

Witam 

 

Bardzo dobre zdjęcia. Problem polega na wygładzeniu powierzchni tnących, po obróbce. W potocznym rozumieniu przy szlifowaniu, drutem nazywa się nie umiejętne szlifowanie, szczególnie gdy ostrze ma mały bardzo kąt(np nóż). Krawędź to "ostrze" o kącie prawie prostym.  Ze zdjęć widać, że powstają takie "postrzępione" powierzchnie, nazwane "drutem". Może być, wiadomo teraz o co chodzi. Nawet bez dopieszczenia gumą po kilku zjazdach to się wygładzi. Ale przy walce o setne części sekundy to zapewne jest ważne.

Link działa.

 

Pozdrawiam


  • pawelw podziękował za tę wiadomość

#17 kajo50

kajo50

    Użytkownik

  • PipPip
  • 186 postów
  • Na forum od: 12.2006
105
  • Umiejętności: 10
  • Lublin

Napisano 06 styczeń 2018 - 12:52

 

Skrajne dzioby i piętki powinieneś lekko przytępić.

 

pozdrawiam,

Łukasz

 

Łukasz Lobo ma rację jeżeli chodzi o narty współczesne (karwingowe), natomiast dawno, dawno temu przy nartach długich (ołówkach powyżej 190cm długości) brak stępienia krawędzi z przodu i z tyłu uniemożliwiłoby wręcz wykonanie skrętu ześlizgowego. Wiem co piszę bo kilkakrotnie po odebraniu nart po ostrzeniu bez stępienia przodu i z tyłu zmuszony byłem stępić na kamieniach przy stoku.

 


Umiejętności: 

narty 1

snowboard 0


#18 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Na forum od: 05.2010
353
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 07 styczeń 2018 - 09:51

Powiem tak, żeby nie chodzić w zbędna polemikę. Są 2 teorie o ostrzenia dziobów; ostrzenie całej krawędzi i pozostawienie skrajnego odcinka. Ja się skłaniam ku drugiej opcji z tego względu, że nie każdy narciarz poradzi sobie z pełną ostrością narty. Może osoby, które się udzielają w tym temacie ostrza SOBIE całą krawędź - nie wnikam.

Teoretykom ostrzenia całej krawędzi polecam wizytę w pierwszym lepszym serwisie i pytanie jak oni to robią, nie sugerując się przy tym felietonami z internetu. Życie nie raz weryfikuje niektóre głupoty wypisywane w necie.

Pozdrawiam

moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#19 pike22

pike22

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 12.2012
14
  • Umiejętności: 5
  • na skraju Jury

Napisano 07 styczeń 2018 - 12:23


...Dlatego używa się diamentów - ja np.  po ostatnim szlifie pilnikiem fine używam diamentu 400 potem 600 i drutu nie ma. Można oczywiście wziąść gumę średnią lub twardą i DELIKATNIE ściągnąć drut. Nart nie stępimy w ten sposób...

 


 

 

Czy zamiast pilników diamentowych nie dałoby się w końcowej fazie ostrzenia użyć zwykłego papieru wodnego o gradacji np 600/800/1000?

W porównaniu do cen pilników diamentowych, papier kosztuje grosze i jest ogólnie dostępny.

Mam na myśli użycie kawałka papieru (oczywiście wcześniej zamoczonego w wodzie) na równym, sztywnym podkładzie z kawałka np pleksi, czy też nawet pilniczka z ostrzałki?

Ma to sens, czy też pilnik diamentowy ma jakieś szczególne właściwości względem papieru wodnego w fazie usuwania gradu/drutu z krawędzi?



#20 pawelw

pawelw

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 377 postów
  • Na forum od: 10.2007
112
  • Umiejętności: 8
  • wawa

Napisano 07 styczeń 2018 - 13:40

Powiem tak, żeby nie chodzić w zbędna polemikę. Są 2 teorie o ostrzenia dziobów; ostrzenie całej krawędzi i pozostawienie skrajnego odcinka. Ja się skłaniam ku drugiej opcji z tego względu, że nie każdy narciarz poradzi sobie z pełną ostrością narty. Może osoby, które się udzielają w tym temacie ostrza SOBIE całą krawędź - nie wnikam.

Teoretykom ostrzenia całej krawędzi polecam wizytę w pierwszym lepszym serwisie i pytanie jak oni to robią, nie sugerując się przy tym felietonami z internetu. Życie nie raz weryfikuje niektóre głupoty wypisywane w necie.

Pozdrawiam

 

Hymm weźmy dowolną nową nartę allround/race/junior/woman/RD/etc ze sklepu zafoliowaną. Ma ostre dzioby ? Ma. Jeździ jak głupia, jeździ. Jest okrzyk "nigdy nie miałam tak fajnych nart" - jest. 

 

To praktyka, mówią tak tysiące zadowolonych narciarzy na całym świecie.  Po co więc tępić dzioby ? (poza konkurencjami free/syle/ride)

 

Owszem można tępić dzioby ale w spapranych nartach gdzie coś poszło nie tak z kątami :) 

 

Też polecam wizytę w pierwszym Lepszym serwsie ( piela/skispa/susperserwisntn/mysłajek/itd..)  oni też mówią głupoty ;)

 

Znajomy przyniósł mi GSX z przed kilku lat stwierdził że się nie da jeździć ostrzyli mu narty w serwisie kilka razy nic to nie dało i szuka nowych nart.  Zrobiliśmy serwis od zera zaczynając od planowania kamieniem, dobraniu struktury, założeniu kątów fabrycznych, ślizgi dostały trochę lepszego smaru i w zasadzie tyle.  Gość wrócił z wyjazdu i stwierdził że jeżdżą  jak nowe narty i dawno nie czuł takiej frajdy z jazdy. 

 

To że się skłaniasz ku 2 opcji może wynikać z doświadczenia z nartami naostrzonymi w części piętek i przodu  ale bez podniesienia dołu, zrobione na płasko. - wtedy narty są nerwowe i faktycznie jest problem.

 

 

Narta po serwisie ma być jak Toyota Ch-R, BMW i Audi:   Napędzana zachwytem, Radość z jazdy, Przewaga dzięki Technice ;)

 

 

 

Oczywiście nikomu nie zabraniam jeździć na stępionych dziobach  nart - wolna wola, wolne preferencje. 

 

Pozdrawiam.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych