Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 zdzislawkrecina

zdzislawkrecina

    Nowy użytkownik

  • 3 postów
  • Na forum od: 07.2012
0
  • Umiejętności: 7

Napisano 12 marzec 2017 - 17:40

Cześć, 

 

przymierzam się do zakupu nowych nart. Jestem średnio zaawansowany jeśli chodzi o jazdę pozatrasową, mam 172 cm i 70 kg. Nastawiam się głównie na freeride, ale też okazjonalnie podchodzenie (wiązania marker duke). Zatem waga narty również ma dla mnie znaczenie, ale zdecydowanie nie jest priorytetem. No i cena jest oczywiście istotna. Na razie upatrzyłem sobie dwa modele: 

 

1. Rossignol sin 7, dł. 180 cm. 

2. K2 Coomback 104, 177cm. 

 

Coombacki wydają mi się nieco bardziej uniwersalne i są trochę lżejsze. Natomiast Rossignole mają bardzo dobre recenzje i sprawiają wrażenie naprawdę porządnych nart... 

 

Może ktoś z Was ma jakieś przemyślenia na temat ww nart, albo ewentualnie inne sugestie? Główne moje wątpliwości to długość nart. Moje poprzednie miały 168 cm (Rossignol bandit B3) i były w moim odczuciu za krótkie, z drugiej strony mam obawy, czy 180 nie będą dla mnie zbyt trudne w manewrowaniu?

 

 



#2 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 12 marzec 2017 - 20:36

Zalezy ile tego podchodzenia chcesz robic.Martwisz sie o waga nart a ja bardziej myslalbym o wasze wiazan jesli chcesz sporo chodzic.Jezeli celujesz w krotkie podejscia i nastawiasz sie glownie na zjazd to podane przez ciebie dlugosci beda idealne.Coomback bedzie bardziej uniwersalny bo sin7 zdaniem wielu uzytkownikow nie trzyma dobrze na twardym.Przy 70kg Duki to troche duzo,Barony a moze F12 zrobia robote.

#3 Friski

Friski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 724 postów
  • Na forum od: 10.2007
376
  • Umiejętności: 7
  • Gliwice

Napisano 12 marzec 2017 - 21:19

Coombacki uniwersalne czyli: średni fun we frirajdzie a i do podchodzenia za bardzo się nie nadają.

Sin-y wydają mi nartami dającymi dużo więcej radości. Jestem zwolennikiem rosołów od mych pierwszych prób offpiste na banditach a przeskok na rockerowe konstrukcje s3/soul7 to było TO! Poza tym lubię twintipy, niekoniecznie switch ale ułatwiają mi jazdę w stromszym terenie i na muldach. Przesiadka z banditów na dłuższe s3 zaszokowała mnie - kurcze te narty są jakieś krótkie. Poza tym dzisiaj macałem w Istebnej nowiutkie sin-y 180 i 188 - lżejsze i zgrabniejsze od soul7 wydają się być w sam raz na nasze popołudniowe stoki i przytrasowy frirajd. Tylko nie zdewastuj ich pancernymi wiązaniami uchylnymi, kup wiązania jak najlżejsze, najniższe i poczuj lekkość jazdy. A na "okazjonalne podchodzenie"  kup za grosze trekkera.

PS Jeżeli w banditach masz możliwość regulacji wiązań przód-tył pobaw się tym żeby poczuć jakie to daje efekty w terenie. Łatwiej wtedy sprecyzować oczekiwania wobec nowych nart a i znając spodziewany efekt łatwiej zdecydować się na ponowne wiercenie nóweczek.

PS2 Na zagranicznych (amerykańskich) forach szukaj opinii, dyskusji, porównań, wrażeń z jazdy na nartach freeride - tam takie narty są bardzo popularne.



#4 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 12 marzec 2017 - 23:32

Rossignol S3 byl moja pierwsza narta free.Milo wspominam ale jak przyszlo zjechac oblodzonym zlebem to sie malo nie po..alem.Zero trzymania krawedzi w puchu za to miodzio.
Coomback bedzie lepszy do podchodzenia bo z ta mysla byl stworzony.Najlepiej jakby pytajacy okresli swoj styl i oczekiwania.Bo jesli tylko puch i fun to Rossi a jesli dojrzaly free,czyli jazda off w kazdych warunkach to Coomback a jeszcze lepiej Dynastar Cham 97 czy zachwalany prze ze mnie Fisher ranger 98.
Edit.Zaaadnych trekkerow nie kupuj.Beznadzieja przy podchodzeniu i dodatkowy ciezar w plecaku.Nie znam nikogo kto by nie zamienil trekera na wiazania turowe badz AT po max sezonie uzytkowania.

#5 Friski

Friski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 724 postów
  • Na forum od: 10.2007
376
  • Umiejętności: 7
  • Gliwice

Napisano 13 marzec 2017 - 00:14

Jasne, pytający musiałby się określić dokładnie. ALE: od dawna nie widziałem nikogo pochodzącego na trekkerze (oprócz mnie i żony), od dwóch sezonów w Austrii nie widziałem nikogo na wiązaniach szynowych, w zeszłym tygodniu widziałem jedną osobę na szynowych na Słowacji (na kilkanaście podchodzących). Wszyscy turujący znajomi posprzedawali m.in. coombacki i inne "uniwersalne" wynalazki. Nikt się ze mną nie umawia na tury bo wiadomo że na szerokich + AT będę zamulał i stwarzał dyskomfort albo niebezpieczeństwo dla grupy a na trawersie na pewno polegnę. Ponadto uważam że zabiłem "playfulness" armad jj montując adrenaliny - nigdy więcej.

#6 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 13 marzec 2017 - 00:25

Zmiem znajomych :-). Tury to tury a freeride to freeride.
Na szynowych jeszcze podchodza ale klowe jednak rzadza.

#7 zdzislawkrecina

zdzislawkrecina

    Nowy użytkownik

  • 3 postów
  • Na forum od: 07.2012
0
  • Umiejętności: 7

Napisano 13 marzec 2017 - 10:06

Dzięki za szybkie i wyczerpujące odpowiedzi. 

 

Żeby doprecyzować, nastawiam się zdecydowanie na freeride, a więc zjazd jest priorytetem. Te podejścia to raczej krótkie wycieczki z wykorzystaniem wyciągów, jeśli to tylko możliwe. Na porządne, dłuższe tury sprzęt planuję wypożyczać, a w przyszłości, jeśli wkręcę się w chodzenie, to może po prostu kupię sobie drugi zestaw nart z myślą o touringu. Uparłem się na wiązania szynowe i rzeczywiście myślałem raczej o F12, byłyby absolutnie wystarczające na moje gabaryty i umiejętności. Znalazłem jednak te duke'i za pół darmo i nie mogłem się oprzeć :P, tak więc już je kupiłem. Pocieszam się tym, że do tej pory jeździłem i chodziłem w guardianach, które mają podobne parametry i byłem raczej zadowolony. 

 

Co do nart, to wiele mi już wyjaśniliście. Zdecydowanie nastawiam się na jazdę w różnych warunkach i na różnych rodzajach śniegu. Wiem, że w europejskich warunkach prawdziwy puch jest raczej rzadkością, więc z bólem serca postawię chyba na bardziej wszechstronne narty (chociaż Rossi bardzo kuszą), pewnie wezmę te Coombacki, albo poszukam Chamów. 

 

PS. Pytek, te fischery miałeś na myśli? 

 

http://www.ekosport....-p-1-28716.html

 

Cena wydaje mi się przyzwoita.



#8 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 13 marzec 2017 - 17:12

Chodzi mi o te https://www.bergzeit...CFQXhGwodlhkImg

Nigdy nie bylem fanem Fischera ich sl dla mnie sa troche za mulowate ale seria Ranger im sie udala.Dosc lekkie ma podchodzenie a przy tym sztywne ze swietnym trzymaniem krawedzi.
Jesli chodzi o Duke to w mojej ocenie Guardians wygrywaja przy jezdzie w dol natomiast podejscia sa wygodniejsze na Duke.

#9 maksiu432

maksiu432

    Użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 11.2016
0

Napisano 14 marzec 2017 - 13:39

Mam ten model i piszesz że lekkie no wiesz miałem na nogach lżejsze ale rzeczywiście można powiedzieć że im się udały :)

Drzwi Verte Poznań



#10 zdzislawkrecina

zdzislawkrecina

    Nowy użytkownik

  • 3 postów
  • Na forum od: 07.2012
0
  • Umiejętności: 7

Napisano 14 marzec 2017 - 14:47

Ok, dzięki, już wiele mi się wyklarowało. Teraz ze spokojem sobie to wszystko w głowie uporządkuję i coś tam dla siebie wybiorę. 





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych