, nie nie, nie prowadzę żadnego warsztatu. Po prostu smaruję narty w ilości 4 kompletów, parę razy w sezonie. Robię to od ...hm ... wyjdzie ... ponad dwudziestu lat . Przyznam, że sprawia mi to swoistą przyjemność. Oczywiście bez przesady. Zachowuję zdrowy rozsądek w relacji czasu spędzonego przy nartach do czasu spędzonego na nartach.