Oczywiscie ze koniecznosc, a jezeli nawet to moda to wbardzo dobrym kierunku to idzie
Oczywiscie ze koniecznosc, a jezeli nawet to moda to wbardzo dobrym kierunku to idzie
Konieczność.
Ja na drugi dzień po zakupie tak grzmotnołem na Gubałówce, że mimo potężnej gardy połamałem gogle! (oraz smar do nart który miałem w kurtce).
Co jaki czas należy zmieniać kask?
chyba jak pęknie lub ulegnie uszkodzeniu, częsciej nie widze potrzeby.Napisał TomasZajac
macie racje,kask musi być bez dwóch zdań,jest to pierwsza rzecz z listy zakupów na nowy sezon(mile widziane namiary na dobre kaski)![]()
moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia.. ..
Darek
moge podac firmy
UVEX, Cartoni, Casco (ale sa brzydkie) , Brico (podobno roi rewelacyjne), Aserbis robi tez na nart kaski a gdzie? w sklapachkaski nie sa az tak drogie
chcyba ze chcesz taki jak np Miller kask Brico za 800pln widziałem tylko jeden droższy CEE za 1300pln, nie kupuj kasku z garda na szczęka, jezeli jeździsz na tyczkach kup sobie zwykly twardy kask, z mozliwoscia dokrecenia lub wykrecenia, gardy
TYLKO KASK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I TO NAWET ALBO NAJBARDZIEJ na małych oślich łączkach!!!
Niektórzy bagatelizują sprawę kasku, ja spotkałem się z opiniami iż na mały stok jak np. koło mojego miasta nie potrzeba kasku BŁĄD !!! Takie stoki są pełne początkujących i różnej maści artystów którzy myślą ze jak już jeżdzą na kreche albo umieją 3 razy skręcić to są mistrzami świata !!!!
Traumatologia zna wiele przypadków urazów czaszkowo - mózgowych!!!
Niewarto się przejmować głupimi uśmiechami jak założy się kask na narty czy na rower. Bo na całym świecie jak np: Holandia, Niemcy, Austria Wlk. Brytania .... w kaskach jeżdzi 97 % społeczeństwa!
Dlatego chrońmy swoje głowy, zdrowie a przedewszystkim życie!!!!
Ja osobiście polecam kaski firmy Brenda - Kompromis świetnej jakości i niskiej ceny!
Ja też używam kasku firmy Brenda. Mam go juz 2 sezony i wszystko jest ok.Napisał Kneissl race carving :)
Tani i atrakcyjny.
Na co zwrócić uwagę ???
1. przymierzyć kilka sztuk i dobrze dopasować
2. wziąść z sobą gogle i sprawdzić czy kask nie przesuwa ich w dół na nos
3. brać kask z otworami wentylacyjnymi, głowa lubi sie spocić
4. fajnie jak ma odpinane ochraniacze na uszy i membramy doprowadzające dźwięk do ucha. wszytko słyszymy a jak jest za ciepło to odpinamy uszki.
5. regulawany pasek ze sprzączką pod brodę
6. rynna i zaczep na pasek z gogli
7. atest
To wszystko ma Brenda za 100 do 170pln.
Warto tez pomyśleć o plecach, miednicy, barkach, pośladkach, kolanach. Ci którzy byli ze mną na zlotach SKIFORUMOWICZÓW wiedzą o co chodzi![]()
Może narciarz z taką ilością sprzętu wygląda zabawnie ale za to cały sezon z groźnymi upadkami i bez kontuzji![]()
www.gwiazdziste-niebo.pl - nowoczesne oświetlenie światłowodowe - musisz to mieć
Wejdz na strone polskiej Brendy... Maja tam sklep on-line i kaski tej firmy kupisz z pierwszej reki taniej niz na allegro...Napisał qaz
To ja jestem tym, ktorego nikt nie lubi...
Tak jak napisał TurimNapisał TomasZajac
+ kiedyn jest się Juniorkiem i głowa rośnie
![]()
A także w każdym przypadku gdy czujemy że kask został żle dobrany.
Co odnośnie gardy? Wady i zalety.
dzięki CHemik,o to mi chodziło![]()
moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia.. ..
Darek
Wady:Napisał TomasZajac
Kaski z garda sa zazwyczaj drozsze...
Ludzie dziwnie sie patrza...
Jak nie ma atestu to jest spore prawdopodobienstwo uszkodzenia twarzy (gdy sie zlamie)...
W kasu z garda nie pogadasz przez komorke...
Zalety:
Pelna ochrona glowy lacznie z zebatka...
Ostatnio edytowane przez chemik ; 16-05-06 o 19:29
To ja jestem tym, ktorego nikt nie lubi...
moja córunia ma Carerre z gardą od 4 sezonów,nigdy nie mowiła nic złego o gardzie a ja jestem spokojniejszy o stan jej buziuni![]()
moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia.. ..
Darek
Mam garde - dość dużą. Problem widze tylko, gdy chce coś zjeść lub wypić. Następny kask kupie bez gardy.
Nie jestem zbyt doswiadczonym narciarzem,ale jesli ktos szanuje swoje zdrowie i dba o bezpieczenstwo to mysle ze inwestycja w kask jest bardzo dobrym posunieciem.
Dla mnie nie ma roznicy maly stok,male predkosci,duzy stok i duze predkosci,upadek kazdemu moze sie zadrzyc i tu wyobrazmy sobie przykladowo" bliskie spotkanie" z drzewkiem bez ochrony glowki...???
Chyba kazdy ma jakas wyobraznie.
Osobiscie uwazam iz kaski powinny stac sie obowiazkowe.
Pozdrawiam.
Całe życie jeździłem beż kasku i żyje. Na ogół sie nie wywracam ani nie wpadam na nikogo, ale jak zeszłej zimy zobaczyłem na plaskatym stoku w Białce dwóch juniorów, którzy się zderzyli tak dobrze, że jeden z nich długo nie mógł odzyskać przytomności, zmieniłem zdanie. W tym roku jeżdżę już w kasku. ( podobnie zresztą na rowerze, do czego przekonała mnie moja własna córka )![]()
Temat ma grubo ponad 2,5 roku a problem/dylemat wciąż ten sam... w kasku czy bez.
Dla mnie znamiennym jest to, że gro osób (tu piszących) kupiła kask po jakimś nieprzyjemnym, mniej lub bardziej dolegliwym, doświadczeniu na stoku.
Faktycznie, żaden kask i żadne obostrzenia nie zastąpią zdrowego rozsądku dlatego, w kasku czy bez, nauczmy się myśleć o (a niekiedy za) innych.
cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj
ja jeździłam do tej pory bez kasku, ale w tym roku na 100% kupię, jedyne co możemy zrobić to sami na maxa zadbać o swoje bezpieczeństwo, nawet jak by tfu tfu sie cos stalo bedziemy miec pewnosc ze my zrobilismy wszystko co mozna bylo!
Kask obowiązkowo!!!
Mi parę razy uratował życie.