Skocz do zawartości

Nartowanie po złamaniu obojczyka.


Tosiek93

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, Na początku września złamałem obojczyk. Kontuzja dosyć poważna z przemieszczeniem odłamów, wymagająca operacji i wstawienia blaszki stabilizującej. Czy w tej sytuacji powinienem odpuścić sobie ten sezon (czego nie przyjmuję do wiadomości), czy wystarczy kupno "żółwia". Może ktoś miał podobną sytuację i mógłby się na forum swoimi doświadczeniami podzielić.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmm a nie lepiej zapytać się lekarza? on chyba najlepiej będzie wiedział czy możesz ... moim zdaniem przy tak poważnym złamaniu lepiej sobie odpuścić jeden sezon bo jeśli się coś stanie na stoku poważniejszego to później do końca życia możesz mieć problemy, zresztą jak na złamanie to dość świeża sprawa tym bardziej powinieneś ten sezon sobie odpocząć, ale zapytaj lekarza on będzie wiedział najlepiej

Użytkownik ami336 edytował ten post 26 wrzesień 2013 - 23:42

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Generalnie lepiej byłoby odpuścić ten sezon. Jeśli koniecznie musisz jeździć. - Poczekaj jak najdłużej, przynajmniej do stycznia. - Unikaj popularnych i zatłoczonych stoków typu Białka, Krynica itp. - Jeździj poniżej swoich możliwości i się nie przewracaj - Załóż jakieś ochraniacze. Przy czym wydaje mi się że bardziej niż żółw pasowałaby koszulka do futbolu amerykańskiego lub bodik hokejowy. Przymierz wcześniej i zobacz co lepiej chroni i stabilizuje obojczyk.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ochraniacze raczej zapobiegają potłuczeniu czy obiciu żeber. Polecam ochraniacze motocyklowe. Standardowy strój motocyklowy posiada ochraniacz plecowy, łokcie, kolana, barki, ma kieszenie na ochraniacze bioder. Są wersje na siatce do wkładania pod inną bluzę. Na motocyklistę, który jeździ "po cywilnemu" mówimy meduza.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Mam podobny problem jak  Ty. Obecnie złamanie wieloodłamowe kości szyjki ramienia po wcześniejszym  nie leczonym ( nawet nie wiedziałem  ) złamaniu. Cały bark  i ręka  praktycznie do  niczego.  Lekarz  mówi, żeby  3 > 6 m-cy dać sobie spokój ale  jak  tu odpuścić nartowanie !!!.

 

Jeśli dobrze jeździsz, pewnie czujesz się na śniegu  i  tylko wyjątkowo zaliczasz  gleby, to  moim zdaniem możesz  po min 3 - miesiącach  gojenia  próbować na własne ryzyko zaryzykować. Największy problem jaki  możesz  mieć, to nie właśnie upadek Twój  na  ten bok (  bo nawet go podświadomie zaasekurujesz  -zakładając z góry, że nie będziesz ostro szalał w  ogóle na tych nartach ) ale  to, że  ktoś może  wpaść na Ciebie i  to jeszcze  od  tyłu !. .i wtedy już bezwładnie tylko  trzaskasz jak paczka zapałek  pod walcem.

Obecnie  chodzę na rehabilitację z  gościem  na którego najechał z  tyłu facio 120  kg. Już  7 miesiąc się rehabilituje i nie jest z  nim za  hallo. W  przypadku kolejnego złamania  niedoleczonego złamania mogą być spore  powikłania na przyszłość  i musisz  to brać  pod uwagę.

 

Ja  osobiście lubię prędkość na nartach i używam typowych  narciarsko-snowbordowych ochraniaczy ( już z zółwiem ) które chronią całą  górę, ramiona,  łokcie, żebra, obojczyk i kręgosłup. (Testowane na sobie w extremalnych upadkach, zderzeniach i  lotach  narciarskich miedzy drzewami  :D ).  Przedstawicielstwo tej firmy jest koło Katowic. Możesz przyjechać pomierzyć , podotykać bo dość mylną jest "amerykańska" numeracja ( w męskich akurat różnica rozmiaru ! ). Najnowsze modele ( ja  mam starszy ) zamiast twardych  ramion mają już  słynny 3D Flexforce ( materiał  który twardnieje przy uderzeniu http://www.d3o.com ).  Nawet nie wiesz,  ile już forumowiczów śmiga w  tym i  testowało na własnych gnatach ..

 

 

http://store.demonun...op-p/ds1630.htm

 

http://store.demonun...op-p/ds1322.htm

 

http://store.demonun...op-p/ds1650.htm

 

http://store.demonun...tion-s/1869.htm

 

 

 

http://www.demonsnow.com

 

http://www.extremehouse.pl/

 

 

 

 

pzdr.  Szabir

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fajne te żólwiki szukałem czegoś podobnego ale jak oglądałem Dainese to zawsze czegoś im brakowało. Mi zalezało na zintegrowanej ochronie barków gdyż te już kilka razy poległy w konfrontacji z betonośniegiem lub innym narciarzem :)
Zawsze kończyło się to dochodzeniem po 3-4 miesiące do jako takiej sprawności.
Szabir pamiętasz jaki masz rozmiar tego żółwia ?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fajne te żólwiki szukałem czegoś podobnego ale jak oglądałem Dainese to zawsze czegoś im brakowało. Mi zalezało na zintegrowanej ochronie barków gdyż te już kilka razy poległy w konfrontacji z betonośniegiem lub innym narciarzem :)
Zawsze kończyło się to dochodzeniem po 3-4 miesiące do jako takiej sprawności.
Szabir pamiętasz jaki masz rozmiar tego żółwia ?

 

 

jak kupowałem to  była hamerykańska M odpowiednik europejskiego L ( na stronie demona przy  produkcie masz też wymiary w calach i centymetrach ). Teraz mi się przytyło, więc jest jak ulał/lekko ciasna ale się naciąga taki materiał, pod spodem tylko bielizna  i 100 polar ( w mrozy 150) a  na górę leciutka kurtka z  gore-texem  bez ocieplenia. Właściciele sklepu bardzo  mili,  przyjmą pewnie zwrot lub wymianę,  nawet jak ostatnio Napoleon z  Lublina przyjechał  o 2 w nocy to właściciel  podjechał  i  otworzył sklep w środku nocy czujesz ? dla 1  gościa ! (co mu się  opłaciło bo kupił  parę rzeczy i zostawił grosza..)  :)

 

 

----------------------------------

P.S

i do  tego  mam jeszcze te spodenki, zero  obijania bioder  czy kości słoniowej i nie wydymają spodni -zgrabnie zrobione z wyciąganą tylną wkładką do prania:

 

http://store.demonun...rt-p/ds1800.htm

 

 

pzdr. Szabir

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny problem jak  Ty. Obecnie złamanie wieloodłamowe kości szyjki ramienia po wcześniejszym  nie leczonym ( nawet nie wiedziałem  ) złamaniu. Cały bark  i ręka  praktycznie do  niczego.  Lekarz  mówi, żeby  3 > 6 m-cy dać sobie spokój ale  jak  tu odpuścić nartowanie !!!.

 

Jeśli dobrze jeździsz, pewnie czujesz się na śniegu  i  tylko wyjątkowo zaliczasz  gleby, to  moim zdaniem możesz  po min 3 - miesiącach  gojenia  próbować na własne ryzyko zaryzykować. Największy problem jaki  możesz  mieć, to nie właśnie upadek Twój  na  ten bok (  bo nawet go podświadomie zaasekurujesz  -zakładając z góry, że nie będziesz ostro szalał w  ogóle na tych nartach ) ale  to, że  ktoś może  wpaść na Ciebie i  to jeszcze  od  tyłu !. .i wtedy już bezwładnie tylko  trzaskasz jak paczka zapałek  pod walcem.

Obecnie  chodzę na rehabilitację z  gościem  na którego najechał z  tyłu facio 120  kg. Już  7 miesiąc się rehabilituje i nie jest z  nim za  hallo. W  przypadku kolejnego złamania  niedoleczonego złamania mogą być spore  powikłania na przyszłość  i musisz  to brać  pod uwagę.

 

Ja  osobiście lubię prędkość na nartach i używam typowych  narciarsko-snowbordowych ochraniaczy ( już z zółwiem ) które chronią całą  górę, ramiona,  łokcie, żebra, obojczyk i kręgosłup. (Testowane na sobie w extremalnych upadkach, zderzeniach i  lotach  narciarskich miedzy drzewami  :D ).  Przedstawicielstwo tej firmy jest koło Katowic. Możesz przyjechać pomierzyć , podotykać bo dość mylną jest "amerykańska" numeracja ( w męskich akurat różnica rozmiaru ! ). Najnowsze modele ( ja  mam starszy ) zamiast twardych  ramion mają już  słynny 3D Flexforce ( materiał  który twardnieje przy uderzeniu http://www.d3o.com ).  Nawet nie wiesz,  ile już forumowiczów śmiga w  tym i  testowało na własnych gnatach ..

 

 

http://store.demonun...op-p/ds1630.htm

 

http://store.demonun...op-p/ds1322.htm

 

http://store.demonun...op-p/ds1650.htm

 

http://store.demonun...tion-s/1869.htm

 

 

 

http://www.demonsnow.com

 

http://www.extremehouse.pl/

 

 

 

 

pzdr.  Szabir

Cześc

To pierwszy Twój post, który mi sie ewidentnie nie podoba Szabirku. 

Pozdrowienia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześc

To pierwszy Twój post, który mi sie ewidentnie nie podoba Szabirku. 

Pozdrowienia

 

 

Cześć  Mitek,

cóż  Cię w  nim tak  ubodło kolego ?

 

reklama ? - jeśli coś  jest  sprawdzone  i dobre  to czemu nie  polecić innym ? jak  mam doradzać, między wierszami, skrótami, domysłami ?  jak sobie to wyobrażasz bez podania konkretów  hmm  ?

Sam doradzasz w  tysiącach postów używając nazw marek, modeli etc, więc to  też jakby nie  było > pośrednia reklama ( gdyby się chcieć oczywiście czepiać -  a ja, jak wiesz, nie jestem czepialski w tych tematach i klimatach )

A  może Ci chodzi  o ten Polski sklep ? - rzeczywiście pech ale to jedyny przedstawiciel w Polsce więc gdzie mam ew. odsyłać do przymiarki do  U.S.A.  gdzie jest ich  5-ciu ?

 

Uzasadnij zatem  swą  myśl kolego, bo  przyznam się, że nie rozumiem, że nie rozumiesz.

pzdr. Szabir

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Witam,
Na początku września złamałem obojczyk. Kontuzja dosyć poważna z przemieszczeniem odłamów, wymagająca operacji i wstawienia blaszki stabilizującej. Czy w tej sytuacji powinienem odpuścić sobie ten sezon (czego nie przyjmuję do wiadomości), czy wystarczy kupno "żółwia". Może ktoś miał podobną sytuację i mógłby się na forum swoimi doświadczeniami podzielić.

 

jezeli jest zrost na zdjeciu, to nie ma  potrzeby sie limitowac

wartosc zbroji, zolwia i inych  zwierzat ochronnych nie jest  udowodniona

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 lata później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...