Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Narty po transplantacji serca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
52 odpowiedzi w tym temacie

#41 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 630 postów
  • Na forum od: 04.2013
609
  • Radomsko

Napisano 03 listopad 2014 - 08:06

Jestem laikiem, ale zastanawia mnie jedna rzecz: Frantic jest drugim znanym mi opisanym przypadkiem wysportowanego zawału. Tamten też, wypisz wymaluj z forum: kobieta wysportowana, żeglarka, dostaje nagle zawału podczas przysłowiowego zbierania grzybów. Jak to się ma do reklamowanego w TV hasła "przed zawałem uciekaj na własnych nogach" ?



#42 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 03 listopad 2014 - 08:59

Jak to bywa w życiu...

 

Wśród sportowców amatorów ale i zawodowców, może nie często, ale słyszy się o zasłabnięciach, rzadziej zgonach, podczas zawodów. 

W moim przypadku, pisałem chyba o tym wcześniej, przed rozpoczęciem biegania na "poważnie" w wieku 43 lat, przebadałem się kardiologiczne i wydolnościowo i nic nie wskazywało, że mogą być problemy. Przepracowałem solidnie trzy sezony, progresja była i nagle .... 

A kłopoty wniknęły po rocznej przerwie w bieganiu spowodowanej kontuzją ortopedyczną (zapalenie rozcięgna podeszwy) podczas końcówki przygotowań do maratonu. Powrót, po 13 miesiącach do biegania i zawał.

 

A teraz okazało się, że za wszystkie problemy odpowiedzialny był guz na nadnerczu, wykryty jednak dopiero rok temu.

 

Będzie dobrze. Najważniejsze jest pozytywne myślenie i życzliwi ludzie. 

 

Pozdrawiam



#43 liha11

liha11

    Nowy użytkownik

  • 14 postów
  • Na forum od: 09.2009
8

Napisano 03 listopad 2014 - 09:21

z czasem nabiera czlowiek niechciango braku formy, cos nam sie zuzywa, bez naszej wiedzy i woli, jednak idzmy dalej ...



#44 jag24

jag24

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 740 postów
  • Na forum od: 11.2010
303
  • Umiejętności: 5
  • Pomorze

Napisano 05 listopad 2014 - 23:42

"przed zawałem uciekaj na własnych nogach" ?

Myślisz,że jak będziesz uprawiał sport,dobrze się odżywiał,nie pił,nie palił i generalnie prowadził zdrowy tryb życia to będziesz żył wiecznie?Gwarancja tylko do czterdziestki,dalej nieodwołalnie biologia nas dogania.



#45 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 630 postów
  • Na forum od: 04.2013
609
  • Radomsko

Napisano 06 listopad 2014 - 17:11

Myślisz,że jak będziesz uprawiał sport,dobrze się odżywiał,nie pił,nie palił i generalnie prowadził zdrowy tryb życia to będziesz żył wiecznie?Gwarancja tylko do czterdziestki,dalej nieodwołalnie biologia nas dogania.


A mnie sie zdawalo, ze to telewizyjne haslo skierowane bylo do ludzi glownie po 40-ce. :-)

#46 jag24

jag24

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 740 postów
  • Na forum od: 11.2010
303
  • Umiejętności: 5
  • Pomorze

Napisano 06 listopad 2014 - 23:02

Jasne,zamiast umrzeć jako gruby,nieruchawy 40-latek lepiej umrzeć jako szczupły,wysportowany,do końca aktywny 70-latek, a jeszcze lepiej 80 lub 90-latek.Ale gwarancji nigdy nie ma,że to zadziała w 100%. Statystycznie tak wychodzi,ale w poszczególnych przypadkach niestety nie.



#47 jammo

jammo

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 05.2012
0
  • Umiejętności: 5
  • podkarpacie

Napisano 01 grudzień 2014 - 19:06

Jasne,zamiast umrzeć jako gruby,nieruchawy 40-latek lepiej umrzeć jako szczupły,wysportowany,do końca aktywny 70-latek, a jeszcze lepiej 80 lub 90-latek.Ale gwarancji nigdy nie ma,że to zadziała w 100%. Statystycznie tak wychodzi,ale w poszczególnych przypadkach niestety nie.

Frantic_1  głowa do góry.Ja w tym roku po 3 latach przerwy mam zamiar wrócić na stok.Co prawda jestem po przeszczepie nerki a nie serducha ,lecz przy opuszczaniu szpitala we Wrocławiu gdzie miałem przeszczep, pytałem pani doktor o możliwość jazdy na nartach i otrzymałem odpowiedz , że nie ma żadnych przeciwwskazań do uprawiania sportów .Oczywiście z rozsądkiem ,bez nonszalancji i całodziennych szusów, zobaczymy jak to wyjdzie pozdrawiam.



#48 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 01 grudzień 2014 - 19:23

Frantic_1  głowa do góry.Ja w tym roku po 3 latach przerwy mam zamiar wrócić na stok.Co prawda jestem po przeszczepie nerki a nie serducha ,lecz przy opuszczaniu szpitala we Wrocławiu gdzie miałem przeszczep, pytałem pani doktor o możliwość jazdy na nartach i otrzymałem odpowiedz , że nie ma żadnych przeciwwskazań do uprawiania sportów .Oczywiście z rozsądkiem ,bez nonszalancji i całodziennych szusów, zobaczymy jak to wyjdzie pozdrawiam.

 

Z głową do góry nie ma problemu.

Nie wiem czy czytałeś temat od początku. Ja narty przypiąłem 4 miesiące po przeszczepie.

 

Przy okazji zajrzyj na stronę www.sportpotransplantacji.org.pl/, to coś dla takich jak my.



#49 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 21 kwiecień 2015 - 12:28

Witam forumowiczów po długiej przerwie.

Żebyście nie myśleli, że odpuściłem…

 

Sezon rozpocząłem 1 grudnia ubiegłego roku, po informacji że Górka Szczęśliwiecka została naśnieżona. Rzeczywiście, sztruks pierwsza klasa, amatorów narciarstwa raptem czterech. Nazwałem to „50 zjazdów na 50-te urodziny”. Sił wystarczyło jednak na godzinę, ale tydzień później byłem ponownie, tym razem dwa razy dłużej. Lekka odwilż w międzyczasie zmieniła trasę w lodowisko. Dałem radę, pomimo niezbyt naostrzonych nart z wypożyczalni.

Tęskniłem jednak za czym poważniejszym. Po planowych badaniach kontrolnych w Poradni Transplantacyjnej, 13 stycznia br. pojechałem do Białki Tatrzańskiej. Dlaczego tam? Jedno z niewielu miejsc gdzie był przyzwoity śnieg w tym czasie, czas przed feriami (mało narciarzy), a ponadto darzę to miejsce szczególnym  sentymentem. Nie pomyliłem się, warunki śniegowe wyśmienite, trasy super przygotowane (przynajmniej do godz. 15), pogoda cudowna, a amatorów narciarstwa nie za dużo.

Ponieważ byłem bez rodziny i miałem czas tylko dla siebie, więc postanowiłem wyeliminować złe nawyki, których nabrałem jako samouk narciarski. Po kilku godzinach pracy, przez kilka dni z instruktorem uświadomiłem sobie jaki jestem „cienki”. Oprócz masy błędów: w pozycji, niewłaściwym ułożeniu  tułowia i rąk, wchodzeniu i wychodzeniu ze skrętu, itd., podstawowym mankamentem był brak kondycji. Trzymiesięczna przerwa w ćwiczeniach po ostatniej operacji odbiła się negatywnie na mojej wydolności.

Powróciłem z mocnym postanowieniem zrobienia czegoś z tą niemocą, zwłaszcza że w perspektywie miałem udział w Zimowych Igrzyskach Osób po Transplantacji w narciarstwie alpejskim, biegowym i biathlonie w marcu br. w Zakopanem.

Miesiąc ćwiczeń „kardio” pod okiem wykwalifikowanego trenera z naciskiem na wzmocnienie mięśni nóg, brzucha i kręgosłupa przyniosły efekty.

Właśnie wróciłem (tekst napisany 10 marca) z Zakopanego, co prawda bez medali, ale jestem z siebie zadowolony.

Pierwszy raz w życiu założyłem biegówki do stylu klasycznego, zajmując w sprincie na 1 km ósme miejsce na 16 startujących po transplantacji, a trzecie w swojej kategorii wiekowej.

W slalomie gigancie na trasie z 20 bramkami uzyskałem w pierwszym przejeździe czwarty czas na 11 startujących po transplantacji, a trzeci w swojej kategorii wiekowej. Niestety w drugim przejeździe postawiłem wszystko na jedna kartę i wypadłem z trasy.

Obecnie czekam na prawdziwą wiosnę, aby móc wyprowadzić rower i dalej pracować nad kondycją.

 

W przyszłym sezonie widzę potrzebę wyjazdu na tygodniowe szkolenie narciarskie lub ze dwa wyjazdy weekendowe na tyczki GS.

 

PS. Przesiadłem się bezkosztowo ze zużytych Atomiców SL 11m 160 cm na super przyjazne i wiekowe deski Rossignol Actys 300 o długości 176cm i R19m (wiekowe rocznikiem, ale jeżdżone może z tydzień). 

 

Pozdrawiam



#50 deska07

deska07

    Nowy użytkownik

  • 5 postów
  • Na forum od: 06.2015
0
  • Umiejętności: 1

Napisano 17 czerwiec 2015 - 15:43

Myślę, że z taką historią chorobową masz jakiego lekarza prowadzącego, to on powinien doradzać w takich kwetiach.



#51 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 07 lipiec 2015 - 09:09

Oczywiście, że mam lekarza-kardiologa prowadzącego, tego samego od trzech lat.

Co trzy miesiące jestem na badaniach kontrolnych w poradni transplantacyjnej, a ponadto przechodzę kompleksowe badania, w tym wydolnościowe (po roku, trzech, pięciu, dziesięciu, itd. po przeszczepie). 

Przed każdym wyjazdem narciarskim jestem szczegółowo zdiagnozowany, a do zorganizowanych zawodów, lekarz prowadzący wystawia zaświadczenie, dopuszczające mnie do rywalizacji.

Przy takiej opiece lekarskiej i odrobinie zdrowego rozsądku krzywdy nie można sobie zrobić.

 

Temat założyłem bardziej z chęci propagowania idei transplantologii, niż uzyskania porad. Po przeszczepie można normalnie żyć, pracować, uprawiać sport, realizować swoje hobby.

Ale do tego niezbędni są dawcy organów. 

 

Pozdrawiam skimaniaków

 

PS. Dzisiaj rowerek, w planie 40 km w 2 godz. (niezbyt szybko).



#52 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2201 postów
  • Na forum od: 01.2017
772
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 09 marzec 2019 - 12:29

https://kobieta.onet...dzinami/my21wby

#53 Joanna Sm

Joanna Sm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 183 postów
  • Na forum od: 01.2017
303
  • Umiejętności: 6

Napisano 09 marzec 2019 - 15:57

Odświeżenie tematu na smutno!
Mam nadzieję, że gospodarz się odezwie ....
Tak przynajmniej dotąd pielęgnował ten wątek, co sezon....
Ostatni raz 2015
Już 4- lata....



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych