Skocz do zawartości


Najbardziej lubiana zawartość


#12346 Sprawdź Twój poziom umiejętności narciarskich i wpisz go w swój profil

Napisane przez FactorX w 10 październik 2006 - 00:20

Zamieszczam 10-stopniową skalę umiejętności narciarskich. Przyda się w określaniu własnych umiejętności, doborze sprzętu, dyskusjach na forum.

Skala liczy 10 poziomów. Dodatkowo zostały one podzielone na 3 grupy.

Początkujący

1. Nigdy nie jeździłeś i masz zamiar zacząć uprawiać ten ekscytujący sport.

2. Zjeżdzając po 'oślej łączce' potrafisz się zatrzymać przy pomocy techniki 'pługa'. Możesz także potrafić zmieniać kierunki jazdy, ale nie opanowałeś tego jeszcze doskonale.

3. Łączenie zmian kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo nie stanowi dla Ciebie problemu, tak samo jak i zatrzymanie się na łagodnej, zielonej trasie. Może zacząłeś już nawet poznawać nieco trudniejsze niebieskie trasy.

4. Twoja jazda jest coraz bardziej płynna i potrafisz wykonywać kontrolowane skręty na niebieskich trasach. Twoje 'pługowanie' jest zdecydowanie mniejsze i potrafisz zatrzymywać się układając narty w równoległym położeniu.


Średnio zaawansowany

5. Zacząłeś poznawać łatwiejsze czerwone trasy i Twoje skręty stają się coraz lepsze wraz z każdym przejazdem, ale ciągle używasz minimalnego 'pługa' przy inicjacji skrętów. (Rada: jeżeli staje się to dla Ciebie frustrujące, skorzystaj z lekcji doświadczonego narciarza lub instruktora).

6. Zyskujesz coraz więcej pewności siebie i cieszysz się prędkością oraz wrażeniami z jazdy. Na tym etapie doskonalisz równoległe prowadzenie nart na łagodnych czerwonych trasach. Może zacząłeś nawet jazdę na czarnych trasach, pokrytych muldami lub zapuszczasz się na nie przygotowane tereny poza trasami.

7. Bez problemów łączysz serie skrętów prowadząc narty równolegle i większość czarnych tras nie sprawia Ci żadnego problemu. Bardziej strome i pokryte lodem stoki sprawiają, że tracisz trochę ze swojego stylu, ale potrafisz dotrzeć na dół w jednym kawałku.

Zaawansowany

8. Potrafisz jeździć po wszystkich przygotowanych trasach w dobrym stylu i z dobrą techniką. Opanowałeś stromizmy, muldy i zlodowaciałe odcinki, nie tracąc nic ze swojego stylu, rozglądasz się za nowym wyzwaniem w postaci jazdy poza przygotowanymi trasami. Masz już dość oglądania filmów z takimi wyczynami i chcesz sam spróbować. Na początku więcej będzie nauki (i upadków) niż jazdy, nie poddawaj się, zajmie Ci to trochę czasu, ale warto!

9. Jazda poza trasami już nie jest walką, a Ty potrafisz wykonywać i cieszyć się wszystkimi rodzajami skrętów na wszelkich trasach. Na tym etapie możesz rozważyć profesjonalne lekcje na przykład w celu doskonalenia jazdy poza trasami, poprawy jazdy i techniki podczas zawodów czy też zostania instruktorem.

10. Jesteś doskonałym narciarzem który potrafi jeździć wszędzie i w każdych warunkach. I robisz to wspaniale stylowo i technicznie. Może szkolisz instruktorów narciarskich lub jesteś byłym zawodnikiem?

Zachęcam do uzupełniania swoich profili.



Alternatywne skale samooceny


Skala Spiocha
http://www.skiforum....ull=1#post23296

Skala Niko 130
http://www.skiforum....ll=1#post475810


#150891 Wybór i kupno butów narciarskich - porady i uwagi .

Napisane przez lobo w 06 październik 2008 - 22:31

Buty narciarskie: wybór i kupno.

Do napisania tego tekstu sprowokowała mnie ilość pytań dotyczących powyższego tematu. Wielu potencjalnych narciarzy i już jeżdżących ma niekiedy spore problemy z wyborem i kupnem odpowiednich butów. Nie dziwię się. Wsparcie jakie otrzymują klienci wielu sklepów sportowych ( o hipermarketach nie wspominając ) podczas zakupów jest … jakie jest, sytuacja się poprawia ale wciąż daleko do stanu choćby zadowalającego .

PODEJŚCIE DO PROBLEMU - Kupujemy buty dla SIEBIE, nasze odczucia i oczekiwania są najważniejsze. Nie sugerujmy się aktualną modą, kolorem skorupy, napisem, sugestiami znajomych itp. Najważniejsze jest to jak buty będą pasować do naszych stóp i naszych umiejętności. Poszukajmy sklepu o którym wiadomo że dysponuje dużym wyborem towaru - trzej producenci na pólkach wystarczą w zupełności - i fachowym personelem, warto w sklepie zadać pytanie czy obsługujący nas sprzedawca jeździ na nartach, kłamczucha łatwo zdemaskujecie. Jeśli już trafi się fachowiec, odpowiadajcie na jego pytania SZCZERZE. Powinien zapytać o poziom umiejętności, doświadczenie, preferowany styl jazdy i teren. Powinien dokładnie zmierzyć i obejrzeć stopy! OBIE!

PRZYMIARKA - But wewnętrzny czyli botek zapewnia komfort i kontrolę, skorupa, jej kształt i parametry fizyczne decydują o tym jak but będzie pasował i przekazywał impulsy na nartę. Skorupa jest najważniejsza - tak więc dobranie tej najodpowiedniejszej pod względem rozmiaru, kształtu i objętości jest krytyczne. Jedna mała uwaga - paznokcie powinny być starannie przycięte, skarpetki: cienkie. Najpierw mierzymy PUSTĄ skorupę ( z angielska: shell fitting, czyli mierzenie skorupy ), sprawdzamy: DŁUGOŚĆ, SZEROKOŚĆ NA WYSOKOŚCI KOSTEK, SZEROKOŚĆ NA WYSOKOŚCI NAJSZERSZEJ CZĘŚCI STOPY, WYSOKOŚĆ PODBICIA . Jak ? Wyciągamy botek i do pustej skorupy wkładamy stopę, przesuwamy ją tak aby duży palec LEKKO dotknął jej przedniej części.Teraz podam parę liczb, to da pewne pojęcie i punkt odniesienia: za piętą powinno zostać 10 - 20 mm pustej przestrzeni, 10 ( a nawet 5 mm ) dla sportowca 20 dla narciarza rekreacyjnego, nie więcej!!! Można posłużyć się małą latarką, podświetlić skorupę od zewnątrz, łatwo ocenić ile zostało miejsca. Skąd taka różnica? But sportowy musi być sztywny tak więc również botek musi być cieńszy aby nie tłumił impulsów, botek rekreacyjny, z założenia komfortowy, jest grubszy więc potrzebuje więcej przestrzeni.Teraz przesuwamy stopę do tyłu tak aby zajęła wewnątrz skorupy pozycję cofniętą; należy też lekko unieść stopę, symulując jej położenie z założonym botkiem, i tak: powinniśmy mieć 3 - 5 mm wolnego miejsca z obu stron przodu stopy, 5 - 10 mm z każdej strony na wysokości kostek, 5 - 10 mm nad śródstopiem.Taka skorupa daje prawie pewność że wszystko będzie OK. Wkładamy botki do skorup, wkładamy buty ( cienkie skarpetki ! ), nie zapinając stajemy wyprostowani. Prawidłowe pierwsze wrażenie powinno być takie: o rany ale ciasno aaaaa !!! Bez paniki, tak ma być. Jeśli w tej pozycji jest komfortowo to znaczy że jest źle. Zapinamy klamry, powinny domknąć skorupę na pierwszym, drugim ząbku, kilkakrotnie naciskamy na języki, pięty cofają się na swoje miejsce. W dopiętych butach palce nie powinny być dociśnięte do przedniej ścianki skorupy, mogą jej lekko dotykać, dobrze gdy można paluszkami “ przebierać “. Zostajemy z butami na nogach przez 15 minut STOJĄC, ciepło powinno uelastycznić botki ( jeśli botki są typu CUSTOM FIT, sprzedawca powinien je podgrzać przed założeniem na nogi ), zrobi się wyraźnie więcej miejsca i można trochę dokręcić regulowane klamry.Teraz już oceniamy własne odczucia, jeśli czujemy że ucisk wywierany na stopy jest w miarę równomierny z każdej strony to wspaniale, jeśli czujemy że w pewnych punktach ucisk jest wręcz nie do wytrzymania to żle - bierzemy do miary inny but ale o tej samej długości skorupy - w miarę możliwości. Pięty powinny być unieruchomione, kostki zamknięte na głucho, powinniśmy być w stanie zgiąć buty naciskając na języki i czując progresywnie wzrastający opór, jeśli nie jesteśmy w stanie tego zrobić w sklepie to na stoku tym bardziej nie damy rady - buty są zbyt sztywne, jeśli zginamy bez problemu i w dodatku nie czując progresywnie rosnącego oporu a skorupa mocno się odkształca - buty są zbyt elastyczne. Nie dopinajmy klamer maksymalnie, one służą do zamknięcia skorupy a nie do unieruchomienia stopy, jeśli musimy dolne klamry zaczepić na trzecim, czwartym ząbku to oznacza że skorupa ma zbyt dużą objętość. Botki z czasem skompresują się i miejsca wewnątrz buta przybędzie o ok.. 15 %. WAŻNE: jeśli jeszcze nie mamy DOBRYCH wkładek, kupmy je, te fabryczne są z reguły mało warte. SIDAS produkuje gotowe, solidne pod nazwą CONFORMABLE lub jeszcze lepsze CUSTOM ( drogie ). Proszę mi wierzyć nic tak nie poprawia komfortu wewnątrz buta jak odpowiednio dobrane, prawidłowe ortopedycznie wkładki, stopa musi mieć odpowiednie podparcie. Jeśli już udało się kupić buty które pasują, ja pasujący but odbieram na stopie tak jak mocny uścisk dłoni, to poświęćmy im trochę czasu w domu. Potrzeba ok. 15 godzin aby doprowadzić do kompromisu między stopą a butem. Zakładajmy je ( przed wyjazdem na narty ) jak najczęściej, stojąc, z porządnymi wkładkami! Na początku mogą pojawić się sensacje typu: mrowienie, drętwienie  miejscowe uciski, większość tych przykrych doznań minie, jeśli coś zostanie to serwis powinien nad butem popracować, większość problemów da się łatwo usunąć pod warunkiem że nie kupiliśmy buta ZBYT DUŻEGO! I to jest sedno sprawy, cały powyższy wywód i zawarte w nim rady powinny uchronić przed kupnem zbyt dużych butów. Długość i objętość skorupy to parametry krytyczne, każdy but można powiększyć, skutecznie zmniejszyć nie da się żadnego. Zbyt duże buty SĄ najczęstszą przyczyną problemów bo muszą być spinane klamrami zbyt mocno aby unieruchomić stopę, to powoduje uciski miejscowe, kłopoty z krążeniem krwi a w konsekwencji ból, drętwienie i przemarznięcia. PAMIĘTAJMY: to skorupa TRZYMA stopę, klamry skorupę tylko ZAMYKAJĄ, dotyczy to w szczególności dolnych zapięć, nad śródstopiem.

Wiem że moje uwagi mogą zostać odebrane jako dyskusyjne, wiem że temat nie został wyczerpany - są jeszcze kwestie wzajemnego doboru nart i butów pod względem parametrów itd... to już inna bajka. Chciałem tylko zwrócić uwagę na metodę mierzenia zwaną " shell fitting " którą uznaję za najdokładniejszą i która w moim i nie tylko, przypadku, sprawdziła się w 100 % .

Buty są najważniejszym " sprzętem ", tu pomyłki kosztują najwięcej...

PS. w związku z pytaniami :

" kiedy jest za ciasno ? "
- wtedy gdy w zapiętym bucie i pięcie cofniętej na swoje miejsce palce stóp opierają się mocno o przednią ściankę buta .
" kiedy but jest zbyt wąski ? "
- trudno jednoznacznie odpowiedzieć, gdy mierzymy pustą skorupę nie powinno być miejsc gdzie skorupa uciska stopę przy jej neutralnym umiejscowieniu. Dopuszczalny jest LEKKI kontakt w skorupach b.wąskich ( 95 - 96 mm ), w " normalnych " powinniśmy mieć kilka mm luzu po bokach - powiedzmy ok.5 mm ( łącznie, dla obu stron ). Skorupy produkuje się w szerokościach od 92 mm do nawet 105 mm, w krokach co 2 - 3 mm, więc wybór jest spory i wrażenie " ciasności " może być większe w butach o szerokości 103 mm niż w butach o szerokości 96 mm - bardzo wiele zależy od botka, jego miąższości i gęstości zastosowanych pianek.
" czy stopa powinna być w bucie całkowicie unieruchomiona ? "
- otóż nie, pewien niewielki zakres ruchu ( pronowanie ) w obrębie kostek i pod stopą musi być do dyspozycji. Takie subtelne " rozkazy " kierowane ku krawędziom przez stopy są skuteczniejsze i łatwiejsze do kontrolowania niż polecenia wydawane stopami " zacementowanymi " w butach, chyba nie chcemy jeździć z uczuciem że mamy protezy zamiast nóg? Tak więc radzę unikać wkładek zupełnie sztywnych, blokujących całkowicie stopę.

Rysunek ilustrujący prawidłowy sposób doboru długości skorupy buta narciarskiego, czyli tzw. "shell fitting", przymierzamy pustą skorupę, bez botka w środku!

1accc1f1953a208cm.jpg

Pomiar wysokości podbicia: jeśli wielkość zmierzona w sposób widoczny na fotografii jest równa długości stopy to mamy proporcjonalną, średnią wysokość podbicia, jeśli pomiar jest WIĘKSZY niż długość stopy to nasze podbicie jest wyższe od normalnego i w tym wypadku możemy potrzebować dłuższej skorupy niż wynikałoby z pomiaru ilustrowanego rysunkiem.

Załączone miniatury

  • Pomiar wysokości podbicia.jpg



#438478 Niko130. Wspomnienie

Napisane przez Drutobrody w 12 luty 2013 - 18:56

Niko130. Wspomnienie.


Z całą pewnością są na forum ludzie którzy z Niko130 jeździli więcej niż ja i znali Go lepiej ode mnie. Prawdopodobnie jednak stało się tak, że jako pierwszy z forum umówiłem się w „realu” Jurkiem Dzięcielakiem, bo tak nazywał się Niko130.
Jurek odkopał jakiś mój stary, zapomniany wątek odnośnie jazdy na rolkach. Sprawa niby błaha - szło jednak o imitację jazdy na nartach podczas jazdy na rolkach. Większość opinii taką imitację albo kwitowała przymrużeniem oka lub sprowadzała do szarlatanerii. A Niko130… no przecież to jest rewelacyjny sposób na doskonalenie jazdy na nartach. Tymczasem Niko130 rozkręcał się na forum udzielając charakterystycznych nieszablonowych porad w stylu: „Ustaw się przy płotku bokiem i spróbuj usiąść na żerdce (może to być też oparcie o ścianę). Twoje ciało samo ułoży się, wybierając najwygodniejsza pozycję. Będzie to ramie z biodrem w przodzie, noga wewnętrzna uniesiona (odciążona) i dolna trzymająca cały ciężar (w przypadku ściany) na krawędzi narty dolnej.” Mnie ciągle coś nie pasowało w mojej jeździe zapytałem o wskazówkę, na co Niko130: „a może by tak…”
Umówiliśmy się na stokach Łysej Góry nieopodal Jeleniej Góry. Jurek miał wówczas 71 lat… Spodziewałem się seniora ale wiek w jego przypadku był zaprzeczeniem prawa grawitacji. Nawet nie chodzi o jazdę, bo miękkość, precyzja i finezja skrętu przy oszałamiających prędkościach była wyróżnikiem sama w sobie. Znacznie większym wyróżnikiem była jego osobowość, charakter - to po prostu jakim był człowiekiem.
Kto to jest Niko130? To pytanie stawiali wszyscy na forum. Zbyt duża wiedza i doświadczenie, nie ma się do czego przyczepić -skąd on się wziął?
Jerzy Dzięcielak pochodził z pięknej Gdyni. Zawodowo związany z wojskiem był wykładowcą w Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Narciarz, windsurfer (starty w MP), tenisista, tancerz (w regionalnym zespole pieśni i tańca), łyżwiarz i rolkarz wreszcie miłośnik hippiki. Początek tej ostatniej i najmłodszej pasji opisywał mi Jurek w rozmowie tak: „zirytował mnie ten instruktor mojej wnuczki i musiałem zacząć jeździć konno”.
Od pierwszego spotkania mimo różnicy wieku, Jurek nie wytwarzał specyficznego dystansu. Chociaż emanował niewymuszonym autorytetem starego belfra. Zawsze wpierw wypytywał się jakie ktoś sporty uprawia, czym zajmuje się zawodowo. Następnie niuanse narciarskie przekładał zgodnie z zasadą, że koszula jest bliższa ciału. I to skutkowało. Równie nieszablonowe jak porady pisane na forum były ćwiczenia ordynowane przez Niego na stoku. Po każdym ćwiczeniu padało zdanie - opisz odczucia. Trzeba jednak przyznać, że wśród środków motywujących była również irytacja na oporność uczniaka, która i mnie spotkała. Wielkość autorytetu poznaje się jednak po tym kiedy irytacja nauczyciela jest przyjmowana z pełnym zrozumieniem przez ucznia… Jurek miał jednak wielką wadę, którą potęguje współczesność. Był bardzo skromny. Do tego stopnia, że w dyskusji nigdy nie próbował się odnieść do osiągnięć swojej córki - wielokrotnej medalistki Mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim. Mnie osobiście to bardzo denerwowało, zwłaszcza wówczas kiedy padały argumenty – a co ty Niko możesz wiedzieć o narciarstwie.
Niko130 miał fenomenalny dar obserwacji i zmysł analityczny. Myślę, że w innych warunkach Jego spełnieniem byłoby odnalezienie się w roli naukowca, który syntezuje zagadnienia motoryki, mechaniki, czy fizyki jazdy na nartach. Przed sezonem kupiłem książeczkę – podręcznik jazdy na nartach. Podręcznik jak podręcznik, ale pomyślałem Boże, ile wiedzy przekazał ludziom Jurek, dlaczego on nie napisze książki… Kiedyś pozbierałem luźne wycinki z forum tytułując je „Wskazówki Niko130” jest tego ponad 20 stron, od ich lektury zaczynam sezon.
Jurek na zawsze pozostanie dla mnie sportowym guru, który odkrywał mi niuanse motoryki nie tylko jazdy na nartach. To dzięki Jego wskazówkom robię dziś sportowo to co robię i na poziomie, który wcześniej był dla mnie po za zasięgiem. Niko130 jak sam podkreślał był samoukiem. Wybrał wyboistą ale piękną ścieżkę samodoskonalenia, którą proponował innym.
Jutro pożegnamy po raz ostatni Niko130 na cmentarzu w pięknych Rudawach Janowickich . Jurek pozostanie jednak w naszej pamięci. Umieszczam ten wątek w dziale nauka jazdy, gdyż ten dział był z pewnością Jemu najbliższy. Dopisujmy proszę wspomnienia, anegdoty, zdjęcia bo poprzez to forum spotkał się z tak wieloma ludźmi i wielu pomógł bezinteresownie. To forum było dla Niego bardzo ważne myślę, że bardziej niż przypuszczamy…


#438720 Do wszystkich którzy znają NIKO130

Napisane przez wueres w 13 luty 2013 - 13:52

Pozwoliliśmy sobie zamówić wieniec w imieniu Skiforum.pl. Złożymy go dzisiaj osobiście.

2013-02-13-258.jpg


#365215 Narciarzu pomóż sobie sam czyli jak dobrać sobie deski

Napisane przez Wujot w 17 listopad 2011 - 00:45

Co kupić?

Zadajesz to pytanie w nadziei, że Forumowi eksperci podejmą za Ciebie wysiłek wyboru i sklecą odpowiedź. Najlepiej konkretny typ narty z linkiem do jakiegoś sklepu albo aukcji. W końcu przecież się nie znasz a do tego nie masz czasu aby się nad tym zastanowić. Ale mam kiepską wiadomość - niekoniecznie jest to dobra taktyka. I dlatego proponuję weź sprawy w swoje ręce!

1. Nie licz, że znajdziesz tu ekspertów (poza HesSki), którzy mają objeżdżone szersze spektrum nart. Aby uzmysłowić Ci jak wygląda obecny rynek podam, że w interesującej mnie kategorii szerszych (od 80mm pod butem) nart tylko firma Volki ma 10 "męskich" aktualnych modeli. Mimo szczerego wysiłku udało mi się pojeździć tylko na części z nich (i nawet Jan Koval pewnie połowy nie zna). A producentów jest jeszcze kilkunastu. Sadzę, że nie ma już od dawna nikogo na świecie kto by to ogarnął. A dowodem na to nich będzie procedura testów nart - statystyczna z udziałem dużych grup testerów ale... jednorazowa w warunkach jakie się akurat trafiły i tak naprawdę obejmuje może 5-10% oferty.

2. Na szczęście narta jest znacznie mniej ważna niż Ci się wydaje. Już but jest zdecydowanie ważniejszy. Ale najważniejsze są umiejętności. Na ostatnim wyjeżdzie forumowym pożyczyłem Marioo i Ordakowi swoją freeridówkę - koledzy zamiast slalomek dostali (pierwszy raz w życiu) nartę o 20 cm dłuższą z taliowaniem 22m i szeroką pod stopą. I co? Ano nic - wsiedli i pojechali jak na swojej. Prawdę powiedziawszy byłem nawet tym faktem lekko rozczarowany.

3. Producenci namnożyli wiele bytów niepotrzebnych. Kategorie, podkategorie, narty męskie i kobiece. Uprośćmy tę nadmiernie rozbudowaną taksonomię. Powołam się tutaj na Harpię, który twiedzi, że są w zasadzie trzy typy (gatunki) nart:
- slalomowe (czyli krótkie i mocno taliowane)
- gigantowe (dłuższe i mniej taliowane)
- freeridowe (jeszcze dłuższe, zdecydowanie szersze i mniej taliowane, coraz częściej z rockerami)
Do pierwszych zaliczylibyśmy więc narty SL z grupy race oraz całą grupę allround i pewnie cross, do drugiej GS z grupy race i całą grupę allmountain. Dla trzeciej jako wyznacznik proponowałbym przyjąć szerokość 90 mm pod butem. Są oczywiście jakieś mieszańce "międzygatunkowe" - raczej nie warte uwagi. No i jeszcze narty "specjalistyczne" ale je pominę. Narty w ramach gatunku różnią się więc nie tyle geometrią ale sztywnością.

4. Geometria jest najważniejsza - z tych trzech gatunków musisz wybrać ten preferowany. Gdybym był złoślwy napisałbym wybierz slalomki i basta! Bo koniec końców wszyscy je kupują. Wskazania na poszczególne typy są następujące:
- jeśli lubisz poranny sztruks a po pierwszych muldach stwierdzasz, że trzeba pójść do restauracji - wybierz slalomki. Dodatkowym wskazaniem może być jazda na wąskich stokach no i oczywiście chęć jazdy slalomu specjalnego.
- jeśli jesteś demonem szybkości, lubisz ostrą i długą jazdę, realizujesz się za granicą - to gigantki. A jeśli tęsknym okiem patrzysz na "dziewicze" śniegi albo lubisz popołudniową ciapę to te o większej szerokości.
- gdy na boisku jeździsz z konieczności bo obok nie ma śniegu to trzecia grupa będzie najodpowiedniejsza.

5. Dobór długości nart. Zamiast zmuszać nas wszystkich do ciężkiego wysiłku intelektualnego proponuję skorzystać z kalkulatorów. Najlepiej z dwóch, trzech opartych na różnych parametrach (waga, wzrost).

W systemie wagowym
http://www.skiforum....?t=37619&page=1

inny
http://www.kaestle-s..../#/ski_lengths

Unikniecie w ten sposób ewidentnych idiotyzmów typu - kup slalomki 160-165 cm (a chłop ma 195 cm wzrostu i waży 100 kg). Acha - część kalkulatorów podawanych przez producentów skierowuje nas czasem do zbyt krótkich modeli dla "dużych" narciarzy bo firma nie ma odpowiednich modeli (tak jest np w przypadku Kastle).

6. Dobór sztywności nart. Tutaj występują dwie szkoły. Część forumowych kolegów i koleżanek wychodzi z założenia, że sztywna narta jest zawsze lepsza od bardziej podatnej i lepiej mieć tą lepszą. Ale inni uważają, że nie należy przesadzać i początkujący powinien wybrać modele umiarkowane. W sztywności nart łatwo się zorientować po cenie. Czym droższa tym sztywniejsza. A na poważnie to w slalomkach grupa race jest sztywniejsza od allround. W pierwszej idą po kolei komórka, pierwsza sklepówka, druga sklepówka. W nartach gigantowych jest podobnie ale w grupie szerszych allmountain można trafić też narty bardzo sztywne. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że twarde narty są odpowiednie na twarde warunki a miękkie na miękkie (pod warunkiem spokojnej jazdy). Jeśli jesteś wysportowany, ambitny i ciężki wybierz narty sztywniejsze. A jeśli nie lubisz się przemęczać a ewentualny lód przeczekasz w knajpie to miększe.

7. Szerokość nart. W jeżdzie na krawędzi na twardym podłożu lepsza będzie narta wąska. za to w warunkach miękkich ta szersza. Ponieważ jednak na twardym i tak każda narta spokojnie da sobie radę to zysk z wyboru szerszej narty może być duży. Pod jednym wszak warunkiem, że masz zamiar śmigać po odsypach czy na topniejącym stoku. A jeśli tak jest to 80 mm jest dla Ciebie!

8. Jak już dokonałeś wyboru gatunku nart, obliczyłeś długość, dobrałeś szerokość i pomyślałeś o jej twardości to najgorszą robotę masz za sobą. Z czystym sumieniem powiem, że niezależnie jakiego producenta wybierzesz to będziesz zadowolony. Przy wyborze konkretnej firmy możesz kierować się następującymi przesłankami:
- wszyscy mają Progresory to ja też je kupię
- wszyscy mają Progresory to ja ich nie kupię
- kolor i rysunek danego typu będzie mi pasował do kurtki
- na nartach tej firmy wygrywają w PŚ
- ich narty są robione ręcznie (WOW - pewnie strugane siekierką)
- nie mam zamiaru kierować się ww przesłankami i poszukam okazji

A ponieważ się nie znamy to naprawdę, choćbyśmy chcieli, to nie wybierzemy dobrze za Ciebie - chyba, że wypełnisz 100 stronnicową ankietę psychologiczną.

Pozdro
Wiesiek


#217119 Poradnik dla pytających o dobór nart

Napisane przez yukisan w 30 lipiec 2009 - 17:35

-------------------------------------------------------------------------

Propozycja dla pytających – Kochani !
Otrzymacie odpowiedź równie precyzyjną jak pytanie, które zadacie. Jeśli zawrzecie w swoim poście dużo danych o sobie otrzymacie konkretną odpowiedź.
Proponuję skorzystać z poniższej listy. Prośba o dobór nart powinna zawierać następujące informacje o pytającym :

1. K/M
2. Wiek
3. Waga
4. Wzrost
5. Jak długo jeździsz na nartach ?
6. Ja się oceniasz wg skali Forum ? ( http://www.skiforum....highlight=skala )
7. Jakie masz buty ? ( FLEX )
8. Jakie masz teraz narty / na jakich już jeździłeś ? ( opisz swoje wrażenia )
9. Jaki preferujesz promień skrętu, szybkość jazdy ?
10. Jakie lubisz trasy, w jakim kraju ? ( niebieskie, czerwone, czarne, sztruks, muldy, jazda pozatrasowa )
11. Jak lubisz jeździć, lub jak chciałbyś jeździć ? ( turystycznie, sportowo )
12. Jak z Twoją kondycją, ile dni w sezonie spędzasz na stoku ?
13. Możliwości finansowe

Jeśli opiszesz te punkty w swoim pierwszym poście gwarantuję, że ułatwisz odpowiedź naszym sympatycznym kolegom i koleżankom.
Po prostu wykonaj kopiuj/wklej.
Pozdrawiam i do zobaczenia na stokach !!

------------------------------------------------------------------------




Marek


#26043 KODEKS FIS - Dekalog narciarski

Napisane przez eismann w 19 listopad 2006 - 11:24

Wzgląd na inne osoby.
Komentarz FIS: Narciarz odpowiedzialny jest także za złe działanie sprzętu, który używa. W szczególności dotyczy to nowinek technicznych (płyty carvingowe lub do wyczynu).

Panowanie nad szybkością i sposobem jazdy
Komentarz FIS: Kolizje na stoku najczęściej zdarzają się z powodu nadmiernej szybkości, niezapanowania nad nartami lub niezauważenia innego uczestnika ruchu. Narciarz zobowiązany jest poruszać się tak, aby w razie konieczności zatrzymać się lub skręcić w ramach umiejętności jakie posiada. Narciarz zobowiązany jest poruszać się wolno w miejscach zatłoczonych, w okolicach wyciągów, na zakończeniu trasy, lub zmniejszenia widoczności z powodu warunków pogodowych lub załamania stoku.

Wybór toru trasy.
Komentarz FIS: Narciarstwo i snowboarding są sportami wolności ruchu przy przyjęciu zasady, że każdy uczestnik stosuje się do reguł uprawiania tych sportów. Na stokach rządzi zasada, że pierwszeństwo przysługuje temu kto znajduję się "przed" lub "niżej". Każdy znajdujący się powyżej musi pamiętać, że jego zachowania nie mogą wpłynąć na zachowania tych przed lub poniżej.

Wyprzedzanie.
Komentarz FIS: Wyprzedzający narciarz ponosi całkowitą odpowiedzialność za skutki manewru wyprzedzania do chwili jego ukończenia. Ta zasada odnosi się także do omijania stojących na stoku.

Wjazd i ruszanie z miejsca.
Komentarz FIS: Doświadczenie dowodzi, że ogromna część wypadków zdarza się wskutek nieprzewidywalnego włączenia się w ruch nowego uczestnika. Jest podstawowym nakazem bezpieczeństwa pełne sprawdzenie czy włączenie się narciarza nie spowoduje utrudnienia dla któregokolwiek z będących w ruchu. Dopiero po płynnym włączeniu się w ruch korzysta się z pierwszeństwa przyznanego 3 reguła FIS. Wprowadzenie snowboardów i nart głęboko taliowanych (carvingowych) umożliwia ich użytkownikom wykonywanie skrętów i ruch w kierunku przeciwnym do głównego nurtu ruchu - w dół stoku. Ten kto wykonuje manewr "w poprzek lub pod prąd" nurtu ruchu musi tak się zachowywać aby osoby poruszające się w dół stoku nie były zagrożone.

Zatrzymywanie się.
Komentarz FIS: Z wyjątkiem szerokich stoków zatrzymywanie się powinno następować na skraju trasy. Nikt nie może się zatrzymywać w miejscach niewidocznych dla jadących z góry lub zza zakrętu.

Podchodzenie i schodzenie.
Komentarz FIS: trasy narciarskie są z założenia przeznaczone do ruchu jednokierunkowego - w dół. Pojawienie się osoby poruszającej się w przeciwnym kierunku stwarza zagrożenie dla poruszających się w dół. Ślady butów wyciśnięte w śniegu pogarszają warunki bezpieczeństwa jazdy i odpowiada za nie ten kto je pozostawił.

Stosowanie się do znaków i sygnalizacji.
Komentarz FIS: Trasy narciarskie oznaczone są w zależności od stopnia ich trudności kolorami (od najłatwiejszych do najtrudniejszych): zielonym, niebieskim, czerwonym, czarnym. Każdy uczestnik ruchu sam decyduje o wyborze trasy. Na trasach ponadto umieszczone są znaki informujące o utrudnieniach i niebezpieczeństwach np. o lawinach, czy zamknięciu trasy. Uczestnik ruchu ma obowiązek obserwować znaki i stosować się do nich. Uczestnik ruchu narciarskiego powinien zdawać sobie z tego sprawę, że znaki umieszczono dla jego własnego dobra i bezpieczeństwa.

Zachowanie się w razie wypadku.
Komentarz FIS: Jest oczywistą zasadą etyczną, że uprawiający sport ma obowiązek nieść pomoc poszkodowanemu niezależnie od istnienia prawnego obowiązku. W szczególności pomoc powinna polegać na udzieleniu tzw. pierwszej pomocy, na zawiadomieniu właściwych służb oraz natychmiastowym zabezpieczeniu (oznakowaniu) miejsca wypadku tak aby nie zagrażało ono innym uczestnikom ruchu. FIS wyraża nadzieję, że zachowanie polegające na uderzeniu w innego uczestnika ruchu i ucieczce z miejsca zdarzenia będzie przez właściwe ustawodawstwa karne wszystkich państw traktowane jak identyczne wykroczenie drogowe oraz, że państwa, które jeszcze tego uregulowały wprowadzą właściwe postanowienia do swych ustaw.

Obowiązek ujawnienia tożsamości.
Komentarz FIS: Świadkowie i opis zdarzenia mają kardynalne znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności i w związku z tym każdy, kto był świadkiem musi czuć się zobowiązanym do uczestniczenia w procedurach wyjaśniających. Raporty właściwych służb oraz zdjęcia stanowić będą dowody we wszystkich postępowaniach mających na celu ustalenie winnych.
.


#438135 Do wszystkich którzy znają NIKO130

Napisane przez NIKO130wnuczka w 11 luty 2013 - 22:30

Nawet nie wiecie, że byliście jego całym światem, żył waszymi problemami narciarskimi, często opowiadał :) jako rodzina znamy Wasze narciarskie problemy, kto jaki skręt robił źle i jak udało mu się robić postępy, jakie filmy Wam polecał, kto z nim polemizował, a kto polepszył sposób jazdy po jego wskazówkach. Pociesza mnie myśl, że ostatnie 10 lat będąc po pierwszym zawale spędził robiąc to, co kocha tak bardzo. W żadnym wypadku nie zamieniłby tych 10 krótkich i niezwykle intensywnych lat na 30 lat spędzonych na bujanym fotelu przy kominku. Żył jak chciał. Robił to co kochał.
Bardzo dziękuję, że jesteście z nami w tej sytuacji.
W środę o 16 bądźcie z nami, zapalcie w serduszku znicz, pomyślcie przez chwilkę o tym zwariowanym Jurku, który tak bardzo za Wami tęskni.
P.


#96816 Mała Encyklopedia Pojęć Narciarskich (MEPN)

Napisane przez Devastator w 29 listopad 2007 - 01:43

Kategorie nart kolekcyjnych (oficjalnie dostępnych, niezawodniczych) (na sezon 07/08)
Kategorie nart nie pokrywają się zwykle z nazwami grup danych producentów!
<table border="1" cellpadding="4" cellspacing="0" width="100%"> <tbody><tr> <td> Grupa</td> <td valign="top">Przeznaczenie
</td><td> Przykłady</td> </tr> <tr> <td>Slalom</td> <td valign="top">Są to topowe narty sportowe przeznaczone do krótkiego skrętu. Najlepiej sprawują się na przygotowanych trasach.
</td><td> Atomic SL12,
Blizzard SLR,
Dynastar Omeglass 63,
Fischer RC4 WC SC...

</td> </tr><tr><td valign="top">Gigant
</td><td valign="top">Są to topowe narty sportowe przeznaczone do długiego skrętu. Zdecydowanie wymagają przygotowanych tras i dużych prędkości.
</td><td valign="top">Atomic GS12,
Fischer RC4 WC RC,
Volkl Racetiger GS,
Salomon Equipe 2v Race...
</td></tr><tr><td valign="top">"drugie slalomki"
</td><td valign="top">Są to nieco łatwiejsze od topowych narty sportowe, przeznaczone do krótkiego skrętu na przygotowanych trasach.
</td><td valign="top">Atomic SL10,
Blizzard SLC,
Fischer RC4 Race SC,
Salomon Equipe SC...
</td></tr><tr><td valign="top">"drugie gigantki"
</td><td valign="top">Są to łagodniejsze wersje topowych nart gigantowych, również przeznaczone do długiego skrętu na przygotowanych trasach.
</td><td valign="top">Atomic GS10,
Fischer RC4 Race RC,
Salomon Equipe GC,
Volkl Racetiger RC...
</td></tr><tr><td valign="top">Racemountain
</td><td valign="top">"Świeża" grupa nart sportowych przeznaczonych do jazdy średnim promieniem. Ze względu na szerokość pod stopą nieco lepsze w trudniejszych warunkach. W testach do tej kategorii pakowano narty z kolekcyjnych grup Cross.
</td><td valign="top">Fischer RC4 Progressor, Nordica Spitfire...
</td></tr><tr><td valign="top">Allmountain
</td><td valign="top">Narty uniwersalne przeznaczone do jazdy "po całej górze" - czyli zarówno na twardym, jak i rozmiękłym śniegu, jak i w puchu (ale bez przesady). Przeważnie o średnim promieniu skrętu oraz szerokości pod butem w okolicach 74mm.
</td><td valign="top">Atomic Metron,
Blizzard IQON,
Fischer AMC,
Head Xenon,
Rossignol Zenith...
</td></tr><tr><td valign="top">Allround
</td><td valign="top">Narty uniwersalne do jazdy głównie po przygotowanych trasach. Najniższe modele często nadają się dla początkujących. Obecnie raczej wypierane przez grupę Allmountain.
</td><td valign="top">Blizzard XO,
niższe modele serii Atomic SX, Head XRC, Fischer RX itp...
</td></tr><tr><td valign="top">Skiercross/Cross
</td><td valign="top">Ciężko tu określić jednorodną grupę - w założeniu miały to być narty do szybkiej jazdy w każdych warunkach. W praktyce każdy producent umieszczał w tej grupie narty o radykalnie różnym przeznaczeniu. Prawdopodobnie zaniknie, pozostawiając jedynie nazwę kilku grupom nart u niektórych producentów (np. Fischer RX)
</td><td valign="top">Topowe modele serii:
Atomic SX, Fischer RX (?),
Blizzard CMX,
Head XRC itp...
</td></tr><tr><td valign="top">Freeride
</td><td valign="top">Narty przeznaczone do użytku głównie poza trasami w głębokim śniegu. Bardzo szerokie pod stopą (zwykle>80mm, niekiedy >100mm) i zwykle niezbyt mocno taliowane przeważnie przeciętnie sprawują się na twardej trasie.
</td><td valign="top">Atomic Daddy,
Fischer Watea,
Blizzard Titan,
Rossignol Bandit...
</td></tr><tr><td valign="top">Freestyle
</td><td valign="top">Narty twintip (o zagiętych dziobach i piętkach), przeznaczone do wszelkich skoków, szaleństw w snowparkach, tricków itd. Zwykle niezbyt mocno taliowane (przeszkadza przy lądowaniu), więc na trasie jeżdżą raczej średnim promieniem. Niekiedy szerokie i nadające się do jazdy w puchu.
</td><td valign="top">Narty z grup "freestyle" lub "park&pipe" występują "jawnie" u większości producentów :)
</td></tr><tr><td valign="top">Snowblade/
supershorties

</td><td valign="top">Krótkie (< 100 cm) nartki, często bez wiązań bezpiecznikowych, o krótkim promieniu skrętu (zwykle 6-7m). Przeznaczone do nauki, zabawy i treningu balansu przód-tył. Obecnie rzadko występują oficjalnie w kolekcjach firm... </td><td valign="top">Blizzard Carvelino,
Salomon Snowblade,
Elan EXPO...
</td></tr><tr><td style="vertical-align: top;">Women/
Ladies
</td><td style="vertical-align: top;">Narty przeznaczone dla pań. Obecnie oferta takich nart jest bardzo szeroka i zawiera zarówno modele uniwersalne (allround, allmountain), jak i modele sportowe (slalom, gigant).
</td><td style="vertical-align: top;">Atomic Balanze,
Blizzard Passion,
Rossignol Attraction...
</td></tr><tr><td style="vertical-align: top;">Junior
</td><td style="vertical-align: top;">Narty przeznaczone dla młodych narciarzy. Podobnie jak grupa Women zawiera różne podgrupy nart - sportowe i uniwersalne
</td><td style="vertical-align: top;">Atomic SL12jr,
Blizzard RXK Cross,
Rossignol Radical J...
</td></tr> </tbody> </table>
Kategorie nart zawodniczych ze względu na konkurencję (07/08)
<table border="1" cellpadding="4" cellspacing="0" width="100%"><tbody><tr><td valign="top">Kategoria
</td><td valign="top">Opis
</td><td valign="top">Parametry
</td></tr><tr><td valign="top">Slalom (SL)
</td><td valign="top">Najwolniejsza, najbardziej wymagająca technicznie dyscyplina, skręty
wykonywane są niekiedy częściej niż 1/sek. Wymaga możliwie krótkich i
mocno taliowanych nart.

</td><td valign="top">długość minimalna:
M: 165cm
K: 155cm
minimalna szerokość pod stopą:
63mm
</td></tr><tr><td valign="top">Gigant (GS)
</td><td valign="top">Szybsza konkurencja (prędkości osiągane dochodzą do 80 km/h), również
techniczna, aczkolwiek nie aż tak bardzo jak w poprzednich latach.

</td><td valign="top">długość minimalna:
M: 185cm
K: 180cm
minimalny promień skrętu:
M: 27m
K: 23m
minimalna szerokość pod stopą:
65mm

</td></tr><tr><td valign="top">Supergigant (SG)
</td><td valign="top">Tu prędkości dochodzą do 120km/h (przeważnie ok. 100 km/h). Mniej
więcej od tego momentu sprzęt zawodniczy przestaje być dostępny dla
nie-zawodników.

</td><td valign="top">długość minimalna:
M: 205cm
K: 200cm
minimalny promień skrętu:
M&K: 33m
minimalna szerokość pod stopą:
65mm

</td></tr><tr><td valign="top">Zjazd (DH)
</td><td valign="top">Prędkości rzędu 120 km/h to normalka w tej konkurencji. Rekord to ponad
150 km/h. Te narty są praktycznie przeznaczone do jazdy w dół i tyle :).

</td><td valign="top">długość minimalna:
M: 215cm
K: 210cm
minimalny promień skrętu:
M&K: 45m
minimalna szerokość pod stopą:
67mm

</td></tr></tbody></table>
Kategorie nart zawodniczych ze względu na "klasę":
Każda firma produkuje dwie serie nart zawodniczych:
Narty klubowe (ja je nazywam po prostu komórkowymi) - przeznaczone do klubów, treningów, zawodów niższej rangi.
Narty wyczynowe - przeznaczone do Pucharu Świata, produkowane w różnych sztywnościach i różniące się nieco parametrami - najlepsi zawodnicy mają możliwość wybrania sobie najbardziej pasujących im egzemplarzy, kolejni biorą to co zostanie :).

"czy to komórka, czy narta kolekcyjna?"
Tabelka powinna wyjaśnić:
<table border="1" cellpadding="4" cellspacing="0" width="100%"><tbody><tr><td valign="top">Narta kolekcyjna </td><td valign="top">Narta komórkowa </td></tr><tr><td valign="top">Atomic SL12pb
</td><td valign="top">Atomic SL12 FIS
</td></tr><tr><td valign="top">Blizzard Race SLR
</td><td valign="top">Blizzard FIS Race SL
</td></tr><tr><td valign="top">Dynastar Omeglass 63
</td><td valign="top">Dynastar Omeglass Comp 64
</td></tr><tr><td valign="top">Elan SLX Race</td><td valign="top">Elan SLX World Cup</td></tr><tr><td valign="top">Fischer RC4 WC SC</td><td valign="top">Fischer RC4 WC SL</td></tr><tr><td valign="top">Head i.SL
</td><td valign="top">Head i.SL R.D.</td></tr><tr><td valign="top">Rossignol Radical R9S Ti Oversize
</td><td valign="top">Rossignol Radical RS World Cup
</td></tr><tr><td valign="top">Salomon Equipe 3V Race
</td><td valign="top">Salomon Equipe SL LAB
</td></tr><tr><td valign="top">Volkl Racetiger SL Racing
</td><td valign="top">Volkl Racetiger SL World Cup (Race Stock)
</td></tr></tbody></table>


#42601 Pierwsza pomoc na stoku

Napisane przez izabela w 29 grudzień 2006 - 23:30

"Reaguj natychmiast, nie oglądaj się na innych. To od ciebie zależy czyjeś zdrowie lub życie!

Na twoich oczach narciarz albo snowboardzista przewrócił się na stoku. Przekoziołkował kilka metrów w tumanie śniegu... i nie wstaje. Ruszasz więc z pomocą. Zanim jej udzielisz, musisz ocenić sytuację. Od tego zależą twoje dalsze działania. Oto kilka scenariuszy:

Leży i jest obolały

Spytaj, czy może się ruszać. Jeśli tylko się potłukł, ból osłabnie po dwóch, trzech minutach. Wtedy możesz pomóc mu wstać. Jeżeli jednak ból nie pozwala mu ustać na nogach, powinien się położyć. W takim wypadku koniecznie wezwij pomoc.

Jest ranny i krwawi

Zranienia mogą się czasem zdarzyć np. przy zderzeniu z innym narciarzem, gdy łatwo o spotkanie z ostrą krawędzią narty lub kijkiem. Jeśli krwotok jest obfity, wezwij pomoc. Zanim ona przybędzie uciśnij ranę, by zmniejszyć krwawienie. Użyj do tego np. koszuli lub chustki. Przyciskaj je do krwawiącego miejsca lub zawiąż na kończynie, powyżej rany. Taka opaska nie powinna jednak ściskać rany dłużej niż godzinę (gdy krew nie dopływa do tkanek, te obumierają).

Bardzo boli go noga lub ręka

Zapytaj, czy może nią poruszać. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić bez wielkiego bólu, kończyna jest prawdopodobnie złamana lub zwichnięta. Wtedy wezwij pomoc. Jeśli ma ona nadejść szybko (w kilka minut), nie ruszaj chorej kończyny, jednak gdy na ratowników trzeba zaczekać dłużej, unieruchom ją (każdy jej ruch będzie dla pechowego narciarza bardzo bolesny). Nie zmieniając pozycji kończyny, przywiąż ją np. szalikiem do narciarskiego kijka, gałęzi lub do narty.

Nie próbuj wyprostować chorej ręki lub nogi, jeśli leży ona w nienaturalnej pozycji! Takie działania, podobnie jak zzuwanie z chorej nogi buta, niepotrzebnie sprawią poszkodowanemu ból i mogą znacznie pogłębić uraz. Okryj go swoją kurtką lub swetrem, by nie wyziębił organizmu zanim przyjedzie pomoc.

Zaraz po upadku boli go głowa

Jeżeli do tego leci mu krew z nosa lub ma chwilowe problemy z pamięcią (np. pyta "gdzie jestem"), to znaczy, że mógł doznać wstrząsu mózgu. Nie zostawiaj go bez opieki, nawet jeśli już po chwili zapewnia, że dobrze się czuje. Nie powinien też samodzielnie zjeżdżać ze stoku, bo może stracić przytomność: pomóż mu usiąść na ziemi i wezwij pomoc.

Nieprzytomny? dzwoń po pomoc!

Jeśli nie możesz nawiązać żadnego kontaktu z poszkodowanym narciarzem, nie reaguje on na twoje pytania, natychmiast zadzwoń do GOPR; potem przystąp do akcji:
•jeśli oddycha ułóż go na boku, z dolną nogą ugiętą w kolanie, górną ręką pod policzkiem, a dolną wyciągniętą wzdłuż ciała (to tzw. pozycja boczna ustalona). Jeśli możesz, okryj go czymś, by nie przemarzł i czekaj na ratowników. Jeżeli jednak nieprzytomny leży w nienaturalnej pozycji, może mieć połamane kończyny lub kręgosłup. Wtedy nie przekręcaj go na bok, a tylko upewnij się, że nie ma kłopotów z oddychaniem;
• jeśli nie oddycha (nie widać ruchów klatki piersiowej, nie czuć oddechu); sprawdź, czy bije mu serce (przyłóż mu palce do tętnicy szyjnej, po obu stronach tchawicy). Włóż mu palec do ust, by sprawdzić, czy nie krztusi się śniegiem lub własnym językiem. Połóż go płasko na plecach, odchyl mu głowę do tyłu i zaciśnij palcami nos. Weź głęboki wdech i wdmuchnij powietrze w usta nieprzytomnego. Rób to co dwie sekundy.

Jeśli nie wyczułaś pulsu, sztuczne oddychanie trzeba połączyć z masażem serca: obie ręce oprzyj na dolnej części mostka i naciśnij mocno, tak, by klatka piersiowa leżącego wyraźnie się ugięła. Po każdych 15 uciśnięciach mostka dwa razy wdmuchuj mu powietrze do płuc. Rób to do czasu, gdy przybędzie pomoc.

Wpisz do komórki numer ratunkowy w polskich górach 0601 100 300i telefon alarmowy GOPR (numer kierunkowy danego województwa: (XX) 985."

Tekst pochodzi z magazynu Samo Zdrowie


#29575 KODEKS FIS - Dekalog narciarski

Napisane przez SkiForum w 21 październik 2005 - 21:24

Kodeks FIS jest zbiorem reguł obowiązujących na stokach całego świata, zapoznaj się z nim zanim wyruszysz na trasy.


1. Wzgląd na inne osoby
Każdy narciarz powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa dla innej osoby i nie powodować żadnej szkody.

2. Panowanie nad szybkością
Narciarz może zjeżdżać z szybkością stosowną do swoich umiejętności, rodzaju i stanu trasy oraz pogody.

3. Wybór kierunku jazdy
Znajdujący się na stoku narciarz, który za względu na lepszą widoczność z góry, dysponuje większą możliwością wyboru trasy jazdy, musi wybrać taki tor jazdy aby uniknąć wszelkiej możliwości zderzenia z narciarzem znajdującym się poniżej na stoku.

4. Wyprzedzanie
Wyprzedzanie może następować zarówno po stronie dostokowej jak i odstokowej, po stronie prawej lub lewej, lecz w takiej odległości, która pozwoli uniknąć potrącenia wyprzedzanego.

5. Przejazd i krzyżowanie torów jazdy
Narciarz, który przystępuje do zjazdu na trasie lub pólku narciarskim, powinien sprawdzić, patrząc w górę i w dół, czy nie spowoduje niebezpieczeństwa dla siebie i innych. To samo obowiązuje go przy każdym ruszaniu z miejsca po chwilowym zatrzymaniu.

6. Zatrzymanie się
Tylko w razie absolutnej konieczności narciarz może zatrzymać się na trasie zjazdu, zwłaszcza w miejscach zwężeń i miejscach o ograniczonej widoczności. Po ewentualnym upadku narciarz winien usunąć się z toru jazdy, tak szybko jak jest to możliwe.

7. Podchodzenie
Narciarz powinien podchodzić tylko poboczem trasy, a w przypadku złej widoczności powinien zejść zupełnie z trasy. To samo zachowanie obowiązuje narciarzy którzy pieszo schodzą w dół.

8. Stosowanie się do znaków narciarskich
Każdy narciarz winien stosować się do znaków narciarskich, ustawionych na trasach.

9. Wypadki
W razie powstania wypadku każdy, kto znajdzie się w pobliżu, powinien udzielić poszkodowanym pomocy.

10. Stwierdzenie tożsamości
Każda osoba wmieszana w wypadek, lub będąca jego świadkiem, jest zobowiązana podać swoje dane osobowe.


FIS - International Ski Federation


#16549 Oznakowanie tras narciarskich

Napisane przez SkiForum w 25 październik 2006 - 22:09

Znaki informacyjne:

Dołączona grafika - oznaczenie miejsca, gdzie umieszczony jest telefon zwyczajny lub bezpośrednie połączenie z pogotowiem ratunkowym

Dołączona grafika - oznaczenie miejsca, gdzie umieszczony jest telefon zwyczajny lub bezposrednie połączenie z pogotowiem ratunkowym

Dołączona grafika - punkt sanitarny (pierwsza pomoc)

Dołączona grafika - punkt transportu poszkodowanych


Trudność trasy:
bardzo łatwe - zielony - do 15% (9°) średnie nachylenie, 21% (12°) maksymalne
łatwe - niebieski - 17-21% (10-12°) średnie nachylenie, 30% (17°) maksymalne
trudne - czerwony - 21-29% (12-16°) średnie nachylenie, 40% (22°) maksymalne
bardzo trudne - czarny - ponad 29% (16°) średnie nachylenie, 53% (28°) maksymalne


#416390 Do wszystkich którzy znają NIKO130

Napisane przez van w 27 listopad 2012 - 12:31

Witam
Dziś rozmawiałem z żoną Jurka...i Jurek od paru dni (3) jest "przytomny", samodzielnie oddycha bez respiratora, lekarzom udało się przywrócić prawie wszystkie funkcje życiowe, czyli serce pracuje normalnie, oddycha sam, nerki (nie pracowały, konieczne były dializy) i inne organy wewnętrzne pracują samodzielnie...oprócz niestety mózgu, który był niedotleniony przez jakiś czas, Jurek jest niewładny, nie kontaktuje ani otoczenia, ani bliskich...porusza tylko oczami
Akcja ratunkowa po wypadku była podjęta prawie odrazu, gdyż zdarzenia miało miejsce podczas rajdu konnego w którym brało udział 18 osób i wstępne czynności reanimacyjne były podjęte zaraz po osunięciu się Jurka z konia, jednak wystąpiło niedotlenienie mózgu , gdyby nie to, to lekarze na dzień dzisiejszy mówią iż reszta czynności życiowych jest ok i pacjent mógły wracać do zdrowia...no właśnie ale:(
Bądzmy jednak dobrej myśli

Pozdrawiam


#410039 Konfesjonał Narciarski

Napisane przez Miś Yoggi w 27 październik 2012 - 13:56

Lat temu 30 z okładem , początek maja , Kasprowy. ostatni zjazd w sezonie. Słońce grzeje więc żal jechać , ale wszystko co dobre kiedyś się kończy , pytam chłopaków z kolejki jak ze śniegiem na dole nartostrady do Kuźnic. Miękko ale trochę śniegu jeszcze jest. Trasę znam na pamięć , pusto wszyscy prawie już pojechali no to daję bo wiem że jak nie nabiorę szybkości na górze to mnie czeka na dole praca kijkami ładnych paręset metrów. Fajnie się jedzie jeszcze tylko jeden ostry w lewo, prawo i prosta. Wchodzę w lewy i zastaje taki obrazek – przy lewej stronie na resztkach śniegu stoją dziewczyna tyłem do kierunku jazdy wystawiając swe oblicze do słoneczka. Pozostała część trasy to kałuża wody na resztkach śniegu z pod którego widać ziemię. Mam dwa wyjścia – dziewczyna, kałuża. Jako dobrze wychowany wybieram kałużę domyślając się co będzie. Nie zwiodłem się w moich przypuszczeniach – narty zostały ( uczucie jak by podczas biegu ktoś złapał cie za nogi ) a ja lecę . Odruchowo zasłaniam rekami głowę i walę całej siły klatą w ziemię ,słyszę tylko pisk dziewczyny i tracę poczucie czasu . Leżę i zastanawiam się co ja tutaj robię, palce się ruszają , ręce, nogi w porządku, pomału wstaję dookoła pusto narty równiutko stoją na środku błotno – śnieżnego bajorka . Zapinam narty i pomalutku jadę , mijam prawy zakręt i powraca obraz zanim poleciałem. dziewczyna , bez nart ale tym razem idzie w moją stronę, staję a ona zestresowana czy nic się nie stało , bo to jej wina, ale jak tak leciałem i upadłem to się przestraszyła i pojechała , ale sumienie ją ruszyło i postanowiła sprawdzić czy żyję , i że w ramach przeprosin zaprasza mnie na obiad do baru Pod Nosalem. Razem doczłapaliśmy do Kuźnic , i potem tak się jakoś porobiło że ta dziewczyna jest od 34 lat moją żoną. Tak że czasem warto zaryzykować i wjechać na pełnym gazie w ostry zakret.


#148 [Artykuł] Dobór nart

Napisane przez marko2k w 07 listopad 2005 - 20:08

Producenci sprzętu narciarskiego zasypują nas nowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, oferując w kolejnych sezonach nowe produkty, kuszące i wyzywające. Wiele z tych nowinek, ma charakter czysto reklamowy, ale są i takie, które dają do myślenia, nie rzadko otwierając nam oczy na nowe rozwiązania w narciarstwie.

Każdy zadając pytanie - Jakie narty mam sobie kupić? - oczekuje konkretnej odpowiedzi. Pytanie to można porównać do pytania - Jaki samochód powinienem sobie kupić?
Najlepiej jest przejść się do salonu samochodowego, porozmawiać ze sprzedawcą: do czego służyć ma ten samochód, czego od niego się oczekuje, ile może kosztować. Pooglądać każdy z osobna, po dotykać, przejechać się nim i po przespanej nocy, wrócić tam i kupić.

Podobne zasady zaczynają obowiązywać w narciarstwie. Dobre zimowe wyposażenie narciarskie jest kosztowne, dla tego wyboru tego należy dokonać bardzo rozważnie.

Obecnie dostępne są publikacje, w których można poznać opinię testerów o wybranych modelach nart. Jest to jednak ocena wystawiona przez testerów, z którą w ostateczności możemy się nie zgodzić. Najlepiej jest samemu wziąć udział w teście, co może być kosztowne, lub wypożyczyć narty dla próby w szanującej się wypożyczalni, lub szkole narciarskiej, w której można wypróbować kilka par nart, pod okiem instruktora tłumaczącego w jaki sposób na danych nartach powinno się jeździć i czego się po nich spodziewać.

Nie kupuje się wówczas "kota w worku", lecz dokonuje świadomego wyboru.

Narty obecnie produkowane są w następujących grupach: RACE, FUN, CROSS, ALLROUND, EASY i INNOWACJE FUN CARVINGOWE. We wszystkich grupach znajdują się narty trudniejsze i łatwiejsze, podobnie jak w nartach tradycyjnych S, A, L. Daje nam to olbrzymi wachlarz wyboru właściwych nart dla siebie.

Możemy wybrać narty uniwersalne - do wszystkiego po trochu, lub zdecydować się na narty profesjonalne z danej grupy. Jeżeli fundusze pozwalają, optymalnie było by mieć kilka par nart. Do ścigania się, należałoby wybrać sobie narty przed samym startem, dopasowując promień nart do ustawionego przejazdu. Można też z góry nastawić się na narty gigantowe lub slalomowe. Ostatnio, narty slalomowe zaskoczyły chyba wszystkich, szczególnie tradycjonalistów. Najdumniejsza ostoja tradycji - narta slalomowa, jest obecnie uniwersalną nartą fun carvingowa. Dla techniki tradycyjnej zostaje allround carving. Do jazdy poza trasami cross carving. Innowacje fun carvingowe, to dobra zabawa, lecz szczególnie szybkie i skuteczne szkolenie carvingowe. Dla wszystkich chcących a bojących się easy carving.

Omawiając poszczególne grupy nart, nie będę wdawał się w szczegóły związane z parametrami nart, gdyż one się wciąż zmieniają.

Narty z grupy RACE podzielić można na gigantowe, race carvingowe, przechodzące ostatnio rewolucyjne zmiany narty slalomowe (zaliczane również do fun carvingu R 12 -16 m).

Wszystkie narty z tej grupy zaprojektowane są dla profesjonalnych narciarzy, aktywnie uczestniczących w zawodach. Do jazdy na dużych prędkościach, dynamicznie, agresywnie. Na stoki strome, twarde, dobrze przygotowane. Na polskich, dziurawych i nie przygotowanych stokach często pękają. Narty z tej grupy należy dobierać indywidualnie według zaleceń producenta.

Narty z grupy FUN CARVING (również SLALOM CARV) są to narty krótkie, o głębokim taliowaniu. Na stoki twarde, dobrze przygotowane. Najlepsze do zabawy w narciarstwo. Czysta jazda na krawędzi, zmrożony sztruksik na nich - to czyste szaleństwo.

Podobnie jak w poprzedniej grupie narty należy dobierać indywidualnie według zaleceń producenta.

Narty z grupy ALLROUND są nartami najbardziej zbliżonymi do nart tradycyjnych. W zależności od głębokości taliowania, znajdują się tutaj narty bardziej tradycyjne, lub bardziej carvingowe. Uniwersalne narty w każdym terenie dla dobrze jeżdżących narciarzy.

Narty z tej grupy należy dobierać według zaleceń producenta. Im narta bardziej taliowana, tym krótsza (okolice wzrostu), narta mniej taliowana - dłuższa (+ 10 cm wzrostu). Dla narciarzy dobrze jeżdżących dłuższa (+ 10 cm wzrostu), dla słabszych krótsza (okolice wzrostu)

Narty z grupy CROSS są nartami zbliżonymi do grupy allround, jednakże szerszymi na całej długości, co daje im większą wyporność, pomagającą w jeździe poza trasami. Narty na nieprzygotowane trasy, dzikie tereny. Można je stosować jako narty uniwersalne, do wszystkiego, szczególnie na polskie trasy.

Dobór podobnie jak w grupie allround.

Narty z grupy EASY łatwe, proste i przyjemne do stawiania pierwszych kroków. Idealne do nauki i delikatnej, "kobiecej" jazdy.

Narty z tej grupy dopasowywać do wzrostu

Narty z grupy INNOWACJE FUN CARVINGOWE - "śmieszne" ale ciekawe. Mało kto podchodzi do nich poważnie, a można na nich poważnie pojechać. Bardzo dobre narty, przyrządy szkoleniowe, uczące pokory, czucia stopy, zrównoważonej pozycji. Rewelacyjne do nauki carvingu, szczególnie dla osób mających kontakt z łyżwo - rolkami Bardzo fajna zabawa, praktyczna nauka.


Marek Ogorzałek, ogorzałek carving s’cool


#414225 Do wszystkich którzy znają NIKO130

Napisane przez NIKO130wnuczka w 16 listopad 2012 - 13:27

Drodzy Forumowicze. Przepraszam za kilka dni nieobecności na forum. Niestety nie mogę nic dodać na temat zdrowia mojego kochanego Dziadka. Cały czas śpi, śpi i oddycha przez respirator, zmiany w mózgu ma ogromne. Od lekarzy słyszymy raczej tylko, że są zobowiązani podtrzymywać organizm przez 6 miesięcy przy sztucznym oddychaniu. Chociaż dawno nie płakałam, znowu zalewam się łzami. To jest takie ciężkie i niemożliwe. Nie chciałabym stracić jakichkolwiek nadziei, choć to jest bardzo trudne. Wiem, że jesteście z nami i za to dziękuję.
Życzę udanego narciarskiego sezonu, moi drodzy.
P.


#131395 Radość .... jak?

Napisane przez jark w 03 marzec 2008 - 11:18

Ostatnimi czasy poszperałem troszkę na forum, szukając interesujących mnie informacji. Siłą rzeczy przeczytałem masę starych postów ... znalazłem.
Jednak nie o tym chciałem pisać.

Przedzierając się przez ogromna ilość skądinąd bardzo przydatnych porad, nasunęło mi się takie małe pytanko – czy my przypadkiem (forum) nie stajemy się za bardzo techniczni ? gdzie w tym wszystkim jest miejsce na radość? Gdzie, w całym tym technicznym profesjonalizmie, zwykły (przepraszam za to określenie) użytkownik stoku ma odnaleźć to co w narciarstwie najpiękniejsze – radość z jazdy i przebywania na stoku? Mam nieodparte wrażenie, że brniemy w ślepą uliczkę. Rozumiem i zgadzam się z tym, że podnoszenie swoich umiejętności jest radością i to niezaprzeczalną ale.... no właśnie, zawsze jest jakieś ale. Producenci nart robią wszystko, by produkowany przez nich sprzęt stawał się coraz bardziej przyjazny (skrót myślowy) dla zwykłego śmiertelnika, by w zasadzie każdy mógł zaznać radości narciarstwa. My natomiast (mam takie odczucia) robimy wszystko by to co inni starają się ułatwić,... skomplikować. Przecież nie każdy chce być zawodnikiem Pucharu Świata, nie każdy chce jeździć na tyczkach, nie każdy ma zapędy zawodnicze, nie każdy chce jeździć perfekcyjnie itd., itd., itd.
Każdy natomiast, a przynajmniej ogromna większość (wystarczy popatrzeć na stoki) chce po prostu jeździć na nartach, wypoczywać na stoku i cieszyć się tym wszystkim co ze sobą narciarstwo niesie.
Mam wrażenie (nie jest to tylko moje odczucie), że do każdego kto chce zacząć przygodę z narciarstwem, podchodzimy tak jakby był to potencjalny, perfekcyjnie jeżdżący zawodnik PŚ. W większości przypadków (95%), to ktoś, kto chce po prostu zacząć jeździć rekreacyjnie na nartach, bo to mu się podoba i tyle, a bardzo często aż tyle. Te 95% użytkowników stoku, nie jest zainteresowana tym jakim stylem jedzie, dla tych osób ważne by jechać w ogóle, by nie leżeć na stoku przy każdym skręcie, panować w pełni nad nartami, potrafić bezpiecznie zjechać, nie stwarzając / unikać niebezpieczeństw. Ile z tych 95 % da się przekonać by skorzystało z rad instruktora? 5%, 15% .... i zapewne nie więcej - to i tak byłby sukces. Oczywiście wraz z ze wzrostem umiejętności, wzrasta poziom bezpieczeństwa (przynajmniej z założenia) ale tak naprawdę ile osób te umiejętności podnosi?
Jest na forum kilku instruktorów (szacunek dla Was za to, że chce się Wam poza stokiem stukać w klawiaturki i dzielić swoim doświadczeniem) – ilu Waszych podopiecznych zgłosiło się do Was ponownie? ilu narciarzy przyszło i powiedziało „chcę poprawić/udoskonalić swoją jazdę”? .... śmiem twierdzić, że promil ogółu - prawda?
Dlaczego tak się dzieje? ..... to chyba kluczowe pytanie.
Dlatego dajmy może pokój wszystkim słownym przepychankom dotyczącym takiego czy innego nazewnictwa, takiego czy innego stylu jazdy, takiej czy innej techniki itd. .... skupmy się natomiast na tym by narciarstwo stawało się coraz bardziej bezpiecznym (skoro staje się / stało powszechne), by ludzie jeździli dobrze, panowali w pełni nad nartami i byli świadomi tego co w narciarstwie jest niebezpieczne. A z drugiej strony by narciarstwo nie kojarzyło się tylko z perfekcjonizmem wykonanych technik i pucharem świata. Jak to zrobić? Jak sprawić by ci którzy, w całym sezonie jeden tydzień spędzają na nartach (ogromna większość), jeździli dobrze i bezpiecznie? Jak dokonać rzeczy niemożliwej, czyli doprowadzić do sytuacji gdzie samodzielnie na stoki będą wychodzić ludzie posiadający jakiś (określony), minimalny poziom umiejętności? Jak
ich przekonać do korzystania z rad instruktorów?
Ale z drugiej strony nie zabierać ani nie ograniczyć radości.
Na dzień dzisiejszy możemy pisać setki wywodów o wyższości jednej techniki jazdy nad druga, o wyższości jednej narty nad inną, o producentach itd. a i tak gro użytkowników stoku będzie jeździło na tym co zobaczy w reklamie lub u znajomych, wciśnie im sprzedawca, lub po prostu na tym co wpadnie im w ręce (również skrót myślowy). Ponadto będzie jeździło jakoś, czyli po prostu jeździło. Nie są ludzie zainteresowani podnoszeniem poziomu swoich umiejętności, bo po prostu szkoda im na to czasu a często po prostu pieniędzy – tak mi się wydaje.

Nie jestem broń Boże zwolennikiem bylejakości i samoograniczania się, co najwyżej skrajnościom.
Oczywiście nie chodzi mi o jakąś radykalną zmianę frontu, raczej o przychylniejsze patrzenie na innych, przede wszystkim jeżdżących rekreacyjnie (95%). Dlatego moim zdaniem pomagajmy, doradzajmy, uczmy ale pokazujmy przy tym piękno narciarstwa, jego inne poza lub dookoła stokowe aspekty, uczulajmy na bezpieczeństwo i nie koniecznie to wszystko musi być widziane przez pryzmat perfekcyjnie wykonanych ewolucji.
Pokazujmy radość narciarstwa a nie tylko wylany pot w trakcie ciągłej, permanentnej nauki.

Licze na to, że nie zostanę zlinczowany / rozumiem, że nie wszyscy zgodzą się z tym co napisałem (sory za chaos) a tak naprawdę to mam cichą nadzieję, iż mających inne zdanie będzie dużo, wszak dążenie do doskonałości winno być celem, każdego działania / człowieka.

PS. Mam stare nawyki i wcale mi to nie przeszkadza a wręcz odwrotnie. Z jazdy na nartach czerpię przede wszystkim radość, bo radość w narciarstwie jest dla mnie najważniejsza, sam pobyt na stoku to już ..... / potrafię ich też nie mieć (nawyków). :)


#31515 Oblicz promień skrętu swojej narty - zapraszam do testowania!

Napisane przez TT w 01 grudzień 2006 - 21:02

Stworzyłem narzędzie w programie Microsoft Excel służące do liczenia rzeczywistego promienia skrętu nart. Można porównać wynik z wartością podaną przez producenta. Dodatkowo można podać własną wartość nachylenia do stoku (standardowo producenci liczą R pod katem 45st.), a program obliczy, jaki wtedy skręt będzie wykonywać nasza narta. Więcej szczegółów zawarte jest w pliku.

Zapraszam do pobierania: www.tomaszajac.webpark.pl/promien_skretu.xls Ten link nie wszystkim działa. Dlatego plik dodałem również jako załącznik do tego posta.

Co o tym sądzicie? Czy pomiary wychodzą wam zgodne z prawdą? Ja dla moich RX8 165cm R13m (podany przez producenta) otrzymałem wynik ok. 13,4m. Dla atomic GS9m 170cm R15 (podany przez producenta) otrzymałem R15,1
Pod jakim kątem jesteście nachylenii do stoku jadąc funem?



ps. Prosiłbym administratorą/moderatora, żeby przypiął ten wątek. Dziękuje.

Załączone pliki




#262682 Jak prawidłowo stać na nartach

Napisane przez Mitek w 11 styczeń 2010 - 11:03

Witam
Sporo ostatnio pojawiło się na forum filmików których bohaterowie mają duże kłopoty z prawidłową pozycja na nartach. Poniżej pare rad jak na sucho taka pozycje pocwiczyć:
Buty powinny Ci wymuszać dobra sylwetkę na sucho a jak sa za miekkie lub za niskie będzie troszke trudniej - warto o tym pamietac.
Zkładamy, że są OK więc:
Załóż buty, dopnij je lekko tak jak na poczatek dnia. Stań w butach w taki sposób aby ciężar ciała był równomiernie rozłozony na całej stopie, nogi lekko ugiete - tak jak wymusza but, golenie moga byc delikatnie oparte o języki ale pamietaj delikatnie.
Podstawa to równowmierny rozkład ciężaru na całej powierzchni stopy. Tułów lekko załamany w biodrach. Przedłużenie linii tułowia i goleni powinny tworzyc dwie proste równoległe. Ręce przed soba, lekko ugiete, trzymane swobodnie, mniej więćej w takiej pozycji aby dłonie trzymające kijki były na granicy zasięgu wzroku gdy ten skierowany jest przed siebie.
Nogi rozstawione naturalnie - na szerokość bioder. Zwróc uwage aby kolana przy ugieciu nie schodziły do wewnątrz - częsta kobieca przypadłość.
Wykorzystaj lustro aby kontrolowac postawę.
Jeżeli wszytsko jest OK czujesz że stopy obciążone są prawidłowo i pozycja jest stabilna, spróbuj teraz wykonywac ruch w przód i w tył ale wychodzący tylko ze stawów skokowych. Pozycja pozostaje niezmieniona a Ty powinieneś poczuć że rozkład cieżaru sie zmienia. Gdy jest na palcach - wychylenie, gdy na pietach odchylenie. Staraj sie na tyle kontrolowac ruchy aby buty nie odrywały sie od ziemi w żaden sposób.
Ten zakres ruchów to zakres bezpieczny w którym pozycja jest prawidłowa i stabilna.
Spróbuj obniżać i podwyższac pozycję. Pamietaj o równomiernym uginaniu stawów skokowych, kolanowych i bioder przy zmianie wysokości pozycji (równoległośc linii goleni i tułowia).
Pamietaj o kijkach i sposobiej ich trzymania - równolegle, talerzyki pare cm z tyłami wiązań.
Pamietaj o rekach - zawsze z przodu zawsze ugiete. Jeżeli masz z rękami kłopoty i w trakcie jazdy opadają i są prowadzone luźna wzdłuz tułowia to juz jestes odchylony - to najczęstszy błąd
Ręce sa bardzo ważne i staraj się nad nimi zawsze panowac.

To tak na poczatek.
Pozdrawiam


#138268 Taktyka bezpiecznego i przyjemnego narciarstwa

Napisane przez Mitek w 15 kwiecień 2008 - 11:28

Witam

Wszystko zaczyna się od samego pomysłu, żeby na narty jechać. Jechać ale gdzie i po co?

I tu już pierwsze pytania na które musimy sobie odpowiedzieć czyli:

- jak lubimy jeździc najbardziej
- jaki jest Nasz poziom jazdy
- czy jedziemy sami czy w grupie (rodzina)
- jak przedstawia się poziom pozostałych uczestników wyjazdu
- czy narciarstwo jest najważniejsze i jeździmy od rana do wieczora czy chcemy tez zakosztowac konkretnego apres ski.
- czy jestesmy zimnolubni czy raczej jestesmy zmarźluchami

Więc planując pamietajmy o:

- unikajmy miejsc czy tez centrów narciarskich modnych, rozreklamowanych i łatwo dostepnych(chyba że lubimy lansik ale wtedy cel wyjazdu jest inny i inne priorytety). Zawsze będzie tam drożej, zawsze bedzie tam tłok a co za tym idzie kolejki i niebezpiecznie na stokach.
-zwracajmy uwage na pogode jaka zazwyczaj panuje w miejscu (i czasie) w które chcemy jechac.
-w miare mozliwości kontrolujmy prognozy pogody w interesujących nas rejonach
- zbadajmy jakie trasy są w rejonie w który chcemy jechać – wiekszość tras powinna być na Naszym poziomie.
- nie ufajmy do końca opisom na stronach inetrnetowych, lepiej zapytac na forum lub skorzystac z kamery stokowej i od razu będzie wiadomo jakie warunki i ile ludzi.
- zadbajmy o dobre przygotowanie sprzętu narciarskiego
- pamietajmy o Naszej kondycji – o tym trzeba pamietac cały rok żeby miało sens!

Jeżeli już wybralismy jakieś konkretne miejsce starajmy się:

- dobrze poznac topografię narciarska rejonu. Mapki zazwyczaj sa dostepne w internecie albo koledzy i koleżanki z forum pomogą.
- zaplanujmy sobie przynajmniej w zarysie poszczególne dni Naszego narciarskiego wyjazdu. A więc np. na 6 dni:
1. Rozruch na łatwiejszych tarasach, po południu wycieczka rozpoznawcza
2. Jazda na tarsach o Naszym poziomie trudności
3. Dzień spokojniejszy może mały reścik (Zapasy sił i napalenie na narty już się skończyły lub kończą a organizm jeszcze nie do końca przestawił się na nowy rytm
4. Pokonujemy bariery, próbujemy nowego.
5. Cieszymy się z pokonania kolejnego poziomu wtajemniczenia
6. Żegnamy się ze wszystkimi trasami

Jak już jestesmy na miejscu i chcemy jeździć bezpiecznie to:

- wychodźmy na narty w miare wcześnie. Rano zazwyczaj jest najlepszy snieg i najmniej ludzi
- starajmy się układac Nasz dzień na nartach inaczej niż wiekszość. Wtedy kiedy najwiekszy tłok – róbmy przerwę. Wtedy kiedy wszyscy ida na obiad my jeździmy.
- pamietajmy o rozgrzewce przed jazdą
- starajmy się wybierać do dłużeszego pobytu trasy mniej uczęszczane, na uboczu, nie będące ciągami łaczącymi ośrodki lub centra narciarskie.
- pamietajmy o róznicowaniu wysiłku w zależności od pory dnia i Naszych zasobów kondycyjnych
- nie jeździjmy na siłę na granicy mozliwości, a w wypadku gdy chcemy próbować nowych rzeczy czy stoków nie wstydźmy się zaangażowac instruktora.
- zadbajmy o prawidłowy, stosowny do pogody i temperatury ubiór. Jeżdżenie w ciężkiej kurtce z polarem w słoneczny, ciepły dzień jest tak samo złe a nawet gorsze jak niedogrzanie przy mrozie.
- pamietajmy o zabezpieczeniu się przed słońcem (Włochy) kremy z filtrem, okulary
- przed rozpoczęciem zjazdu zaplanujmy jego trasę i miejsce kolejnego zatrzymania
- zwracjamy uwage na tzw. Fale . Na stoku ruch zawsze ukałda się w ten sposób, że po fali wielu narciarzy jest chwila pustego lub prawie pustego stoku – warto poczekac bo wtedy i bezpieczniej i przyjemniej.
- starajmy się planowac jazdę wykorzystując cała szerkośc trasy a nie tylko najbaradziej wyjeżdżone i uczęszczane przez wszystkich fragmenty
- zawsze dostosowujmy technike do warunków. Nie bójmy się jechac skretem z oporu czy łukami płuznymi – to świadczy o dorosłości narciarskiej a nie o tym że ktos jest słaby technicznie.
- miejsca niebezpieczne pokonujmy w sposób zdecydowany starając się utrzymać regularny rytm jazdy i kontrole nad prędkością
- nauczmy się upadać. Czasami lepiej upaść od razu w sposób kontrolowany niż walczyć o ustanie ryzykując kontuzje.
- bądźmy przewidywalni dla innych narciarzy, nie hamujmy gwałtownie bez powodu, nie zmieniajmy gwałtownie kierunku jazdy ani jej rytmu.
- zawsze gdy wjeżdżamy na nowy nieznany stok zatrzymajmy się i poobserwujmy chwilę a nastepnie pierwszy zjazd potraktujmy zapoznawczo nawet gdy jest to mały doskonale widoczny kawałek górki.
- stosujmy się zawsze do narciarskiego Dekalogu, myślmy i przewidujmy.
- pamietajmy o zasadzie ograniczonego zaufania
- służmy pomocą osobom potrzebującym, a zwłaszcza starszym narciarzom, którzy dopiero zaczynają (ze swojego krótkiego doświadczenia wiem, że jest ich wielu);
- bądźmy kulturalni w kolejce do krzesełka (lub do orczyka);
- nie opalajmy się, nie róbmy zdjęć, nie urządzajmy pogawędek na środku stoku

Pewnie jeszcze pare rad zostanie dopisanych. Myslę, że warto poracowac nad taktycznym przygotowaniem wyjazdu i świadomym poruszaniem się po trasach wtedy na pewno będzie mniej wypadków i więcj przyjemności.

Tego własnie zycze Wszystkim na nadchodzące sezony (choć ten jeszcze trwa)
Pozdrawiam