Jak zabezpieczyć sprzęt narciarski na kolejny sezon? 5 prostych kroków.

SkiForum
31 maja 2018

Dzięki tym 5 prostym czynnościom zagwarantujesz sobie o wiele lepszy start w kolejnym sezonie oraz przedłużysz żywotność swojego ukochanego sprzętu.

Scenariusz jest zawsze ten sam. Kończy się ostatni wyjazd, pakujesz sprzęt do pokrowca, wracasz do domu i zostawiasz zimowe graty w pierwszym wolnym miejscu, które zobaczysz w szafie, piwnicy czy garażu. Idziesz odpocząć z przeświadczeniem, że jutro przecież się za to zabierzesz. Jutro szybko zamienia się w grudzień. 

W rezultacie sprzęt stoi w tym samym miejscu, aż do zimy. Ślady z brudnego śniegu i kawałków trawy zostają, a cała wilgoć zamienia się na warstwę rdzy wzdłuż każdej krawędzi. A co gdybyś jednak poświęcił trochę czasu na zabezpieczenie ulubionych nart czy ukochanej deski? 

Poniżej kilka bezcennych wskazówek, jak dbać o swoje zabawki po sezonie. 

1. Mycie przedłuża życie

Pierwsza czynność, którą musisz wykonać po sezonie, to zmycie wszystkich rzeczy, które zostały na deskach po ostatnim wyjeździe - plamy błota, kawałki trawy, mchu czy sól (szczególnie gdy wozimy sprzęt na dachu samochodu).

Do tego możesz użyć węża ogrodowego. Jeśli nie masz warunków, wejdź z nimi pod prysznic. Staraj się nie zalewać wiązań. Raczej wyczyść je porządnie szmatką, szczotką czy gąbką. Wysusz sprzęt ręcznikiem i zanim włożysz go z powrotem do pokrowca, daj mu wyschnąć w suchym pomieszczeniu. 

Jeżeli zauważysz jakieś trwalsze ślady, nie używaj mocnych detergentów. Wystarczy szmatka nasączona wodą z cytryną i sodą oczyszczoną. 

2. Zadbaj o krawędzie

Dokładne wyczyszczenie i wysuszenie krawędzi to chyba najważniejsza czynność, którą musisz zrobić pod koniec sezonu. Szczególną uwagę poświęć różnego rodzaju zadziorom i rysom. To miejsca, w których najszybciej dochodzi do procesu korozji.

Jeżeli masz okazję, zanieś narty do serwisu. Może zrobisz przyjemność serwisantom, którzy całe lato muszą grzebać przy łańcuchach i rozregulowanych przerzutkach? Sobie samemu z pewnością oszczędzisz stresu związanego z początkiem sezonu, kiedy dosłownie każdy daje sprzęt do serwisu. Zrób to teraz, a przygotowania do następnego wyjazdu będą o wiele spokojniejsze i obejdzie się bez odbioru nart w przeddzień wyjazdu

3. Użyj wosku

Przy okazji pobytu w serwisie poproś o nawoskowanie ślizgów, jeśli nie chcesz bawić się tym w domu. Najlepiej używać wosku uniwersalnego albo takiego na cieplejsze temperatury. Pamiętaj, żeby nie ściągać wosku. Chodzi właśnie o to, żeby stworzyć ochronną warstwę na cały okres poza sezonem. W innym wypadku dojdzie do procesu utleniania i przesuszenia ślizgu.

Z drugiej strony, jeśli nie przygotowujesz się na Puchar Świata, nic się nie stanie, jeśli pozostawisz ślizgi bez warstwy wosku. Najważniejsze są dwa pierwsze punkty.

4. Znajdź dobre miejsce

Garaż czy piwnica nie są najlepszym miejscem na przechowywanie sprzętu ze względu na dużą wilgotność. Jeśli masz taką możliwość, znajdź w domu miejsce suche i postaraj się, żeby sprzęt leżał z dala od słońca.

Co ważniejsze, ustaw snowboard lub narty, w taki sposób, żeby nie wywierać nacisku na rocker. Właśnie z tego powodu, narty wiszące na ścianie pomiędzy dwoma mocowaniami to nie najlepsze rozwiązanie.

5. Nie zapomnij o butach 

Jeśli narty są twoim samochodem, buty są jego kierownicą. Jeśli nie jesteś fanem metafor, to po prostu buty są najważniejszą częścią Twojego ekwipunku. To samo dotyczy snowboardu.

Nie zostawiaj butów w pokrowcu na pożarcie przez wilgoć i pleśń. Jeśli masz taką możliwość, wyjmij wkładki z butów i zostaw do wysuszenia. Wyczyść dokładnie skorupy, a następnie zapnij lekko zapięcia, żeby buty się nie odkształciły. 

To wszystko, co każdy z nas powinien wykonać po sezonie. Nieważne czy jesteś amatorem czy weteranem sportów zimowych.

Teraz możesz się odprężyć i czekać na pierwszy śnieg bez stresu o to, co znajdziesz po ponownym otwarciu pokrowca w grudniu. Pamiętaj tylko, aby zdjąć warstwę wosku ze ślizgów przed wskoczeniem na stok. 

Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące konserwacji sprzętu, podziel się nimi w komentarzach!

Komentarze (1)