Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Pierwsza pomoc na stoku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
177 odpowiedzi w tym temacie

#21 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 16 grudzień 2006 - 20:17

Jeszcze kilka informacji wprost ze strony TOPRu i GOPRu.


Ratownicy przyjmujący zgłoszenie na pewno będą wypytywać o szczegóły dotyczące lokalizacji miejsca wypadku. Nie jest to przejaw 'biurokracji' lecz czynność niezbędna dla sprawnego i dokładnego dotarcia na miejsce wypadku.

NIGDY NIE POZOSTAWIAMY POSZKODOWANEGO SAMEGO BEZ OPIEKI, NAWET JEŻELI MUSIELIBYŚMY UTRZYMAĆ Z NIM JEDYNIE KONTAKT GŁOSOWY ZE WZGLĘDU NA TRUDNOŚCI TERENOWE.


Jeżeli warunki terenowe uniemożliwiają udanie się po pomoc to wzywamy pomocy międzynarodowym sygnałem:

JAKIKOLWIEK SYGNAŁ OPTYCZNY LUB AKUSTYCZNY POWTARZANY 6 RAZY NA MINUTĘ (CO 10 SEKUND), PO CZYM NASTĘPUJE JEDNA MINUTA PRZERWY.
ODPOWIEDŹ O ZROZUMIENIU SYGNAŁU TO TAKI SAM SYGNAŁ LECZ 3 RAZY NA MINUTĘ, PO CZYM 1 MINUTA PRZERWY.



Ten sposób wzywania pomocy należy stosować w tych partiach górskich, z których będzie widoczny i słyszalny: Tatry, Babia Góra, Bieszczady, Karkonosze.
W partiach zalesionych sygnały optyczne nie będą widoczne, a sygnały akustyczne mogą być tłumione przez drzewa.

PAMIĘTAJ! KAŻDY MELDUNEK O ZAGINIĘCIU LUB WYPADKU RATOWNICY PRZYJMĄ, NA KAŻDE WEZWANIE WYRUSZĄ W GÓRY, NIE NADUŻYWAJ ICH OFIARNOŚCI GDYŻ W TYM CZASIE MOGĄ BYĆ NAPRAWDĘ KOMUŚ POTRZEBNI.

  • Monia_84 podziękował za tę wiadomość
Pozdrawiam svenson

#22 AdeeeeK

AdeeeeK

    Użytkownik

  • PipPip
  • 127 postów
  • Na forum od: 11.2006
6
  • Umiejętności: 8
  • Jastrzębie Zdrój

Napisano 16 grudzień 2006 - 21:15

Jeszcze kilka informacji wprost ze strony TOPRu i GOPRu.



JAKIKOLWIEK SYGNAŁ OPTYCZNY LUB AKUSTYCZNY POWTARZANY 6 RAZY NA MINUTĘ (CO 10 SEKUND), PO CZYM NASTĘPUJE JEDNA MINUTA PRZERWY.
ODPOWIEDŹ O ZROZUMIENIU SYGNAŁU TO TAKI SAM SYGNAŁ LECZ 3 RAZY NA MINUTĘ, PO CZYM 1 MINUTA PRZERWY.



Ten sposób wzywania pomocy należy stosować w tych partiach górskich, z których będzie widoczny i słyszalny: Tatry, Babia Góra, Bieszczady, Karkonosze.
W partiach zalesionych sygnały optyczne nie będą widoczne, a sygnały akustyczne mogą być tłumione przez drzewa.
[/COLOR]



A Jak nadać sygnał Optyczny lub Akustyczny?? Nikt nie wozi z soba latarki ani bębna, a mysle krzyczeć sie nie bedzie opłacało?
[COLOR=blue][FONT=Arial Black] [/FONT][/COLOR]:P [COLOR=silver]YeeAaAaaHhhHh[/COLOR]:P

#23 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 19 grudzień 2006 - 00:14

Zawsze opłaca się cokolwiek zrobić żeby wezwać pomoc, jeśli jest taka potrzeba.
Sygnał optyczny to może być np. zataczanie kręgów kurtką o jaskrawych kolorach, a dźwiękowy to przykładowo gwizdanie na palcach (o ile ktoś potrafi), lub krzyczenie.
Wiem niektórzy się uśmiechną, bo kto wzywa tak pomocy w dobie GPS i telefonii komórkowej, kto takiego gościa usłyszy czy zobaczy?
Bywa że narciarze robią skok w bok z trasy narciarskiej i znajdują się na tyle, blisko że ktoś ich może zauważyć lub usłyszeć, jeśli potrafią odpowiednio zasygnalizować potrzebę pomocy, a znajdzie się ktoś kto będzie wiedział o co im chodzi to czas potrzebny na przybycie pomocy zdecydowanie się skraca.
Telefon komórkowy to super wynalazek, bo wiele razy uratował i jeszcze nieraz uratuje ludzkie życie.
Nie powinniśmy się czuć bardziej bezpieczni posiadając telefon, bo przykładowo przy upadku można go uszkodzić.
Wtedy pozostają inne sposoby wzywania pomocy, dlatego warto je znać.
Pozdrawiam svenson

#24 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 19 grudzień 2006 - 08:25

Nasze zgłoszenia o wszelkiego rodzaju zdarzeniach (drogowych, w domu, w miejscu pracy, w górach, na stoku itd) najczęściej przekazywane są w sposób werbalny przy użyciu telefonu.
Poniżej podałem sposób przekazania takiej wiadomości.

Meldunek o wypadku powinien zawierać następujące dane (dotyczy to wszystkich numerów ratunkowych):

CO? - rodzaj wypadku (np. zderzenie się samochodów, upadek z drabiny, utonięcie. atak padaczki, wypadek w górach itp.),
GDZIE? - miejsce wypadku - jak najdokładniej określić gdzie zdarzenie miało miejsce, jeśli nie jest możliwe podanie typowych danych (miasto, ulica, nr drogi itp.) podać należy dane w odniesieniu do terenu czyli tego co widzisz w okolicy w której przebywasz.
ILE? - liczba poszkodowanych,
JAK? - stan poszkodowanych,
CO ROBISZ? - informacja o udzielonej dotychczasowo pomocy,
KIM JESTEŚ? - dane personalne osoby wzywającej pomoc (numer telefonu z którego dzwonisz).
Gdy istnieje prwadopodobieństwo wystąpienia dodatkowego niebezpieczeństwa (np. rozszczelniona cysterna, możliwość zejścia lawiny itp.) - należy również o tym poinformować.

!!! Nigdy nie odkładamy pierwsi słuchawki !!!

Nie należy ignorować zadawanych pytań przez osobę przyjmującą zgłoszenie, nawet jeśli wydają się ona dla nas głupie i niepotrzebne.

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#25 PieQt

PieQt

    Użytkownik

  • PipPip
  • 114 postów
  • Na forum od: 12.2006
11
  • Wawa

Napisano 19 grudzień 2006 - 12:02

A Jak nadać sygnał Optyczny lub Akustyczny?? Nikt nie wozi z soba latarki ani bębna, a mysle krzyczeć sie nie bedzie opłacało?


tobie jako pomagającemu łatwiej krzyczeć, machać kurtką, walić kijkami o siebie, natami o siebie i robić co się da, niż poszkodowanemu, który ma gdzieś zwracanie na sibie uwagi, w sytuacji gdy leży i zwija się z bólu

#26 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 19 grudzień 2006 - 13:16

A Jak nadać sygnał Optyczny lub Akustyczny?? Nikt nie wozi z soba latarki ani bębna, a mysle krzyczeć sie nie bedzie opłacało?


Oczywiście że nikt nie zabiera ze sobą jakiegoś wymyślnego sprzętu.
W takiej sytuacji trzeba wykorzystać wszystko co się ma przy sobie lub znajduje się w pobliżu. Kilka przykładów.
Sygnały optyczne:
- Zapalniczka,
- gogle – które mogą zastąpić lusterko,
- kurtka – rozpostarta gdzieś wysoko na drzewie lub machanie nią.
- wydeptanie w śniegu albo ułożenie na zboczu (szyszki, gałęzie, kije) słowa SOS,

Akustyczne:
- głos (krzyk, gwizd itp.) można wyjąć wkładkę z kasku i użyć go do spotęgowania siły naszego głosu.
- uderzanie w drzewo jakimś konarem lub nartą (las bardzo potęguje takie odgłosy, góry też),

Wiem że komuś może wydawać się to śmieszne ale w sytuacjach skrajnych robienie takich dziwnych rzeczy może kogoś uratować.

Każde nierzeczywiste zachowanie w takiej sytuacji może spowodować że ktoś zwróci na nie uwagę.

Na koniec aspekt prawny udzielania pomocy osobie poszkodowanej.
Każdy z nas jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy - nie tylko moralnie ale i prawnie.
Art. 162 Kodeksu Karnego:
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie podlega karze, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu, albo w warunkach, w których możliwa jest natychmiastowa pomoc ze strony instytucji lub osoby bardziej do tego powołanej.

Podkreślić należy fragment "bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu" - nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jeżeli nie udzielimy pomocy wiedząc, że przez to narażamy swoje zdrowie, jesteśmy zwolnieni z odpowiedzialności.
Jeżeli nie jesteśmy specjalnie przeszkoleni, również nie musimy się od razu brać za bardzo trudne przypadki - zadzwonienie po pogotowie, zapewnienie komfortu psychicznego / termicznego, zabezpieczenie miejsca wypadku również jest formą pomocy.

Najgorsze co może być to całkowita bierność.

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#27 izabela

izabela

    Użytkownik

  • Pip
  • 54 postów
  • Na forum od: 12.2006
57
  • Umiejętności: 5
  • Pinczow

Napisano 29 grudzień 2006 - 23:30

*
Popularny

"Reaguj natychmiast, nie oglądaj się na innych. To od ciebie zależy czyjeś zdrowie lub życie!

Na twoich oczach narciarz albo snowboardzista przewrócił się na stoku. Przekoziołkował kilka metrów w tumanie śniegu... i nie wstaje. Ruszasz więc z pomocą. Zanim jej udzielisz, musisz ocenić sytuację. Od tego zależą twoje dalsze działania. Oto kilka scenariuszy:

Leży i jest obolały

Spytaj, czy może się ruszać. Jeśli tylko się potłukł, ból osłabnie po dwóch, trzech minutach. Wtedy możesz pomóc mu wstać. Jeżeli jednak ból nie pozwala mu ustać na nogach, powinien się położyć. W takim wypadku koniecznie wezwij pomoc.

Jest ranny i krwawi

Zranienia mogą się czasem zdarzyć np. przy zderzeniu z innym narciarzem, gdy łatwo o spotkanie z ostrą krawędzią narty lub kijkiem. Jeśli krwotok jest obfity, wezwij pomoc. Zanim ona przybędzie uciśnij ranę, by zmniejszyć krwawienie. Użyj do tego np. koszuli lub chustki. Przyciskaj je do krwawiącego miejsca lub zawiąż na kończynie, powyżej rany. Taka opaska nie powinna jednak ściskać rany dłużej niż godzinę (gdy krew nie dopływa do tkanek, te obumierają).

Bardzo boli go noga lub ręka

Zapytaj, czy może nią poruszać. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić bez wielkiego bólu, kończyna jest prawdopodobnie złamana lub zwichnięta. Wtedy wezwij pomoc. Jeśli ma ona nadejść szybko (w kilka minut), nie ruszaj chorej kończyny, jednak gdy na ratowników trzeba zaczekać dłużej, unieruchom ją (każdy jej ruch będzie dla pechowego narciarza bardzo bolesny). Nie zmieniając pozycji kończyny, przywiąż ją np. szalikiem do narciarskiego kijka, gałęzi lub do narty.

Nie próbuj wyprostować chorej ręki lub nogi, jeśli leży ona w nienaturalnej pozycji! Takie działania, podobnie jak zzuwanie z chorej nogi buta, niepotrzebnie sprawią poszkodowanemu ból i mogą znacznie pogłębić uraz. Okryj go swoją kurtką lub swetrem, by nie wyziębił organizmu zanim przyjedzie pomoc.

Zaraz po upadku boli go głowa

Jeżeli do tego leci mu krew z nosa lub ma chwilowe problemy z pamięcią (np. pyta "gdzie jestem"), to znaczy, że mógł doznać wstrząsu mózgu. Nie zostawiaj go bez opieki, nawet jeśli już po chwili zapewnia, że dobrze się czuje. Nie powinien też samodzielnie zjeżdżać ze stoku, bo może stracić przytomność: pomóż mu usiąść na ziemi i wezwij pomoc.

Nieprzytomny? dzwoń po pomoc!

Jeśli nie możesz nawiązać żadnego kontaktu z poszkodowanym narciarzem, nie reaguje on na twoje pytania, natychmiast zadzwoń do GOPR; potem przystąp do akcji:
•jeśli oddycha ułóż go na boku, z dolną nogą ugiętą w kolanie, górną ręką pod policzkiem, a dolną wyciągniętą wzdłuż ciała (to tzw. pozycja boczna ustalona). Jeśli możesz, okryj go czymś, by nie przemarzł i czekaj na ratowników. Jeżeli jednak nieprzytomny leży w nienaturalnej pozycji, może mieć połamane kończyny lub kręgosłup. Wtedy nie przekręcaj go na bok, a tylko upewnij się, że nie ma kłopotów z oddychaniem;
• jeśli nie oddycha (nie widać ruchów klatki piersiowej, nie czuć oddechu); sprawdź, czy bije mu serce (przyłóż mu palce do tętnicy szyjnej, po obu stronach tchawicy). Włóż mu palec do ust, by sprawdzić, czy nie krztusi się śniegiem lub własnym językiem. Połóż go płasko na plecach, odchyl mu głowę do tyłu i zaciśnij palcami nos. Weź głęboki wdech i wdmuchnij powietrze w usta nieprzytomnego. Rób to co dwie sekundy.

Jeśli nie wyczułaś pulsu, sztuczne oddychanie trzeba połączyć z masażem serca: obie ręce oprzyj na dolnej części mostka i naciśnij mocno, tak, by klatka piersiowa leżącego wyraźnie się ugięła. Po każdych 15 uciśnięciach mostka dwa razy wdmuchuj mu powietrze do płuc. Rób to do czasu, gdy przybędzie pomoc.

Wpisz do komórki numer ratunkowy w polskich górach 0601 100 300i telefon alarmowy GOPR (numer kierunkowy danego województwa: (XX) 985."

Tekst pochodzi z magazynu Samo Zdrowie

#28 chemik

chemik

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3957 postów
  • Na forum od: 01.2006
678
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 30 grudzień 2006 - 17:53

Tekst dosc ogolnikowo opisuje zasady pierwszej pomocy... Nie znaczy to jednak, ze jest on nieprzydatny - wiekszosc ludzi nawet tych podstaw nie zna... Samo przeczytanie tego tekstu nie wystarczy - nalezaloby jeszcze pocwiczyc... Ja mam za soba kilka tego rodzajow kursow, miedzy innymi na ratownika WOPR oraz dwudniowy kurs sponsorowany przez mego pracodawce... Dwa razy ratowalem ofiary wypadkow drogowych, raz przypadek zaslabniecia mezczyzny w zakladzie pracy... Uwierzcie mi - zadna teori opanowana na 5 z plusem wtedy sie nie nie sprawdza... 80% ludzi panikuje, a tylko 10% potrafi podjac jakies dzialania... Pozostale 10% jest bierne...

Teks przypinan na jakis czas... Zycze aby nigdy nikomu wiedza w nim zawarta nie byla przydatna...
Jazda na nartach to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu...

#29 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2777
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 30 grudzień 2006 - 18:44

Podpisuje się pod tym, co napisał Chemik. Teoria to jedno a praktyka drugie. Raz nabytą wiedze trzeba szlifować poprzez treningi w innym przypadku sama teoria nic nie daje.

Mnie osobiście zdarzyło się kilkukrotnie udzielać pomocy osobom poszkodowanym w tym, dwukrotnie na stoku. Poza jednym przypadkiem skutecznie – mężczyzna doznał rozległego zawału serca, w trakcie, gdy udzielałem mu pomocy zmarł – karetka nadjechała już po.

Warto jest znać choćby podstawy udzielania pomocy przed lekarskiej. Najgorsze, co możemy zrobić to nie zrobić nic.

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#30 izabela

izabela

    Użytkownik

  • Pip
  • 54 postów
  • Na forum od: 12.2006
57
  • Umiejętności: 5
  • Pinczow

Napisano 30 grudzień 2006 - 22:11

Rowniez sie zgadzam z Chemikiem, potrzebna jest praktyka, ale warto przeczytac takie rzeczy:rolleyes: tak na wszelki wypadek...

#31 Svenson

Svenson

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Na forum od: 12.2005
127
  • Bombowa :)

Napisano 31 grudzień 2006 - 00:02

• jeśli nie oddycha (nie widać ruchów klatki piersiowej, nie czuć oddechu); sprawdź, czy bije mu serce (przyłóż mu palce do tętnicy szyjnej, po obu stronach tchawicy). Włóż mu palec do ust, by sprawdzić, czy nie krztusi się śniegiem lub własnym językiem. Połóż go płasko na plecach, odchyl mu głowę do tyłu i zaciśnij palcami nos. Weź głęboki wdech i wdmuchnij powietrze w usta nieprzytomnego. Rób to co dwie sekundy.

Jeśli nie wyczułaś pulsu, sztuczne oddychanie trzeba połączyć z masażem serca: obie ręce oprzyj na dolnej części mostka i naciśnij mocno, tak, by klatka piersiowa leżącego wyraźnie się ugięła. Po każdych 15 uciśnięciach mostka dwa razy wdmuchuj mu powietrze do płuc. Rób to do czasu, gdy przybędzie pomoc.





Małe sprostowanie do informacji podanych przez Izabele.

W obecnym roku miała miejsce zmiana przepisów dotyczących udzielania pierwszej pomocy. Postaram się trochę o tym napisać.

Główna różnica polega na zmianie ilości ucisków i ilości wdechów wykonywanych podczas RKO(reanimacji krążeniowo oddechowej), oraz na pominięciu w przypadku ustania oddechu poszkodowanego badania tętna (po stwierdzeniu braku oddechu przystępujemy natychmiast do RKO).

W świetle obecnych zaleceń reanimacje dorosłych rozpoczynamy od 30 ucisków klatki piersiowej, a potem 2 wdechy, i tak na zmianę 30 : 2 : 30 : 2 : 30......

Reanimacja dzieci różni się tylko tym, że rozpoczynamy od 5 wdechów, po których reanimacje prowadzimy tak jak u dorosłych 30 : 2 : 30 : 2 : 30 : 2.......

Algorytm postępowania pozostał bardzo podobny: NIE REAGUJE - zawołaj pomoc – udrożnij drogi oddechowe – BRAK PRAWIDŁOWEGO ODDECHU – zadzwoń 112(999) – 30 uciśnięć – 2 oddechy – 30uciśnęć – 2 oddechy.............

Szanse przeżycia poszkodowanego z nagłym zanikiem krążenia do którego doszło w obecności świadków, bez prowadzana RKO z każdą minutą spadają o 7-10%. W przypadku podjęcia RKO przez świadków szanse przeżycia maleją tylko o 3-4% z każdą minutą
(prowadzenie RKO zwiększa szanse przeżycia 2 lub 3-krotnie!!!).


Jest to tekst który zamieściłem w temacie Pierwsza pomoc.
http://www.skiforum....read.php?t=3981

Zaznaczam że algorytm udzielania pierwszej pomocy podany przez Izabele jest sto razy lepszy od obojętności!!!
Jednak wskazane jest postępowanie według nowych wytycznych, ponieważ wzrasta szansa przeżycia poszkodowanego.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, bądź chce się dowiedzieć dlaczego zmieniono przepisy to proszę śmiało pytać.
Cieszy mnie że coraz więcej osób porusza tematy bezpieczeństwa i udzielania pierwszej pomocy.
Pozdrawiam svenson

#32 KalinoS90

KalinoS90

    Nowy użytkownik

  • 6 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 7
  • Wejherowo

Napisano 03 styczeń 2007 - 23:24

Izo .. bardzo dobrze że umieściłaś tu taki temat, przyda sie mnie i innym osobą zapewne .. Trzeba zawsze być gotowym na wszystko .. Ratująć komuś życie, ktoś kiedyś Ci je uratuje. Pozdrawiam Gorąco! ( ;

#33 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 04 styczeń 2007 - 19:25

Od tego roku ( chyba 2 styczeń ) wchodzi nowa ustawa o Ratownictwie Medycznym. Teraz z każdego telefonu możemy zadzwonić pod numer 112. Dodzwonimy się do Powiatowej Dyżurki, który po krótkiej rozmowie z osobą dzwoniącą skieruje odpowiednie służby jak najbliższą i najkrótszą drogą, aby zdąrzyć uratować komuś życie. To również dotyczy wypadków na stoku. Nasze życie zależy "od złotej godziny"

Tak jak pisał Svenson:

TOPR 601 100 300 lub 018- 206-34-44

Pamiętajmy!! 112

#34 kudik

kudik

    Użytkownik

  • PipPip
  • 193 postów
  • Na forum od: 11.2006
42
  • Umiejętności: 6
  • Koszalin

Napisano 04 styczeń 2007 - 20:55

Bardzo przydatny tekst

Dodałbym tylko to o czym każdy instruktor przypomina, a przynajmniej powinien przypominać za każdym razem bo niestety ! mało kto zwraca na to uwage

Tekst izabeli mowi o ciezszych upadkach - bardzo czesto zdarzaja sie upadki "przy pracy" i gdy delikwent ta chwile lezy i dochodzi do siebie warto podjechac, stanac powyzej nad lezacym aby zjezdzajacy z gory widzieli ze cos sie dzieje - jadac z gory szczegolnie przy gorszych warunkach atmosferycznych i np przed garbem naprawde moze byc ciezko dostrzec lezacego, a wiadomo czym moze sie skonczyc nie dostrzezenie ..... brrrr lepiej nie myslec

Oczywiscie jezeli lezenie sie przedluza warto, a wrecz trzeba oznaczyc miejsce np poprzez wbicie krzyzowe nart powyzej upadku

Wazne zeby miejsce upadku/wypadku oznaczyc na tyle dobrze, zeby zjezdzajacy z gory odpowiednio wczesniej widzieli, że coś sie dzieje i mogli wychamowac

Pozdrawiam i życzę "bezszkodowej" dla siebie i innych jazdy
Kudik

#35 Krisski

Krisski

    Użytkownik

  • PipPip
  • 283 postów
  • Na forum od: 12.2006
72
  • Umiejętności: 7
  • Lublin

Napisano 24 styczeń 2007 - 15:36

Oczywiscie jezeli lezenie sie przedluza warto, a wrecz trzeba oznaczyc miejsce np poprzez wbicie krzyzowe nart powyzej upadku

Wazne zeby miejsce upadku/wypadku oznaczyc na tyle dobrze, zeby zjezdzajacy z gory odpowiednio wczesniej widzieli, że coś sie dzieje i mogli wychamowac


tak jak na załączonym obrazku (Laworta):

Dołączona grafika
  • kudik podziękował za tę wiadomość
pozdrawiam,[COLOR="Blue"] Krzysiek[/COLOR]

#36 mareks

mareks

    Użytkownik

  • 28 postów
  • Na forum od: 11.2006
3
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 24 styczeń 2007 - 21:35

Hej,

Mam pytanie odnośnie stosowania RKO w przypadku podejrzenia złamania kręgosłupa (szyjny, barkowy).

Czy może to spowodować większe szkody (np. paraliż kończyn dolnych), niż w przypadku zaniechania resustytacji.

Zakładam, że może się zdarzyć sytuacja, w której RKO nie jest konieczne(chwilowy zanik pulsu, lub zwyczajnie niewyczuwalny puls/oddech), a my zrobimy delikwentowi uraz do końca życia.

Może ktoś wie, jak wygląda w takim przypadku sprawa odszkodowań (np. w procesie cywilnym), gdy ktoś taki nas pozwie po nieudolnej próbie udzielenia pomocy (zakładając oczywiście, że będzie żył).

Dzięki from the mountain:)

Pzdr.

Marek

#37 asia_chce_narty

asia_chce_narty

    Użytkownik

  • Pip
  • 72 postów
  • Na forum od: 11.2006
10
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 24 styczeń 2007 - 21:47

Hej,

Mam pytanie odnośnie stosowania RKO w przypadku podejrzenia złamania kręgosłupa (szyjny, barkowy).

Czy może to spowodować większe szkody (np. paraliż kończyn dolnych), niż w przypadku zaniechania resustytacji.

Zakładam, że może się zdarzyć sytuacja, w której RKO nie jest konieczne(chwilowy zanik pulsu, lub zwyczajnie niewyczuwalny puls/oddech), a my zrobimy delikwentowi uraz do końca życia.

Może ktoś wie, jak wygląda w takim przypadku sprawa odszkodowań (np. w procesie cywilnym), gdy ktoś taki nas pozwie po nieudolnej próbie udzielenia pomocy (zakładając oczywiście, że będzie żył).

Dzięki from the mountain:)

Pzdr.

Marek



przypadku podejrzenia złamania kręgosłupa, równiez stosujemy RKO, mimo ze moze to spowodowac inne szkody- druga osoba powinna stabilizowac głowę
  • mareks i DON podziękowali za tę wiadomość
[COLOR="Blue"][/COLOR][COLOR="DeepSkyBlue"][/COLOR][COLOR="black"][COLOR="MediumTurquoise"]!!!asia_chce_na _narty[COLOR="Blue"][/COLOR]!!![/COLOR][/COLOR]

#38 DON

DON

    Nowy użytkownik

  • 6 postów
  • Na forum od: 02.2007
1

Napisano 02 luty 2007 - 20:45

Jeśli ktoś ma wątpliwości, bądź chce się dowiedzieć dlaczego zmieniono przepisy to proszę śmiało pytać.
Cieszy mnie że coraz więcej osób porusza tematy bezpieczeństwa i udzielania pierwszej pomocy.


Zastanawiam się dlaczego mieniono schemat udzielania pierwszej pomocy.
Najbardziej zdziwiło mnie, że pomija się sprawdzanie tętna i od razu po zaprzestaniu oddechu przystępuje się do masażu serca. To jakby nielogiczne, mnie uczono, że nie wolno masować jak serce bije

#39 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 02 luty 2007 - 21:25

Mnie uczono że nie sprawdzamy wpierw tetna. Na poczatku przystępujemy do tzw. badani wstepnego. Czyli sprawdzamy przytomność, sprawdzić oddech ( widzę, słyszę, czuję ). Robimy to przez 10 sekund ( sprawdzanie oddechu ).

#40 krisaz

krisaz

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 860 postów
  • Na forum od: 09.2006
241
  • Umiejętności: 1
  • Górny Śląsk (SBL)

Napisano 02 luty 2007 - 21:58

Cos innego ale tez w temacie bezpieczenstwa na stoku:

Wykaz wyciągów oraz ośrodków narciarskich na terenie Grupy Beskidzkiej GOPR, których trasy i stoki narciarskie zostały zgłoszone do GOPR i zostaną odebrane przez GOPR pod wzgl. bezpieczeństwa w sezonie zimowym po wykonaniu zaleceń.


Rejon Ustronia, Wisły, Istebnej, Koniakowa, Brennej.

Hotel Stok - Kiczera

trasa przy orczyku
trasa przy talerzyku
ON Soszów

trasa nr 3
trasa nr 1
trasa nr 2
ON Partecznik

trasa przy talerzyku II
Wyciąg Pasieki II - Wisła

Wyciąg Pasieki - Wisła

Wyciąg Siglany - Wisła

ON Rówienki -Wisła

trasa czerwona
trasa zielona
ON Rówienki II - Wisła

trasa przy wyciągu Rówienki II
ON Stożek - Wisła

trasa niebieska
trasa czarna
trasa czerwona
ON Poniwiec Ustroń

ON Czantoria - Ustroń

trasa niebieska
trasa czerwona
ON Złoty Groń - Istebna
trasa dla dzieci
trasa zielona
Wyciąg Szańce - Koniaków

Wyciąg przy ośr Maria w Istebnej

Wyciąg Kisiałka – Brenna
Wyciąg Gronik - Brenna
Wyciąg Borynia Brenna

Wyciąg talerzykowy na Kubalonce
ON Marek w Istebnej
Ochodzita - Koniaków

trasa zielona
trasa niebieska
ON Cienków -Wisła

trasa 4
trasa 2
trasa 1
ON Stary Groń – Brenna centrum

ON Palenica - Ustroń

Rejon Szczyrku

ON Beskid – Szczyrk
Biały Krzyż - Szczyrk
Wyciąg Harnaś
Wyciąg Bartuś
Wyciąg Biały Krzyż

ON Czyrna – Solisko - Szczyrk

trasa 10
trasa 9 i 9a
trasa 8
trasa 7
trasa 11

Rejon Korbielowa

ON Korbielów Kamienna – krzesełko

trasa 2
trasa 1
ON Pilsko – Korbielów

trasa 5 i 5a
trasa 6 i 6a
trasa 8
trasa 4
trasa 1 trasa 3 i 3a

Rejon Zawoji

ON Mosorny Groń
Czatoża - Zawoja

Rejon Zwardonia

D.Rachowiec - Zwardoń
Skalanka – Zwardoń
Ligocki - Zwardoń
Myto - Zwardoń

Inne

Wyciąg Cieślarówka - Cieszyn
Grojec Żywiec
Andaluzja – Międzybrodzie Bialskie
ZUK Skoczów



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych