Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

dyskopatia i narciarstwo

dyskopatia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
145 odpowiedzi w tym temacie

#1 maczek02

maczek02

    Użytkownik

  • Pip
  • 59 postów
  • Na forum od: 11.2009
18
  • Umiejętności: 9
  • Jastrzębie Zdrój

Napisano 05 styczeń 2010 - 18:15

witam
własnie usłyszałem od dobrego lekarza specjalisty: masz dyskopatię !!!

czy z "tym czymś" można jeżdzic na nartach- na tyczkach ?:eek:
może ktoś ma jakieś doświadczenie w zachowaniu, leczeniu i dalszej karierze narciarza-zawodnika amatora

#2 tomekleszek

tomekleszek

    Użytkownik

  • 28 postów
  • Na forum od: 01.2010
4
  • Umiejętności: 9
  • J-Z

Napisano 05 styczeń 2010 - 18:32

polecam: http://dyskopatia.blog.onet.pl/:(
  • jerzyk77 podziękował za tę wiadomość
[COLOR="Blue"][FONT="Century Gothic"]...Ja nie pouczam, nie jestem niewinny, Żyję tylko nadzieją, że świat będzie inny...[/FONT][/COLOR]

#3 Aniouk

Aniouk

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 402 postów
  • Na forum od: 02.2008
190
  • Umiejętności: 1

Napisano 05 styczeń 2010 - 19:15

Czesc:)
Tez mialam dyskopatie 10 lat temu, odcinek L5/S1, lekarze juz chcieli mnie kroic...na poczatku podeszlam do tego wedlug ich zalecen konwencjonalnych, czyli: mnostwo zastrzykow, srodkow zwalaczajacych stan zapalny typu diclofenac (rozwalaja tylko zoladek;) i myolastan-ten nawet zabawny jest, polowa tabletki a tak rozluznia miesnie jak niezla ilosc alkoholu-tak mi sie zdaje raczej), naswietlania, prady i z doswiadczenia mojego, niepotrzebnie cierpialam przez tak dlugi czas (aha nie wspomnialam, ale mialam niedowlad lewej nogi tak mi na nerwy uciskalo, pokracznie wtedy sie poruszalam, jesli moglam, a wedlug lekarza nie powinnam chodzic w ogole).. stan zapalny sam nie zejdzie, jak bedzie ucisk na nerwy;)
Sposob jest tylko jeden:
-dobry kregarz (stara nazwa, teraz wszedzie, chyba w PL tez juz sie powoli przyjmuje osteopata) ale bardzo dobry, musi byc sprawdzony, ja takiego moge polecic w Krakowie:
http://swietnafirma....adeusz-trybulec
Nie jest to zadne hokus pokus (jak nadal niektorze ludzie mysla, w UK osteopaci normalnie wspolpracuja z lekarzami) ale wiedza i umiejetnosci potwierdzone dyplomami z klinik osteopatii w Austrii i Szwajcarii...tego polecam z czystym sumieniem:) Jak bedziesz szedl do innego sprawdz jak najwiecej mozesz o nim. Ten moj uratowal mnie i cos okolo z 15 moich znajomych i nie panikuj dyskopatie ma mnostwo ludzi, tylko albo sa madrzy i robia z nia co trzeba, albo cierpia;)
Druga sprawa to:
-wzmocnij plecy i brzuch!!! (jesli sie nie rozciagales to zacznij, polecam callanetics, wbrew pozorom to nie sa cwiczenia dla starych bab;) albo joga dla ludzi z problemami, choc jak powiesz osobie prowadzacej powinna tak ulozyc cwiczenia, ze mozesz jogowac z normalnymi)
-plywaj, ale nie zabka...zdradliwy styl dla kregoslupa i kolan
-jesli jest to odcinek ledzwiowo-krzyzowy polecam cwiczenia McKenzie:
[ame="http://www.youtube.com/watch?v=wBOp-ugJbTQ"]YouTube- McKenzie Exercise[/ame]
Ja w swoim czasie robilam tego po mniej wiecej 1000 dziennie:)
I powaznie, nie ma co panikowac:) Wszystko bedziesz mogl robic co zechcesz:) Jesli oczywiscie sie wezmiesz za sie;) I bedziesz dbal o kregoslup cwiczac (za czasow dysko to codziennie, potem 2-3 razy w tygodniu):)
Pozdrawiam:)
Aniouk

Użytkownik Aniouk edytował ten post 05 styczeń 2010 - 19:18


#4 maczek02

maczek02

    Użytkownik

  • Pip
  • 59 postów
  • Na forum od: 11.2009
18
  • Umiejętności: 9
  • Jastrzębie Zdrój

Napisano 05 styczeń 2010 - 19:32

wielkie dzięki za info
Jestem własnie na etapie domieśniowych Mydocalm i Milgamma N x 10 dawek, na razie jest Ok tzn nie boli jak cholera tak jak po moim ostatnim powrocie po dosc intensynym treningu na tyczkach.
Cholera, miałem takie ambitne plany sportowe i nie wiadomo co dalej.

#5 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 839 postów
  • Na forum od: 03.2008
551
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 05 styczeń 2010 - 19:59

witam
własnie usłyszałem od dobrego lekarza specjalisty: masz dyskopatię !!!

czy z "tym czymś" można jeżdzic na nartach- na tyczkach ?:eek:
może ktoś ma jakieś doświadczenie w zachowaniu, leczeniu i dalszej karierze narciarza-zawodnika amatora


Nigdy nie byłem narciarzem wyczynowym ale jestem miłośnikiem nart od 30 kilku lat, aktualnie 3 lata po operacji. Całe szczęście mogę jeździć :) wbrew opiniom niektórych lekarzy :P
Jeżdżę oczywiście bardzo amatorsko i teraz już chyba rehabilitacyjnie ;)
Jedyna sensowna rada to szukaj dobrego lekarza - ortopedy specjalizującego się w kręgosłupach. Nie szukaj rad w internecie. Chociaż rozumiem to zachowanie, człowiek dowiadując się o chorobie zazwyczaj postępuje irracjonalnie. Ja także tak zachowywałem się.
Ćwiczenia polecane powyżej niekoniecznie skuteczne dla każdego i na każdym etapie choroby. To trzeba koniecznie skonsultować z doświadczonym rehabilitantem także pod kątem zażywania leków rozluźniaczy typu mydocalm.

Życzę powrotu do zdrowia.
Wojtek

#6 malin

malin

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Na forum od: 01.2007
236
  • Umiejętności: 1
  • Lublin, Zakopane, gdzieś w świecie :)

Napisano 05 styczeń 2010 - 20:14

Mam rowniez ten problem, dopadlo mnie to z piec lat temu i wszyscy sie dziwili- szczupła, młoda:p, w dodatku tanczyłam wczesnej i generalnie bylam wysportowana. Groziła mi operacja, ale powiedzialam sobie- tylko w ostateczności Ale prawda byla tez taka, ze troche siadlam na laurach , bo to rodzina, dom, praca, itd. Jak to sie wiec potocznie mowi " wzielam sie za siebie" Przeczytaj uwaznie co napisala Aniuk, podpisuje się pod tym rowniez, ja do tego dodam jeszcze o tym zeby sie nauczyc podnosic przedmioty oraz nosic ciezsze rzeczy ( podczas podnoszenia przedmiotow uginac kolana, potem uniesc przedmiot i po wyprostowaniu plecow dopiero podniesc go do gory.), a ciezsze rzeczy nosic rownomiernie w obu rekach, aby symetrycznie obciążac kregosłup. Wazny jest tez materc do spania i stanowisko pracy. Unikac tez gwaltownych ruchow w bok, zwlaszcza przy obciazeniu jednej strony.
I cwiczyc, cwiczyc, wzmacniac mięsnie brzucha i plecow. I myslec pozytywnie. :) Jak narazie - nie opuszczam zadnego sezonu narciarskiego .
Pozdrawiam
A i jeszcze jedno- leki rozluzniajace mięsnie zdecydowanie nie sa wskazane
Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło

#7 maczek02

maczek02

    Użytkownik

  • Pip
  • 59 postów
  • Na forum od: 11.2009
18
  • Umiejętności: 9
  • Jastrzębie Zdrój

Napisano 05 styczeń 2010 - 20:43

zastrzyki rozluźniające zapisał mi lekarz prowadzacy (specjalista od takich urazów) w znanej klinice w Bieruniu, następne badanie w poniedziałek i rehabilitacja.
Dziękuję wszystkim za cene uwagi i pomoc- na pewno będą mi pomocne i pewnie skorzystam z usług tego jegomościa od kregosłupa z Krakowa.
pozdrawiam

#8 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 05 styczeń 2010 - 22:52

ja to Ci odpowiem po tym sezonie - pierwszy po stwierdzonej dyskopatii.
co mi zalecił reh?
basen, siłownia (brzuch, grzbiet, pośladki, plecy), spacery.
pływam 2x w tyg (bo na więcej niestety nie mam czasu)
(lekarze neurochirurdzy mówili - tylko nie żabką.
reh powiedział - musisz spróbować i zobaczyć co się będzie działo.
nie dzieje się nic.)
ćwiczę w domu - prosta gimnastyka brzucha, grzbietu, pompki, wymachy nogi do tyłu itp.
przysiady plus wznosy na palcach.
rozciągam kręgosłup.
siedzę prosto jak bym kij połknął - zawsze.
staram się spać na plecach, albo na brzuchu (pozycja embrionalna jest niewskazana).
dźwigam z kolan, unikam pozycji, kiedy jestem pochylony.
no i oczywiście McKenzie. :)
od wiosny przymierzę się do rowerka, bo kiedyś biegałem, a teraz mi raczej nie wolno.

(oczywiście nie twierdze, ze to droga Dla Ciebie - to może stwierdzić tylko lekarz lub dobry rehabilitant - spec od kręgosłupa.)

czy jestem przygotowany do sezonu - raczej słabo i tak właśnie mam zamiar się wozić (chociaż jak poczuję wiatr w żaglach i nic nie będzie doskwierać, to pewnie z raz czy dwa mnie poniesie :) )

generalnie tylko 10% przypadków jest operacyjnych.
rehabilitacja i ćwiczenia działają cuda.
  • maczek02 podziękował za tę wiadomość

#9 Aniouk

Aniouk

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 402 postów
  • Na forum od: 02.2008
190
  • Umiejętności: 1

Napisano 05 styczeń 2010 - 23:49

Kilka drobnostek, ktore nasunely mi sie po powyzszych postach (nie sa to informacje wymyslone, tylko uslyszane od lekarzy, osteopatow i rehabilitantow)
-warto sprobowac dobrego!!! kregarza, osteopaty niz kierowac sie droga lekarstwa plus zastrzyki bez ingerencji manualnej (to samo sie nie wstawi...), ale w tej pierwszej ostrej fazie (moja uwaga: dziwie sie, ze teraz jezdzisz...na Twoim miejscu najpierw byl naprawila, wzmocnila, a potem jezdzila...ale Ty w koncu wiesz na ile Cie stac) lekarstwa te sa potrzebne (jedne niweluja stan zapalny, drugie zwiotczaja napiete miesnie, co pomaga przy tej terapii manualnej), ale stosowanie ich tylko samych dla mnie mija sie z celem.
- po przeczytaniu postu Malin pare mikro rad jeszcze:
-- lozko wazne, poduszka takze;), ale niezmiernie wazne jest takze jak z tego lozka wstawac (popros rehab niechaj Ci pokaze;))
--spytaj sie czy pas ledzwiowy na poczatku ma sens w Twoim przypadku
--jesli bedziesz chodzil na silownie, mow na wstepie co masz, wtedy trener powinien zaadaptowac cwiczenia dla tych z problemami kregoslupowymi
--jesli siedzisz sporo polecam takowa poduszke: http://www.dbamokreg...-cm-albert.html
Ja w tamtym czasie, wiecej lezalam i to na brzuchu (McKenzie;))
--niezla jest masc rozgrzewajaca ta czerwona konska;)
--pytaj ile wlezie rehabilitanta i trafiaj na sportowego;) (pewnie juz o to zadbales) i spytaj sie o metode McKenzie:D
Dla mnie to wszystko ma sens, gdy ktos Tobie ten kregoslup ustawi, ale uwazam, ze jak masz teraz stan ostry to powinienes wzmacniac najpierw miesnie, a potem zaczac jezdzic na tyczkach, tak na zdrowy rozum, ktory wydaje mi sie, ze posiadam;)
Uwierz mi, ze duzo pracy przed Toba (cwicz, cwicz, cwicz, plecy i brzuch...ale madrze!!!np. ja juz brzuszkow na podlodze nie robie, tylko na pilce rehabilitacyjnej, to samo z przysiadami, tylko oparta o pilke o sciane). Ja sie zawzielam i mam spokoj;) Choc ciagle przestrzegac staram sie wszystkich prostych zasad (patrz post Malin) i sporo cwicze;) Mysle, ze wsio ode mnie:)
Pozdrawiam i zdrowia zycze;)
Aniouk
PS I najwazniejsze chyba...nastawienie psychiczne...nie dramatyzuj:D (zreszta chyba nie robisz tego;)), nie mow, ze rezygnujesz z planow sportowych, wszystko przed Toba, ino mnostwo pracy, a dobry kregarz i rehabilitant nieocenieni;)

PS1 I taka inna rzecz mi sie nasunela, wiem, ze po tych lekach co ja bralam nie mozna bylo prowadzic pojazdow, tzn. motoryka moglabyc zaburzona, moze powinienes skonsultowac czy przy tych lekach mozesz nartowac teraz??? Zebys sie jeszcze bardziej nie uszkodzil;) Pozdrawiam!!!

Użytkownik Aniouk edytował ten post 06 styczeń 2010 - 00:00
Sie przejelam chlopem i dopisalam PS1:)


#10 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 06 styczeń 2010 - 09:02

Jakoś niespecjalnie bym tę stronę polecał.
Strasznie przygnębiająca, zwłaszcza dla kogoś, kto dopiero zaczyna "przygodę" z dyskopatią.
Opisane tam stany to już prawie kalectwo (chodzenie o kulach, wózki, specjalne uchwyty do łazienki itd. dramat!).
(Przynajmniej ja to tak odebrałem kiedy na początku szukałem info o dyskopatii dla siebie.)
Do tego linki do jakichś przygnębiających stron typu Stowarzyszenie ludzi, którzy stracili dziecko.
Coś takiego jest zupełnie niepotrzebne osobie, która musi po prostu zadbać o siebie, ćwiczyć i starać się żyć w miarę normalnie, co jest zupełnie możliwe.

Proponuję skoncentrować sie na rehabilitacji, ćwiczeniach i optymistycznym myśleniu.
da wiele więcej niż czytanie o nieszczęściach ludzi.

pzdr
k

PS
Jeszcze jedna optymistyczna wiadomość.
Lekarz mi powiedział, zebym się bardzo nie martwił, bo za jakieś 15-20 lat (mam 34), te struktury włókniste, które otaczają jądro w dysku zwapnieją i niebezpieczeństwo, ze dysk się bedzie wysuwał ZNACZNIE maleje. ;-)))
Grunt to zadbać, zey nie zwapniało w połozeniu, kiedy bedzie cały czas bolało. :D:D:D:D

k.

Użytkownik kurm28 edytował ten post 06 styczeń 2010 - 09:10

  • maczek02 podziękował za tę wiadomość

#11 Lesio73

Lesio73

    Użytkownik

  • Pip
  • 50 postów
  • Na forum od: 01.2009
9
  • Umiejętności: 6
  • Warmia

Napisano 08 styczeń 2010 - 11:26

.... bo za jakieś 15-20 lat (mam 34), te struktury włókniste, które otaczają jądro w dysku zwapnieją i niebezpieczeństwo, ze dysk się bedzie wysuwał ZNACZNIE maleje. ;-)))
....

No to rewelacyjnie... tylko obym jeszcze tyle pożył ;)

W moim przypadku dyskopatia objawiała się głównie bólem kolana i w dużej mierze (oprócz czynników oczywistych typu nadwaga) była spowodowana fotelem w samochodzie ... całe szczęście samochód ukradli i problem w dużej mierze się skończył (resztę "załatwiłem" wzmacniając mięśnie grzbietu i brzucha) - na razie jest nieźle (tylko materac w łóżku muszę jeszcze zmienić).

#12 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 08 styczeń 2010 - 11:42

No to rewelacyjnie... tylko obym jeszcze tyle pożył ;)

szansa jest, bo jako dyskopata bedziesz bardziej na siebie uwazał. ;):D

W moim przypadku dyskopatia objawiała się głównie bólem kolana....

a to ciekawe? możesz napisac wiecej o tym gdzie Cie to kolano bolało i jaki miało to zwiazek z kregosłupem?
pytam, bo przewaznie ból w takim schorzeniu idzie po pośladku, z tyłu uda, do łydki i do stopy.

pzdr
k

#13 MarekP

MarekP

    Użytkownik

  • Pip
  • 39 postów
  • Na forum od: 12.2007
5
  • Umiejętności: 7
  • Bydgoszcz

Napisano 08 styczeń 2010 - 13:10

Wazna jest dobra diagnoza i na jej podstawie dobrany program cwiczen, niektore ciwczenia pomagajace jednym moga innym zaszkodzic..

co do nart - tez czuje czasami dyskomfort w okolicy ledzwiowej - w tym
sezonie zuwazylem ze nasila sie to przy bardziej agresywnej jezdzie na krawedziach -szczegolnie przy przelamanej sylwetce (plecy w pionie, dociskanie biodra do stoku). Po takich 3h na stoku czuje lekki bol przy pochyleniu do przodu, po 1-2dniach odpoczynku ustepuje w 80%...no ale ile mozna odpoczywac..:confused:

pzdr,
Marek

#14 Lesio73

Lesio73

    Użytkownik

  • Pip
  • 50 postów
  • Na forum od: 01.2009
9
  • Umiejętności: 6
  • Warmia

Napisano 08 styczeń 2010 - 13:10

...a to ciekawe? możesz napisac wiecej o tym gdzie Cie to kolano bolało i jaki miało to zwiazek z kregosłupem?
...

Kolano, wredny promieniujący ból ... czasem czułem go tak jakby z tyłu uda. Czasem trwało to 2-3 dni, czasem dłużej a czasem wcale (potem dopiero skojarzyłem dlaczego wcale). Myślałem, że to od siatkówki ... ale w końcu po jakimś czasie podjechałem do ortopedy ... ortopeda kazał mi robić różne dziwne rzeczy potem mnie obejrzał i obmacał i orzekł, że żyć to jeszcze będę ale o parę rzeczy muszę zadbać ... a problem mam nie z kolanem a właśnie z kręgosłupem.
Powiedział mi co mam robić, powiedział jak ... a potem mi jeszcze ukradli samochód (w którym spędzałem sporo czasu) ... po zmianie samochodu dolegliwości stały sie mniej uciążliwe, ćwiczenia też pomogły. Teraz już rzadko odczuwam bóle - no chyba, że się "przedźwignę".

#15 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 08 styczeń 2010 - 15:33

Kolano, wredny promieniujący ból ... czasem czułem go tak jakby z tyłu uda. Czasem trwało to 2-3 dni, czasem dłużej a czasem wcale (potem dopiero skojarzyłem dlaczego wcale). Myślałem, że to od siatkówki ... ale w końcu po jakimś czasie podjechałem do ortopedy ... ortopeda kazał mi robić różne dziwne rzeczy potem mnie obejrzał i obmacał i orzekł, że żyć to jeszcze będę ale o parę rzeczy muszę zadbać ... a problem mam nie z kolanem a właśnie z kręgosłupem.
Powiedział mi co mam robić, powiedział jak ... a potem mi jeszcze ukradli samochód (w którym spędzałem sporo czasu) ... po zmianie samochodu dolegliwości stały sie mniej uciążliwe, ćwiczenia też pomogły. Teraz już rzadko odczuwam bóle - no chyba, że się "przedźwignę".


yhy... a robiłes rezonans, czy koleś Ci zdiagnozował dyskopatie "na oko"
(ciekawe to co piszesz)


Tak z ciekawości - próbował ktoś stosować taki pas biodrowy - stabilizujący (tzw sznurówka ortopedyczna) podczas nartowania?
W załozeniu ma pomagać podczas wysiłku przy takich stanach chorobowych, jak ten omawiany.
Rozumiem, ze działa trochę jak orteza na kolano.
Mam zamiar się w taką zaopatrzyć w tym sezonie, ale ciekaw jestem Waszych doświadczeń.

pzdr
k

Użytkownik kurm28 edytował ten post 08 styczeń 2010 - 15:58


#16 maczek02

maczek02

    Użytkownik

  • Pip
  • 59 postów
  • Na forum od: 11.2009
18
  • Umiejętności: 9
  • Jastrzębie Zdrój

Napisano 08 styczeń 2010 - 16:26

co do nart - tez czuje czasami dyskomfort w okolicy ledzwiowej - w tym
sezonie zuwazylem ze nasila sie to przy bardziej agresywnej jezdzie na krawedziach -szczegolnie przy przelamanej sylwetce (plecy w pionie, dociskanie biodra do stoku). Po takich 3h na stoku czuje lekki bol przy pochyleniu do przodu, po 1-2dniach odpoczynku ustepuje w 80%...no ale ile mozna odpoczywac..:confused:

pzdr,
Marek


dokładnie takie same miałem objawy z tym, że był to mocny ból i czułem jakby mnie ktoś zamurował z połkniętym zbrojeniem i w nie ustąpiły po 2 dniach:confused:

#17 Lesio73

Lesio73

    Użytkownik

  • Pip
  • 50 postów
  • Na forum od: 01.2009
9
  • Umiejętności: 6
  • Warmia

Napisano 08 styczeń 2010 - 16:46

yhy... a robiłes rezonans, czy koleś Ci zdiagnozował dyskopatie "na oko"
(ciekawe to co piszesz)

Pozwoliłem sobie nie skorzystać ze skierowania na rezonas... jeszcze gdzieś leży pewnie w papierach. Co do diagnozy to jestem przekonany, że facet wiedział co mówi bo jest dosyć znanym ortopedą. Zresztą skoro pomogło to co mówił to dlaczego mam wątpić w diagnozę (tym bardziej, że to u nas rodzinne....)
Ale skoro na razie mam problem z głowy to go nie roztrząsam... pewnie wróci za parę lat ze zdwojoną siłą (chyba, ze zdążę schudnąć;) ). Z lekarzy to ja tylko alergologa i dentystę lubię:D

#18 sese

sese

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1433 postów
  • Na forum od: 02.2007
1106
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 08 styczeń 2010 - 18:18

Dzięki za ten temat, trafiliście idealnie w moim przypadku...
Nigdy nie miałem problemów z kręgosłupem, dopiero w listopadzie 2009 roku, podczas wyjazdu na Stubai dopadło mnie to coś - w 3/4 dniu jazdy przy każdej próbie skrętu w lewo czułem paraliżujący ból w części lędźwiowej kręgosłupa połączony z jednoczesnym usztywnieniem całego ciała (coś takiego jak przy postrzale - łapie na ułamek sekundy i uniemożliwia jakikolwiek ruch). Wtedy wydawało mi się, że może to jakieś zakwasy, może przemęczenie... Zlekceważyłem, wziąłem coś przeciwbólowego, skończył się wyjazd i skończył się ból...
Ostatnio podczas sylwestrowego wyjazdu do Herlikowic/Zieleńca/Szpindla/Jańskich te objawy się powtórzyły i nasiliły po wielokroć. Nie mogłem jeździć bez wzięcia przynajmniej 2 ibupronów, a i tak poruszałem się jak paralityk. Gdy leki przestały działać nie mogłem wysiąść z auta, ani nawet zawiązać sobie sznurowadła... O całkowitym wyprostowaniu bez pomocy osoby (dzięki Hesski) która docisnęłaby mi kręgosłup lędźwiowy też mogłem zapomnieć... Do tego wszystkiego czułem najpierw mrowienie a potem coraz bardziej widoczny niedowład w lewej nodze...
Teraz - po nie całym tygodniu wszystko samo ustąpiło i jakoś funkcjonuje. Dobrze przeczytać że da się z tym żyć. Jutro uderzam do poleconego na forum masażysty/kręgarza z nadzieją że coś pomoże.
Pytanie do przedmówców-sam kręgarz wystarczy, czy lekarz plus farmakologia też konieczna?
Pozdrawiam

#19 wueres

wueres

    Team Wu-Jitsu (Mistrzowie Narciarstwa Barowego)

  • PipPipPip
  • 788 postów
  • Na forum od: 01.2009
387
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 08 styczeń 2010 - 19:59

(...) Pytanie do przedmówców-sam kręgarz wystarczy, czy lekarz plus farmakologia też konieczna?


Seba. Mówiłem Ci już, ale kolegi to nie posłuchasz ;) - ja miałem dość ekstremalną wersję dyskopatii, ponieważ u mnie dysk pękł przy uderzeniu. Lekarz by się przydał, żeby obejrzeć zdjęcia RTG i tylko po to. W moim przypadku - po początkowym pomyśle pt. "na stój i kroimy", który zresztą znany Ci lekarz storpedował od razu - wysłali na rehabilitację, która już po kilku dniach przyniosła efekty. Sam widzisz, że funkcjonuję normalnie.

El clásico - 1968' BMW 1600-02


#20 Aniouk

Aniouk

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 402 postów
  • Na forum od: 02.2008
190
  • Umiejętności: 1

Napisano 08 styczeń 2010 - 20:49

Sese,
jak na moj gust dawnego dyskopatyka;), jesli teraz Cie nie boli, to powinno sie obejsc bez syfow lekowych, ale jesli boli, to jak pisalam w poprzednim poscie (lepiej polknac cosik, czy wstrzyknac, co zredukuje bol, tym samym napiecie miesni, a to pomoze po ustawieniu, tak zdrowo rozsadkowo myslac;), takze po ustawieniu ta masc rozgrzewajaca pomaga). I pamietaj, ze jesli masz konkretna masakre z dyskami, to czasami jeden raz nie wystarcza...Ja za pierwszym razem musialam 3 razy isc (teraz raz na rok przychodze do Niego, nawet jak mnie nie boli, na korekcje, zazwyczaj wszystko okey), ale grono moich znajomych ino raz (oczywiscie z jednym wyjatkiem, znajomy, ktory kichnal i zemdlal, musial tez byc 3 razy...) Tyle, ze ten Pan nie naciaga, wrecz jedna moja kolezanka to wyprosil, bo jej tak sie to ustwianie spodobalo, ze za czesto chciala;) Jesli on powie, ze trza jeszcze jeden raz, to trza...ale wiesz, zadzwon, moze poleci kogos we Wroclawiu? Pewnie wie kto dobry w branzy;) A i nie licz, ze tylko takim ustawianiem rozwiazesz problem, co mi sie zdaje, ze wiesz, ze nie:) Hmmm, miedzy nartami przerwa na joge:D i silownie:D (ino tam pamietaj, ze niektore cwiczenia wykonujesz troche inaczej...bo jestes z dyskopatia troche inny;)). Najlepiej udac sie do rehabilitanta madrego, sprawdz czy zna McKenziego tez (chociaz zdaje mi sie, ze to juz popularne w PL, nie to co 10 lat temu).
Aha co do rentgena...Pan Kregarz ma go w oczach:D A tak na powaznie, to widzac miesnie na Twoich plecach i linie kregoslupa jest w stanie ocenic, co masz gdzie wypadniete...
Powodzenia:)
Aniouk
PS Co do wlasciwego pytania, mnie akurat w tym przypadku lekarze nie pomogli, za wyjatkiem zwolnien od zajec na pol roku, bo przez 3 miesiace leczyli mi kostke...(bol mialam tylko w kostce na poczatku), potem zabiegi fizjo i zastrzyki tez nic nie daly...potem zrobilam glupote i poszlam do jednego pana idioty w Krakowie, co o malo nie wyslal mnie na wozek (podobniez "udalo" mu sie to z innymi osobami, ale to ciezkie sprawy do udowodnienia byly), no i zjawil sie ten Pan zapodany w linku, ktory mam nadzieje, ze mnie nie zamorduje, jesli za duzo osob bedzie do niego przyjezdzac:)
PS1 Spytaj sie kregarza, badz rehab, ale od razu po ustawieniu, raczej na narty bym nie pojechala, wzmocnij...
  • sese podziękował za tę wiadomość



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych