Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
70 odpowiedzi w tym temacie

#1 Rentall

Rentall

    Użytkownik

  • Pip
  • 92 postów
  • Na forum od: 09.2010
2
  • Umiejętności: 7
  • Leszno

Napisano 25 listopad 2010 - 20:49

Witam.

Nosze sie z zamiarem posmarowania moich nowych progressorów 9, poniewaz nie do konca ufam serwisom (w moim miescie). Tak przynajmniej bede wiedział co sie działo za nartami i jak byly traktowane, jesli zrobie to sam :)
Przechodząc do meritum mojego problemu, czy tez spostrzeżeń.. Aby posmarowac narty, musze kupic sprzet do smarowania:
1.smar- Trzeba kupić
2.żelazko- Nie trzeba kupować
3.cyklina- Nie trzeba kupować?
4.szczotka nylonowa- Nie trzeba kupować?
5.szczotka metalowa- Nie trzeba kupować?
6.zmywacz do smarów- Trzeba ?

Sporządziłem taki oto spis przedmiotów, które są potrzebne/przydatne do samodzielnego smarowania nart.
I teraz stawiam pytanie, czy zamiast kupować orginalne cykliny,szczotki i zelazka czy nie mozna tego zastapic substytutem z własnego domu ?
1.smar-czyms trzeba smarowac, nie ma co wydziwiac, zakup konieczny.
2.żelazko (była kiedys dyskusja na ten temat, czy z dziurkami czy nie itp.) nie trzeba kupwac (choc widzialem np. zelazko toko na allegro za nie male pieniadze) mozna uzyc starego nie uzywanego juz w domu.
3. Czy zamiast cykliny która oczywiscie kosztuje, mozna uzyc czego innego ? np. kawałka pleksi, albo np. grubej, b. twardej linijki ?
4.Czy zamiast szczotki nylonowej (np. takiej: http://allegro.pl/sz...1318263353.html) mozna uzyc szczotki kosmetycznej ? Sa takie ze sztywnym wlosiem, mozna by je przyciąc na odpowiedniej wysokosci aby było na prawde ekstra sztywne ? Bedzie to działac? Czy moze te szczotki nylonowe firmowe, maja jakies jeszcze ukryte wlasciwosci ?
5. Czy zamiast metalowej markowej szczotki mozna uzyc szczotki, ktore mozna nabyc w obuwniczym ? Sa takie, ale nie wiem czy by dawały rade przy nartach ?
6. mysle ze tu nie ma mozliwosci zastapienia zmywacza czym innym. Pytanie czy taki zmywacz jest niezbedny ?

Moze niektórym wydac sie to wszystko smieszne, ale jako student nie zarabiam pieniedzy, a gdybym mial kupic to wszystko z jakims tam logiem znanego producenta to musial bym zostawic którąś stówe w sklepie, wole to przeznaczyć na co innego jesli moje domysły okaza sie wykonalne i trafne.

Co myslicie ?

Pozdro

#2 mm2

mm2

    MAKO

  • PipPipPip
  • 828 postów
  • Na forum od: 01.2009
164
  • Umiejętności: 5
  • Puck/Tu się do Rysi strzela ;)

Napisano 25 listopad 2010 - 20:58

dobre pytanie sam jestem ciekaw odpowiedzi :)

#3 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 25 listopad 2010 - 21:29

Wiele odpowiedzi macie tu na tym forum, zastąpić można wszystko lub prawie wszystko (z jakim skutkiem to samemu trzeba się przekonać), jest takie powiedzenie "Polak potrafi", co do zmywacza ciężko go czymś porządnym zastąpić, niektórzy używają benzyny i tego typu pochodnych środków, ale trzeba wiedzieć jedno, że zmywacze to jakieś rozpuszczalniki z różnymi dodatkami jak olej w celu złagodzenia skutków działania rozpuszczalnika na ślizg, czyli jak najmniej używać zmywacza :D

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#4 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 25 listopad 2010 - 22:53

Nie jestem znawcą tematu, ale ze 2 lata temu postanowiłem, że sam będę narty serwisował i kilka razy to zrobiłem, moje przemyslenia są takie.

Żelazko może być byle jakie, najlepiej bez dziurek.

Smar to bardzo twarda parafina, nie mam pomysłu gdzie taką można znaleźć, lepiej kupić kostke uniwersalnego (opcjonalnie kosteczkę fluorowego - ale ten to drogi jest).

Cyklinę pewnie da się zrobić dysponując odpowiednio twardą pleksą i odpowiednimi narzędziami, tylko jakimi, żeby to równo uciąć? Sądzę, że taniej kupić cyklinę, z tym, że po jakimś czasie ona się stępi. Na dłuższą metę przydała by się ostrzałka do cyklin.
Nie widziałem nigdy linijki, która byłaby w stanie zastąpić cyklinę, zastygnięta parafina jest bardzo twarda i trudno to zeskrobać nawet porządną cykliną.

Mosiężna szczotka chyba konieczna nie jest - ja sie obywam bez niej, kupiłem natomiast taką w połowie końskie włosie, w połowie nylon - była stosunkowo tania i jakoś daję radę.
Czy da się taką zrobić? Pewnie się da, ale nie wiem jakiej użyć innej szczotki, a przede wszystkim czym obciąć włosie w jednej równej płaszczyźnie. Zamiast tracić godziny na bieganiu za substytutem, a potem następne na dostosowanie tego wolałem wydać chyba około 40zł.

Da się chyba zmieścić w 100zł za smar, cyklinę i szczotkę.

I da się w domu dobrze nasmarować narty nie mając imadła.

Ale jeśli będziesz robił to w domu, to dolicz jeszcze z pół godziny czasu na posprzątanie po robocie, bardzo drobne wióry parafiny lepią się do wszystkiego jakby naelektryzowane były.

A jeśli ochota na samodzielne ostrzenie by przyszła, to od razu mówię że trzeba sporo zainwestować w dobre narzędzia i imadło, te delikatne ostrzałki nie nadają się do grubszej roboty, co najwyżej na wygładzenie jakimś drobnym diamentem. Dlatego mimo, że kupiłem jakąś namiastkę ostrzałki, nawet nie regulowaną a ze stałymi czterema kątami, to odpuściłem sobie samodzielne ostrzenie, nie szło mi to za dobrze bez imadła.

Co do zmywacza - tylko raz zmywałem ślizgi z fabrycznego smaru na nowych nartach przy użyciu benzyny ekstrakcyjnej. Jak się nie zmienia rodzajów smaru tylko jednym się ciągle smaruję, to chyba nie ma potrzeby tego robić.

BTW. W przywociągowych serwisach można zaobserwować jak smarują narty na gorąco - szybko wprasowują smar, a kilka sekund później już go cykliną ściągają. Idzie jak po maśle i nawet wióry nie lecą bo smar nie zdążył zastygnąć, gdyby zastygnął roboty z cyklinowaniem byłoby stanowczo za dużo dla takiego serwisanta. Gdzieś czytałem, że w ten sposób to się czyści ślizgi a nie smaruje, dlatego może jednak warto samemu jeśli komuś się chce.

Użytkownik Szymon edytował ten post 25 listopad 2010 - 23:38


#5 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1909
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 26 listopad 2010 - 08:42

2.żelazko (była kiedys dyskusja na ten temat, czy z dziurkami czy nie itp.) nie trzeba kupwac (choc widzialem np. zelazko toko na allegro za nie male pieniadze) mozna uzyc starego nie uzywanego juz w domu.


Myślę że generalnie da rade zastąpić z kilkoma uwagami- żelazko, szczególnie z dziurkami nie będzie się nadawało do niczego innego. Na żelazku niestety nie ma podanej temperatury wiec musiałbyś je najpierw jakoś wyskalować i sprawdzić jak dokładnie chodzi termostat w tym żelazku.

3. Czy zamiast cykliny która oczywiscie kosztuje, mozna uzyc czego innego ? np. kawałka pleksi, albo np. grubej, b. twardej linijki ?


Myślę że spokojnie da radę.

4.Czy zamiast szczotki nylonowej (np. takiej: http://allegro.pl/sz...1318263353.html) mozna uzyc szczotki kosmetycznej ? Sa takie ze sztywnym wlosiem, mozna by je przyciąc na odpowiedniej wysokosci aby było na prawde ekstra sztywne ? Bedzie to działac? Czy moze te szczotki nylonowe firmowe, maja jakies jeszcze ukryte wlasciwosci ?


Można spróbować, aczkolwiek największe ryzyko niepowodzenia widzę w przycinaniu włosia. Dam sobie uciąć paznokieć że nie wyjdzie ci równo.

5. Czy zamiast metalowej markowej szczotki mozna uzyc szczotki, ktore mozna nabyc w obuwniczym ? Sa takie, ale nie wiem czy by dawały rade przy nartach ?


Myślę że tu wyjdzie kwestia powierzchni takiej szczotki z obuwniczego. Na pewno będzie się nią pracowało mniej wygodnie i mniej dokładnie.

6. mysle ze tu nie ma mozliwosci zastapienia zmywacza czym innym. Pytanie czy taki zmywacz jest niezbedny ?


Sam się nad tym zastanawiałem i wyszło mi na to że zmywacz mi nie potrzebny. Co prawda zużyję więcej smaru podkładowego na czyszczenie, więc finansowo wyjdzie pewnie podobnie, ale jedna puszka w domu mniej :)
To wszystko piszę z perspektywy osoby, która dopiero zacznie się tym bawić (i to już wkrótce :) ).

Zastąpić można wszystko, w niektórych wypadkach wyjdzie po prostu mniejsza wygoda (np szczotki), zaś w przypadku żelazka - jeśli termostat będzie w miarę dokładny i sobie wyskalujesz pokrętło to nie powinno zasadniczo odbiegać od najtańszych żelazek do smarowania. Jeśli zaś termostat dokładny nie będzie to już bym się trochę bał, ale być może przesadzam :)

Acha- co do samego procesu, to na przykład firma Swix ma na swojej stronie prezentację pokazującą jak samemu przygotować narty (w trzech wersjach- od podstawowej, przez ambitną do zawodniczej). Oczywiście używa tam tylko swoich produktów, ale cóż, trudno od nich wymagać czegoś innego :)

Pozdr
Marcin

Pozdr
Marcin

#6 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 26 listopad 2010 - 09:12

Mosiężna szczotka chyba konieczna nie jest - ja sie obywam bez niej, kupiłem natomiast taką w połowie końskie włosie, w połowie nylon - była stosunkowo tania i jakoś daję radę.
Czy da się taką zrobić? Pewnie się da, ale nie wiem jakiej użyć innej szczotki, a przede wszystkim czym obciąć włosie w jednej równej płaszczyźnie. Zamiast tracić godziny na bieganiu za substytutem, a potem następne na dostosowanie tego wolałem wydać chyba około 40zł.


Polecam poczytać post http://www.skiforum....ead.php?t=33326 znajdziesz tam kilka ciekawych informacji o szczotkach szczególnie o szczotce mosiężnej

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#7 chemik

chemik

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3957 postów
  • Na forum od: 01.2006
678
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 26 listopad 2010 - 09:28

Od kilku lat z powodzeniem sam serwisuję swoje narty...

Smar - kupuję Toko Barwax... Zakres stosowania -30*C do 0*C (to temperatura śniegu)... Koszt to około 10 PLN za 200g - starcza na sezon i ociupinkę więcej przy bardzo intensywnym stosowaniu... To tzw. "kostka serwisowa", czyli bez opakowania i właśnie stąd taka niska cena... W "normalnym" sklepie jej nie dostaniesz...

Żelazko - ja używam starego domowego... Z wyrzutem pary i dziurkami... Potwierdzam - bez dziurek byłoby lepsze... Smar wchodzi dziurkami do środka i później troszke go wycieka... Ale to zaledwie kilka kropel... Temperatura dobrana empirycznie - gdzieś w połowie skali... Optymalnie dla tego smaru jest 120*C... Sam zobaczysz - niżej się nie będzie topił, a wyżej zacznie się palić i spływać na boki narty... Nie bój się - ślizgu nie stopisz i nie spalisz (no chyba, że zoatawisz na nim żelazko na kilka minut)...

Cyklina - 15cm firmy toko... Nie ma co oszczędzać... To koszt około 10-15 PLN (kupowałem już dawno), a bywa poręczniejsza niż linijka... Ma wycięcie do skrobania bocznych krawędzi narty...
Ogólnie jeśli chcesz substytut to musi on być sztywny i mieć równą krawędź... Więc linikjki odpadają... Pleksa może być, aczkolwiek używaj takiej o grubości 5mm - wtedy masz odpowiednią sztywność... Cieńsza będzie się gieła...

Szczotki - to trzeba wykazać się inwencją twórczą... Nie kombinować z przycinaniem włosia tylko poszukać w skpelach zoologicznych (szczotki dla psów i kotów) i w sklepach dla koniarzy... Zobaczysz jaki jest wybór za śmieszne pieniądze...

Potrzebne ci jeszcze trzymaki skistoperów, ale to już najmniejszy problem... Ja mam taką specjalnie poplątaną taśmę, gdzie mogę regulowac jej długość... Ma po pętli na każdym końcu...

Powodzenia...

PS

Sprzęt toko (smar + cyklina) kupiłem bezpośrednio u dystrybutora na Polske... Mam to szczęście, że jest we Wrocławiu... Robią wysyłkę pocztową, nawet detal, więc można niewielkim kosztem nabyć conieco... Tu masz namiary: http://www.elephant....nyCode=elephant
Kupowałem juz u nich sprzęt dla ludzi z forum... Jeśli zbierze się większa grupa mogę kupić i wysłać pocztą...
Jazda na nartach to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu...

#8 Nordic78

Nordic78

    Użytkownik

  • PipPip
  • 244 postów
  • Na forum od: 07.2008
57
  • Umiejętności: 5
  • Wlkp

Napisano 26 listopad 2010 - 10:07

Jeśli zbierze się większa grupa mogę kupić i wysłać pocztą...


No to ja byłbym chętny,bo u mnie podobny problem jak u Rentall więc
chyba czas spróbować ze swoimi...

#9 metaal

metaal

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1136 postów
  • Na forum od: 02.2006
272
  • Umiejętności: 7
  • Lublin

Napisano 26 listopad 2010 - 10:32

Witam
Jeżeli będzie powstawać taka lista - proszę mnie zapisać
Jak miałby ktoś pomysł jak ma wyglądać porządna cyklina z plexi- to pewnie mógłbym za niedużą kaskę zlecić profesjonalne wykonanie takich cyklin. I mielbyśmy fajne cykliny. Ja dopiero noszę się z zamiarem smarowania nart OSOBiście to nie wiem na co zwrócić uwagę.
postrufka

#10 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1909
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 26 listopad 2010 - 10:46

Jak miałby ktoś pomysł jak ma wyglądać porządna cyklina z plexi- to pewnie mógłbym za niedużą kaskę zlecić profesjonalne wykonanie takich cyklin. I mielbyśmy fajne cykliny


Tu nie ma filozofii. To po prostu prostokąt o szerokości takiej, żeby smieściła się cała szerokość narty i wysokości takiej, żeby było wygodnie trzymać. Nie mam teraz cykliny w zasięgu ręki, więc nie zmierzę, ale stawiam na wymiary 15x8cm dla "cywilnych" zastosowań. Grubość- w sklepach są cykliny o różnej grubości. W jednym rogu może być wycięty kwadracik, myśle 3x3mm, służący do czyszczenia krawędzi z wosku.
Pozdr
Marcin

#11 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 26 listopad 2010 - 10:52

Nie wiem Chemik skąd wziołeś te ceny, niestety są już one mocno nieaktualne, co do tego smaru Barwax Universal jest dobry do posezonowej konserwacji nart czy do czyszczenia ślizgu, bo jest smarem uniwersalnym o szerokim spektrum temperaturowym, w środkowym zakresie spisuje się jako tako, później jest już gorzej, lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie jego "braci" Barwax Warm albo Cold, lub mieszając je oba, generalnie po kilku latach jeżdżenia mogę Ci powiedzieć, że smary Toko to najsłabsze smary na jakich jeździłem, oczywiście piszę o smarach z grupy podstawowej, bo HF mają niezłe, ale to już inna bajka. Z mojej strony mogę polecić serwisówki Starta, Swixa lub Voli, które w tym przedziale cenowym dają lepszy poślizg.

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#12 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 26 listopad 2010 - 11:03

Polecam poczytać post http://www.skiforum....ead.php?t=33326 znajdziesz tam kilka ciekawych informacji o szczotkach szczególnie o szczotce mosiężnej


Wygodniej jest ją mieć bo szybciej robota idzie, ale każda ze szczotek jest do odkrywania struktury, mosieżna zbiera najłatwiej bo jest twarda ale nie sięga tak głęboko w strukturę jak te o cieńszym włosie, jej brak też pozwoli odkryć strukturę, ale więcej trzeba się napocić przy tym. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że kiedy zakończysz robotę grubszą szczotką i ślizg już nie pyli od niej, to po użyciu drobniejszej nadal on pyli. Ten pył (corac drobniejszy) pochodzi z coraz głębszych i ciaśniejszych zakamarków struktury, z tamtąd dokąd grubsza szczotka nie sięgnęła.
Ja bym szczotkę mosiężną/z włosia końskiego i nylonu porównał do raszpli/pilnika/diamentu - bez raszpli też bardzo tępą krawędź naostrzysz tyle, że większym nakładem pracy.

#13 kmusial

kmusial

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 544 postów
  • Na forum od: 09.2006
63
  • Umiejętności: 6
  • Dąbrowa Górnicza

Napisano 26 listopad 2010 - 11:42

W markecie budowlanym kupiłem plexi o grubości 5mm i o wymiarach 250mmX500mm za 12zł. Można z takiego kawałka zrobić kilkanaście cyklin. wtedy cena za jedną będzie ok 1zł. Zamiast cykliny metalowej mam kielnię murarską z której obciąłem uchwyt. Zamiast gumek do skistopów używam gumek do słoików. Natomiast na bardziej specjalistyczne narzędzia niestety trzeba wyłożyć sporą kasę.
Pozdrawiam, Krzysiek.

#14 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 26 listopad 2010 - 11:45

Wygodniej jest ją mieć bo szybciej robota idzie, ale każda ze szczotek jest do odkrywania struktury, mosieżna zbiera najłatwiej bo jest twarda ale nie sięga tak głęboko w strukturę jak te o cieńszym włosie, jej brak też pozwoli odkryć strukturę, ale więcej trzeba się napocić przy tym. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że kiedy zakończysz robotę grubszą szczotką i ślizg już nie pyli od niej, to po użyciu drobniejszej nadal on pyli. Ten pył (corac drobniejszy) pochodzi z coraz głębszych i ciaśniejszych zakamarków struktury, z tamtąd dokąd grubsza szczotka nie sięgnęła.
Ja bym szczotkę mosiężną/z włosia końskiego i nylonu porównał do raszpli/pilnika/diamentu - bez raszpli też bardzo tępą krawędź naostrzysz tyle, że większym nakładem pracy.


Coś w tym jest, ale nie do końca tak, w szczotkach ważnych jest kilka parametrów tj. dlugość włosia, rodzaj włosia (materiał) i średnica włosia i te elementy decydują o przynależności do danego etapu smarowania. Wiadomo, że im twardszy włos o bardzo małej średnicy tym głebiej wejdzie nam w strukturę ślizgu, także nylonem nie do końca odkryjesz strukturę, myślę, że tą dyskusję możemy przenieść do innego postu ;)

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#15 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 507 postów
  • Na forum od: 11.2006
404
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 26 listopad 2010 - 12:36

Coś w tym jest, ale nie do końca tak, w szczotkach ważnych jest kilka parametrów tj. dlugość włosia, rodzaj włosia (materiał) i średnica włosia i te elementy decydują o przynależności do danego etapu smarowania. Wiadomo, że im twardszy włos o bardzo małej średnicy tym głebiej wejdzie nam w strukturę ślizgu, także nylonem nie do końca odkryjesz strukturę, myślę, że tą dyskusję możemy przenieść do innego postu ;)


Aż wziąłem się za smarowanie nart z tego wszystkiego i po obejrzeniu moich gratów dochodzę do wniosku, że możesz mieć rację. Moja szczotka nylonowa ma włosie sztywniejsze i ciut grubsze niż z włosia końskiego więc to ta z włosia końskiego jest do stosowania na końcu. Tak czy inaczej grubość tych włókien jest znacznie większa niż rozmiar "rysek" w strukturze, więc nie mają one prawa w nie wejść, co najwyżej zarysować samym kantem równo ściętego włoska. Nie miałem w łapie szczotki mosiężnej ale jeśli ma cieńsze włosie, to będzie do tego lepsza.
Chociaż trochę dziwi fakt, że o ile pamiętam np. w instrukcji serwisowania nart Kunzmanna zalecają najpierw szczotkować twardymi mosiężnymi do zaprzestania pylenia, a potem miększymi szczotkami które nadal jakiś pył będą odrywać od ślizgu.

O ile w zawodach nie startujemy, myślę że rozczulanie się nad bardzo dokładnym odkryciem struktury jest niepotrzebne, po kilku zjazdach robotę dokończy za nas śnieg. A prędkości w amatorskiej jeździe i tak mamy w nadmiarze, skoro większość siły podczas zjazdu zużywamy na jej wytracenie w zakrętach.

#16 chemik

chemik

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3957 postów
  • Na forum od: 01.2006
678
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 26 listopad 2010 - 16:21

Nie wiem Chemik skąd wziołeś te ceny.


Od nich... Pisałem, że kupuję bezpośrednio u dystrybutora na Polskę... W tym miesiącu kupowałem pilnik do ostrzałki + wspomniana kostkę smaru i zapłaciłem 48 złotówek...
A co do białego Barwaxa... Cóż, nie interesuje mnie osiąganie czasów 0,01 sekundy lepszych od innych... Do mojej jazdy ten smar jest najlepszy... Działa w szerokim spektrum temperatur, śnieg sie nie klei, narty suną po stoku aż miło... Czego chcieć więcej? Ale to lekka dygresja od głównego wątku... Dyskusję o jakości smarów możemy poprowadzić w innym temacie...
Tu wymieniamy uwagi o zamiennikach sprzętu serwisowego rodem "do it yourself"...
Jazda na nartach to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu...

#17 kaja45

kaja45

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 583 postów
  • Na forum od: 10.2006
251
  • Umiejętności: 1
  • Tychy

Napisano 26 listopad 2010 - 19:32

Od nich... Pisałem, że kupuję bezpośrednio u dystrybutora na Polskę... W tym miesiącu kupowałem pilnik do ostrzałki + wspomniana kostkę smaru i zapłaciłem 48 złotówek...
A co do białego Barwaxa... Cóż, nie interesuje mnie osiąganie czasów 0,01 sekundy lepszych od innych... Do mojej jazdy ten smar jest najlepszy... Działa w szerokim spektrum temperatur, śnieg sie nie klei, narty suną po stoku aż miło... Czego chcieć więcej? Ale to lekka dygresja od głównego wątku... Dyskusję o jakości smarów możemy poprowadzić w innym temacie...
Tu wymieniamy uwagi o zamiennikach sprzętu serwisowego rodem "do it yourself"...


To za smar Ci wychodzi około 20 zł, a nie 10 a to jest różnica, widzisz chemik mnie również nie interesuje osiąganie czasów, bo nie jestem zawodnikiem, ale jeżdżę sobie na nartach w różnych warunkach i mam dostęp do wielu smarów i tak sobie sprawdzam stąd moja subiektywna opinia, a tak na serio to sprawdź sobie Warma, cena u dystrybutora ta sama, jestem ciekawy twojej opinii. Dobra odeszłem od tematu i spadam, :P

Jacek Antonik

www.remsport.pl


#18 Z55

Z55

    Użytkownik

  • PipPip
  • 269 postów
  • Na forum od: 02.2009
38

Napisano 26 listopad 2010 - 22:03

Tu nie ma filozofii. To po prostu prostokąt o szerokości takiej, żeby smieściła się cała szerokość narty i wysokości takiej, żeby było wygodnie trzymać. Nie mam teraz cykliny w zasięgu ręki, więc nie zmierzę, ale stawiam na wymiary 15x8cm dla "cywilnych" zastosowań. Grubość- w sklepach są cykliny o różnej grubości. W jednym rogu może być wycięty kwadracik, myśle 3x3mm, służący do czyszczenia krawędzi z wosku.
Pozdr
Marcin

Czyżby forumowa mądrala serwisowa?

#19 chemik

chemik

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3957 postów
  • Na forum od: 01.2006
678
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 26 listopad 2010 - 23:15

To za smar Ci wychodzi około 20 zł, a nie 10 a to jest różnica


Masz rację... Odszukałem rachunek i jak byk stoi 18 PLN... Zatem mocno podrożał, gdyż jeszcze w zeszłym roku kupuwałem około 10 PLN (o ile dobrze pamiętam), a 2 lata temu ludiom z Forum za 9 PLN...

sprawdź sobie Warma


Dzięki za sugestię... Jak trafię to sprawdzę...

Czyżby forumowa mądrala serwisowa?


Akurat od Bociana mógłbyś się wiele nauczyć... Stylu wypowiedzi również...
Jazda na nartach to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu...

#20 Z55

Z55

    Użytkownik

  • PipPip
  • 269 postów
  • Na forum od: 02.2009
38

Napisano 26 listopad 2010 - 23:32

Może stylu ale nie wiedzy bo zwykły amator! Bzdury takie pisze aż szkoda się odzywać ale ma dobre gadane to wygląda że zna się na rzeczy a facet jest zwykłym amatorem w serwisowaniu.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych