Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * - - - 1 głosy

Odżywianie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
132 odpowiedzi w tym temacie

#21 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 03 marzec 2009 - 17:46

to.ja.kas dobrze prawi <yes>

Nie można popadac w jakieś -'zdrowotne' tym razem -skrajności
Wino beee, herbata bee, Kubusie beee...no ludzie :eek:

Jeść można (i nalezy) prawie wszystko. "Prawie" w znaczeniu- w odpowiednich ilościach i porach, ot i wszystko. Naprawdę. :) Nie komplikujmy sztucznie tam, gdzie sytuacja tego nie wymaga.

pozdro

#22 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 03 marzec 2009 - 17:59

Kurm, czekolada od razu podnosi poziom cukru we krwi, na krótko, ale od razu. Tak przynajmniej słyszałam od diabetologa. Natomiast żołądek trawi batona długo.
)


aha - a jak to się ma do wzrostu energii, którą możemy wydatkować podczas jazdy?

#23 Violet

Violet

    Użytkownik

  • PipPip
  • 121 postów
  • Na forum od: 02.2009
18
  • Umiejętności: 5
  • Warszawa/Ząbki

Napisano 03 marzec 2009 - 18:42

Energia = kalorie spalone podczas wysiłku? No to czekolada jest kaloryczna, więc dedukuję, że wystarcza na dość długo. Jak długo - nie umiem określić.
Nie jestem dietetykiem a na żywieniu znam się tyle, ile dowiedziałam się od specjalistów i lekarzy, z jakimi się stykałam podczas walki z wieloma różnymi ciężkimi chorobami najbliższych osób.

#24 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 03 marzec 2009 - 19:16

Energia = kalorie spalone podczas wysiłku? No to czekolada jest kaloryczna, więc dedukuję, że wystarcza na dość długo.


no owszem, kaloryczna jest to na pewno.. Ale jest jeszcze coś takiego jak indeks glikemiczny i w jej wypadku jest on b. wysoki (jak zreszta w przyp. większości słodyczy na bazie cukrów prostych), co powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi i w konsekwencji- to własnie najgorsze- wyrzut sporej porcji insuliny..Co się z tym wiąże chyba nie trzeba tłumaczyć.
"Kaloria kalorii nierówna" i właśnie na tym sloganie bazuje termin tzw. "pustych kalorii", do których czekolada (powiedzmy ta poniżej 80% kakao) się niewątpliwie zalicza.

Reasumując: Czeko =źródło energii owszem, tyle że krótkotrwałej..chyba nie do końca o to nam chodzi przy intensywnym wysiłku.
Ale jak było mówione: Wszystko jest dla ludzi, tylko niekoniecznie czekolada akurat jako samodzielny, pełnowartościowy posiłek..

pozdro

#25 tomformat

tomformat

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 733 postów
  • Na forum od: 10.2006
164
  • Umiejętności: 7
  • Zgierz

Napisano 03 marzec 2009 - 19:46

Skoro pare osób orientuje się w dietach, to moze by ułożyć taką mała "listę przebojów" co by tu zjeść przed wyjściem na narty, żeby to nam się ładnie po kolei stopniowo uwalniało i uzupełniało braki? No a jak by tu jeszcze przepis na złagodzenie dolegliwości zakwasów (przepis o wcześniejszym treningu jest ogólnie znany) ktoś zapodał to by było super.

#26 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 03 marzec 2009 - 19:58

to moze by ułożyć taką mała "listę przebojów" co by tu zjeść przed wyjściem na narty, żeby to nam się ładnie po kolei stopniowo uwalniało i uzupełniało braki?


Właśnie to próbujemy ustalić od początku tego posta ;)

A tak serio, to nie ma "przebojów" jako takich, tylko sensowne, racjonalne, regularne posiłki o niskim ig w ciągu dnia co 3-4h --> i wszystko gra i chula, energia uwalniana jest stopniowo, nie ma skoków cukru (czyli nie ma spadków energii), nie ma braków :) ..i o to chodzi przecież.
"Złote przepisy" i genialne przekąski nie istnieją. Liczy się ogólny bilans pod koniec każdego dnia. Takie jest moje zdanie.

pozdro

#27 tomformat

tomformat

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 733 postów
  • Na forum od: 10.2006
164
  • Umiejętności: 7
  • Zgierz

Napisano 03 marzec 2009 - 20:28

Cessenka!! Przecież nie pójdę do sklepu i nie powiem: poproszę coś na sensowny, racjonalny, posiłek o niskim ig !!:)
No jakieś konkrety są potrzebne np. rano dobry jest makaron z czekoladą i kisielem.

#28 to.ja.kas

to.ja.kas

    Użytkownik

  • Pip
  • 66 postów
  • Na forum od: 01.2009
11
  • Warszawa/Jabłonna

Napisano 03 marzec 2009 - 20:38

np. rano dobry jest makaron z czekoladą i kisielem.

O KURDE !!!!! To Hardcore :eek:

#29 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 03 marzec 2009 - 20:46

Cessenka!! Przecież nie pójdę do sklepu i nie powiem: poproszę coś na sensowny, racjonalny, posiłek o niskim ig !


Meeen, chociaż spróbuj !
..i wklej zdjęcie miny ekspedientki tutaj !! <yes>

A poważnie, to Cię znowu rozczaruje moja odp., ale nikt nie obiecywał, że oświecanie to prosta sprawa w końcu.. :eek:;):D
Do konkretów: więc, sympatyczny kolego, żeby można było taki 'przepis' zrobić, trzeba by wiedzieć DLA kogo przynajmniej. Jaka waga, jaka aktywnośc w ciągu dnia, jaki typ przemiany materii, itd. etc.
Nie ma czegos takiego, że 3/4 populacji będzie się rewelacyjnie czuła na płatkach owsianych rano, albo omlecie..Ja miałam naprawde sporo 'myków' przerobione i tzw. diet, zanim metoda prób i błędów doszłam do tego, co faktycznie mi służy.

Jedynym takim 'ogólnikiem', który ma faktycznie w praktyce jakies odniesienie są proporcje, tj.np. ile gram białka/węgli/tł. w przybliżeniu dorosła osoba potrzebuje, żeby 'utrzymać' prawidłową (genetycznie) wagę, czyli żeby się nie spaśc, ani nie wychudzić za nadto..A to i tak mocno umowne, bo dużo od aktywności zależy i masy innych czynników jeszcze, więc generalnie ja za uogólnianiem nie jestem. :D

#30 fingers77

fingers77

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 02.2009
13
  • Umiejętności: 7
  • beskid mały

Napisano 03 marzec 2009 - 21:51

wg tej tabeli czekolada nie ma wysokiego IG gorzka-22, biała-44
http://dietamm.com/index.php?p=ig
Czekolada gorzka ze względu na żelazo i magnez jest zbawienna dla mięśni przy dużym wysiłku (podchodzenie do góry)
Ja zawsze mam dwie czekolady (gorzką, mocno mleczną niekiedy białą).

Jeżeli wyjazd na narty jest krótszy niż 4-5 godzin to wtedy mam tylko termos z herbatą owocową i czekolady.

Jeżeli jest to całodniowa wędrówka na nartach to moja dieta może nie jest najlepsza, ale wygląda następująco:
- zupa + kanapki w schronisku (na całą trasę 2-4) uwielbiam pomidorową
- termos z herbatą owocową
- 2 czekolady (w razie potrzeby, niekiedy zjem może 2 małe kawałki)
- około 1,5 litra wody z sokiem
- piersiówka w razie draki :P
- jakiś owoc (banan, jabłko, gruszka)

Latem jedynie zwiększam ilość płynów (nawet 3litry)

#31 tomformat

tomformat

    Stały bywalec forum

  • PipPipPip
  • 733 postów
  • Na forum od: 10.2006
164
  • Umiejętności: 7
  • Zgierz

Napisano 03 marzec 2009 - 22:03

Jedynym takim 'ogólnikiem', który ma faktycznie w praktyce jakies odniesienie są proporcje, tj.np. ile gram białka/węgli/tł. w przybliżeniu dorosła osoba potrzebuje, żeby 'utrzymać' prawidłową (genetycznie) wagę, czyli żeby się nie spaśc, ani nie wychudzić za nadto..A to i tak mocno umowne, bo dużo od aktywności zależy i masy innych czynników jeszcze, więc generalnie ja za uogólnianiem nie jestem. :D

Eeee, to by trzeba przed wyjazdem badania jakies robić żeby wiedzieć ile czego i jak kto spala. Za skomplikowane...
Na razie wiec z polecanych produktów zapamietam sobie te kluski, czekoladę i kisiel, łatwe i dostepne, może ktoś dorzuci jeszcze coś "do smaku"?

#32 kurm28

kurm28

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 876 postów
  • Na forum od: 11.2006
243
  • Umiejętności: 5
  • Oława (to obok Wrocławia)

Napisano 04 marzec 2009 - 09:43

Eeee, to by trzeba przed wyjazdem badania jakies robić żeby wiedzieć ile czego i jak kto spala. Za skomplikowane...
Na razie wiec z polecanych produktów zapamietam sobie te kluski, czekoladę i kisiel, łatwe i dostepne, może ktoś dorzuci jeszcze coś "do smaku"?


BANANY!!!! (do jedzenia i na twarzy, przez caly dzień).
Co do tej czekolady, to ja nie twierdze, ze ona nie jest kaloryczna (spory bebzon wychodowałem na czekoladzie, więc wiem co mówię. ;):D:D ).
Chodzi mi o to raczej (oczywiście mogę sie mylić), że zatankowanie tabliczki czekolady, nie powoduje natychmiastowego skoku energii (chociaż wiara czyni cuda i efekt placebo może działać).
Czekoladka musi się przedostać gdzie trzeba, enzymy czy cos tam muszą zadziałać, żeby omawianą czekoladkę rozebrać :D:D:D:D (pez niegrzecznych skojazeń :cool:) i dopiero zaczyna ona powoli dawac efekty.

Jak ktoś wie i potrafi napisać, ze to nie prawda, to chętnie sie dowiem jak jest.

pzdr
k.

#33 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 863 postów
  • Na forum od: 01.2008
395
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 04 marzec 2009 - 16:23

Skoro pare osób orientuje się w dietach, to moze by ułożyć taką mała "listę przebojów" co by tu zjeść przed wyjściem na narty, żeby to nam się ładnie po kolei stopniowo uwalniało i uzupełniało braki? No a jak by tu jeszcze przepis na złagodzenie dolegliwości zakwasów (przepis o wcześniejszym treningu jest ogólnie znany) ktoś zapodał to by było super.


Wolno spalające się węglowodany.
bułka, banan, baton musli, makaron

Cały dzień w trakcie jazdy pogryzasz i ważne jest abyś ostatni baton, czy kawałek banana zjadł/ zjadła zaraz po odpięciu nart w ciagu 10 minut. To ma wpływ na regeneracje organizmu na kolejne dni. Jeśli chcesz schudnąć na nartach to też jedz, zachowasz zdolość do wysiłku i w sumie schudniesz.
Nie dostarczysz węglowodanów, będzie kryzys trzeciego dnia itd. Nie chodzi o energię ale o regeneracje organizmu. Nie dawaj sobie w kość, zachowaj zdolość do dalszego wielogodzinnego wysiłku. Tablczka czekolady nie uratuje Cię jak przesadzisz z poziomem wysiłku. Możliwość regeneracji organizmu jest dużo mniejsza od naszych ambicji.

#34 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 04 marzec 2009 - 17:17

Wolno spalające się węglowodany.
bułka, banan, baton musli, makaron


Wymieniłeś dokładnie te typy węgli, które powodują największy wyrzut cukru do krwi. lol
Chyba, że miałeś na myśli bułkę pełnoziarnistą i makaron razowy, ale jakoś wątpie..;)

Ludziee..jeżeli już chcecie komuś coś radzić, to może najpierw należałoby te informacje sprawdzić?
Ręce opadają.
Nanjbardziej mnie wkurza własnie nie to jak ktoś opowiada co JEMU służy (mimo że np. ja mogę mieć totalnie inne zdanie), tylko jak ktoś szerzy błędne informacje nie zaznaczając przy tym, że "tak mu się tylko wydaje, że jest", albo że podaje je "za określonym źródłem".
Inaczej po cholere pisac cokolwiek..

Cały dzień w trakcie jazdy pogryzasz i ważne jest abyś ostatni baton, czy kawałek banaCana zjadł/ zjadła zaraz po odpięciu nart w ciagu 10 minut. To ma wpływ na regeneracje organizmu na kolejne dni. Jeśli chcesz schudnąć na nartach to też jedz, zachowasz zdolość do wysiłku i w sumie schudniesz.agu 10 minut. To ma wpływ na regeneracje organizmu na kolejne dni. Jeśli chcesz schudnąć na nartach to też jedz, zachowasz zdolość do wysiłku i w sumie schudniesz.


:rolleyes:..

#35 michciu99

michciu99

    Użytkownik

  • PipPip
  • 214 postów
  • Na forum od: 08.2008
44
  • Umiejętności: 6
  • Siemianowice Śl.

Napisano 04 marzec 2009 - 17:19

Podczas wysiłku jakim też sa narty pocimy się, a to powoduje utrate wody i elektrolitów, które mają spory wpływ na wydolnośc mięśni.Czekolada spewnością jest kaloryczna, ale zjadamy ją gdy pojawiają się objawy zmęczenia.Niestety sama czekolada działa po upływie jakiegoś czasu a my przecież potrzebujemy energi teraz.Więc jakiś szejk czekoladowy byłby dobrym rozwiązaniem,żeby szybciej te pyszności trafiły do krwi.

#36 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 863 postów
  • Na forum od: 01.2008
395
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 04 marzec 2009 - 18:24

Wymieniłeś dokładnie te typy węgli, które powodują największy wyrzut cukru do krwi. lol
Chyba, że miałeś na myśli bułkę pełnoziarnistą i makaron razowy, ale jakoś wątpie..;)

Ludziee..jeżeli już chcecie komuś coś radzić, to może najpierw należałoby te informacje sprawdzić?
Ręce opadają.
Nanjbardziej mnie wkurza własnie nie to jak ktoś opowiada co JEMU służy (mimo że np. ja mogę mieć totalnie inne zdanie), tylko jak ktoś szerzy błędne informacje nie zaznaczając przy tym, że "tak mu się tylko wydaje, że jest", albo że podaje je "za określonym źródłem".
Inaczej po cholere pisac cokolwiek..


:rolleyes:..

Napisz coś o diecie dla kolarzy, biegaczy. Napisz co jada się w trakcie maratonu a co dzień wcześniej. Napisz co i kiedy jeść, żeby móc sobie pozwolić na codzienny intensywny trening w zakresie przemian tlenowych. Bo takim treningiem jest narciarstwo rekreacyjne. Napisz co pali organizm w trakcie tych przemian, każdy ludzki organizm, bez wzgledu na zdanie organizmu.
Co do bułki z Białego pieczywa, to lepszy jest baton musli, albo ciemne pieczywo. Co do wyrzutu cukru do krwi to zależy ile tego zjesz. Dlatego pisałem żeby pogryzać a nie opchać sie na kolacje. Jak Cię śmieszy batonik zaraz po nartach to popatrz co robią kolarze po zejściu z roweru w wieloetapowych wyścigach. Pamietasz bułkę z bananem Małysza??

Użytkownik Maciej S edytował ten post 04 marzec 2009 - 18:46


#37 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 04 marzec 2009 - 18:46

Napisz coś o diecie dla kolarzy, biegaczy. Napisz co jada się w trakcie maratonu a co dzień wcześniej. Napisz co i kiedy jeść, żeby móc sobie pozwolić na codzienny intensywny trening w zakresie przemian tlenowych. Bo takim treningiem jest narciarstwo rekreacyjne. Napisz co pali organizm w trakcie tych przemian, każdy ludzki organizm, bez wzgledu na zdanie organizmu.


Nie no, bez jajec.. To w cholere dużo pisania, a ja nie mam tutaj etatu :rolleyes:;) to raz
Dwa: Wiem do czego zmierzasz, ale za bardzo upraszczasz..

Poza tym- rzecz ZASADNICZA- porównujesz narciarstwo do maratonów i wyścigów kolarskich???

(..)intensywny trening w zakresie przemian tlenowych.(..)


Ładnie powiedziane, tyle że znowu mijasz się z faktami..
Tak się składa, że kolarstwo, jak i biegi długodystansowe to sztandarowe przykłady na trening w zakresie przemian tlenowych o charakterze aerobowym. Czyli kompletnie odwrotnie w stosunku do wysiłku typu 'narciarstwo alpejskie', którym się podpierasz i tworzysz jakieś dziwne 'analogie':rolleyes:, które to jest klasycznym przykładem wysiłku anaerobowego (pot. beztlenowego) -oba terminy do sprawdzenia, polecam.

Jak już dojdziesz do tego punktu i zgodzimy się co do meritum, mianowicie: NIE SĄ to te same typy wysiłku tlenowego, to można pogadać o 'diecie' i co organizm preferencyjnie i szybciej przetwarza na energię wtedy.
Póki co jesteśmy w lesie.. :rolleyes:

pozdro

#38 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 863 postów
  • Na forum od: 01.2008
395
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 04 marzec 2009 - 19:28

A ja właśnie nie zgadzam sie co do meritum.
Choć rzeczywiście jazda na nartach w wykonaniu początkujacego narciarza, na rekreacyjnej trasie ( nie mowie o FR czy alpejskich zawodach) może być klasycznym przykładem wysiłku w zakresie glikozy beztlenowej z elementami fosfagenu. Mają potem tz zakwasy.
To co polecasz na tę glikozę beztlenową, po pare godzin dziennie, przez cały tydzień, bo ja nie daje rady i padam:D
Możę wystarczy, że zrezygnuje z białego pieczywa???

Użytkownik Maciej S edytował ten post 04 marzec 2009 - 19:39


#39 Cessenka

Cessenka

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Na forum od: 02.2007
94
  • Wrocław

Napisano 04 marzec 2009 - 20:04

Choć rzeczywiście jazda na nartach w wykonaniu początkujacego narciarza, na rekreacyjnej trasie ( nie mowie o FR czy alpejskich zawodach) może być klasycznym przykładem wysiłku w zakresie glikozy beztlenowej z elementami fosfagenu. Mają potem tz zakwasy.


Ok, możesz sie nie zgadzać, jasne :) tylko rzecz w tym, że wybierając sam 'kontrargumenty' do tego, sam sobie "strzelasz w kolano" trochę..

Wyjaśnij mi proszę, w jaki sposób jadąc na nartach jesteś w stanie utrzymać tętno w zakresie wysiłku aerobowego przez okres min. 20 min., zakładając że ani razu nie następuje:
a) istotna zmiana rytmu jazdy
B) w wysiłek zaangażowane są mniej więcej w równym stopniu- wszystkie większe grupy mięśniowe
c)* jesteś w stanie kontynuować jazdę (technicznie!) niezaleznie od stopnia nachylenia stoku przez okres min. 20 min

(nie mowie o FR czy alpejskich zawodach)


* c z gwiazdką, bo skoro mówimy o jeździe na nartach, to mówimy o jeździe technicznej (więc niekoniecznie poziom zawodniczy, ale amator o zacięciu sportowym tez sie łapie, więc takie rozgraniczenia sztywne nie mają sensu) Proste, że nie możemy tego aspektu pominąć..

To co polecasz na tę glikozę beztlenową, po pare godzin dziennie, przez cały tydzień


Tu nie ma co na cuda liczyć. Ten kto nie wykonuje regularnie ogólnorozwojowego treningu (przynajmniej na 2 m-ce przed wyjazdem) 2-3x w tyg., ten ma znikome szanse na uniknięcie ubytków masy mięśniowej i zakwasów po takim dniu/tygodniu jazdy.
Żeby tony glukozy w siebie po treningu wciskał celem regeneracji 'uszkodzonych włókien mięsniowych', to i tak niewiele tym zwojuje, taka prawda. Chyba jedyne co można zrobić to tak jak pisałam, zacząć myślec o urlopie jakiś czas PRZED urlopem i zacząć organizm przygotowywać.
A wtedy jedząc- z małymi modyfikacjami- wszystko to co normalnie (w domku jeszcze) w czasie posiłków około- i -potreningowych, jesteśmy w formie i nie ma potrzeby ustawiania swojego jadłospisu "do góry nogami" na te kilka dni w roku, z czego zresztą większy chaos w organixmie jest niż pożytek.

pozdro

#40 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 04 marzec 2009 - 20:15

Sporo tu tzw.lania wody, narciarstwo zjazdowe to nie jest dyscyplina wytrzymałościowa, dajcie sobie spokój, zjeść lekkie śniadanko i jazda na stok !
W porze ciepłej zamieniam się w kolarza szosowego ( jeżdżę maratony ), to już inna jakość jesli chodzi o odżywianie. Przejechanie 250 km bez zaliczenia powaznego kryzysu wymaga pewnej wiedzy, praktyki, poznania własnego organizmu i porządnego treningu przygotowującego do takiego typu wysiłku, z pozoru mały błąd w wyborze posiłku moze zrujnować cały start, nie będę się rozpisywał, odsyłam na fora kolarzy i biegaczy długodystansowych. Na nartach, moim zdaniem, liczy się po prostu minimum zdrowego rozsądku w wyborze diety, nie przesadzać z piwem i kofeiną, to wystarczy;)

Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych