jeździłem jeden dzień w tym roku 1 grudnia; z parkingu trzeba podejść kilkaset metrów lub podjechać darmowym autobusem; wjazd 200 osobowym podziemnym wagonem na górę robi wrażenie; miałem wrażenie że znalazłem się w niecce otoczonej szczytami, trasy zróżnicowane od łatwych do czarnych zlodowaciałych; dużo śniegu ale i ludzi i Polaków ( sobota) no i trafiliśmy na wspaniałe oślepiające słońce; chyba najdłuższy orczyk ( jedyny jaki widziałem w Austrii) jakim wjeżdżałem -mało mi nogi nie odpadły; karnet 1 dniowy 35euro; 30 km tras - objeździłem chyba wszystkie w ten jeden dzień więc po paru może się zacząć nudzić;



Odpowiedź z Cytatem
