Nowy Szczyrk - czy Polaków będzie stać na nie-polskie ceny?

SkiForum
10 października 2017

Prace idą zgodnie z harmonogramem,, zdążymy przed zimą – zapewnia Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, od tego sezonu figurujący pod nazwą Szczyrk Mountain Resort. Wszystko pięknie, ale czy Polaków będzie stać na nie-polskie ceny?

Efekty pierwszego etapu inwestycji, która w sumie pochłonie 30 milionów euro, można zobaczyć już na własne oczy. Cała narciarska polska śledzi z niecierpliwością i z charakterystycznym dla nas niedowierzaniem postęp prac w Szczyrku. Wielu z nas sądziło, że będzie tak jak z budową autostrad i że tej zimy nie doczekamy się namaclnych zmian. Ostatni tydzień zamknął usta największym malkontentom.

Za nami pierwsze historyczne momenty. Na początku października przetestowano 6-osobową, złotą kanapę, która pojechała w dół z Hali Skrzyczeńskiej, a wczoraj uruchomiono testy 10-osobowej, złoto-czarnej gondoli, która wywiezie nas ze stacji dolnej Szczyrk Gondola na Halę Skrzyczeńską.

>

>

Koleje linowe to nie wszystko. System sztucznego naśnieżania został uzbrojony w 230 lanc i armatek śnieżnych. Do tego wydbudowano całkiem nowy zbiornik wodny o pojemności 100 000 m3, który jest w tej chwili największą tego typu budowlą w Polsce. Przy odpowiednio niskich temperaturach, nowy system będzie w stanie przygotować 83% ośrodka w ciągu tygodnia. Robi wrażenie, a to przecież jeszcze nie wszystko.

Na ten sezon spółka TMR (Tatra Mountain Resort) planuje uruchomić trzecią 6-osobową gondolę, która będzie transportować odwiedzających na Wierch Pośredni. Prawdopodobnie żadna europejska firma działająca w branży turystki zimowej nie uruchomiła tak dużej infrastruktury w jeden rok.

Nowe wyciągi gwarantują narciarzom komfortowe i bezpieczne poruszanie się po terenie ośrodka oraz zapewniają łączną zdolność przewozową, wynoszącą 12 000 pasażerów na godzinę. Zapomnijcie o kolejkach, niewygodnych orczykach i nieprzygotowanych trasach.

Jednak jest coś, co nie pozwala do końca cieszyć się nowym przedsięwzięciem. Chodzi o wysokie ceny. Pojawiają się głosy, że nowy cennik nie odpowiada polskim zarobkom. Z drugiej strony warto przyjrzeć się temu, jakie ceny mamy w tej chwili w Białce Tatrzańskiej. Białka to niecałe 15 km tras.

W Szczyrku, w tym sezonie będziemy mieć do dyspozycji 40 km świetnie przygotowanych tras zjazdowych oraz 3 zupełnie nowe, komfortowe koleje linowe. Do tego pojawiła się atrakcyjna oferta karnetu sezonowego, na którym będzie można również korzystać z ośrodków na Słowacji. 

Gdy popatrzymy na to w ten sposób, ceny mogą nadal wydawać się wygórowane, ale przynajmniej mamy gwarancję, że dzień na nartach w Szczyrku nie będzie zmarnowany z powodu długich kolejek pod wyciągami, braku śniegu czy dziur w nartach, spowodowanych złym stanem tras.

Nie pozostaje nam nic innego, tylko czekać czy Polacy zbojkotują otwarcie ośrodka, jak to zapowiadają w niektórych komentarzach, czy jednak pozwolą zarobić na kolejne inwestycje, które planowane są w przyszłym sezonie. Może wreszcie Słowacy i Czesi będą przyjeżdżać do nas, a nie odwrotnie.

Zdjęcie tytułowe: Barbara Grubka/ CC 2.0 / Flickr.com

Komentarze (4)