Trasy GATu w Szczyrku to piękna sprawa, kiedy jest śnieg i są dobre warunki pogodowe są nawet nieźle przygotowane. I tyle mam dobrego do powiedzenia. Wyciągi to jakieś orczyki gruchoty - dwa lata temu naciąg orczyka spadł i zabiło narciarza (o ile się nie mylę). Ten obrzymi budynek widmo na Hali Skrzyczeńskiej, co on tam jeszcze robi oprócz tego, że wszystko szpeci dokoła. To chyba najlepszy ośrodek w Polsce pod względem tras (jak są otwarte), natomiast o całej reszcie to szkoda słów.
Moje marzenie:
Przyjeżdżam do Scyrku, parkuję samochód na bezpłatnym parkingu i czym prędzej udaję się do kasy. Kupuję skipass, który upoważnia mnie do jazdy po ośrodku byłego GATu i COSu. Wsiadam na kanapę 6 osobową i wyjeżdżam na Halę skrzyczeńską, tam ładuję się na kanapę 4 osobową i wyskakuję na Małym Skrzycznem, chwilę podziwiam widoki i oszronione świerki i hej na sam dół niebieską trasą do Soliska. Tutaj wygodna kanapa z bieżnią wywozi mnie na Pośredni skąd mogę albo zjechać na Juliany lub Halą Pośrednią i Golgotą do Soliska. Teraz czeka na mnie telemix by wyjechać na Halę Skrzyczeńską i Małe Skrzyczne. Tym razem z Małego Skrzycznego zjeżdżam do COSu pod Skrzyczne. Gondolka wywozi mnie na Szczyt Skrzycznego aby zakosztować prawdziwej przygody na "czarnej FIS".
Jak myślicie czy to marzenie kiedyś się spełni?
Kiedy się rodziłeś wszyscy się cieszyli, żyj tak... aby po twojej śmierci wszyscy płakali.