Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
83 odpowiedzi w tym temacie

#21 MarioJ

MarioJ

    Frirajder

  • PipPipPipPip
  • 1995 postów
  • Na forum od: 11.2007
1230
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 27 październik 2013 - 22:27

... kwintesencja problemu

 

tak, problemu ... bo wbrew pozorom , problem jest

nazywa się - predyspozycje

by pozostać instruktorem narciarskim, wystarczy chcieć ... nauczyć się kilku technik ,

to nie jest problem

zaliczyć przejazd na jakimś poziomie również nie jest, niemożliwym

wykuć się na blachę teorii, to juz najmniejszy problem

i to wystarczy by paradować w kurteczce z napisem 'instruktor' na plecach

 

natomiast tego , czy ktoś ma predyspozycje by być nauczycielem,

by umieć w odpowiedni sposób przekazać wiedzę i umiejętności

etc

tego nikt nie sprawdza i nikt takiej weryfikacji nie prowadzi ... ani na poziomie

zgłaszania się kandydatów , ani później ....

... mylę się ?

 

jarek :)

 

 

problem dotyczy wielu innych zawodów typu nauczyciel, instruktor czegoś tam,

spójrzmy np. na naszych nauczycieli w szkołach, tych z predyspozycjami było co najwyżej kilku,

reszta to rzemieślnicy

 

problem że gdyby tej całej reszcie nie pozwolono uczyć, to może 80% stanowisk nauczycielskich byłoby nieobsadzonych ...

 

a nauczyć się techniki narciarskiej tak aby ją dobrze rozumieć i ładnie prezentować w zwolnionym i pełnym tempie,

wcale nie jest takie proste



#22 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 479 postów
  • Na forum od: 11.2008
199
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 28 październik 2013 - 08:24

natomiast tego , czy ktoś ma predyspozycje by być nauczycielem,

by umieć w odpowiedni sposób przekazać wiedzę i umiejętności

etc

tego nikt nie sprawdza i nikt takiej weryfikacji nie prowadzi ... ani na poziomie

zgłaszania się kandydatów , ani później ....

... mylę się ?

 

jarek :)

pod tym bym się rękami i nogami podpisał :-)

jakimiś wytycznymi i regółami nie można ocenić jakim ktoś jest nauczycielem.

zostanie tylko kwestja aby to ludzie się nauczyli, że jak coś im nieodpowieada to rezygnują i nikomu takiego trenera nie polecają



#23 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 październik 2013 - 08:36

Cześć

A był którys z kolegów na jakims kursie czy tak sobie gdybacie?

Pozdrowienia



#24 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 479 postów
  • Na forum od: 11.2008
199
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 28 październik 2013 - 09:02

Jeśli chodzi o narciarstwo to nie byłem ale patrze od strony konsymenta. I mam do wyboru albo instruktor z najlepszymi papierami na które wydał mase pieniędzy albo kogoś kto ma niższe kwalifikacje ale 5 znajomych nauczył jeździć.

Rozum każe wybrać tego pierwszego, ale serce... no cóż :-D

Ty Mitku jak to określiłeś znasz strukture organizacyjną SITN i możesz z ręką na sercu zapwnić każdego, że po ich kursie instruktorzy nie mają żadnych braków co do przygorowania technicznego, jak i metodologi nauczania?

Oraz znasz tak samo dobrze organizacje kursów instruktora rekreacji, że z czystym sumieniem powiesz "po tym kursie nik nie nadaje się do uczenia innych".

 

Mnie najbardzie razi nagonka jaka jest prowadzona na instruktorów rekreacji. "to żadne uprawnienia", "co najwyżej na jakąś podrzędną kolonie", "tam nic nie uczą i nie sprawdzają przygotowania".

Do tego moje wyobrażeni (co prawda może i stereotypowe) o PZ...cośtam jest też nie najlepsze. PZN nakłada chore opłaty na instruktorów, a potem oni od ludzi ciągną więc płatnikiem zawsze jest zwykly Kowalski, który zrzuca się na premie przyrośniętych do stołka prezesów.


  • radcom podziękował za tę wiadomość

#25 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 28 październik 2013 - 12:55

... oczywiśćie , problem nie dotyczy tylko profesji o

instruktora narciarstwa

można oczywiście rozwinąć temat o wszelkie inne zawody tzw. uczące ... ale skoro my tu o narciarstwie

to, przy uczących jazdy na nartach , zostańmy

 

Mitek ... nie, nie miałem okazji w takim kursie uczestniczyć

za to spotkałem wielu 'instruktorów' wszelkiej maści i szkół

którzy, co najwyżej ... umieją jeździć i to jakoś a nie, dobrze

ot, rzemieślnicy (kolega ładnie to określił) niemający nic wspólnego z profesją nauczania

 

... w moim odczuciu od instruktora narciarstwa

winno się oczekiwać większych predyspozycji psycho-merytorycznych

niż od nauczyciela czegokolwiek w jakiejś szkole ... tylko z jednego powodu

tu kontakt uczeń-nauczyciel jest krótkotrwały i tylko sporadycznie kontynuowany

przez te kilka chwil (dosłownie) nauczyciel musi dotrzeć do ucznia, wybrac stosowną metode przekazu, 

ocenić (szybko) poziom i ... wybrać taki sposób przekazu i metody

by jak najwięcej ów adept mógł posiąść , wiedzy i umiejętności 

... w szkole ma na to kilka tygodni plus zajęcia korekcyjne ...

 

jeszcze raz zapytam ...

- ktoś sprawdza kandydata na instruktora pod kontem

 chociażby nawiązywania kontaktów czy  umiejętności postępowania z dziećmi

???

 

... i jeszcze jedno

nie rozumiem tej gloryfikacji SITN

dla mnie ta organizacja niczym sie nie różni

od PZPN, PZN, PZŁ, PZKsz, i tak dalej...

ot, grupy ludzi zebranych wokół swoich pasji ... i tylko tyle

 

jarek :)


cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#26 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2612 postów
  • Na forum od: 05.2006
1770
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 28 październik 2013 - 14:35

 

I mam do wyboru albo instruktor z najlepszymi papierami na które wydał mase pieniędzy albo kogoś kto ma niższe kwalifikacje ale 5 znajomych nauczył jeździć. Rozum każe wybrać tego pierwszego, ale serce... no cóż :-D

 

Po pierwsze, można też wybrać instruktora z świetnymi kwalifikacjami i jednocześnie dobrymi opiniami znajomych. Jeśli takiego nie znasz to na forum na pewno podadzą Ci kilka nazwisk.

 

Wybór SITN vs Instr. Rekreacji trzeba by też rozważyć z punktu widzenia swojego zaawansowania i podejścia do nart.

 

- Jeśli jesteś początkującym narciarzem i chcesz czerpać przyjemność z jazdy, najważniejsze są predyspozycje i "podejście" instruktora. Zwykle wtedy nie zależy Ci żeby się nauczyć super poprawnie i w zasadzie każdy jako tako jeżdzący człowiek może Cię "postawić" na nartach.

 

- Jeśli jesteś średnio zaawansowany, rola kwalifikacji rośnie. Jeśli nadal zależy Ci jedynie na przyjemności z jazdy i nie dążysz do perfekcji, być może instruktor z przeciętnymi kwalifikacjami wystarczy. A jak będzie miał dobre podejście, ułatwi Ci radzenie sobie z czarnymi oblodzonymi trasami, gąszczem muld czy przecinkami w lesie. Pomyśl jednak czy Ty po tygodniowym kursie czułbyś się już instruktorem? A część osób na Twoim poziomie, kończy właśnie takie kursy rekreacji i zaczyna szkolić.

 

-Jeśli jesteś zaawansowany to właściwie nie ma tematu. Większość instruktorów rekreacji jeździ tak samo lub gorzej od Ciebie. Chcesz się doskonalić i dążysz do perefekcyjnej techniki lub interesuje Cię freeride albo zawody. Szukasz instruktora z wysokimi kwalifikacjami, może nawet posiadacza karty ISIA czy wykładowce SITN. Wybierasz specjalistów w danej dziedzinie i często akceptujesz nawet, że nie są tak uśmiechnięci i mili ale wiesz, że tylko z ich pomocą będziesz robil postepy.

 

 

. w moim odczuciu od instruktora narciarstwa

winno się oczekiwać większych predyspozycji psycho-merytorycznych

niż od nauczyciela czegokolwiek w jakiejś szkole

 

A w moim odczuciu nauczyciel w podstawówce, powinien spełniać dużo większe wymagania. Dba on podstawy edukacji a nawet wychowania młodych ludzi. To o wiele ważniejsze niż nauczenie narciarstwa. Znacznie lepiej żeby ktoś siedział na tyłach i skręcał rotacją barków niż miałby być chamem i analfabetą.


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#27 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 październik 2013 - 15:10

Cześć

Pytanie - juz drugie, na pierwsze odpowiedzi nie otrzymałem - zadałem dlatego bo chyba troszke teoretyzujecie.  

W programach szkolenia Sitn od zawsze są zajęcia z instruktażu. Są również/ powinny być w ramach każdej unifikacji.

Ni ezgodze się równiez z postrzeganiem Sitn jako li tylko organizacji zrzeszającej grupe ludzi zebraną wokól swojej pasji. Sitn stara się modyfikowac swoje struktury, wspólpracuje z zagranicą, dba o to by polskie narciarstwo było obecne na arenia międzynarodowej. Mówimy tu o narciarstwei w wymiarze rekracyjnym i szkoleniowym a nie wyczynowym - tutaj niech PZN sie popisze. 

Sitn umozliwią swoi czlonkom doszkalanie się na obozach w kraju i zagranicą. Organizuje szkolenia i kursokonferencje z krajów alpejskich (wspólpraca z Wlochami) aby śledzić to co w mysli szkoleniowej rodzi się w krajach przodujących w tej dziedzinie. 

Nie wydaje mi sie więc aby była to tylko organizacja "na pokaz".

Pozdrowienia


  • wiespol podziękował za tę wiadomość

#28 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 479 postów
  • Na forum od: 11.2008
199
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 28 październik 2013 - 15:17

Tylko pewnie z 70-80% ludzi którzy kożystają z instruktora to ludzie którzy nie umieją nic lub prawie nic, więc IRR będzie dla nich wystarczający (patrz #4), a i cena może być bardziej zadowalająca.

Chyba nikt od takiego instruktora nie wymaga trenowania olimpijczyków.

 

Nauczyciele uczą się do swojego zawodu kilka lat mają kilku miesięczne praktyki, a i tak nie każdy jest odpowiedni do nauczania innych, bo... nie ma predyspozycji. Nie ogarniesz metodyk nauczania po tygodniowym kursie, ale po kilkunasto tygodniowym też nie. Poznasz jedynie kilka technik nauczania i tyle, potem potrzebna praktyka, praktyka ijeszcze raz doświadczenie.



#29 TomKur

TomKur

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 466 postów
  • Na forum od: 09.2006
161
  • Umiejętności: 5
  • Gdańsk

Napisano 28 październik 2013 - 15:25

Cześć,

mam jak najgorsze zdanie o instruktorach SITN - na pięciu, z którymi miałem do czynienia JEDEN miał pojęcie i CHĘCI, do nauczania. Reszta pojeździła sobie, jeden nawet z łapami w kieszeni, bo mu zimno było. Na narty "postawił" mnie kolega z tego forum (niestety nie pisuje od dość dawna, pewnie ma dość "kopania się z koniem"), bez żadnych uprawnień instruktorskich. Po prostu umiał zdiagnozować, a potem zalecić odpowiednią kurację. Gdyby nie ON, pewnie dalej płaciłbym kasę i nie wiedział, czemu nie wychodzi. Do nauczania innych jazdy na nartach jest potrzebna wg mnie pasja i chęć nauczenia - i żadne kursy tego nie nauczą. O umiejętnościach technicznych nie piszę - to jest oczywiste. Ważna jest też postawa uczącego się - trzeba samemu dużo pracować, nie liczyć tylko na "instruktora".

Ale to oczywiście tylko moje zdanie.


Pozdrawiam.

Tomasz Kuraś.


#30 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2612 postów
  • Na forum od: 05.2006
1770
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 28 październik 2013 - 16:49

 

Tylko pewnie z 70-80% ludzi którzy kożystają z instruktora to ludzie którzy nie umieją nic lub prawie nic, więc IRR będzie dla nich wystarczający (patrz #4), a i cena może być bardziej zadowalająca.

 

Pewnie 95%. Tak będzie wystarczający, przynajmniej jeśli zależy im tylko, by ogarnąć narty i dalszych szkoleń nie planują.

Co do ceny to zapewne będzie identyczna. Jak w szkółce pracuje instruktor to nikt nie sprawdza jego papierów i każdy liczy tyle samo.

 

 

Nauczyciele uczą się do swojego zawodu kilka lat mają kilku miesięczne praktyki, a i tak nie każdy jest odpowiedni do nauczania innych, bo... nie ma predyspozycji. Nie ogarniesz metodyk nauczania po tygodniowym kursie, ale po kilkunasto tygodniowym też nie. Poznasz jedynie kilka technik nauczania i tyle, potem potrzebna praktyka, praktyka ijeszcze raz doświadczenie.

 

To dlaczego Ci nauczyciele uczą się kilka lat skoro to jest niepotrzebne? W kilka tygodni zawsze ogarniesz więcej niż w jeden. Poza tym jak najbardziej możesz odbyć praktykę. Jest ona zalecana dla pomocników SITN przed CKI i wymagana (3 sezony) dla instruktorów zawodowych ISIA.

 

 

mam jak najgorsze zdanie o instruktorach SITN - na pięciu, z którymi miałem do czynienia JEDEN miał pojęcie i CHĘCI, do nauczania. Reszta pojeździła sobie, jeden nawet z łapami w kieszeni, bo mu zimno było. Na narty "postawił" mnie kolega z tego forum (

 

To ja jeszcze zapytam czy oglądałeś legitymację każdego z nich i sprawdzałeś aktualność unifikacji?

Kurtkę z napisem Instruktor SITN-PZN, zakłada każdy pracujący w szkółce, niezależnie od uprawnień.

 

Kolega z forum, był pasjonatem i właśnie pasjonatów należy szukać jako instruktorów. Jest wieksza szansa, że spotkasz ich wśród absolwentów długiego i trudnego szkolenia niż wśród tych, którym tak długo, szkolić się nie chciało.  Niestety prawdą jest że również w SITN nie brakuje instruktorów, którym po prostu się nie chce i olewaja swoja pracę. Nie zniechęcaj się zatem ale wybieraj mądrze. To znaczy zarówno z papierami (najlepiej ISIA) ale również z uznaną opinią.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#31 TomKur

TomKur

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 466 postów
  • Na forum od: 09.2006
161
  • Umiejętności: 5
  • Gdańsk

Napisano 28 październik 2013 - 17:10

Cześć,

Spiochu, ja uważam, że żeby dobrze szkolić, nauczać jazdy na nartach nie trzeba żadnych papierów. Wystarczy pasja i prawdziwa chęć. Bez tego żadne ISIA, SITN, PZPR, itp nic nie dadzą. Ale oczywiście jedno nie wyklucza drugiego. Ja i mój syn widocznie mieliśmy pecha do instruktorów, ale za to szczęście do prawdziwego pasjonata, który chciał się podzielić swoja pasją.


Pozdrawiam.

Tomasz Kuraś.


#32 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2612 postów
  • Na forum od: 05.2006
1770
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 28 październik 2013 - 17:19

Cześć,

Spiochu, ja uważam, że żeby dobrze szkolić, nauczać jazdy na nartach nie trzeba żadnych papierów. Wystarczy pasja i prawdziwa chęć. Bez tego żadne ISIA, SITN, PZPR, itp nic nie dadzą. Ale oczywiście jedno nie wyklucza drugiego. Ja i mój syn widocznie mieliśmy pecha do instruktorów, ale za to szczęście do prawdziwego pasjonata, który chciał się podzielić swoja pasją.

 

No oczywiśćie. Ale takie kursy (lub inne podobne) są niezbędne by dobrze i poprawnie jeździć. Samemu, bez żadnych specjalnych szkoleń nauczyłem się jako tako jeździć na krawędzi a także radzić sobie na każdej trasie, na muldach i leśnych przecinkach (tu pomógł troche kolonijny instruktor). Jednak dopiero na kursach, dowiedziałem się że tak na prawdę moja technika jest rozpaczliwa i z czasem zacząłem robić postępy.

 

 

Początkujący narciarz łatwo ocenii pasję i zaangazowanie instruktora, nie potrafii jednak ocenić czy to czego go uczy, jest poprawne.

Taki papier może być dla niego pewną gwarancją umiejętności.

Nie wiem czy masz pecha czy po prostu brałeś przypadkowych instruktorów w szkółce w popularnym ośrodku i jeszcze nie daj Boże w ferie? Jeśli tak było, to niestety prawdopodobieństwo trafienia patologii jest bardzo duże. 


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#33 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 479 postów
  • Na forum od: 11.2008
199
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 29 październik 2013 - 08:04

To dlaczego Ci nauczyciele uczą się kilka lat skoro to jest niepotrzebne? W kilka tygodni zawsze ogarniesz więcej niż w jeden. Poza tym jak najbardziej możesz odbyć praktykę. Jest ona zalecana dla pomocników SITN przed CKI i wymagana (3 sezony) dla instruktorów zawodowych ISIA.
 

Chyba źle zrozumiałeś chodziło mi o to że mimo tego że tyle się uczą mają braki w metodyce nauczania. W jedym z wcześniejszych postów pisałeś, że już pomocnik instruktora może legalnie szkolić, bez odbycia praktyk. Niestety ale taka rzeczywistość, że i tak każdy instruktor odbywa praktykę na swoich pierwszych klientach i jeśli masz podstawy i jakieś techniki nayczania (czego uczą na jednym i drugim), dodatkowo jesteś w miarę rozgarnięty to szubko załapiesz jak przekazać tą wiedze. A w większości przekazywana wiedza to zwrucenie uwagi na błędy które samouk notorycznie popełnia bo tak się już nauczył. Jeśli ktoś zaczyna od "0" to też bez problemu pokaże młodemu adeptowi na co ma zwrucić uwagę.

Kurs instruktora rekreacji jest bardzo skompresowany, zajęcia i wykłady odbywają się przez 7 dni nawet po 12h dziennie. Więc nie jest tak że to jest takie łatwe i przyjemne i wystarczy zapłacić i odbiera się papierek. Jeśli całe życie sam się uczyłeś (tak jak ja), to napewno technika kuleje, ale wystarczą wtedy rady doświadczonego narciarza i już sam jesteś w stanie szlifować technikę byle byś pamiętał o tych radach podczas jazdy.

A tak btw to ostatnio zmienilem pracę i na start miałem sporo szkoleń i właśnie były bardzo skompresowane i tak np na 2 tyg. szkoleniu przyswoiłem więcej wiedzy niż przez 4 semestry na uczelni, więc ja uważam że DA SIĘ.



#34 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 29 październik 2013 - 13:54

Chyba źle zrozumiałeś chodziło mi o to że mimo tego że tyle się uczą mają braki w metodyce nauczania. W jedym z wcześniejszych postów pisałeś, że już pomocnik instruktora może legalnie szkolić, bez odbycia praktyk. Niestety ale taka rzeczywistość, że i tak każdy instruktor odbywa praktykę na swoich pierwszych klientach i jeśli masz podstawy i jakieś techniki nayczania (czego uczą na jednym i drugim), dodatkowo jesteś w miarę rozgarnięty to szubko załapiesz jak przekazać tą wiedze. A w większości przekazywana wiedza to zwrucenie uwagi na błędy które samouk notorycznie popełnia bo tak się już nauczył. Jeśli ktoś zaczyna od "0" to też bez problemu pokaże młodemu adeptowi na co ma zwrucić uwagę.

Kurs instruktora rekreacji jest bardzo skompresowany, zajęcia i wykłady odbywają się przez 7 dni nawet po 12h dziennie. Więc nie jest tak że to jest takie łatwe i przyjemne i wystarczy zapłacić i odbiera się papierek. Jeśli całe życie sam się uczyłeś (tak jak ja), to napewno technika kuleje, ale wystarczą wtedy rady doświadczonego narciarza i już sam jesteś w stanie szlifować technikę byle byś pamiętał o tych radach podczas jazdy.

A tak btw to ostatnio zmienilem pracę i na start miałem sporo szkoleń i właśnie były bardzo skompresowane i tak np na 2 tyg. szkoleniu przyswoiłem więcej wiedzy niż przez 4 semestry na uczelni, więc ja uważam że DA SIĘ.

Cześć

Instruktor nie rodzi sie na kursie , niewiadomo jakby był "skompresowany" - sorry ale to debilne sformułowanie.

Dlatego zapytałem w pierwszym swoim poście ile lat czlowiek uczy sie jeździć na nartach bo to się ściśle wiąże. Zdobywanie doświaczenia to proces a kandydat na instruktora powinien juz to doświadcznie mieć - doświadczenie narciarskie. Dlatego system szkolenmia w Sitn jeste wielostopniowy aby zapewnić róznież możliwośc zeobycia doświadczenia w szkoleniu. 

 

4 semestry w dwa tygodnie - cos Ty studiował stary???

Pozdrowienia



#35 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 479 postów
  • Na forum od: 11.2008
199
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 29 październik 2013 - 15:26

Cześć

Instruktor nie rodzi sie na kursie , niewiadomo jakby był "skompresowany" - sorry ale to debilne sformułowanie.

Dlatego zapytałem w pierwszym swoim poście ile lat czlowiek uczy sie jeździć na nartach bo to się ściśle wiąże. Zdobywanie doświaczenia to proces a kandydat na instruktora powinien juz to doświadcznie mieć - doświadczenie narciarskie. Dlatego system szkolenmia w Sitn jeste wielostopniowy aby zapewnić róznież możliwośc zeobycia doświadczenia w szkoleniu. 

 

Nie rodzi się na kursie tylko są mu tam udzielane wzkazówki co robi nie tak bo wszystkie ewolucje powinien przynajmniej jakoś robić. Kurs jest po to aby poprawić technikę i płynność wykonywania poszczegulnych wlementów. Krutszy kurs = więcej pracy musisz zrobić sam (z regóły przed kursem).

 

Człowiek uczy się całe życie nie tylko narciarstwa, kogoś z 50 letnim starzem na nartach też nauczysz czegoś nowego więć to pytanie dla mnie jest co najmniej dziwne.

 

 

4 semestry w dwa tygodnie - cos Ty studiował stary???
 

 

Automatyke i robotyke, pracuje jako informatyk więc na początku musiałem nadrobić braki w programowaniu i firma wysłała mnie na 2 tygodniowe szkolenie które było bardzo skompresowane ale się dało :-)

Trzeba było się po prostu sprężyć i "wycisnąć" z siebie troche wiecej niż zwykle, przez te 2 tygodnie.

Dlatego tak widze kurs instruktora rekreacji. Masz podstawy, ale braki w zaawansowanej technice jazdy. Podczas krutkiego kursu wyłapuje się Twoje błędy i je korygujesz, jeśli nie podczas kursu to po kursie ale masz już opinie kogoś o wiele lepiej znającego technikę, wiesz co robisz nie tak. Nie jest powiedziane, że każdy kończy go z wynikiem pozytywnym.


  • jark podziękował za tę wiadomość

#36 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6534 postów
  • Na forum od: 02.2008
4712
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 29 październik 2013 - 15:52

Automatyke i robotyke, pracuje jako informatyk więc na początku musiałem nadrobić braki w programowaniu i firma wysłała mnie na 2 tygodniowe szkolenie które było bardzo skompresowane ale się dało :-)

Trzeba było się po prostu sprężyć i "wycisnąć" z siebie troche wiecej niż zwykle, przez te 2 tygodnie.

 

 

Czyli wypada, ze pełne studia w miesiąc + 1 popołudnie na pracę magisterską....  (sorki - nie mogłem sie powstrzymac... ) ;)

Zapewne mozliwe, znam osobiście osobę, która niedawno studiowała  równocześnie 3 kierunki politechniczne i miała sporo wolnego czasu.... 

 

 

Pozdrawiam

Michał



#37 karat10

karat10

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1500 postów
  • Na forum od: 11.2008
319
  • Umiejętności: 10
  • Mazowsze

Napisano 29 październik 2013 - 15:57

Hej,

w bieżącym sezonie planuje zrobić sobie kurs instruktora narciarstwa. Zastanawiam się, który będzie odpowiedniejszy dla mnie. Kurs rekreacji ruchowej-specjalność narciarstwo zjazdowe http://www.certyfika...arstwo-zjazdowe, czy kurs instruktora sportu - narciarstwo alpejskie http://www.kursyinst...narciarstwa.htm ? 

Czym różnią się uprawnienia zdobyte na tych dwóch kursach ?

Nadmienię, iż zamierzam pracować z dziećmi na koloniach i obozach, raczej w Polsce, choć czasami poza granicami w obrębie UE.

pozdrawiam Hubert G.

instruktor sportu - narciarstwo alpejskie - najniższe uprawnienia trenerskie, możliwość założenia sekcji sportowej narciarstwa zjazdowego (jak kto woli alpejskiego), mając taki papier po określonym czasie można starać się o papier trenera II klasy bez kończenia studiów na AWF w specjalizacji narciarstwo alpejskie. Ponadto szkolenie w zakresie narciarstwa zjazdowego na każdym poziomie zaawansowania amatorów. Za granicą, przy szkoleniu amatorów papier raczej nigdzie nie jest honorowany, chyba, że w zakresie szkolenia sportowego (sekcja sportowa).

Instruktor rekreacji ruchowej-specjalność narciarstwo zjazdowe: rekreacji ruchowej nie ma już od kilku lat w polskim prawodawstwie i dobrze. To był szczerze mówiąc chory twór. W narciartwie uogólniając narobił więcej szkody niż pożytku, a raczej chodziło o mało udaną próbę stworzenia konkurencji dla szkoleń SITN - PZN. Dotyczy wyłącznie szkolenia w zakresie narciarstwa zjazdowego na każdym poziomie zaawansowania amatorów (bez szkolenia sportowego). Za granicą papier raczej nigdzie nie jest honorowany.

Papiery SITN - PZN za granicą w wielu krajach również nie mają żadnego znaczenia. W każdym z nich najważniejsze są lokalne uprawnienia instruktorskie, a to czy wolno tam szkolić bardziej zależy od państwowych i lokalych przepisów prawnych obowiązujących w danym kraju (w danej gminie).

Z punktu widzenia polskiego prawa w tym zakresie amatorów uczyć może każdy bez względu na to czy posiada papier instruktorski, czy nie. Posługiwać się tytułem instruktora mogą tylko instruktorzy z papierem odpowiedniej dyscypliny, a szkoleniem sportowym w sekcji sportowej (w klubie) w przypadku narciarstwa, czyli dyscypliny olimpijskiej mogą tylko posiadacze uprawnień trenerskich ( w tym instruktor sportu - sp. narciarstwo alpejskiej).



#38 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1107 postów
  • Na forum od: 05.2010
349
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 29 październik 2013 - 16:35

Za granicą papier raczej nigdzie nie jest honorowany.

Papiery SITN - PZN za granicą w wielu krajach również nie mają żadnego znaczenia. W każdym z nich najważniejsze są lokalne uprawnienia instruktorskie, a to czy wolno tam szkolić bardziej zależy od państwowych i lokalych przepisów prawnych obowiązujących w danym kraju (w danej gminie).

 

We Francji w całym kraju respektują uprawnienia jednej szkoły - ENSA. W rzeczywistości poza sezonem nie czepiają się polskich instruktorów. W okresie ferii trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo jak Cię przydybie zwykły instruktor to najwyżej zwróci uwagę, ale czasem jeździ policja i szef wszystkich szefów.

W praktyce nigdy nie spotkało mnie więcej niż rozmowa na stoku z kierownikiem ESF i ZAWSZE gdy słyszał, że grupa albo kursant z Polski i że nie mówi w innym języku, po chwili zastanowienia się i sprawdzenia legitki SITN, puszczali mnie i dawali ciche przyzwolenie na prowadzenie kursu.

 

To jest kwestia ugadania się z lokalnymi :D

 

We Włoszech w regionie Trentino musisz mieć specjalne pozwolenie na pracę. Są specjalne druki w języku polskim gdzie podajesz swoje dane, uprawnienia z legitymacji instruktorskiej, nazwę organizatora wyjazdu (chyba) i termin pobytu (ściśle ograniczony) i wtedy możesz na lajcie w tym rejonie w danym ośrodku uczyć.

 

W Austrii nigdy nie spotkałem się z nietolerancją polskiego instruktora SITN a wręcz przeciwnie, fajnie mi się z nimi współpracowało z polskimi grupami.

 

W Polsce z tego co wiem nie ma oficjalnej regulacji kto może uczyć na stoku (jest tylko kwestia tytułowania się)...

 

pozdrawiam.


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#39 sally67

sally67

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1140 postów
  • Na forum od: 03.2010
482
  • Umiejętności: 2
  • PODKARPACIE

Napisano 29 październik 2013 - 17:40

Czyli ,że w Polsce każdy może uczyć ale papier pozwala uczyć w kurtce instruktora ?


".... Przyjdzie taki moment, że będziesz patrzyła w jakim kierunku "rzucić ciało". Narty pójdą za Tobą poslusznie. ...."  Niko130


#40 TomKur

TomKur

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 466 postów
  • Na forum od: 09.2006
161
  • Umiejętności: 5
  • Gdańsk

Napisano 29 październik 2013 - 18:11

No oczywiśćie. Ale takie kursy (lub inne podobne) są niezbędne by dobrze i poprawnie jeździć. Samemu, bez żadnych specjalnych szkoleń nauczyłem się jako tako jeździć na krawędzi a także radzić sobie na każdej trasie, na muldach i leśnych przecinkach (tu pomógł troche kolonijny instruktor). Jednak dopiero na kursach, dowiedziałem się że tak na prawdę moja technika jest rozpaczliwa i z czasem zacząłem robić postępy.

 

 

Początkujący narciarz łatwo ocenii pasję i zaangazowanie instruktora, nie potrafii jednak ocenić czy to czego go uczy, jest poprawne.

Taki papier może być dla niego pewną gwarancją umiejętności.

Nie wiem czy masz pecha czy po prostu brałeś przypadkowych instruktorów w szkółce w popularnym ośrodku i jeszcze nie daj Boże w ferie? Jeśli tak było, to niestety prawdopodobieństwo trafienia patologii jest bardzo duże. 

 

Cześć,

ależ Spiochu, to jak to w końcu jest - ukończenie kursu i papier gwarantują wg Ciebie poziom nauczania, czy też nie gwarantują - w okresie ferii ?. To co piszesz to jakaś paranoja - w okresie ferii dopuszczasz możliwość  patologii, po tym okresie szkolenia prowadzone są poprawnie ?.  Co to znaczy wg Ciebie przypadkowy instruktor SITN ?. Wszystkie moje doświadczenia są oczywiście powiązane z feriami, ośrodki Szczyrk i Zieleniec. Instruktorzy z uprawnieniami SITN (nawet chwalili się ledykimacjami), szkoły pod patronatem SITN. I co - ano kicha i lipa, kasa wywalona w błoto. Nie widzisz, co się dzieje na stokach, jak są szkoleni ludzie przez instruktorów ?. Nie mówię, że wszystkich, ale ... Tylko nie pisz proszę, że to na pewno "przypadkowi" instruktorzy w ferie.


Pozdrawiam.

Tomasz Kuraś.




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych