Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Wiązanie skiturowe dla koleżanki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
99 odpowiedzi w tym temacie

#21 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 23 maj 2017 - 20:10

Tutaj Mariusz na korzyść atk dodatkowo przemawiają skistopy (w tej wadze). A po moich przygodach (szczególnie tej na GrossVenedigerze) mam przekonanie, że absolutnie warto je kupić (w wersji z podkładką) czyli raczej 2000 zł.



Witek rozumiem, że to taki żart. Masa mięśniowa to jedna z najgłupszych rzeczy jaką znam - jak widzę tych facetów przed lustrem co się prężą jak panienki aby na plaży zrobić efekt to :) :) :) . A później nie są w stanie wytrzymać parogodzinnego intensywnego wysiłku, co tam parogodzinnego - znam takich co targają sztangi a nie wytrzymują 5 min. Nie mówiąc, że w górach jeszcze trzeba tę masę nosić i odżywiać - to rak! Na skiturach królują "żyły". Popatrz zresztą na inne sporty przestrzeni (biegacze, kolarze, pływacy długodystansowi)

Pozdro
Wiesiek

Tak o masie miesniowej mowia co co jej nie maja.Ja schodze ponizej 80kg (173 wzrostu) to zona przestaje sie do mnie odzywac bo "wyszla za mezczyzne a nie chlopca".Dodam ze 10km biegne 45-50min choc tluszczyku troche mam(18%).
  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

#22 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2604 postów
  • Na forum od: 05.2006
1757
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 23 maj 2017 - 22:04

Są sytuacje, że nawet "nadmuchane" mięśnie mogą pomóc. Pomijając unikanie zaczepek to znane są przypadki gdzie paker przeżył wypadek samochodowy tylko dlatego, że mięśnie go ochroniły.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#23 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3572
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 24 maj 2017 - 05:37

Tak o masie miesniowej mowia co co jej nie maja.Ja schodze ponizej 80kg (173 wzrostu) to zona przestaje sie do mnie odzywac bo "wyszla za mezczyzne a nie chlopca".Dodam ze 10km biegne 45-50min choc tluszczyku troche mam(18%).

Jasne, teściowa to mówi, że mężczyzna to powinien mieć ładny brzuszek. Istotne jest nie to co się ma albo nie ma tylko co się robi.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#24 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 24 maj 2017 - 12:17

Jasne, teściowa to mówi, że mężczyzna to powinien mieć ładny brzuszek. Istotne jest nie to co się ma albo nie ma tylko co się robi.

Pozdro
Wiesiek

Skrytykowales prezacych sie chlopakow co jest bardzo niesprawiedliwe.Zbudowanie muskularnego,proporcjonalnego ciala jest bardzo trudne i zajmuje lata treningow i wyrzeczen.Nie mowie tu o panach z wywalonym od sterydow brzuszkiem.Oczywiscie na "jedynie skusznych" skiturach nie maja z Toba szans ale jest wiele innych aspektow zycie gdzie lepiej te miesnie miec.Szczegolnie mlodsze pokolenia,ktore oprocz masy koncentruja sie rowniez na sprawnosci.Pisanie,ze masa miesniowa jest glupota to bzdura kompletna.

#25 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9316 postów
  • Na forum od: 09.2006
3581
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 24 maj 2017 - 18:00

Kiedyś pisałeś, że podszedłeś kilkaset metrów w pionie i miałeś dość - my czasem robimy 2500 ale 1500-1700 to normalka. Zapewniam, że już kilogram na nogach to olbrzymia różnica (a w plecaku niewielka). A zaczynasz to widzieć z wielką jasnością, nie na jednodniowej wycieczce, ale na tygodniowej turze. Co do wagi to Mariusz ma rację ja w naszym węższym towarzystwie skiturowym z wagą typu 71 kg jestem największym spaślakiem(!). Ogólnie wypowiedziałeś się na temat o którym nie masz pojęcia (bo go nie praktykujesz).
 
Wiązanie jest elementem najbardziej kuszącym do odchudzania bo w nartach geometria decyduje o wadze (odchudzanie odbywa się kosztem komfortu jazdy) w butach jest podobnie te co mają 3000 g są wyraźnie wyższe i sztywniejsze a w wiązaniu jeśli spełnia normy to nie zauważasz różnicy. I to nie jest przypadek, że w dalszych schroniskach królują atk, plumy, czy lekkie Dynafity. Wiązania szynowe to archaizm.
 
pozdro
Wiesiek


NA FOKACH PODCHODZILEM do mw 5500 stop - to chyba jakies 1700-1800 m przewyzszenia
normalnie , praktycznie codziennie, podchodzimy z nartami na plecaku do godziny dziennie.
mnie podchodzenie nie interesuje - interesuje mnie jazda w dzikim terenie - staram sie tam dostac jak najmnioejszym nakladem sil.....lazenie bez zjazdow dla m nie jest bez sensu - takze podchodzenie po 5h zeby zjechac 20-30 min dla m nie nie jest rajcujace - co nie znaczy, ze to deprecjonuje czy tym podobne
z biomechaniki natomiast wynika to, ze im ciezar jest blilzej podloza, tym mnniej wplywa na wydatek energii - fizyki sie nie zmieni - wiec pod wplywem wysilku, lepiej jest np zmniejszyc wage tego, co jest na plecach, niz np wiazan czy butow.

co do wagi miesni - dla kazdego jest pewna wartosc optymalna - takze inna dla innego typu wysilku...
to dla mnei zbyt szeroki temat, zeby szczegolowo tutaj sie rozpisywac.

pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#26 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2604 postów
  • Na forum od: 05.2006
1757
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 24 maj 2017 - 19:11

 

z biomechaniki natomiast wynika to, ze im ciezar jest blilzej podloza, tym mnniej wplywa na wydatek energii fizyki sie nie zmieni - wiec pod wplywem wysilku, lepiej jest np zmniejszyc wage tego, co jest na plecach, niz np wiazan czy butow.

 

Fizyki się nie zmieni ale Ty usilnie próbujesz. W uproszczeniu: Statycznie tym bardziej męczy ciężar im większy będzie moment siły względem punktu ciężkości. Dynamicznie tym bardziej im więcej go przemieszczamy. Podczas wycieczki skiturowej stopa z butem i wiązaniem tworzy średnio większy moment siły  i w  znacznie większym stopniu się przemieszcza niż to samo obciążenie w plecaku. Gdyby było tak jak piszesz, że im bliżej podłoża tym lepiej to ludzie nie nosili by plecaków tylko worki na łydkach.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#27 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 24 maj 2017 - 19:24

Fizyki się nie zmieni ale Ty usilnie próbujesz. W uproszczeniu: Statycznie tym bardziej męczy ciężar im większy będzie moment siły względem punktu ciężkości. Dynamicznie tym bardziej im więcej go przemieszczamy. Podczas wycieczki skiturowej stopa z butem i wiązaniem tworzy średnio większy moment siły  i w  znacznie większym stopniu się przemieszcza niż to samo obciążenie w plecaku. Gdyby było tak jak piszesz, że im bliżej podłoża tym lepiej to ludzie nie nosili by plecaków tylko worki na łydkach.

 

jeszcze jest takie działanie:

 

plecak jest na górnej części ciała, która cały czas przemieszcza się mniej więcej ze stałą prędkością do przodu i lekko do góry,

 

narty, buty, wiązania i foki są na nogach, które poruszają się cały czas ze zmienną prędkością, po zatrzymaniu całkowitym jednej nogi trzeba wykonać największą pracę aby wprowadzić nartę w ruch, to jest większa praca niż przemieszczenie plecaka na górnej części ciała, narcie trzeba nadać przyspieszenie

 

właśnie z tego wynika ta walka o niską wagę sprzętu, który jest na nogach,

z buta po terenie ubitym i nieśliskim idzie się szybciej i lżej, niż na nartach skiturowych po śniegu


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#28 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9316 postów
  • Na forum od: 09.2006
3581
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 25 maj 2017 - 00:58

Fizyki się nie zmieni ale Ty usilnie próbujesz. W uproszczeniu: Statycznie tym bardziej męczy ciężar im większy będzie moment siły względem punktu ciężkości. Dynamicznie tym bardziej im więcej go przemieszczamy. Podczas wycieczki skiturowej stopa z butem i wiązaniem tworzy średnio większy moment siły  i w  znacznie większym stopniu się przemieszcza niż to samo obciążenie w plecaku. Gdyby było tak jak piszesz, że im bliżej podłoża tym lepiej to ludzie nie nosili by plecaków tylko worki na łydkach.

większy będzie moment siły względem punktu ciężkości - mozesz to wytlumaczyc?

. Dynamicznie tym bardziej im więcej go przemieszczamy - to zdecydowanie bledne swierdzenie - wiecej zalezy of przyspieszenia niz od dystansu

 

Podczas wycieczki skiturowej stopa z butem i wiązaniem tworzy średnio większy moment siły  i w  znacznie większym stopniu się przemieszcza niż to samo obciążenie w plecaku - I tak I nie - zgadza sie, ze plecak jest blizej srodka ciezkosci. ale caly uklad przemieszczasz nie w odnied=sieniu do srodka ciezkosci tylko w stosunku do ziemi

 

jeszcze jest takie działanie:

 

plecak jest na górnej części ciała, która cały czas przemieszcza się mniej więcej ze stałą prędkością do przodu i lekko do góry, - ma to sens

 

narty, buty, wiązania i foki są na nogach, które poruszają się cały czas ze zmienną prędkością, po zatrzymaniu całkowitym jednej nogi trzeba wykonać największą pracę aby wprowadzić nartę w ruch, to jest większa praca niż przemieszczenie plecaka na górnej części ciała, narcie trzeba nadać przyspieszenie

 

tak, ale wylacznie na poczatku ruchu  - poza tym, wydatek energii na przemieszczenie  nart vs do  poruszania plecaka jest tez zalezny od stromosci stoku... - I'm bardziej stromo, tym wiekszy udzial "plecaka"

 

właśnie z tego wynika ta walka o niską wagę sprzętu, który jest na nogach, -moje przewrotne pytanie nalezy odbierac: jak  bardzo to zmniejsza  wydatek energii - tzn jak wiazanie wazace 20 g mniej poprawia comfort? nie liczac  efektu placwebo : wydalem wiecej pieniedzy wiec jest lzej (na pewno w portfelu)

z buta po terenie ubitym i nieśliskim idzie się szybciej i lżej, niż na nartach skiturowych po śniegu - to juz zupelnie nie pasuje do zagadnienia...


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#29 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3572
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 07:13

Obawiam się, że na gruncie fizyki wszystkie dotychczasowe rozważania są błędne. Moim zdaniem proces chodzenia wygląda tak:

- wsparcie się na wykrocznej (czyli przeniesienie ciężaru ciała na wysuniętą nartę)

- odciążenie tylnej narty.

- przesunięcie tej narty tak aby jej nie odrywać od podłoża 

 

środek ciężkości wędruje więc ze strony na stronę

 

Jeśliby tak było to opór przesuwania narty byłby skorelowany bezpośrednio z ciężarem narty, foki i wiązań. Zestaw cięższy o 50% generuje o tyleż wyższy opór (przy najprostszym modelu tarcia zależnego jedynie od ciężaru). W rzeczywistości istotna jest jeszcze szerokość foki. W kwestii buta. Ponieważ narta podczas przesuwania nie jest podnoszona a równoważona to sądzę, że ciężar buta(i nogi) nie obciąża przesuwanej narty. Ale oczywiście trzeba ten but podnieść. Dodatkowo jest rotowany. Czyli masywniejszy but zwiększa wysiłek.

 

Co do tej części masy co nie uczestniczy w chodzeniu to zasadniczo uważam, że jest w ruchu jednostajnym ale oczywiście tor jest lekko wężykowaty. 

 

Niezależnie od próby stworzenia prawidłowego modelu fizycznego (co widać, że nie jest oczywiste) pozostaje coś takiego jak empiria. Tutaj wszyscy chodzący wiedzą jak bardzo ważna jest niska masa nart przy podchodzeniu. Sportowcy dochodzą do granic absurdu z zestawami około 3000 kg - narty, buty, wiązania i może jeszcze foki. Mimo, że w jeździe jest to tragedia (bo się łamie i  jest za wąskie). Warto raz założyć lekki pożyczony zestaw i sobie spróbować. Wtedy nie będzie potrzeby udowadniania że białe jest białe. ;)

 

@Kuba

 

"mnie podchodzenie nie interesuje - interesuje mnie jazda w dzikim terenie - staram sie tam dostac jak najmnioejszym nakladem sil.....lazenie bez zjazdow dla m nie jest bez sensu - takze podchodzenie po 5h zeby zjechac 20-30 min dla m nie nie jest rajcujace - co nie znaczy, ze to deprecjonuje czy tym podobne"

 

Jeśli interesuje Cię jazda w dzikim terenie to stety-niestety skazany jesteś na samodzielne podchodzenie. Jazda w pobliżu wyciągów to nie jest dziki teren. Chodzimy na skiturach właśnie z tego powodu aby być w miejscach gdzie tak tylko można się dostać, W wielu górach nawet heli nie ma lub jest zabroniony. Zajrzyj na SO gdzie jest relacja z naszej wielodniowej wyprawy do Norwegii (500 km za kołem podbiegunowym) to może zmienisz zdanie. 

 

Pozdro

Wiesiek


  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#30 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 08:04

 

tak, ale wylacznie na poczatku ruchu  - poza tym, wydatek energii na przemieszczenie  nart vs do  poruszania plecaka jest tez zalezny od stromosci stoku... - I'm bardziej stromo, tym wiekszy udzial "plecaka"

 

właśnie z tego wynika ta walka o niską wagę sprzętu, który jest na nogach, -moje przewrotne pytanie nalezy odbierac: jak  bardzo to zmniejsza  wydatek energii - tzn jak wiazanie wazace 20 g mniej poprawia comfort? nie liczac  efektu placwebo : wydalem wiecej pieniedzy wiec jest lzej (na pewno w portfelu)

z buta po terenie ubitym i nieśliskim idzie się szybciej i lżej, niż na nartach skiturowych po śniegu - to juz zupelnie nie pasuje do zagadnienia...

 

tak wyłącznie na początku ruchu - ale to hamowanie i przyspieszanie narty jest bardzo częste podczas chodzenia  :P

masz racje że im bardziej stromo tym ciężar całości (w tym plecaka) ma większe znaczenie, bo trzeba pokonać siłę grawitacji,

ale w układzie nogi-narta nic się nie zmienia - nadal jest hamowanie i przyspieszanie, a do tego dochodzi ciągnięcie w górę przeciwko sile grawitacji,

 

Koval, proszę Cię, nie poniżaj się do argumentów 20g,

wcześniej pisałeś o kilku tysiącach, a przecież mówimy o różnicach kilkuset złotowych, teraz wyskakujesz z 20g a my mówimy o zyskach 200-400g, chłopie weź się w garść z argumentami  :D

 

skiturowcy, którzy są na tej grupie, nie są zawodnikami, nie wchodzimy w sprzęt raceowy 100g jedno wiązanie, buty 600g, nie mówimy o takim sprzęcie,

jesteśmy turystami, ewentulanie możemy mówić o lekkim skialp i tyle, poruszamy się w obszarze sprzętu dla cywilów

 

Nie namawiam nikogo że jeśli ma wiązanie 500g to ma je zmieniać na 300g, jeśli kupił i daje rade to niech używa. Ale jeśli ktoś kupuje nowy sprzęt i go stać, to niech wybierze optymalnie w kontekście bieżącej oferty rynkowej. Ja mam obecnie wiązanie 350g, będę w tym chodził może nawet z 10lat. Mam nadzieję że tyle wytrzyma. Jeśli za 10 lat cywilne i bezpieczne wiązanie w wersji carbonowej będzie ważyć 100g i kosztować w granicach moich możliwości, to ja chętnie nabędę takie wiązanie. Ale na pewno w ciągu najbliższych 5 lat nie będę wymieniał wiązania na takie które waży 100g mniej. Analogicznie sprawa wygląda z nartami, fokami i butami.



#31 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 08:19

Obawiam się, że na gruncie fizyki wszystkie dotychczasowe rozważania są błędne. Moim zdaniem proces chodzenia wygląda tak:

- wsparcie się na wykrocznej (czyli przeniesienie ciężaru ciała na wysuniętą nartę)

- odciążenie tylnej narty.

- przesunięcie tej narty tak aby jej nie odrywać od podłoża 

 

środek ciężkości wędruje więc ze strony na stronę

 

Jeśliby tak było to opór przesuwania narty byłby skorelowany bezpośrednio z ciężarem narty, foki i wiązań. Zestaw cięższy o 50% generuje o tyleż wyższy opór (przy najprostszym modelu tarcia zależnego jedynie od ciężaru). W rzeczywistości istotna jest jeszcze szerokość foki. W kwestii buta. Ponieważ narta podczas przesuwania nie jest podnoszona a równoważona to sądzę, że ciężar buta(i nogi) nie obciąża przesuwanej narty. Ale oczywiście trzeba ten but podnieść. Dodatkowo jest rotowany. Czyli masywniejszy but zwiększa wysiłek.

 

Co do tej części masy co nie uczestniczy w chodzeniu to zasadniczo uważam, że jest w ruchu jednostajnym ale oczywiście tor jest lekko wężykowaty. 

 

Niezależnie od próby stworzenia prawidłowego modelu fizycznego (co widać, że nie jest oczywiste) pozostaje coś takiego jak empiria. Tutaj wszyscy chodzący wiedzą jak bardzo ważna jest niska masa nart przy podchodzeniu. Sportowcy dochodzą do granic absurdu z zestawami około 3000 kg - narty, buty, wiązania i może jeszcze foki. Mimo, że w jeździe jest to tragedia (bo się łamie i  jest za wąskie). Warto raz założyć lekki pożyczony zestaw i sobie spróbować. Wtedy nie będzie potrzeby udowadniania że białe jest białe. ;)

 

 

Empirię też zauważył nasz kolega MajorSki, który po pierwszych próbach na sprzęcie szynowym miał problemy z wydolnością, pachwiną itp. Teraz ma lekki zestaw pinowy, i codziennie może robić 1500m vertical.

 

Ale troche Wujot nie rozumiem Twego wywodu. Najpierw piszesz "wszystkie dotychczasowe rozważania są błędne. ", w tym q... moje  :D

A później: "Czyli masywniejszy but zwiększa wysiłek"

 

Zgadzamy się z tym że, to waga tego wszystkiego co jest bezpośrednio sprzęgnięte ze stopą (narta, wiązanie, foka, but) ma znaczenie przy chodzeniu na skiturach? Ok, opór poślizgu narty-foka też wpływa na ilość wydatkowanej energii narciarza, ale waga sprzętu wpływa na to, ile siły trzeb przyłożyć, aby ten sprzęt ruszyć z miejsca pokonując opór i nadać prędkość, jak również przesunąć do góry wbrew sile grawitacji.



#32 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3572
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 08:39

 

Zgadzamy się z tym że, to waga tego wszystkiego co jest bezpośrednio sprzęgnięte ze stopą (narta, wiązanie, foka, but) ma znaczenie przy chodzeniu na skiturach? Ok, opór poślizgu narty-foka też wpływa na ilość wydatkowanej energii narciarza, ale waga sprzętu wpływa na to, ile siły trzeb przyłożyć, aby ten sprzęt ruszyć z miejsca pokonując opór i nadać prędkość, jak również przesunąć do góry wbrew sile grawitacji.

 

Absolutnie, waga elementów o zmiennej prędkości ruchu ma podstawowe znaczenie.

 

Odniosłem się wyłącznie do modelu ruchu gdzie, mam wrażenie, nie był ruszany temat, że narta nie jest przesuwana pod obciążeniem narciarza a jedynie swoim własnym. Zasadniczo zmienia to model fizyczny. Ale może czegoś nie doczytałem/zrozumiałem. 

 

Ważne jest, ze obaj wiemy, czym skutkuje cięższa/lżejsza narta.

 

pozdro

Wiesiek


  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#33 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 08:40

 

@Kuba

 

"mnie podchodzenie nie interesuje - interesuje mnie jazda w dzikim terenie - staram sie tam dostac jak najmnioejszym nakladem sil.....lazenie bez zjazdow dla m nie jest bez sensu - takze podchodzenie po 5h zeby zjechac 20-30 min dla m nie nie jest rajcujace - co nie znaczy, ze to deprecjonuje czy tym podobne"

 

Jeśli interesuje Cię jazda w dzikim terenie to stety-niestety skazany jesteś na samodzielne podchodzenie. Jazda w pobliżu wyciągów to nie jest dziki teren. Chodzimy na skiturach właśnie z tego powodu aby być w miejscach gdzie tak tylko można się dostać, W wielu górach nawet heli nie ma lub jest zabroniony. Zajrzyj na SO gdzie jest relacja z naszej wielodniowej wyprawy do Norwegii (500 km za kołem podbiegunowym) to może zmienisz zdanie. 

 

Pozdro

Wiesiek

 

A my uwielbiamy podchodzić przez 5h, aby zjechać dwa razy. Bardzo nas to rajcuje.

W skiturach chodzi o zwiedzanie gór, bycie w całkowicie dzikim terenie, zdobycie szczytu lub przełęczy, walka ze swoimi ograniczeniami psychicznymi, w pełni terenowy zjazd w zmiennych śniegach, pokonanie góry.

Dla mnie skitury to jest prawdziwa górska przygoda

 

Oprócz tego lubię sobie też efektywnie pozjeżdżać, i korzystam z wyciągów. Na skiturach jest za mało jazdy, aby szybko podnieść swoją technikę. Np. w najbliższym sezonie chciałbym polepszyć swój freeride na pochyleniu 40-45 stopni. I mam nadzieję że gdzieś w Alpach to się uda zrobić. Poza tym po trasach jeżdżę głównie z córką i to mi wystarczy jeśli chodzi o zjazdy.



#34 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9316 postów
  • Na forum od: 09.2006
3581
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 25 maj 2017 - 13:25

A my uwielbiamy podchodzić przez 5h, aby zjechać dwa razy. Bardzo nas to rajcuje.
W skiturach chodzi o zwiedzanie gór, bycie w całkowicie dzikim terenie, zdobycie szczytu lub przełęczy, walka ze swoimi ograniczeniami psychicznymi, w pełni terenowy zjazd w zmiennych śniegach, pokonanie góry.
Dla mnie skitury to jest prawdziwa górska przygoda
 
Oprócz tego lubię sobie też efektywnie pozjeżdżać, i korzystam z wyciągów. Na skiturach jest za mało jazdy, aby szybko podnieść swoją technikę. Np. w najbliższym sezonie chciałbym polepszyć swój freeride na pochyleniu 40-45 stopni. I mam nadzieję że gdzieś w Alpach to się uda zrobić. Poza tym po trasach jeżdżę głównie z córką i to mi wystarczy jeśli chodzi o zjazdy.


UZYWAM ARGUMENT 0 20G ZEBY PRZERYSOWAC - OT CO
Wasz problem polega na tym, ze patrzycie WYLACZNIE z perspektywy Tatr I Alp - nie macie pojecia, co sie dizeje tutaj - wiec nie rozumiecie moich preferencji - a te sa nastepujace:

1/ jak najwiecej jazdy w jak najbardziej stromuym terenie, w mozliewie nienaruszonym sniegu
2/ dostac sie w taki teren z mozliwie najmniejszym nakladem sil I CZASU
3/ zeby to "dostac" - trzeba wiedziec gdzie jechac I jak sie poruszac


W Tatrach mozesz sobie pochodzic 50h ,zeby znalezc miejsca, ktore tutaj sa zupelnie nieuczeszczane I dostepne po 2-=30 min "z buta". Tutaj jest to "na wyciagniecie reki" - oczywiscie, muszisz znac teren
W Tarach wiele miejsc jest niedostepnych dla zjazdow, poniewaz opady sniegu sa ZNIKOME I tego nie zmienisz.

Tutaj, jak chce, wypozyczam AT sprzet, robie 5-6h na fokach I zjezdzam - jest to zwykle cudowne doswiadczenie, zjazd smakuje tak samo dobrze lub lepiej niz w heli....

ale - I tu Twoj cel na nast sezony - przy "chodzeniu" nie zaliczysz tyle zjazdow, jak tutaj przy mniejszym nakladzie sil I czasu.
jeszcze raz - gdyby mnie nie bylo stac na pobyt tutaj, jazde, gdzie chce, heli I snow cat - na pewno tury byly by dla mnie - ale zarabiam po to, zeby robic to, co lubie najbardziej - co wyszczegolnilem w pow punktach. W przeciwienstwie do Was - nie dyskredytuje tego, co robicie - wrecz przeciwnie - wiec, prosze zrozumiec, ze sa inne miejsca, z innymi warunkami geo-fizycznymi I innymi moz;liwosciami - nie znaczy, ze jedna aktywnosc jest lepsza czy gorsza....

Mam nadzieje, ze czytelnie to przedstawilem....

A my uwielbiamy podchodzić przez 5h, aby zjechać dwa razy. Bardzo nas to rajcuje.
W skiturach chodzi o zwiedzanie gór, bycie w całkowicie dzikim terenie, zdobycie szczytu lub przełęczy, walka ze swoimi ograniczeniami psychicznymi, w pełni terenowy zjazd w zmiennych śniegach, pokonanie góry.
Dla mnie skitury to jest prawdziwa górska przygoda
 
Oprócz tego lubię sobie też efektywnie pozjeżdżać, i korzystam z wyciągów. Na skiturach jest za mało jazdy, aby szybko podnieść swoją technikę. Np. w najbliższym sezonie chciałbym polepszyć swój freeride na pochyleniu 40-45 stopni. I mam nadzieję że gdzieś w Alpach to się uda zrobić. Poza tym po trasach jeżdżę głównie z córką i to mi wystarczy jeśli chodzi o zjazdy.


  • pytek23 podziękował za tę wiadomość

pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#35 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 25 maj 2017 - 20:40

UZYWAM ARGUMENT 0 20G ZEBY PRZERYSOWAC - OT CO
Wasz problem polega na tym, ze patrzycie WYLACZNIE z perspektywy Tatr I Alp - nie macie pojecia, co sie dizeje tutaj - wiec nie rozumiecie moich preferencji - a te sa nastepujace:

1/ jak najwiecej jazdy w jak najbardziej stromuym terenie, w mozliewie nienaruszonym sniegu
2/ dostac sie w taki teren z mozliwie najmniejszym nakladem sil I CZASU
3/ zeby to "dostac" - trzeba wiedziec gdzie jechac I jak sie poruszac


W Tatrach mozesz sobie pochodzic 50h ,zeby znalezc miejsca, ktore tutaj sa zupelnie nieuczeszczane I dostepne po 2-=30 min "z buta". Tutaj jest to "na wyciagniecie reki" - oczywiscie, muszisz znac teren
W Tarach wiele miejsc jest niedostepnych dla zjazdow, poniewaz opady sniegu sa ZNIKOME I tego nie zmienisz.

Tutaj, jak chce, wypozyczam AT sprzet, robie 5-6h na fokach I zjezdzam - jest to zwykle cudowne doswiadczenie, zjazd smakuje tak samo dobrze lub lepiej niz w heli....

ale - I tu Twoj cel na nast sezony - przy "chodzeniu" nie zaliczysz tyle zjazdow, jak tutaj przy mniejszym nakladzie sil I czasu.
jeszcze raz - gdyby mnie nie bylo stac na pobyt tutaj, jazde, gdzie chce, heli I snow cat - na pewno tury byly by dla mnie - ale zarabiam po to, zeby robic to, co lubie najbardziej - co wyszczegolnilem w pow punktach. W przeciwienstwie do Was - nie dyskredytuje tego, co robicie - wrecz przeciwnie - wiec, prosze zrozumiec, ze sa inne miejsca, z innymi warunkami geo-fizycznymi I innymi moz;liwosciami - nie znaczy, ze jedna aktywnosc jest lepsza czy gorsza....

Mam nadzieje, ze czytelnie to przedstawilem....

 

 

jesteśmy w temacie o sprzęcie skiturowym na Europę, który ja założyłem w odpowiedzi na pytanie Harpii w innym wątku,

zacząłeś się tutaj wypowiadać i przedstawiać w kontrze swoje głównie freeridowe amerykańskie doświadczenia,

my bronimy swoich tez bo jesteśmy przekonani o swoich racjach, które wynikają z używania naszego sprzętu,

Twoje hipotezy o wpływie ciężaru sprzętu na stope okazały się całkowicie nie trafione (cytat: "im ciezar jest blilzej podloza, tym mnniej wplywa na wydatek energii"), obaliliśmy Cię we trójkę całkowicie, a Ty dalej wyśmiewasz wagę,

nie mam zamiaru dyskutować na poziomie 20g  :P 

 

w temacie skiturów na Europę możesz się tylko od nas uczyć  :D

my możemy się od Ciebie uczyć o heli i snowcat  :D

ja piszę o tym co lubię robić, Ty piszesz co Ty lubisz, i jest ok 

 

ja nie mam Cię zamiaru na siłę ubierać w sprzęt light&fast  :D

ale stale praktykowane godzinne podchodzenie z buta zjazdowego na szczyt do błąd taktyczny  :P

 

nie to że ja się spinam, absolutnie  :)

każda dyskusja offpiste jest dla mnie fajnym spędzaniem czasu  :)  :D

 

 

jeszcze taki apel do kolegi pytek23  :)

często zabierasz głos w kontrze do naszych argumentów, nie mam nic przeciwko,

ale fajnie bybyło jakbyś poparł swoje przekonania do sprzętu szynowego przedstawieniem swoich przygód,

chętnie byśmy poczytali, co wyrabiasz na swoim sprzęcie, jakie robisz zjazdy, jaki vertical do góry  :)

 

 

 

P.S. Jak jesteśmy w Tatrach, to każdego dnia mamy fajny zjazd albo dwa 


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#36 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9316 postów
  • Na forum od: 09.2006
3581
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 25 maj 2017 - 22:35

jesteśmy w temacie o sprzęcie skiturowym na Europę, który ja założyłem w odpowiedzi na pytanie Harpii w innym wątku,

zacząłeś się tutaj wypowiadać i przedstawiać w kontrze swoje głównie freeridowe amerykańskie doświadczenia,

my bronimy swoich tez bo jesteśmy przekonani o swoich racjach, które wynikają z używania naszego sprzętu,

Twoje hipotezy o wpływie ciężaru sprzętu na stope okazały się całkowicie nie trafione (cytat: "im ciezar jest blilzej podloza, tym mnniej wplywa na wydatek energii"), obaliliśmy Cię we trójkę całkowicie, a Ty dalej wyśmiewasz wagę,

nie mam zamiaru dyskutować na poziomie 20g  :P 

 

w temacie skiturów na Europę możesz się tylko od nas uczyć  :D

my możemy się od Ciebie uczyć o heli i snowcat  :D

ja piszę o tym co lubię robić, Ty piszesz co Ty lubisz, i jest ok 

 

ja nie mam Cię zamiaru na siłę ubierać w sprzęt light&fast  :D

ale stale praktykowane godzinne podchodzenie z buta zjazdowego na szczyt do błąd taktyczny  :P

 

nie to że ja się spinam, absolutnie  :)

każda dyskusja offpiste jest dla mnie fajnym spędzaniem czasu  :)  :D

 

 

jeszcze taki apel do kolegi pytek23  :)

często zabierasz głos w kontrze do naszych argumentów, nie mam nic przeciwko,

ale fajnie bybyło jakbyś poparł swoje przekonania do sprzętu szynowego przedstawieniem swoich przygód,

chętnie byśmy poczytali, co wyrabiasz na swoim sprzęcie, jakie robisz zjazdy, jaki vertical do góry  :)

 

 

 

P.S. Jak jesteśmy w Tatrach, to każdego dnia mamy fajny zjazd albo dwa 

jezeli to jest  temat  wylaCZNIE NA Europe  to prosze admina , zeby moje wypowiedzi wymazal. nie bylo zaznaczone, ze to jest Europa, wiec obcym wstep wzbroniony.

Porownaj sobie ton mojej wypowiedzi a a ton niektorych zdan (nie masz pojecia, itp).

 

OCZYWISTE jest, ze lzejszy sprzet jest latwiejszy w podchodzeniu  - moim celem bylo podkreslenie, ze czasami  placi sie za cos, cow sumie nie ma wiekszego znaczenia - bo np gdy odchudzi sie narte, np poprzz zmniejszenie szerokosci, zmniejsza si etez  przyczepnosc fok do sniegu, co moze zniwelowac oszczednosci porobione przy krojeniu  nart. to jeden z wielu aspektow, ktore warto rozpatrzyc. tak samo z dlugoscia. czy to jest istotne I od jakiego momentu zaczyna sie prawdziwa oszczednosc energii? tego na pewno nikt nie wie - nie ma na to regul..

biomechanicznie, jak to sie zgodzilismy, wydatek na "buty" I na "plecak "  zmienia sie w zaleznosci od stopnia nachylenia stoku - od ilu stopni waga "pleacaka" jezt wazniejsza od wagi "buta:" - nie wiem I chyba nikt nie wie

 

Oczywiscie, ze chodzenie po plaskim, kkiedy "plecaka" nie trzeba  wnosic stromo pod gore,  wydatek energetyczny na poruszanie "buta" jest wiekszy. NATOMIAST NAWET  na plaskim, wydajemy energie na utrzymanie  ciala w pionie - wtedy uzywamy wiecej energii gdy wiecej ciezaru / masy jest na topie obiektu utrzymywanego w rownowadze - to bylo glowna przyczyna  stwierdzenia, ze  I'm blizej podloza, tym mniej wydatku. ..

 

podchodzenie z buta to blad taktyczny ? w jakim kontekscie (mowie o swoich preferencjach, mmoze cos przeoczylem) - osobiscie NIE MAM  zaufania do super lekkiego sprzetu, wiec wole dzwigac swoje "normalne" deski. redukcja wagi mniej czy bardziej wplywa na zmniejszenie jakosci jazdy......I bezpieczenstwa

 

 

Jezeli chcesz, zebym sie tutaj nie wypowiadal, to przy zakladaniu nastepnego tematu zaznacz "nur fur .......(odpowiednie okreslenie umiescic tutaj)

 

PS "but" - tutaj uzyty jako zespol narty+buty+wiazania+foki

"plecak" wszystko, co sklada sie na mase umieszczona powyzej srodka ciezkosci


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#37 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1993 postów
  • Na forum od: 11.2007
1224
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 26 maj 2017 - 09:16

jezeli to jest  temat  wylaCZNIE NA Europe  to prosze admina , zeby moje wypowiedzi wymazal. nie bylo zaznaczone, ze to jest Europa, wiec obcym wstep wzbroniony.

Porownaj sobie ton mojej wypowiedzi a a ton niektorych zdan (nie masz pojecia, itp).

 

OCZYWISTE jest, ze lzejszy sprzet jest latwiejszy w podchodzeniu  - moim celem bylo podkreslenie, ze czasami  placi sie za cos, cow sumie nie ma wiekszego znaczenia - bo np gdy odchudzi sie narte, np poprzz zmniejszenie szerokosci, zmniejsza si etez  przyczepnosc fok do sniegu, co moze zniwelowac oszczednosci porobione przy krojeniu  nart. to jeden z wielu aspektow, ktore warto rozpatrzyc. tak samo z dlugoscia. czy to jest istotne I od jakiego momentu zaczyna sie prawdziwa oszczednosc energii? tego na pewno nikt nie wie - nie ma na to regul..

biomechanicznie, jak to sie zgodzilismy, wydatek na "buty" I na "plecak "  zmienia sie w zaleznosci od stopnia nachylenia stoku - od ilu stopni waga "pleacaka" jezt wazniejsza od wagi "buta:" - nie wiem I chyba nikt nie wie

 

podchodzenie z buta to blad taktyczny ? w jakim kontekscie (mowie o swoich preferencjach, mmoze cos przeoczylem) - osobiscie NIE MAM  zaufania do super lekkiego sprzetu, wiec wole dzwigac swoje "normalne" deski. redukcja wagi mniej czy bardziej wplywa na zmniejszenie jakosci jazdy......I bezpieczenstwa

 

 

PS "but" - tutaj uzyty jako zespol narty+buty+wiazania+foki

"plecak" wszystko, co sklada sie na mase umieszczona powyzej srodka ciezkosci

 

Koval, cytat "nie masz pojecia" pochodzi od Wujota, a teraz dyskutujesz ze mną.

Ja uważam że Ci nie dowaliłem jakoś brzydko. Jeśli gadamy, to musisz brać pod uwagę z kim rozmawiasz w danej chwili i komu odpowiadasz. 

Ja bym napisał że masz małe doświadczenie w skiturowaniu, za małe aby samemu oceniać znaczenie wagi w działalności typowo skiturowej  ;) Ale przejdźmy do twardej dyskusji.

 

Sprzęt powiedzmy ogólnie offpiste należy dobrać do aktywności. Są różne rodzaje aktywności i różne wagi tego sprzętu.

W skiturach z dziennym verticalem 1500m i więcej, lekkość sprzętu jest priortetem i każde 200g mniej na nodze przekłada się na komfort wycieczki i stan zawodnika.

Na innym forum opisałem kategorie sprzętu offpiste do różnych działalności, cieszyło się to dobrą opinią, jak chcecie to mogę tutaj wrzucić. Bardzo dużo to naświetla.

 

Natomiast Twoja działalność Koval jest zupełnie inna, robisz vertical 300-500m, jesteś freerider z opcją na freetour. Absolutnie nie namawiałbym Cię na bardzo lekki sprzęt turowy. Natomiast na Twoim miejscu zastosowałbym taką opcję w jednym lub dwóch z Twoich 10 setów:

 - buty freetourowe - z 4 klamrami, z wychyleniem cholewki ze 40 stopni, waga około 1500-1800g, czyli buty zorientowane na jakość zjazdu ale będą znacząco milsze w podchodzeniu niż typowe zjazdówki

 - wiązania Kingpin lub szynowe - Kingpin by znacząco odchudził sprzęt, szynówka już nie, ale jedno z wiązań jest niezbędne do buta turowego

 - narty mogą zostać te same z płaszczem metalowym, a można wybrać coś z kategorii freetour

 

Przede wszystkim postawiłbym na komfort podchodzenia w bucie z wychylaną cholewką.

I w takim zestawie robisz sobie te 300m w górę kulturalnie na foce albo z buta (jak bardzo stromo)  :)

 

To jest tak ogólnie, nie czepiajcie się proszę szczegółów, parametrów. Chodzi o przekazanie idei. 

Nie będę też proponował żadnych konkretnych modeli butów, jest tego trochę na rynku, można wybierać.

 

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to tu masz gościa, który zjeżdża baaaardzo strome linie w masywie Mont Blanc.

Narty ma freetourowe, pewnie trochę cięższe niż 1200g, natomiast wiązania typowe lekkie pinowe.

Można to sprawdzić na jego sewisie:

https://joelevanscha....com/ski-lines/

 

Tutaj foto z jego pierwszego tak długiego zjazdu na pochyleniu 50st, widać też jego sprzęt

https://joelevanscha...aiguille-verte/

 

Ja jeżdżę w super lekkim sprzęcie na 40st i jeszcze nie miałem żadnych niespodzianek ze sprzętem.

Natomiast ten przykład gościa i Twoje preferencje Koval, to oczywiście zupełnie co innego.

Podałem go tylko pod kątem bezpieczeństwa.

No chyba że Ty robisz spore dropy na freeride, to wtedy zupełnie inna dyskusja.



#38 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9316 postów
  • Na forum od: 09.2006
3581
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 26 maj 2017 - 20:21

dziela nas lata swietlne w sensie zainteresowan - co nie znaczy, ze pewne rzeczy nie sa pczywiste.

1/ dla mnie , osobiscie, zadne wiazania typu pin/kly/szyny nie beda tak dobre, jak dobre wiazania zjazdowe - w wiekszosci wchodze z buta, ale nie odbiera mi przyjemnosci dzwiganie ciezkich nart z ciezkkimi wiazaniami

2/ wiazania mam od 11/12 do 13/14 w zaleznosci od warunkow - wiazania do 10 absolutnie mnie interesuja mnie (nie wiem, jakie sa najmocniejsze wiazania tur'owe, ale 10-tka w tej dyskusji sie przewinela

3/ buty - probowalem wejsc w lzejsze - nie dla mnie, nie czuje sie dobrze, moze uprzedzenie

co do filmow : akurat w gronie ludzi, z ktorymi jezdze, sa zawodnicy (obecni), zawodnicy w WC w telemarku itp - zapewniam Cie, ze cokolwiek im przyczepisz do nog, to I tak bedzie to wygladalo swietnie I bezpiecznie - ZAWODNICY I ZAWODOWCY (ci z filmow) - to zupelnie inna kategoria ludzi - dlatego sa zawodowcami.
nam ....daleko do nich

zawsze porownuje narty do rowerow : tu I tu jest ogromna sial nacisku przez przemysl...........oczywiscie - lekki sprzet jest ....lzejszy I latwiejszy w uzytkowaniu............ zawsze natomiats pozostanie pytanie, gdzie jest ta granica, gdzie zmniejszenie ciezaru/masy FAKTYCZNIE zmienia wydolnosc.........
  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#39 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2604 postów
  • Na forum od: 05.2006
1757
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 26 maj 2017 - 21:43

.większy będzie moment siły względem punktu ciężkości - mozesz to wytlumaczyc?

 

https://pl.wikipedia...iki/Moment_siły

 

W uproszczeniu: Jak ciężar jest dalej od ciała to jest większa dźwignia więc jest ciężej.

 

 

Dynamicznie tym bardziej im więcej go przemieszczamy - to zdecydowanie bledne swierdzenie - wiecej zalezy of przyspieszenia niz od dystansu

 

https://pl.wikipedia.../Praca_(fizyka)

 

Zależność pracy od przyspieszenia jak i drogi jest liniowa, więc Twoje twierdzenie jest błędne. Oba czynniki są tak samo ważne. Rozumiem jednak o co Ci chodziło, poruszając się zrywami i hamując możemy wykonać większą pracę niż przy jednostajnym ruchu na dłuższym dystansie.

 

W opisie ruchu nie skupiałem się na kroku skiturowca ani nie zaprzeczałem znaczeniu przyspieszenia, który to kontekst później poruszono w tym wątku.

Chłodziło mi o całokształt wycieczki gdzie narty również obracamy przy zakosach. Odpinamy, zakładamy na plecak, obracamy by zdjąć z nich foki itd. Plecak dużo częściej pozostaje na miejscu. W plecakach skiturowych, można nawet przypiąć narty nie zdejmując plecaka. Tym samym narty poruszają się więcej niż plecak. Dodatkowo dochodzi aspekt zmiennego ruchu butów/nart, sam więc widzisz, że jednoznacznie wychodzi większa rola wagi sprzętu na nogach niż w plecaku.

 

 

od ilu stopni waga "pleacaka" jezt wazniejsza od wagi "buta:" - nie wiem I chyba nikt nie wie

 

 

Jeśli jesteśmy w ruchu, nie ma takiego nachylenia,wliczając przewieszenie (z uwagi na wspomniany wcześniej zmienny typu ruchu,  oraz dodatkowe przemieszczanie się na boki itp.)  Właśnie wspinając się na ściance w przewieszeniu można to łatwo zaobserwować. Korpus jakoś się trzyma ale utrzymanie stóp w stałym kontakcie z panelem wymaga bardzo dużego wysiłku.

Waga plecaka jest ważniejsza gdy stoimy a on dalej jest na plecach, buty i narty są wtedy oparte na podłożu a plecak ciąży na Nas. 

Dlatego chodząc z ciężkim plecakiem czasem opłaca się szybciej pokonać dany odcinek i zrobić przerwę (zdjąć plecak) niż długo i mozolnie kroczyć z obciążeniem, które cały czas czujemy na grzbiecie.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#40 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 11.2008
3572
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 26 maj 2017 - 22:36

@Kuba!

 

Miałem się już tutaj nie odzywać ale niejako zostałem wywołany.

 

1.Temat był o lekkim skiturowym wiązaniu. Wywiązała się dyskusja o sensowności szukania najlżejszych rozwiązań. Zawyżyłeś koszt tych rozwiązań z kilkuset złotych do kilku tysięcy a oszczędność na wadze zaniżyłeś z kilkuset gram do kilkudziesięciu, Sumarycznie przekłamanie 100 x. Czy wobec tego moje podsumowanie, że nie masz pojęcia o czym piszesz było na wyrost? Szczególnie wobec tezy, że nie przenosi się to zauważalnie na komfort podchodzenia co jest po prostu bzdurą.

2. Przerzuciłeś dalej dyskusję w jakiś lifestylowy wymiar z dziwnymi tezami w tym wyższości amerykańskiej lokalizacji i tego na co Cię stać. Nie zauważyłeś, że podobnie jak i Ty mamy w zasięgu 6 godz. lotu szereg gór w tym te daleko za kołem podbiegunowym ani tego, że w Alpach można działać prawie przez cały rok (czyli warunki są zawsze) bo jest tam sporo lodowców. I z obu tych możliwości już korzystamy na wielodniowych długich wyjazdach. A to bardzo zmienia optykę

3. O freetour też masz ograniczone pojęcie bo wiązania pinowe dedykowane do freeride są do 14 DIN (a nawet 16 DIN choć tych byśmy nie polecali) a topowe buty pinowe (może nie trafiłeś na odpowiedni model) w żadnym aspekcie nie ustępują klasycznym, za to w wielu je przewyższają. Do tego są niezłe rozwiązania hybrydowe o których wspomniał Mariusz. Być może szykuje się prawdziwa rewolucja bo system Traba (TR2) w powiązaniu z LaSportivą może zmienić oblicze freetour.

4. Mam absolutny szacunek dla Twoich umiejętności i kondycji. Zakładam, że jesteś lepszym narciarzem od mnie i na podejściu z buta też bym umarł za Tobą. Nie mam zamiaru uczyć Cię w jakim sprzęcie i według jakiego modelu realizujesz swoją pasję. Dla mnie możesz podpiąć foki do setu klasycznego i chodzić z zapiętymi wiązaniami. Ale jak dochodzi do dyskusji o tym jak to wygląda statystycznie w górach w których nie ma dostępu do wyciągów to po prostu coś o tym wiem. I tę wiedzę prezentuję. I tyle.

5. W dziedzinie ubierania bardzo dobrze orientujesz się w nowinkach i dość rygorystycznie propagujesz to co tam ludzie ciągle osiągają. Mam wrażenie, że w dziedzinie rozwiązań "narciarskich" jest zupełnie odwrotnie. 

6. Jak Cię ubodło, że stwierdziłem, że nie masz pojęcia o czym piszesz to przepraszam za formę ale... jak się konfabuluje to czasem można dostać po uszach. A tłumaczenie tego ekspresją językową nie przystoi. Na forum rowerowym za takie przekłamania to by Cię zlinczowali  :)

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych