"Snowfarming" czyli najlepszy sposób na zabezpieczenie śniegu przed słońcem.

SkiForum
14 czerwca 2018

Trociny i odbijające światło plandeki - to pomysł kilku europejskich ośrodków na przechowywanie zapasów śniegu, w razie gdyby początek kolejnego sezonu okazał się mniej obfity w opady. 

Val Thorens i Courchevel - dwa ośrodki znajdujące się na terenie największego na świecie terenu narciarskiego - Trois Vallees we Francji - starają się utrzymać jak najwięcej śniegu z sezonu 2017/2018. W ten sposób przyszły sezon mogą zacząć o krok przed konkurencją.

W celu osiągnięcia pożądanego efektu, stosują metodę znaną jako 'snowfarming'. Przypomina to działania rolników, którzy chcąc zabezpieczyć pola truskawek przed zmarznięciem, zakrywają je na zimę folią perforowaną. Tutaj proces jest odwrotny. Wieloosobowe ekipy zakrywają duże połacie śniegu trocinami albo odbijającymi słońce plandekami. W ten sposób minimalizują proces topnienia śniegu w sezonie wiosenno-letnim.

Śnieg, który uda się zachować w ten sposób, może być wykorzystywany do tworzenia tras biegowych czy parków terenowych. Te często nie są dostatecznie naśnieżone wczesną zimą z powodu zbyt niskich temperatur.

W Courchevel, śnieg z zeszłej zimy będzie użyty m.in. do przygotowania areału pod alpejski puchar świata kobiet, który odbędzie się tam już w grudniu. Szacuje się, że do naśnieżenia tylko 1/3 powierzchni tego terenu, którego całkowity wymiar wynosi 60 000 metrów kwadratowych, potrzeba będzie przykryć śnieg na obszarze 1,8 km kwadratowego. To jak 50 boisk piłkarskich!

Ośrodek narciarski Val Thorens jest jednym z najbardziej pewnych miejsc w Europie pod względem opadów śniegu. Mimo tego, pod koniec sezonu zainwestował 15 000  w zabezpieczanie śniegu na lato. Właściciele zdają sobie sprawę, że to nieporównywalnie mniejszy koszt od rozpoczęcia sezonu zimowego z poślizgiem. 

O stratach związanych z opóźnionym otwarciem wiedzą również Szwajcarzy. Ośrodek narciarski Davos stosuje 'snowfarming' z powodzeniem od 2008 roku. Potrafią zachować dzięki temu 70-80% śniegu na następny sezon.

"Uprawianie" śniegu może mieć również inny cel. W austriackim regionie narciarskim Seefeld od lat stosuje się trociny do przechowywania śniegu, który potem wykorzystywany jest do tworzenia 'letnich' tras biegowych. Dzięki temu austriaccy zawodnicy mogą trenować przez cały rok.  

'Snowfarming' to tylko jedna z technik radzenia sobie z coraz cieplejszymi zimami. Kurorty narciarskie robią, co mogą, aby zabezpieczyć swoją przyszłość przed zmieniającym się klimatem. Jedni budują ogromne kryte stoki, drudzy przykrywają lodowce pokrywą śnieżną, żeby zapobiec ich topnieniu. Ostatnio pojawiły się maszyny produkujące śnieg w dodatnich temperaturach. (jedna z nich działa już w Polsce!). 

Co kiedyś wydawało się nie do pomyślenia, dziś staje się standardem. Pozostaje tylko czekać, kiedy wymyślą nietopniejący śnieg. 

[Photo by Yang Shuo on Unsplash.]

Komentarze (0)