Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Rower - 2019


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
301 odpowiedzi w tym temacie

#61 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7880
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 październik 2018 - 16:54

Daleki jestem od tego by kogoś oskarżać, dzielę się jedynie moimi spostrzeżeniami opartymi na analizie z jazdy. Na skionline ktoś zamieścił cytat aktywnego kolarza ze średniej półki, który powiedział ni mniej ni więcej tylko tyle, że nie miałby szans z tymi ścigantami. Piszesz, że ciebie jazda w tempie 20 km/h nie męczy. Mówisz to na podstawie przejechanych powiedzmy 100 km z przerwami na piwo czy podziwianie widoków. Przejedź ten sam dystans bez przerw i powiedz, że nie czujesz zmęczenia. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Cześć

Największym problemem byłoby przejechać ten dystans z założoną średnią. Ja schodzę z roweru tak samo zmęczony po 20 km jak po 50 km i myślę, że tak samo byłoby po 100km. Nigdy nie jechałem takiego dystansu sam więc nie wiem ale muszę zrobić sobie taką próbę tylko jak trzymać nerwy na wodzy? ":)

Ostatnio jechaliśmy 142km w terenie zmiennym ale z przewagą terenu i czysta jazda zajęła 7h. Przystanki w takich sytuacjach mnie raczej przeszkadzają niż pomagają. Regeneracja żadna a czas stracony. Jak spotkałem się z Maćkiem na trasie gdy jechał Wisłę to przejechaliśmy razem może  10km rozmawiając, czy też Maciek rozmawiał z kolegami (wyjechało przed niego dwóch jego kolegów z Warszawy). Przywitał się rozmawiał, dowcipkował ale ani na chwilę nie przestał pedałować - nawet na 5 sekund - i w tym tkwi sedno.

Mnie jeszcze dwa lata temu nie śniło się, żeby jeździć po 100km. Teraz to dość częste wycieczki. Kajkiem jakby mi ktoś powiedział, że w ogóle da się przepłynąć 100km w jeden dzień to bym go wyśmiał do momentu gdy zrobiliśmy prawie 110km na Bugu.

Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, nauki (technika jazdy) a jeżeli do tego dojdzie jeszcze psychika, determinacja i trening to nie widzę problemów.

Mnie to nie rusza, choć coraz częściej myślę o tym, żeby zacząć jeździć w maratonach MTB bo lubię rywalizację i to mnie kręci. Jak widzę kogoś przed sobą to muszę go dojść albo wyprzedzić - głupie ale to mnie bawi - dlatego jechanie na średnią mało mi się psychicznie uśmiecha.

Jak analizuję średnie najlepszych w moje grupie wiekowej to są to wartości do których nie jestem się w stanie nawet zbliżyć na idealnie równym i pustym asfalcie a goście jadą tak w terenie. Ale to nie znaczy, że to jest niemożliwe bo ja jestem podobnie jak Ty (wybacz) cienkim amatorem a to są goście traktujący sprawę poważnie.

Jak pierwszy raz zobaczyłem w jakim stylu jedzie czołówka w trudniejszym miejscu na jakimś maratonie MTB to mnie później musieli długo cucić. Nie znaczy to jednak, że biorą - są po prostu dobrzy i - co więcej - każdy może taki być jakby się tym zajął na poważnie.

Pozdrowienia



#62 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 17:13

Cześć
....
Ale to nie znaczy, że to jest niemożliwe bo ja jestem podobnie jak Ty (wybacz) cienkim amatorem a to są goście traktujący sprawę poważnie.

Wybaczam 😊 nawet nie aspiruję do tego by być zawodowcem. Nie da się zostać zawodowcem zaczynając na poważnie jeździć na rowerze mając 50 lat. Można poprawić wydolność, przejeżdżać coraz dłuższe odcinki, ale wyniku już się nie zrobi. Trochę podśmiewałeś się, że przepłaciłem za siodło, ale to były dobrze wydane pieniądze. Na poprzednich siodelkach po przejechaniu 30 km zaczynało się pieczenie w czerech literach i jazda nie sprawiała frajdy. Na nowym po przejechaniu 100 km było całkiem znośnie. Syn który dostał takie samo również je sobie chwali. A jeśli już jesteśmy w temacie uwierania w cztery litery to ostatnio czytałem fajnie napisany blog. Wiem, że to lokowanie produktu ale podobała mi się forma.

https://przemekzawad...ajze-rzyci-zyc/
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#63 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7880
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 październik 2018 - 18:24

Wybaczam nawet nie aspiruję do tego by być zawodowcem. Nie da się zostać zawodowcem zaczynając na poważnie jeździć na rowerze mając 50 lat. Można poprawić wydolność, przejeżdżać coraz dłuższe odcinki, ale wyniku już się nie zrobi. Trochę podśmiewałeś się, że przepłaciłem za siodło, ale to były dobrze wydane pieniądze. Na poprzednich siodelkach po przejechaniu 30 km zaczynało się pieczenie w czerech literach i jazda nie sprawiała frajdy. Na nowym po przejechaniu 100 km było całkiem znośnie. Syn który dostał takie samo również je sobie chwali. A jeśli już jesteśmy w temacie uwierania w cztery litery to ostatnio czytałem fajnie napisany blog. Wiem, że to lokowanie produktu ale podobała mi się forma.

https://przemekzawad...ajze-rzyci-zyc/

Cześć

No właśnie. Ja nawet się nad tym nigdy nie zastanawiałem. Mam siodełko jakie dostałem rowerem. Jeżdżę w spodenkach piłkarskich i adidasach halówkach do piłki. Gdybym sprawę zaczął traktować poważniej pewnie SPD (choć to podobno nie jest takie proste), wygodne spodenki z pieluchą, czy inny model siodełka (albo chociaż jego przesunięcie do tyłu o 1-1,5 cm bo czuję, że taka pozycja byłaby optymalna). Nie mówię już o odpowiednim rowerze, serwisie, przełożeniach pod wymiar i różnych rzeczach o których nie mam pojęcia. Te elementy oczywiście nie tworzą kolarza ale są nieodzowne do osiągnięcia liczącego się wyniku nawet przez amatora.

I gdyby chodziło o wynik ( a niewykluczone, że kiedyś będzie chodziło ) to wtedy to będzie ważne - ale nie wiem czy przypadkiem właśnie te elementy mnie nie odstraszą po prostu.

Zmierzam do tego w ilu miejscach jest jeszcze rezerwa.

Pozdrowienia serdeczne



#64 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 08 październik 2018 - 18:37

Cześć
No właśnie. Ja nawet się nad tym nigdy nie zastanawiałem. Mam siodełko jakie dostałem rowerem. Jeżdżę w spodenkach piłkarskich i adidasach halówkach do piłki. Gdybym sprawę zaczął traktować poważniej pewnie SPD (choć to podobno nie jest takie proste), wygodne spodenki z pieluchą, czy inny model siodełka (albo chociaż jego przesunięcie do tyłu o 1-1,5 cm bo czuję, że taka pozycja byłaby optymalna). Nie mówię już o odpowiednim rowerze, serwisie, przełożeniach pod wymiar i różnych rzeczach o których nie mam pojęcia. Te elementy oczywiście nie tworzą kolarza ale są nieodzowne do osiągnięcia liczącego się wyniku nawet przez amatora.
I gdyby chodziło o wynik ( a niewykluczone, że kiedyś będzie chodziło ) to wtedy to będzie ważne - ale nie wiem czy przypadkiem właśnie te elementy mnie nie odstraszą po prostu.
Zmierzam do tego w ilu miejscach jest jeszcze rezerwa.
Pozdrowienia serdeczne

Na rowerze MTB też mam siodełko które było w komplecie i jest bardzo wygodne. Nigdy nie odczuwałem dyskomfortu nawet po kilku godzinach jazdy w terenie. Na szosowce ze względu na problemy z kręgosłupem mam zamontowaną pseudo „lemondke” która pozwala mi na odciążenie kręgosłupa, ale jednocześnie wymusza inne ułożenie na rowerze, a które powoduje stały ucisk na prostatę. Powinienem częściej stawać na pedały, żeby poprawić ukrwienie, ale jak dobrze noga podaje to często o tym zapominam. Mam zamontowane platformy SPD i chwałę je sobie, trzeba jedynie pamiętać by w porę się z nich wypinać, bo inaczej gdy prawie się zatrzymujemy i stracimy równowagę, to leci się na ziemie razem z rowerem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#65 WojtekM

WojtekM

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 177 postów
  • Na forum od: 03.2013
166

Napisano 08 październik 2018 - 18:57

Tak sobie czytam i chciałem dodać od siebie, że średnie z samej jazdy przekraczające 40km/h dla amatora to bardzo dużo na dłuższych dystansach.

Żebyście mieli obraz: w weekend oglądałem klasyk Paris-Tours. Jechali dobrzy zawodnicy, z drużyn World Touru (pomimo, że sama impreza, choć prestiżowa, do WT nie należy). Trasa nie jest jakaś może najłatwiejsza - jest trochę szutrów i kilka pagórków, ale generalnie nie jest to jazda po górach i jest sporo cięższych klasyków (czyli wyścigów 1-dniowych). Najlepsi zawodowcy, z drużyn World Tour, przejechali ten wyścig o dystansie 214,5km ze średnią 46,31km/h.

O, a Paryż-Roubaix 2018 jechali ze średnią 43,55 km/h

Dla ciekawych: statystyki można znaleźć tutaj:

https://www.procycli...s-roubaix/2018/

Trzeba tylko wyścig wyszukać i rok.



#66 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7880
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 08 październik 2018 - 19:47

Tak sobie czytam i chciałem dodać od siebie, że średnie z samej jazdy przekraczające 40km/h dla amatora to bardzo dużo na dłuższych dystansach.

Żebyście mieli obraz: w weekend oglądałem klasyk Paris-Tours. Jechali dobrzy zawodnicy, z drużyn World Touru (pomimo, że sama impreza, choć prestiżowa, do WT nie należy). Trasa nie jest jakaś może najłatwiejsza - jest trochę szutrów i kilka pagórków, ale generalnie nie jest to jazda po górach i jest sporo cięższych klasyków (czyli wyścigów 1-dniowych). Najlepsi zawodowcy, z drużyn World Tour, przejechali ten wyścig o dystansie 214,5km ze średnią 46,31km/h.

O, a Paryż-Roubaix 2018 jechali ze średnią 43,55 km/h

Dla ciekawych: statystyki można znaleźć tutaj:

https://www.procycli...s-roubaix/2018/

Trzeba tylko wyścig wyszukać i rok.

Cześć

Nie wiem czy zauważyłeś ale mowa jest o 20km/h. Oglądałem w tym roku Giro, Tour i Vueltę i średnie tam osiągane - takie właśnie jak piszesz - wydają mi się absolutnym kosmosem. Ja 40km/h to może przekroczyłem na rowerze z 10 razy w życiu ale jak prędkość max. :)
Pozdrowienia



#67 kamil.k

kamil.k

    Użytkownik

  • PipPip
  • 199 postów
  • Na forum od: 01.2015
334
  • Umiejętności: 1
  • Piotrków Trybunalski

Napisano 15 październik 2018 - 21:36

Cześć

Największym problemem byłoby przejechać ten dystans z założoną średnią. Ja schodzę z roweru tak samo zmęczony po 20 km jak po 50 km i myślę, że tak samo byłoby po 100km. Nigdy nie jechałem takiego dystansu sam więc nie wiem ale muszę zrobić sobie taką próbę tylko jak trzymać nerwy na wodzy? " :)

Ostatnio jechaliśmy 142km w terenie zmiennym ale z przewagą terenu i czysta jazda zajęła 7h. Przystanki w takich sytuacjach mnie raczej przeszkadzają niż pomagają. Regeneracja żadna a czas stracony. Jak spotkałem się z Maćkiem na trasie gdy jechał Wisłę to przejechaliśmy razem może  10km rozmawiając, czy też Maciek rozmawiał z kolegami (wyjechało przed niego dwóch jego kolegów z Warszawy). Przywitał się rozmawiał, dowcipkował ale ani na chwilę nie przestał pedałować - nawet na 5 sekund - i w tym tkwi sedno.

Mnie jeszcze dwa lata temu nie śniło się, żeby jeździć po 100km. Teraz to dość częste wycieczki. Kajkiem jakby mi ktoś powiedział, że w ogóle da się przepłynąć 100km w jeden dzień to bym go wyśmiał do momentu gdy zrobiliśmy prawie 110km na Bugu.

Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, nauki (technika jazdy) a jeżeli do tego dojdzie jeszcze psychika, determinacja i trening to nie widzę problemów.

Mnie to nie rusza, choć coraz częściej myślę o tym, żeby zacząć jeździć w maratonach MTB bo lubię rywalizację i to mnie kręci. Jak widzę kogoś przed sobą to muszę go dojść albo wyprzedzić - głupie ale to mnie bawi - dlatego jechanie na średnią mało mi się psychicznie uśmiecha.

Jak analizuję średnie najlepszych w moje grupie wiekowej to są to wartości do których nie jestem się w stanie nawet zbliżyć na idealnie równym i pustym asfalcie a goście jadą tak w terenie. Ale to nie znaczy, że to jest niemożliwe bo ja jestem podobnie jak Ty (wybacz) cienkim amatorem a to są goście traktujący sprawę poważnie.

Jak pierwszy raz zobaczyłem w jakim stylu jedzie czołówka w trudniejszym miejscu na jakimś maratonie MTB to mnie później musieli długo cucić. Nie znaczy to jednak, że biorą - są po prostu dobrzy i - co więcej - każdy może taki być jakby się tym zajął na poważnie.

Pozdrowienia

 

 

 Bardzo lubię rower , ale tylko rekreacyjne.Z tych kolarzy co znam i co są w wieku 50+ to mało , że robią wysokie średnie to jeszcze są w większości zawodowymi alkoholikami :D Jak ich organizmy to wytrzymują tego nie wiem.O tym czym się jeszcze szprycują pisał nie będą bo nie wiem dokładnie co biorą ,ale mało nie kosztuje. Śmieszy mnie czasem jak między sobą sobie wytykają , że ten bierze słabszy koks ,a ten mocniejszy :D Ogólnie kolarstwo poszło w $$ i jak nie masz drogiego sprzętu to nie jesteś dobrym kolarzem .Tutaj jest największy wyścig ,kto ma najlżejsze,najdroższe. Buty na codzień podarte ,ale felgi za gruby hajs muszą być. Paranoja co kolarswo robi z ludźmi .w innych dziedzinach nie widzę takich skrajności .

 

 W tym wątku poruszyliście sprawę wytrzymałości organizmu i o jest naprawdę zagadkowa sprawa, bo wspomniani wcześniej alkokolarze mogą przejechać 100km bez większej zadyszki, ale wejść na 4 piętro to sapią jakby mieli ducha wyzionąć .O co w tym chodzi dokładnie nie wiem ,ale kiedyś mi się wydawało , ze jak człowiek jest mocno aktywny i ma wytrzymałość fizyczną, to w miarę równą we wszystkich obciążeniach ,ale okazuje się , że tak nie jest.

 

 Co do wyczynów typu 100km i więcej to znam kilka śmiesznych przykładów jak 6 letnie dziecko ,które przejechało przez ok 8 godzin z przerwami ok. 50 km w swoim pierwszym sezonie albo wujek ,który pojechał wigry 3 z Piotrkowa do Częstochowy żeby przywitać pielgrzymkę .Nikt mu nie chciał uwierzyć , że nie przywiózł roweru pociągiem ,to wrócił z powrotem do domu w taki sam sposób .Wcześniej najdłuższa trasa jaką robił to ok 5 km, dalej tylko samochód  :D



#68 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 16 październik 2018 - 01:11

 Bardzo lubię rower , ale tylko rekreacyjne.Z tych kolarzy co znam i co są w wieku 50+ to mało , że robią wysokie średnie to jeszcze są w większości zawodowymi alkoholikami :D Jak ich organizmy to wytrzymują tego nie wiem.O tym czym się jeszcze szprycują pisał nie będą bo nie wiem dokładnie co biorą ,ale mało nie kosztuje. Śmieszy mnie czasem jak między sobą sobie wytykają , że ten bierze słabszy koks ,a ten mocniejszy :D Ogólnie kolarstwo poszło w $$ i jak nie masz drogiego sprzętu to nie jesteś dobrym kolarzem .Tutaj jest największy wyścig ,kto ma najlżejsze,najdroższe. Buty na codzień podarte ,ale felgi za gruby hajs muszą być. Paranoja co kolarswo robi z ludźmi .w innych dziedzinach nie widzę takich skrajności .

 

 W tym wątku poruszyliście sprawę wytrzymałości organizmu i o jest naprawdę zagadkowa sprawa, bo wspomniani wcześniej alkokolarze mogą przejechać 100km bez większej zadyszki, ale wejść na 4 piętro to sapią jakby mieli ducha wyzionąć .O co w tym chodzi dokładnie nie wiem ,ale kiedyś mi się wydawało , ze jak człowiek jest mocno aktywny i ma wytrzymałość fizyczną, to w miarę równą we wszystkich obciążeniach ,ale okazuje się , że tak nie jest.

 

 Co do wyczynów typu 100km i więcej to znam kilka śmiesznych przykładów jak 6 letnie dziecko ,które przejechało przez ok 8 godzin z przerwami ok. 50 km w swoim pierwszym sezonie albo wujek ,który pojechał wigry 3 z Piotrkowa do Częstochowy żeby przywitać pielgrzymkę .Nikt mu nie chciał uwierzyć , że nie przywiózł roweru pociągiem ,to wrócił z powrotem do domu w taki sam sposób .Wcześniej najdłuższa trasa jaką robił to ok 5 km, dalej tylko samochód  :D

na pewno ciagnal go momherowy beret

a na powaznie: nie podniecajcie sie  koksowaniem, uzywkami itp: to wczesniej czy pozniej wyjdzie na wierzch

popatrzcie na Mick Jager - rusza sie , jakby mial 30 lat - wiec na pewno nie bral prochow jak rowiesnicy - chociaz sprawial pozory - albo jest jednym wyjatkow wsrod milionow - wyjatkiem….


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#69 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 16 październik 2018 - 07:39

Z tych kolarzy co znam i co są w wieku 50+ to mało , że robią wysokie średnie to jeszcze są w większości zawodowymi alkoholikami :D D


To teraz wszystko jasne. Nie zadawaj się z nimi, po wpisach widać, że nie wytrzymujesz tempa :D.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#70 adamski10

adamski10

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 416 postów
  • Na forum od: 02.2009
212

Napisano 07 listopad 2018 - 20:17

 Świeża miejscówka na rower  -bardzo fajna. Może ożywienie w tym rejonie przyniesie wreszcie jakieś nowe inwestycje narciarskie na Mosornym Groniu - mam nadzieję :)        https://www.facebook...aGoraTrails/  



#71 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 15 luty 2019 - 10:33

Jak wasze przygotowania do sezonu rowerowego. Patrząc na to co za oknem widać, ze najwyższy czas zrobić serwis.
Dołączona grafika
Dołączona grafika
U mnie rowery gotowe już do otwarcia sezonu :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#72 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7880
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 15 luty 2019 - 10:38

Cześć

A to sezon się skończył? ;)

Fakt mieliśmy przerwę od 01 01 do 02 02 - wyjątkowo długą zresztą przez ten cholerny śnieg a właściwie nie tyle śnieg ile solących.

Mój rower w serwisie ale już dzwoniłem i prosiłem, żeby zrobili na dzisiaj bo jutro pogoda ma być super.

A Rybelek na rowerze do pracy codziennie...

Pozdrowienia



#73 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 15 luty 2019 - 10:43

Może nie tyle się skończył o ile rzadziej się jeździ. Nie jeżdżę jak spadnie śnieg, bo na szosowce to trochę niebezpieczne, MTB wywiozłem do Szczyrku, a i szkoda mi osprzętu, bo na drogach pełno błota pośniegowego i soli. W takich chwilach pozostaje ergometer, ale jazdy na stacjonarnym nie zaliczam do jazdy sezonowej :). Właśnie wychodzę na godzinny rozruch, zobaczymy jak forma po zimie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Mitek podziękował za tę wiadomość
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#74 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 15 luty 2019 - 13:33

Średnia spadła mi w porównaniu do jesieni o jakieś 4 km/h :(.Trzeba zabrać się do roboty, jest nad czym pracować :).


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#75 a_senior

a_senior

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1569 postów
  • Na forum od: 10.2006
1024
  • Umiejętności: 8
  • Krakow

Napisano 15 luty 2019 - 15:56

Witku, u mnie bez przerwy. Tyle że to mieszczuch, a ściśle Holenderka. :) Ale już podchodzi pod 3000 km od kupna roweru w czerwcu 2018. Tylko dwa dni odpuściłem, nie licząc oczywiście tych, gdy nie było mnie w mieście. Aha, i mandat 100 zł właśnie zapłaciłem za przejazd przez przejście na czerwonym. :)



#76 adamski10

adamski10

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 416 postów
  • Na forum od: 02.2009
212

Napisano 15 luty 2019 - 20:10

20190127_113633.jpg

 

 Kręci się co jakiś czas ;)



#77 MajkaW

MajkaW

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 374 postów
  • Na forum od: 12.2018
332
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 15 luty 2019 - 22:00

. Aha, i mandat 100 zł właśnie zapłaciłem za przejazd przez przejście na czerwonym. :)

i prawidłowo. Będziesz bardziej uważać i nie wpadniesz mi pod auto ;)



#78 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3029 postów
  • Na forum od: 10.2011
8877
  • Umiejętności: 7

Napisano 16 luty 2019 - 06:53

Witku, u mnie bez przerwy. Tyle że to mieszczuch, a ściśle Holenderka. :) Ale już podchodzi pod 3000 km od kupna roweru w czerwcu 2018. Tylko dwa dni odpuściłem, nie licząc oczywiście tych, gdy nie było mnie w mieście. Aha, i mandat 100 zł właśnie zapłaciłem za przejazd przez przejście na czerwonym. :)

Andrzej ja też jeżdżę codziennie na rowerze, ale dojazdu do sklepu, czy nawet 7 km do stacji PKP nie zaliczam do sezonu rowerowego :).


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • a_senior podziękował za tę wiadomość
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#79 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 16 luty 2019 - 15:35

a ja nie lubie jezdzic, jezeli np sa warunki do biegowek.... I nie lubie jezdzic jak pada lub jest bloto - ma to byc przyjemnosc...Poza tym tereny, ktore lubie potrafia byc bardzo niebezpieczne, jezeli jest slisko.....

wczoraj wyjatkowo zrobilo sie 10 stopni I sucho, wiec jazda byla doskonala - dodatkowo, skoro padlo troche drzew, zbudowalem dwie nowe przeszkody....

dzisiaj jade do tzw indoor park - swietna hala do  mtbk....ktos kupil ogromna stara fabryka jakies 10 lat temu I zrobil swietne tereny do mtbk

np sa pump tracks, przeszkody , hal-pipes, sala dla poczatkujacych, duzo skinnies etc - swietna zabawa!

 

generalnie - Zima u mnie ma byc Zima I  czasem,  kiedy uprawia sie inne sporty........


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#80 kamil.k

kamil.k

    Użytkownik

  • PipPip
  • 199 postów
  • Na forum od: 01.2015
334
  • Umiejętności: 1
  • Piotrków Trybunalski

Napisano 26 marzec 2019 - 20:47

https://nczas.com/20...any-na-dopingu/





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych