Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

#21 adamtomas

adamtomas

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 09.2013
1
  • Umiejętności: 3
  • Bydgoszcz - Toruń

Napisano 01 październik 2013 - 12:51

Może dowiemy się jak przebiega rehabilitacja ?Podejrzewam, że część z forumowiczów jest ciekawa przebiegu leczenia.
  • pinkot podziękował za tę wiadomość

#22 sagi

sagi

    Użytkownik

  • PipPip
  • 169 postów
  • Na forum od: 01.2012
16
  • Umiejętności: 9
  • słoikowo

Napisano 02 październik 2013 - 15:31

to moze kilka slow,
1 lutego rozwalilem sie na tyczkach w Livignio,
peknieta kosc, co prawda bez przemieszczenia, ale to pikus,
poszlo wiezadlo krzyzowe przednie, i tu jest kicha,
operacja byla 28 lutego, i pozniej dluga i intensywana rehabilitacja,
niestety jeszcze caly czas kolano nie jest sprawne, np. bieganie caly czas niemozliwe, moze leciutki truchcik,
nie poddaje sie i mam tylko nadzieje ze nie opuszcze nadchodzacego sezonu.
to moja pierwsza tak powazna kontuzja, a jezdze od 40 lat.
zycze jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Użytkownik sagi edytował ten post 02 październik 2013 - 15:33


#23 zbysiu 51

zbysiu 51

    Użytkownik

  • Pip
  • 49 postów
  • Na forum od: 02.2009
17
  • Umiejętności: 1
  • Dzierżoniów

Napisano 07 październik 2013 - 16:06

Może dowiemy się jak przebiega rehabilitacja ?Podejrzewam, że część z forumowiczów jest ciekawa przebiegu leczeni

Wg. lekarza rehabilitacja przebiega prawidłowo, uzyskalem 100% wyprostu nogi i ponad 140 stopni zgięcia w kolanie. Lekarz stwierdzil, że brak wskazań aby usunąć zespolenie kości i mogę to zrobić po roku od  złamania. Chodzę na rehabilitacje, ćwiczę w domu i na siłowni, wszyscy mówią, że po takim złamaniu zrobiłem duże postępy ale daleko jeszcze do pelnej sprawności. Mam obawe czy po takim uszkodzeniu i zmiażdzeniu chrząstki stawowej w ogóle kolano będzie sprawne. Pomimo ćwiczeń trudno mi utrzymać się dlużej w przysiadzie takim jak w pozycji zjazdowej. Dziękuj wszystkim którzy trzymają kciuki za mój powrót do zdrowia.



#24 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 08 październik 2013 - 11:26

Z dużym prawdopodobieństwem bez stabilizatora się nie obejdzie. No i akrobację Będziesz musiał sobie odpuścić. Góra czerwone trasy i to spokojnie. Będzie dobrze...

 

(są już "miejscówki"), widzę, że jesteśmy ziomkami...

 

Pozdrawiam, radcom 



#25 zbysiu 51

zbysiu 51

    Użytkownik

  • Pip
  • 49 postów
  • Na forum od: 02.2009
17
  • Umiejętności: 1
  • Dzierżoniów

Napisano 08 październik 2013 - 16:46

Z dużym prawdopodobieństwem bez stabilizatora się nie obejdzie. No i akrobację Będziesz musiał sobie odpuścić. Góra czerwone trasy i to spokojnie. Będzie dobrze...

 

(są już "miejscówki"), widzę, że jesteśmy ziomkami...

 

Pozdrawiam, radcom 

Na ostatnim nartowaniu przed wypadkiem byłem na wieczornym treningu przed zawodami na Dzikowcu i tam się widzieliśmy. Podczas jazdy na nartach akrobacji nie wykonywałem i jezdzilem raczej rozważnie, a i tak się połamałem. Kolano jest stabilne ale narazie nie wytrzymuje większych przeciążeń, szczególnie podczas przysiadów. Lekarze twierdzą, ze nadmierne obciążanie kolana będzie prowadziło do większego zwyrodnienia. Teraz skupiam się na rehabilitacji do zimy jeszcze daleko.   Pozdrawiam Zbyszek



#26 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4418 postów
  • Na forum od: 03.2006
2346
  • Umiejętności: 1

Napisano 08 październik 2013 - 17:19

Zbysiu spokojnie.

Rehabilitacje w Twoim wieku wymagaja czasu.

20 lat temu byl bys juz po wszystkim a 40 lat temu o zlamianiu bys zapomnial.

Zalozymy klub "walnietych kolan" i bedziemy sie uczyc jezdzic miekko.

Odkurzysz swoje "zwirowki" i przygotujesz do swobodnej jazdy.

Agresywne Völkle chwilowo postawisz na balkonie  frontem na Wlk. Sowe niech czekaja.

Bedzie dobrze.


Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#27 sagi

sagi

    Użytkownik

  • PipPip
  • 169 postów
  • Na forum od: 01.2012
16
  • Umiejętności: 9
  • słoikowo

Napisano 14 październik 2013 - 20:38

moje volkle wc tez chyba w tym roku w piwnicy zostana, ale caly czas mam nadzieje ... do lutego jeszcze troche czasu.



#28 slajeriphi

slajeriphi

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 10.2013
0
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 22 październik 2013 - 13:04

Mój znajomy miał podobny uraz i wrócił do jeżdżenia, ale raczej tylko spokojnie i rekreacyjnie



#29 OveoBagażniki

OveoBagażniki

    Nowy użytkownik

  • 11 postów
  • Na forum od: 07.2013
1

Napisano 25 październik 2013 - 14:21

Z reguły powązne kontuzje nie pozwalaja nam odzyskac często takiej pelnej sprawności na co dzień,często czujemy lekki ból czy od czasu do czasu odzywa się stara kontuzja. W kwestii jazdy na nartach,myślę że możliwy jest powrót ale tylko do spokojnej,rekreacyjnej jazdy.



#30 heniek00

heniek00

    Nowy użytkownik

  • 5 postów
  • Na forum od: 10.2013
0
  • Umiejętności: 1
  • Kalisz

Napisano 27 październik 2013 - 22:35

Dużo zależy od Twojej psychiki. Jeśli masz mocną to wrócisz jeszcze mocniejszy. Wielu ludzi jednak bardzo się boi i powroty nie są mile widziane... Po prostu w głowie załącza się blokada.



#31 zbysiu 51

zbysiu 51

    Użytkownik

  • Pip
  • 49 postów
  • Na forum od: 02.2009
17
  • Umiejętności: 1
  • Dzierżoniów

Napisano 28 październik 2013 - 08:40

Na pewno będzie to miało duże znaczenie. Jak sobie pomyslę ile trzeba przejść po wypadku aby dojść do sprawności to ochota na narty odchodzi. Ale jak oglądam filmiki z jazdą na nartach to wraca chęć do nartowania. Teraz to mam dwie rożne nogi, ta zlamana po ćwiczeniach próbuje dogonić nogę zdrowszą ale różnica jest jeszcze duża. Cała nadzieja w tym, że mogę rozszerzać zakres ćwiczeń i ból nie jest barierą ograniczjącą ćwiczenia zginania nogi. Powoli kąt jej zgięcia się powiększa.



#32 Jolanta Kuran

Jolanta Kuran

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 10.2013
1

Napisano 29 październik 2013 - 10:02

Hej Zbyszku,

myślę, że jest szansa na powrót do nart. Po takim urazie uzyskanie pełnego wyprostu i zgięcia 140st mozesz smialo potrakotwac jako sukces i dobry omen na przyszłosc:) 

"Lekarze twierdzą, ze nadmierne obciążanie kolana będzie prowadziło do większego zwyrodnienia." - kazdy sport i ruch pod obciazeniem prowadzi do zużycia chrzastki i zwyrodnienia, także o ile Twoja chrzastka pozwoli Tobie na jazdę bez bólu, to nie ma przeszkod. Musisz natomiast pamietac o dobrym przygotowaniu miesniowym. Ale widzę po postach, że jestes pod stała opieką terapeuty, takze powinno być dobrze:)


www.fizjoklinika.pl


#33 jaro74

jaro74

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 12.2012
1

Napisano 17 listopad 2013 - 13:51

cztery lata temu doznałem wieloodłamowego złamania z rozfragmentowaniem i zapadnieciem pow. stawowej
po roku pierwszy raz zalozyłem narty (nieduża górka w Gliczarowie) potem kilka wyjazdow do belchatowa
ale rozowo nie było kolano niezle napieprzało , w następnym sezonie dużo lepiej kilka wyjazdow do belchatowa i tydzień w alpach ,a od dwóch lat rozpoczynam i koncze sezon na lodowcu i do tego ferie z dziecmi.
w moim przypadku nie mam pelnego przeprostu i zgiecie 130 stopni ,do jazdy zafundowałem sobie indywidualna orteze odciążającą chory przedział stawu,zrzuciłem 15 kg z wagi co nie jest bez znaczenia wzmacniam nogi jezdzącna rowerze (w tym sezonie prawie 8 tys.km) plus basen 3-4 razy w tygodniu , raz w rok zapodaje synisc i mimo rożnych odczuć ludzi którzy zafundowali sobie iniekcje dostawowa to ja czuje poprawe
zycze szybkiego powrotu do zdrowia

#34 sagi

sagi

    Użytkownik

  • PipPip
  • 169 postów
  • Na forum od: 01.2012
16
  • Umiejętności: 9
  • słoikowo

Napisano 13 grudzień 2013 - 20:32

pracuj nad pelnym zgieciem i wyprostem, to wazne, i zdrowia zycze.



#35 zbysiu 51

zbysiu 51

    Użytkownik

  • Pip
  • 49 postów
  • Na forum od: 02.2009
17
  • Umiejętności: 1
  • Dzierżoniów

Napisano 14 grudzień 2013 - 11:57

Post założyłem krótko po wypadku, wtedy będąc przykuty do łóżka nie wiedziałem jak będzie wyglądało powracanie do zdrowia i jak dlugo bedzie to trwalo. Teraz jestem bogatszy o tą wiedzę, rownież przez korzystanie z tego forum. Dlatego bardzo dziękuję za dodawanie mi otuchy i życzenia powrotu do zdrowia. Myślę, że pokonam również bariery psychiczne przed założeniem nart. Obecnie uwazam,że  muszę bardziej wzmocnić nogę. Ortopedzi nie wyrazili zgody na usunięcie zespolenia twierdząc, ze jest to za wcześnie. Zdecydowalem się tylko na zastrzyki z GO-ON. Myślę, ze to pomoze na tworzące sie zwyrodnienie zniszczonej chrząstki stawowej. W kolanie zaczeło coraz mocniej chrupać i skorzystałem z propozycji ortopedy aby zastosować te zastrzyki. Czasmi sobie tak myślę, jak to przez drobny błąd i chwilowy brak koncentracji tak dlugo trzeba dochodzić do sprawności, ale to nie powstrzyma mnie przed załozeniem nart.



#36 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9272 postów
  • Na forum od: 09.2006
3535
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 14 grudzień 2013 - 14:41

Post założyłem krótko po wypadku, wtedy będąc przykuty do łóżka nie wiedziałem jak będzie wyglądało powracanie do zdrowia i jak dlugo bedzie to trwalo. Teraz jestem bogatszy o tą wiedzę, rownież przez korzystanie z tego forum. Dlatego bardzo dziękuję za dodawanie mi otuchy i życzenia powrotu do zdrowia. Myślę, że pokonam również bariery psychiczne przed założeniem nart. Obecnie uwazam,że  muszę bardziej wzmocnić nogę. Ortopedzi nie wyrazili zgody na usunięcie zespolenia twierdząc, ze jest to za wcześnie. Zdecydowalem się tylko na zastrzyki z GO-ON. Myślę, ze to pomoze na tworzące sie zwyrodnienie zniszczonej chrząstki stawowej. W kolanie zaczeło coraz mocniej chrupać i skorzystałem z propozycji ortopedy aby zastosować te zastrzyki. Czasmi sobie tak myślę, jak to przez drobny błąd i chwilowy brak koncentracji tak dlugo trzeba dochodzić do sprawności, ale to nie powstrzyma mnie przed załozeniem nart.

 

 

badz ostrozny, zwal wage ile tylko sie da, dbaj o kondycje (unikaj high impact activities)


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#37 zbysiu 51

zbysiu 51

    Użytkownik

  • Pip
  • 49 postów
  • Na forum od: 02.2009
17
  • Umiejętności: 1
  • Dzierżoniów

Napisano 14 grudzień 2013 - 15:30

Dzięki, zawsze byłem ostrozny, ale i tak mnie dopadło. Wagi zabardzo nie mam co zrzucać 73 kg na 176cm, co w moim wieku chyba nie jest zle.



#38 neruda

neruda

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 10.2007
8
  • Umiejętności: 8

Napisano 20 grudzień 2013 - 20:44

Kolego Zbigniewie do góry głowa i duużo cierpliwości...niestety.

Ja miałem potrójne otwarte złamanie(2Xk.strzałkowa,1x udowa) z ubytkiem kości(pogubiłem odłamki),rozerwane ACL,uszkodzone łąkotki.Noga krótsza o 1cm,zdeformowana przepukliną i zrostem k.strzałkowej na zakładkę. Trochę trwało zanim wróciłem na stok,ale śmigam dalej mimo rozerwanego więzadła krzyżowego.Jeżdżę trochę asekuracyjnie,zawsze zakładam markową ortezę.Myślę ,że jak zrekonstrułuję więzadło, to wszystko wróci do normy.Niczym się nie martw.Trochę potęsknisz,potem powalczysz z urazem psychicznym i to wszystko. Powodzenia i dozoba na stoku.

Wrzuciłbym zdjęcia,ale nie chcę szokować z początkiem sezonu.



#39 neruda

neruda

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 10.2007
8
  • Umiejętności: 8

Napisano 20 grudzień 2013 - 21:02

Dużo zależy od Twojej psychiki. Jeśli masz mocną to wrócisz jeszcze mocniejszy. Wielu ludzi jednak bardzo się boi i powroty nie są mile widziane... Po prostu w głowie załącza się blokada.

Blokady znikają jak ręka odjął tylko trzeba zapiąc dechy i wio.Takie urazy bierzemy na klatę czyli na przełamanie.Sam to przerabialem parę razy.Pozdrawiam.



#40 kulas9

kulas9

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 135 postów
  • Na forum od: 02.2007
16
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 21 grudzień 2013 - 00:25

Czytam te wasze posty i strach się bać  :rolleyes:  Ja miałem w poprzednim sezonie pierwszą doznaną kontuzje na nartkach, ale to było "tylko" naderwanie więzadła bocznego i jak się potem okazało pęknięcie kłykcia, i tak mnie to uziemiło na dwa tygodnie. Ból przy stąpaniu był straszny, ale przeszedł względnie szybko. Teraz zostało mi tylko lekkie przeskakiwanie rzepki, byłem u dwóch ortopedów, jeden mówi, że trzeba to leczyć, drugi mówi, że to normalne, doszło do lekkiego zmiażdżenia kości które powoduje chrupanie.

 

Polecam wszystkim dobre nastawy wiązań i nie bagatelizowanie tego za bardzo.. Ja zbagetelizowałem, miałem ustawione za słabo i narta przy agresywnej jeździe po muldach wypieła się, co skutkowało niekontrolowanym wyrzutem na muldzie i upadkiem na jedną tylko nogę, skończyło się jak wyżej napisałem. Dlatego teraz jednak przy swoim stylu jazdy dokręcam dość mocno wiązania, wiem że jak stracę kontrole i się wysypie to wiązanie zadziała, ale w czasie zakrętów przy dużej prędkości trzymać będzie.

Życzę wszystkim zdrówka i jak najmniej upadków :)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych