Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Kolana - jak o nie zadbać


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
133 odpowiedzi w tym temacie

#41 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 04 listopad 2008 - 17:02

Cześć


O 30 nie pisałem ale tez się to sprawdza. Mam kłopoty z kolanami i wole jeźzić na gigantce 182 cm, 188 cm niz na slalomce 165 cm. spokojniej i pewniej i narta wszystko rozbije tylko tu juz niestety potrzebna jest technika ale nie az taka niemozliwa do osiągnięcia.
Pozdrawiam


Jak ktoś ma technikę to długość narty nie gra roli, na każdej da się jechać tak by zminimalizować obciążenie kolana związane z manewrami na nich.
  • skiman6 podziękował za tę wiadomość
uzależniony od adrenaliny

#42 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 04 listopad 2008 - 19:25

Jak ktoś ma technikę to długość narty nie gra roli, na każdej da się jechać tak by zminimalizować obciążenie kolana związane z manewrami na nich.


sugerujesz ze mitek nie ma dostatecznej techniki???
moze lepiej wstawisz swoj film i wtedy zobaczymy jak z ta technika u ciebie???

a twierdzenie mitke jest proste i opiera sie na fizyce; w skrocie; przy tej samej predkosci, zdecydowanie wieksza sila dosrodkowa (do kwadratu) dziala przy mniejszym promieniu skretu >>>>czyli sily dzialajace na kolano sa odwrotnie proporcjonalne do promienia skretu (oczywiscie dopelnego obrazu brakuje pochylenia, stanu krawedzi itp itd, ale rozpatrujemy dla uproszczenia "warunki idealne").

#43 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7884
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 04 listopad 2008 - 19:39

Witam

Jak ktoś ma technikę to długość narty nie gra roli, na każdej da się jechać tak by zminimalizować obciążenie kolana związane z manewrami na nich.


To oczywiste. Ważne natomiast by pokazać że na nartach jeździć możemy bardzo róznymi technikami i zmieniac je tak by było przyjemnie a jednoczesnie bezpieczniej dla zdrowia.
Cały wywód dązy do tego, że wspólcześnie lansowany skret cięty (typu carvingowego) jeżdżony na dodatek (znakomita wiekszośc przypadków) na krótkiej (za krótkiej) narcie bardzo obciąża stawy kolanowe.
Gdyby umiejetnie dostosować technikę do warunków, dobrać lepiej sprzęt, róznicowac spsosób jazdy urazów byłoby znacznie mniej. Myslę tu o urazach kolan zmęczeniowych czy też skręceniowych a nie oo typowych dla carvingu zderzeniach - nie o tym mowa.
Janku popraw Mnie jeżeli cos źle nazywam.
Pozdrawiam

a twierdzenie mitke jest proste i opiera sie na fizyce; w skrocie; przy tej samej predkosci, zdecydowanie wieksza sila dosrodkowa (do kwadratu) dziala przy mniejszym promieniu skretu >>>>czyli sily dzialajace na kolano sa odwrotnie proporcjonalne do promienia skretu (oczywiscie dopelnego obrazu brakuje pochylenia, stanu krawedzi itp itd, ale rozpatrujemy dla uproszczenia "warunki idealne").


Zgadza się ale nie o samą fizyke Mi chodzi. Myslę również o przewadze długiej narty w trudniejszych warunkach. Urozmaiceniu techniki. (patrz wyżej)
Pozdrawiam

Użytkownik Mitek edytował ten post 04 listopad 2008 - 19:41


#44 skiman6

skiman6

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Na forum od: 10.2006
202
  • wrocław

Napisano 04 listopad 2008 - 20:01

Jak ktoś ma technikę to długość narty nie gra roli, na każdej da się jechać tak by zminimalizować obciążenie kolana związane z manewrami na nich.


...coś w tym jest, bo postawa narciarza /jadacego/ jest układem dynamicznym i istotną rolę na siły działające w układzie odgrywa prawidłowy dobór postawy by zminimalizować wektory sił niekorzystnie działających na cały układ i na jego wrażliwe węzły, jakimi niewątpliwie są kolana…
...jeśli nie umiesz...jeździć, to Ci żadna długość nie pomoże...
Pozdr.-a.

#45 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 04 listopad 2008 - 21:52

Ja tu nie sugeruje nic o niczyjej technice jazdy, co tu połowa Forumowiczów, we wszystkim co napiszę szuka pretekstu do zaczepki-jak moja była;)? Uważam, że jak ktoś jeździ dobrze na nartach i potrafi z nimi zrobić prawie wszystko, to potrafi też zrobić to, by jak najmniej obciążały stawy.
I długość nart, ich sztywność, a tym bardziej umiejętności Forumowicza Mitka nie będą miały dla niego większego znaczenia;)!

Użytkownik pivot edytował ten post 04 listopad 2008 - 23:12

uzależniony od adrenaliny

#46 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 04 listopad 2008 - 22:06

Witam


To oczywiste. Ważne natomiast by pokazać że na nartach jeździć możemy bardzo róznymi technikami i zmieniac je tak by było przyjemnie a jednoczesnie bezpieczniej dla zdrowia.
Cały wywód dązy do tego, że wspólcześnie lansowany skret cięty (typu carvingowego) jeżdżony na dodatek (znakomita wiekszośc przypadków) na krótkiej (za krótkiej) narcie bardzo obciąża stawy kolanowe.
Gdyby umiejetnie dostosować technikę do warunków, dobrać lepiej sprzęt, róznicowac spsosób jazdy urazów byłoby znacznie mniej. Myslę tu o urazach kolan zmęczeniowych czy też skręceniowych a nie oo typowych dla carvingu zderzeniach - nie o tym mowa.
Janku popraw Mnie jeżeli cos źle nazywam.
Pozdrawiam



tak , to jest to o co chodzi. tez odebralem te dyskusje jako dyskusje o przeciazeniach..... w identycznych warunkach, identycznym narciarzu, dlug i warunkow ZAWSZE krotka (krotki R) narta wywiera wiecej przeciazen niz o dlug promieniu. oczywiscie od narciarza zalezy jak te narte wykorzystuje, ale dla porownania musimy przyjac takie same warunki (wiec tez identyczne umiejetnosci narciarza)

Użytkownik jark edytował ten post 04 listopad 2008 - 22:11
poprawione oznaczenie cytatu


#47 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 04 listopad 2008 - 22:23

A co w wypadku gdy długą nartę gigantową staramy się maksymalnie wygiąć by uzyskać na niej promień skrętu porównywalny z krótszymi nartami carvingowymi-wtedy w którym wypadku siły na kolanie będą większe?
uzależniony od adrenaliny

#48 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7884
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 04 listopad 2008 - 22:46

Witam
Dzis pytanie:

A co w wypadku gdy długą nartę gigantową staramy się maksymalnie wygiąć by uzyskać na niej promień skrętu porównywalny z krótszymi nartami carvingowymi-wtedy w którym wypadku siły na kolanie będą większe?


Dziś odpowiedź:

Uważam, że jak ktoś jeździ dobrze na nartach i potrafi z nimi zrobić prawie wszystko, to potrafi też zrobić to, by jak najmniej obciążały stawy.;)!



I długość nart, ich sztywność, a tym bardziej umiejętności Forumowicza Mietka nie będą miały dla niego większego znaczenia;)!

To weryfikuje tylko stok:)
PS Mitek od Mirka(jak byłem maly nie wymawiałem R i tak juz zostało).
Pozdrawiam

Użytkownik Mitek edytował ten post 04 listopad 2008 - 22:51


#49 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 04 listopad 2008 - 22:50

:D
Ale chodzi mi o ekstremalne ciśnięcie narty gigantowej i downhillowej w porównaniu do ostrego wydania carvingu-gdzie w naprawdę ekstremalnych przypadkach siły są większe, a co za tym idzie ryzyko kontuzji?

Użytkownik pivot edytował ten post 04 listopad 2008 - 22:52

uzależniony od adrenaliny

#50 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7884
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 04 listopad 2008 - 23:03

Witam

:D
Ale chodzi mi o ekstremalne ciśnięcie narty gigantowej i downhillowej w porównaniu do ostrego wydania carvingu-gdzie w naprawdę ekstremalnych przypadkach siły są większe, a co za tym idzie ryzyko kontuzji?


Rozmawiamy o narciarstwie rekreacyjnym. Ja rekreacyjnie na stoku to na zjazdówkach widziałem ostatni raz kolesia 20 lat temu. Sprzedawali wtedy w sklepach Dynamici VR27. Na normalnych stokach to jest pomyłka.Miałem okazje pare razy jeździc na narcie zjadowej i to jest zupełnie inna bajka. Trzeba miec z 70 km/h żeby wogóle mysleć o skrecaniu. Natomiast jak jest stok i prędkość to narta idzie jak nóż i nie trzeba nic specjalnie robic.
Jasne że jeżeli porównamy siły wystepujące w narciarstwie wyczynowym z amatorami to ....
Pozdrawiam

Użytkownik Mitek edytował ten post 04 listopad 2008 - 23:04


#51 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 05 listopad 2008 - 00:45

Mnie nie chodzi o sport wyczynowy tylko o ostrą jazdę na narcie gigantowej i ostrą jazdę na narcie carvingowej, które dają bardziej w kość jeżeli chodzi o opciążenie stawów, przy ich ostrej amatroskiej jeździe?
uzależniony od adrenaliny

#52 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 05 listopad 2008 - 01:32

Mnie nie chodzi o sport wyczynowy tylko o ostrą jazdę na narcie gigantowej i ostrą jazdę na narcie carvingowej, które dają bardziej w kość jeżeli chodzi o opciążenie stawów, przy ich ostrej amatroskiej jeździe?


stale, zakladajac te same umiejetnosci i humory TEGO SAMEGO narciarza jadacego na tych nartach, stale narta bardziej wycieta umozliwi ciasniejszy skret ; jeszcze raz powtarzam, W TYCH SAMYCH WARUNKACH

to ze np czesto sie jezdzi predzej na GS niz na SL jest nieistotne dla porownania; porownywac trzeba w miare takie same warunki a nie SL jadacego 40km/h vs GS 70km/h, bo jezeli wprowadzimy zmienne w naszych porownaniach to juz robi sie z tego finite elements analysis......

#53 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 05 listopad 2008 - 01:36

OK-agresja zero. Odpuszczam swoje rozważania i postaram się znaleść gdzie indziej odpowieź;) Chodziło mi tylko o to jaka forma narciarstwa jest bardziej kontuzjogenna, w ekstremalnym wykonaniu, biorąc właśnie pod uwagę różnice prędkośći z nich wynikające.

Użytkownik pivot edytował ten post 05 listopad 2008 - 01:40

uzależniony od adrenaliny

#54 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7884
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 05 listopad 2008 - 07:10

Witam
Stawiam tezę, że narta dłuższa (nazwijmy ja gigantową) jest mniej kontuzjogenna pomimo wiekszych prędkości niz narta krótka ale niw ywnika to z róznicy w typie narty tylko z techniki jaką stosują narciarze a raczej z niumiejetności stosowania technikii jej dostosowania do warunków, stoku itd.
Pozdrawiam
  • pivot podziękował za tę wiadomość

#55 Gerius

Gerius

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 3253 postów
  • Na forum od: 01.2006
774
  • Umiejętności: 9
  • Vilnius, Litwa

Napisano 05 listopad 2008 - 12:34

stale, zakladajac te same umiejetnosci i humory TEGO SAMEGO narciarza jadacego na tych nartach, stale narta bardziej wycieta umozliwi ciasniejszy skret ; jeszcze raz powtarzam, W TYCH SAMYCH WARUNKACH

to ze np czesto sie jezdzi predzej na GS niz na SL jest nieistotne dla porownania; porownywac trzeba w miare takie same warunki a nie SL jadacego 40km/h vs GS 70km/h, bo jezeli wprowadzimy zmienne w naszych porownaniach to juz robi sie z tego finite elements analysis......

Zakladając te same warunki i swoj humor zauwazylem, ze jadąc na krawędziach (jedna noga dluga, druga krotka)ciasny skręt r-9m na Sl(158/r11) i ciasny skręt r-15m na prawie:DGS(184/r19) sily odsrodkowe jednakowo wciskaly mnie w narty(chyba więcej te sily poczulem kręgoslupem niz kolanami). Prędkosci nie rozpatruję.:) Zwozic się( albo dostosowac inne chwyty techniczne do warunkow) ,bez roznicy jest dla mnie latwo na byle jakiej dlugosci nart,w byle jakich warunkach, ale "hamowac" piętami jest latwiej, efektywniej i prędzej na dlugich.:D Co jest bardziej kontuzjogenne, myslę, ze przy upadku-dluga narta, bo latwiej ją mozna zahaczyc o stok, ma większę ramię, a za tym idzie latwiej wykręcic kolano. Jak się prawidlowo wykonuje skręt cięty, to kolana nie muszą bolac, a jak się go robi przez silę, owszem będą bole.;):)

Użytkownik Gerius edytował ten post 05 listopad 2008 - 12:49


#56 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 05 listopad 2008 - 13:32

OK-agresja zero. Odpuszczam swoje rozważania i postaram się znaleść gdzie indziej odpowieź;) Chodziło mi tylko o to jaka forma narciarstwa jest bardziej kontuzjogenna, w ekstremalnym wykonaniu, biorąc właśnie pod uwagę różnice prędkośći z nich wynikające.



nie masz sie o co obrazac; do tego momentu mowilismy o przeciazeniach zakladajac jednakowe warunki. w rzeczywistosci im bardziej wzrosta szybkosc tym wieksze sa przeciazenia i bardziej spektakularne upadki i urazy ciala. no i oczywiste jest to ze na GS czy SG jedzie sie szybciej niz na SL bo taka jest specyfika narty i jej zastosowanie>>>>>ergo urazy na wiekszej szybkosci i przeciazenia sa wieksze..........

#57 pivot

pivot

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 10.2008
7
  • Umiejętności: 9
  • wrocław

Napisano 05 listopad 2008 - 13:41

Nie obrażam się:) Też uważam, że na nartach przeznaczonych do szybszej jazdy jest większe prawdopodobieństwo kontuzji, bo jeżeli weźmiemy w miarę dobrze jeżdżącego narciarza/narciarkę i przygotowanego do zjazdu (rozgrzane mięśnie i stawy) pod uwagę, to tak naprawdę sądzę, że największe ryzyko kontuzji wynika z sytuacji podbramkowych jak nagły wymuszony manewr, że o wypadku nie wspomnę. Wtedy o wiele większa prędkość i też długość narty sprawiają, że łatwiej o kontuzję.
uzależniony od adrenaliny

#58 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9325 postów
  • Na forum od: 09.2006
3602
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 05 listopad 2008 - 13:44

Nie obrażam się:) Też uważam, że na nartach przeznaczonych do szybszej jazdy jest większe prawdopodobieństwo kontuzji, bo jeżeli weźmiemy w miarę dobrze jeżdżącego narciarza/narciarkę i przygotowanego do zjazdu (rozgrzane mięśnie i stawy) pod uwagę, to tak naprawdę sądzę, że największe ryzyko kontuzji wynika z sytuacji podbramkowych jak nagły wymuszony manewr, że o wypadku nie wspomnę. Wtedy o wiele większa prędkość i też długość narty sprawiają, że łatwiej o kontuzję.


absolutnie:)

#59 Radorik

Radorik

    Użytkownik

  • 27 postów
  • Na forum od: 11.2008
2
  • Umiejętności: 7
  • Koszalin

Napisano 05 listopad 2008 - 20:00

Witam
Pierwsze, chyba oczywiste. Dłuższa narta z dobrą płytą jest stabilniejsza, lepiej pochłania drgania i nierówności, spokojniejsza w prowadzeniu.

Drugie, trzeba mysleć o tym jak wkaładac wewnetrzne kolano. To kwestia techniki jazdy ruch wkłądania wewnetrznegoi kolana mozna kontrolowac bardzo dobrze trzeba tylko zdac sobie z niego sprawę i poćwiczyć najlepiej na płaskim. Zbyt silne wkładanie kolana wewnetrznego lub robienie tego w spoób niekontrolowany to jedna z czestszych przyczyn kontuzji.

Trzecie, chodzi o ochrone kolan w temacie, jak trzeba to się ląduje nawet w trawie ale należy tego unikac ze wzgledu na ryzyko kontuzji. Po prostu patrzmy przed siebie i nauczmy się dobrze czytac podłożę i przwidywac jak ono bedzie się zmieniało. A jak bawimy się w skakanie to najpierw dobrze zlustrujmy zeskoki np. w nienznym parku.
Pozdrawiam




mitek wyrysuj w paincie o tym kolanie

cemu admini nie chcą podczepić. I może podziękujcie za temacik :)

Użytkownik jark edytował ten post 05 listopad 2008 - 20:16
scalone posty

Sciagnij wtyczke do mozilli ( oficjalna ) i wejdz na 6 stron typu pajacyk.pl - pomoz ludzia.http://www.skiforum....read.php?t=3617

#60 pies

pies

    Użytkownik

  • PipPip
  • 132 postów
  • Na forum od: 08.2008
19
  • Umiejętności: 6
  • Wrocław

Napisano 05 listopad 2008 - 20:10

nie moglem sie powstrzymac...

jak mozna sie obawiac o stawy i pytac o profilaktyke w wieku lat 14 albo 16???????... ja sie zaczynam na tym zastanawiac, ale mam 30 i pracuje przy biurku..

w wieku lat nastu to moglem bez rozgrzewki biec maraton, a tu "oj, ala, czy nie przesadzam?"

SPORT! SPORT! SPORT! od dziecka!

.. no tak, tylko moje pokolenie rzucalo tornister i szlo lupac z kumplami w pile, albo na rower, albo cokolwiek innego, az rodzice zaczynali nas szukac bo sie robilo ciemno.. a teraz zamiast "marsz do domu" to Mama mowi "wylacz juz komputer", a polowa klasy ma zwolnienie z WF'u...

masakra... jak wy chcecie sie realizowac w zyciu, jak 20 lat starsi kolesie sa bardziej sprawni fizycznie? wszystkie baby was beda zdradzac ze starszymi..


pozdrawiam.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych