Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

20 lat temu - czy było inaczej ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

#1 fantom

fantom

    Użytkownik

  • PipPip
  • 194 postów
  • Na forum od: 11.2009
1028
  • Umiejętności: 6
  • Śląsk

Napisano 14 listopad 2010 - 18:55

Witam

Być może już było, ale trafiłem na coś takiego.

http://dai.ly/9oMeHy

Aż się łezka w oku kręci :o , co prawda ja już jeździłem już kilka lat ale miło pooglądać taki filmik.
A dla młodych niech zobaczą jak to kiedyś było :D

Pozdrawiam

#2 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 14 listopad 2010 - 19:08

....niech zobaczą jak to kiedyś było :D

kiedyś ?.... początki dziś, winny być takie same - poznanie nart, wstawanie , zapinanie się w orczyk etc.
eeehhhhh

piękne :o

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#3 TurboDymoMan

TurboDymoMan

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1125 postów
  • Na forum od: 11.2009
160
  • Umiejętności: 1
  • Poznań / Luboń

Napisano 14 listopad 2010 - 19:38

Wartość sentymentalna i owszem - niezła,
ale jak człowiek patrzy jak to "ongiś" bywało to żal ściska "cztery litery" jakie to było wtedy przaśne, amatorka...
tylko, że wtedy jechało sie na narty gdzie było można (a wiec Polska), nikt się nie martwił o mamonę, wysyłał dziecko, sam jechał i była radocha...

A teraz niby świat stoi otworem, ale... np. Szabir organizuje budżetowy wyjazd do Żabojadów, każdy och i ach jakie to tanie... a prawdę powiedziawszy na ten tydzień zabawy każdy puszcza przynajmniej taką średnią krajową pensję... i jak się mają czuć te osoby, które mają tą "średnią krajową", jakieś dziecko... i nie dadzą rady go wysłać? Brutalne - ale znam super osoby która dzieciom by wszystko dały żeby jakoś to dzieciństwo super przeżyły... a po prostu nie mają za co:( Jak już mają dzieci >15 lat to zaczynają rozumieć o co chodzi w życiu, ale straszne jest jak robi się straszne rozwarstwienie społeczne przy spędzaniu wolnego czasu wśród "drobiazgów" po 5-10 lat....

Taki wtręt odnośnie "kapitalizmu" i znaczenia zabawy i spędzania wolnego czasu przez dzieci...
TurboDymoMan... ni to ssak, ni to ptak... może łoś...:D

#4 niko130

niko130

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1746 postów
  • Na forum od: 01.2008
1069
  • Umiejętności: 9
  • Jelenia Góra

Napisano 14 listopad 2010 - 19:41

Pamiętam te klimaty. Przełęcz Karkonoska (podejscie piesze 3godz. marszu), Hala Szrenicka (wyrwirączka , potem wyciąg talerzykowy).Nam narciarzom klubowym
(zawodnikom, działaczom) było kulą u nogi , wszędzie było ich pełno. Teraz jak patrzę na film, to faktycznie pojawia się łezka. Różnymi drogami podązaliśmy osiągając
umiejętność jazdy na nartach. Ja swemu dziecku zaoferowałem (bez wyjscia) pójscie drogą wyczynu, ostrych wymagań, zdecydowanych postaw. Nauczyłem ją wygrywać z rywalkami.
Ale nie widziałem takiej radości u niej jak widzę na twarzach tych dzieci. Przepraszam , za niekiedy lekceważący stosunek do tej szkólki.
Aby to naprawić to, proszę moderatora, aby przypiął to w temat przypięty. W temacie nauka dzieci często spotykałem się z pytaniem rodziców jak to robić . Film jest doskonałym instruktażem jak to zrobić !
Oprócz jazdy te dzieci były uczone miłosci do bliżniego i do gór. Młodzi czytając to pewnie będą kręcic kółka na czole. Młodzi rodzice ocenią to inaczej.
Kochani , pozdrawiam Wasze dzieci.

Użytkownik niko130 edytował ten post 14 listopad 2010 - 19:43


#5 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 14 listopad 2010 - 19:50

proszę moderatora, aby przypiął to w temat przypięty. W temacie nauka dzieci

tak też, się stanie ....
.... temat będzie w dziale >Nauka Jazdy<
:o

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#6 yukisan

yukisan

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1036 postów
  • Na forum od: 01.2009
304
  • Umiejętności: 7
  • lubuskie

Napisano 14 listopad 2010 - 21:02

Przeszedłem podobne szkolenie w wieku 15 lat + tydzień zgrupowania. Potem dłuuuga przerwa, ale pamięć ruchów pozostała. Podstawa to gruntowne podstawy ;).
Dzięki za lamusa :o. Puszczę moim dzieciakom, bo tego nie znają. Ot dzisiejsze instruktorskie skróty.
Pozdrawiam.

Krążą słuchy, że za firewallem panuje zima :o


#7 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 14 listopad 2010 - 21:46

skoro ma być o nauce to ....dorzucę coś jeszcze
"narty na trawie"
!

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#8 niko130

niko130

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1746 postów
  • Na forum od: 01.2008
1069
  • Umiejętności: 9
  • Jelenia Góra

Napisano 14 listopad 2010 - 22:55

Na tej trawce trudno znalezć kamyki, ich po prostu nie ma. Uczestnicy klubu co roku przed sezonem zbierają je i układają w pryzmy.
Nie należę do tej braci, ale jestem użytkownikiem tej pięknej stacji narciarskiej.
Te zajęcia naprawdę sie odbywają.
W sezonie wystarczy odwiedzić stronę Aesculapa, aby dowiedzieć sie o warunkach narciarskich, imprezach a być może zostać utrwalonym na filmiku, których gospodarzM.R. wykonuje każdego dnia , przede wszystkim w celach informacyjnych.

Użytkownik niko130 edytował ten post 14 listopad 2010 - 23:11


#9 wiesio

wiesio

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1147 postów
  • Na forum od: 07.2009
360
  • Umiejętności: 5
  • W-wa

Napisano 15 listopad 2010 - 00:47

Taki wtręt odnośnie "kapitalizmu" i znaczenia zabawy i spędzania wolnego czasu przez dzieci...


Chyba Turbo za bardzo nie pamiętasz "tamtych czasów" więc proponuję abyś za bardzo się w ten sposób nie wypowiadał.
Właśnie wtedy (i wcześniej) narciarstwo było tylko dla górali lub bardzo bogatych ludzi.
Gdybyś wiedział ile wtedy trzeba było zapłacić za sprzęt narciarski czy wyjazd na narty w alpy w stosunku do "średniej płacy krajowej" to pewnie by Ci włosy na głowie stanęły na zawsze.
Dobry (zagraniczny) sprzęt narciarski kosztował 6-12 i więcej "średnich pensji krajowych" a na narty w alpy wyjeżdżali "zawodowcy" i baaardzo bogaci ludzie - pewnie nie uwierzysz ale tak było.
Pozdrawiam

Użytkownik wiesio edytował ten post 15 listopad 2010 - 00:48

  • marioo podziękował za tę wiadomość
a kiedy brakuje śniegu: http://www.youtube.c.../trikuba/videos

#10 KubaR

KubaR

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 519 postów
  • Na forum od: 11.2007
309
  • Umiejętności: 2
  • Rabka - Zdrój

Napisano 15 listopad 2010 - 08:54

Właśnie wtedy (i wcześniej) narciarstwo było tylko dla górali lub bardzo bogatych ludzi.


I tak i nie. Owszem w latach 80 -tych tak się zaczęło dziać, ale wcześniej było trochę lepiej. Pamiętam ceny ze stoiska sportowego w domu handlowym "Gazda" w Rabce z okolic 1977 - 1978, wtedy w sklepie narty normalnie stały "do kupienia". Polskie Epoxy lub Alu kosztowały ~1300 zł, Regle 28 bodajże 800, wiązania suwe-junior coś koło 1000. Narty Fisher Attack koło 5000, a wiązania Tyrolia, Marker M4-15 lub Ess w granicach 3500 - 4500 zł. Co ciekawe kupowało się oddzielnie przody i tyły (były osobno paczkowane :D). Oczywiście były jeszcze polskie bety (kopia look'a), gammy i rózne "sprężyniaki") ale ich ceny jakoś nie wbiły mi się w pamięć. Tak jak za cholerę nie pamiętam ceny Markerów -juniorów, które były chyba najpopularniejszym (razem z wspomnianymi Suve'ami) w naszej szkółce narciarskiej. Największy problem był z butami - pamiętam jak strasznie chciałem takie juniorskie Dachsteiny, niestety miałem już za dużą nogę (a kosztowały circa 960 zł). No i skończyło się na używanych Tatrach (do których w komplecie trzeba było wozić obcegi lub śrubokręt bo się jedna z klamer tak blokowała). Moja matka zarabiała wtedy circa 4500 zł, Ojciec chyba 7000 (plus jakieś doróbki). Wyjazd na narty w Polsce był w sumie mozliwy dla większości naszych znajomych, przyjeżdżali gdzieś w okolice. Faktem jest, że w okresach "wyjazdowych" typu ferie to owo narciarstwo polegało głównie na staniu w kolejkach.
Swoją drogą to był ciekawy okres - później sprzęt zaczął znikać, a w latach 80-tych załatwianie nart to był niezły wyczyn. Z innej strony właśnie w pierwszej połowie lat 80-tych w Szaflarach zrobiono dwie sensowne konstrukcje: Mediany (takie stadium pośrednie między zwykłymi nartami a popularnymi Compactami) i znakomitą nartę Epoxy 1260.

Gdybyś wiedział ile wtedy trzeba było zapłacić za sprzęt narciarski czy wyjazd na narty w alpy w stosunku do "średniej płacy krajowej" to pewnie by Ci włosy na głowie stanęły na zawsze.


Wyjazd dla większości był słabo mozliwy i praktycznie nikt z moich znajomych w Alpy nie jeździł. Potem to się zaczęło zmieniać, pomimo tego, że rozzrzut pomiędzy zarobkami (oficjalnymi) a cenami sprzętu czy wyjazdu rósł. W latach 80-tych, szczególnie w drugiej połowie to co poniektórzy zaczęli wyjeżdżać - znane są nawet historie ludzi co jeździli na narty w przyczepie kempingowej.

Dobry (zagraniczny) sprzęt narciarski kosztował 6-12 i więcej "średnich pensji krajowych" a na narty w alpy wyjeżdżali "zawodowcy" i baaardzo bogaci ludzie - pewnie nie uwierzysz ale tak było.

He he. Jak w okolicach zimy 88/89 kupiłem nowe Heady Cr Radial (jedne z lepszych wtedy nart gigantowych z serii "zawodniczej" - dziś komórkowej) z wiązaniami Tyrolii to zapłaciłem za nie 260 USD. Moje studenckie dochody wynosiły 8USD miesięcznie, a pensja matki około 13 USD. Owe 260 USD to były całe moje zasoby "twardej waluty":D kolekcjonowane zresztą przez lat kilka.

Kuba

#11 TurboDymoMan

TurboDymoMan

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1125 postów
  • Na forum od: 11.2009
160
  • Umiejętności: 1
  • Poznań / Luboń

Napisano 15 listopad 2010 - 09:12

I tak i nie. Owszem w latach 80 -tych tak się zaczęło dziać, ale wcześniej było trochę lepiej. Pamiętam ceny ze stoiska sportowego w domu handlowym "Gazda" w Rabce z okolic 1977 - 1978, wtedy w sklepie narty normalnie stały "do kupienia". Polskie Epoxy lub Alu kosztowały ~1300 zł, Regle 28 bodajże 800, wiązania suwe-junior coś koło 1000. Narty Fisher Attack koło 5000, a wiązania Tyrolia, Marker M4-15 lub Ess w granicach 3500 - 4500 zł. Co ciekawe kupowało się oddzielnie przody i tyły (były osobno paczkowane :D). Oczywiście były jeszcze polskie bety (kopia look'a), gammy i rózne "sprężyniaki") ale ich ceny jakoś nie wbiły mi się w pamięć. Tak jak za cholerę nie pamiętam ceny Markerów -juniorów, które były chyba najpopularniejszym (razem z wspomnianymi Suve'ami) w naszej szkółce narciarskiej. Największy problem był z butami - pamiętam jak strasznie chciałem takie juniorskie Dachsteiny, niestety miałem już za dużą nogę (a kosztowały circa 960 zł). No i skończyło się na używanych Tatrach (do których w komplecie trzeba było wozić obcegi lub śrubokręt bo się jedna z klamer tak blokowała). Moja matka zarabiała wtedy circa 4500 zł, Ojciec chyba 7000 (plus jakieś doróbki). Wyjazd na narty w Polsce był w sumie mozliwy dla większości naszych znajomych, przyjeżdżali gdzieś w okolice. Faktem jest, że w okresach "wyjazdowych" typu ferie to owo narciarstwo polegało głównie na staniu w kolejkach.
Swoją drogą to był ciekawy okres - później sprzęt zaczął znikać, a w latach 80-tych załatwianie nart to był niezły wyczyn. Z innej strony właśnie w pierwszej połowie lat 80-tych w Szaflarach zrobiono dwie sensowne konstrukcje: Mediany (takie stadium pośrednie między zwykłymi nartami a popularnymi Compactami) i znakomitą nartę Epoxy 1260.



Wyjazd dla większości był słabo mozliwy i praktycznie nikt z moich znajomych w Alpy nie jeździł. Potem to się zaczęło zmieniać, pomimo tego, że rozzrzut pomiędzy zarobkami (oficjalnymi) a cenami sprzętu czy wyjazdu rósł. W latach 80-tych, szczególnie w drugiej połowie to co poniektórzy zaczęli wyjeżdżać - znane są nawet historie ludzi co jeździli na narty w przyczepie kempingowej.


He he. Jak w okolicach zimy 88/89 kupiłem nowe Heady Cr Radial (jedne z lepszych wtedy nart gigantowych z serii "zawodniczej" - dziś komórkowej) z wiązaniami Tyrolii to zapłaciłem za nie 260 USD. Moje studenckie dochody wynosiły 8USD miesięcznie, a pensja matki około 13 USD. Owe 260 USD to były całe moje zasoby "twardej waluty":D kolekcjonowane zresztą przez lat kilka.

Kuba


Ja "za szczenięcia" mialem takie super plastykowe narty "na sprężynki":) Cały myk polegał na tym by dobrać do nich zwykłe obuwie, ale na sztywnej podeszwie z lekko wystajacym z tyłu obcasem by sprężynka się trzymała.
Takie "wiązania" luźne z tylu - jak do biegówek, z tą różnica że stopa też była zupelnie luźna w płaszczyźnie poziomej - można było sobie "machać" piętą w lewo i w prawo...

...do teraz się dziewie jak tym sie sterowało. Co prawda nie pamietam jakiś wiekszych skrętów - ale parę osób dało się ominąć jadąc w dół...

..a wyjazdy - to Gubałówka w Zakopanym i to był niezły szpan... stoczek typu ośla łączka:)
TurboDymoMan... ni to ssak, ni to ptak... może łoś...:D

#12 matti123

matti123

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 07.2010
0

Napisano 24 listopad 2010 - 16:01

Aż się łezka w oku kręci. Pamiętam jak na stoku w Bukowinie Tatrzańskiej ćwiczyłem do upadłego jazdę. To było czasy :)

#13 anuśka

anuśka

    Użytkownik

  • PipPip
  • 122 postów
  • Na forum od: 10.2010
27
  • w-wa

Napisano 26 listopad 2010 - 13:04

Oglądając początek tego filmiku, tak sobie przypomniałam, że ja też próbowałam jazdy po trawie. Po koniec lat 70-tych dostałam pierwsze "prawdziwe" (czytaj: plastikowe) buty i narty Regle drewniane, ale ze ślizgami z tworzywa. Nie mogłam doczekać się śniegu i namówiłam mojego tatę na wyjście na górkę przed blokiem. Było mokro, więc po śliskiej trawie udało się nawet kawałek ześlizgnąć :) Pamiętam też spojrzenia sąsiadów... ale jakie to miało znaczenie...

#14 ski4ever

ski4ever

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 379 postów
  • Na forum od: 11.2010
117
  • Umiejętności: 5
  • Łódź (Daleko w góry, daleko nad jeziora, daleko nad morze)

Napisano 31 grudzień 2010 - 12:11

A teraz niby świat stoi otworem, ale... np. Szabir organizuje budżetowy wyjazd do Żabojadów, każdy och i ach jakie to tanie... a prawdę powiedziawszy na ten tydzień zabawy każdy puszcza przynajmniej taką średnią krajową pensję...


Ale zgodzisz się, że przejechanie kilometra trasy, będzie jednak tańsze, niż w Polsce?

Pozdrawiam, Wojtek

Użytkownik ski4ever edytował ten post 31 grudzień 2010 - 12:13


#15 TurboDymoMan

TurboDymoMan

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1125 postów
  • Na forum od: 11.2009
160
  • Umiejętności: 1
  • Poznań / Luboń

Napisano 31 grudzień 2010 - 15:35

Ale zgodzisz się, że przejechanie kilometra trasy, będzie jednak tańsze, niż w Polsce?

Pozdrawiam, Wojtek


to na pewno:) U nas nastoisz się w kolejce, a i tras mniej i krótsze na ogół:)
ale nie zawsze mozesz przelicząc na km trasy. Jak ktoś zarabia średnią krajową to dla niego liczy się, że w polsce jak się uprze to spędzi tydzień na nartach w total kosztach max 1500zł, a tam to jednak tysiąc musi dołożyć...
...jak mówią, kwota czasem robi różnicę i rozumiem takich ludzi.

p.s. tylko czasami trudno mi ich zrozumieć jak jadą za tą samą cenę w polskę zamiast do Czech, gdzie jest taka pseudonamiastka kultury alpejskiej, a cena ta sama:)
TurboDymoMan... ni to ssak, ni to ptak... może łoś...:D

#16 ski4ever

ski4ever

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 379 postów
  • Na forum od: 11.2010
117
  • Umiejętności: 5
  • Łódź (Daleko w góry, daleko nad jeziora, daleko nad morze)

Napisano 31 grudzień 2010 - 22:45

w polsce jak się uprze to spędzi tydzień na nartach w total kosztach max 1500zł, a tam to jednak tysiąc musi dołożyć...
...jak mówią, kwota czasem robi różnicę i rozumiem takich ludzi.


Ja lubię np. Szczyrk i na dzień-dwa jest O.K., zwłaszcza podobała mi się oświetlona i wyratrakowana golgota, czynna do 22:00
Co do ceny wyjazdu to w którą stronę byś nie liczył jest circa 300 Euro za mieszkanie i karnet do tego dochodzą koszty dojazu, ubezpieczenia itp.
Ostatnio nie wydawaliśmy nigdy więcej niż 8000 PLN na 4 osoby, nawet w lutym.
Można naprawdę jeszcze taniej w innym okresie ale 1600 PLN to jest to minimum na wyjazd zagraniczny, czyli, jak pisałeś ok. połowa średniej krajowej:)

Pozdrawiam, Wojtek

#17 szwacz8ka

szwacz8ka

    Nowy użytkownik

  • 5 postów
  • Na forum od: 01.2011
0

Napisano 03 styczeń 2011 - 14:09

Niezły filmik :) ja osobiście uczyłem się na nartach jeździć w wieku 7 lat samodzielnie. Brałem plastikowe narty PolSport zapinane na sprężynach i na górkę za domem :) To były czasy... Turnieje 4 skoczni z dzieciakami z podwórka itp. :)

#18 brelo

brelo

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 613 postów
  • Na forum od: 10.2007
517
  • Umiejętności: 1
  • Dirschau

Napisano 13 luty 2011 - 12:11

Nie wiem gdzie wy jezdzicie na nartach ,ale mnie nie stać na jazde w polskich górach :D
Sam karnet od 9 - do 16 stej np. w Białce kosztował by 4 osoby 1500 - 1600zł.Z tego połowa czasu to stanie w kolejkach :(

Od 15 - do 22 stycznia byłem z dzieciakami 7/10/14 lat na nartach w Alpach we francji.
Zaplciłem 3500zł za wszystko.Jechałem własnym transportem z północy polski 30km pod Gdańskiem.Za 8tyś to ja bym dwa razy z taka ekipą zaliczył ALPY i jeszcze na letniewakacjeby zostało :P

#19 Skorpion45

Skorpion45

    Użytkownik

  • Pip
  • 51 postów
  • Na forum od: 04.2008
5
  • Umiejętności: 1
  • Wroclaw

Napisano 20 luty 2011 - 15:36

Rok 1976,w klubie dostałem narty Fischer C4,same deski kosztowały 7000 złotych(moja mama zarabiała wtedy 1300),wiązania Marker plus buty Dachstein,kije Komperdelle i gogle Carrera,do tego kombinezon.Rodzice musieli by wtedy na taki sprzęt pracować cały rok.A treningi?Mało kiedy trenowało się na łamanych tyczkach.Przeważnie były to zwykłe grube drewniane tyki na sztywno wbite w śnieg.

Użytkownik Skorpion45 edytował ten post 20 luty 2011 - 15:39

  • niko130 podziękował za tę wiadomość

#20 niko130

niko130

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1746 postów
  • Na forum od: 01.2008
1069
  • Umiejętności: 9
  • Jelenia Góra

Napisano 09 styczeń 2012 - 21:56

Na tej trawce trudno znalezć kamyki, ich po prostu nie ma. Uczestnicy klubu co roku przed sezonem zbierają je i układają w pryzmy.
Nie należę do tej braci, ale jestem użytkownikiem tej pięknej stacji narciarskiej.
Te zajęcia naprawdę sie odbywają.
W sezonie wystarczy odwiedzić stronę Aesculapa, aby dowiedzieć sie o warunkach narciarskich, imprezach a być może zostać utrwalonym na filmiku, których gospodarzM.R. wykonuje każdego dnia , przede wszystkim w celach informacyjnych.


Póżno, ale zaczęli. Warto obejrzeć. Ich radość jest moją radością. Wreszcie ruszył wyciąg (mam juz 12 dni na śnegu, ale to u czechów).

www.dailymotion.com/video/xnjdid



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych