Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

20 lat temu - czy było inaczej ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

#41 MarioJ

MarioJ

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1904 postów
  • Na forum od: 11.2007
1124
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 31 marzec 2014 - 09:17

 

Na Czantorii kolejka kończyła tam gdzie dzisiaj dolny (prawy) talerzyk....  1-1,5 godziny stania . 4 zjazdy to był udany dzień.... Warto było 'cyzelowac' kazdy skret...... 

 

dlatego trochę nie wierzę w te zapewnienia "mało kto narzekał"

gdyby wtedy był internet, to by się nieźle w nim gotowało

 

dzisiaj są 3 elementy, które max ułatwiają dostęp do narciarstwa dużo szerszemu gronu ludzi: 

taliowana narta, kanapa, sztruks

 

natomiast mimo braku tych ułatwień kiedyś, tłumy i tak waliły, nie wydaje mi się żeby wtedy 80% ludzi świetnie jeździło po tych muldach i odsypach,

jak się można nauczyć dobrze jeździć na tych 5 szusach na dzień ?

przypuszczam że w Polsce bardzo dobrzy narciarze w latach 70-tych to była elita elit



#42 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6377 postów
  • Na forum od: 02.2008
4413
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 31 marzec 2014 - 09:30

dlatego trochę nie wierzę w te zapewnienia "mało kto narzekał"

gdyby wtedy był internet, to by się nieźle w nim gotowało

 

 

Wiara to osobista sprawa..... ;)

A poważniej- to alternatywą stania, było podchodzenie (bywało nie raz), wiec wyciąg, w dodatku krzesełkowy(!) a nie wyrwirączka,  był godzien postania tych 'kilku' minut..... Ogolnie rzecz biorąc, klient  był wtedy mniej awanturujący się... ;)...... 

 

Zeby pojeździć należało urwac sie z lekcji i pojechać w tygodniu.... najlepiej na 'zabrzańskie' do Szczyrku...


  • gajowy01 podziękował za tę wiadomość

#43 b4rt3q

b4rt3q

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 474 postów
  • Na forum od: 11.2008
195
  • Umiejętności: 7
  • okolice Myślenic

Napisano 31 marzec 2014 - 09:38

Wtedy (podobno bo mam prawo nie pamiętać :D) stanie w kolejce było częścią każdej dziedziny życia :) Więc ludzie byli po prostu przyzwyczajeni.



#44 hanka1

hanka1

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 667 postów
  • Na forum od: 01.2008
243
  • Umiejętności: 1
  • Poznań

Napisano 31 marzec 2014 - 11:06

Jeździłam wtedy i w Szczyrku, stałam w kolejce, ale naprawdę nie pamiętam, by ktoś narzekał.

Wtedy taka kolejka pełniła funkcję knajpki na stoku,  gawędziło się o sprzęcie, gdzie kto "dostał kupić" (zwrot z tamtej epoki) narty, buty, gogle, cokolowiek, panowie popijali wódeczkę, palili papierosy (panie publicznie raczej tego nie robiły). Czas miło upływał w takiej kolejce :)  



#45 MarioJ

MarioJ

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1904 postów
  • Na forum od: 11.2007
1124
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 31 marzec 2014 - 11:42

Jako dziecko pamiętam, że stałem w kolejkach po chleb, po kiełbasę.

Rodzice mówili, wstaniesz jutro o 6 i pójdziesz w kolejkę bo mają rzucić szynkową i się szło.

Istotnie taka kolejka miała funkcje integracyjne, ale żebym z przyjemnością szedł tam stać, to nie pamiętam  :D

Raczej wkurzało mnie, że zamiast na rower czy na drzewa, musiałem iść w kolejkę na 2-4h.

Za komuny w kolejkach na narty nie stałem, bo wtedy nawet mi się to nie śniło, mieszkałem na nizinach.

Dlatego trochę z ciekawości pytam.



#46 Friski

Friski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Na forum od: 10.2007
376
  • Umiejętności: 7
  • Gliwice

Napisano 31 marzec 2014 - 12:30

Z kolejek do wyciagu pamietam deptanie po nartach, przepychanie sie, cwaniactwo wpychajace sie bez kolejki no i najdrastyczniejsze - slowne zaczepki a nawet rekoczyny... Dla dzieciaka wychowanego na gorskim szlaku to stanie w kolejkach to byla beznadzieja :(



#47 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12592 postów
  • Na forum od: 11.2007
7477
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 31 marzec 2014 - 13:19

Cześć

Intensywność zależała od wyboru. Co co cieli szybko na dół zazwyczaj stali ale wszystko dało się ominąć lub uczynić pozytywnym. Ekscesy w kolejkach bywały ale "deptanie po nartach"??? Nie pamiętam..

Pozdrowienia



#48 rrvv

rrvv

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 04.2012
0

Napisano 31 marzec 2014 - 14:07

Ech, te ustawianie kolejek na wąskiej drodze dojazdowej  do wyciągu w lesie na Suchej Dolinie(Kosarzyska), a potem jak ustawiający ruszył i cały tłum za nim i  znikające osoby w lesie bo nie utrzymali sie na drodze(niestety potem była skarpa) oraz  ci co chcieli podjechać lasem z górki  i się nie wyrabiali i przecinali kolejkę jadąc wszystkim po nartach .....



#49 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1101
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 31 marzec 2014 - 14:19

Chwilkę po ósmej rano jesteśmy na miejscu. Maluch ledwie wgramolił się pod górkę, brnąc w zaspach. Nie obyło się bez łopaty i pchania. Zimno jak cholera, śniegu nawaliło przez noc tyle, że nie widać nawet śladu po wyrwirączce. Dojeżdżają kolejni amatorzy szusowania. Ktoś odkopuje "maszynę wyciągową", włącza prąd i już silnik kręci. Pierwszy wyjazd. Najpierw najsilniejsi torują drogę w śniegu po pas. Za nimi reszta. Gdy wszyscy są już  na górze, zaczynamy ubijać stok. Schodzi nam tak do dwunastej. Gorąca herbatka z termosu i można zacząć jazdę. Jeździmy jakąś godzinkę i lipa. Brak prądu. Padający śnieg pewnie uszkodził linię.  Cóż jest fajnie, jutro znów będziemy deptać, o ile uda się dojechać...

 

Tak często wyglądało narciarstwo, przełomu lat 70/80 w Sudetach. Potem było już tylko łatwiej...

 

Pozdrawiam, radcom 


  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

#50 zeberkaa

zeberkaa

    Ja Użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2172 postów
  • Na forum od: 01.2011
1045
  • Umiejętności: 5
  • ZDolny Śląsk

Napisano 31 marzec 2014 - 16:40

Podbijajcie sobie bębenka, podbijajcie.

A ja Wam powiem tak.

Jadę sobie na narty bladym świtem i widzę - biegają. Nie wiem jak u Was ale u mnie kiedyś to tylko rosyjski najeźdźca w bawełnianym dresie biegał po wiosce.

Na drodze muszę uważać bo rowerzyści od samego rana pedałują. Kiedyś to zjawisko obserwowałam jedynie po czeskiej stronie a jakieś 20 lat temu jazda na rowerze była synonimem obciachowego transportu. Naród wolał odtwarzacze wideło i zbiorowe oglądactwo filmów "wojennych".

Dalej przy drodze widzę rolkarzy. Kiedyś miałam fajne wrotki zintegrowane z butami i jak jeździłam po mieście to patrzono na nie jak na czuba.

Dalej  idą patyczaki. Starsze Panie wolą podreptać po okolicy niźli jak dawniej mleć ozorami pod blokiem.

W górach prócz zjazdowców spotykam biegowców  i piechurów.

W Warszawie zachwyciła mnie osiedlowa siłownia pod chmurka gdzie z rana panie 55+ coś tam sobie ćwiczyły. W mojej okolicy na razie tak nie jest, mam nadzieję że to się zmieni.

 

Mnie się tak podoba. Czy to moda czy wyższa świadomość społeczeństwa to mnie nie sprawia różnicy. Mnie to cieszy. Cieszy mnie jak czytam że po sezonie piszecie o kajakach i rowerach. 

Dzięki temu my wszyscy będziemy lepsi.

Tyle. 


  • MarioJ podziękował za tę wiadomość

zbieram na skręty 


#51 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1101
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 31 marzec 2014 - 16:56

Lepsi to może niekoniecznie, ale zdrowsi na pewno...

 

Pozdrawiam, radcom 



#52 zeberkaa

zeberkaa

    Ja Użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2172 postów
  • Na forum od: 01.2011
1045
  • Umiejętności: 5
  • ZDolny Śląsk

Napisano 31 marzec 2014 - 17:02

Lepsi to może niekoniecznie, ale zdrowsi na pewno...

 

Pozdrawiam, radcom 

 

Lepsi również.

Taki sportowy relaks koi skołatane nerwy i poprawia psychikę.


zbieram na skręty 


#53 hanka1

hanka1

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 667 postów
  • Na forum od: 01.2008
243
  • Umiejętności: 1
  • Poznań

Napisano 31 marzec 2014 - 19:22

Gdybyż tak było :unsure:  Kto ma zdrowe nerwy to ma i już, a nerwusów to i tak byle co irytuje :P



#54 MarioJ

MarioJ

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1904 postów
  • Na forum od: 11.2007
1124
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 31 marzec 2014 - 21:57

Podbijajcie sobie bębenka, podbijajcie.

 

 
A ja Wam powiem tak.

Jadę sobie na narty bladym świtem i widzę - biegają. Nie wiem jak u Was ale u mnie kiedyś to tylko rosyjski najeźdźca w bawełnianym dresie biegał po wiosce.

Na drodze muszę uważać bo rowerzyści od samego rana pedałują. Kiedyś to zjawisko obserwowałam jedynie po czeskiej stronie a jakieś 20 lat temu jazda na rowerze była synonimem obciachowego transportu. Naród wolał odtwarzacze wideło i zbiorowe oglądactwo filmów "wojennych".

Dalej przy drodze widzę rolkarzy. Kiedyś miałam fajne wrotki zintegrowane z butami i jak jeździłam po mieście to patrzono na nie jak na czuba.

Dalej  idą patyczaki. Starsze Panie wolą podreptać po okolicy niźli jak dawniej mleć ozorami pod blokiem.

W górach prócz zjazdowców spotykam biegowców  i piechurów.

W Warszawie zachwyciła mnie osiedlowa siłownia pod chmurka gdzie z rana panie 55+ coś tam sobie ćwiczyły. W mojej okolicy na razie tak nie jest, mam nadzieję że to się zmieni.

 

Mnie się tak podoba. Czy to moda czy wyższa świadomość społeczeństwa to mnie nie sprawia różnicy. Mnie to cieszy. Cieszy mnie jak czytam że po sezonie piszecie o kajakach i rowerach. 

Dzięki temu my wszyscy będziemy lepsi.

Tyle. 

 

 

jeśli chodzi o bębenek, to ja wolę sobie podyskutować żywo,

niż tylko klepać się po pleckach, jak to na innym forum zwykle bywa  :D

 

mnie raz zdziwiły takie właśnie starsze Panie z patyczkami, robiły trening przy -20 stopni po osiedlu,

ja wtedy też zażywałem tlenu

 

ale mogłoby być lepiej, chyba tydzień temu u mnie niedziele była deszczowa,

a na lodowisku pod dachem tylko parę osób



#55 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6377 postów
  • Na forum od: 02.2008
4413
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 01 kwiecień 2014 - 07:58

mnie raz zdziwiły takie właśnie starsze Panie z patyczkami, robiły trening przy -20 stopni po osiedlu,

ja wtedy też zażywałem tlenu

 

 

 

 

w słoneczna pogoda, lekki mrozik, 2 mocno starsze panie  podchodza na skiturach czarną trasą pod Cermis w Cavalese. Nic w tym dziwnego, gdyby nie to że trzymając równy rytm  gadają obie jak nakręcone, bez chwili przerwy i zazwyczaj obie naraz.... ;) ( a mijalismy je co kilkanacie minut obracając kilka razy tą czarną)..... zero zadyszki, zero przerwy na wdech, równy krok..... Poczułem sie malutki...... 



#56 hanka1

hanka1

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 667 postów
  • Na forum od: 01.2008
243
  • Umiejętności: 1
  • Poznań

Napisano 01 kwiecień 2014 - 08:08

Pozazdrościć można tym paniom. Jednak nie każdemu dane takie zdrowie, które pozwoli utrzymać kondycję do późnej starości, to są wyjątki, niestety.



#57 MarioJ

MarioJ

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1904 postów
  • Na forum od: 11.2007
1124
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 01 kwiecień 2014 - 08:49

w słoneczna pogoda, lekki mrozik, 2 mocno starsze panie  podchodza na skiturach czarną trasą pod Cermis w Cavalese. Nic w tym dziwnego, gdyby nie to że trzymając równy rytm  gadają obie jak nakręcone, bez chwili przerwy i zazwyczaj obie naraz.... ;) ( a mijalismy je co kilkanacie minut obracając kilka razy tą czarną)..... zero zadyszki, zero przerwy na wdech, równy krok..... Poczułem sie malutki...... 

 

Pocieszmy się. To pewnie były dwie Justyny we włoskiej wersji  :D


  • hanka1 podziękował za tę wiadomość

#58 zeberkaa

zeberkaa

    Ja Użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2172 postów
  • Na forum od: 01.2011
1045
  • Umiejętności: 5
  • ZDolny Śląsk

Napisano 01 kwiecień 2014 - 09:09

2 mocno starsze panie  podchodza na skiturach czarną trasą pod Cermis w Cavalese

To wydarzenie ekstremalne ale może własnie ci młodzi którzy dziś zaczynają przygodę z tym jak piszecie, dziś łatwym i dostępnym sportem, możne oni dożyją takiej starości.

Sama jechałam gondolą na szczyt a z przecudnie pomarszczoną drobną Austriaczką, aż strach było oceniać jej wiek. Kobitka miała solidny ekwipunek narciarski i prawdopodobnie bardzo poważne zamiary. 

 

Gdybyż tak było :unsure:  Kto ma zdrowe nerwy to ma i już, a nerwusów to i tak byle co irytuje :P

 

Hanka, nie siej defetyzmu, wyobraź sobie co by było gdyby te marudy nie oddały nadmiaru energii na stoku :D 

 

 

 Jednak nie każdemu dane takie zdrowie, które pozwoli utrzymać kondycję do późnej starości, to są wyjątki, niestety.

 

Jednak powtarzajmy sobie radośnie że do tego dążymy a co osiągniemy? To się obada a co przeżyjemy to nasze.


zbieram na skręty 


#59 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1101
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 01 kwiecień 2014 - 10:11

Mój instruktor nurkowy ma raptem 74 latka. Nadal nurkujemy razem, co sobotę w pobliskim kamieniołomie. Oczywiście  "na mokro" i on ciągle jeszcze pali...

 

Pozdrawiam, radcom



#60 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12592 postów
  • Na forum od: 11.2007
7477
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 01 kwiecień 2014 - 10:55

Cześć

Reakcja na post Michała wiele mówi: wyjątki, nie da się, nie każdy ma zdrowie, ekstremalne wydarzenie... i tym podobne brednie.

To właśnie choroba jest wyjątkiem a reszcie się po prostu nie chce, nie dbali i nie dbają o siebie itd.

Wiem po sobie jak ten mechanizm działa.

Pozdrowienia





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych