Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Chris_M

Chris_M

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 145 postów
  • Na forum od: 09.2012
52
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 20 sierpień 2017 - 22:26

Z dużą uwagą czytałem założony przez kolegę BraCuru wątek "Kolizja na stoku w Austrii - wezwanie do sądu" - http://www.skiforum.pl/topic/51713-kolizja-na-stoku-w-austrii-wezwanie-do-sadu/ nawet nie przypuszczając, że podobny problem może dotknąć moja rodzinę.

W styczniu 2016 na Kronplatzu, mój 6-letni wnuk zderzył się pewnym mocno starszym Węgrem, jak się później okazało, mieszkającym w Austrii.

To był już sam koniec dnia, większość wyciągów już stała, zjeżdżaliśmy jako jedna z ostatnich grup narciarzy. Mały jechał w linii spadku krótkim skrętem, Węgier zjeżdżał zakosami.

Mały chciał przejechać za plecami Węgra, ale Węgier nagle zawrócił i wtedy doszło do zderzenia, po którym Węgier nie mógł ruszać jedną ręką (jak się później okazało, miał złamane 2 żebra).

Natychmiast nie wiadomo skąd pojawił się karabinier, który zaczął sporządzać całą dokumentację wypadku, trochę później nadjechał ratownik na skuterze śnieżnym, który zabrał Węgra na dół, a stamtąd karetka zabrała go do szpitala.

Syn miał na wyjazd wykupione w Allianz rodzinne ubezpieczenie z sumą ubezpieczenia OC do 50.000 zł, więc wydawało nam się, że możemy spać spokojnie. Tymczasem na początku sierpnia br. syn dostał z niemieckiej kancelarii prawnej pismo z wyliczeniem szkód, jakie poniósł jej węgierski klient. Lektura tej listy jest dosyć interesująca, prowadzi do dosyć ciekawych wniosków i głównie ze względu na nią piszę ten post.

 

202,00 EUR – zwiezienie ze stoku

3,60 EUR – przejazd karetki ze szpitala w Brunico do Olang w dniu wypadku

10,00 EUR – 1 godzina pracy osoby towarzyszącej

47,40 EUR – koszty badań w szpitalu

32,08 EUR – koszt lekarstw

7,20 EUR – transport z hotelu do szpitala na kontrolę i z powrotem (po 4 dniach)

20,00 EUR – 2 godziny pracy osoby towarzyszącej

4,20 EUR – opłata za parking

261,00 EUR – koszty dojazdu Węgra do Olang oraz powrotu do domu

100,00 EUR – 10 godzin pracy osoby towarzyszącej (prawdopodobnie w podróży)

 

Te koszty jak dotąd nie budzą wątpliwości, ale dalej zaczyna być ciekawie:

657,80 EUR – koszt całego tygodniowego pobytu w Olang

301,00 EUR – koszt niewykorzystanego skipassu (W rzeczywistości 6-dniowy skipass w styczniu 2016 r. dla osoby powyżej 65 r.ż. kosztował 201,- EUR, a co więcej, w razie wypadku i kontuzji potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, można go zwrócić!)

45,00 EUR – koszt skipassu z dnia wypadku (nawet pomijając fakt, że to był już sam koniec dnia i skipass był wykorzystywany przez cały dzień, to nie wiadomo dlaczego kancelaria osobno doliczyła koszt za ten pierwszy dzień, jeśli już wcześniej policzyła koszt co najmniej 6-dniowego skipassu!)

287,00 EUR – koszt następnego wyjazdu, w którym Węgier miał brać udział za miesiąc

 

A teraz clou programu:

9466,10 EUR – odszkodowanie za cierpienie, wyliczone zgodnie z włoskim prawem.

 

Pismo z kancelarii kończy się słowami (po przetłumaczeniu):

„Wyżej wymienione roszczenia zostały w imieniu klienta przedstawione firmie Allianz, ale do tej pory nie udało się osiągnąć porozumienia. Ponieważ Państwa ubezpieczyciel nie pokrywa tych roszczeń, przedstawimy je także w sposób wiążący bezpośrednio Państwu.”

 

Co ciekawe, suma tych wszystkich roszczeń prawie dokładnie odpowiada kwocie posiadanego przez mojego Syna ubezpieczenia OC!

Syn przesłał do Allianza kopię otrzymanego z Niemiec pisma z prośbą o wyjaśnienie. Allianz natychmiast odpowiedział wyjaśniając, że trwa ustalanie kwoty odszkodowania z pełnomocnikiem poszkodowanego, gdyż poszkodowany nie jest w stanie udokumentować części swoich kosztów, a z części już się wycofał.

Pismo Allianza kończy się słowami:

 

„Staramy się zawrzeć ugodę w ramach limitu polisy, żeby poszkodowany nie kierował dalszych roszczeń po wypłacie odszkodowania.”.

 

Jak na razie wygląda to nieźle, w razie jakichś zasadniczych zwrotów akcji, będę dalej informował.

Natomiast cierpnę na myśl, że na początku, przez jakieś dobre kilka lat jeżdżąc w Alpy wykupywałem tylko samo ubezpieczenie KL, wychodząc z założenia, że ubezpieczenie OC nie jest mi potrzebne.
 


Pozdrowienia,

Krzysztof


#2 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 614 postów
  • Na forum od: 04.2013
560
  • Radomsko

Napisano 21 sierpień 2017 - 11:39

Pięknie. A podobno zawód prawnik to nobilitacja. Ale na moją pocztę regularnie przychodzą maile: "Miałeś wypadek ? Zgłoś się do nas a odzyskamy (czyt.: wyłudzimy) dla ciebie odszkodowanie". Bo w moim osobistym odczuciu, przy takim przebiegu zdarzeń jak opisałeś (nie widział dziecka a jedynie impet 6-latka przewrócił go tak, że połamał żebra), pismo jakie dostałeś to w dużej mierze przegięcie i nic innego jak próba wyłudzenia. Niejeden się skusi.


  • Adam P10 podziękował za tę wiadomość

#3 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12599 postów
  • Na forum od: 11.2007
7481
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 21 sierpień 2017 - 12:16

Pięknie. A podobno zawód prawnik to nobilitacja. Ale na moją pocztę regularnie przychodzą maile: "Miałeś wypadek ? Zgłoś się do nas a odzyskamy (czyt.: wyłudzimy) dla ciebie odszkodowanie". Bo w moim osobistym odczuciu, przy takim przebiegu zdarzeń jak opisałeś (nie widział dziecka a jedynie impet 6-latka przewrócił go tak, że połamał żebra), pismo jakie dostałeś to w dużej mierze przegięcie i nic innego jak próba wyłudzenia. Niejeden się skusi.

Cześć

W przedstawionym opisie wina młodego człowieka jest bezsporna i odszkodowanie jest uprawnione. Próbą wyłudzenia można jedynie nazwać część naliczonych kwot z czym słusznie nie zgadza się ubezpieczyciel.

Ponawiam więc apel aby nie bazować jedynie na ubezpieczeniach ale szkolić młodzież w taki sposób aby do podobnych sytuacji nie dochodziło. Da się i nie ma co dyskutować, że nie. Ja bym spokojnie czekał bo Allianz z pewnością sobie poradzi.

Pozdrowienia



#4 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 614 postów
  • Na forum od: 04.2013
560
  • Radomsko

Napisano 21 sierpień 2017 - 14:14

To mam na myśli: drugą część roszczenia. Z jednej strony rozumiem ból, cierpienie i rozczarowanie tego człowieka, z drugiej narciarstwo to z gruntu jest urazowy sport i powinien to brać pod uwagę za każdym razem kiedy wybiera się na stok. Nie wiem, może ja po prostu jestem starej daty wychowany, w młodości różne urazy były na porządku dziennym i nikt nikomu o to sądem nie groził



#5 Adam P10

Adam P10

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1562 postów
  • Na forum od: 01.2015
1007
  • Umiejętności: 2
  • Rajcza

Napisano 21 sierpień 2017 - 14:46

Cześć

W przedstawionym opisie wina młodego człowieka jest bezsporna

Pozostanę przy Mietku - nie ma winy z uwagi na brak możliwości prawidłowego rozpoznania tego co się robi z uwagi na wiek, wina jest dorosłego za brak nadzoru.


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

https://www.youtube....h?v=NhUgCZ7a5TY. - Ta chwila kiedy twoje dziecko jest lepsze od ciebie - bezcenna :D   :D 

https://www.youtube....h?v=Z3k-foYDtUY.

www.eskider.pl - tyczki slalomowe


#6 pajgab

pajgab

    Użytkownik

  • PipPip
  • 210 postów
  • Na forum od: 11.2008
49
  • Umiejętności: 6

Napisano 21 sierpień 2017 - 17:44


Trzymmam kciuki i mam nadzieje,ze sprawa zakonczy sie dla Ciebie pozytywnie..


  • Chris_M podziękował za tę wiadomość

#7 robertdr

robertdr

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 577 postów
  • Na forum od: 11.2007
691
  • Umiejętności: 1
  • 3miasto

Napisano 21 sierpień 2017 - 18:19

Z dużą uwagą czytałem założony przez kolegę BraCuru wątek "Kolizja na stoku w Austrii - wezwanie do sądu" - http://www.skiforum....zwanie-do-sadu/ nawet nie przypuszczając, że podobny problem może dotknąć moja rodzinę.

W styczniu 2016 na Kronplatzu, mój 6-letni wnuk zderzył się pewnym mocno starszym Węgrem, jak się później okazało, mieszkającym w Austrii.

To był już sam koniec dnia, większość wyciągów już stała, zjeżdżaliśmy jako jedna z ostatnich grup narciarzy. Mały jechał w linii spadku krótkim skrętem, Węgier zjeżdżał zakosami.

Mały chciał przejechać za plecami Węgra, ale Węgier nagle zawrócił i wtedy doszło do zderzenia, po którym Węgier nie mógł ruszać jedną ręką (jak się później okazało, miał złamane 2 żebra).

Natychmiast nie wiadomo skąd pojawił się karabinier, który zaczął sporządzać całą dokumentację wypadku, trochę później nadjechał ratownik na skuterze śnieżnym, który zabrał Węgra na dół, a stamtąd karetka zabrała go do szpitala.

Syn miał na wyjazd wykupione w Allianz rodzinne ubezpieczenie z sumą ubezpieczenia OC do 50.000 zł, więc wydawało nam się, że możemy spać spokojnie. Tymczasem na początku sierpnia br. syn dostał z niemieckiej kancelarii prawnej pismo z wyliczeniem szkód, jakie poniósł jej węgierski klient. Lektura tej listy jest dosyć interesująca, prowadzi do dosyć ciekawych wniosków i głównie ze względu na nią piszę ten post.

 

202,00 EUR – zwiezienie ze stoku

3,60 EUR – przejazd karetki ze szpitala w Brunico do Olang w dniu wypadku

10,00 EUR – 1 godzina pracy osoby towarzyszącej

47,40 EUR – koszty badań w szpitalu

32,08 EUR – koszt lekarstw

7,20 EUR – transport z hotelu do szpitala na kontrolę i z powrotem (po 4 dniach)

20,00 EUR – 2 godziny pracy osoby towarzyszącej

4,20 EUR – opłata za parking

261,00 EUR – koszty dojazdu Węgra do Olang oraz powrotu do domu

100,00 EUR – 10 godzin pracy osoby towarzyszącej (prawdopodobnie w podróży)

 

Te koszty jak dotąd nie budzą wątpliwości, ale dalej zaczyna być ciekawie:

657,80 EUR – koszt całego tygodniowego pobytu w Olang

301,00 EUR – koszt niewykorzystanego skipassu (W rzeczywistości 6-dniowy skipass w styczniu 2016 r. dla osoby powyżej 65 r.ż. kosztował 201,- EUR, a co więcej, w razie wypadku i kontuzji potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, można go zwrócić!)

45,00 EUR – koszt skipassu z dnia wypadku (nawet pomijając fakt, że to był już sam koniec dnia i skipass był wykorzystywany przez cały dzień, to nie wiadomo dlaczego kancelaria osobno doliczyła koszt za ten pierwszy dzień, jeśli już wcześniej policzyła koszt co najmniej 6-dniowego skipassu!)

287,00 EUR – koszt następnego wyjazdu, w którym Węgier miał brać udział za miesiąc

 

A teraz clou programu:

9466,10 EUR – odszkodowanie za cierpienie, wyliczone zgodnie z włoskim prawem.

 

Pismo z kancelarii kończy się słowami (po przetłumaczeniu):

„Wyżej wymienione roszczenia zostały w imieniu klienta przedstawione firmie Allianz, ale do tej pory nie udało się osiągnąć porozumienia. Ponieważ Państwa ubezpieczyciel nie pokrywa tych roszczeń, przedstawimy je także w sposób wiążący bezpośrednio Państwu.”

 

Co ciekawe, suma tych wszystkich roszczeń prawie dokładnie odpowiada kwocie posiadanego przez mojego Syna ubezpieczenia OC!

Syn przesłał do Allianza kopię otrzymanego z Niemiec pisma z prośbą o wyjaśnienie. Allianz natychmiast odpowiedział wyjaśniając, że trwa ustalanie kwoty odszkodowania z pełnomocnikiem poszkodowanego, gdyż poszkodowany nie jest w stanie udokumentować części swoich kosztów, a z części już się wycofał.

Pismo Allianza kończy się słowami:

 

„Staramy się zawrzeć ugodę w ramach limitu polisy, żeby poszkodowany nie kierował dalszych roszczeń po wypłacie odszkodowania.”.

 

Jak na razie wygląda to nieźle, w razie jakichś zasadniczych zwrotów akcji, będę dalej informował.

Natomiast cierpnę na myśl, że na początku, przez jakieś dobre kilka lat jeżdżąc w Alpy wykupywałem tylko samo ubezpieczenie KL, wychodząc z założenia, że ubezpieczenie OC nie jest mi potrzebne.
 

Właśnie dlatego wielokrotnie tutaj pisałem, że wysokość sumy gwarancyjnej w OC nie powinna być niższa niż 200 tys. PLN. Chris możesz się tylko cieszyć, że znając waszą polsę swój ból wycenił tylko na tyle. Możesz uważać go za porządnego gościa. Poważnie.

Zostaw sprawę ubezpieczycielowi - jeśli roszczenie nie przekroczy SG to ich problem. Oczywiście będą weryfikowali wydatki i roszczenia "za ból", ale póki sumy wystarczy śpij spokojnie.

 

pozdrawiam

R


  • Chris_M podziękował za tę wiadomość
www.domnaklinku.eu

#8 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12599 postów
  • Na forum od: 11.2007
7481
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 21 sierpień 2017 - 20:35

Pozostanę przy Mietku - nie ma winy z uwagi na brak możliwości prawidłowego rozpoznania tego co się robi z uwagi na wiek, wina jest dorosłego za brak nadzoru.

Pozostań przy czym chcesz - Ty oczywiście możesz. Co do winy masz rację - mój błąd.

Pozdrowienia



#9 Chris_M

Chris_M

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 145 postów
  • Na forum od: 09.2012
52
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 24 sierpień 2017 - 09:50

Chris możesz się tylko cieszyć, że znając waszą polsę swój ból wycenił tylko na tyle. Możesz uważać go za porządnego gościa. Poważnie.


Nie przyszło mi do głowy, żeby tak na to patrzeć, ale chyba masz rację :)
Byliśmy tym pismem z kancelarii adwokackiej całkowicie zaskoczeni, bo Węgier na stoku nie zgłaszał żadnych roszczeń, a nawet podkreślał, że najważniejsze iż dziecku nic się nie stało.

By dochować wierności dziejowej, muszę skorygować pewne podane przeze mnie informacje, na co zwrócił mi uwagę Syn, czytając mój opis wydarzenia.

Karabinier nie zjawił się "sam z siebie" (jak mi się wydawało), lecz ściągnęli go pracownicy patrolu sprawdzającego trasę na koniec dnia, którzy akurat wkrótce po wypadku nadjechali.

Tego faktu nie znałem, bo ja jechałem jako pierwszy i potem musiałem jakiś kawałek podchodzić do góry żeby wrócić na miejsce wypadku.

 

Pozdrowienia,

Krzysztof


Pozdrowienia,

Krzysztof


#10 Joanna00

Joanna00

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 02.2018
0

Napisano 03 luty 2018 - 12:26

Polecam w podobnych sytuacjach we Włoszech dzwonic do Kancelarii Adwokackiej WS LEX, pod ten numer +48 667 61 79 15. mi bardzo pomogli swego czasu po wypadku samochodowym



#11 bubol

bubol

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1514 postów
  • Na forum od: 01.2010
1283
  • Umiejętności: 1
  • Katowice

Napisano 03 luty 2018 - 13:31

Wykupując ubezpieczenie na mieszkanie ,towarzystwo ubezpieczeniowe zaproponowało mi OC na życie ważne w całej Europie ,uwzględniające jazdę na nartach i inne sporty ,na sumę 500 tysięcy zł. Dopłaciłem tylko 10 zł na cały rok ,uważam ,że to dobre uzupełnienie ubezpieczenia narciarskiego,dzięki temu jadąc do Austrii miałem sumę OC na okrągły milion.



#12 misiek_393

misiek_393

    Użytkownik

  • Pip
  • 77 postów
  • Na forum od: 01.2016
77
  • Umiejętności: 1
  • Końskie

Napisano 03 luty 2018 - 21:26

Wykupując ubezpieczenie na mieszkanie ,towarzystwo ubezpieczeniowe zaproponowało mi OC na życie ważne w całej Europie ,uwzględniające jazdę na nartach i inne sporty ,na sumę 500 tysięcy zł. Dopłaciłem tylko 10 zł na cały rok ,uważam ,że to dobre uzupełnienie ubezpieczenia narciarskiego,dzięki temu jadąc do Austrii miałem sumę OC na okrągły milion.

Na razie masz samo OC!!! A co z resztą ubezpieczenia? Akcja ratunkowa, helikopter, koszty leczenia itd,itd.

Teraz, to zabezpieczyłeś się na wypadek jak komuś zrobisz krzywdę i jeśli nie oskubie cię na więcej :)



#13 Chris_M

Chris_M

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 145 postów
  • Na forum od: 09.2012
52
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 03 luty 2018 - 21:47

Wykupując ubezpieczenie na mieszkanie ,towarzystwo ubezpieczeniowe zaproponowało mi OC na życie ważne w całej Europie


Nie chciałbym się czepiać, ale OC oraz "ubezpieczenie na życie" to są dwa całkiem różne ubezpieczenia :)

A wracając do wypadku mojego wnuka, to Allianz wypłacił Węgrowi prawie 8.000 EUR odszkodowania.
Jak na skutki zderzenia 6-letniego dziecka z dorosłym, to sporo wyszło...

Pozdrowienia,

Krzysztof


#14 Lech78

Lech78

    Nowy użytkownik

  • 19 postów
  • Na forum od: 11.2017
5

Napisano 03 luty 2018 - 22:37

A co to za ubezpieczenie za 10zł na 500tys.? Bo cena śmieszna, praktycznie można powiedzieć, że za darmo - stąd ciekawe, czy jego cena nie jest ukryta w składce za ubezpieczenie mieszkania. Jeśli i ubezpieczenie mieszkania ma konkurencyjną składkę, to tylko pogratulować oferty :) No i zapoznać się z warunkami, aby znać istotne wyłączenia.



#15 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 03 luty 2018 - 23:10

A co to za ubezpieczenie za 10zł na 500tys.? Bo cena śmieszna, praktycznie można powiedzieć, że za darmo - stąd ciekawe, czy jego cena nie jest ukryta w składce za ubezpieczenie mieszkania. Jeśli i ubezpieczenie mieszkania ma konkurencyjną składkę, to tylko pogratulować oferty 😊 No i zapoznać się z warunkami, aby znać istotne wyłączenia.

OCwŻP- OC w życiu prywatnym. Dają to teraz wszędzie, w szczególności do ubezpieczenia mieszkań. Nie wszystkie TU pokrywają uprawianie sportu ( ponad rekreacyjne, a co jest „ rekreacyjnym” - patrz definicje OWU), jak również nie wszystkie chronią poza granicami kraju. Trzeba czytać OWU co jest w zakresie a co nie.

Takie ubezpieczenia sa dość tanie. Tzn. płacisz przy ubezpieczeniu mieszkania za wersje podstawową kilkadziesiąt pln + kilka pln za każde x tyś. SU.

Najbezpieczniej jednak wykupić typową KL ( koszty leczenia za granicą) z wysokim OC. W razie spowodowania wypadku, leczenie poszkodowanego, transport i wszystkie dodatkowe koszty idą wyłącznie z sumy gwarancyjnej twojego OC.

#16 bubol

bubol

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1514 postów
  • Na forum od: 01.2010
1283
  • Umiejętności: 1
  • Katowice

Napisano 03 luty 2018 - 23:53

Na razie masz samo OC!!! A co z resztą ubezpieczenia? Akcja ratunkowa, helikopter, koszty leczenia itd,itd.
Teraz, to zabezpieczyłeś się na wypadek jak komuś zrobisz krzywdę i jeśli nie oskubie cię na więcej :)

Napisałem, że to uzupełnienie ubezpieczenia narciarskiego. Znam zasady obowiązujące za granicą.

#17 bubol

bubol

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1514 postów
  • Na forum od: 01.2010
1283
  • Umiejętności: 1
  • Katowice

Napisano 04 luty 2018 - 00:03

OCwŻP- OC w życiu prywatnym. Dają to teraz wszędzie, w szczególności do ubezpieczenia mieszkań. Nie wszystkie TU pokrywają uprawianie sportu ( ponad rekreacyjne, a co jest „ rekreacyjnym” - patrz definicje OWU), jak również nie wszystkie chronią poza granicami kraju. Trzeba czytać OWU co jest w zakresie a co nie.

Takie ubezpieczenia sa dość tanie. Tzn. płacisz przy ubezpieczeniu mieszkania za wersje podstawową kilkadziesiąt pln + kilka pln za każde x tyś. SU.

Najbezpieczniej jednak wykupić typową KL ( koszty leczenia za granicą) z wysokim OC. W razie spowodowania wypadku, leczenie poszkodowanego, transport i wszystkie dodatkowe koszty idą wyłącznie z sumy gwarancyjnej twojego OC.

To akurat pokrywa rekreacyjne uprawianie narciarstwa,co oznacza jazdę po wyznaczonych trasach, wszystko jest w zakresie. Na wyjazd za granice oczywiście wykupuje dodatkowy pakiet KL,NW,OC, ale to o czym piszę na pewno przydaje się w życiu i chociażby przy wyjazdach na narty w kraju.Oby jak najrzadziej.

#18 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 04 luty 2018 - 01:00

To akurat pokrywa rekreacyjne uprawianie narciarstwa,co oznacza jazdę po wyznaczonych trasach, wszystko jest w zakresie. Na wyjazd za granice oczywiście wykupuje dodatkowy pakiet KL,NW,OC, ale to o czym piszę na pewno przydaje się w życiu i chociażby przy wyjazdach na narty w kraju.Oby jak najrzadziej.


Pełna zgoda. We wspomnianym prze OP obszarze gonimy zachód, tym samym rynek „ bólu” od kilkunastu lat wzrasta w PL bardzo dynamicznie ( zarówno ilość zgłoszonych spraw jak i wysokość odszkodowań).

#19 gres

gres

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 08.2010
5

Napisano 15 luty 2018 - 01:56

Co do kosztu i zakresu OC to polisa kupiona razem z ubezpieczeniem domu będzie zdecydowanie lepsza (tańsza, z mniejsza liczba wyłączeń) niż typowa "narciarska" czy "rowerowa". Niestety należy poświęcić sporo czasu na czytanie OWU - mi spasowała dopiero któras z kolei juz nie pamiętam czy 4 czy 6 zaproponowana przez agentkę - niekoniecznie będzie to najtańsza polisa.

Wyłączenia mogą być różnego rodzaju np. polisa nie obejmuje szkód spowodowanych w ramach uprawiania sportu w górach wysokich (a według słowniczka góry wysokie to takie gdzie najwyższy szczyt ma ponad 2500 m. n.p.m. (czyli np. Tatry nie mówić o Alpach, należy zwrócić uwagę na wyłączenia związane ze szkoda spowodowaną niedbalstwem (najtańsze rzadko obejmują). Czasem wyłączenie może się kryć się w definicji rekreacyjnego uprawiania sportu (np. rekreacyjne uprawianie sportu może nie obejmować udziału w zawodach nawet amatorskich (a tu mamy chyba wielu amatorów jazdy na tyczkach), wyjazdów organizowanych przez amatorskie  kluby sportowe,  uprawiania sportu w celu poprawy wyników) w przypadku jazdy na rowerze wyłączenie może dotyczyć jazdy na specjalnie przygotowanych trasach do jazdy mtb, albo odwrotnie jazdy poza wyznaczonymi trasami, w przypadku "szosy" istotne jest czy obejmie udział w "ustawkach".Przy wyjazdach za granicę (w szczególności przy tzw sportach ryzykownych) bezkonkurencyjne jest ubezpieczenie alpenverain albo PZU - wersja dla PZA (no chyba że w planach mamy zjazd z powyżej 7600 m.n.p.m. tego standardowe ubezpieczenie Alpenverain lub PZA nawet z rozszerzeniem nie obejmie) . 





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych