Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Smarowanie nart z łuską-czy to ma sens ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Murgrabi

Murgrabi

    Nowy użytkownik

  • 2 postów
  • Na forum od: 01.2011
0

Napisano 02 styczeń 2011 - 16:41

Witam biegaczy,

Biegam lub też szuram od 2 lat w pewnym lesie miejskim na Mazurach.
2 pary nart , które posiadam maja łuskę do której w temperaturze zbliżonej do "0" st. C.
przykleja się niemiłosiernie śnieg.

Pytanie jest proste.

Czy jest jakiś inny porządny środek niż np olej lniany (przeterminowany stosuję tylko na łuskę ), który uniemożliwi przyklejanie się śniegu przez okres dłuższy niż ok 200-300 metrów, czy też niezbędne są w tym przypadku narty bez łuski, które jak zauważyłem po nasmarowaniu twardym woskiem nie mają tego problemu?

#2 bcfan

bcfan

    Nowy użytkownik

  • 8 postów
  • Na forum od: 12.2009
1
  • Umiejętności: 5

Napisano 02 styczeń 2011 - 18:27

Anti-Ice firmy Holmenkol
http://www.remsport....wax-p-1041.html

oraz Toko
http://www.nordicski...30003709999.htm

w pierwszym przypadku nanotechnologia w drugim coś podobnego. Po aplikacji pozostaje cieniutka warstwa nie "zapychająca" łuski. Czyli łuska ostrymi krawędziami powinna "pracować" dalej.
Ale różnie z tym bywa, najczęściej jednak słabiej trzyma bo śnieg juz się nie klei.
pozdrawiam

#3 karat10

karat10

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1500 postów
  • Na forum od: 11.2008
319
  • Umiejętności: 10
  • Mazowsze

Napisano 02 styczeń 2011 - 18:31

Witam biegaczy,

Biegam lub też szuram od 2 lat w pewnym lesie miejskim na Mazurach.
2 pary nart , które posiadam maja łuskę do której w temperaturze zbliżonej do "0" st. C.
przykleja się niemiłosiernie śnieg.
Pytanie jest proste.

Czy jest jakiś inny porządny środek niż np olej lniany (przeterminowany stosuję tylko na łuskę ), który uniemożliwi przyklejanie się śniegu przez okres dłuższy niż ok 200-300 metrów, czy też niezbędne są w tym przypadku narty bez łuski, które jak zauważyłem po nasmarowaniu twardym woskiem nie mają tego problemu?

Narty biegowe i śladowe smaruje się tak jak zjazdowe. Biegacze sportowcy mają inne mieszanki, ale dla amatorów to nie ma znaczenia. Generalnie jak narty mają nam dłużej służyć to ślizgi powinny być woskowane.

#4 kopiki

kopiki

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 11.2007
3

Napisano 02 styczeń 2011 - 20:52

Narty biegowe i śladowe smaruje się tak jak zjazdowe...

Absolutnie się z tym stwierdzeniem nie zgadzam, chodzi o zupełnie inną konstrukcję nart biegowych (oraz pochodnych) i zjazdowych. Ze względu na komorę odbiciową biegówki pod stopą smaruje się inaczej niż w pozostałych miejscach ślizgu. Zadaniem łuski jest wyeliminowanie konieczności skomplikowanego "dwuskładnikowego" smarowania.
I w tym przypadku to co poleca BcFan ma sens :)

#5 Murgrabi

Murgrabi

    Nowy użytkownik

  • 2 postów
  • Na forum od: 01.2011
0

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:27

Dzięki za zainteresowanie

No dobra. Najmniej mi się spodobała odpowiedź tego Pana od zjazdówek..

A jakby tak wskoczyć na narty bez łuski ? . Strome górki mam ale nie są one zbyt duże.
Cały problem ze smarowaniem w tem. ok "0" st C "z głowy" ! Do dziadków jeszcze nie należę , koordynacje ruchów mam OK. Twardy zwykły wosk na CAŁEJ powierzchni nart i NO PROBLEM ???

#6 kopiki

kopiki

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 11.2007
3

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:58

Niestety to nie takie proste... jak przesmarujesz twardym woskiem całe ślizgi to nie tylko będziesz miał problem z wejściem pod jakąkoliwek górkę, ale również z poruszaniem się po płaskim - nie będziesz miał "odbicia" i tylna noga będzie uciekała...

#7 sorba

sorba

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 12.2009
1
  • Umiejętności: 4
  • Skwierzyna

Napisano 04 styczeń 2011 - 21:00

Murgrabi
Łuskę możesz smarować tylko twardym smarem czyli tzw kister. Mniej będzie się czepiał śnieg. Jeszcze jedna rada nie trzymaj narty w ciepłym miejscu przed wyjściem.

#8 bcfan

bcfan

    Nowy użytkownik

  • 8 postów
  • Na forum od: 12.2009
1
  • Umiejętności: 5

Napisano 05 styczeń 2011 - 15:19

sorba
napiał(a)

" Murgrabi
Łuskę możesz smarować tylko twardym smarem czyli tzw kister. Mniej będzie się czepiał śnieg. Jeszcze jedna rada nie trzymaj narty w ciepłym miejscu przed wyjściem. "

?????????????????????????????????:confused:

#9 murti

murti

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 01.2011
0
  • Umiejętności: 3
  • Szklary

Napisano 05 styczeń 2011 - 18:03

Kurcze bardzo to skomplikowane. Chyba trzeba będzie zostać przy pierwotnej koncepcji. ;-)

#10 kopiki

kopiki

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 11.2007
3

Napisano 06 styczeń 2011 - 11:22

Genearalnie smarowanie nart biegowych jest skomplikowane, a niektórzy to jeszcze bardziej komplikują. Chyba nie zrozumiałem wypowiedzi Sorby, pomiając dbrobną "literówkę" (bo chodziło chyba o klistry). Z tego co wiem (a mało wiem ;) ) klistry to smary na trzymanie i raczej nie są zbyt twarde, zapychanie nimi łuski zdecydowanie odradzam.

#11 sorba

sorba

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 12.2009
1
  • Umiejętności: 4
  • Skwierzyna

Napisano 07 styczeń 2011 - 20:18

Myślę, że informacje na tej stronie wyjaśnią troszkę temat: Smary do nart biegowych Łuskę można posmarować oczywiście delikatnie i oczywiście smarami twardymi lub klistrem w zależności od pogody. Ja osobiście tego nie robię ale koledzy tak i nie narzekają zwłaszcza jak łuska jest zniszczona. Ostatnio ja na swoich highlanderach zrobiłem eksperyment, moje ścieżki były bardzo zlodowaciałe i łuska mimo, że w bardzo dobrym stanie nie trzymała, było mokro i ślisko, nie szło się poruszać. Wróciłem i nasmarowałem miękkim smarem "klistrem" 20cm za i przed łuską, łuskę jedynie delikatnie przetarłem, zdecydowanie było lepiej.

Użytkownik sorba edytował ten post 07 styczeń 2011 - 20:42


#12 Dannsa

Dannsa

    Nowy użytkownik

  • 12 postów
  • Na forum od: 03.2010
2
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 08 styczeń 2011 - 11:13

No, teraz to brzmi inaczej. Faktycznie, nakładanie dobrze dobranego do warunków smaru odbiciowego, czy to twardego czy klistra, na odcinki gładkiego slizgu narty z łuską (przed i za) ma sens i moze pomóc w pewnych warunkach. Choc w wypadku klistra obawiałbym się "spelzywania" na odcinek z łuską.
Mozna tak wysmarowac nartę nawet od dziobu do piętki (bez odcinka z łuską), bo dobrze dobrane smary odbiciowe daja niezly poslizg, oczywiscie jak na uzytek amatorski.
Natomiast pomysł nakładania gumelajzowatego klistra wprost na łuskę rzeczywiście moze budzić zdziwienie.

#13 rugby

rugby

    Nowy użytkownik

  • 15 postów
  • Na forum od: 10.2008
0
  • Umiejętności: 6
  • Unisław

Napisano 13 styczeń 2011 - 12:01

jeżeli macie nowe narty (nie zniszczona łuska) nie smarujcie łuski (tylko ją pozapychacie i możecie zniszczyć), smarujcie tylko gładką część ślizgu tzn. wszystko poza łuską, jeżeli robicie to żelazkiem to uważajcie na temperaturę (łatwo ją przegrzać i narta wam będzie "powoli" się rozklejała:P) - ślizg w biegówkach jest cienszy niż w zjazdówkach więc ostrożnie:D
narty które mają zniszczoną łuskę niestety trzeba traktować podobnie jak nartę bez łuski, środek "swoje" reszta ślizgu "swoje"

#14 jarod

jarod

    Użytkownik

  • PipPip
  • 190 postów
  • Na forum od: 12.2010
56
  • Umiejętności: 6
  • Jelenia Góra

Napisano 25 styczeń 2011 - 22:01

Nie smaruj łuski żadnym twardym smarem na poślizg, zapchasz łuskę i nie będzie żadnego odbicia (wtedy możesz sobie pobróbować łyżwowania :) ). Jeśli chodzi tylko o przyklejający się śnieg to wystarczy zwykły smar w płynie np TOKO Express fluorowy. Ja smaruje nim cały ślizg i nic się nie czepia bez względu na temperaturę.

#15 yenna

yenna

    Użytkownik

  • PipPip
  • 132 postów
  • Na forum od: 10.2007
28
  • Umiejętności: 7
  • Łomża/Piątnica

Napisano 10 marzec 2011 - 15:01

Mój połówek przed Biegiem Piastów oddaje narty do smarowania do serwisu na Polanie Jakuszyckiej. Wziął dwie pary nart do wyboru. Narty z łuską miały smarowany tylko przód i tył (są prawie nowe), a te starsze bez łuski, ale z klistrem szły lepiej, więc na nich startował. Jednak łuska z górki trochę "gra" i hamuje.

#16 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 14 marzec 2011 - 18:20

Mój połówek przed Biegiem Piastów oddaje narty do smarowania do serwisu na Polanie Jakuszyckiej. Wziął dwie pary nart do wyboru. Narty z łuską miały smarowany tylko przód i tył (są prawie nowe), a te starsze bez łuski, ale z klistrem szły lepiej, więc na nich startował. Jednak łuska z górki trochę "gra" i hamuje.


Dokładnie tak, narty amatorskie do klasyka posiadają dwie strefy: strefę poślizgu (przód i tył) i strefę odbicia (w tym przypadku komorę odbicia wyznacza popularna "łuska"), strefy poślizgu smarujemy tak samo jak narty zjazdowe albo na gorąco, albo na zimno, a strefę łuski możemy posmarować środkiem Anti-Ice, firmy takie jak SWIX, HOLMENKOL, RODE czy VAUHTI mają je w swojej ofercie, jeżeli łuskę mamy juz bardzo zniszczoną (wyeksplatowaną) to możemy ją posmarować smarami odbiciowymi (gripami lub klistrami) w zależności od rodzaju sniegu, temperatury itp.

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#17 sorba

sorba

    Nowy użytkownik

  • 18 postów
  • Na forum od: 12.2009
1
  • Umiejętności: 4
  • Skwierzyna

Napisano 02 wrzesień 2011 - 17:03

jeżeli łuskę mamy juz bardzo zniszczoną (wyeksplatowaną) to możemy ją posmarować smarami odbiciowymi (gripami lub klistrami) w zależności od rodzaju sniegu, temperatury itp.

Bardzo dobrze i zwięźle napisałeś. Dodałbym, że jeśli narty nie miały łuski albo mają zniszczoną a sama narta trzyma swoje parametry, to można nałożyć nową łuskę.
Informacje o robieniu łuski i smarowaniu

Użytkownik sorba edytował ten post 02 wrzesień 2011 - 17:07


#18 hucek

hucek

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 11.2011
2
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszowo

Napisano 16 listopad 2011 - 16:19

To i ja swoje pięć groszy dołożę, choć nie jestem jakimś wybitnym ekspertem:) Co do smarowania łuski klistrem. Teoretycznie nie powinno się tego robić, ale można to robić. Przy bardzo szybkim śniegu testowałem to w ostatnim sezonie w Jakuszycach i dało radę. Lepsze jest wtedy trzymanie na podbiegach, ale nie polecam tego na nową łuskę, a raczej na nieco zużytą. Co do smarowana reszty tego typu nart łuskowych to można się bawić w smary, tzw. zawodowe, ale można też w każdej sportowej sieciówce (typu Decathlon, Go Sport) kupić uniwersalny smar w płynie i też wystarcza. Jest jeszcze jedno wyjście - świeczka, beret filcowy i dajemy radę. Także wypróbowane. Co do nart bez łuski to już wyższa szkoła jazdy.. Przekonałem się o tym w moim debiucie na tego typu nartach w finałowym biegu Salomon Nordic Sunday w ostatnim sezonie. Pod górę nie dałem rady... nawet bokiem:( Tu trzeba fachowców...
Biegówki to sposób na życie!

#19 Marek57

Marek57

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 03.2011
1
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 10 marzec 2012 - 03:42

Do smarowania ślizgów z łuską można stosować smar w płynie np Swix N3 lub Skigo Easy-Glide. To są smary w płynie a stosuje się je podobnie jak pastę do butów - na zakończeniu opakowania jest gąbka. Smar w płynie nadaje się do stosowania na całej długości narty - przede wszystkim przed łuską i za łuską. To są smary amatorskie o szerokim zakresie temperatur zastosowania. Trochę więcej o smarowaniu nart znajdziesz na www.nartybiegowe.biz.pl w zakładce porady.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych