Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ile lekcji z instruktorem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
110 odpowiedzi w tym temacie

#1 lala1

lala1

    Nowy użytkownik

  • 17 postów
  • Na forum od: 11.2006
0

Napisano 12 listopad 2006 - 21:51

Witam,

powoli zbliża się czas pierwszego wyjazdu na narty. Zgodnie z poradami formuowiczów ( i zdrowym rozsądkiem) planuję spędzić troszkę czasu pod okiem instruktora. Mam kilka pytań:
1. jaki rodzaj lekcji wybrać - wystarczy jeden instruktor na dwie osoby (obydwie są kompletnymi początkującymi), czy jednak decydować się na początku na indywidualne lekcje.
2. ile godzin z instruktorem spędzić (tylko nie piszcie proszę, że to zależy od indywidualnych predyspozycji itp...), wolę uczyć się pod okiem doświadczonej osoby dwie godziny za długo, niż 1 za krótko. W związku z tym, że muszę zarezerwować czas instruktora proszę o konkretną odpowiedź.
3. jak rozłożyć czas lekcji: czy 4 godziny jednego dnia (np 2 godziny, godzinna przerwa i znowu 2) to za długo czy też na początek będzie ok. Może jednak 2 godziny dziennie wystarczą na początek?

#2 chemik

chemik

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3957 postów
  • Na forum od: 01.2006
678
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 12 listopad 2006 - 21:55

Jeden instruktor na 2 osoby moze byc, choc ciut lepiej jest miec lekcje indywidualnie...
Lepiej brac naraz 4 godziny, niz 2x2 godziny... Poprostu instruktor zrobi ci rozgrzewke raz, a nie dwa razy na poczatku kazdych zajec...
Jazda na nartach to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu...

#3 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 12 listopad 2006 - 22:07

Często ludzie, którzy nie umieją jedzić mówią, że wezmą sobie ot tak instruktora na godzinke i będzie fajnie;) Czym to się kończy- wiemy;) Jednak najbardziej w tym wątku czepiałbym się snowboardzistów, którzy dopiero chcą posmakować tego sportu. Dopiero tutaj zacznaja się schody.. A koszty są olbrzymie...:rolleyes:
Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Żninie
-> ZAPRASZAM <- :)

#4 kajuJ

kajuJ

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 456 postów
  • Na forum od: 10.2006
99
  • Umiejętności: 2
  • Wielkopolska-Wągrowiec

Napisano 12 listopad 2006 - 22:09

i nawet jak już będziesz umiał jezdzić po 2 -3-4 sezonach nadal warto wziąść instruktora drugiego albo trzeciego dnia( dobrego) i wychwyci błędy

weż na kilka dni taniej wyjdzie i będziesz czuł sie bezpieczniej -instruktor też Człowiek porozmawiać można usiąść na kawce i pakaże ośrodek jak będziesz robił szybkie postepy

#5 tomformat

tomformat

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 733 postów
  • Na forum od: 10.2006
164
  • Umiejętności: 7
  • Zgierz

Napisano 13 listopad 2006 - 00:03

weż na kilka dni taniej wyjdzie i będziesz czuł sie bezpieczniej -instruktor też Człowiek porozmawiać można usiąść na kawce i pakaże ośrodek jak będziesz robił szybkie postepy


Kajuj, zlituj się , to może lalę za drogo kosztować a poza tym instruktorka może byc nieładna:) .
Moim zdaniem weź na 2 godziny a potem szlifuj samemu, tylko nie pchaj się od razu na ostre górki. Cztery godziny ciurkiem myślę że możecie nie dać rady( do tego świadomość że drogocenny czas leci) a i wszystkich informacji też możecie nie zdążyc "przetworzyć". Podstawy złapiecie i do końca dnia na spokojnie bedziecie się doszkalac. Jak stwierdzisz że jakis element nie wychodzi,to na nastepny dzień dokupcie sobie jazdy z naciskiem właśnie na niego. Wszystkiego od razu i tak się nie nauczysz, a po co masz płacić instruktorowi za przyglądanie się. Instruktorzy niestety też są rózni i nie ma się co oszukiwać że ich jedynym marzeniem jest nauczenie was jazdy na nartach.

#6 turim

turim

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 530 postów
  • Na forum od: 12.2005
42
  • Umiejętności: 2
  • Będzin

Napisano 13 listopad 2006 - 00:09

Kajuj, zlituj się , to może lalę za drogo kosztować a poza tym instruktorka może byc nieładna:) .
Moim zdaniem weź na 2 godziny a potem szlifuj samemu, tylko nie pchaj się od razu na ostre górki. Cztery godziny ciurkiem myślę że możecie nie dać rady( do tego świadomość że drogocenny czas leci) a i wszystkich informacji też możecie nie zdążyc "przetworzyć". Podstawy złapiecie i do końca dnia na spokojnie bedziecie się doszkalac. Jak stwierdzisz że jakis element nie wychodzi,to na nastepny dzień dokupcie sobie jazdy z naciskiem właśnie na niego. Wszystkiego od razu i tak się nie nauczysz, a po co masz płacić instruktorowi za przyglądanie się. Instruktorzy niestety też są rózni i nie ma się co oszukiwać że ich jedynym marzeniem jest nauczenie was jazdy na nartach.


zm ust mi to wyjąłeś:)

#7 xed

xed

    FreeRiders

  • PipPipPip
  • 382 postów
  • Na forum od: 09.2006
72
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 13 listopad 2006 - 01:10

Chyba najrozsądniej będzie jeśli jednak zaplanujecie sobie maks. 2 godzinne szkolenie dziennie, a potem już na luziku i niezbyt trudnym stoku można to przemyśleć/poćwiczyć itd. Tak aby nastepnego dnia nakłonić instruktora do pracy nad najistotniejszymi elementami. I takimi kroczkami po 1 może 2 tygodniach jazdy bedziecie mieli poustawiane podstawy ...

Piszę bo tak mi się wydaje :) Ja w swojej długiej karierze narciarza zaliczyłem intensywne obozy narciarskie gdzie czasem miałem juz serdecznie dość narciarstwa - no cóż kluby były nastawione na selekcję i wyczyn, a nie przyjemność z jazdy na nartach.

Teraz po ponad 30 latach jazdy staram się zorganizować kilka godzin na sezon jazdy z instruktorem - czasem czegoś nauczy, czasem zwróci uwagę na niedociągnięcia. Czasem wystarczy, że pojeździmy ostro razem i np. on zakłada ślad

#8 kajuJ

kajuJ

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 456 postów
  • Na forum od: 10.2006
99
  • Umiejętności: 2
  • Wielkopolska-Wągrowiec

Napisano 13 listopad 2006 - 01:56

Oczy ma chyba widzi co wybiera -a porozmawiac tez można przed podjeciem decyzji -dlatego powiedziałem na drugi dzień

#9 Bartek

Bartek

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 458 postów
  • Na forum od: 08.2006
44
  • Umiejętności: 7
  • Olkusz

Napisano 13 listopad 2006 - 15:11

Przykładowy mój znajomy umiał poprawnie zjechać ze stoku po dwóch godzinach jazdy z instruktorem ;] czyli chyba wystarczy tyle ;)

#10 Bzyk

Bzyk

    Konto usunięte

  • PipPipPip
  • 351 postów
  • Na forum od: 07.2006
83
  • Umiejętności: 7
  • W-wa

Napisano 13 listopad 2006 - 19:40

Najlepszym rozwiązaniem jest tygodniowy wyjazd ze szkółką , pieniadze jakie się płaci to zwykle około 600 zł za 7 dni po 4 godziny jazdy z instruktorem. Dobry instruktor po 3 dniach każdego nauczy podstaw i wiem z własnych doświadczeń przygotuje do jazdy na poziomie czerwonych tras.Choć widziałem przypadki / ludzie z czuciem śniegu / że po trzech dniach instuktorzy mocno się uwijali za adeptami na czarnych trasach. Obozy te oczywiście nie są tylko dla młodzieży ale dla całych rodzin

#11 WRANGLER

WRANGLER

    Użytkownik

  • Pip
  • 56 postów
  • Na forum od: 10.2006
2
  • Umiejętności: 6
  • TORUŃ

Napisano 13 listopad 2006 - 19:52

Jeżdżę 7 sezonów(dwa trzy tygodnie w sezonie) i zawsze biorę kilka lekcji.Każdy dobry instruktor coś złego wychwyci,coś nowego nauczy.Swoje dzieciaczki też daję na lekcje,nie uczę ich sam.Myśle ,że warto wydać te parę złotych,koron czy euro a czuć się pewniej na górce!!!:)

#12 olszanskik

olszanskik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 413 postów
  • Na forum od: 02.2006
21
  • Umiejętności: 8
  • Gorlice

Napisano 13 listopad 2006 - 20:05

Ja sie na szczescie poprawnie jezdzic technicznie nauczłem sie sam, no troche z pomocą rodziców i znajomego instruktora, ktory widzac mnie na stoku dał mi kilka cennych wskazówek. Dlatego jestem za kozystaniem z uslug instruktorów :D
:cool: [COLOR=Blue]Narty: HEAD i.C160 INTELLIGENCE CHIP INSIDE
Buty: Rossignol Elite Exp3
[/COLOR]|| [COLOR=Red]MKN Gorlice[/COLOR]

#13 Siurpo

Siurpo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 263 postów
  • Na forum od: 10.2006
30
  • Rzeszów

Napisano 13 listopad 2006 - 21:12

W kazdym razie jeden instruktor na 2 osoby napewno bedzie lepszym i tanszym rozwiazniem,na obozach narciarski przeciez jest tak ze jeden instruktor ma kilku osobowa grupe a czasem nawet kilkunasto osobowa i to w niczym nie przeszkadz o ile si ego slucha i chce sie cos z tego wyniesc.

#14 qaz

qaz

    Instruktor SkiForum.pl

  • PipPipPipPipPip
  • 3951 postów
  • Na forum od: 02.2006
713
  • Umiejętności: 1
  • Konstantynów Łódzki

Napisano 13 listopad 2006 - 21:14

Jestem jak najbardziej za instruktorem lecz z tego co zaopserwowałem trzeba mieć sporo szczęścia żeby trafić na dobrego fachowca:confused: :) a jeśli chodzi o ilość to nigdy nie jest za wiele....
  • kajuJ podziękował za tę wiadomość
moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia.. .. ;)
Darek

#15 jozio86

jozio86

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 564 postów
  • Na forum od: 08.2006
129
  • Umiejętności: 1
  • chorzów city...

Napisano 13 listopad 2006 - 21:40

ja tez przydoge z nartami zaczynalem od obozy w LO gdzie nas niby instruktorzy(naucyzciele WF) uczyli jezdzic i mysle, ze podstaw dobrze nauczyli :) Jak sie przesiadlem na crvingi to kumpel poduczal mnie,dawal wskazowki... A teraz znowu jade na oboz(juz w grudniu :D ) gdzie napewno beda mnie szkolic instruktorzy na wysokim poziomie, bedzie m.in. slalom :) mam nadzieje, ze po tym obozie moje umiejetnosci pojda troche w gore :) dlatego kazddemu polecam instruktora w kazdym momencie nauki !!

#16 mazi

mazi

    Użytkownik

  • Pip
  • 71 postów
  • Na forum od: 02.2006
6
  • Umiejętności: 5

Napisano 14 listopad 2006 - 08:01

moim zdaniem wystarczy 2 dni spędzone z instruktorem dla poznania podstaw i dobrych nawyków. Do reszty można samemu dojść podpatrując innych i ucząc się na swoich błędach. To jest jak z nauką jazdy samochodem- nie znam kierowcy który wyjeżdżając te parę godzin na kursie po zdaniu prawka jest od razu dobrym kierowcą, wszystko przychodzi samo wraz z tysiącami przejechanych kilometrów.

#17 kajuJ

kajuJ

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 456 postów
  • Na forum od: 10.2006
99
  • Umiejętności: 2
  • Wielkopolska-Wągrowiec

Napisano 14 listopad 2006 - 18:48

Niektórzy przejeżdżają tysiace kilometrów i myślą że są dobrzy -Przepraszam ale to prawda

#18 kozak51

kozak51

    Użytkownik

  • Pip
  • 77 postów
  • Na forum od: 09.2006
5
  • Umiejętności: 7
  • Okolice Racibora

Napisano 14 listopad 2006 - 19:01

Niektórzy przejeżdżają tysiace kilometrów i myślą że są dobrzy -Przepraszam ale to prawda


A może naprawde są dobrzy:confused:
1. Zdanie drugie jest fałszywe. 2. Zdanie pierwsze jest prawdziwe.

#19 Lutek

Lutek

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3156 postów
  • Na forum od: 05.2006
360
  • Umiejętności: 7
  • Poznań / Bydgoszcz

Napisano 14 listopad 2006 - 19:02

Mazi, czasami tak jest, ale to często się nie zdarza:rolleyes: Drugim problemem jest tak jak napisał kajuJ. Jeżdzą kupe czasu, a tak naprawdę nic nie umieją choć jak sądzą są świetnymi narciarzami... No i częstym problemem jest już "dorosłość" na nartach. Czyli ktoś weźmie sobie jakies tam śmieszne 2 lekcje z " instruktorem " i myslą że ich poziom wcale nie jest niższy od tych co się wysilają jeżdżąc na carvingach:rolleyes:
  • kajuJ podziękował za tę wiadomość
Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Żninie
-> ZAPRASZAM <- :)

#20 Ryś

Ryś

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 542 postów
  • Na forum od: 08.2006
67
  • Umiejętności: 7
  • Rzeszów

Napisano 14 listopad 2006 - 19:51

No to jeszcze ja coś dopiszę jeżdżę już kilka sezonów i ciągle się uczę a na początek wystarczy wziąć dwie lub trzy godziny jazdy i dokładnie powtarzać instrukcję jakie daje instruktor, po pewnym czasie wziąć jeszcze parę godzin i jeżeli jest taka możliwość to rejestrować swoje zjazdy kamerą i analizować swoje błędy wieczorkiem przy piwku (fajna zabawa i kupa śmiechu) i tak aż do perfekcji. Mam możliwość śmigania ze znajomym który jeździ napradę bdb no i nie muszę płacić za instruktora co nie oznacza że ze mnie nie szydzi:D

Ps. instruktor lub dobrze śmigający gość to podstawa.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych