Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Pierwsza pomoc na stoku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
177 odpowiedzi w tym temacie

#41 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 02 luty 2007 - 22:27

Zgadza się! Ja również w pierwszej chwili stwierdziłem że coś jest nie tak, ale są argumenty które tłumaczą te zmiany.

Schemat (algorytm) udzielania pierwszej pomocy zmieniono tak, aby najefektywniej pomóc poszkodowanemu.

Sprawdzanie tętna nie jest zbyt dobrym sposobem określenia obecności lub braku krążenia. (Osobiście widziałem jak studenci medycyny prowadzili zajęcia z udzielania pierwszej pomocy i do badania tętna używali kciuka!!!! Kciuk jest tak dobrze unaczyniony, że w stanie zdenerwowania można wyczuć własne tętno!!!)

Podobnie sprawa wygląda z oddechem gdy po zatrzymaniu krążenia poszkodowany może słabo oddychać czy wydawać pojedyncze westchnienia. Nawet ratownicy medyczni mają trudności z rozróżnieniem prawidłowego oddechu lub jego braku, dlatego jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy poszkodowany prawidłowo oddycha, działaj tak, jakby oddech był nieprawidłowy(agonalne westchnienia występują u ponad 40% osób u których doszło do zatrzymania krążenia).

Zmiana ilości uciśnięć i wdechów (30:2) podyktowana jest wynikami badań.

Hiperwentylacja ( za dużo wdechów) jest nawet szkodliwa ponieważ zwiększa ciśnienie w klatce piersiowej, co zmniejsza ilość powracającej do serca krwi żylnej, a mniejsza ilość krwi powracającej to mniejsza ilość krwi do wypompowania(mniejszy rzut serca).

Badania dowodzą że przerwy pomiędzy seriami uciśnięć powodują znaczący spadek przepływu wieńcowego, a po ponownym podjęciu uciśnięć klatki piersiowej trzeba wykonać co najmniej kilka uciśnięć, aby przepływ wrócił do poprzedniego poziomu(jeśli masujemy według starej zasady 5 ucisków:1 wdech to więcej czasu tracimy na powracanie do optymalnego przepływu niż na efektywny masaż).





RKO należy rozpocząć, gdy poszkodowany jest nieprzytomny (nie reaguje) i nie oddycha prawidłowo. Masaż serca jest efektywniejszy gdy prowadzimy go według nowych zasad 30 : 2 z krótkimi przerwami na wdechy i częstotliwością uciśnięć 100/min.
Pozdrawiam svenson

#42 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 02 luty 2007 - 22:43

Czyli miałem rację co do tętna. Dzięki

#43 DON

DON

    Nowy użytkownik

  • 6 postów
  • Na forum od: 02.2007
1

Napisano 03 luty 2007 - 13:18

Dzięki za wyjaśnienia, teraz rozumiem sens tych zmian.
Mam jeszcze pytanie czy i gdzie można kupić przystawki „ustniki’ do wykonywania sztucznego oddychania, bo słyszałem że takie są. Jaki jest koszt takiego ustnika.



PS.Pytanie do moderatorów, dlaczego temat pierwszej pomocy jest dublowany w dziale nauka jazdy?:confused:

#44 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 03 luty 2007 - 14:16

Proste (plastikowe) ustniki kupisz prawie w każdej aptece. Jeśli chodzi o ambu które jest wykonane z silikonu i obejmuje większy obszar części twarzowej to powiem szczerze że nie wiem, ale jest szansa że apteki mogą ściągnąć na zamówienie.
Koszt prostego (plastikowego) ustnika to dosłownie kilka złotych.
  • DON podziękował za tę wiadomość
Pozdrawiam svenson

#45 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 03 luty 2007 - 16:03

Równiez wystarcza gaza lub chusteczka higieniczna, a to czesto mamy przy sobie.
  • DON podziękował za tę wiadomość

#46 Shireikan

Shireikan

    Użytkownik

  • PipPip
  • 157 postów
  • Na forum od: 12.2005
10
  • Umiejętności: 6
  • Neuhammer

Napisano 06 luty 2007 - 09:55

Jest jeszcze jedna sprawa, o której nie wspomnieliście (albo przeoczyłem). Skoro już się kogoś "skosiło" i nic nam nie jest to zajmijmy się tym w kogo wpadliśmy. Niestety są narciarze, którzy po spowodowaniu kraksy wstają i czym prędzej spylają z miejsca zdarzenia nawet się nie oglądając na drugą osobę:mad: do takich powinno się strzelać.

W niedzielę miałem w Małym Cichym kraksę, naszczęście poza stłuczonym nosem u tej dziewczyny nic sie nie stało. A wszystko przez snowboardzistów którzy urządzili sobie posiadówę na środku stoku :mad:

Jeszcze raz przepraszam Julka ;)
[COLOR="Red"]Nieważne co masz pod dupą, ważne co masz nad nią![/COLOR]

#47 Malwina_Lubin

Malwina_Lubin

    Nowy użytkownik

  • 13 postów
  • Na forum od: 02.2007
3
  • Umiejętności: 9
  • Lubin

Napisano 09 luty 2007 - 14:38

no niestety ja tez czesto jestem swiadkiem nieudzielenia przez kogos pierwszej pomocy, narciarze przejezdzaja i nawet uwagi nei zwracaja na poszkodowanego:| takze uczulajmy wszytskich na to, bo kiedys sami mozemy byc w podobnej sytuacji i nikt nam nie pomoze! Jestem za tym, by uczyc narciarzy kultury na stoku

#48 Nightgale

Nightgale

    Hochkar Gruppen

  • PipPipPip
  • 565 postów
  • Na forum od: 12.2006
67
  • Umiejętności: 7
  • Wawa

Napisano 09 luty 2007 - 14:57

A do mnie ostatnio po upadku podjechały chyba ze trzy osoby .
Nie wiem czy wyglądalo to tak groźnie zy tak żałośnie :rolleyes:
Życie jest piękneeeeee - krzyknął prosiaczek skacząc z mostu......

#49 Malwina_Lubin

Malwina_Lubin

    Nowy użytkownik

  • 13 postów
  • Na forum od: 02.2007
3
  • Umiejętności: 9
  • Lubin

Napisano 10 luty 2007 - 09:55

no wiesz.. masz szczescie, ze podjechaly, gorzej by bylo jakbys sobei cos zlego zrobil i nikt by sie nei pofatygowal by podjechac...

#50 Nightgale

Nightgale

    Hochkar Gruppen

  • PipPipPip
  • 565 postów
  • Na forum od: 12.2006
67
  • Umiejętności: 7
  • Wawa

Napisano 16 luty 2007 - 13:55

no wiesz.. masz szczescie, ze podjechaly, gorzej by bylo jakbys sobei cos zlego zrobil i nikt by sie nei pofatygowal by podjechac...


Tak między Bogiem a prawdą to sobie krzywde zrobiłem ale jaką to się dowiedziałem po ponad tygodniu jak się wybrałem do lekarza .
Okazało się , że mam złamanie głowy strzałki prawej .
Nawet nie wiedziałem , że mam taką kość .
A byłem pewien , że stłukłem kolano i naciągnąłem mięsień .
No i wygląda na to że koniec sezonu dla mnie .
Choć może coś jeszcze uratuję .
Życie jest piękneeeeee - krzyknął prosiaczek skacząc z mostu......

#51 SkI-mAn

SkI-mAn

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 355 postów
  • Na forum od: 11.2006
94
  • Umiejętności: 8
  • Zabrze

Napisano 19 luty 2007 - 18:43

Dla mnie zabawa się już skończyła, kontuzja poważna, wybity bark. Ból okropny!!
Co do pomocy na stoku, pomógł mi koleś. Super facet! Asekurował mnie do samego dołu :) Nawet zrobił prowizorke na uszkodzony staw, bardzo mi to pomogło do czasu pojawienia się GOPR' u. Wiem że pochodzi z Trójmiasta, oby więcej takich ludzi na stoku, którzy w każdej chwili mogą udzielić pomocy! Jestem mu bardzo wdzięczny!


ps. Rozwaga i realna ocena warunków na stoku- te dwa czynniki u mnie zawiodły.. Pewniactwo i wiara w swoje bardzo dobre umiejętności w każdej cwhili może być ukarana.
(poskromiony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

#52 zdoon

zdoon

    Nowy użytkownik

  • 12 postów
  • Na forum od: 02.2006
0

Napisano 25 luty 2007 - 17:55

Chciałbym swoim postem obudzić w każdym chęć udzielania piewszej pmocy. Jeśli nie czujesz się na siłach zapisz się na kurs.
Moje doświadczenie w zakresie pierwszej pomocy, wykorzystuję głównie przy wypadkach komunikacyjnych, na stoku jeszcze nie musiałem.
Pierwsza uwaga i myślę podstawowa sprawa, to taka, że ludzie zatrzymują się nie po to żeby pomóc, tylko po to żeby popatrzeć.
Zawsze jest tłum gapiów, nikt nie zadzwonił po karetkę a poszkodowany dławi się albo wykrwawia bo każdy usprawiedliwia się, że nie potrafi, albo,że zrobi mu większą krzywdę.
Zawsze zainteresuj się daną sytuacją, czy jesteś potrzebny?
Pamiętaj, statystycznie najczęściej będziesz udzielał pomocy swojej rodzinie i znajomym. Oni chyba nie są Ci obojętni....?
Ratownictwo przedmedyczne to wielki zaścianek w Polsce. W Szewcji już przedszkolaki uczą się, w praktyce, udzielać pierwszej pomocy.
Pozdrawiam wszystkich ratowników.

#53 weSoLuTka

weSoLuTka

    Nowy użytkownik

  • 5 postów
  • Na forum od: 03.2007
0

Napisano 01 marzec 2007 - 14:23

w ostatnia niedzielę w Laksowej pewna pani złamała nogę na środku stoku, i muszę powiedzieć że kilka osób zatrzymało się i spytało czy można pomóc, w tym my, ale była też masa gapiów... A czy to wielki problem zjechać i powiadomić ratowników którzy są na każdym stoku!

#54 malin

malin

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Na forum od: 01.2007
236
  • Umiejętności: 1
  • Lublin, Zakopane, gdzieś w świecie :)

Napisano 02 marzec 2007 - 14:10

Nie sprawdzamy jednoczesnie pulsu po obu stronach , a w zasadzie, wedlug nowych wytycznych resuscytacji, jesli pacjent nie oddycha- od razu przystępujemy do masazu serca. Zaczynamy od 30 uciśnięć , następnie 2 oddechy - na kazdy oddech przeznaczamy 1 sekunde.
Niezaleznie od tego czy jest jeden ratownik czy dwoch- zawsze robimy 30 ucisnięć mostka i dwa oddechy zaczynając od uciśnięć .
Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło

#55 zigi

zigi

    Nowy użytkownik

  • 13 postów
  • Na forum od: 09.2007
0
  • Umiejętności: 8
  • Książ Wielki

Napisano 14 wrzesień 2007 - 22:51

tak jak na załączonym obrazku (Laworta):

Dołączona grafika


Super fotka, bardzo przydatna bo dobry ratownik to żywy ratownik, bezpieczeństwo własne jest bardzo ważne bo jak udzielimy pomocy jak bedziemy sami jej potrzebowali. Narty oddalone jakieś 15-20 m od miejsca gdzie leży poszkodowany. Krajowa Rada Resuscytacji zmieniła wytyczne odnośnie ratownictwa, co w sumie wydaję mi sie bardzo dobrym ruchem. Ponieważ my (nie lekarze traktowani w tej materii jesteśmy jak laicy) i dobrze a kto jest bardziej nadgorliwy powie, że źle. Można też nie prowadzić sztucznej wentylacji tylko uciśnięcia-gdzie chodzi tu o rezerwę tlenową, która pozwoli poszkodowanemu przeżyć czas, który potrzebny jest na przyjazd wyszkolonego personelu. Jednak trzeba też uważać podczas niesienia pomocy, gdyż ze nie udzielenie lub złe udzielenie w najgorszym przypadku grozi nam do 3 lat-ja jestem w 100 % za udzielaniem pomocy poszkodowanym.

#56 Barttt

Barttt

    Użytkownik

  • Pip
  • 46 postów
  • Na forum od: 04.2007
8
  • Umiejętności: 8

Napisano 15 wrzesień 2007 - 18:46

Skoro Zigi przypomnial ten temat, przesledzilem caly wątek i postanowilem tez cos od siebie dorzucic. Wracajac do artykułu na poczatku, wszyscy zwrocili uwage na bledna ilosc ucisniec, ale nikt nie napisal, ze nie uciska sie dolnej czesci mostka, tylko w jego polowie. Ktos pozniej pytal o sprawe odszkodowan w przypadku uszkodzenia kregoslupa ratowanego. Zigi pisal, ze mozna zostac skazanym za nie udzielenie, albo za zle udzielenie pomocy. Za nie udzielenie napewno tak, ale za zle udzielenie juz nie, chyba ze jestes wykwalifikowanym ratowniekiem i to twoja praca. Wracajac do tych odszkodowan za ewentualne uszkodzenie kregoslupa to jesli kogos ratujesz, a nie jestes ratownikiem to nic ci zrobic nie moga co wynika z tego, co napisalem wczesniej. Jesli jestes lekarzem, tez Ci nic nie moga zrobic, bo nikt tego nie udowodni, ze krekoslup byl ok po wypadku, a ty go uszkodziles(no chyba ze facet machal nogami i widzialo to kilku swiadkow:)). I na koniec jeszcze jedno. Im wiecej ludzi jest na miejscu wypadku, tym masz mniejsze szanse na uratowanie. Teoria spychologii:)

#57 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 15 wrzesień 2007 - 18:56

Krótko mówiąc

Najgorsze, co możemy zrobić to nie zrobić nic.


cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#58 Shireikan

Shireikan

    Użytkownik

  • PipPip
  • 157 postów
  • Na forum od: 12.2005
10
  • Umiejętności: 6
  • Neuhammer

Napisano 04 listopad 2007 - 08:06

A mam jeszcze pytanie. Przez jaki czas można stosować masaż? No bo jeżeli mija 15 minut, my go masujemy i wtłaczamy powietrze, pacjent nie reaguje a pomocy ciągle nie ma??:eek:
[COLOR="Red"]Nieważne co masz pod dupą, ważne co masz nad nią![/COLOR]

#59 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 04 listopad 2007 - 10:27

Masaż serca wykonuje się aż do odzyskania krążenia lub też do przyjazdu odpowiednich służb.
Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Żninie
-> ZAPRASZAM <- :)

#60 KaBeSz

KaBeSz

    Konto usunięte

  • PipPip
  • 107 postów
  • Na forum od: 10.2007
60

Napisano 06 listopad 2007 - 16:37

Zigi pisal, ze mozna zostac skazanym za nie udzielenie, albo za zle udzielenie pomocy. Za nie udzielenie napewno tak, ale za zle udzielenie juz nie, chyba ze jestes wykwalifikowanym ratowniekiem i to twoja praca. Wracajac do tych odszkodowan za ewentualne uszkodzenie kregoslupa to jesli kogos ratujesz, a nie jestes ratownikiem to nic ci zrobic nie moga co wynika z tego, co napisalem wczesniej.

Nie czuję sie zbyt mocno w tym temacie, bo... za sobą mam tylko teorię; nie miałam możliwości sprawdzenia jej w praktyce (z drugiej strony: i dobrze).
Jednak jako nauczyciel już 2-krotnie brałam sama udział w szkoleniu na temat udzielania pierwszej pomocy, parę razy też byłam obecna podczas szkolenia uczniów klas, w których uczę...
Za każdym razem WYRAŹNIE SŁYSZAŁAM, że my, jako ratownicy, także ponosimy odpowiedzialność za to, co dzieje się z poszkodowanym.
Inaczej mówiąc: nie ma racji Barttt, ponieważ odpowiadamy za nieudzielenie pomocy, ale odpowiadamy też za złe udzielenie pomocy. Wyraźnie było to podkreślone: jeśli źle udzielimy pomocy, możemy potem płacić na rzecz poszkodowanego odszkodowanie, o ile on będzie miał takie przyznane na drodze sądowej.

A co do urazów kręgosłupa. Jeśli nie masz pewności, czy kręgosłup jest cały, nie ruszaj poszkodowanego, zwolnić Cię od tego może tylko zagrożenie jego życia, np. musisz obrócić poszkodowanego na bok, żeby nie zadławił się (=udusił) własnymi wymiocinami.
  • abramus podziękował za tę wiadomość



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych