Witam.
Do niewątpliwych zalet tego postkomunistycznego ośrodka można zaliczyć sporą ilość tras o różnym stopniu trudności (ponad 20km tras od zielonych do czarnych) oraz ładne widoczki.
Natomiast stwierdzam, iż dla właścicieli (zarządu) GAT-u ważna jest chyba tylko kasa - znikome inwestycje, niesamowite kolejki, dodatkowo t.zw. bramki komercyjne - dla tych, którzy chcą krócej stać w kolejce - płacą podwójnie, urywające się orczyki, nie włączanie 2 wyciągów, tylko jednego, bo zdaniem obsługi kolejka jest jeszcze nie aż tak długa, niesamowicie wyboista trasa pod orczykiem w Czyrnej na której już niejeden się wykoleił, dodatkowo po wyjeździe na górę czuć ją niesamowicie w nogach, trasa często słabo przygotowana (wyratrajkowana) nawet rano przy otwarciu!
Beznadziejny, zabłocony parking (dodatkowo płatny 5zł), zawsze przeładowany - trzeba czekać, aż zwolni sie miejsce, dojazd do parkingu fatalny. Jednym słowem infrastruktura i obsługa delikatnie mówiąc do bani.
A w związku z brakiem konkurencji w tych okolicach podejście do narciarzy przez ogólnie mówiąc GAT skutkuje występowaniem "mankamentów" opisanych powyżej. Podejście bardzo krótkowzroczne i nie profesjonalne. Jeśli tak dalej pójdzie, to prędzej czy później to kompleks GAT-u nie wytrzymując konkurencji np. Białki Tatrzańskiej i innych ośrodków które powstają i zapewne powstaną, pójdzie w zapomnienie.
Ale mam nadzieję, że ktoś się w końcu opamięta, bo szkoda byłoby zmarnować stworzone już trasy, dość dobrze wykorzystujące potencjał tej góry.
Ja mimo tych mankamentów i tak tam jężdże - głównie z powodu bliskości (ok. 75km). Kto nie był niech pojedzie i wyrobi sobie swoje zdanie.
Uwaga!
Warto być tam rano na otwarcie o godz. 8.00, bo później to jest tylko stanie w kolejkach.




Odpowiedź z Cytatem